Przetłumaczone z niemieckiego czasopisma evd-info:
Jeśli gdziekolwiek pali się mała lampka, natychmiast powinien włączyć się
dzwonek alarmowy. Wszystkie bowiem urządzenia pozostawione w funkcji czuwania
zamieniają się coraz częściej w istne pochłaniacze energii. Wieże,
telewizory, magnetowidy, komputery zużywają mianowicie nawet w rzekomym
uśpieniu znaczne ilości energii. Niemiecka Izba Energetyczna wyliczyła:
zużycie prądu w Niemczech w funkcji Stand-by zużywa moc dwóch elektrowni
atomowych. Środkiem zaradczym wydaje się być listwa zasilająca z
wyłącznikiem. Jedno przyciśnięcie wystaczy i dopływ prądu jest wyłączony.
Urządzenia z wyłącznikami mogą byc naturalnie wyłaczane bezpośrednio. Gdyby
wszyscy Niemcy włączali swoje urządzenia tylko do użytkowania, możnaby
zaoszczędzić, według wyliczeń niemieckiego Urzedu Środowiska, ponad 3,5
miliarda Euro rocznie. Aktualna lista urządzeń wraz z podanymi zużyciami
prądu przy funkcji Stand-by znajduje się na stronie
energielabel.de
Cóż, coś w tym jest, nieprawdaż?