Dodaj do ulubionych

KrakTravel- Drasnice - Odradzam

04.10.06, 15:31
Spędziłam we wrześniu br. 9 dni w miejscowości a raczej wsi Drasnice na
Riverze Makarskiej. Miejsce można by określić mianem urocze zadupie, ale była
pogoda, plaża o rzut beretem. Wszystko co od ludzi (czyt. organizatorów) nie
zależy tzn. pogoda, ciepłe morze,fajna plaża, krajobrazy itp było OK, ale już
to co od nich zalezy zostało skonocone na całej linii. Biuro Krak Travel
zadbalo o dowóz i powrót turystów i cała reszta na miejscu już ich nie
obchodziła. Rezydentka będąca na miejscu była na wczasach a nie w pracy, więc
z tej przyczyny kompletnie nic nie robiła (a nie, przepraszam coś robiła,
opalała się w towarzystwie znajomych na plaży) pozostawiając wczasowiczów
należnej im pomocy, opieki a nawet zwykłej informacji. Tzw niezadowolonych
traktowała arogancko i nieuprzejmie. No bo jak można śmieć być z czegoś
niezadowolonym na tak wspaniałych wczasach za jedyne 1700 zł. Arogancja i
buta Pani rezydent podziałała dość skutecznie na resztę wczasowiczów, którzy
ze strachu zamknęli buzie i wszystko im się naraz spodobało, choć pod nosem
każdy z nich narzekał ile wlezie. Z planowanych trzech wycieczek do skutku
doszła aż jedna (fish picnick) na którą znudzona Pani rezydentka nie
pojechała, a swoje obowiązku przekazała studentowi. Pozostałe 2 wycieczki
podobno nie doszły do skutku z powodu zerwania przez Biuro umowy z ich
organizatorem. Fakt ten był o tyle uciążliwy, że we wsi nie było żadnego
konkurencyjnego biura podróży, z którego usług możnaby skorzystać. Obrotni
studenci, znależli sami rozwiązanie wynajmując prywatnie busa w sąsiedniej
miejscowościi na własną rękę pojechali do Dubrownika. Pani rezydent nie miała
pojęcia oczywiście o takiej możliwości. Robota rezydenta to jak sie okazuje
fantastyczna fucha ;-) no bo gdzie indziej płacą za nicnierobienie i opalanie
sie. Jeśli Firma Krak Travel będzie dalej zatrudniac takich fachowców to
pogratulować, ale robi sobie własnymi rękami, a raczej rękami swoich
pracowników najlepszą reklamę a raczej antyreklamę.

Drugą po rezydencie atrakcją tych wczasów było "pyszne obiadokolacje"
składające się codziennie - z tej samej zupy z kostki rosołowej zaprawionej
makaronem oraz grilowanego na twardą podeszwę mięsa, albo ryby. Wszystkie
dania były niesmaczne i niedoprawione. A szumnie zwany bar sałatkowy składał
sięz surowej tartej kapusty i 1 pomidora - codziennie. Żuć nie umierać tym
bardziej, że we wsi nie było żadnej innej restauracji oprócz tej, którą
prowadził wlaściciel *** Hotelu Plaża w ktorym kwaterowałam z pozostałymi
wczasowiczami. A te 3 gwiazdki to chyba sobie sam przydzielił, bo sam Hotel
nie zasługiwal na więcej niż jedną.

W tym roku Krak Travel nikogo więcej nie zabierze w to urocze miejsce, ale w
przyszlym roku uważajcie i nie dajcie sobie zmarnować urlopu za własne ciężko
zarobione pieniądze.

Chorwacja jest piekna mimo to, ale dobierajcie starannie organizatora swojego
wypoczynku, a najlepiej jesli tylko możecie organizujcie go sobie sami, na
wlasną rękę.

pozdrawiam

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka