Dodaj do ulubionych

Promy Superfast - samochód

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.11, 14:30
Zapraszam wszystkich którzy korzystali z kompanii przewozowej Superfast (promy o nazwie Superfast) do podzielenia się swoimi wrażeniami z za-, wyokrętowania się samochodem. Być może wybiorę się z nimi na Kretę.
Widziałem już na necie relacje z promów Anek gdzie była mowa o stromych podjazdach i jakiś ciasnych garażach na auta? Ciekwa jestem jak to wygląda na superfastach.
Obserwuj wątek
    • Gość: vvv Re: Promy Superfast - samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.11, 22:32
      Przejęzyczenie. Chodziło oczywiście o przewoźnika Blue Star
      • pixiws Re: Promy Superfast - samochód 16.05.11, 12:52
        Promy : Superfast, Anek, Blue Star czy Minoan wygladaja obecnie podobnie.
        Wjezdzasz do wnetrza po opuszczonej klapie stanowiaej pomost, podkladaja sznurowe walki aby zatkac szpare miedzy betonem nadbrzeza a pomostem. Dalej kieruja cie na dol a czesciej na gore po stromym wprawdzie i waskim ale doskonale przyczepnym podjezdzie, (chyba umiesz jezdzic pod gorke ?). Nastepnie najczesciej kaza sie obrocic aby do wyjazdu stac juz przodem i zaparkowac blisko innych wozow, zlozyc lusterka. Takie "garaze" sa bardzo obszerne i wysokie, to nie zadne boxy-klitki, trzeba tylko zaparkowac tylem blisko innych. Potrzebny w podrozy statkiem bagaz musisz wziac z auta bo potem wlasciwie nie masz do niego dostepu. Czasem paniom i dzieciom kaza juz wysiasc wczesniej aby do statku wjezdzal sam kierowca. Caly czas masz "przewodnika" ktory pokazuje ci jakie manewry robic a i w razie potrzeby kierownice pokreci.
        • Gość: vvv Re: Promy Superfast - samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.11, 17:41
          Dziękuję za reakcję. W między czasie znalazłem youtubie trochę materiałów na ten temat. Generalnie jest tak jak piszesz.

          Moje pytanie było sprowokowane takimi oto relacjami:

          "Rodzina czeka na nabrzeżu, a ja sam wjeżdżam do promu. W środku obsługa kieruje mnie na spiralną rampę w dół. Spokojnie zjeżdżam o jeden poziom niżej. Tam w ciasnym pomieszczeniu przekręcam auto o 90 stopni aby zmieścić się w otwór do następnego pomieszczenia. Niestety pan nie używa angielskiego, a ja zdenerwowany nie zawsze rozumiem jego gestykulację, ale po 10 minutach mocno spocony ustawiam auto tam gdzie chciał. W małym ''pokoiku'' upchnął ponad 20 aut." " Okazało się, że skoro wjechałem jeden z pierwszych, muszę odczekać aż wyjadą auta przed mną. Po 20 minutach wymanewrowałem auto z garażu, przecisnąłem się przez otwór wyjazdowy, ustawiłem przed rampą ślimakową, gaz do dechy i wyskoczyłem na pokład zero. Uff. Z innych relacji czytałem, że podjazd na promach jest tak stromy, że czasem można przypalić sprzęgło, albo stoczyć się i wjechać w przód auta które jedzie za tobą. Na LATO z podjazdem nie było problemu, a obsługa wypuszcza kolejne auto dopiero gdy poprzednie opuści rampę" Stąd: cro.pl/forum/viewtopic.php?t=26806&postdays=0&postorder=asc&highlight=grecja&start=15

          oraz:
          "Pojawia się nasz Kriti II...Jeszcze nie zdążył dobrze przycumować, a już zaczynają zjeżdżać samochody, robi się młyn i zamieszanie ... stwierdzam, że pewnie wylądujemy naszymi furami na I piętrze ... Idziemy zajrzeć do środka promu - widać wyraźnie stromy podjazd na pięterko , jak się dobrze nie rozpędzimy, to będzie palenie gumy! Ruszają ciężarówki... Chwilę później ruszają osobowe, obsługa nie karze wysiadać pasażerom - to dobrze, mniejsze zamieszanie. Jedziemy powolutku, nie ma mowy o rozpędzeniu się przed stromym podjazdem, wewnątrz ruch jak w ulu, obsługa gwiżdże, gestykuluje, jak dla nas to cyrk! Podjazdu oczywiście nie udało się pokonać na jeden raz, zaczyna się zabawa, gaz, sprzęgło, gaz, sprzęgło..., 10 cm do przodu, 5 cm do tyłu i jakoś idzie. Hamulca wolę nie dotykać, ten za mną jest bardzo blisko (musibyć-miejscowy ). Lekki stres był, teraz jeszcze parkowanie tyłem i jesteśmy."
          Stąd: cro.pl/forum/viewtopic.php?t=17500&postdays=0&postorder=asc&highlight=grecja&start=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka