Dodaj do ulubionych

6000 tysiecy..zl..

25.10.08, 22:53
Wyplaty na reke to duzo czy malo?I juz tlumacze dlaczego pytam.
Mieszkamy 20 lat poza granicami kraju myslimy ciagle o powrocie do Polski.I
nadarza sie okazja pracy dla meza w Polskim oddziale firmy
i tyle by mniej wiecj zarabial.I teraz pytanie czy za taka kwote
mozna utrzymac 2 malych dzieci samochod i mieszkanie.Pytam Was bo w moim
mniemaniu jestescie ludzmi oszczednymi a ja tez taka jestem.
Napiszcie prosze calkiem obiektywnie.I chcialam dodac ze to pytanie
to nie jest jakas prowokacja.Za odpowiedzi dziekuje.
Obserwuj wątek
    • mazel_tov Re: 6000 tysiecy..zl.. 25.10.08, 23:22
      6 tysięcy to kwota która nie pozwoli wam umrzec z głodu, nie bedziecie musieli
      sprzedac samochodu ani spać pod mostem. nawet odliczając z 2 tys na wynajem
      mieszkania, chyba, ze macie, to problem odpada.

      W kazdym razie, jeżeli chcecie wrócic, to 6 koła wystarczy, ale musisz być
      świadoma, że na wakacje dla całej rodziny będziesz już musiała z tego odkładać.

    • mywork Re: 6000 tysiecy..zl.. 25.10.08, 23:39
      Jeśli nie będziecie mieli jakiś większych kredytów do spłacania to kwota jest
      przyzwoita. Moja 4-os. rodzina (2 dorosłych + przedszkolak + niemowle) utrzymuje
      się za ok. 4 tys. W tej kwocie są bieżące wydatki na jedzenie, opłaty, opłaty za
      przedszkole, ubezpieczenia, paliwo, ubrania, basen dzieci, wyjścia do kina czy
      restauracji od czasu do czasu, itp. Nie ma w tym budżecie pieniędzy na wakacje
      czy większe zakupy (typu szafa czy pralka) oraz rat kredytu za mieszkanie, to
      już z innej puli. Nie oszczędzamy jakoś specjalnie na jedzeniu, sporo idzie na
      ubrania dla dzieci bo wiadomo rosną jak szalone. Mieszkam w dużym mieście (800
      tys.) na zachodzie kraju.
      Tak więc kwota 6 tys. powinna spokojnie Wam wystarczyć na przyzwoite życie.
      Trochę może być ciężko jeśli będziecie chcieli posłać dzieci do prywatnych
      szkół, bo to już mocno obciąża budżet. Drogie są też dojazdy jeśli
      zamieszkalibyście na wsi a do pracy i szkoły musielibyście dojeżdżać do miasta,
      bo wtedy często trzeba drugi samochód mieć. Wiesz, dużo zależy od tego gdzie
      będziecie mieszkać (im większe miasto tym drożej), czy musicie wynajmować
      mieszkanie czy będziecie mieli własne (nie na kredyt), planów w stosunku do
      dzieci - szkoły, nauka, sport, itp.
    • zonaniezona1 Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 08:40
      Mieszkam w dużym mieście.Parę lat temu na 3 osoby żyłam za około 7
      tys. miesięcznie z czego ponad tysiąc złotych szło na bieżace opłaty,
      1500 zł kosztowała szkoła syna, 500 paliwo ( fakt - na dwa
      samochody). Szaleństwa nie było.
      Teraz żyję co prawda na dwie osoby(siebie i syna) za połowę tej kwoty
      - stać mnie na oszczędne (ale naprawdę przyzwoite!) życie. Z tej
      kwoty dalej muszę przeznaczyć około 700 zł na opłaty, 500 zł na
      jedzenie ( wędlinę jem codziennie, syn jest mięsożerny - taki i
      obiady są zawsze mięsne!).
      Na co mnie nie stać...
      - na chodzenie po knajpkach,
      - na za częste chodzenie do kina ( syn za to chodzi do teatru raz w
      miesiącu , a i do kina co najmniej raz w miesiącu),
      - na prywatną szkołę dla syna ( aczkolwiek przyznam, że jestem
      zauroczona normalnym gimnazjum, gdzie poziom jest normalny, dzieci
      dobrze traktowane - a syn po prostu uwielbia szkołę - o wiele
      bardziej niż prywatną ....) - chodzi za to do prywatnej szkoły
      językowej na 4 godziny angielskiego ( w szkole ma 3), a niemieckiego
      uczy go w domu przecudowna studentka germanistyki ( 3 h)
      - na ciuchy , takie jak bym chciała smile)))
      Nie wiem do jakiego standardu jesteście przyzwyczajeni - ale mnie
      zastąpienie tabletek do zmywania W5 z lidla( 7zł) zamiast calgonitu
      (25 zł) i tym podobne rzeczy przyszło bardzo łatwosmile))).

      Natomiast nie jest to kwota na 4 osoby, która pozwoli Wam posiadać
      jakieś specjalnie duże nadwyżki budżetowe....

      • joko5 Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 09:54
        Jeśli i Ty będziesz zarabiać to będzie ok. Do niedawna żyliśmy w
        trójkę mając 7,5tys. Bez problemu przeprowadziliśmy remont, z
        bieżących wynagroszeń wyjeżdzaliśmy na wakacje, tylko markowe nowe
        ubrania, zakupy spożywcze w bardzo dobrych delikatesach. Żyliśmy bez
        kredytu, stałe opłaty ok. 1,5zł i potrafiliśmy jeszcze trochę
        odłożyć.
        Teraz jest nas czworo a kasy tylko 4,5tys z czego stałe opłaty to
        2,5tys. Nadal musimy kupować markowe ciuchy (przynajmniej dla mężą),
        nie ma mowy o odłożeniu czegokolwiek. Zrezygnowałam z firmowej
        chemii domowej na rzecz tanich zamienników, staram się planować z
        wyprzedzeniem zakupy spożywcze w hipermarketach a nie w drogich
        delikatesach. Jedyne z czego z nie zrezygnuję to ubrania i buty, ale
        nie ma już takich ilości jak dotychczas.
        Tak więc jeśli 6tys ma starczyć na Was wszystkich i musicie zachować
        wyższy poziom ubioru, to może być problem. Musicie policzyć ile
        będzie Was kosztować wynajem lub czynsz, ewentualna rata kredytu,
        paliwo, chemi i kosmetyki, art. spożywcze, ubrania, dojazdy, lekarz
        i lekarstwa, wakacje i hobby.
    • iberia.pl Re: 6000 tysiecy..zl..? to całkiem spora kasa 26.10.08, 12:44
      zakladam, ze mialas na mysli 6 tys. zl smile.
      Zalezy jakie miasto, jesli Wawa to wg mnie malo.
    • ula27121 Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 12:44
      Wg mnie średnio, ale da się spokojnie żyć.
    • kasiaaa1982 Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 14:08
      To wszystko zależy ile będą pochłaniać z Tego rachunki i czy Ty
      będziesz pracować. Nam z mężem zostaje po zapłaceniu za mieszkanie
      (własnościowe bez kredytu, bo po babci), i zapłaceniu wszystkich
      rachunków (w tym za komórki co miesiąc 200 zł) ok. 5500 zł. Połowę
      z tego, ok. 2500 odkładamy na konto i żyjemy spokojne, ale nie super
      luksusowo. Co prawda wyjeżdżamy co rok na wakacje w ciepłe kraje,
      nie oszczędzamy na kosmetykach i ubraniach, to nie uważam, że super
      nam się powodzi Chociaż jak na parę dwudziesto pięcio latków, pewnie
      też nie najgorzej.. No i nie mamy jeszcze dzieci...
      • dorotka.k1 Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 19:01
        kasiaaa1982 napisała:

        > Połowę z tego, ok. 2500 odkładamy na konto i żyjemy spokojne, ale
        > nie super luksusowo. Co prawda wyjeżdżamy co rok na wakacje w ciepłe
        > kraje, nie oszczędzamy na kosmetykach i ubraniach, to nie uważam, że supernam
        się powodzi

        odkładacie 2,5 tys. i nie uważasz że wam się powodzi? niektórzy tyle mają na 4
        osobową rodzinę...
    • dorotka.k1 Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 19:06
      Czytam niektóre posty i się zastanawiam, czy to aby na pewno jest forum o
      oszczędzaniu...
      IMHO jeśli ma się mieszkanie i nie spłaca kredytówi to 6 tys. w Warszawie na 2
      osoby i dwoje małych dzieci to według mnie jest zupełnie spora kasa - przy moim,
      umiarkowanie oszczędnym trybie życia dałoby się z tego odłożyć co najmniej 1000
      zł miesięcznie (zakładając że mam jeszcze drugie małe dziecko).
      • miska_malcova Re: 6000 tysiecy..zl.. 26.10.08, 20:56
        a ja się zastanawiałam, kiedy pojawi się taki post jak Twój.
        Przypominam więc: to jest forum "Oszczędzanie", a oszczędzają i biedni i bogaci.
    • beatrix_75 Re: 6000 tysiecy..zl.. 27.10.08, 08:53
      moim zdaniem tak - jest to kwota wystarczająca ...ale w Twoim
      przypadku
      1) na początek musisz zyc z ołówkiem w ręku ... ponieważ musisz sie
      przyzwyczaic do polskich cen , " przerobić "oferty sklepów ..ich
      asortyment ...
      2) ubrania :najlepiej kup tam gdzie mieszkasz troche ciuchów na
      zapas - wiadomo sa lepszej jakosci itp...( takze zapas majtek ,
      skarpet , rajstop )
      paradoksalnie rzeczy dla dzieci sa czasem drozsze niz dla
      dorosłych ...
      Generalnie :
      opłaty :czynsz , gaz/ prad ,tv . telefon , benzyna , przedskzole ,
      ubezp. to u mnie -1600-1800
      jedzenie - 1000-1400
      wiec dasz rade ..tylko jak pisałam wszystko zapisuj , porównoj
      ceny , przeliczaj .
      powodzenia!
    • niedzwiedzica_sousie Re: 6000 tysiecy..zl.. 27.10.08, 09:28
      moim zdaniem bardzo na styk, ale dużo zalezy od opłat stałych
    • serendepity Re: 6000 tysiecy..zl.. 27.10.08, 10:55
      To moze napisz w jakim kraju za ile utrzymujecie sie, to ktos to bedzie mogl
      porownac.
      Swoja droga powrot po 20 latach moze byc niezlym szokiem wink
    • mamusia79 Re: 6000 tysiecy..zl.. 15.11.08, 15:20
      dużo zależy od regionu, ceny bardzo się różnią między miastami, miasteczkami i
      wioskamismile
      My żyjemy za połowę tej kwoty i nie narzekamy wink
    • fortella Re: 6000 tysiecy..zl.. 15.11.08, 19:25
      6000 tysięcy to 6 milionów. Sporo.
      • mirka_sm Re: 6000 tysiecy..zl.. 15.11.08, 20:16
        -po pierwszy zalezy jakie miasto. jesli nie Warszawa, to powinno
        starczyc
        -po drugie: zalezy jakie oplaty stale. jesli warszawa to min. 2 tys
        na wynajem mieksznia, a nawet 2,5. Samochod pozera ok 700 zl
        miesiecznie (200-300 paliwo, nawet jesli sie niespecjalnie jezdzi,
        2500 ubezpieczenie OC+AC rocznie plus ze 2-3 naprawy wieksze
        rocznie), oplaty typu prad, komorki, bilet, tv to jakies 400 zl.
        Oczywiscie jesli nie pracujesz nie masz kosztow typu niania i
        przedszkole- inaczej juz sie nie wyrabiasz. Uslugi drogie, jedzenie
        bardzo drogie. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale Polska jest drozsza od
        wiekszosci krajow zachodnich. Jesli jestes przyzyczajona do swobody
        finansowej to jest za malo.
    • sorbek Re: 6000 tysiecy..zl.. 09.01.09, 20:32
      Ja mieszkam w małym mieście Olkuszu koło Krakowa u nas taki dochód na rękę to
      szczyt marzeń - mało kto tyle zarabia.
      Ale wiem ze w większych miastach jest gorzej - moje opłaty to ok 1000 zł
      miesięcznie zostaje 5000 życ nie umierać ( nam zostaje o 500 zł mniej i dzięki
      waszym radom odkładamy 2000 miesięcznie także jest ok) z tym że ja markowe
      ciuchy kupuje za 10-15zł wink
    • beatrycze123 Re: 6000 tysiecy..zl.. 09.01.09, 22:13
      Według mnie spokojnie wystarczy nawet i na Warszawę. Ktoś napisał, ze jedzenie w
      Warszawie jest bardzo drogie- niby czemu? Chyba że chodzi o jedzenie w
      restauracjach, bo ceny w hipermarketach takie jak i gdzie indziej w Polsce.
      Większość opłat pochłonie mieszkanie. No i na prywatne szkoły czy przedszkola to
      już trzeba by bardzo oszczędzać...
      • vierras Zgadzam sie, 6 tysiecy jest OK! 10.01.09, 00:45
        Zgodze sie ze 6 tysiecy to calkiem niemalo, nawet w Warszawie. Ale jest jedno
        wielkie ale: wszystko zalezy od tego jak jest z mieszkaniem. No i jaki styl
        zycia sie prowadzi (wiec to juz w sumie dwa ale).
        U nas jest tak: zarobki 5 tysiecy na reke, 2 doroslych i przedszkolak.
        czynsz 450
        rata kredytu 500
        oplaty (gaz, prad, internet, stacjonarny, kablowka)300
        komorki i karty miejskie 300
        przedszkole corki 400
        niania do okazyjnego odbierania corki z przedszkola i posiedzenia z nia
        wieczorem od czasu do czasu 300
        zycie czyli jedzenie i chemia 1500

        Zostaje nam okolo 1200 zl miesiecznie. Z tego spokojnie da sie ubrac nasza
        trojke, wyskoczyc do kina i teatru, kupic ksiazki i odlozyc na wakacje. Na
        wakacje odkladamy 300 zl miesiecznie, mam stale zlecenie na koncie ktore
        przelewam na subkonto oszczednosciowe. Jedziemy zawsze gdzies na dwa tygodnie z
        last minute albo gdzies w Polske i wydajemy okolo 5-6 tysiecy. Po prostu do
        oszczedzonej kwoty doliczamy tez to co normalnie bysmy wydali na zycie i
        rozrywki na miejscu, wiadomo ze latem nie placimy za nianie i za przedszkole.

        Jeszcze dwa lata temu mielismy prawie 8 tysiecy pensji bo pracowalismy oboje,
        wtedy bylismy na dorobku i urzadzalismy mieszkanie. Teraz pracuje tylko maz, ja
        koncze studia (czesnego nie licze bo oplacone z oszczednosci). Wlasciwie do
        pelni "luksusu"wink brakuje nam tylko auta, no ale jak dziecko wyroslo z wieku
        niemowlecego to zrezygnowalismy z niego swiadomie bo mamy blisko prace,
        przedszkole i jezdzilismy nim glownie do znajomych na zakupy, a ubezpieczenie,
        przeglady, paliwo itd. pozeraly 300-400 zl co miesiac. Taniej nam wychodzi
        zamowic zakupy online czy zamowic taksowke raz czy dwa razy w miesiacu jak mamy
        duzo gratow czy wracamy skads pozno.

        Mysle, ze za 6 tysiecy spokojnie da sie zyc w 3-4 osoby, ale tylko po warunkiem
        ze ma sie tanie mieszkanie i nie wiedzie zbyt rozrywkowego trybu zycia. My
        mielismy to szczescie, ze kupilismy mieszkanie w czasach gdy ceny byly jeszcze
        normalne, i zostalo nam raptem 10 lat smile) splacania, mamy tez niskie raty. Tyle
        ze zawdzieczamy to jedynie wlasnej pracy, zasuwaniu swego czasu na 2 etaty,
        zasuwaniu w upale na farmach w Anglii we wczesnych latach studenckich itd. i
        zbieraniu w ten sposob na porzadny wklad wlasny.

        Pewnie niektorzy, zarabiajacy po 10-20 tysiecy zl i gloszacy teorie ze "6
        tysiecy to bida z nedza" mysla, ze tacy jak my to minimalisci. Ale ja mam to w
        nosie, bo dla mojego poczucia swobody w wydawaniu pieniedzy i komfortu
        finansowego wystarcza to, co mam. Nie musze jesc wedlin po 80 zl za kg, wystrcza
        mi takie za 30, nie musze kupowac kremu za 300 zl, wystarczy mi taki za 50, nie
        bede szczesliwsza noszac portki od dolce&gabbany za 800 zl, wystarczy mi kappahl
        czy zara za 200 czy 300 zl! Nie musze jechac na wakacje all inclusiwe na Bora
        Bora do 10* hotelu z prywatnym Bradem Pittem w roli masazysty, wystarczy mi
        Santorini z last minute, ewentualnie fajna kwatera w Zakopanem i dobre polskie
        jedzenie. No, moze i minimalistka ze mnie.

        Planuje za pol roku wrocic do pracy, mysle ze doloze minimum 2 tysiace do
        naszego budzetu i naprawde nie oczekuje od losu wiecejsmile
        • ann_a30 Re: Zgadzam sie, 6 tysiecy jest OK! 10.01.09, 17:49
          O Matko, to my za 6,500-7,500 żyjemy sobie normalnie za granicą. Dwoje dzieci,
          dwa samochody - jeden na kredyt, samochód troszkę "ponad stan", ale to taki mały
          luksus, na który sobie pozwoliliśmy.
          • patrice7 ... 10.01.09, 22:35
            ja tez zastanawiam sie czy to na pewno forum o oszczedzaniu.
            6000 tys...
            • sorbek Re: ... 11.01.09, 09:02
              Ja sama słusznie zauważyłaś forum o oszczędzaniu a nie o ludziach którym nie
              starcza do pierwszego - cel jest taki żeby tak gospodarować żeby zostało jak
              najwięcej kasy smile
              Ja np chce oszczędzić na czarną godzinę,spłacić kredyt w rok a nie dwa jakie mi
              jeszcze zostały i wszystko co mamy zaplanowane ( np remont łazienki) zrobić za
              zaoszczędzone pieniądze a nie znowu brać kredyt.
              A potem może zmiana autka jak Bóg da i dalej będziemy tak zarabiać jak teraz smile
              ( choć nie zarabiamy kokosów - ale mnie wystarcza nie chce więcej nie jestem
              pazerna - wole sobie odłożyć niż mieć wszystko na tacy ) Bogaczom zazdroszczę
              jedynie tego ze nie muszą się martwić o przyszłość ja niestety takiego komfortu
              nie mam za to mam przykrą skłonność do zamartwiania się o przyszłość nawet jak
              jet dobrze - stąd też u mnie pomysł oszczędzania na czarną godzinę i niechęć do
              kredytów
    • isiah.thomas 6 milionów/mc to spora kasa, ja bym od razu brał 11.01.09, 20:13
      nt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka