Dodaj do ulubionych

Narodowy charakter

08.09.22, 10:11
O narodowym charakterze możemy mówić, kiedy społeczność danego narodu w ten czy inny sposób podejmuje działania.
Wszyscy znamy rosyjski sadyzm czy niemiecką butę, dobrze udokumentowane w historii - co charakteryzuje nas Polaków ? To chyba megalomania granicząca z głupotą. W takim kontekście widziałbym obecną sprawę reparacji wobec Niemiec. Ta niebezpieczna gra raczej niczego nam nie da, może jednak doprowadzić do zbliżenia Niemiec i Rosji. Niestety wciąż pozostaje aktualna fraza z pieśni Jana Kochanowskiego "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głupi"
Obserwuj wątek
    • kanciasta Re: Narodowy charakter 08.09.22, 18:24
      scand napisał:

      > O narodowym charakterze możemy mówić, kiedy społeczność danego narodu w ten c
      > zy inny sposób podejmuje działania.
      > Wszyscy znamy rosyjski sadyzm czy niemiecką butę, dobrze udokumentowane w histo
      > rii - co charakteryzuje nas Polaków ? To chyba megalomania granicząca z głupotą
      > . W takim kontekście widziałbym obecną sprawę reparacji wobec Niemiec. Ta niebe
      > zpieczna gra raczej niczego nam nie da, może jednak doprowadzić do zbliżenia Ni
      > emiec i Rosji. Niestety wciąż pozostaje aktualna fraza z pieśni Jana Kochanow
      > skiego "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głu
      > pi"

      Megalomania granicząca z głupotą, piszesz...Rozumiem, że na przestrzeni wieków?. I "ukoronowaniem"
      tego jest sprawa reparacji?.
      No, nie będę zaprzeczać, może i mam te według Ciebie "typowe dla polskiego narodu" cechy.
      Ale raczej nie widziałabym sprawy reparacji w tym kontekście. Pominąwszy fakt, że opublikowanie dokumentu niemal "w przeddzień" wyborów to zagrywka polityczna: naprawdę uważasz, że w ogóle nie powinno tego
      dokumentu być? I to między innymi z obawy o doprowadzenie do zbliżenia Niemiec i Rosji?
      • scand Re: Narodowy charakter 08.09.22, 19:42
        Tak, nie można mnożyć wrogów w czasie wojny.

        W ogóle nie podoba mi się to ciągłe wyciąganie od innych pieniędzy za przeszłe, niekiedy dalekie krzywdy.

        Wiele było krzywd w historii..
        A może potomkowie chłopów pańszczyźnianych zażądają odszkodowań od potomków szlachciców?
        Za potop szwedzki też nam się coś należy.. Za rozbiory od Austrii ( której pomogliśmy pod Wiedniem) itd..

        Od Niemców zresztą dostaliśmy piękne odszkodowanie - to 100 tys. km2 ich byłych ziem.
        Kto co komu jest winien po 80 latach - bardzo ryzykowna gra..
        PIS gra w nią dla domniemanych korzyści politycznych, ale dla mnie to czyste awanturnictwo..
        Niestety jako naród mamy skłonności do ryzykownych zachowań i wynika to chyba z megalomanii..
    • mu_ndek_on Re: Narodowy charakter? 10.09.22, 01:14
      scand napisał:

      > O narodowym charakterze możemy mówić, kiedy społeczność danego narodu w ten c
      > zy inny sposób podejmuje działania.
      > Wszyscy znamy rosyjski sadyzm czy niemiecką butę, dobrze udokumentowane w histo
      > rii - co charakteryzuje nas Polaków ? To chyba megalomania granicząca z głupotą
      > . W takim kontekście widziałbym obecną sprawę reparacji wobec Niemiec. Ta niebe
      > zpieczna gra raczej niczego nam nie da, może jednak doprowadzić do zbliżenia Ni
      > emiec i Rosji. Niestety wciąż pozostaje aktualna fraza z pieśni Jana Kochanow
      > skiego "Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą i po szkodzie głu
      > pi"

      Narodowy charakter? Trzeba powiedzieć -że takie uproszczenia/podziały - to, no cóż - to psychologizujące mity albo wręcz powierzchowne bzdury.
      W Twoim przypadku - nie prowadzą one do żadnych (taką mam nadzieję) ksenofobicznych uprzedzeń ,ale u wielu homosapiensów to pierwszy krok do pogardzania innym homosapiensem… a dalej to już podsycany (zazwyczaj strachem) wstręt i najlepiej eliminacja.

      Takie drobne uprzedzenia nabierają siły - sprytnie podsycane np. przez durnych polityków (ewentualnie i często przez religijnych ideologów)- co zazwyczaj służy tylko ich sprawie (np. wybory) - a im więcej w takiej grupie (np. narodowej) ignorantów, których wiedza sprowadza się do kilku przesądów czerpiących siłę z arogancji i pogardy - tym łatwiej nimi manipulować i ostatecznie posłać - tych zaślepionych dupków w jakiś krwawy bój za … wszystko jedno co. Celem mogą być ukraińscy „naziści” albo przeciwnicy wydumanej najświętszej i wiecznej „tożsamości” albo tęczowa młodzież albo rudzi. Owe uczucia nienawiści najcześciej wzmacniane są przesądami narodowymi, kulturowymi a z pewnością historycznymi - co można obecnie obserwować na bieżąco.

      Ale to wszystko - to sprawy jak najbardziej „naturalne” dla homosapiensa. To racjonalizacja instynktownej niechęci do innych/obcych.

      Wystarczy około 40-50 milisekund przyglądania się twarzy homosapiensa innej rasy, aby zostało uruchomione ciało migdałowate ( tu należałoby coś napisać o tej części mózgu i o funkcjach jakie się tej strukturze przypisuje - ale tylko posumuję - strach! ) .
      Wśród swoich/ziomków ,owa struktura mózgu nie reaguje tak gwałtownie - np. sieci neuronalne odpowiedzialne za rozpoznawanie twarzy reagują wolniej - czyli jakieś kilkaset milisekund wystarczy - by nasz mózg pogrupował twarze pod względem np. statusu społecznego czy atrakcyjności seksualnej.

      Jako prosta małpa także posiadam podobne reakcje (neuronalne) i uprzedzenia to nasze niewątpliwe osiągnięcia ewolucyjne.(np. szybkość oceny atrakcyjności seksualnej jest mi na rękę a jak jest u was? Bonobo.)

      Ps. Co do reparacji - z mojego punktu widzenia - należałoby domagać się reparacji raczej od Rosji - tym bardziej, że jest teraz osłabiona - ale tu jakoś nasz lekko zapyziały kurduplowaty cesarz ma stracha. Oczywiście w tych bilionach od niemców chodzi głównie o przykrycie ledwie miliardów ,które można by dostać - gdyby się nie rozpieprzyło sądownictwa pod naciskiem jeszcze jednego kurdupla. Pięć gwiazdek i jeszcze trzy. pozdrawiam.
      • scand Re: Narodowy charakter? 10.09.22, 10:58
        > - należałoby domagać się reparacji raczej od Rosji - tym bardziej, że jest teraz osłabiona -

        Dla mnie w ogóle żądanie reparacji po 80 latach od prawnuków sprawców to działanie lekko surrealistyczne.
        A jednak wielu ludzi traktuje je poważnie. Niestety, przy takich pomysłach, przyszłość ludzkości nie rysuje się różowo.. ludzie potrafią zniszczyć każdą lokalną stabilność .. może to gatunek, który od czasu do czasu potrzebuje silnych wrażeń, bo inaczej zbytnio się nudzi?

        >Narodowy charakter? Trzeba powiedzieć -że takie uproszczenia/podziały - to, no cóż - to psychologizujące mity albo wręcz powierzchowne bzdury.

        Nie są to oczywiście nastawienia wynikające z biologii a raczej z kultury. Mimo że kulturę można zmienić i bez wątpienia współczesne czasy to coś zupełnie innego od czasów szlacheckiego liberum veto, niektóre wzorce postępowania pozostają niezwykle powtarzalne przez wieki. Dlaczego? Ot i zagadka... czy zależy to od głównego narodowego mitu? ( mity są, czy tego chcemy czy nie, konieczne dla konsolidacji narodu).
        • mu_ndek_on Re: Narodowy charakter? 12.09.22, 23:54
          scand napisał:

          > Nie są to oczywiście nastawienia wynikające z biologii a raczej z kultury. Mimo
          > że kulturę można zmienić i bez wątpienia współczesne czasy to coś zupełnie inn
          > ego od czasów szlacheckiego liberum veto, niektóre wzorce postępowania pozostaj
          > ą niezwykle powtarzalne przez wieki. Dlaczego? Ot i zagadka... czy zależy to od
          > głównego narodowego mitu? ( mity są, czy tego chcemy czy nie, konieczne dla ko
          > nsolidacji narodu).

          Ciekawi mnie -Scandzie jak odróżniasz „nastawienia wynikające z biologii” od tych wynikających z kultury?

          Jak się pewnie domyślasz - dla mnie, nie istnieją żadne „zachowania kulturowe” nie mające swojej biologicznej „przyczyny” - bo niby skąd miałyby się brać owe „kulturowe zachowania”?

          ( tu właśnie jest miejsce dla różnych „mesjaszy” - kto pierwszy wymyśli nośny - czyli podparty biologicznymi skłonnościami gatunku mit - ten wygrywa. Konsolidacja narodu - głupimi mitami? Np. „Zamach smoleński” - to się zazwyczaj głupio kończy albo niebezpiecznie jak mit „wielkiej Rosji .To ja bym wolał jednak bez mitów.)

          I tu masz rozwiązanie zagadki - czemu „niektóre wzorce postępowania pozostają niezwykle powtarzalne przez wieki” - bo wynikają z biologii!
          Różnorodność kulturowa nie zmienia gatunku na inny - nie ma takiej ewolucyjnej siły i jest w porównaniu ze zmianami biologicznymi krótkotrwała i… również wynika z biologii - bo różnorodność jest konieczna dla zdrowia gatunku.


          Ps. Z Rosją i reparacjami to taki żart - podobnie jak żart rządowych kurdupli z reparacjami od niemców.
          • scand Re: Narodowy charakter? 20.09.22, 09:02
            > Jak się pewnie domyślasz - dla mnie, nie istnieją żadne „zachowania kulturowe” nie mające swojej biologicznej „przyczyny” - bo niby skąd miałyby się brać owe „kulturowe zachowania”?

            Odróżnienie zachowań biologicznych od kulturowych bierze pod uwagę ich genezę,
            biologiczne są niezależne od tego jaką szczególną społeczność rozpatrujemy, są więc uniwersalne i ogólne,
            kulturowe zachowania są nabywane w drodze społecznej edukacji i mogą być specyficzne dla danej społeczności. Zachowania kulturowe są przekazywane przez pokolenia na drodze kulturowej, biologiczne na drodze genetycznej.
            Oczywiście biologia jest bardziej uniwersalna niż kultura, ale nie wyklucza to że na bazie biologii może być nadbudowa kultury. Bez biologii nie ma oczywiście kultury, ale bez kultury człowiek byłby tylko =według twojego określenia -"prostą małpą".
    • krytyk2 Re: Narodowy charakter 19.09.22, 18:14
      Z pewnością istnieje narodowy charakter.Potwierdzeniem jego istnienia jest powtarzalność zbiorowych zachowań danej nacji.Ciężko jest wyjść z własnej skóry(narodowej),stanąć obok i zobaczyć ,co jest naszym polskim charakterem.Na pewno ,jak to w charakterze ,nie chodzi o jedną cechę ale jest to (najlepiej -jeśli chcielibyśmy mieć koherentny) syndrom cech.Należałoby ustalić ,co jest cechą dominującą ,osiową i wokół czego kręcą się pozostałe cechy
      • krytyk2 Re: Narodowy charakter 19.09.22, 20:57
        nasuwa mi sie zgrana ,ale pewnie wciąż aktualna idea działań emocjonalnych,nieprzemyślanych,zaczynanie i niekończenie,dobre pomysły przy braku praktycznej rozpiski na kolejne etapy.No i coś ,co wyraźnie rzuca się w oczy gdy porównuję nas np z Niemcami :brak instynktu stadnego,atomizacja rozgryzająca nawet najwspanialsze wspólne zrywy(patrz Solidarność i jej późniejszy rozpad na wiele frakcji).Zastanawiałem sie nad głównymi czynnikami wpływajacymi na nasz charakter narodowy i wyszło mi ,że są to -brak silnej władzy państwowej u zarania powstania państwa i zupełny brak tej władzy przez ponad 100 lat.Potem -alkoholizm.Potem -brak kapitalizmu i mentalne ugrzęźniecie w okowach feudalizmu.Reszta to detale.
        • scand Re: Narodowy charakter 20.09.22, 09:16
          Tak, tu możemy przejść np. do ciągle zadawanego pytania, dlaczego jesteśmy biedniejsi od Niemców.
          Teoretycznie można by się spodziewać, że 30 lat ( jedna pełna generacja) po zmianie systemu polityczno-ekonomicznego to wystarczający okres aby wyrównać do Niemiec.
          Przyczyna lezy według mnie w jakości wzajemnego odnoszenia się do siebie ludzi, czyli wspomniany przez Ciebie atomizm streszczający się w credo "mój świat jest najważniejszy - świat wspólnoty nie ma dużej wartości, w związku z tym nie będę wkładał swoich sił w ten świat wspólny".

          Ciekawe, że tak właśnie było w skrajnej postaci w Rzeczpospolitej Szlacheckiej, gdzie obojętność wobec spraw wspólnych doprowadziła do upadku państwa i w efekcie rozszarpanie wspólnoty przez agresywnych sąsiadów. Towarzyszyła temu niezrozumiała w tym kontekście megalomania, przy jednoczesnej łatwej podatności na wpływy zewnętrzne.
          Najlepiej ujął to Słowacki "pawiem narodów byłaś i papugą".
          Obecnie nadal mamy wiele z tej postawy.
          • scand Re: Narodowy charakter 20.09.22, 09:26
            Przytoczę tu cały ten sławny fragment wspomniany w poprzednim poście:
            "
            Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą!
            Pawiem narodów byłaś i papugą;
            A teraz jesteś służebnicą cudzą —
            Choć wiem, że słowa te nie zadrżą długo
            W sercu — gdzie nie trwa myśl nawet godziny:
            Mówię — bom smutny — i sam pełen winy!
            "
          • krytyk2 Re: Narodowy charakter 20.09.22, 16:34
            Tę wrogośc wobec władzy mamy zapisaną w "genach" od początków naszej zbiorowej świadomości.Przede wszystkim przez to ,że pierwszym królem Polski był wareg (skandynaw,wiking).Jak słusznie zauważa Skrok,nie było możliwe,żeby nagle pojawił się na terenie zalesionej ,biednej,ledwie początkującej rolniczo krainy, zespół kilkuset wojowników na koniach,których jedna uprząż była warta tyle co kilkanascie wsi.To samo -wartość zbroi ,znowu przeliczana w krocie.Więc jest oczywiste ,że żółwie tempo akumulacji kapitału w tamych czasach wykluczało słowianskość przywódczej grupy na terenie dzisiejszej Polski.A zatem u zarania naszej konsolidacji narodowej stery tej konsolidacji wzieli w swoje ręce wedrujący wzdłuż Wisły i Odry wojowie skandynawscy,wnosili oni obcą skandynawską (wysoką )kulturę i mieli od razu -wobec znakomitej ubożuchnej wiekszosci -stosunek jak do ludu podbitego,niewolniczego.Rozrastanie się tego stanu "rycerskiego" wymagało oczywiscie zasilania przez co bitniejszych i odważniejszych przedstawicieli ludności miejscowej.Ale dominujący rys pogardy wobec głupich słowian ,towarzyszył tym nowym adeptom na wojów jako aksjomat.Póżniejszy olbrzymi rozdzwięk pomiędzy szlachtą wywodzącą się z rycerstwa a chłopstwem brał się dokładnie stąd.
            • krytyk2 Re: Narodowy charakter 20.09.22, 18:47
              Ten brak pierwotnego przywiązania rządzącego do ziemi,która jest w jego władaniu,przewija się potem wielokrotnie w naszej historii.Tłumaczy się to oczywiscie głupotą i egoizmem szlachty oraz kosmopolityzmem magnaterii,ale jest to takie tłumaczenie tautologiczne,bo chcąc wyjaśnić przyczynę odnosimy sie do skutków.U samych żródeł powstawania państwowości polskiej kryje sie też odpowiedź na pytanie o ukrytą ,ale póżniej stale obecną wrogość chłopów wobec władzy i szlachty.Te dwie grupy od samego początku były sobie obce ,w pełnym tego słowa znaczeniu-nie łączył ich ani język ,ani kultura,ani wiedza o świecie,dosłownie -nic.
              • scand Re: Narodowy charakter 20.09.22, 22:29
                Tak daleko jednak bym nie sięgał. Kluczowe według mnie były doświadczenia naszej kulawej demokracji szlacheckiej. W niej niestety zawierało się też wykluczenie chłopów. Dla szlachty ważniejsze było mieć kogoś pod sobą niż nie czuć obcej zwierzchności. Najsmutniejsze, że nic nas nie nauczyły klęski połowy XVII wieku - degeneracja postępowała. Wszystko w sztucznym blasku wydumanego sarmatyzmu.
                • krytyk2 Re: Narodowy charakter 21.09.22, 07:09
                  Tak daleko jednak bym nie sięgał. Kluczowe według mnie były doświadczenia naszej kulawej demokracji szlacheckiej."""
                  A ja bym się przy tym upierał,bo zjawiska te dzieli raptem w tamtym czasie kilka-kilkanascie pokolen.Na dodatek takie postawienie problemu wydaje się być absolutną rewolucją w ujęciu historiozoficzny i warto by było to -albo przyjąć albo -odrzucic, oczywiście uzasadniając
                  • krytyk2 Re: Narodowy charakter 21.09.22, 08:13
                    Mam świadomość, że cała moja interpretacja zależy od uznania tezy, że Mieszko I i poprzedzający go wodzowie nie byli Słowianami/Polakami.Ja tę tezę uznaję i uważam, że bardzo przekonywujące argumenty podaje Zdzisław Skrok.Praktycznie wszystkie znaleziska archeologiczne datowane na VIII w pokazują nagłe pojawienie się na terenach dzisiejszej Polski wielu artefaktów pochodzenia skandynawskiego- droga biżuteria,stanowiska architektury obronnej, nieistniejące wcześniej na tych ziemiach a też podchodzenia skandynawskiego.W legendzie o Czechu,Lechu i Rusie jest dużo prawdy:migrujący Wikingowie, którzy zdołali założyć pierwsze księstwo kijowskie pokłócili się o przywództwo i co ambitniejsi ruszyli z Kijowa na podbój ziem leżących na zachód.Rosjanie ostatecznie uznali te fakty założycielskie.Czemu my dalej trwamy przy bajdach Gałka Anonima?
                    • scand Re: Narodowy charakter 21.09.22, 10:21
                      Tak, to ciekawa hipoteza ale z czasów kiedy nie było jeszcze szerokiej świadomości narodowej.
                      Dla mnie prawdziwym początkiem świadomości narodowej jest czas Kochanowskiego i Reya czyli wprowadzenie druku na ziemie polskie.
                      Początki były obiecujące, widać było pewną pracę intelektualną.
                      Od pewnego czasu w XVII wieku widzimy jednak kompletną gnuśność intelektualną, związaną pewnie z upadkiem miast po Potopie Szwedzkim. Agrarne społeczeństwo szlacheckie bardziej wtedy zajęte było żeby pogłębiać swe przewagi nad stanem chłopskim i mieszczańskim, a nie żeby poprawić Rzeczpospolitą. No i oczywiście osłabiać wszelką władzę wykonawczą - wiadomo "szlachcic na zagrodzie.."
                      A szkoda ... bo teoretycznie był spełniony najważniejszy warunek rozwoju intelektualnego ...czyli wolność wypowiedzi dla sporej części społeczeństwa. Jak została ta wolność wykorzystana. Zamiast prawdziwego dyskursu negowanie klęsk poprzez megalomanię, Ucieczka od rzeczywistości przez odrealnienie. XVIII wiek wiemy że jeszcze bardziej pogłębił ten stan. Idea królów z zagranicznego naboru nie sprawdziła się, choć wtedy szlachta była zadowolona że władza wykonawcza jest słaba. Ukoronowaniem degeneracji było słynne "Rzeczpospolita nierządem stoi". I liberum veto poważnie traktowane jako skrajny wyraz indywidualizmu szlacheckiego. I w końcu przyszły agresywne imperia sąsiednie. Ciekawa jest tu analogia z dzisiejszą sytuacją Rosji wobec Ukrainy.
                      Wtedy też nie wierzono że Rosja chce likwidacji Polski, Sytuacja Ukrainy nie jest jednak aż tak zła bo ma przynajmniej sojuszników za sobą - tak czy inaczej Ukraina w 2014 przeszła I zabór, a teraz jest w fazie II zaboru ( dla Rzeczpospolitej dopiero III zabór ziem był ostateczny)
                      • krytyk2 Re: Narodowy charakter 21.09.22, 11:53
                        Tak, to ciekawa hipoteza ale z czasów kiedy nie było jeszcze szerokiej świadomości narodowej.
                        Ta hipoteza jest całkiem wspołczesna,powstała gdy ilość odkryć archeologicznych w drugiej połowie XX wieku,zmieniajacych stereotyp myslenia o Piastach jako polskiej linii propaństwowej , musiała znależć dla siebie jakąś intepretację.I nie ma ona nic wspólnego ze świadomością a może ma -ale w sensie wywracania tej dotychczasowej świadomości do góry nogami
                        • scand Re: Narodowy charakter 21.09.22, 12:08
                          Powinienem był napisać
                          dla czasów, kiedy nie było jeszcze szerokiej świadomości narodowej

                          Generalnie uważam, że wtedy dopiero zaczął się kształtować nasz "narodowy charakter" kiedy znacząca część społeczeństwa, zaczęła się uważać za naród, a pierwszym narodem był naród szlachecki.
                          Feudalni rycerze to jeszcze nie naród.
                          Inne warstwy społeczne dołączały powoli - chłopi dopiero pod koniec XIX wieku, mieszczanie nieco wcześniej.
                          • krytyk2 Re: Narodowy charakter 21.09.22, 14:49
                            Jednakże przyznasz, że "duch nie spadł z nieba" i że te wszystkie narodotworcze zjawiska miały miejsce przez wcześniejsze,przedpanstwowe czasy również.I nie odniosłeś się do tezy o obcym pochodzeniu pierwszych władców Polski,a to ma dla mnie tutaj kluczowe znaczenie,tłumaczące późniejsze kierunki rozwoju całego narodu jak też składających na niego warstw
                            • scand Re: Narodowy charakter 21.09.22, 14:54
                              Cóż, nie jestem w stanie stwierdzić czy Mieszko był Waregiem.
                              Imię Mieszko jest słowiańskie, podobnie chyba jego ojca.
                              Jakieś powiązania z Wikingami chyba były ale nie jestem w stanie określić jakie.
                              Dla mnie to tylko hipotezy.
                              • krytyk2 Re: Narodowy charakter 21.09.22, 15:02
                                przemianować się na potrzeby potrzeby politycznej -to żaden problem.Będąc np Dagome,przyjąć imię słowiańskie -Mieszko.
                                Moja hipoteza wiele tłumaczy i kończy z nieprawdopodobnymi,niepopartymi żadnymi dowodami,poza szczątkowymi niepełnymi enuncjacjami Galla Anonima.Zwłaszcza ten od początku bardzo negatywny stosunek podwładnych do władzy-z czegoś się musiał wziąć.
                                • scand Re: Narodowy charakter 21.09.22, 15:09
                                  Czy Gall Anonim coś wymyślał, niestety nie wiem.
                                  Szkoda, że nie było wtedy telewizji i nie pozostały płyty videowink
                              • scand Re: Narodowy charakter 21.09.22, 15:06
                                To natomiast że w drużynie księcia ( słowiańskiego) mogli być Wikingowie jest dość prawdopodobne. Władcy często brali sobie ludzi z innych niż własne plemion bo ci - zależni byli tylko od nich - byli więc bardziej lojalni. Bez władcy nie mieli żadnej wartości w grze politycznej różnych rodów słowiańskich.

                                To ogólny mechanizm znany przez wieki.
                                Stąd np. germańskie gwardie rzymskich cezarów, itp.

                                Będąc długo przy władcy Wikingowie zapewne szybko się "słowianizowali" i ich dzieci były już słowiańsko-języczne. Ale pewien rys obcości pozostawał w ich potomkach.
                                • krytyk2 Re: Narodowy charakter 31.10.22, 16:27
                                  wikingowie po pierwsze byli bardziej cywilizacyjnie rozwinięci od plemion zamieszkujących wtedy nasze ziemie,po drugie ich waleczność i duma nie pozwoliłyby na "zatrudnianie się" u obcego,zwłaszcza że ten obcy byl na tyle biedny ,że nie stać by go było na takie luksusy jak setki koni z rzędem.Więc zależność tu była odwrotna.Ale potem ,po kilkudziesięciu latach panowania, chęć utrzymania się przy władzy wiązała sie z koniecznością polonizacji księcia-językowej,kulturowej i w końcu -religijnej.Chociaz to ostatnie wyglądało akurat inaczej:obcy wobec podbitego narodu władca,sięgnął po wariant kompromisu religinego -on barbarzyńca z północy,oni -Słowianie zanurzeni w religiach animistycznych spotkali się w punkcie wspólnym całkiem obcego dla obu stron, na dodatek łacińskojęzycznego, chrześcijaństwa.
                                  • scand Re: Narodowy charakter 02.11.22, 09:49
                                    Wikingowie zapewne mieli wiele odcieni, ..byli wśród i pospolici bandyci, którzy zadowalali się wyłącznie łupami, traktując innych jako źródło tych łupów, ewentualnie niewolników.
                                    Na drugim krańcu były zapewne grupy, które miały ambicje polityczne i tworzyły własne królestwa. Jacy docierali do Polski tego niestety chyba nie wiemy.
          • krytyk2 Re: Narodowy charakter 20.09.22, 19:00
            opowiem Ci pewną historie z mojego życia.Kiedys pojechałem na międzynarodowy obóz harcerski w charakterze tłumacza.Miałem pod sobą grupę niemieckich harcerzy z Turyngii.Obóz był rozbity nad pięknym rynnowym jeziorem koło Lubniewic.Wokół las.Już pierwszego dnia niemieccy harcerze poprosili mnie o siekierę ,sznurek i gwożdzie.Postanowili zrobić tratwę.Przyglądałem się ich działaniom.To jak postępowała robota wydawało mi sie dalekie i egzotyczne.Zdałem sobie sprawę co najbardziej mnie zaskoczyło .Chodziło o to,że podział pracy postępował w zasadzie niezauważalnie,nikt z nikim nie kłocił się o robotę,nie widziałem w zasadzie żadnego kierownika.Miałem wrażenie,że obserwuję rój pszczół,które stadnośc mają we krwi.I pragmatyzm-nie było żadnego bezsensownego biegania po lesie,robienia hałasu,przepychanek.Oni zrobili w ciągu kilku godzin tratwę ,na której potem -za zezwoleniem moim czy opiekuna niemieckiego-mogli swobodnie pływać po jeziorze.Twierdze,że było to niemożliwe w przypadku polskich dzieci.
            • scand Re: Narodowy charakter 20.09.22, 22:25
              >Twierdze,że było to niemożliwe w przypadku polskich dzieci.

              Bardzo możliwe. Indywidualizm i improwizacja kontra wspólnota i organizacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka