dostałem w gazetce bon, który odejmuje od wartości zakupów 50 zł pod warunkiem, że przekroczę 150 zł (czyli jak na kasie wybije 151 zł to po wczytaniu bonu zapłacę 101)
jak byście to rozegrali? w ostateczności kupię proszki do prania ale może ktoś ma więcej finezji