Dodaj do ulubionych

jak oszczedzaja bogaci?

28.05.09, 14:53
Moim zdaniem rewelacyjnie, co zabawnie osoby zamozne,ktore znam
wogole nie uzywaja tego slowa"ja mialabym oszczedzac ? a po co ?stac
mnie na wszystko!" No wlasnie!Zauwazylam, ze jednak oszczedzaja i to
bardzo i to pewnie tlumaczy dlaczego sa zamozni.Zadnych zbednych
zakupow, 2 czy 3 szaf pelnych ubran , nadmiaru jedzenia.
Oto kolejny cytat"ja stroic sie nie musze i tak wszyscy wiedza , ze
mam pieniadze, jak mi zalezy to pojde do sklepu i kupie cos sobie
ale na codzien" Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • vernalis1 Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 15:00
      i chyba na tym polega róznica miedzy bogatymi a "nowobogackimi"; mi
      oczy na tę kwestię otworzyli parę lat temu Duńczycy,
      których "gościłam na kwaterze".
      • turbo_wesz Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 11:20
        prawdziwi bogacze oszczędzają poprzez niepłacenie podatków. na tym forum
        opisywane są osoby zamożne
    • asia.asz Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 15:07
      ja znam dwa takie przypadki, bardzo bliskie sobie srodowiskowo - jedni oszczedzaja od poczatku, jedzenie kupowali np poczas odwiedzin u rodzicow w malym miasteczku, zamiast w wawie, warzywa i owoce od rodzicow ze wsi itp itd, tu dochodzi tez kwestia jakosci jedzenia, dalej: oszczedzanie na ubraniach zeby splacic kredyt, czesto odmawiajac sobie szalenstw, teraz po kilku latach czasem sobie pozwalaja na ubraniowe zakupy, ale generalnie trzymaja poziom wink w zakupach zywnosci nic nie zmienili
      drudzy - nie oszczedzaja, pozwalaja i pozwalali sobie na szalenstwa czasem duze, w tej chwili bardziej maja rzeczy, mieszkania, samochody, niz gotowke
      nie wiem co lepsze bo ci drudzy mieli duzo ciekawsze zycie niz pierwsi, a ci pierwsi mimo wiekszej ilosci pieniedzy na koncie (w tej chwili) raczej nie szaleja (typu wycieczki, wyjscia do restauracji itp)...
      inna sprawa ze pierwsi sa typem domatorow, drudzy imprezowiczow
      imo najlepiej chyba byloby wyposrodkowac
      • rraaddeekk Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 13:54
        Zakupy owoców/warzyw na wsi to nie jest kwestia oszczędności, a
        dobrego jedzenia.

        Drób czy króliki prosto ze wsi, a nawet jajka są o wiele zdrowsze i
        smaczniejsze.
        Jednak co do ceny, to często kupowanie na wsi jest droższe od
        hipermarketowych zakupów.



        • asia.asz Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 15:03
          alez napisalam ze dochodzi tu tez kwestoa jakosci jedzenia...

          > Jednak co do ceny, to często kupowanie na wsi jest droższe od
          > hipermarketowych zakupów.
          a ceny akurat w tym przypadku sa zwykle mniejsze niz w wawie
    • anew3 Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 15:19
      o co mi chodzi: chyba powoli ucze sie od moich bogatych krewnych i
      znajomych.To kwasia mentalnosci oni NIE oszczedzaja tylko rozsadnie
      wydaja pieniadze, nie ograniczaja sie ani nie odmawiaja sobie
      niczego tylko podejmuja decyzje kupic to czy to, odkladaja na cos
      konkretnego itd, itd.Powoli dociera to do mnie :oto cala roznica.
      • nelamela Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 16:59
        Ja zauwazylam to zjawisko mieszkajac dwa lata za granica.Poznalam ludzi bardzo bogatych od kilku pokolen.Mieli pieniadze a mimo to pozostali skromni i tak naprawde nie bylo widac tego ich bogactwa.Moj szef zawsze mi powtarzal ile jestes dziennie zjesc obiadow?-jeden...
        U nas niestety duzo nowobogackich...Kolega z pracy do tej pory nigdzie nie jezdzil za granice(podobno nie lubil wczesniej).Teraz byl 3 razy w Egipcie i zamecza nas swoimi opowiesciami gdzie on to nie byl...Ech smieszne to...
        • asia.asz Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 18:29
          a moze on sie cieszy ze w koncu gdzies byl i zrozumial jak to fajnie podrozowac,stad to chwalenie siewink
          mnie maz tym zarazil, predzej tez nie jezdzilam, bo jakos mnie nie ciagnelo a teraz uwazam za najlepszy sposob spedzenia wolnego czasu (oczywiscie poza tym z rodzina w polsce)smile
        • myfanawy Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 14:02
          > U nas niestety duzo nowobogackich...Kolega z pracy do tej pory nigdzie nie >
          >jezdzil za granice(podobno nie lubil wczesniej).Teraz byl 3 razy w Egipcie i
          >zamecza nas swoimi opowiesciami gdzie on to nie byl...Ech smieszne to...

          Ale to, ze jezdzi do Egiptu to jest dowod na nowobogactwo, czy co ? Bo nie widze
          nic zlego w tym, ze ktos wydaje pieniadze na podroze. Chyba, ze robi to na pokaz
          oczywiscie...
        • agusiaki Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 22:45
          Sie wtrace tylko, mimo, ze glownie czytam...

          Akurat wakacje w Egipcie czy Turcji to raczej wersja najtanszych
          zagranicznych wakacji z kategorii "egzotycznych"... Moze mu sie po
          prostu tak podoba?
          Pzdr
          Agu
      • serendepity Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 10:19
        To nic nowego. Wiele razy pisano o zarzadzaniu pieniedzmi. Tylko w Polsce jakos
        oszczedzanie to kojarzy sie tylko z tymi co musza obcinac wydatki. Rzadko
        kojarzy sie z rozsadnym wydawaniem (stad szukanie najlepszych cen, wybor jakosc
        do ceny itp). A jak ktos na tym forum smie napisac, ze ma wieksze zarobki to
        zaraz atak, ze po co tu przychodza, przeciez nie maja zadnych problemow.


    • ozlem Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 17:13
      Ja nie oszczędzam. Ja po prostu nie kupuję rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebuję i pieniądze same gromadzą się na koncie smile
      • magdalaena1977 Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 19:02
        ozlem napisała:

        > Ja nie oszczędzam. Ja po prostu nie kupuję rzeczy, których tak naprawdę nie pot
        > rzebuję i pieniądze same gromadzą się na koncie smile
        Masz małe potrzeby.
        Ja rezygnuję z wielu rzeczy, których naprawdę potrzebuję, a i tak do niedawna
        miałam problemy z domknięciem budżetu.
        • jagoda85 Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 21:13
          Potrzebować możesz wiele, najważniejsze jest uświadomienie sobie
          tego czy ty to chcesz, czy ty to potrzebujesz. Jak to sobie
          uzmysłowisz to dojdziesz do ciekawych wniosków. Zaręczam ci, że
          wtedy budżet dopniesz napewno.
          • fo.xy Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 10:44
            popieram smile
            Kiedy przechodze przez te ogromne galerie handlowe, ktorych tyle
            nabudowali w ostatnich latach, to od razu wydaje mi sie, ze tyle
            rzeczy by mi sie przydalo. Dopiero kiedy dobrze sie zastanowie (nie
            kupuje pod wplywem impulsu), to 90% z tych rzeczy nie jest mi do
            niczego niezbedna.
            • senseiek Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 02:28

              > popieram smile
              > Kiedy przechodze przez te ogromne galerie handlowe, ktorych tyle
              > nabudowali w ostatnich latach, to od razu wydaje mi sie, ze tyle
              > rzeczy by mi sie przydalo. Dopiero kiedy dobrze sie zastanowie (nie
              > kupuje pod wplywem impulsu), to 90% z tych rzeczy nie jest mi do
              > niczego niezbedna.

              Ludzie tacy jak magdalena1977 ktorzy nie maja "od pierwszego do pierwszego" raczej nie chodza po galeriach w poszukiwaniu nowej niepotrzebnej sukienki.. wink
              • magdalaena1977 Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 09:13
                senseiek napisał:

                > Ludzie tacy jak magdalena1977 ktorzy nie maja "od pierwszego do pierwszego"
                Na szczęście nie należę do osób , które nie maja "od pierwszego do pierwszego".
                Zarabiam powyżej średniej, ale moje uzasadnione potrzeby (życie, ubranie,
                leczenie, książki, urlopy) kosztowałyby więcej niż zarabiam i muszę dokonywać
                selekcji.

                > raczej nie chodza po galeriach w poszukiwaniu nowej niepotrzebnej sukienki.. wink
                Ja potrafię chodzić cały dzień po galerii w poszukiwaniu jakiejkolwiek sukienki,
                która nadawałaby się do noszenia. I coraz bardziej się zniechęcam.
        • ozlem Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 08:34
          > Masz małe potrzeby.

          Teraz tak, ale nie zawsze tak było... Parę dobrych lat i przetrwonionych pensji zajęła mi nauka rozróżniania rzeczywistej potrzeby od zachcianki, kupowania różnych pierdól z nudów, na zapas, bo promocja, itp. oraz uświadomienie sobie jak niewiele trzeba do szczęśliwego życia smile
          • magdalaena1977 Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 10:34
            ozlem napisała:

            > > Masz małe potrzeby.
            >
            > Parę dobrych lat i przetrwonionych pensji
            > zajęła mi nauka rozróżniania rzeczywistej potrzeby od zachcianki, kupowania
            > różnych pierdól z nudów, na zapas, bo promocja, itp. oraz
            No więc właśnie ja oceniam swoje realne potrzeby - rzeczy, które naprawdę mi się
            przydadzą, są mi potrzebne, których będę używać, sprawią mi przyjemność ...
            I ciągle muszę dokonywać selekcji tych sensownych i uzasadnionych potrzeb, bo
            nie stać mnie na zaspokojenie wszystkich.

            > uświadomienie sobie jak niewiele trzeba do szczęśliwego życia smile
            IMHO szczęście płynie przed wszystkim z dobrych, udanych relacji międzyludzkich,
            rodziny, miłości itp
            • ozlem Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 12:56
              > I ciągle muszę dokonywać selekcji tych sensownych i uzasadnionych >potrzeb, bo nie stać mnie na zaspokojenie wszystkich.

              Skoro to są Twoje uzasadnione potrzeby to powinnaś nie oszczędzać, ale rozglądac się za możliwością zwiększenia dochodów

              > IMHO szczęście płynie przed wszystkim z dobrych, udanych relacji międzyludzkich, rodziny, miłości itp

              Ok, ale to chyba sie wzajemnie nie wyklucza? No może w wyjątkiem relacji z ludźmi, którzy do życia potrzebują 200 par butów, kilku szaf innych pierdół, 5 samochodów i olbrzymiego domu...
              • magdalaena1977 Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 15:09
                ozlem napisała:

                > > I ciągle muszę dokonywać selekcji tych sensownych i uzasadnionych >po
                > trzeb, bo nie stać mnie na zaspokojenie wszystkich.
                >
                > Skoro to są Twoje uzasadnione potrzeby to powinnaś nie oszczędzać,
                > ale rozglądac się za możliwością zwiększenia dochodów
                Trochę się rozglądam, ale głównie pogodziłam się z koniecznością dokonywania
                wyborów. Mam fajną, ale bardzo absorbującą pracę i nie jestem gotowa z niej
                zrezygnować, tylko dlatego, żeby mieć dość forsy na zaspokojenie wszystkich potrzeb.

                > > IMHO szczęście płynie przed wszystkim z dobrych, udanych relacji
                > > międzyludzkich, rodziny, miłości itp
                >
                > Ok, ale to chyba sie wzajemnie nie wyklucza?
                Nie tylko się nie wyklucza, to w ogóle nie ma związku. Jeśli mam zaspokojone
                podstawowe potrzeby (dach nad głową, jedzenie itp) to moje szczęście jest
                zależne od ludzi a nie od przedmiotów.
                Jeśli jestem zakochana z wzajemnością, to nawet brak forsy na jedne zimowe buty
                mnie nie zdołuje. A jeśli nie ... , to nawet cała szafa nowych ciuchów mi nie
                pomoże.
              • green_sofia Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 15:33
                A co Ci w takich ludziach przeszkadza?
                Moja kuzynka jest taka, przyzwyczajona od dziecka do wysokiego
                standardu. Mimo ze nie mam nawet 1/10 tego co ona to świetnie sie
                dogadujemy, ja się zajmuję i bawię jej dzieci czasem, ona mi wręcza
                wory pełne nienoszonych ciuchów ("bo jednak jakoś tak nie
                pasuje...") stąd w mojej szafie nagle sisley, hexaline itd. A
                potrafimy przegadać całe noce razem, wspierać się i szczerze mówiąc
                nie wyobrażam sobie świata bez niej smile Moja bratnia dusza.
              • jop Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 16:46
                >Skoro to są Twoje uzasadnione potrzeby to powinnaś nie oszczędzać,
                >ale rozglądac się za możliwością zwiększenia dochodów

                No fajnie, ale co ma zrobić ktoś, kto w skali kraju wcale źle nie
                zarabia, ale ma dość wybujałe potrzeby, powiedzmy, kulturalne?

                Bo ja na przykład takie posiadam - przeraziłam się, jak zobaczyłam
                kwotę wydatków na kulturę w maju, czterocyfrowa.

                A były to zaledwie:

                3 koncerty
                8 książek (z czego 5 w taniej książce, ceny rzędu 15 zł)
                1 płyta
                7 filmów (ale 3 tanie używki z gazet z allegro, ceny rzędu 6 zł)
                2 wyjścia do kina
                3 gazety

                Owszem, te 3 koncerty to raczej wyjątek, ale reszta to moja normalna
                porcja strawy kulturowej. Bez tego czuję się upodlona.

                (Tylko proszę mi nie sugerować jumania z filmów z sieci, bo tego nie
                robię, ani chodzenia na bezpłatne koncerty chóru koła gospodyń
                wiejskich z Pcimia, dzięki.)
                • magdalaena1977 Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 17:28
                  jop napisała:

                  > >Skoro to są Twoje uzasadnione potrzeby to powinnaś nie oszczędzać,
                  > >ale rozglądac się za możliwością zwiększenia dochodów
                  >
                  > No fajnie, ale co ma zrobić ktoś, kto w skali kraju wcale źle nie
                  > zarabia, ale ma dość wybujałe potrzeby, powiedzmy, kulturalne?
                  No właśnie.
                  Ja nigdy nie rozumiałam tego przepuszczania pieniędzy na rzeczy, które człowieka
                  nie cieszą, czy z nich nie korzysta (jak można nie nosić ciuchów, które się
                  kupiło ?).

                  Zarabiam lepiej niż przeciętna, ale z potrzebami mam podobnie. Akurat nie chodzę
                  na koncerty, ale wiem, że kultura jest droga.
                  A co z potrzebami zwiedzania dalekich krajów (nie dla szpanu tylko dla siebie) ?
                  Posiadania (przeciętnego) samochodu ?
                  Co z potrzebą noszenia butów i ciuchów dobrej jakości i niezbyt zniszczonych ?

                  Oczywiście każdemu z nas udaje się lepiej czy gorzej wypośrodkować jakoś między
                  tymi pragnieniami, ale naprawdę nie chce mi się wierzyć, że ktoś (kto nie
                  zarabia 50.000 miesięcznie) ma zaspokojone wszystkie swoje rzeczywiste potrzeby.
                  • serendepity Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 10:51
                    Mam zaspokojone swoje potrzeby i jeszcze odkladam i nie zarabiam 50tys zl
                    miesiecznie.
                    Niewatpliwie przy 50K jezdzilabym czesciej na dalsze i drozsze urlopy, ale to
                    nie znaczy, ze obecne nie zaspokojaja moich potrzeb.
                • dominikjandomin Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 18:59
                  jop napisała:

                  > >Skoro to są Twoje uzasadnione potrzeby to powinnaś nie oszczędzać,
                  > >ale rozglądac się za możliwością zwiększenia dochodów
                  >
                  > No fajnie, ale co ma zrobić ktoś, kto w skali kraju wcale źle nie
                  > zarabia, ale ma dość wybujałe potrzeby, powiedzmy, kulturalne?
                  >
                  > Bo ja na przykład takie posiadam - przeraziłam się, jak zobaczyłam
                  > kwotę wydatków na kulturę w maju, czterocyfrowa.
                  >
                  > A były to zaledwie:
                  >
                  > 3 koncerty
                  > 8 książek (z czego 5 w taniej książce, ceny rzędu 15 zł)
                  > 1 płyta
                  > 7 filmów (ale 3 tanie używki z gazet z allegro, ceny rzędu 6 zł)
                  > 2 wyjścia do kina
                  > 3 gazety

                  kwota CZTEROCYFROWA? Nieżle licza za te koncerty... Ja książek kupuję więcej, a
                  koncerty...

                  > Owszem, te 3 koncerty to raczej wyjątek, ale reszta to moja normalna
                  > porcja strawy kulturowej. Bez tego czuję się upodlona.
                  >
                  > (Tylko proszę mi nie sugerować jumania z filmów z sieci, bo tego nie
                  > robię, ani chodzenia na bezpłatne koncerty chóru koła gospodyń
                  > wiejskich z Pcimia, dzięki.)

                  Nie wiem, czego Ty słuchasz, ale... u nas są wspaniałe koncerty muzyki poważnej
                  ZA DARMO. Choć na koncert chóru z Pcimia bym poszedł, z ciekawości smile
                  • senseiek Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 02:38
                    > kwota CZTEROCYFROWA? Nieżle licza za te koncerty... Ja książek kupuję więcej, a
                    > koncerty...

                    1000 jest pierwsza liczba 4 cyfrowa.. wink wystarczy zeby 1 koncert byl za 150 zl + cena reszty z tego co zdolalem orientacyjnie obliczyc i juz wyjdzie powyzej 1000 zl..
                  • jop Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 15:58
                    > kwota CZTEROCYFROWA? Nieżle licza za te koncerty... Ja książek
                    > kupuję więcej, a koncerty...

                    Bo ja wiem? Ważne, żeby było warto, a uważam, że było.

                    > Nie wiem, czego Ty słuchasz, ale... u nas są wspaniałe koncerty
                    > muzyki poważnej ZA DARMO. Choć na koncert chóru z Pcimia bym
                    > poszedł, z ciekawości smile

                    Jeżeli chodzi o poważną, to bywam wyłącznie na darmowych. Niestety, taki Jarre
                    jakoś nie chce grać za free.
        • green_sofia Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 15:30
          Niekoniecznie małe potrzeby co większe dochody bądź bardziej
          adekwatne do potrzebsmile

          Btw ja robie tak samo: nie ograniczam się jakoś bardzo, ale w
          sklepie zatanowie sie 3 razy nad kolejną bluzką czy ekstrawagancką
          spódnicą.Na żywności nie oszczędzam bo nie umiem tongue_out
    • konto_calkiem_nowe Re: jak oszczedzaja bogaci? 28.05.09, 22:44
      nie jestem bogaty, ale jestem "dobrze zarabiajacy"
      mamy na miesiac w przeliczeniu na PLN okolo 34000, z czego:
      11000 - zycie (kredyt (1800), wynajem mieszkania w brukseli (z oplatami 4200,
      koszty prowadzenia dzialalnosci 1100, wyzywienie i inne - 3300-3600 jak mamy
      gosci i chodzimy sporo do restauracji, okolo 2500 jak nikt nie przyjezdza)
      2200 - nasze "kieszonkowe" - odkladane na konkretne, wieksze zakupy lub czasami
      na szalenstwa
      6000 - co miesiac na oszczedzanie celowe(2000 na fundusze, 2000 na przyszla
      splate kredytu, 1000 w razie czego i 1000 na 3 filar)

      czyli zostaje jakies 15000 na miesiaac, z ktorymi nie wiem co robic i wsadzam
      tymczasowo na najlepsze lokaty jakie znajde

      moglibysmy zmniejszych wydaki miesieczne o okolo 3000 (oszczednosc na mieszkaniu
      i wyzywieniu), ale nie ma musu, to jest opcja awaryjna a akurat na wyzywieniu
      nie ma co oszczedzac (dobre rady babci i mamy - lekarstwa beda Cie kosztowac
      wiecej! smile)

      zbednych zakupow nie robimy, mieszkanie wynajmujemy w dobrej okolicy w sredniej
      cenie, nie szalejemy z wyjazdami, ale tez nie ograniczamy sie
      nie kuupujemy ciuchow na potege, nie zmieniamy auta na nowsze bo po co, sprzet
      tez daje rade i jak Twoi znajomi - jak bedzie potrzeba to sie kupi

      zyje tak niedlugo, znajomi, oprocz jakichs 3 najblizszych nie wiedza ile
      zarabiam bo i po co?
      wiem, ze to moze sie skonczyc za jakis czas a zabezpieczyc sie trzeba...

      • nonkonformistka Re: jak oszczedzaja bogaci? 29.05.09, 13:23
        o, masz bardzo pozytywne podejście
        ja studiuje na kolejnych studiach dziennych i podyplomowych, nie mam
        rodziny na utrzymaniu, wynajmuję mieszkanie z chłopakiem - i pracuję
        w mediach
        stać mnie na wszystko, czego potrzebuję, nie oszczędzam na
        mieszkaniu, jedzeniu, kinie czy książkach; ale potrafię też odłożyć
        na studia (podyplomowe) czy samochód przyzwoitej klasy
        • biala110 konto_calkiem_nowe 29.05.09, 13:52
          Chętnie umyję ci samochód, wypielę ogródek, wyprowadzę psa, umyję
          podłogi.... No nie bądź taki daj zarobić.
          • beatrix_75 Biala .. 29.05.09, 14:45
            he he -usmiałam sie smile
      • klezmatics Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 14:19
        > zbednych zakupow nie robimy, mieszkanie wynajmujemy w dobrej okolicy w sredniej
        > cenie, nie szalejemy z wyjazdami, ale tez nie ograniczamy sie
        > nie kuupujemy ciuchow na potege, nie zmieniamy auta na nowsze bo po co, sprzet
        > tez daje rade i jak Twoi znajomi - jak bedzie potrzeba to sie kupi
        >
        > zyje tak niedlugo, znajomi, oprocz jakichs 3 najblizszych nie wiedza ile
        > zarabiam bo i po co?
        > wiem, ze to moze sie skonczyc za jakis czas a zabezpieczyc sie trzeba...
        >

        moim zdaniem masz niezwykle zdrowe podejście do swojej sytuacji, podziwiam i zazdraszczam.
        i mam nadzieję, że jak już dostanę tę wymarzoną pracę w Brukseli (hłehłe), też tak będę umiała smile
    • ula27121 Re: jak oszczedzaja bogaci? 30.05.09, 11:11
      anew3 napisała:

      > Moim zdaniem rewelacyjnie, co zabawnie osoby zamozne,ktore znam
      > wogole nie uzywaja tego slowa"ja mialabym oszczedzac ? a po co ?stac
      > mnie na wszystko!" No wlasnie!Zauwazylam, ze jednak oszczedzaja i to
      > bardzo i to pewnie tlumaczy dlaczego sa zamozni.Zadnych zbednych
      > zakupow, 2 czy 3 szaf pelnych ubran , nadmiaru jedzenia.
      > Oto kolejny cytat"ja stroic sie nie musze i tak wszyscy wiedza , ze
      > mam pieniadze, jak mi zalezy to pojde do sklepu i kupie cos sobie
      > ale na codzien" Co wy na to?

      Wydawało mi się, że znam trochę osób bogatych ale nigdy nie słyszałam żadnej z
      wypowiedzi, którą przytoczyłaś. I szczerze myślę, że ostentacyjne obnoszenie się
      z pieniędzmi, ciuchami i mówieniem o tym zależy od poziomu człowieka a nie od
      zamożności.

      Poza tym wypowiedzi typu : "ja mialabym oszczedzac ? a po co ?stac
      mnie na wszystko!" lub "ja stroic sie nie musze i tak wszyscy wiedza , ze mam
      pieniądze,"....przepraszam ale dla mnie to żenujące i prymitywne.
    • babka.pracujaca Re: jak oszczedzaja bogaci? 30.05.09, 23:02
      w moim otoczeniu zwuważyłam coś takiego

      a) wchodzę do mieszkania gdzie własciciele zarabiają w granicach
      1200-1500 zł na glowe , w tzw salonie stoi ogromne LCd - telewizor
      to podstawa , gdzies upchane kino domowe, na koszulkach napis
      versace...Pojawiają sie powiedzmy extra pieniązki otrzymane na
      urodziny od rodzinki i bach srebny łancuszek na na noge za 90 zł, 2
      pary butów i 500 zł poszło.......

      b)wchodze do domu gdzie wlasciciele zarabiają duzo wiecej niz w
      powyższym przykładzie i nie widze LCD w salonie, nie ma kina
      domowego,metki ubran nie rzucają sie w oczy....


      Nikogo nie chciałam urazic ale zauważyłam ze ostanio telewizor stał
      sie podstawowym sprzętem w domach.Dziecka na kolonie nie wyślą, na
      wakacje nie pojadą bo telewizor musi być.

      Jak oszczedzaja bogaci? dla osoby co zarabia 1 tysiac bogaty już ten
      ktory zarabia np 4 tysiace itd Myslę ze osatecznie nie chodzi o
      ilość pieniedzy ale o priorytety w zyciu. Jeden bedzie chcial mieć
      lCD i na wakacje mu nie starczy , inny nie kupi wypas telewizora czy
      laptopa, pojedzie na wakacje ,zauważą to sąsiedzi i powiedzą ,,
      popatrz temu to sie powodzi bo na wakacje za granice sobie jeździ,,

      Znam ludzi a włąsciwie klany rodzinne które mozna by uznac za zamożne
      ale żadna z tych osob nigdy sie z tym nie wynosila.Jednoczesnie
      widzę ile oni pracują aby te dobra pomnożyć, nie roztrwonić na
      pierdoły.Pracują całe pokolenia.

      Są ludzie z naprawde duża iloscią pieniędzy (!!!!!)ale ile ich jest
      w spoleczeństwie ?- 3-4% a może 5% i czy oni oszczedzają? to juz
      chyba dla nas mało istone.
      • aga_sama Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 11:26
        Tacy na prawdę bogaci?
        Moi znajomi Francuzi żyją w domach które mają po kilkaset lat, wartość kilka
        milionów euro. Ubrania kupują z wyższej półki, ale bardzo rzadko. Normą jest
        korzystanie z wyprzedaży i second handów, dla najmniejszych dzieci często kupują
        na "pchlim targu". Dzieci chodzą w ubraniach po starszych rodzicach lub
        rodzeństwie. Jedzenie raczej regionalne, z targu, od rolników i lokalnych
        producentów. Jedzą głównie owoce, warzywa, sery, mięso rzadziej, ale wtedy
        zamawiają bardzo porządne u rzeźnika.
        Mają kilkuletnie komputery, nie potrzebują nowych tv i playstation. Z
        samochodami podobnie. Za to rowery/ narty/ sprzęt do nurkowania najlepsze, rower
        np. za ponad 30 tys. zł
    • anna-kubiak Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 11:47
      Bogaci oszczedzaja na biednych dajac im glodowe pensje by stac
      jeszcze wyzej na piedestale...dlatego tez maja kase!
      • falllen_angel Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 12:39
        anna-kubiak napisała:

        > Bogaci oszczedzaja na biednych dajac im glodowe pensje by stac
        > jeszcze wyzej na piedestale...dlatego tez maja kase!

        Jeżeli nie jest za trudne to postaraj się przeczytać:

        www.rp.pl/artykul/313051.html
        W.
    • eeeee1 Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 14:37
      przez kilka lat mieszkalem za granicą i mialem okazje poznac wiele
      naprawde bogatych osob; ich sposob na oszczedzanie? nagminne
      oszukiwanie na podatkach, skąpstwo i jeszcze raz skąpstwo,
      wynoszenie przedmiotów z pracy i gerenalnie wykorzystywanie miejsca
      pracy maksymalnie do prywatnych celow;

      w mysl zasady, ze jak pierwszy milion się ukradlo to nastepne tez
      mozna ukrasc;

      ostatni skandal w brytyjskim parlamencie w ktorym poslowie wliczali
      do wydatkow poselskich przekopanie fosy w prywatnym zamku
      tylkopotwierdza w/w obserwacje;


      • 27latek Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 14:53
        Ja tam wszystko co zarobię to wydaję, na ubrania, na sport, na dobre
        jedzonko a przede wszystkim na podróże! A jak skończe pod mostem to
        wspomnień i smaku krwistego t-bona z NYC, czy krewetek z czosnkiem
        na Hawajach nikt mi nie zabierzesmile
        Serwus!
      • chuleton Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 14:54
        eeeee1 napisała:

        > przez kilka lat mieszkalem za granicą i mialem okazje poznac wiele
        > naprawde bogatych osob; ich sposob na oszczedzanie? nagminne
        > oszukiwanie na podatkach, skąpstwo i jeszcze raz skąpstwo,
        > wynoszenie przedmiotów z pracy i gerenalnie wykorzystywanie
        miejsca pracy maksymalnie do prywatnych celow;

        Rzeczywiscie mozna dojsc do niesamowitego bogactwa wynoszac
        dlugopisy z firmy. Wiemy tez przeciez ze za PRL znikalo mydlo z
        toalet w firmach i spinacze w biur w urzedach. Ludzie na tym
        porobili niesamowite fortuny! Ich nazwiska dzis goszcza na
        pierwszych stronach gazet!!!

        Dzieki eeeee1.. teraz juz wiemy jak to sie robi! wink
        • kkleopatra Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 16:07
          Czy mowimy tutaj o oszczedzaniu w Polsce ?
          Oszczedzanie energii - zjada podwyzka
          Oszczedzanie gazu - zjada podwyzka
          Oszczedzanie na jedzeniu - zjadaja podwyzki
          Oszczedzanie w banku - zjada inflacja
          • dominikjandomin Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 19:02
            kkleopatra napisała:

            > Czy mowimy tutaj o oszczedzaniu w Polsce ?
            > Oszczedzanie energii - zjada podwyzka
            > Oszczedzanie gazu - zjada podwyzka
            > Oszczedzanie na jedzeniu - zjadaja podwyzki
            > Oszczedzanie w banku - zjada inflacja

            A na wspaniałym Zachodzie / Wschodzie / Południu / Północy / Hameryce / Marsie
            nie ma podwyżek?
            • kkleopatra Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:32
              dominikjandomin zeby to wiedziec najlepiej udac sie na zachod, zyc
              tam, pracowac i oszczedzac smile
              • serendepity Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 13:26
                Zapewniam Cie, ze tak samo sa podwyzki energii, zywnosci i wielu innych rzeczy
                na tzw. zachodzie. Np ostatnio kazde zakupy zywnosciowe koncza sie u mnie duzo
                wyzszym rachunkiem niz np rok temu, a nie zaczelam kupowac wiecej lub bardziej
                ekskluzywnie. Kupuje w sklepie tej samej sieci i ceny sa podobne: im wiekszy
                sklep tym nizsze, ten w ktorym teraz kupuje moze byc minimalnie tanszy niz moj
                stary sklep.

                Jedyne co stanialo widocznie to benzyna, ale juz od swoich najnizszych cen znowu
                odbija w gore.
                Podatek lokalny rosnie co roku i nie ma przebacz. Moja pensja wzrasta zwykle ok
                2%, znacznie mniej niz podatki i ceny innych rzeczy.
              • dominikjandomin Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 16:05
                To się udaj - i nie nie gadaj, ze tylko u nas są podwyżki...
        • eeeee1 Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 09:06
          > Rzeczywiscie mozna dojsc do niesamowitego bogactwa wynoszac
          > dlugopisy z firmy. Wiemy tez przeciez ze za PRL znikalo mydlo z
          > toalet w firmach i spinacze w biur w urzedach. Ludzie na tym
          > porobili niesamowite fortuny! Ich nazwiska dzis goszcza na
          > pierwszych stronach gazet!!!
          >
          > Dzieki eeeee1.. teraz juz wiemy jak to sie robi! wink




          napisalem o:
          1/. wynoszenie przedmiotów z pracy
          2/. wykorzystywaniu miejsca pracy maksymalnie do prywatnych celow

          w ramach tego mialem na mysli m.in. zwrot przez zaklad pracy
          prywatnych wydatkow na benzyne, laptopy, telefon, wyjazdy
          zagraniczne etc.


    • moonalisa Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 16:55
      prawda jest taka,że bogaty myśli tylko o sobie i swojej walce jaka toczy ze
      światem...wystarczy ,że ma pieniadze,które zawsze może pożyczyć innym-lubi gdy
      inni są zależni od niego;nie pamięta o urodzinach,imieninach,dniach matek
      ,dniach dziecka itp...bo kiedyś sprezentował radio czy komputer dziecku lub żonie.
      Bogaty nie ma czasu na tzw.pierdoły i tymi sprawami zajmują się jego podwładni
      lub tzw kumple,rodzina(jeśli mu o tym przypomną-sam z siebie zazwyczaj nie pamięta).
      Bogaty czuje się wartościowszy,zwykle przyjemności nie dają mu
      satysfakcji-ożywia sie tylko w towarzystwie bogatszych,ładniejszych mądrzejszych
      od siebie.Bogaty lubi się targować,wybrzydzać aż do bólu,marudzić...bogaty musi
      mieć sztab ludzi od wszystkiego,bo sam zwyklych rzeczy nie załatwi,zapomniałby
      kupić chleba,opłacić prąd ,zmienić skarpetki,pogłaskać psa po głowie itp.Brak
      uczuć maskuje pieniędzmi,gdyż to jest jego sposób wyrażania siebie
      • 0skar Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 17:52
        Czy to cytat z jakiegoś podręcznika młodego bolszewika?
        Chyba nie bo brakuje słowa 'kułak'.
        Bardzo smutny ten twój post, musisz być niesamowicie sfrustrowana.
        • moonalisa Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 19:55

          > Bardzo smutny ten twój post, musisz być niesamowicie sfrustrowana.
          >
      • miska_malcova Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 18:03
        moonalisa napisała:

        > prawda jest taka,że bogaty myśli tylko o sobie i swojej walce jaka toczy ze
        > światem...wystarczy ,że ma pieniadze,które zawsze może pożyczyć innym-lubi gdy
        > inni są zależni od niego;nie pamięta o urodzinach,imieninach,dniach matek
        > ,dniach dziecka itp...bo kiedyś sprezentował radio czy komputer dziecku lub żon
        > ie.
        > Bogaty nie ma czasu na tzw.pierdoły i tymi sprawami zajmują się jego podwładni
        > lub tzw kumple,rodzina(jeśli mu o tym przypomną-sam z siebie zazwyczaj nie pami
        > ęta).
        > Bogaty czuje się wartościowszy,zwykle przyjemności nie dają mu
        > satysfakcji-ożywia sie tylko w towarzystwie bogatszych,ładniejszych mądrzejszyc
        > h
        > od siebie.Bogaty lubi się targować,wybrzydzać aż do bólu,marudzić...bogaty mus
        > i
        > mieć sztab ludzi od wszystkiego,bo sam zwyklych rzeczy nie załatwi,zapomniałby
        > kupić chleba,opłacić prąd ,zmienić skarpetki,pogłaskać psa po głowie itp.Brak
        > uczuć maskuje pieniędzmi,gdyż to jest jego sposób wyrażania siebie


        moonalisa, boki zrywać z Twojego wywodu smile I mocno nie prawdziwe
        • b-b1 Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 19:14
          miska_malcova napisała:

          > moonalisa, boki zrywać z Twojego wywodu smile I mocno nie prawdziwe

          ..ależ autorka posta chciała Ci uświadomic jedno-jak masz czas pogłaskać kota-nie jesteś bogata big_grin
          ...a że Ci się jeszcze małż nie znudził i dziecięcie w drodze-też znaczy, że nie jesteś bogata(bo wiadomo, na zabawy trzeba miec czas, albo ludzi od tego)big_grin
          Dużo zdrówka życze!!

          Kurczę-znaczy że ja nigdy do bogactwa nie dojdęsad Nie lubię obcych w domubig_grin
          • miska_malcova Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:02
            b-b1 napisała:

            > miska_malcova napisała:
            >
            > > moonalisa, boki zrywać z Twojego wywodu smile I mocno nie prawdziwe
            >
            > ..ależ autorka posta chciała Ci uświadomic jedno-jak masz czas pogłaskać kota-n
            > ie jesteś bogata big_grin
            > ...a że Ci się jeszcze małż nie znudził i dziecięcie w drodze-też znaczy, że ni
            > e jesteś bogata(bo wiadomo, na zabawy trzeba miec czas, albo ludzi od tego)big_grin
            > Dużo zdrówka życze!!
            >
            > Kurczę-znaczy że ja nigdy do bogactwa nie dojdęsad Nie lubię obcych w domubig_grin

            big_grin Ja też widać ubogą pozostanę: sama kupuję chleb, prąd płacę...
            smile O ja nieboga smile
        • moonalisa Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 19:51

          >
          > moonalisa, boki zrywać z Twojego wywodu smile I mocno nie prawdziwe


          a skąd wiesz ,że nie prawdziwe!
          przy okazji jeśli Cię to bawi ,to mi milo...
          • miska_malcova Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:03
            bo znam mnóstwo bogatych ludzi... Po prostu wink
            • moonalisa Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:35
              miska_malcova napisała:

              > bo znam mnóstwo bogatych ludzi... Po prostu wink

              a ja nie tylko znam....smile
              • miska_malcova Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:50
                tzn?
                • senseiek Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 02:53
                  moonalisa chciala zasugerowac, ze sama jest bogata.. wink
                  • miska_malcova Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 09:17
                    wiem, chciałam, aby to napisała wink
                    Bogata osoba pisząca takie bzdety na temat bogatych...
                    • dominikjandomin Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 16:07
                      miska_malcova napisała:

                      > wiem, chciałam, aby to napisała wink
                      > Bogata osoba pisząca takie bzdety na temat bogatych...

                      jejku, siebie opisuje, i tyle tongue_out
                      • miska_malcova Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 16:17
                        dominikjandomin napisał:

                        > jejku, siebie opisuje, i tyle tongue_out

                        w takim razie podziwiam szczerość tongue_out
                        • senseiek Re: jak oszczedzaja bogaci? 06.06.09, 06:49
                          > > jejku, siebie opisuje, i tyle tongue_out
                          >
                          > w takim razie podziwiam szczerość tongue_out

                          Bedac bogatym latwo byc szczerym- bo jak sie kogos zniecheci szczeroscia to i tak zawsze ktos inny sie znajdzie gotowy do lizania tylka.. wink
                          spojrzcie na np Dode albo Palikota - nawet ma koszulke na ktorej szczerze pisze "I am bitch" czy jakos tak.. wink
      • knip0 Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 10:30
        moonalisa ma rację. znam kilku takich. w życiu interpersonalnym są totalnymi ofiarami, fajtłapy do potęgi. dopiero gdy chodzi o kasę pokazują wszystkie cechy w poscie moonalisy.
      • jop Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 16:02
        Masz akwarium? Nie? To jesteś lesbijką.
    • kamila.stefanowicz Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 18:07
      po przeczytaniu niektórych wypowiedzi tylko utwierdzam się w przekonaniu, że
      żart o polskiej mentalności "Panie Boże spraw aby mojego sąsiada spotkało
      nieszczęście" to rzeczywistość tak w gruncie rzeczysad
      • krasnal777 Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:23
        takie polskie "Równaj w dół."
      • woman-in-the-city Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 20:53
        I to jest przykre, czasem lepiej nic nikomu nie mówic, bo a nuż licho nie spi, a
        chetnych do jego wywoływania nie brakuje, nie tylko w zyciu, na forum tez można
        zostac niesłusznie spoliczkowanym, bo "on ma, a tamten nie", eh.
        • seba150 Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 21:16
          Ludziska, dajcie spokoj. Do tej pory na tym forum nie bylo zbyt
          wiele wzajemnego opluwania sie i niepotrzebnego dogryzania. Jak
          chcecie sobie przywalic to idzcie na forum Polityka i tym podobne.

          Na dobra sprawe bogaci ludzie nie roznia sie niczym od biednych. Sa
          wsrod nich i madrzy i glupi, chudzi, grubi, wysocy i niscy. Tak samo
          z oszczedzaniem - sa tacy, co dziela wlos na cztery i inni zyjacy
          rozrzutnie - wiec nie generalizujmy.

          Jest tez wiele osob swiadomych wartosci pieniedzy i nie trwoniacych
          ich na pierdoly. To samo ze strzepieniem jezyka niepotrzebnie. Czy
          to, ze ktos ma wiecej, musi byc zly z natury? Tej swiadomosci i
          wzajemnej zyczliwosci nam wszystkim tu zycze, a osiagniemy wiele.
    • vous_etes Re: jak oszczedzaja bogaci? 03.06.09, 21:46
      bo tu nie chodzi o oszczędzanie (cięcie wydatków), ale o zarabianie (zwiększanie
      wpływów) - ot i cała tajemnica.
      • marych77 Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 05:20
        AMEN PO TRZYKTOC
      • hermilion Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 08:50
        Obawiam sie że nie tylko ..

        Nie bez powodu wiele osob ktore
        wygrały na loterii zostaje bankrutami ..

        Pieniądze trzeba nie tylko umieć zarabiać
        ale i w kontrolowany sposób wydawać ..
        • ula27121 Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 13:17
          hermilion napisał:

          > Obawiam sie że nie tylko ..
          >
          > Nie bez powodu wiele osob ktore
          > wygrały na loterii zostaje bankrutami ..
          >
          Dlatego, że wygrały a nie zarobiły.

          > Pieniądze trzeba nie tylko umieć zarabiać
          > ale i w kontrolowany sposób wydawać ..

          Jak ktoś umie zarabiać to umie wydawać. Nie mówię o osobach, które mają dużą
          pensję u kogoś. Mówię o osobach, które same pomnażają swój majątek.
    • anew3 Re: jak oszczedzaja bogaci? 04.06.09, 22:18
      nie chcialam nikogo obrazic. osoba, ktora , stroic sie nie musi bo
      i tak wszyscy wiedza; za ma pieniadze, jest sympatyczna, to byl
      taki jednorazowy nietakt z jej strony, chodzilo jej pewnie o to, ze
      nie ma 3 czy 4 szaf ubran, nie zalezy jej na nieustannym zastaw sie
      a pokaz sie, jak jej zalezy to sobie kupi cos markowego, drogiego.Z
      koli znam osobe ,ktora trzyma ubrania w wersalkach bo w szafach sie
      nie mieszcza i osobe , ktora nie nosi przez 2 sezony tej samej
      torebki i te osoby skarza sie nieustannie, ze pieniedzy im
      brakuje.Posumowujac, mysle, ze chodzi o to aby raczej rozsadnie
      wydawac niz na WSZYSTKIM oszczedzac, i chcialam tylko poznac wasze
      poglady na ten temat a nie spowodowac klotnie. Pozdrawiam!
      • dominikjandomin Re: jak oszczedzaja bogaci? 05.06.09, 13:09
        anew3 napisała:

        > raczej rozsadnie
        > wydawac niz na WSZYSTKIM oszczedzac,

        A wiesz, że dla niektórych takie rozgraniczenie jest BEZ SENSU? Bowiem "rozsądne
        wydawanie" należy do kategorii "oszczędność" - a ponadto, to co dla jednego jest
        rozsądne, dla innego będzie rozrzutnością... a dla trzeciego sknerstwem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka