romanska.3463
30.06.05, 21:42
to chyba pierwszy mebel jaki zapamiętałam. Wszystkie ważne chwile
dzieciństwa, młodości rozgrywały się przy tym meblu. Tu na mnie krzyczano,
chwalono, tu się siedziało przy obiadach, przyjęciach świątecznych,
chrzcinach, stypach.
A był to olbrzymi stół. Zajmował włąściwie w mieszkaniu Babuni cały pokój.
Wokół krzesła i kredens (dziś stoi w moim domu).