Gość: toko
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.08.04, 14:49
1. drogo: ceny europejskie /tyle mniej więcej płaciłem w Hiszpanii 2 lata temu/, zapomnijcie o tanim wypoczynku - choćby benzyna - 1 euro, a żarcie 2-3 razy droższe niż w Polsce /po takich cenach to nawet zimą pomidorów i winogron w kraju nie kupowałem - winogrona 25-30 kun, pomidory 6-15 kun/
2. standard - taki sobie - bliżej mu do "radzieckiego" niż europejskiego - mimo że ceny - jak w pkt 1
3. właściciele kempingów /całe szczęście tylko niektórych/ tak się "wyżarli" że są niegrzeczni - a nawet chamscy w stosunku do gości - na zasadzie - jak się nie podoba to precz - inni przyjadą na twoje miejsce
Mimo to - drogi lepsze, ciepło, piękne morze, jeszcze dziko,... i inne plusy które powodują że za rok tam ponownie pojadę.