mazel_tov
16.10.08, 19:51
Zacznę od tego, że lubie oszczędzać. Nie muszę, chce. Mam kilka produktów,
które jednorazowo na półce kosztują sporo, ale potem wykorzystuje je przez
bardzo długi czas.
I tak np. jest to ser parmezan, nie a'la parmezan tylko parmezan. Są tylko dwa
słuszne typy tego sera - parmigiano reggiano albo pecorino romano. Trzeba za
niego zapłacic od kilkunastu do ponad 30zł za 200gr.
Potem wystarczy tylko ugotować makaron, dodać odrobine oliwy w której chwile
leżał zmiażdzony ząbek czosnku i zetrzeć po ok. łyżce stołowej parmezanu na
porcję. Sprawdza się w opcji położenia na makaron kilku łyżek masła i również
posypania. To baza, do bazy można dodac niemal kazde warzywo.