Dodaj do ulubionych

A może idea oszczędzania jest niewłaciwa

29.05.05, 17:10
kolega mówił: "nie wydajemy za dużo, za mało zarabiamy".
Może wysiłki nalezy kierować na bardziej skuteczne zarabianie...
Obserwuj wątek
    • margonik Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 02.06.05, 03:10
      Myślę, ze jest troszeczke niewłaściwa smile Ale z pewnością zaraz wszystkim
      podpadnę smile Nie mam na myśli dokładnie tego, że samo oszczędzanie jest złe.
      Warto oszczędzać, bo po co przepuścić byle jak kasę, jeśli można ją wydać na
      coś konkretnego? Powiem tak: na pewno warto _rozsądnie_ gospodarować pieniędzmi
      (od czasu do czasu pozwalając sobie na brak rozsądku). Ale przede wszystkim -
      trzeba jednak myśleć kategoriami obfitości. Tworzyć w swoim umyśle poczucie
      bogactwa, aby mogło być ono później stworzone w świecie rzeczywistym. Gdy
      brakuje pieniędzy, W PIERWSZYM RZĘDZIE POMYŚLEĆ, JAK JE ZDOBYĆ, a dopiero w
      drugim - jak zaoszczędzić. Czasami to, by zarabiać więcej jest bardzo realne.
      Tylko zamykamy się w swoim zawodzie, na swoim starym stanowisku pracy bez
      perspektyw, nie mając odwagi poszukać czegoś lepszego i odmienić swojego życia.
      A życie naprawdę daje sie odmienić. Można zapukać do lepszej firmy, można
      zmienić miasto, można nawet zmienić kraj. To bynajmniej nie ma być pochwała
      emigracji, ale po prostu uzmysłowienie, że takie zmiany są w gruncie rzeczy na
      wyciągniecie ręki. Człowiek w dążeniu do czegoś lepszego nie powinien chyba w
      pierwszym rzędzie oszczędzać, lecz zdobywać.
      • yatzekalexander Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 02.06.05, 17:54
        Trzeba po prostu zdobyc balans, pogon za zdobywaniem wiecej pienniedzy tez nie
        jest rozwiazaniem, nie ktorzy siedza w swoim zawodzie bo go lubia, mieszkaja
        gdzie sie im podoba
        • margonik Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 03.06.05, 01:08
          Pisząc o zmianie kraju nie miałam na mysli wyłącznie wyjazdów za pieniędzmi. Na
          świecie jest po prostu fajnie smile Znam ludzi, którzy wyjechali z Polski i teraz
          mieszkają na Costa Brava - w mieszkaniu z widokiem na morze, albo gdzieś nad
          oceanem, w przerwach na lunch surfując na falach. Świat jest taki piękny, że
          czasami sobie myślę, że nie na miejscu jest przesiedzieć całe życie w jednym
          miejscu smile Takie wrażenia, przeżycia, mają dla mnie większe znaczenie niż
          pieniądze. A w swoim poście chciałam po prostu wyrazić to, że nie trzeba się
          zamykać sie w świecie oszczędzania, jesli jest ono formą umartwiania się.
          Jeżeli tak jest, czyli w jakiś sposób CIERPIMY oszczędzając, to po prostu warto
          poszukać dla siebie lepszego życia. Niektórzy z moich znajomych, którzy
          mieszkają obecnie naprawdę w bajecznych miejscach (RPA, Hawaje, Malezja,
          Hiszpania, Prowansja) wcale nie startowało z pozycji ludzi zamożnych. Raczej
          odważnych smile
          • margonik Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 03.06.05, 01:14
            I oczywiście to nie musi być zagranica. Każdy lubi co innego i marzy o czymś
            innym.
            • vernalis1 Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 04.06.05, 19:59
              W całości podzielam Twoje zdanie/ia smile; ja też należę do
              ludzi ,którzy "szukają" oszczędzając przy tym smile Bo w tych czasach łatwo jest
              wydać nawet i przysłowiowy milion w ciągu paru tygodni, nie kupując nic
              sensownego smile Ja w tej chwili prowadzę własny biznes, kręci się na tyle
              dobrze ,że kupuliśmy mieszkanie(duże, na kredyt, na 10 lat, który mam zamiar
              spłacić wcześniej), może potem coś pobudujemy??- to jest jakby jedna ścieżka
              życia. Jest i druga- nie twierdzę, że będę prowadzić ten swój biznesik do końca
              życia, nawet nie myślę w tych kategoriach. Najlepszym przykładem na to jest
              fakt,że wzięłam się ostro za nauke angielskiego- najpierw na kursie
              (przypomniec, douczyć sie , odświeżyć) a na jesieni mam zamiar chodzić na
              konwersacje do rodowitego Anglika, który "ni wząb po polsku".Mam wykształcenie,
              które jest bardzo cenione min w Anglii- więc może to wykorzystam...Na pewno nie
              będę stać w miejscu, tylko dlatego,że właśnie tu i teraz jest mi dobrze, bo
              nigdy nie wiadomo jak bedzie za parę lat...Ja poprostu lubię wspinać się na
              szczyty. smile
              • yatzekalexander Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 06.06.05, 15:28
                Ja bylam ta osoba. Wyjechalam z Polski, ciagle sie pchalam na przod, skonczylam
                3 fakultety, potem studia podyplomowe, potem przeprowadzki za lepsza praca
                3krotnie i teraz chce zyc prosto i spokojnie.
                Czy macie dzieci?
                • vernalis1 Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 07.06.05, 10:03
                  Witaj!! Mamy synka, w tym roku od września idzie do pierwszej klasy
                  podstawówki smile Z drugim dzidzią jakoś nam nie wychodzi sad ; widać tak ma być.
                  Mały od dwóch lat chodzi na angielski (Helen Doron), chodzi sam , nie
                  przymuszamy go; zimą nawet obwieścił,że chciałby uczyc sie włoskiego..(hihihi).
                  Nie zgodziliśmy się. Dodatkowe zajęcia raz w tygodniu naszym zdaniem sa akurat.
                  Na język zapisaliśmy go w sumie za namową Pań pedagog i psycholog szkol. bo
                  mały najnormalniej nudził się w przedszkolu/zerówce(od dwóch lat pisze a od
                  ponad roku płynnie czyta)a jak się nudził- to broił"paskudnie". Panie
                  przedszkolanki jakoś się nie kwapiły,żeby specjalnie dla niego stworzyć
                  dodatkowy tryb zajęć. sad a nie chcieliśmy też odbierac mu dzieciństwa i posyłać
                  do szkoły rok wczesniej.(a to całkiem inna bajka...) A Ty? Też masz dzieci??
                  No i gdzie znalezliście swoje miejsce na ziemi?
                  Pozdrawiam. Dorota
                  • yatzekalexander Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 07.06.05, 20:24
                    fajnie ze cos o sobie napisalas. Wyjechalam z Polski majac lat 17, III klasa
                    liceum, nie chcialo mi sie bardzo wracac do Polski, taki glupi wiek,
                    przyjechali za mna rodzice i brat, duzo musieli sie wyrzec, by pomoc mi zdobyc
                    w Stanach jakies wyksztalcenie. Po roznych przygodach skonczylam medycyne.
                    Mieszkalismy w Massachussets, New Jersey, New York City (krotko), potem
                    Virginia, Maryland, potem wielka pomylka z Ohio i powrot to Virginii, niedaleko
                    Washingtonu-wydaje mi sie najlepszym miejsem do mieszkania, jest bardzo
                    przyjemnie, czyscotko, domki fajne, szkoly dobre, no i blisko Washingtonu,
                    ktory ma swietne muzea -ktore sa bezplatne
                    Mam 2 dzieci- wkrotce 14 latek-idzie w tym roku do szkoly sredniej, przypomina
                    mi twojego synka, nadal bardzo rozrabia w szkole jak sie nudzi, jestesmy z
                    niego dumni bo niedawno dostal sie do wymarzonej szkoly, takze dostanie sie to
                    Ivy league uniwersytetow jest o tyle blizsze.
                    12-letnia coreczka jest zupelnie inna, i w tej chwili dba tylko o swoje
                    kolezanki, ubrania i kosmetyczki-takze typowy nastolatek
                    Maz tez jest lekazem, studia skonczyl w Polsce, tutaj robil praktyke, ale
                    mielismy straszne przejscie, bo mial wypadek w '99 i o tej pory niepracuje
                    Czesc-Anka
                    Email-yatzekalexander@netscape.net
                    • vernalis1 Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 08.06.05, 09:06
                      Witaj!!! Dzięki,że odpowiedziałaś. smile
                      Żeby nie posądzono nas o prywatę- odpowiem na @.
                      Pozdrawiam. Dorota vernalis@wp.pl
                • framberg Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 29.09.05, 21:13
                  Ja podobnie.
            • iza2306 Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 10.06.05, 19:22
              jestem za - mam na utrzymanie niewiele pieniędzy (1500 netto + fuchy do 300 pln
              miesięcznie). ale taki mój wybór: nie czekałam do emerytury na spełnienie
              marzeń - już dziś mieszkam w Borach Tucholskich, na wsi, mam konie w swojej
              stajni i to co mam muszę wydać głównie na nie - bo je oswoiłam i jestem za nie
              odpowiedzialna.
              mój mąż podziela dokładnie mój punkt widzenia. i jesteśmy szczęśliwi.
              • sadelko_pimpka Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 19.06.05, 13:40
                Nie wierze,ze za 1500zl czy nawet 1800zl,jestes w stanie utrzymac chociazby
                tylko dwa konie,dom i siebie,chyba,ze maz zarabia duzo wiecej.Utrzymanie koni
                tam gdzie ja mieszkam to koszt okolo 700zl,razy dwa to 1400zl!Drazni mnie,ze
                ktos udaje,ze za takie pieniadze moze robic cuda-wianki,utrzymac konie i
                jeszcze Bog wie co!
                • framberg Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 29.09.05, 21:15
                  Jesteś niewierzący.
    • sqka Racjonalizacja 03.06.05, 12:42
      wydatków to podstawa.
      nie kupuję megaopakowań czegokolwiek, poza szamponem do włosów, bo moje
      gospodarstwo domowe liczy 2 osobników, wszystko czego dużo w końcu się nudzi i
      i tak trzeba wywalić. Nie robię zapasów spożywczych, za wyjątkiem tego co w
      puszkach i makaronu, kupuję ile mi potrzeba, nie ma presji że coś trzeba zjeść
      albo wyrzucić. Z reguły im mam wiecej w lodówce, tym więcej jem, nie mając
      potrzeby.
      Staram się zdeponować zaraz po wypłacie kilkaset złotych u ludzi, np w formie
      pożyczki dla siostry, żebym miała rezerwę gdy mi odda pod koniec miesiąca.
      Inaczej wydam ile mamsmile)
    • morgana_le_fay Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 09.06.05, 15:56
      Moja babcia hrabianka mawiała, że bogaci oszczędzają, a biedacy "dziadują".
      Przy czym zarówno "bogactwo" jak i "bieda" jest tu również użyte w znaczeniu
      mentalności. "Szlachetna" oszczędność jest cechą ludzi szlachetnych, a znam
      też współczesnych bogatych "dziadów" nuworyszy trwoniących pieniądze na prawo i
      lewo, co bywa po prostu niehumanitarne i niesmaczne.

      morgana.
    • akacjax Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 11.06.05, 17:46
      A o co chodzi w idei oszczędzania? Czy tylko chcemy mieć kasę na koncie? A może
      tu większość osób szuka sposobów jak przetrwać za małe pieniadze bo: takie ma
      albo chce (musi) część wydać na spłaty, czy coś podobnego?
      A ja mam takie wrażenie, że wydatki mnie gonią. Im zarobię więcej, tym więcej
      nagle muszę wydać(nie w formie bzdur) ale faktycznych potrzeb-nagłych, pilnych,
      koniecznych.
      • jackussi Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 12.06.05, 13:47
        Jest jak najbardziej wlaściwa ale oszczędzac trzeba tam, gdzie to rzeczywiśce ma
        sens. Np.paczka papierosów to ok 5 zł dziennie X 365 dni = 1825 zł rocznie x np.
        20 lat = 36500 zł (mały samochód)
        Nie warto palić smile)
        • akacjax Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 12.06.05, 18:52
          Czyli nie wydawać na bzdury, a zamiast tego odkładać na coś konkretnego. Jak na
          auto to czekać... 20lat?
          Ja oszczędzam na konkrety.Mam taka sytuację, że nie są to sprawy pierwszej
          kolejności-typu mieszkanie(to priorytet, na to nawet na kredyt bym sie zgodziła-
          ale już mam). Teraz oszczędzam na wyjazdy. Ustalam kwotę do odłożenia i tylko
          bardzo ważny powód może oddalić wyjazd(czyli ściągnąć kasę z tamtego
          przeznaczenia). Nie zarabiam na tyle, że mogłabym szybko odłożyć dużo (innymi
          słowy napełnić szklankę i pić z tego co się przeleje-a tak bym chciała).
          • jackussi Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 16.06.05, 07:40
            akacjax napisała:

            > Czyli nie wydawać na bzdury, a zamiast tego odkładać na coś konkretnego. Jak
            na
            >
            > auto to czekać... 20lat?

            nie o to chodzi. Chciałem pokazać ile znaczy 5 złotych smile
      • yatzekalexander Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 16.06.05, 17:46
        moja idea oszczedzania-nie miec dlugow, miec zasob na czarna godzine-polecane 2
        miesiace pracy, wyksztalcic dzieci-zeby one nie zaczynaly z dlugami-dwojka
        splacic dom przed emerytura-mam 38 lat
        wyjechac na wakacje gdzie sie chce, na tydzien mi wystrczy, ale w dobrym
        hotelu i nie myslec o kosztach
        Przy moich zarobkach powinno byc latwo wykonalne, a w rzeczywistosci nie jest
        • akacjax Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 17.06.05, 09:08
          Nie mieć długów-dług na dom jest jedynym akceptowalnym przeze mnie długiem.
          Na czarną nie zbieram, bo przyjdziesmile
          Zasób polecany-słyszałam dwuletnismile
          Wakacje-wyjechać gdzie chcę, bawić się dobrze, w dobrym towarzystwie
          (niekonieczny mi do tego najdroższy hotel, czy wielkie pieniadze, gorzej z
          doborowym towarzystwemsmile
          A tymi długami dzieci na początek, to nie rozumiem-pożyczka na szkołę? A może
          wystarczą szkoły publiczne, dzienne bez obowiazkowego czesnego?

          Wszystko będzie wykonalne, gdy tego będziesz chcieć, naprawdę.
          • yatzekalexander Re: A może idea oszczędzania jest niewłaciwa 17.06.05, 22:13
            akacjax napisała:

            A tymi długami dzieci na początek, to nie rozumiem-pożyczka na szkołę? A może
            > wystarczą szkoły publiczne, dzienne bez obowiazkowego czesnego?
            Mieszkam w Stanach, na razie chodza do szkol poblicznych, ale kiedys musialam
            placic bo byly kiepskie. Ogolnie mnie chodzi o studia, wybor jest pomiedzy
            stanowymi-ktore sa tanie i gdzie mieszkami sa dobre. Jedne jest zadowolone z
            tego wyboru, a drugie bardziej wybredne. Jak sie dostanie na dobry uniwersitet,
            nie moge mu odmowic, bo jednak w przyszlosci sie to liczy, nie chce zeby musial
            brac pozyczke na studia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka