Dodaj do ulubionych

podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji

17.06.11, 07:27
Wyjeżdżamy pożyczonym samochodem do Chorwacji, w dowodzie rejestracyjnym będzie inne nazwisko. Czy w związku z tym powinnam mieć jakiś dokumnet potwierdzającyh fakt pożyczenia auta? Czy ktoś z Was miał takie doświadczenia lub problemy?
Obserwuj wątek
    • Gość: tom Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji IP: *.tvkstella.pl 17.06.11, 08:07
      W kraju - niekoniecznie, ale za granicą jednak należałoby mieć notarialny dokument użyczenia pojazdu. Najlepiej wszystkie szczególy poznać odwiedzając firmę ubezpieczeniową, w ktorej ubezpieczone jest auto, przy okazji można precyzyjnie dowiedzieć się, jak jest z ubezpieczeniem, np. kogo uderzą po kieszeni ewentualne konsekwencje likwidacji ewentualnej szkody spowodowanej przez osobę korzystającą z wypożyczonego auta. Różne firmy mają różne kruczki i "drobne druczki" oraz wyłączenia, które sprawę zaciemniają, a w grę wchodzić mogą dość poważne konsekwencje, z których ewentualna utrata ulg nabytych może być niekoniecznie najpoważniejszą...
    • lesio5 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 09:22
      Nie obejdzie się bez notarialnego upoważnienia i tłumaczenia na chorwacki - uwierzytelnionego. Możesz pojechać na wariata, ale jak Cię dokładniej sprawdzą na granicy chorwackiej - współczuję.
    • hepik1 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 11:15
      Wg mnie chyba nie do końca tak jak piszą poprzednicy.
      Masz dowód rejestracyjny samochodu-masz go prawo użytkować.
      Dla świętego spokoju można sobie sporządzić np takie pismo:

      UPOWAŻNIENIE / AUTHORIZATION


      Ja niżej podpisany ----------------, upoważniam -----------------------, legitymującego się dowodem osobistym serii
      --------------
    • amica11 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 13:36
      Dziękuję za informacje i podpowiedzi. Skorzystam z opcji upoważnienia notarialnego -równieź w wersji angielskiej oraz wizyty w biurze ubezpieczającego ten samochód.
      Pozdrawiam

      • trypel Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 14:07
        jak masz za dużo czasu to idź nawet do ambasady Chorwacji
        ale poza ubezpieczycielem reszta wizyt sensu nie ma
        • hepik1 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 15:03
          Eee noo...jeśli chce się mieć spokojne sumienie można notarialnie pożyczyć nawet szczoteczkę do zębów ,oczywiście i koniecznie przetłumaczyć tę umowę na czeski,słowacki,węgierski,austriack,słoweński i chorwacki w zależności od trasy na której bedzie używana ;)
          • trypel Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 15:08
            dokładnie :)
            a mi sie w tym momencie przypomina kolega z którym dojechałem motorowo do Bułgarii pare lat temu i który już na miejscu dostał smsa od żony w Polsce że zostawił dowód rejestracyjny na lodówce :D
            ten to był luzak :)

            BTW Hepik jak myslisz czy w nastepny weekend (Chorwaci też mają święto ) będą już tłumy na jeziorach Plitwickich czy jeszcze można spróbować? jedziemy z kumplem na weekend do Splitu a on nigdy nie był w Chorwacji.
            • hepik1 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 15:30
              To ewidentna wina żony.Gdyby przy kupnie lodówki uparła sie na większą,taką 180-200 cm,to by tam dowodu rejestracyjnego nie kładł a w efekcie nie zapomniał.
              Co do Plitwic-kilka browarów(wina,rakiji) wieczorem mniej,zrywacie sie dnia następnego z pierwszym brzaskiem słońca i większą część trasy zdązycie przelecieć bez wycieczek depczących po piętach ;)
              • trypel Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 15:48
                tu masz rację - co do lodówki.
                Może dlatego teraz ma taki kombajn ze 2 m co lód robi itd... pewnie przez ten dowód.

                To może ja dalej pozaśmiecam temat a Ty mnie poprawisz:

                1. wyjezdzamy z Wrocławia w czwartek o swicie i grzejemy na maxa do Makarskiej (tam hotel własnie zarezerwowałem wiec nie ma opcji że sie nie da)
                2. piątek jedziemy wzdłuż wybrzeża na północ kąpiąc się gdzie popadnie i szukając chałupy do wynajecia na 2012. Dojezdzamy do Karlobagu (to najdalej na północ gdzie chałupę mozemy zaakceptować) i przez górki smigamy na jeziora Plitwickie. Z wizytą w Nowaliji mamy jakies 450 km na miejsce więc akurat cały dzień z przerwami na kapiele, obiad, kolację.
                Nocujemy koło jezior - myslisz ze rezerwacja konieczna czy znajdziemy coś na miejscu?
                3. Sobota rano jeziora. Potem na Zagrzeb bo wpadamy na kawe do kolegi ze starej firmy. A potem do Pecsu na Wegry po jakies winko (rejon Villany-Siklos). Razem na ten dzień ok 360 km omijając max autostrady. Tam spimy po zakupach i po degustacjach :)
                4. startujemy jak wstaniemy to startujemy na Kraków (650 km) gdzie sie rozjezdzamy do domów :)

                ma to szansę? damy radę w sensie logistycznym? służbowe jazdy to było coś innego a takiego rajdu to już z 5 lat nie robiłem :D
                może jakies poprawki albo sugestie?
                • hepik1 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 16:43
                  Poruszając się Jadranką(droga nr 8) najrozsądniej przyjąc,że średnia nie będzie wyższa niz 50 km/h
                  Podobnie w góry do Plitvic.
                  W ich okolicach wiekszość wynajmuje na jedną,dwie noce czyli duża rotacja czyli nie powinno być kłopotów.
                  Wrocław -Makarska,męczące na raz ale nie ty pierwszy,nie ostatni.
                  Z "na maxa" trzeba uważać i w Czechach,i w Austrii a nawet na chorwackiej autostradzie.
                  Max bywa kosztowny ;)
                  • hepik1 Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 16:46
                    Mowa oczywiście o samochodzie,na motorach się nie znam ;)
                    • trypel Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 16:57
                      tu trochę inaczej - na maxa oznacza że nie stajemy w tą stronę na zadne podziwianie tylko jedziemy ile sie da z przerwami na tankowanie co 300 km. Za szybko nie mozemy bo technicznie wiecej jak 140 sie już nie da (łeb boli).
                      Natomiast na trasie nadmorskiej własnie to jest raj dla motocyklisty i tam pamiętam ostatnio jak na Pag jechałem to kawałek z Senj do promu na Pag w 30 minut zrobiłem :) za jakimś swieżo poznanym Zagrzebianinem.
                      w każdym razie jednak już zrobiłem rezerwację nad jeziorami wiec mamy spokój. Czy wczesnie oznacza że o 7 mamy być w Parku? czy 8 bedzie jeszcze OK?
                      • Gość: tom Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji IP: *.tvkstella.pl 17.06.11, 18:10
                        Tu masz godziny pracy Parku:

                        Radno vrijeme Parka

                        Ulaz 1, Pomoćni ulaz 2, Ulaz 2

                        7:00-20:00

                        Ured za rezervacije
                        Ponedjeljak - petak 7:00-15:00

                        Parkiralište: Rastovača i Hladovina 7:00-21:00

                        (Park je otvoren svakim radnim danom, vikendom i blagdanima)

                        Panoramski vlak do daljnjega ne prometuje na relaciji ST2-ST

                        Jak dasz radę - wal o 7.00, wcześniej wyjdziesz ;-))
                        • trypel Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji 17.06.11, 20:40
                          dzięki
                          czyli jak sie uda to 7.00 jestesmy na miejscu :)
                          to sie może udać.
                          pierwszy szlag by to trafił wolny weekend od 12 msc
                          • Gość: tom Re: podróż pożyczonym samochodem do Chorwacji IP: *.tvkstella.pl 18.06.11, 12:11
                            Tu masz wszystkie szczegóły:
                            np-plitvicka-jezera.hr/hrv/
                            poza jednym: wchodząc do parku zaopatrz się w zapas wody mineralnej, bo na zakup na miejscu nie bardzo można liczyć. Jest wprawdzie dobrze zaopatrzona także w napoje knajpka w okolicy Jez. Kozjak, ale ceny są z kosmosu. Tyle, że można napoić się tam do syta kranówą, bardzo smaczną - jak w całej Chorwacji. No, ale jakoś tam dojść trzeba, a w ciężkim upale (na stronce, którą Ci podalem, jest też lokalna prognoza pogody) to jest o wiele bardziej skomplikowane niż się wydaje. Zwłaszcza, jeśli ma się z sobą dzieci. Dorosły, sprawnym osobom potrzeba na pełny program zwiedzania około 5-6 godzin, a z dziećmi i w upale (oraz tłumie turystów) - znacznie więcej. Wchodząc jak najwcześniej masz szansę zredukować wpływ okołopołudniowej spiekoty oraz tłumów zapychających szlaki zwiedzania. No, chyba że sobie ro9złożysz zwiedzanie na dwa dni...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka