Dodaj do ulubionych

Gorzki smak demokracji na pokaz

29.11.05, 07:49
Pamiętam moje pierwsze w życiu wybory parlamentarne. W szkole byliśmy
pouczani, że nie wolno niczego skreślać, nawet nie ma co iść za parawan -
należy wziąć kartę i wrzucić od razu do urny, okazując tym swoje zaufanie do
ludzi mądrzejszych od nas.
Dzisiaj mamy ponoć prawdziwą demokrację. Na listach wyborczych znaleźli się
ludzie różnych opcji politycznych. Ciągle jednak niektórym wydaje się, że
owszem, taka różnorodnośc powinna być, ale tylko "na pokaz" - a Polacy
powinni głosować na jedyniesłuszne opcje. Ci, którzy ośmielili się zagłosować
inaczej - określani są mianem ciemnogrodu/moherowych beretów/cotamjeszcze.

I to mnie dziwi. Tak samo jak dziwi mnie akceptowanie kandydowania niektórych
osób - a potem atakowanie wyborców tych osób za "głosowanie na przestępców".
Obserwuj wątek
    • scand Re: Gorzki smak demokracji na pokaz 29.11.05, 14:27
      Najlepsza jest taka demokracja, która nam służy smile
    • abstrakt2003 Wyborców trzeba opitalać po to by w swym wyborze 29.11.05, 21:59
      kierowali się rozumem i etyką oraz dobrem powszechnym a nie chwytliwym hasłem i
      własnym bardzo wąsko pojetym interesem!
      W przeciwnym razie moga wybrac kogoś takiego jak pewien kapral z wąsikiem! A to
      juz prawdziwe nieszczęście jest!
      • kamfora Re: Wyborców trzeba opitalać po to by w swym wybo 29.11.05, 22:22
        abstrakt2003 napisał:

        > kierowali się rozumem i etyką oraz dobrem powszechnym a nie chwytliwym hasłem
        > i własnym bardzo wąsko pojetym interesem!

        Moim zdaniem dużo lepiej jest, gdy wyborcy kierują się własnym interesem (nawet
        gdy wąsko pojęty) niż gdy głosują PRZECIWKO interesom innych.

        > W przeciwnym razie moga wybrac kogoś takiego jak pewien kapral z wąsikiem!
        > A to juz prawdziwe nieszczęście jest!

        Pewnie. Dlatego w demokracji należy dbać o wyborców między wyborami.
    • jaro_ss Sir Carl Popper 30.11.05, 06:29
      Powołując się na pozycję "Open society...." to społeczeństwo ma tylko możliwość
      ograniczać straty społeczne spowodowane postępowaniem rządzących poprzez
      ich "nie wybieranie". Adaptując swoją zasadę falsyfikacji do spraw społecznych
      Popper przyznaje nam właśnie głos negatywny. Ergo możemy dopiero post
      factum "ukarać" rządzących.

      Inna rzecz, że zasada ta staje się destrukcyjna, bo rzadko będziemy zadowoleni
      w obecnych warunkach ekonomicznych z kogokolwiek.

      Wracając do tematu głownego, myślę, że jest tu problem "czwartej władzy".
      Dziennikarze jako środowisko specyficzne, mają poglądy raczej radykalne, i musi
      to być powszecznie znane i upublicznione, że nie są oni do końca obiektywni.

      I tutaj sytuacja się poprawi wtedy, kiedy w odczuciu społecznym będą tracić z
      tego powodu wiarygodność, dopiero wtedy, może, zorientują się, że w ich
      interesie zachowanie obiektywizmu jednak jest.
      • scand Re: Sir Carl Popper 30.11.05, 09:44
        Tak, dziennikarze to specyficzne środowisko - ponieważ wydaje im się że wiedzą
        najwięcej i dzięki nim część tej wiedzy dopływa do ludzi to pokusa jakiegoś
        wpływu na zdarzenia jest także duża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka