kamfora 18.02.06, 21:26 Co ważniejsze: kim jesteś czy kim nie jesteś? Czy ważniejsze w co wierzysz czy w co nie wierzysz? Czy to, co popierasz czy to, czemu się przeciwstawiasz? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
scand Re: tożsamość 20.02.06, 12:56 Dodam do tego pytania: Iloma jesteś ? W ile rzeczy przeciwstawnych możesz wierzyć równocześnie ? Czy zawsze, żeby wyzwolić nowe zachowanie musisz stworzyć nową osobowość ? (w przestrzeni internetu jest to nowy nick). Czy jeśli jedna osobowość się wstydzi to druga może być tego wstydu pozbawiona ? Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 14.03.06, 16:18 scand napisał: > Dodam do tego pytania: > Iloma jesteś ? > W ile rzeczy przeciwstawnych możesz wierzyć równocześnie ? > Czy zawsze, żeby wyzwolić nowe zachowanie musisz stworzyć nową osobowość ? > (w przestrzeni internetu jest to nowy nick). > Czy jeśli jedna osobowość się wstydzi to druga może być tego wstydu > pozbawiona ? Tak sobie myślę: czy moja tożsamość postrzegana przeze mnie jest tożsama ( z tą, którą postrzegają inni? A w kontekście Twojego pytania o osobowości: czy w pewnym sensie nietypowa osobowość może być postrzegana przez innych jako wielo-osobowość, czy wręcz świadome usiłowanie wprowadzenia w błąd? Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 14.03.06, 16:20 co to jest nietypowa osobowosc ? kilka charakterystyk prosze ... Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 14.03.06, 16:40 No coś Ty? Aż kilka? Nietypowa to...nietypowa i już. O! Może...wychodząca poza "granice normalności" zakreślone/zaakceptowane przez danego człowieka - obserwatora. Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 14.03.06, 23:39 a jak "dany czlowiek" to ja ???? rany boskie kto to moze byc dany czlowiek ? dany czlowiek z nietypowa ? nietypowa z tamtym typem ? typ czlowieka ? w granicach ? nad odra i nysa ? normalnosc w granicach ? granice normalnosci ? obserwator danego czlowieka ? zakreslony typ ? zaakceptowane dane ? itd itp ps jestem zmeczona Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 15.03.06, 08:30 "Dany" to inaczej "dowolny" - czyli...możesz być i Ty Co do reszty...masz rację - powinnam dać sobie spokój z "nadawaniem", przynajmniej na jakiś czas. Akurat się składa, że jutro wyjeżdżam na drugi kraniec Polski (niestety, nie na stałe jeszcze ) i nie będę miała dostępu do netu Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 15.03.06, 09:14 nie powinnas (wiem ze lubisz to wyrazenie brac ponizszego do SIEBIE. przyjemnego pobytu no i "nadawajmy bo czym jest filo jesli nie nadawaniem Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 12:05 > Co do reszty...masz rację - powinnam dać sobie spokój z "nadawaniem", > przynajmniej na jakiś czas. Akurat się składa, że jutro wyjeżdżam na drugi > kraniec Polski (niestety, nie na stałe jeszcze ) i nie będę miała dostępu > do netu "Drugi kraniec" ale czy "inny kraniec" ? Mnie coraz trudniej znaleźć miejsca inne - wszystko się ujednolica choć oczywiscie są jeszcze różnice. To chyba TV tak synchronizuje te różne miejsca. W każdym razie również życzę przyjemnego odpoczynku Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 20.02.06, 14:06 zdarza mi sie popierac to czemu sie przeciwstawiam kamfora napisała: > Co ważniejsze: kim jesteś czy kim nie jesteś? > Czy ważniejsze w co wierzysz czy w co nie wierzysz? > Czy to, co popierasz czy to, czemu się przeciwstawiasz? > Odpowiedz Link
witekjs Re: tożsamość 20.02.06, 17:28 Kilka razy czytałem Twoje pytania i ciągle nasuwają mi sie te same odpowiedzi. Ważniejsze jest kim nie jestem. Ważniejsze w co nie wierzę i czemu się przeciwstawiam. Pozdrawiam. Witek Odpowiedz Link
panna-iks Re: tożsamość 10.03.06, 01:19 'normalny to człowiek, który ma kilkanaście osobowości' czytałam w książce szczepkowskiej. - to na pytanie: iloma jesteś. Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 10.03.06, 09:23 > 'normalny to człowiek, który ma kilkanaście osobowości' czytałam w książce > szczepkowskiej. - to na pytanie: iloma jesteś. A czy dokonuje od czasu do czasu ich inwentaryzacji ? Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 14.03.06, 16:35 No właśnie - chciałam powiedzieć, że się (nie po raz pierwszy zresztą zaplątałam przy kolejnych próbach wytłumaczenia odpowiedzi na własne pytanie Bo moje odpowiedzi są takie same, jak Twoje. Próbowałam dociec moim topornym umysłem, dlaczego? Wyszło mi w końcu, że łatwiej jest być przeciw czemuś niż coś popierać. Że taka tożsamość jest łatwiejsza. Jestem przeciw, bo... i zawsze można znaleźć choćby jakąś rysę, żeby uargumentować słuszność takiej postawy. Żeby było jasne: piszę teraz o sobie, broń Boże nie uogólniam _ każdy ma z pewnością swoją własną motywację, dlaczego ważniejsze jest "nie" niż "tak" Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 09:34 A czy będąc za czymś czego nie ma (albo prawie nie ma) tak naprawdę jestem przeciw temu co jest ? Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 15.03.06, 10:04 nie jest jednoczesnie tak dla jego przeciwnosci. Wiec gdzie problem ? pozytywna strona nie jest przyciagniecie wiekszej uwagi otaczajacych ludzi. Wiec moze popchniecie jakies bardziej efektywne do myslenia. No i "nie" jest automatycznie (nie zawsze to uzasadnione) dowodem odwagi. A tej nigdy nie za duzo. Nawet gdy graniczy z bufonada Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 10:31 > No i "nie" jest > automatycznie (nie zawsze to uzasadnione) dowodem odwagi. A tej nigdy nie za > duzo. Nawet gdy graniczy z bufonada Zastanawiam się czy sensowny jest też podział na odwage "bezpieczną" i "niebezpieczną" ... Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 10:45 A jeżeli jest niebezpieczna tylko symbolicznie albo kontekstowo ... Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 15.03.06, 11:04 to i tak jest uzyteczna. Bardziej niz siedzenie pod miotla Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 11:10 W takim razem jest wiele ludzi użytecznie-odważnych Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 15.03.06, 11:13 roztropnosc natomiast nie jest synonimem tchorzostwa czy nieumiejetnosci decydowania. Jest po prostu inna droga do podjecia decyzji. Bufonada nie zawsze sluzy akcji czasem sluzy do ruszenia muru Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 15.03.06, 11:23 malvvina napisała: > nie jest jednoczesnie tak dla jego przeciwnosci. Wiec gdzie problem ? Właśnie w tym problem Bo "tak", opowiedzenie się za czymś jest również zaprzeczeniem dla jego przeciwności. Ale w przeciwieństwie do "nie", które jest samym buntem, jakimś "veto" (czyli w pewnym sensie niszczeniem tego, co jest) "tak" jest budowaniem nowego albo...konserwowaniem tego, co już jest. Mówiąc "tak" dla czegoś mówimy jednocześnie "nie" dla innego, ale nie zostajemy w próżni, nie czekamy na "nową ofertę" od innych tylko sami działamy. I tak myślę, że to "tak", opowiedzenie się za czymś wymaga odwagi, a nie "nie". Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 15.03.06, 11:31 czasem trzeba odgruzic zeby zbudowac. No i nie wszyscy maja mozliwosci nad budowania czyli wzglednej kontynuacji. Nie wszyscy lubia odsuwac kamyki noga gdy przeszkadzaja. Co do odwagi - przewagi tak nad nie - nie jestem tak zdecydowana jak ty : chyba zalezy od okolicznosci. Wskaz mi moment plizz w ktorym jestem w biernym oczekiwaniu "oferty" innych - moze mi sie przyda do refleksji nad soba Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 15.03.06, 12:08 malvvina napisała: > Wskaz mi moment plizz w ktorym jestem w biernym oczekiwaniu "oferty" innych - > moze mi sie przyda do refleksji nad soba Etam - nie róbmy tu forum psychologia Na podróż biorę "Polactwo" Ziemkiewicza (no wiem, wszyscy już pewnie to czytali, a ja jak zwykle zapóźniona Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 12:20 > Na podróż biorę "Polactwo" Ziemkiewicza (no wiem, wszyscy już pewnie > to czytali, a ja jak zwykle zapóźniona Ja akurat nie czytałem. Czytałem jakieś omówienia i doszedłem do wniosku, że wystarczają .. ciekaw jestem jednak opinii kogoś kto przeczyta własno - ocznie Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 15.03.06, 13:03 malvvina napisała: > Co do odwagi - przewagi tak nad nie - nie jestem tak zdecydowana jak ty : > chyba zalezy od okolicznosci. Jeszcze mi do głowy przyszło (i pędzę się podzielić - po wstawieniu kotletów a przed wyjęciem ciasta z piekarnika "Nie" może być dowodem odwagi, ale tylko wtedy, gdy ten, który mówi nie - ma coś w zamian (i to "coś w zamian" nie jest popierane przez argumenty siły) A tak w ogóle, to...Zastanawiam się, jakie obrazy podkładane są w Waszej wyobraźni pod niektóre ogólne sformułowania . Na pewno każdy ma inne skojarzenia i dlatego chyba tak trudno jest dojść do porozumienia. A może faktycznie nie warto szukać jednej definicji? Bo, jak napisała kiedyś jedna z Forumowiczek: "nie istnieje jedna, uproszczona narracja, by wyjaśnić świat"...? Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 13:08 > A tak w ogóle, to...Zastanawiam się, jakie obrazy podkładane są w Waszej > wyobraźni pod niektóre ogólne sformułowania . Na pewno każdy ma inne > skojarzenia i dlatego chyba tak trudno jest dojść do porozumienia. Do porozumienia istotnie dojść nie jest łatwo - co nie oznacza jednak że sam proces dochodzenia nie jest wartościowy nawet bez .. ostatecznego porozumienia Odpowiedz Link
malvvina Re: tożsamość 15.03.06, 14:01 tez nie czytalam tej ksiazki. Rzuccie linki do jakiejs krytyki prosze Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 15.03.06, 14:09 Trudno nazwać to krytyką ale jest tu pewna ogólna myśl tej książki www.gandalf.com.pl/b/polactwo/ ... z którą zresztą się nie zgadzam. Odpowiedz Link
m_a_c_a Re: tożsamość 28.03.06, 22:39 a czy ważniejsze z kim jesteś czy z kim nie jesteś a chciałbyś/chciałabyś być? nic nie jest ważne lub raczej wszystkie powyższe pytania są równoważne - każdy będąc tym kim jest wedle swego o sobie zdania, potrzebuje dookreślenia tego, co mu obce i co wyznacza granice i co go w gruncie rzeczy z tła wyodrębnia. I zawsześmy jedną nogą tu, a drugą gdzie indziej i nigdy w jednym miejscu, pojęciu, czy sądzie. Albo masa albo pęd, jeśli chcecie modelowych rozstrzygnięć. Ale życie czyni modele połowicznymi jeno, więc nawet JA każdego ustąpić musi pierwszeństwa temu, co w nas wszystkich, w ogóle i w każdym z osobna po prostu JEST. Odpowiedz Link
aaanluka Re: tożsamość 28.03.06, 22:50 czytajac wypowiedz kamfory...nasuwa sie przynajmniej jeden oczywisty wniosek. Brak tej wypowiedzi logiki, a skoro wychodzi tautologiczne 0 to wypowiedz nie zalicza sie sie do wartosciowych. a krotko mowiac albo uznajesz ze jestes-jak Kartezjusz...albo watpisz w istnienie bytu. Zgodnie z mysla greckich filozofow byt jest a nie bytu nie ma-wiec moja droga nie mozna zarazem byc i nie byc a co wiecej pytac sie co z tych dwoch wykluczajacych sie przeslanek jest wazniejsze!!!!!!!!! siegnij sobie do do jakies filozoficznej encyklopedii-moze pomoze! Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 29.03.06, 07:45 Hmmm...żeby powiedzieć, że moja wypowiedź nie jest wartościowa nie trzeba od razu zakładać nowego nicka - można to powiedzieć również pod starym, tym bardziej, że ja to sama wiem Jeśli szukasz wypowiedzi czysto naukowych - to proponuję zastosować się do swojej rady: > siegnij sobie do do jakies filozoficznej encyklopedii-moze pomoze! Nie zgadzam się natomiast, że z mojej wypowiedzi "wychodzi tautologiczne zero". Tyle, że aby się z tym zgodzić bądź nie - trzeba by się zmusić do przeczytania jej jeszcze przynajmniej raz Pozdrawiam pourlopowo i podelegacyjnie ))) Odpowiedz Link
scand Re: tożsamość 29.03.06, 13:26 > Pozdrawiam pourlopowo i podelegacyjnie ))) Jak tam wiosna .. w terenie ? Bo w mieście ma, na razie, zapach wilgotnej stęchlizny Odpowiedz Link
brunoski Re: tożsamość 30.03.06, 02:08 ale dziecinada, do książek, gówniarze, może jeszcze nie jest zbyt póżno Odpowiedz Link
kamfora Re: tożsamość 30.03.06, 07:22 brunoski napisał: > ale dziecinada, do książek, gówniarze, może jeszcze nie jest zbyt póżno ) A czego Ty szukasz? Czego Tobie brakuje, że zacząłeś grzebać w internetowych "forach gówniarzy" ? (A może poczułeś w sobie jakąś misję? Odpowiedz Link