drogo=zdrowo?

14.03.09, 10:51
Czytając to forum często trafiałam na opinie,że tanie jedzenie jest mniej
zdrowe. Rok temu myślałam tak samo ale zmieniło się to po chorobie córki. Ma
silną alergię i musieliśmy wykluczyć z diety sporo produktów, nagle okazało
się że można odżywiać się zdrowo i wcale nie jest to drogie Np.:
- zamiast kaszek ryżowych z dodatkami smakowymi, mała je kaszki ryżowe
naturalne , płatki owsiane, kasze manne, jęczmienną, kukurydzianą z dodanymi
świeżymi owocami sezonowymi lub zamrożonymi (jagody, maliny- warto pomyśleć
wcześniej)
- zamiast wędlin - pieczony schab, pierś z indyka
- jak dziecko nie je słodyczy to się ich nie domaga
- kupujemy tylko warzywa i owoce sezonowe (lub mrożone) jak pomyślę że owoc
musiał przypłynąć z Argentyny lub Chile by trafić do sklepu, to od razu
zastanawiam się czym był pryskany że się nie popsuł,
- kasza gryczana zamiast ziemniaków,
- danonki i inne słodkie jogurty to słodycze! zdrowiej kupić naturalny i dodać
własne owoce.

Z jedzenia tyle sobie przypominam może macie jeszcze jakieś propozycje?

I jeszcze pomyślałam o innych bezsensownych wydatkach na dzieci:
- chodziki i bujaki,
- śliczne malutkie sukieneczki, spodenki, bluzeczki z falbankami i buciki dla
leżącego niemowlaka (szkoda że nie pomyślałam wcześniej),
- chusteczki do pupy na codzień.
    • bosa.nowa Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 11:17
      Super ,ze Wasze dziecko zdrowosie odzywiasmile Ale nei dokonca sie z
      Toba zgodze.Zdrowe odzywianie jednak jest drozsze,drogie sa
      warzywa,drogie sa ryby ,lepsze gatunki miesa,wedlin-wszystko
      kosztuje.Nawet maka ta z pelnego przemialu kosztuje drozej niz biala
      ze sklepu! I popatrz jak wygladaja jadlospisy ludzi biedniejszych
      albo oszczedzajacych-jedza na okraglo proste weglowodany,dieta
      oparta jest na przetworach z bialej maki.Duzo cukru ,bialej
      maki,malo warzyw-wczesniej czy pozniej otylosc i cukrzyca II stopnia.
      • sadrab Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 11:40
        Napewno masz sporo racji tylko tak się składa że otyłość i cukrzyca II stopnia
        to choroby cywilizacyjne w krajach gdzie panuje "dobrobyt". Fakt że część
        produktów kupuję droższych (jajka i kurczaki tylko wiejskie, królik itp.), ale
        nie zgodzę się z tym że warzywa są drogie, szczególnie w sezonie.
        • magdalaena1977 Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 12:13
          sadrab napisała:

          > nie zgodzę się z tym że warzywa są drogie, szczególnie w sezonie.
          Ale teraz ? dzisiaj widziałam na targu pomidory po 18 zł za kilogram (ja kupuję
          w biedronce po 5 - 7 zł ).
          A jeśli się chce zdrowo odżywiać, to warzywa nie mogą stanowić tylko dodatku i
          trzeba ich kupić dużo.
          • sadrab Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 12:28
            Według mnie te pomidory raczej zdrowe nie są (i smaczne). My jemy tylko warzywa
            sezonowe teraz marchew, pietruszka, kapusta zwykła i kiszona, ogórki kiszone,
            buraki, cebula i własne przetwory i mrożonki.
            • magdalaena1977 Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 13:52
              sadrab napisała:
              > teraz marchew, pietruszka, kapusta zwykła i kiszona, ogórki kiszone,
              > buraki, cebula
              Z tego to dla mnie tylko ogórki kiszone i kapusta, bo reszty wyjątkowo nie lubię.
            • zbioczko Re: drogo=zdrowo? 16.03.09, 13:53
              sadrab napisała:

              > Według mnie te pomidory raczej zdrowe nie są (i smaczne). My jemy tylko warzyw
              > a
              > sezonowe teraz marchew, pietruszka, kapusta zwykła i kiszona, ogórki kiszone,
              > buraki, cebula i własne przetwory i mrożonki.

              z tym sezonem na te marchewki to lekko przesadziłaś jeszcze nie ma na to
              sezonu..zaczynają sie za to pomidorki i ogórki nasze krajowe i dla tego taka
              wysoka ich cena , a te z biedronki są importowane dla tego tanie..smile
        • miska_malcova Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 12:57
          sadrab napisała:

          > Napewno masz sporo racji tylko tak się składa że otyłość i cukrzyca II stopnia
          > to choroby cywilizacyjne w krajach gdzie panuje "dobrobyt".

          tak, ale przyjrzyj sie tym grubasom. Zwykle jedzą byle co, byle dużo.
          I nie są to ludzie majętni
      • only_marcopol Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 11:58
        bosa.nowa ja też się nie do końca zgodzę bo my oszczedzamy a nasze jedznie nie
        jest praktycznie wcale oparte na węglowodanach, a napewno nie bardziej niz
        sprzed oszczędzania. Jadamy sporo warzyw i owoców sezonowych. według mnie jak
        sie troche pokombinuje to wcale taka dieta nie musi być tucząca i niezdrowa
    • woman-in-the-city Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 11:19
      Zdrowe są tzw. warzywa eko i produkty z gospodarstw, gdzie nie stosuje się
      sztucznych nawozów. Gdybyśmy tylko taką zywnośc kupowali raz, ze byłoby jej za
      mało dla wszystkich ,a dwa byłaby (i tak juz jest)kosmicznie droga. Chłop ze wsi
      też potrafi "ładowac" chemii w uprawy i to sporo, zwłaszcza, gdy ma je
      hektarowe. Najzdrowiej to byłoby gdybyśmy sobie ogródki pielili i na własny
      użytek hodowali warzywa, tylko kto w dzisiejszych czasch ma na to czas i
      możliwości, chyba tylko emeryci pod warunkiem, ze taki ogródek lub działkę mają.
      Co do kaszek i słodyczy się zgadzam, ja swojemu dziecku żadnych słodyczy nie
      daję, więc mały się ich nie doprasza.
      • alina.walkowiak Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 11:44
        A i własna działka się do konca nie sprawdza, bo: blisko ulicy, blisko miasta,
        jeśli ja nie pryskam to pewnie sąsiad, więc i tak warzywka swoją porcję chemii
        otrzymają, do tego zanieczyszczone powietrze itd. itd.
      • sadosia75 Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 11:44
        Kupuje owoce, warzywa, mieso, make, miod i wiele innych produktow wlasnie z eko
        farmy. nie jest drozej smile byc moze mam na tyle fajnego farmera za sprzedawce, ze
        nie zdziera z nas majatku.
        porownywalam ceny i tak np. cena maki w sklepie a od rolnika roznica na korzysc
        rolnika ok. 50gr ( niby malo ale jednak )
        miod od 2 zl do 4 zl za litrowy sloik.
        warzywa sezonowe 50 gr 1 zl za kilogram. zalezy jakie warzywa kupujemy. na
        dojazdach fakt wychodzi nam, ze czasem dokladamy do tego kilka zlotych. ale
        przynajmniej wiem co jem smile
      • majka.da Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 22:45
        Najzdrowiej to byłoby gdybyśmy sobie ogródki pielili i na własny
        > użytek hodowali warzywa, tylko kto w dzisiejszych czasch ma na to czas i możliwości, chyba tylko emeryci pod warunkiem, ze taki ogródek lub działkę mają.

        Dodajmy do tego,że warzywa i owoce niepryskane z takiej działki są małe, brzydkie i z dodatkiem mięska-robaczkasmile.
    • magdalaena1977 Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 12:09
      sadrab napisała:
      > zmieniło się to po chorobie córki. Ma silną alergię i musieliśmy
      > wykluczyć z diety sporo produktów, nagle okazało
      > się że można odżywiać się zdrowo i wcale nie jest to drogie
      To kwestia rodzaju ograniczeń żywieniowych. Gdyby była na diecie bezglutenowej,
      jej żywienie byłoby zdecydowanie droższe niż normalnie.

      > - jak dziecko nie je słodyczy to się ich nie domaga
      wcześniej jadła, teraz nie je i się nie domaga ?
      a jeśli jest uczulona, to może szukaj dobrych rzeczy, które może jeść -
      sprawdzaj składy, sama piecz ?
      • sadrab Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 12:16
        Słodyczy nie jadła raz spróbowała jak miała rok, wafelka (bez czekolady) i
        wylądowała w szpitalu ze wstrząsem anafilaktycznym więc jestem bardzo ostrożna,
        a piec chyba będę musiała się nauczyć puki co doskonale inne kulinarne talenty.
    • miska_malcova Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 12:54
      każda dieta ma swoje ograniczenia i... cenę... Przecież wszystko zależy co
      lubisz. Ryby sa zdrowe, ale drogie, kasza jest zdrowa i tania. Możesz kupić
      tanią wędlinę, ale tez możesz kupić drogą szynkę bez konserwantów. Dobrą herbatę
      kupowaną na wagę bez śmieci i herbatę z Biedronki za 0,79 zł. Można się
      przerzucać argumentami.

      > - danonki i inne słodkie jogurty to słodycze! zdrowiej kupić naturalny i dodać
      własne owoce.

      można, ale dziecko pewnie wybierze danonki, bo smaczniejsze

      > I jeszcze pomyślałam o innych bezsensownych wydatkach na dzieci:
      > - chodziki i bujaki,
      > - śliczne malutkie sukieneczki, spodenki, bluzeczki z falbankami i buciki dla
      > leżącego niemowlaka (szkoda że nie pomyślałam wcześniej),
      > - chusteczki do pupy na codzień.

      a tego akurat nie rozumiem, ale nie mam dzieci, to pewnie dlatego wink
      Dlaczego bezsensowne?
    • sadrab Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 13:38
      Zakładając ten post myślałam że pójdzie w innym kierunku tj. Wasze propozycje co
      można zamienić w diecie i nie tylko z korzyścią dla zdrowia i kieszeni. Tematyka
      dzieci jest mi bliska i dlatego moje propozycje głównie dziecka dotyczą.
      Ja jeszcze dodam karmienie piersią i szybkie uczenie dziecka korzystania z nocnika.
      • anula36 Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 14:10
        zeby karmic piersia matka powinna dorzucic do jadlospisu jakies 500 kcal,wiec nie jest to takie calkiem bezplatnewink
        • sadrab Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 14:14
          albo nie dorzucać i spalić zbędne kilogramy wink
          • anula36 Re: drogo=zdrowo? 15.03.09, 00:11
            jak ktos chce miec rodzinke anorektykow czemu niewink
    • ula27121 Re: drogo=zdrowo? 14.03.09, 18:48
      Ciasto drożdżowe jest zdrowe a prawie za darmo. Dziś piekłam po raz pierwszy i
      jestem zachwycona!!! Proste i pyszne.
      • scalla Re: drogo=zdrowo? 15.03.09, 14:00
        żadne ciasto nie jest zdrowe, tak dla przypomnienia wink

        ale pyszne zapewne
        • lisia312 Re: drogo=zdrowo? 15.03.09, 17:06
          najzdrowiej, to jest nie jeść, nie pić i nie oddychać!
          • krystom2 Re: drogo=zdrowo? 15.03.09, 18:07
            ja jestem zdania, że na jedzeniu nie warto zbyt oszczędzać... bo
            czkawką się to potem na zdrowiu odbija. nie wyobrażam sobie jedzenia
            margaryny, codziennie fury klusek, placków, pyz, itd. sporadycznie -
            ok, ale nie na co dzień. sama mam za soba takie doświadczenia z
            oszczędzaniem na żarciu i dzisiaj odbywam pokutę...

            różne rzeczy na tym forum czytam, ale niektóre rzeczy zwłaszcza z
            wątku o tym, że nic się w kuchni nie marnuje mnie przerażają.
            nie chodzi o to, aby kupować to co najdroższe z intencją że pewnie
            najlepsze (choc nie da się ukryć że szynka za 50 zł to szynka, a nie
            coś za 17 zł, itp.) ale aby nie rujnować sobie zdrowia. naprawdę
            lepiej zdrowo zjeść niz kupić kolejną szmatkę. a zdrowo to jednak
            znaczy niezbyt tanio np. dobre zdrowe ryby (a nie kilo lodu wokół
            ryby), filety z kurczaka, a nie skrzydełka, które tego mięsa to maja
            co kot napłakał, dobra konfitura, zdrowy chleb wiejski itd.

            jasne że zaraz kto napisze, że tańsze też może być dobre - ok, ale
            czy zawsze zdrowe? Mozna jeść Ramę, tylko co dalej? osobną sprawą
            jest gdy nie mamy pieniędzy i musimy przyciąć budżet, ale takie
            oszczędzanie na jedzeniu za wszelka cenę dla samego oszczędzania na
            dłuższą metę sie odezwie... w postaci np. złych badań...
            • magda.o3 Re: drogo=zdrowo? 15.03.09, 22:22
              Można wydawać mniej na jedzenie zmieniając swoje nawyki, menu. Np.
              ja na obiady jadłam głównie piersi+ziemniaki+mizeria. Teraz jem
              kaszę, ryż, sosy, kotlety też (piersi, schabowe, karkówka, łopatka,
              mielone). Mizerię zamieniłam (na razie, powrócę do niej w lecie jak
              ogórki będą tanie) na kapustę białą i czerwoną, czasami pekińską.
              Surówkę z kapusty przyrządzam na 101 sposobów, za każdym razem ma
              inny smak. Oczywiście czasami jemy makaron (mąż nie przepada),
              placki, naleśniki z serem, truskawkami, dżemem.
              Jak zaoszczędzić na jedzeniu?
              Zmnienić nawyki żywieniowe (o ile można, bo mogą być doskonałewink) i
              planować, planować i jeszcze raz planować. Wtedy nie wyrzuca się
              jedzenia, co niestety jeszcze jakiś czas temu to robiłam. Ja nie
              planuję dalej niż dwa-trzy dni, a i tak zazwyczaj z tych planów nic
              nie zostaje, bo ... kobieta zmienną jest i jej zachcianki teżwink
        • ula27121 Re: drogo=zdrowo? 16.03.09, 13:59
          scalla napisała:

          > żadne ciasto nie jest zdrowe, tak dla przypomnienia wink
          >
          No może z tym zdrowym rzeczywiście przesadziłam ale to jedyne na jakie pozwala
          mi diabetolog. A jak już lekarz poleca....smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja