Forum w sam raz dla mnie. Od lat!!notuje wydatki, wpadłam w nałóg, którego
nie mogę się pozbyć, za to mam mnóstwo przemyśleń na ten temat.
Poza tym, czy tu się pisze o oszczędzaniu, czy o takim gospodarowaniu małą
kasą, by przeżyc i mieć wrażenie, że nie rezygnujemy z tego, co nazywamy
jakimś poziomem życia?
A wszystko zależy od sytuacji-czy pracujecie, czy nie, czy macie małe dziecko
(ci), czy większe.
Obecna moda na pampersy kosztuje olbrzymie pieniądze młodych rodziców
(współczuję), czy ktoś policzył, czy nie byłoby taniej wrócić do dawnych
sposobów? Z brakiem czasu nie wyjeżdżajcie, bo ja mam dwóch synów(odstęp
dwóch lat)i nie przerwałam pracy, nie miałam pod ręką pomocy rodziny,
walczylismy na zmiany z mężem.
Wiadomo, że jak się pracuje, to trudno robić tanie obiady, bo zazwyczaj są
pracochłonne, zwłaszcza jak domowi mają sobie pojeść. Zrobię pierogi na
obiad, a za dwie godziny szukanie po lodówce
Co do zapisywania wydatków: wieloletnie doświadczenie mówi, że pieniądze
wydaje się podobnie i oszczędzanie na kupnie np.tańszych kosmetyków umożliwia
zakup koniecznych rzeczy, które drożeją(np jedzenie)
W sumie pewne rzeczy potaniały-środki czystości, rozmowy przez komórkę, inne
podrożały.
Dla mnie oszczędzanie to możliwość odłożenia od razu po wypłacie na inne
konto konkretnej sumy i tak systematycznie każdego miesiąca, potem to tylko
kwestia gospodarowania resztą.