witekjs 26.08.04, 22:15 "Uroczyście otwieram )))" Witek Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kamfora Re: Warsztaty filozoficzne... 26.08.04, 22:27 Znaczy: będziemy śrubki przykręcać? czy cóś w tym rodzaju? Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 27.08.04, 05:59 kamfora napisała: > Znaczy: będziemy śrubki przykręcać? czy cóś w tym rodzaju? Tak też pomyślałem, skoro o szmalcu rozmawiamy z takim zainteresowaniem, to może o śróbkach też możemy... "Uroczyste otwarcie", jest doskonałym podaniem tematu nowego wątku, jak wiesz, niewątpliwie oczywiście. ) Dzień dobry. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
scand Re: Warsztaty filozoficzne... 03.09.04, 11:52 No i gdzie te warsztaty ? Chyba otworzyłeś puste pudełko i co gorsza , wiedziałeś że będzie puste Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 03.09.04, 22:52 Wiesz, to pudełko, nie jest tak na prawdę pustę. Otworzyłem je aby nie czuć się zmuszanym do rozmowy o różnych, narzuconych tematach, w miejscu, w którym mi się nie chce odzywać. Ono nie będzie puste, również w przyszłosci. Zawsze będziemy mogli do niego wpaść i życzliwie pogadać o "śrubsztakach" , w naszym życiu. Nie martw się, te warsztaty będą odwiedzane... Pozdrawiam. Witek ) Odpowiedz Link
scand Re: Warsztaty filozoficzne... 16.09.04, 09:44 Warsztaty w dziedzinie pustych pudełek. Jeśli pudełko jest puste to wiemy że potencjalnie może byc pełne lub częsciowo pułne a więc ma przynajmniej ma jedną cechę która nie jest atrybutem doskonałej pustki. Ale ta cecha wynika jedynie z aktywnego naszego stosunku do pustki, a żeby aktywność była możliwa musimy być czymś innym niż pustka. Zatem jest to relacja nierozerwalna. Pytanie : jeśli coś nie-puste jest zespolone z czymś pustym to to puste jest NAPRAWDĘ puste ? Odpowiedz Link
mlody.panicz Re: odnosnie otwarcia 27.08.04, 09:39 maly_facio1 napisała: > Czy do wszystkiego jest klucz? czy jest klucz do wszystkiego? mp Odpowiedz Link
mieszko34 Re: odnosnie otwarcia 27.08.04, 13:37 mlody.panicz napisał: > czy jest klucz do wszystkiego? > mp > Wszystko, co mozna otworzyc wymaga klucza. Moze byc tez wytrych. Odpowiedz Link
mieszko34 Re: odnosnie otwarcia 25.09.04, 18:16 oldpiernik napisał: > otwórz oczy > > OLDOTWARTY I otworzylem. I ujrzalem... I znowu chcialem zamknac. I jednak nie dalem rady. Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: odnosnie otwarcia 07.10.04, 01:21 A moze o tych pudelkach pozamykanych,stojacych na polkach naszej podswiadomosci......wiadomo,ze sa,ale nie bardzo chce sie je otwierac.Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z istnienia konkretnych pudelek.....i ze maja duzy wplyw na nasze zycie. Pudelka pt.dziecinstwo,rodzice,pierwsza milosc,pierwszy raz..... Trzaby skonkretyzowac. Jakie jest Wasze zdanie ( najlepiej zaczac nie od siebie na temat przestepcow,ktorych usprawiedliwia sie trudnym dziecinstwem ? Czy to usprawiedliwienie bezpodstawne ? Nie kazdy kto mial trudne dziecinstwo jest przestepca,ale prawie kazdy przestepca mial trudne dziecinstwo. Odpowiedz Link
kamfora Re: odnosnie otwarcia 07.10.04, 07:47 przyjaciolka1 napisała: > Jakie jest Wasze zdanie ( najlepiej zaczac nie od siebie na temat > przestepcow,ktorych usprawiedliwia sie trudnym dziecinstwem ? Czy to > usprawiedliwienie bezpodstawne ? Nie kazdy kto mial trudne dziecinstwo jest > przestepca,ale prawie kazdy przestepca mial trudne dziecinstwo. Dzieciństwo to w ogóle bardzo trudny okres w życiu każdego człowieka Zasada "komu ile dano - tyle od niego wymagać będą" to zasada sprawiedliwości boskiej. "Sprawiedliwie" po ludzku? Nie ma takiej możliwości. Jestem przeciwna powoływaniu się na trudne dzieciństwo w celu łagodzenia czy też w ogóle uniknięcia wyroku. (Chyba, że chodzi o konfesjonał.) Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich. Jako "dyscyplinę dodatkową" wprowadziłabym jednak kary dla rodziców nieletnich przestępców. Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: odnosnie otwarcia 11.10.04, 18:00 "Jako "dyscyplinę dodatkową" wprowadziłabym jednak kary dla rodziców nieletnich przestępców. " Tez bylabym za taka dyscyplina dodatkowa.Tyle,ze rodzice takich dzieci nie zdaja sobie sprawy,ze to przede wszystkim na nich lezy odpowiedzialnosc za takie czy inne zachowanie dzieci.Zwalaja na szkole,kolegow i wszystkich innych,tylko w sobie nie widza zadnej winy.Kara powinno byc wychowanie od podstaw rodzicow.Ale czy to sie da ? Odpowiedz Link
witekjs Re: odnosnie otwarcia 12.10.04, 07:48 Niemałym problemem dla społeczeństwa jest to, że coś tak skomplikowanego jak wychowanie dzieci nie wymaga żadnego przygotowania fachowego z certyfikatem. Rodzicem może zostać prawie każdy i to nawet w okresie kiedy jeszcze sam jest dzieckiem. Natura regulowała to dość dobrze, doborem naturalnym i układem odpornościowym uniemożliwiajacym poczęcie lub donoszenie nieprawidłowych płodów. Ingerencja nauk biologiczno-medycznych, dramatycznie zaburzyła ten doskonały mechanizm ochronny. Osobników niepełnowartościowych, jest coraz więcej we wszystkich gatunkach w które może ingerować człowiek. Jak się okazało, mniej lub bardziej świadomie, robi to wszędzie... Efekty widoczne są na każdym kroku. Tym optymistycznym akcentem kończę, słonecznie Was witam i pozdrawiam. ) Witek Odpowiedz Link
scand Re: odnosnie otwarcia 12.10.04, 08:32 > Osobników niepełnowartościowych, jest coraz więcej we wszystkich gatunkach w > które może ingerować człowiek. > Jak się okazało, mniej lub bardziej świadomie, robi to wszędzie... > Efekty widoczne są na każdym kroku. Nie wszędzie, są obszary na Ziemii gdzie dobór naturalny króluje.. może do tych ludzi ( Afrykanów, Latynosów, itd.. ) należy przyszłość ??? Odpowiedz Link
kamfora Re: odnosnie otwarcia 12.10.04, 08:52 scand napisał: > są obszary na Ziemii gdzie dobór naturalny króluje.. może do tych > ludzi ( Afrykanów, Latynosów, itd.. ) należy przyszłość ??? Hmmm - nie sądzę, aby długo opierali się pokusie skorzystania ze "zdobyczy" naszej cywilizacji Odpowiedz Link
scand Re: odnosnie otwarcia 13.10.04, 12:27 Niestety , trudno wyobrazić sobie żeby ta biedniejsza część która jest bardzo liczna była kiedyś na takim poziomie jak np. Europa czyli miała np. tyle samochodów na osobę. W pewnym sensie opłaca się nawet by tak pozostało - oszczędzamy w ten sposób ropę dla przyszłych pokoleń Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: odnosnie otwarcia 14.10.04, 09:07 Trudno wyobrazic sobie,zeby ta biedniejsza czesc byla kiedys na naszym poziomie materialnie,ale i trudno ( niestety ) wyobrazic sobie zebysmy my byli kiedys na ich poziomie mentalnie.Zdobycze cywilizacji,wieczny pospiech,gonitwa za "wiecej,lepiej,wyzej...." - to wszystko mydli nam oczy,zajmuje czas,przysparza zmartwien i problemow......Czasami wydaje mi sie,ze tamci sa szczesliwsi.Jedyna troska jest zdobycie czegos do jedzenia.Po licho im samochod ? Czy bym sie zamienila ? Z pewnoscia nie......nie da wyrzucic sie ze swiadomosci tego wszystkiego co nas od urodzenia juz mota. Ale tak zaszyc sie w gorach,samotnie,w glebokim lesie,w drewnianej chacie z paleniskiem na srodku jednej izby......... ( sa w ogole jeszcze gdzies takie ? ......tak na miesiac albo dwa.........Kto wie,moze to kiedys jeszcze zrobie Odpowiedz Link
scand Re: odnosnie otwarcia 14.10.04, 14:45 Napewno bywają szczęśliwsi. Czy zawsze są ? Nie wiem. Myslę że też mają swoje porażki , klęski, rozczarowania. Ich życie z pewnością jest prostsze i mniej od niego wymagają ale nawet i te podstawowe wymagania nie zawsze są spełnione. Dlatego dażą (o ile mogą) do lepszego , w ich mniemaniu , pierwszego świata. A jeśli chodzi o samotność czy odosobnienie to trudniej im ją znaleźć niz nam - dla których - jeśli mamy odpowiednią ilośc gotówki jest tyle samotnosci ile tylko można sobie wyobrazić. Odpowiedz Link
witekjs Re: odnosnie otwarcia 14.10.04, 15:14 Wydaje mi się, że nie jest im łatwiej. Rządzą nimi te samy prawa społeczne co nami. Muszą walczyć o swoją pozycję w grupie, partnerkę, dom i swoje stada. Jest to tak samo trudne i chyba, nawet bardziej niebezpieczne, niż dla człowieka w społecznościach cywilizowanych. Witek Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: odnosnie otwarcia 14.10.04, 17:20 Masz racje z ta samotnoscia za gotowke )) Ja widze takie samotne odosobnienie jako ucieczke od cywilizacji - oni uciekac od niej nie musza. Czytaliscie "Kwiat pustyni" Waris Dirie ? Pomijajac glowny temat ksiazki,bylo tam pare zdan,ktore utkwily mi w pamieci.Pisze,ze byla tam ( w Somalii ) szczesliwa,chociaz nie posiadala niczego.Byla czescia natury,bo w niej zyla.Do dzis , zyjac w tzw.cywilizowanym swiecie,nie potrafi przyzwyczaic sie do noszenia zegarka i wiecznego zwracania uwagi na to ktora jest godzina.Potrafila ciszyc sie najprostrzymi i najbardziej oczywistymi rzeczami,na ktore my nawet uwagi nie zwracamy. My mozemy sobie tylko gdybac.Ktos taki jak ona moze tylko wiedziec jak to jest.Zyla w jednym i w drugim swiecie. Odpowiedz Link
scand Re: odnosnie otwarcia 15.10.04, 10:24 Nie czytałem tej książki. Ale jeśli chodzi o ludzi żyjących w bliskim kontakcie ze światem pierwotnej natury to z pewnością czują się mniej wyobcowani od świata niż czasami ludzie tzw. kultury Zachodu. Płacą za to oczywiscie też swoją cenę - zycie tam przynajmniej dla obserwatora zewnetrznego wydaje sie bardziej okrutne. To co pisze Witek jest prawdą. Walka jest wszędzie . My walczymy np. o lepszą posadę w biurze, oni o pastwiska, nie wszyscy też mogą mieć żonę czy męża którego by chcieli i są to konflikty uniwersalne dla każdej kultury. Ich kultury są może nieco bardziej stabilne bo doprowadzone do swego stanu przez stulecia, o naszej wiemy że jest tymczasowa - inna niz była 100 lat temu , inna niż będzie za lat 100 i stąd nasze poczucie tymczasowosci znacznie większe. Odpowiedz Link
jul.s Re: odnosnie otwarcia 19.10.04, 10:41 .....nie bardzo potrafię obiąć tego moim "technicznym" mózgiem ,ale boję się że dyskusja o szczęściu ,dobrym samopoczuciu itd. ....o tym że tam im lepiej a tu mam gorzej jest ryzykowna ......"te" rzeczy są tak indywidualne ,tak dotyczące dokladnie tylko jednego osobnika , - że uogólnianie jest niebezpieczne ....jasne - nauka ,socjologia ,uogólnianie - rozumiem , ale czuję jakiś niepokój w tego typu dyskusji ..tutaj trzeba z miłością dla dokładnie określonej duszy . .....poprawiajcie mój język ,-ja się dopiero uczę innego niż techniczno- ekonomiczne rozumienie świata ...witam i pozdrawiam ..... Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: odnosnie otwarcia 19.10.04, 18:15 Jezeli rzeczywiscie dopiero sie uczysz nie techniczno-ekonomicznego rozumienia swiata,to calkiem niezle Ci idzie Masz racje. Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 20.10.04, 10:47 W róznych forach toczą sie dyskusje natemat tego czy możemy się wzajem poznać pisząc "jrdynie" jakieś posty pod jakimiś nickami. Zawsze uważałem, że tak i to znacznie, znacznie bardziej niż niektórzy by chcieli. Niekiedy nawet dość prędko. Niektórzy niezwykle niedoceniaja tych wszystkich, którzy ich czytają, częście lub rzadziej się odzywają. To duży błąd. Jedna z przyczyn jest to, że jedynie w forach uczestniczy się w tak różnych dyskusjach, czasami w kilku słowach przedstawiając swoje głęboko zakorzenione poglądy. W życiu jest to rzadkością. Czasami znamy się przez lata i tak na prawdę nie wiemy wiele o sobie. To miejsce odkrywa nas, w sposób dla nas samych, bardzo często zaskakujący. Trzeba o tym pamiętać, szczególnie kiedy rozmawia się "z nickami" XLPLUS... Pozdrawiam Was i dziękuję naszemu Adminowi, że stworzył i prowadzi tak przyjemną Kawiarenkę !! ) Witek }:-})= Odpowiedz Link
przyjaciolka1 Re: Warsztaty filozoficzne... 20.10.04, 13:48 "Trzeba o tym pamiętać, szczególnie kiedy rozmawia się "z nickami" XLPLUS..." Bardzo tajemniczy jestes witekjs.Ja pisalam na XLPLUS ( teraz tylko podczytuje,ale niewiele ) i Ty sie tez tam udzielasz.Mozesz otwarcie powiedziec co masz na mysli ? Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 20.10.04, 16:05 Mogę. ) )) XLPLUS to nie nick tylko "zaszyfrowane" określenie osób, które pisują w Forum 40+/XLPLUS z łacińska /. Gdy się ma już "czterdzieści plus" albo ++, to już to i owo także w "miedzywierszach" przeczytać można. ) Przepraszam, że byłem taki "tajemniczy". Nie zrobiłem tego specjalnie. To są właśnie te ograniczenia internetu, gdzie nie widzisz twarzy, nie słyszysz intonacji głosu i uśmiechniętych oczu. Dziękuję również, że się odezwałaś i poprosiłaś o wyjaśnienie. Witek }:-})= Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 05.11.04, 12:19 Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że w kawiarenkach i barach, oczywiscie, rozmowa przygasa, gdy nie ma Gospodyni, która każdego zna i wie jak go do rozgrzanej dyskusji zachecić. Nowych gości potrafi ośmielić do różnych obrazoburczych wypowiedzi i sprawić, że czują sie lepiej niż w domu, gdzie druga połowa z tesciowa i tak Go za mędrca nie uważaja... Gdzie Ona? Kiedy się pojawi i do rozgaworów podkręci? Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: Warsztaty filozoficzne... 05.11.04, 20:47 Witku, w Kawiarence bis nie ma "gospodyni" - są "współgospodarze Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 05.11.04, 21:59 Zawsze jest ktoś, bez kogo nie ma jak współgospodarzyć... Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 30.01.05, 12:57 Istnieje wiele miejsc/forów w internecie, również w GW, gdzie spotykaja się ludzie zainteresowani sprawami religii. Jest ich wielu i niektóre, liczne wątki mają setki postów, nawet w forach z założenia o innej tematyce. Są osoby, które właściwie każdą dyskusję sprowadzają do tej problematyki, mają na ten temat "rozległą" wiedzę i niezwykle płodnie wyrażają swoją głeboką...dezaprobatę, do ludzi wierzących /inni dla niewierzących/. Chyba przypadkiem jedynie, może głównie katolików. Ci "ateiści", nie mają wątpliwości Woody Allena... /"Kiedyś spotykalem się z jedną dziewczyną, jednak był miedzy nami konflikt religijny. Ona była ateistką, a ja agnostykiem i nie mogliśmy się zgodzić co do tego, bez jakiej religii wychować nasze dzieci" - Woody Allen/ Jednym z Forów stała się Nauka /sic!/, gdzie pewien osobnik, pod bardzo wieloma nickami, obsesyjnie walczy z "głupotą" wierzących. Można się tam spotkać / w każdej opcji/, ze zrozumieniem, zainteresowaniem i wsparciem dziesiątków ludzi. Ich afirmacją, akceptacją i adoracją też. Oczywiście z napastliwą negacją także, niekiedy. Bardzo miła, porywająca atmosera, gorącej, agresywnej dysputy... Witek PS.Przykładowy wątek tego, znanego z wielu innych forów, uczonego myśliciela: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=19691883 Odpowiedz Link
scand Re: Warsztaty filozoficzne... 31.01.05, 12:52 Woody Allen , ostatni filozof wsród reżyserów ... "It's not that I'm afraid to die. I just don't want to be there when it happens. " Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 31.01.05, 13:00 Masz rację, że filozof. Okazuje się jednak, że i filozofom hormony mogą bardzo, życie komplikować... Witek Odpowiedz Link
scand Re: Warsztaty filozoficzne... 31.01.05, 13:04 Hmm, wydaje się że filozofia nie zabezpiecza przed hormonami Sc. Odpowiedz Link
witekjs Re: Warsztaty filozoficzne... 31.01.05, 13:10 Okazuje się, że tylko wiek i to nie zawsze, chroni nas przed ich zgubnym działaniem... ) Witek }:-})= Odpowiedz Link
scand Re: Warsztaty filozoficzne... 31.01.05, 13:16 Obyśmy tego w zdrowiu kiedyś doczekali Pozdrowienia Scand Odpowiedz Link
witekjs Cyganie 27.02.05, 16:05 Nie wpadałem do naszej kawiarenki, bo przez pewien czas zajmowałem sie miłością swojego dzieciństwa,w miejscu do którego przypadkiem trafiłem. Może Was również zainteresuje to miejsce? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21149&w=14762226&a=21082652 Pozdrawiam. Witek ) Odpowiedz Link
kamfora Re: Cyganie 28.02.05, 08:24 Moje dzieciństwo związane jest z Cyganami. Przyjeżdżali co roku do naszej wioski, rozkładali się w pobliskim lesie i potem chodzili od domu do domu prosząc o coś do jedzenia w zamian za wróżby lub dobre słowo (korzystając z nieuwagi gospodarza - brali sami Z daleka patrzyliśmy na ich "wyczyny" przy ognisku. To byli inni Cyganie niż ci, co mieszkali w pobliskim mieście, chociaż ubierali się podobnie. Tych w mieście jakoś tak dosyć szybko usunięto z "bud" stojących w samym centrum do budowanych w tempie rekordowym bloków. Cyganie wywalczyli tylko mieszkania na parterze. W tym czasie do mojej szkoły zaczęli chodzić trzej bracia - Cyganie. Rodzeństwa było tam chyba z jedenaścioro) Ojciec rodziny miał wygląd typowego Cygana, budził w nas - dzieciakach strach. Bił swoich synów okrutnie Jeden z tych cygańskich chłopców zakochał się (był wtedy w wieku 12 lat) w mojej też wtedy 12-letniej kuzynce. Do dzisiaj są szczęśliwym małżeństwem - a wiele osób wówczas starało się "zabić tę miłość" ... Kilka lat temu przejeżdżałam w pobliżu tego lasu i zobaczyłam "nowoczesny tabor": kilkanaście samochodów, ognisko i Cyganie wkoło Prawie tacy sami jak sto lat temu, za czasów mojego dzieciństwa Odpowiedz Link
witekjs Re: Cyganie 28.02.05, 14:45 Jaka miła opowieść... ) Myślę, że dzięki temu i Ty jesteś Romom przyjazna. Pozdrów kuzynkę i Jej męża, proszę. Zapytaj go jeszcze, z nienacka: Save Romendyr san ? /nie obawiaj się / Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: Cyganie 03.03.05, 09:19 Droga Kamforo. Mam nadzieję, że miałaś okazję przekazać pozdrowienia swojej kuzynce i Jej równie romantycznemu mężowi. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
kamfora Re: Cyganie 03.03.05, 19:55 witekjs napisał: > Droga Kamforo. > Mam nadzieję, że miałaś okazję przekazać pozdrowienia swojej kuzynce i Jej > równie romantycznemu mężowi. Muszę Cię rozczarować, Witkujs "Kuzynka" w moich rodzinnych stronach oznacza daleką krewną, (a dzieci rodzeństwa nazywane są rodzeństwem ciotecznym/wujecznym/stryjecznym) - nie mamy ze sobą stałego kontaktu odkąd mieszkamy od siebie w odległości 500 km. Nawet nie znamy swoich adresów ani numerów telefonów. Spotykamy się czasem na cmentarzu w dzień Wszystkich Świętych, ale też nie co roku - i jest to zazwyczaj jedynie wymiana zdziwień na temat szybkości upływu czasu, widocznego "po dzieciach i lustrze" (w oczach Tak jakoś wyszło. Temat Cyganów obudził wspomnienia Odpowiedz Link
witekjs Re: Cyganie 03.03.05, 22:04 Nie dziwi mnie to zupełnie. Podobnie jest z moimi, nielicznymi kuzynami. W podobnych okolicznościach się spotykamy. Pozdrawiam. Witek PS. Zdradzę Ci, zatem co znaczy to pytanie. "Z jakich jesteś Romów" ? Stawiaję je sobie, spotykając się przypadkowo wśród "gadziów". Kiedyś otoczyła mni grupa Cyganek, na parkingu przed bankiem. W takiej sytuacji "obrobiły" moją koleznkę. Nie wiedziałem co robić. Zadałem to pytanie. Odskoczyły, krzycząc do nastepnych zbliżjacych się: Rom!! Rom!! Rom!! i szybko odeszły... Taka to przygoda, gdzie studiowanie Ficowskiego uratowało mnie/ no, może mój portwel )/. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
scand Re: Cyganie 04.03.05, 10:13 Ooo! Dobrze wiedzieć - mnie też kiedyś obrobiły (na niewielka kwotę) Cyganki w okolicach DC w Warszawie ) Odpowiedz Link
witekjs Re: FILOZOFIA 01.03.05, 11:18 Nie mam zamiaru próbować... Czasami, może będziemy chcieli coś sprawdzić. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
scand Re: FILOZOFIA 01.03.05, 11:34 Nawiasem mowiąc, jak drobnym węzłem, gdzieś na uboczu, jest nasza kawiarenka w całej tej gwałtownie rozrastającej się sieci.. Odpowiedz Link
witekjs Re: FILOZOFIA 01.03.05, 14:31 Chyba to, że jest to "węzełek", jest jednym z Jej uroków. Cieszę się, że dzięki Naszej Kamforze mogliśmy się tutaj spotkać. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
witekjs Re: FILOZOFIA 01.03.05, 18:33 Jednak zacząłem przeglądać FILOZOFIĘ i znalazłem wiele ciekawych rzeczy. Choćby ta książka, cała lub rozdziały do wydruku. kf.mish.uw.edu.pl/kog/index.html Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
scand Re: FILOZOFIA 02.03.05, 11:40 Ostatnio interesująco dla mnie wypadło porównanie dialektyki Heraklita i Lao-tse Heraklit: www.utm.edu/research/iep/h/heraclit.htm Lao_Tse www.umysl.pl/podroze/72.php Odpowiedz Link
witekjs Re:Nie tylko FILOZOFIA 12.05.05, 10:53 Ostatnio zastanawiałem się, będąc również tutaj, nad niezwykła trafnością, zacytowanych przez Scanda myśli Heraklita: "Poor witnesses for men are their eyes and ears if they have barbarian souls" (DK22B107). A barbarian is one who does not speak the Greek language. Thus while sense experience seems necessary for understanding, if we do not know the right language, we cannot interpret the information the senses provide. Wydaje mi się, że to własnie jest źródłem powszechnych trudności w porozumieniu między ludźmi. Również w tak zwanym "konflikcie pokoleń". Oczywiście niemałą rolę odgrywają nasze upodobania, wrażliwość i oczywiście doświadczenie oraz różnice kulturowe, żeby nie powiedzieć kultura... Sądzę, że wszyscy borykamy się z tym przez całe życie. Pownie na tej zasadzie, na pytanie czy chciałbyś mieć jeszcze raz 20 lat i bujną czuprynę , nie masz wątpliwości, że tamten człowiek nie jest tym, kim chciałbyś być obecnie... Pozdrawiam. Witek }:-})= Odpowiedz Link