IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.06.11, 17:45
99% wątków na forum o hotelach, tanim all, animacjach i basenach
kurde co sie z wami ludzie dzieje! jedziecie na wakacje w Grecji żeby kiblować w pokojach!!
normalnie gorzej niz forum Egipt, tam przynajmniej ludzi jeszcze interesuja jakies zabytki
Obserwuj wątek
    • Gość: stać mnie Re: masakra IP: 95.108.98.* 17.06.11, 18:15
      Mam gdzieś zabytki, jak płacę 12 tys. za dwie osoby, to chcę wiedzieć jakie mam warunki w pokoju, i czy obsługa jest usłżna. Chcę miec czysty apartament, dobre jedzenie, odpowieniej wielkości łazienkę, pościel czystą i pachnącą i żeby czyjes bachory nie chałasowały na basenie, bo nie za to płacę. Kelner ma być uśmiechnięty, a pokojowa szybka i dyskretna, bo nie za to płacę żebym musiał wychodzić z pokoju jak zapłaciłem.
      Dobrze zarabiam mam wyzsze wykształcenie i dobrą pracę i nie po to osiągnąłem sukces i zarabiam kase, żeby np. jakieś badziewne ruiny oglądać, jak będą chciał je zobaczyć, to sobie popatrzę na Discavery, które mam na platformie cyfrowej w HD.
      Na wakacje zagraniczne jadę max 4 razy w roku, no bo kiedyś tą kase trzeba zarobić, i wtedy robie to co chcę.
      nara.
      • laostic Re: masakra 17.06.11, 18:31
        Szkoda tylko, że pieniądze i to wyższe wykształcenie nie idą tutaj w parze ze znajomością ortografii.
        • Gość: stać mnie Re: masakra IP: 95.108.98.* 17.06.11, 18:39
          są sprawy wazniejsze w życiu niż zasady ortografii, w dodatku wyzsze wykształcenie i status społeczy nie oznacza iż nie będziesz robił błędów (patrz np. nasz Prezydent).
          • Gość: masakra Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.06.11, 18:45
            Ło matko chowaj sie kto może! Bydlo do Grecji jedzie! Kilka lat temu czytałam to forum z przyjemnością, dziś zaglądam i oczom nie wierzę!

          • laostic Re: masakra 17.06.11, 18:52
            A jak dyplom się kupiło, to się robi błędy. Najlepiej wykupić cały hotel - po co się zadawać z plebsem. Jedzie taki zagranicę, myśląc, że za pieniądze załatwi wszystko i wszystko mu wolno. A potem reszcie wstyd się przyznać, że są Polakami. Od takich współwczasowiczów, strzeż nas Panie.
            • Gość: stać mnie Re: masakra IP: 95.108.98.* 17.06.11, 18:57
              ja tam nikogo sie nie wstydzę, czy polak , czy rosjanin, czy ze wsi czy z miasta, byle nie przeszkadzał mi na wakacjach........... z resztą nie wstydzę się tego że stać mnie częściej na wakacje niż innych, ba nawet jestem z tego dumny że potrafię zapewnić rodzinie kilka razy w roku troche przyjemności.
              • Gość: gtw Re: masakra IP: *.223.64.210.static.sl-net.pl 17.06.11, 22:49
                Discovery nie jest nadawane w HD

                12 tys. to biedaturystyka
                • Gość: gtwgtw <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Discovery_HD" target="_blank IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 23:20
                  • Gość: mmmmm Re: <a href="<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dis" target IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 23:20
                    pl.wikipedia.org/wiki/Discovery_HD
      • kasia_p45 Re: masakra 17.06.11, 23:19
        Gość portalu: stać mnie napisał(a):

        > Mam gdzieś zabytki, jak płacę 12 tys. za dwie osoby, to chcę wiedzieć jakie mam
        > warunki w pokoju, i czy obsługa jest usłżna. Chcę miec czysty apartament, dobr
        > e jedzenie, odpowieniej wielkości łazienkę, pościel czystą i pachnącą i żeby cz
        > yjes bachory nie chałasowały na basenie, bo nie za to płacę. Kelner ma być uśmi
        > echnięty, a pokojowa szybka i dyskretna, bo nie za to płacę żebym musiał wychod
        > zić z pokoju jak zapłaciłem.
        > Dobrze zarabiam mam wyzsze wykształcenie i dobrą pracę i nie po to osiągnąłem s
        > ukces i zarabiam kase, żeby np. jakieś badziewne ruiny oglądać, jak będą chciał
        > je zobaczyć, to sobie popatrzę na Discavery, które mam na platformie cyfrowej
        > w HD.
        > Na wakacje zagraniczne jadę max 4 razy w roku, no bo kiedyś tą kase trzeba zaro
        > bić, i wtedy robie to co chcę.
        > nara.

        naprawde???
        • Gość: turysta Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 23:20
          nie, to są marzenia :)
        • Gość: j Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 29.06.11, 14:20
          A Wy co? Trolla na forum nigdy nie mięliście? Ignorować i już :) Gość siedzi i cieszy michę ile ludzi udało mu się podburzyć swoją durną wypowiedzią:)
    • Gość: stać mnie Re: masakra IP: 95.108.98.* 17.06.11, 18:20
      .... a i jeszcze miałem o coś pytać, czy naprawdę jest ktoś, kto wykupuje wakacje bez all ?
      • Gość: jegostara Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 18:45
        no, są tacy- ja - cały rok kupuję w biedronce i żabce, zbieram piątki i w połowie maja łapię lasta we wsi na Krecie gdzie jestem sama na plaży, w wiejskiej jadłodajni znają już mnie od lat i witają prawie jak swoją, bachorów cudzych nie oglądam przez dwa tygodnie a miejscowe jakoś mnie nie wkurzają, apartamenty świecą pustkami, pani do sprzątania dyskretnie wyczekuje aż się obudzę i wywlokę z pokoju a za zaoszczędzone 9 tysięcy poprawiam sobie co dwa lata urodę, żeby nie było widać ile mam lat - i też jestem szczęśliwa na wakacjach. A, zapomniałabym, ruiny też wolę oglądać w domu w HD.
      • Gość: grekozwiedzająca Re: masakra IP: 95.175.11.* 20.06.11, 09:08
        tak! to ta mniejszość która lubi spędzać czas zwiedzjąc te "badziewne ruiny ;-)
    • Gość: parafianka Re: masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.11, 19:12
      Nie wierzę własnym oczom! Poziom dyskusji jak z magla. Wyższe wykształcenie i kasa nie zwalniają nikogo z przestrzegania dobrych manier. Ale jak komuś słoma z butów wystaje to nic nie można poradzić - nawet dyplom nie zakryje. Biedne ruiny- może to dla nich lepiej, że niektórzy chcą je oglądać na ekranie.
    • ozlem Re: masakra 17.06.11, 20:28
      Nooo...Nudą (hotelową) wieje to fakt.. Kiedyś to tu piękne i zacięte dyskusje były...:)

      Nostalgia mnie ogarnęła i wyicągnęłam 2 które najbardziej utkwiły mi w pamięci....;)

      forum.gazeta.pl/forum/w,203,98131906,,papier_toaletowy_nie_do_ubikacji.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,203,99054599,,Polscy_turysci_czy_mile_widziani_.html?v=2
      • Gość: turysta Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 20:33
        Przecież to nie jest prawdą, nie płaci tyle, nie jeździ 4 razy, nie ma wyższego wykształcenia. Tutaj każdy może napisać, że zarabia 100 tys. miesięcznie, taki jest internet.
        Ja najgorzej nie lubię pytać: czy ktoś leci z A do B, do hotelu C, tego i tego, gr....
        • ozlem Re: masakra 17.06.11, 20:49
          Nie, no jasne, że na forum każdy może o sobie pisać co mu ślina na język przyniesie, ale naprawdę smutno się robi, że życie wakacyjne Polaków kręci się wokół hoteli. A tak wynika z lektury tego forum.
          • Gość: turysta Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.11, 20:57
            niestety, co robić, z Egiptu się przenieśli, a tam na ALL się lata, 8 raz, reszta nieważna :)
            • Gość: mmm Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.11, 08:17
              Ja na to forum tylko z sentymentu czasem zaglądam bo inspiracji podróżniczych z niego nie mam już żadnej. Często nawet mi się pisać nie chce jak widzę, że pytanie było setki razy a pytającemu nie chce sie nawet użyc forumowej wyszukiwarki czy googli to nie zasługuje na to, żeby mu pomagać.
              • Gość: hahaha Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.11, 09:51
                napiszę tylko jedno ,totalne zjeby ,pozdrowienia dla wszystkich zjebów
              • voyager747 Re: masakra 18.06.11, 10:26
                tutaj przynajmniej nie ma powracającego jak bumerang na forum: Turcja pytania: co lepiej dolary czy euro :)
                • Gość: eee Re: masakra IP: *.jeleniagora.vectranet.pl 18.06.11, 10:37
                  Mnie to forum trochę pomaga, a Grecję odwiedzam co roku.Aczkolwiek pytania pod tytułem kto jeszcze jedzie do... i kiedy?..., to może się spotkamy?..., czy macie dzieci w wieku.... , bo my tak?- No proszę... to nie jest portal społecznościowy i darujcie to sobie ludzie, bo niedobrze się robi.
                • ferdynand_007 Re: masakra 20.06.11, 19:50
                  > tutaj przynajmniej nie ma powracającego jak bumerang na forum: Turcja pytania:
                  > co lepiej dolary czy euro :)

                  Każde forum ma jakiś temat maglowany do zżygania:

                  EGIPT - "Sharm czy Hurghada'
                  CHORWACJA - "Dowód czy paszport'
                  WYSPY KANARYJSKIE - "Teneryfa czy Gran Canaria", ewentualnie "Lanzarote czy Fuertevetura"
                  • voyager747 Re: masakra 20.06.11, 20:27
                    :) na te wymienione przez Ciebie nie zaglądam
    • Gość: ella Re: masakra IP: *.pansa.pl 18.06.11, 10:33
      No właśnie,nudne to forum,tylko hotele i biura podróży.Kiedyś było inaczej.szukałam tu inspiracji.
      Czy nikt już nie jeździ na wakacje,żeby naprawdę zobaczyć dany kraj?? tylko kawałek plaży i pokój hotelowy,najeść się do syta i może czasen jakaś wycieczka fakultatywna.
      A wystarczy odrobinę wysiłku i inicjatywy,żeby zorganizować wszystko samemu,za połowę ceny i dotrzeć gdzie się ma ochotę,z dala od tłumów i turystycznego badziewia.
      • Gość: alojjola Re: masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 12:25
        Jako osoba od lat podczytująca forum, może trochę z sentymentu, nie oceniałabym gon tak krytycznie. Fakt, że dawniej wiele pytań, tych nazwijmy to bardziej ambitnych, pojawiało się na nim wynikało raczej z braku informacji dostępnych ogólnie. Sama pamiętam swoje posty np. jak jest na Mykonosie, czy plaże lepsze na Paros czy Naxos i podobne. Teraz wlączamy satelitkę i wszystko jasne. Nie ruszając się z domu dokładnie możemy sprawdzić co ciekawego jest w okolicy i gdzie warto pojechać. Stąd pytania najczęściej te bardziej prozaiczne o wielkość kotleta i wymiary brodzika bo o te informacje w wyszukiwarkach trudno. A tak przy okazji, podnosząc statystykę postów nie o jakości drinków przy basenie spytam, jak organizujecie tanio wyjazdy na własną rękę? Ja jeżdżę tak najczęściej i nawet przy opcji tanich hoteli ogólny koszt zawsze drożej niż z biura wychodzi. W tym roku po podliczeniu ceny LOT do Aten i Aegean na wyspy grzecznie pomaszerowałam do Itaki i za połowę tej ceny do Kissamos za parę dni sobie lecę Jola
        • ozlem Re: masakra 18.06.11, 13:07
          A tak przy o
          > kazji, podnosząc statystykę postów nie o jakości drinków przy basenie spytam, j
          > ak organizujecie tanio wyjazdy na własną rękę? Ja jeżdżę tak najczęściej i nawe
          > t przy opcji tanich hoteli ogólny koszt zawsze drożej niż z biura wychodzi. W t
          > ym roku po podliczeniu ceny LOT do Aten i Aegean na wyspy grzecznie pomaszerowa
          > łam do Itaki i za połowę tej ceny do Kissamos za parę dni sobie lecę Jola

          To fakt, z cena bywa różnie, zwłaszcza jak się nie ma możliwości rezerwować lotów i kwater w okolicach biurowych "first minute", czyli niemal rok wcześniej. Sama kiedyś jeździłam z biurem, ale od kiedy poznałam smak samodzielnego planowania i niezależności, to nie ma już dla mnie odwrotu, niezależnie od ceny. To nie oznacza, że biorąc pod uwagę regularne linie (z Wa-wy tylko LOT) nie da się wypatrzyć fajnych okazji w cenie last minute ofert z biura. Raptem 2-3tyg. temu zarezerowowałam LOT do Aten w cenie 850zł/os (w obie strony oczywiście) na koniec lipca (!!!), dojrzałam na booking.com pensjonacik w pobliżu plaży na Naxos w cenie 190E/2 os/7 nocy co w sumie będzie kosztować mnie co następuje:
          -2 bilety 850x2=1700PLN
          -bilety Lotnisko-Pireus 4x5E(tam i z powrotem)=80PLN
          -noclegi 7 nocy dla 2 osób 190E=760PLN
          --bilety promowe Pireus-Naxos-Pireus (Blue Star Ferries) dla 2 osób=126E=504PLN
          W sumie daje to 1522PLN/os praktycznie w najwyższym sezonie, wprawdzie bez wyżywienia, ale nam do życia na wakacjach wystarczają sałatki greckie, lokalnie kupione wino i oliwki w lodówce :-)

          Kolejny przykład: równie niedawno zarezerwowałam bilet LOT-em do Aten w połowie września, juz tylko dla siebie (musze się wyleżęć na fajnej plaży przed zimą;), na tydzień i bedzie mnie to kosztować co nastepuje:
          - bilet LOT 760PLN
          -2xbilet lotnisko-Pireus=10e=40PLN
          -nocleg Pireus 28e=110PLN
          - prom Pireus -Ios -Pireus (z przesiadką i czasem na popływanie na plaży na Naxos)=83E=332PLN
          -6 noclegów na Ios =120E=480PLN
          Suma: 1612PLN/os. Plus oczywiście wyżywienie, ale żarcie nigdy nie było dla mnie priorytetem- jeśli mam wydać, to prędzej wydam na jakąś lokalną wyprawę/wynajęcie samochodu itp, niż napychanie sobie brzucha. Poza tym, jadę sama, wiec gdyby w pokoju były 2 os. cena całkowita byłaby niższa o 240PLN

          Podbne przykłady mogłabym mnożyć i mnożyć
          • ozlem Re: masakra 18.06.11, 13:18
            Aha, nie dopisałam - tanie bilety na lato w LOT, Aegean, Olympic czy Sky Express rezerwuje sie sie zimą (bardzo często są wtedy tańsze niż promy)- a ja nie zawsze mam możliwośc zaplanowania urlopu z takim wyprzedzeniem. Mnóstwo pokojów na booking.com jest wtedy też w atrakcyjnych cenach- kiedyś to sobie wyliczałam i jeśli ktoś ma możliwość planowania z takim wyprzedzeniem, to jest to dużo tańsze niż first minute w biurach. Za cene first minute miałabym willę na plaży a nie jakis pokój w kombinacie.
        • bebiak Re: masakra 18.06.11, 13:47
          Gość portalu: alojjola napisał(a):

          > A tak przy okazji spytam, jak organizujecie tanio wyjazdy na własną rękę?

          Nie da się Jolu, wg mnie, zwyczajnie się nie da, chyba, że jak Ozlem napisała możesz planować wakacje wiele miesięcy wstecz. Ja tak planować nie mogę, stąd mam jakieś swoje stawki, i choć w sensie miary płacę znacznie więcej za swoje wakacje w Grecji - globalnie uważam, że taniej.
          Bo w cenę wliczam mój osobisty komfort, którego wycenić się nijak nie da: jeśli ja na lotnisku idąc do stanowiska LOT-u dostaję drgawek widząc rozkrzyczaną grupę skupioną wokół budki biura podróży, w tym mnóstwo biegających dzieci, panów w klapeczkach i spodenkach do kolan, często w bluzeczkach na ramiączkach - już wiem, że wygrałam, również kosztowo. Wyjazd z taką grupą, w tym wspólny przelot, mieszkanie w tym samym hotelu byłyby dla mnie żadnym wypoczynkiem a jedynie stresem, stąd ja jak najdalej od wszelkich grup i miejsc gdzie grupy są kwaterowane, gdzie grupy przebywają. Zależy od upodobań: moje takie właśnie, za to płacę i to moje fantastyczne wakacje w Grecji.
          • ozlem Re: masakra 18.06.11, 14:15
            Kurcze, ja dostaje drgawek już w momencie kiedy rozsądek mówi mi, że najwygodniejszą i najtanszą opcją tam gdzie chciałabym polecieć jest wykupienie czarteru. A i wtedy jeśli różnica nie jest zbyt drastyczna wolę rozważyć opcję liniami regularnymi bo też wyceniam swój komfort podróży na dużo więcej i wolałabym uniknąć panów w klapeczkach, wrzasków i kopania w fotel znudzonych dzieciaków i mamusiek, które koniecznie musza siedzieć tam gdzie im się własnie spodobało a nie na przypisanym na bilecie miejscum ("a co Pani to robi różnice?")...Chciałbym też mieć pewność że samolot wyleci tego dnia i o tej godzinie co ma wylecieć, a nie dzien wcześniej czy poźniej, wieczorem, zamiast rano, o czym nikt z biura sprzedającego czartery nie raczy indywidualnego turysty poinformować, tylko samemu trzeba wisieć na telefonie i się codziennie upewniać czy nic się nie zmieniło...
            • voyager747 Re: masakra 18.06.11, 19:33
              Chyba trochę przesadzasz, latałem 5 razy do Grecji czarterem i zawsze miałem samolot o czasie, tego dnia itp. W samolotach rejsowych też latają ludzie z dziećmi i "panowie w klapeczkach", ale to już inna bajka.
              • Gość: mmm Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.11, 19:49
                Ja tam wprawdzie przez 3 godziny jestem w stanie ścierpieć panów w klapeczkach, nagim torsem i co tamjeszcze, rozwrzeszczane dzieci i zmanierowane mamuśki, ale czarterów nie lubię właśnie z tego powodu, że nie da nic konkretnie zaplanować bo się nie zna dnia ani godziny kiedy biuro zmieni wylot. Czartery rządzą się tymi samymi prawami co wczasy - dzień pierwszy i ostatni jest przeznaczony na podróż. Mało tu wątków o zmianach godzin/dni wylotu?
                • voyager747 Re: masakra 18.06.11, 20:43
                  Oczywiście się mylisz, latałem czarterami mnóstwo razy i nie było zmian godzin, dni. Czasami się to zdarza, ale nie zawsze. Zależy od linii lotniczej, biura. Samolot rejsowy też może mieć opóźnienie, albo awarię, nie może ?
                  Rozumiem, że zawsze latasz "byznes klasą" tymi rejsowymi ? Tam panowie w smokingach latają ?
                  • Gość: mmm Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.06.11, 09:48
                    och, ugodziłem szanownego pana we wrażliwy punkt?
                    • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 10:17
                      w jaki ? pisanie nieprawdy ?
              • ozlem Re: masakra 19.06.11, 06:34
                >Chyba trochę przesadzasz, latałem 5 razy do Grecji czarterem i zawsze miałem sa
                > molot o czasie, tego dnia itp.

                No nie ma tak łatwo, chyba że się kupuje last-minute, to wtedy prawdopodobieństwo zmian jest już niewielkie. W przeciwnym razie ma sie od razu ostrzeżenie z systemu rezerwacyjnego - "godziny przelotu moga ulec zmianie". Tylko że w tym roku w ogóle ceny czarterów nawet last minute są takie, że można się za głowę złapać i polecieć jakimś rejsowym za sporo mniej... Np. Neckerman, czarter(LOT) na Kos 21.06 (czyli za dwa dni) - 1550PLN (!!!), Neckermann czarter (Enter) do Herklionu w połowie września -1150PLN, w tym samym czasie czarter ze strony LOT -1050PLN, za samolot rejsowy do Aten 850-900PLN....
                • ozlem Re: masakra 19.06.11, 07:11
                  Na marginesie- czy ktoś z Was wie, co to jest za lot/czarter ENTER AIR (ENT 1271) z Warszawy do Aten (5:40-9:15)- tak przynajmniej wyświetla się na stronach ww. lotniska w Wa-wie i Atenach? Jakie biuro tym lata?
                  • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 10:19
                    Enter lata dla wielu biur, na pewno dla TUI ( Peloponez, Korfu), na pewno dla Exima.
                    • ozlem Re: masakra 19.06.11, 10:37
                      Właśnie zrobiłam małe śledztwo i wygląda na to, że konkretnie chodzi o kierunki typu Evia (np. Itaka). Tui na Peloponez lata do Patry (Araxos), nie do Aten, a na Korfu lata prosto, bo z Aten to jakieś 10 godzin autobusem więc nie wiem czy miałoby to sens.

                      Jasne, że pewnie można gdzieś znaleźć wyjazd na jakąś wyspę za 1300, choć ja najczęsciej do Grecji latam sama wiec o takich cenach z biurem to mogę raczej marzyc. Problem w tym, że to zwykle nie jest wyspa, na którą chciałabym pojechać wiec to trochę studzi mój zapał. Ale jak widzisz gdzies oferte za 1300/tydz za 1 os (nawet bez wyżywienia), to prosze o info, bo nie jest powiedziane, że ja w tym hotelu musze przez cały czas pobytu mieszkać- zanocowałabym w dzień przylotu, dzień wylotu i skorzystała z transferu, ale pomiędzy tymi datami wyniosłabym sie na jakś inną wyspę obok:)
                      • ozlem Re: masakra 19.06.11, 10:50
                        Aha, no oferta za 1300PLN/os to nie jest znowu jakaś super oferta cenowo. Równie dobrze można kupić samolot rejsowy do Aten i za 150e (+kilkanaście euro za prom) spędzić na początku lipca tydzień na Eginie czy Agistri - co daje fajny wypoczynek i bliskość zabytków Aten i wycieczek na Poros czy Hydre.
                        • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 11:02
                          a ten Summerelse sprzedaje same loty, na Kretę i Rodos od 959 pln
                      • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 10:58
                        najtańsze jest Thassos, tam chyba się do Kavali leci, a dalej promem, widziałem za 888 pln ze słabym hotelem, z lepszym za 988 pln, wylot z WAW 21 czerwca.
                        Sprawdzałem ten Peloponez z TUI i tam na początku był lot z WAW przez Korfu, do Araxos. Ceny na początku czerwca były niezłe, ok. 1250 pln z 4 * hotelem ( Pavlina), tylko ten lot mnie zniechęcił.
                        Kreta najtańsza 1438pln na 22 czerwca z WAW, różne hotele, bywało taniej.
                        W Eximie Kos jest za 1419 na 25 czerwca, w Wezyrze Rodos od 1364 na 2 lipca studio bez wyż. To się niestety ceny w pokojach 2 os. jedynki na pewno drożej, ale możesz poszukać.
                        Evia miała tak być, lot do Aten, przymierzałem się kiedyś do tego, długo się jedzie z lotniska.
                        • ozlem Re: masakra 19.06.11, 12:00
                          Problem w tym, że czerwiec jest bardzo tanim miesiacem na organizację wakacje w Grecji, (tańszym niż wrzesień) i nawet nie trzeba czekać na biurowe last minute, żeby sobie wykombinować coś fajnego własnymi pomysłami. Tę oferte za 888 studio bez wyżywienia na Thassos widziałam, bo nawet się interesowałam z uwagi na to, że na Thassos nigdy nie byłam. Z tym, że jakbym jechała sama, to koszt całości automatycznie skacze x2 (tak jakbym w samolocie miała też siedzieć na 2 siedzeniach;), a to już sprawia, że w polu widzenia pojawiają się inne piękne wyspy z tanimi noclegami (zwłaszcza przed i po sezonie- Naksos, Paros, Małe Cyklady, Ios, Sifnos, Milos itd). No i Thasos przegrywa z nimi od lat, mimo że myśl o wyjeździe na Thassos pojawia mi się co roku. Poza tym, standard hoteli mnie nie interesuje - i tak korzystam tylko z łóżka, łazienki, lodówki i ewentualnie balkonu/tarasu jak widok ładny:) wiec za wszystko co by było ponadto z założenia nie tylko przepłacam, ale też musze mieszkać w środku jakiegoś kombinatu, który turystów przerabia w ilościach przemysłowych.
                          • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 12:12
                            to problem z tymi jedynkami masz :( jak dwie osoby lecą, to już co innego. Wiem, że wrzesień jest drogi, bo sam byłem 3 razy we wrześniu i 2 razy w czerwcu. W zeszłym roku ledwo co mi się udało znaleźć coś przyzwoitego na Rodos, za 3 osoby płaciłem coś ok. 4200 pln ( z dzieckiem).
                        • chiara76 voyager 20.06.11, 09:38
                          czytam już drugi raz, że ten lot łączony Cię zniechęcił. Pytanie z ciekawości, co było zniechęcające dla Ciebie w nim? Pięć lat temu tak leciałam i przyznam, że nie było to żadne męczące doświadczenia, może dlatego, że udało się bez opóźnień (widzisz, ja z kolei niewiele latałam czarterami w porównaniu do Ciebie, bo widzę, że Liczyłeś a trafiły mi się dwa , jedno potężne). Tak więc może szkoda, bo Peloponez ciekawy. Pozdrawiam.
                          • voyager747 Re: voyager 20.06.11, 09:50
                            Ja wiem,chciałem polecieć, wychodziło tak, że startuje się z Polski o 5ej rano, a na miejscu było się chyba o 10ej. 5 godzin to długo, a to przecież blisko.
                            Policzyłem, bo mam wszystkie loty zapisane na filghtmemory, w sumie prawie 50/50 %, bo rejsowych mam 40.
                            Nie polecieliśmy na Peloponez, polecieliśmy na Majorkę, też Enterem w sumie :) Powrót mieliśmy też opóźniony, ale czekaliśmy w samolocie już na wolnego slota, bo były burze. To było ok. 1 godziny, czyli da się przeżyć.
                            W sumie to chyba tylko TUI ma Peloponez w ofercie z większych znanych biur. Teraz już ceny są wyższe, bo ta Pavlina kosztuje ok. 1900 pln, a wtedy 1200.
                • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 10:18
                  ale można też mieć cały wyjazd na jakąś wyspę z hotelem za 1300 pln.
                • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 10:30
                  Policzyłem specjalnie, leciałem czarterami 44 razy i maksymalne opóźnienie to 2 godziny. Nigdy nie było przesunięcia o 1 dzień. Zawsze kupuję lasty jak są znane godziny lotów.
                  Teraz można lecieć na Thassos od 888 pln w Itace ( samolot + hotel, transfer itp.), na Korfu za 1100 pln, na Kretę za 1500 pln. To są lasty na teraz 21, 22 czerwca.
    • Gość: stać mnie Re: masakra IP: 95.108.98.* 18.06.11, 12:20
      Drodzy Forumowicze.
      Mam nadzieję iż większość się zorientowała i nie obraziła się na tą małą prowokację, przedstawiającą w przerysowany sposób zachowania niezbyt wielkiej, na szczęście, części polskich "turystów".

      Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku, bez względu na okoliczności :-)
      • Gość: jegostara ja tam się nie obraziłam, fajne to było n/t IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.11, 13:22
      • Gość: parafianka Re: masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:55
        Obawiam się, że nie jest to zbyt przejaskrawione zjawisko- sama miałam okazję w ubiegłym roku obserwować takiego gościa, który pojechał wprawdzie zwiedzać Tunis i Kartaginę ale tylko po to, aby nagrać film i pochwalić się przed znajomymi. Kartagina ukarała go surowo- spadł z zabytkowego głazu i straszliwie się pobił.Wielu turystów jedzie tylko po to aby w hotelu
        "kosztować" trunków i to nie zawsze lokalnych. Ich nie interesuje kraj do którego przylecieli ale knajpy lub hotelowy bar. I to jest smutne.
        • Gość: gość Re: masakra IP: *.180.106.95.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.06.11, 15:42
          Tak było naprawdę.
          Kilka lat temu kolega z pracy wrócił bardzo zadowolony z wakacji w dobrym hotelu z all. Chwaląc się wrażeniami drugi koleś spytał się czy kąpałeś się chociaż w morzu ,na to ten odpowiedział> raz w basenie,jak mnie po pijaku inni kolesie wrzucili.
        • simon_r Re: masakra 29.06.11, 16:31
          Gość portalu: parafianka napisał(a):

          >.Wielu turystów jedzie tylko po to aby w hotelu
          > "kosztować" trunków i to nie zawsze lokalnych. Ich nie interesuje kraj do któr
          > ego przylecieli ale knajpy lub hotelowy bar. I to jest smutne.

          A dlaczego smutne???... niech sobie siedzą i daj im Panie Boże zdrowie.
          Dla mnie smutniejsze są fakultatywne wycieczki autokarowe, które obwożą turystów masowo po (niegdyś) najpiękniejszych miejscach danego kraju zmieniając je w turystyczne piekiełka. Przez taką turystykę trudno poczuć klimat tych miejsc a tubylcy również niewiele z tego mają bo autokarowi turyści wysiadają z autokaru, przebiegają przez "atrakcję" i wracaja do autokaru... nie mają czasu aby usiąść w miejscowej kafejce i zostawić trochę kasy ciężko pracującemu tubylcowi.. nabijają tylko kabzę turystycznym molochom.

          I to jest smutne...
      • Gość: BP Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.11, 15:27
        Kochani, wy nawet nie wiecie co tracicie że nie korzystacie z ofert turystyki stadnej - w wątku obok w ramach all-inclusive goście mają codzienne wizyty szczura...:-)
    • havana28 Re: masakra 18.06.11, 18:11
      Na anglojezycznych forach podrozniczych nie od dzis przewija sie temat "Eastern Europeans" podczas róznych dyskusji o AI i wplywie jaki wywieraja olbrzymie kompleksy hotelowe na lokalne restauracje, tawerny, sklepiki itp. Niemcy czy Brytyjczycy oczywiscie tez lubia Al (bo sa wygodni i ich na to stac) ale nawet kupujac AI bardzo lubia sie stolowac w lokalnych knajpach. "Eastern Europeans" - nie. Kisza sie w kompleksach hotelowych zeby tylko nie wydac nic poza. Skoro juz nawet inne nacje dostrzega takie wzory zachowan rodakow, to chyba faktycznie nie jest najlepiej z tym poznawaniem obcych kultur poza hotelem :(
      • voyager747 Re: masakra 18.06.11, 19:49
        może dlatego, że Niemcy czy Anglicy zarabiają 5 razy więcej niż Eastern Europeans ? W dodatku często płacą za wyjazd mniej niż oni. Stać ich na więcej i tyle.
        "Poznawanie obcych kultur" nie musi się odbywać tylko w knajpie.
        • Gość: mmm Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.11, 19:51
          hehe, jasne, poznawanie obcych kultur może się też odbywać podaczas porannej walki o leżaki:)
          • Gość: mmm Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.11, 19:53
            tudzież w walce o ostatnią bagietkę na śniadaniu bo hotel na żarciu skąpi:)

            (przykłady z lektury wątków o hotelach - proszę na mnie nie krzyczeć, że przesadzam:)
            • voyager747 Re: masakra 18.06.11, 20:35
              hm... to ja nie byłem nigdy w takim hotelu, nawet w 3 * jedzenia nie brakuje.
              • Gość: mmm Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.06.11, 09:37
                to poczytaj troche tych wątków o hotelach...
                • voyager747 Re: masakra 19.06.11, 10:21
                  nie che mi się, ja nie przykładam do tego aż takiej wagi. Ostatnio byłem na Rodos w słabym 3 * hotelu i nikt się o nic nie bił, o nic nie walczył.
          • Gość: ola Re: masakra IP: *.mikolow.multimetro.pl 18.06.11, 20:06
            masakra, nie wyobrazam sobie spędzania dnia na leżaku na basenie.
            ale fajnie jest pożyczyć auto i włoćzyć sie po lokalnych wioskach. Nawet nie musza to być te słynne nadmienione zabytki, których podobno turyści nie oglądają - ja w sumie lubię je oglądac, ale tam jest zawsze tłum ludzi...wolimy sobie wjechać w jakąś drogę ktora wygląda na nieprzejezdną, i wylądować w prawdziwej greckiej wiosce...jak to mówi mój mąż "jeżdzić komuś przez pokoje" :) bo sami wiecie, jak tam drogi wyglądają, tym bardziej jak wjeżdzą sie w małe wioski...po każdej stronie chatki, krzesła, Grecy ubrani na czarno....maciupkie kafejki które powstają u kogoś w ogródku, gdzie warto się zatrzymać i pogadać z właścicielami. I ta ich spontanicznośc i przyjacielksie nastawienie. Nie wiem czemu, ale ja uwielbiam Grecje i Greków, i gdy wyjeżdżam to robię wszystko by sobie z nimi pogadać.
            A najfajniej byłoby się tam przeprowadzić:) :)
            Tylko ten grecki taki trudny:(
          • voyager747 Re: masakra 18.06.11, 20:34
            Bardziej myślałem o zabytkach, ale skoro znasz to z własnego doświadczenia, to pewnie tak jest :)
          • Gość: vvv Re: masakra IP: *.ists.pl 19.06.11, 07:56
            CZy Western Europeans śpią na leżakach żeby nie musieć o nie walczyć s rana?
            • voyager747 Re: masakra 20.06.11, 15:07
              Western Europeans a Niemcy w szczególności słyną z zajmowania leżaczków na cały dzień już przed śniadaniem :) Jak fajnie, że mnie ten problem nie dotyczy, bo większość czasu spędzam zwiedzając ile się da.
      • Gość: ola Re: masakra IP: *.mikolow.multimetro.pl 18.06.11, 19:58
        Ja mysle, ze nie powinno sie generalizowac, bo roznie to bywa. Ja na przykład jezdziłam na początku z rodzicami, a potem z męzem, czyli wlaściwie 20 lat pod namiot, na rozne tramperskie wyprawy...potem mieszkaliśmy w Kanadzie i zamiast, jak reszta Kanadyjszyków, jeżdzic na Dominikane czy Kube, podróżowalismy z namiotem jak wariaci po całej Kanadzie...co 2 dzien namiot w innym miejscu...czasami nam to zajmowało 4 do 6 tygodni:) Nowa szkocja, Labrador - miejsca gdzie naprawde mało kto się zapędzał, a nawet mało który kanadyjczyk o nich słyszał. Uwielbialismy to, i nadal lubimy, chcielibyśmy do tego wrócić.
        Ale dwa razy pojechaliśmy na wakacje 'hotelowe" - juz po powrocie do Europy, ze względu na córeczkę, której w wieku 2 czy 3 lat nie chcielismy ciągnąc ze sobą pod namiot (choc w sumie w wieku 6 meisięcy była z nami na kempingowych wakacjach na indiańskiej wyspie, i też troche zwariowane to było, bo Indianie z Wikwemikong sobie ją upodobali i chyba tchnęli w nią ducha szamanki;)). Wybralismy tę formę, bo jakoś trudno nam było zaplanować samodzielne wakacje w Grecji - nie wiem, czy z przepracowania (na takie zaplanowanie trzeba jednak mieć czas), czy może z wygody, albo strachu przed ryzykowną podróża z dzieckiem. Zdecydowaliśmy sie wiec na mały kameralny 3 gwiazdkowy hotelik na Krecie, akurat tam nie było innej opcji niż all, zreszta uznalismy ze z malym dzieckiem kupowanie na kazdym kroku lodów, napojów i innych tam takich naprawde podniesie koszta. Nie zależalo nam na alkoholu czy innych rzeczach, ale zależalo nam, zeby Mała miala radość. I wytrzymalismy może 2 dni w hotelu, a potem hop w samochód, i jeżdżenie po całej Krecie, największych dziurach - w starym stylu. A komfort był taki, że lot i transfer do hotelu mieliśmy zapewniony, i o to nie musielismy sie martwic - a to był nasz 1 wyjazd po powrocie do Europy, i nie chcielismy aby byly z Mała jakies przeboje w podróży. I to była ta wygoda, a z jedzenia czy picia i tak trudno było korzystac gdy wlasciwie cały czas jeżdzilismy po wyspie.
        W tym roku pojechalismy do slynnego juz chyba Messonghi, ktory z pozoru jest molochem, ale tak naprawde w terminie kiedy wyjechalismy to slychac tam bylo tylko spiew ptaków. Tu z kolei decyzja podyktowana byla faktem, ze Mała poł roku niemal spedzila w szpitalu, i chciałam wynagrodzic jej ten cięzki okres, a hotel oferował super zabawy dla dzieci, choc wcale nie po polsku, i mysle, ze wcale nie takie znów jak sobie wszyscy wyobrażają....nie wiem zreszta jak to wyglada w tych slynnych 5 gwiazdkowych hotelach, bo nie bylam i sie nie wybieram (Messonghi ma 3 gwiazdki). Byliśmy zresztą skonani po ciężkim roku. Ale również nie skonczylo sie na siedzeniu w hotelu - jeżdzilismy po Korfu, które nas zauroczyło.
        Teraz rozważam wyjazd autem na przyszłe wakacje, ale to wymaga dokladnego opracowania planu, a czasem tryb zycia na to nie pozwala...ale mam andzieje, ze sie uda, może jak nam Jola z wypowiedzi wyżej troche podopowie szczegołów:)
        Także zgadzam się z Wami, ze czasami Polacy na wyjazdach typu All zachowuja się żenująco, i ja sama czesto byłam zawstydzona pewnymi postawami, o ktorych nie chce nawet pisać. Ale nie każdy wybiera tego typu wakacje aby sie upic czy leżeć plackiem na plazy - czesto powodem tego wyboru jest posiadanie małych dzieci, które średnio znoszą jazdy 14 godzinne autem, i ryzyko czy niepewność. Niemniej ja chciałabym już, po 2 zorganizowanych wakacjach, wrócić do podróżowania na własną rękę, bo Mała jest juz większa:)) Tego smaku wolności nie da się zastapić niczym, choć nawet na zorganizowanych wakacjach też mozna sobie tą 'wolnośc" zapewnic - nikt wszak nie każe nam sie spoufalac z innymi wczaoswiczami, czy siedziec plackiem na plaży czy sie objadac do nieprzytomności (choc widzialam wiele takich scen i wstyd mi za to)
        Pozdrawiam wszystkich którzy cenią wolność, i wierzcie mi - my naprawdę jeżdziliśmy na tak zwariowane przez siebie zorganizowane wyprawy, ze sama w to nie wierzę czasem:) i tylko kwestią czasu, który Mała potrzebuje by to docenić, jest powrót do włoczenia się:) a nie wszyscy na All czy innych zorganizowanych wakacjach są zdzidziali, oj nie:)

        • Gość: scottia Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 10:39
          Po pierwsze: voyager747- uwielbiam Pana! Naprawdę! Od dłuższego już czasu czytuję wątki na forach turystycznych i Pana wypowiedzi zawsze przykuwają moją uwagę- są konkretne, na temat i powodują, że chciałabym pojechać w opisywane miejsca. A zdjęcia? Po prostu świetne! Właśnie wczoraj w czasie kilkugodzinnej podróży opowiadałam o nich znajomym i zachęcałam do oglądania. Ale dziś po przeczytaniu tego tematu podbił Pan moje serce na dobre :-). Okazuje się bowiem, że nie wszystkie sporo podróżujące osoby, traktują z góry osoby podróżujące mniej czy też inaczej niż te pierwsze. Nie mogę zrozumieć dlaczego aż tak wielką krytykę wywołują osoby jeżdżące na wczasy zorganizowane? Czy z góry musimy zakładać, że te miliony ludzi to jakieś nieporadne półgłówki? Albo, że wszyscy korzystający z usług biur podróży automatycznie wyjeżdżają gdzieś tylko po to żeby pić przy hotelowym basenie darmowe drinki? Albo też, że każda mama małego dziecka to "zmanierowana mamuśka", a wszystkie małe dzieci to "rozwrzeszczane bachory"? Litości!!! I jeszcze ci "panowie w klapeczkach"? O co chodzi? Czy to jakaś zawoalowana symbolika, której nie rozumiem? Czy naprawdę mam zabronić mojemu mężowi chodzić w klapkach przy 35 stopniowym upale, gdyż zdaniem niektórych wypowiadających się tutaj forumowiczów świadczy to bezpośrednio o jego niskim poziomie inteligencji, braku obycia, czy też kultury osobistej? I że jeśli nie będzie w tym czasie chodził, no właśnie w czym?, to będzie przez nich traktowany protekcjonalnie?
          Często czytam forum i robię to z różnych powodów. O zgrozo, jednym z nich jest zaciągnięcie języka na temat tego czy innego hotelu. Staram się bowiem znaleźć hotele w cichej, spokojnej okolicy gdzie będzie można odpocząć, ale też dotrzeć z nich dogodnie do interesujących miejsc w danym rejonie- uważam bowiem, że te dwie rzeczy można ze sobą bez trudu połączyć. Daleka jestem natomiast od krytyki ludzi, spędzających czas inaczej niż ja- ich pieniądze, ich wybór. Dlaczego wszyscy mają lubić to co ja? Jeśli chcą leżeć cały dzień przy basenie i to przez 14 dni, niech sobie leżą. To naprawdę mnie nie oburza, mimo że ja pożytkuję swój czas wakacyjny zupełnie inaczej.
          Z drugiej strony szukam też na forach informacji o ciekawych miejscach, jak do nich dotrzeć i jak zrobić to jak najbardziej sprawnie. Korzystam z wiedzy na temat mniej znanych czy popularnych miejsc. W ubiegłym roku dowiedziałam się wiele na temat wyspy Chios, którą odwiedziłam, z wpisów Bebiak. Uważam panią za źródło ogromnej ilości informacji, ale po wypowiedzi pani w tym wątku zastanawiam się czy jestem godna żeby z niego korzystać, należę bowiem do, najwidoczniej mniej wartościowego, gatunku ludzi latających czarterami, na dodatek z dzieckiem i mężem w klapeczkach.
          Aha, jeszcze jedno, my akurat nie jesteśmy rozkrzyczani, ale to już chyba nie ratuje nas w oczach "prawdziwych turystów"?
          • Gość: alojjola Re: masakra IP: *.digitland.pl 20.06.11, 12:25
            Dzięki za tak rozsądny post. Od lat wyjeżdżam zarówno z biura, jak również indywidualnie i po przeczytaniu niektórych wpisów z tego wątku zaczęłam uważać, że wyjazdy zorganizowane to ujma jakaś i nie powinnam się do nich przyznawać a na lotnisko jakoś zawoalowana przybywać, żeby nikt ze znajomych mnie nie rozpoznał. Natomiast te na własną rękę nobilitują wręcz i automatem do grupy tych bardziej wartościowych turystów zaliczają. Jeżeli tak krytycznie oceniamy zjawisko Polaków w klapeczkach w samolocie, nie wiem czy nagminne bo jakoś tak nogom męskim nie bardzo się przyglądam, to jak ocenić turystów na promach w kostiumach kąpielowych, dogorywających po nocnych ekscesach. Na wyjazdach samodzielnych często za oknem zamiast cykad radosne okrzyki turystów po nadmiernym spożyciu słychać. W kontekście tego jakoś nie mogę się zgodzić z teorią, że wyjeżdżając samodzielnie trafiamy do raju a z biurem czeka nas udręka w tłumie rodaków wydzierających sobie leżaki i walczących o darmowe drinki. Mnie podoba się zawsze, może dlatego, że kocham wakacjei potrafię je sobie zorganizować tak, jak lubię, pozdrawiam wszystkich wyjeżdżających w jakikolwiek sposób
            • Gość: gosia59 Re: masakra IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.11, 13:52
              Niektórym po prostu się wydaje, że są lepsi od innych, lepiej wszystko wiedzą i inni muszą lubić to co oni. A tak naprawdę po to jest forum by uzyskać informacje i spędzić czas tak jak się lubi. A to co kto lubi to jego sprawa o gustach się nie dyskutuje
            • Gość: Agata Re: masakra IP: *.akson.waw.supermedia.pl 20.06.11, 14:56
              Dzięki za dwa ostatnie posty!!! Nie mam już nic do dodania!
              Jestem już (niestety) po urlopie, bardzo zadowolona z pobytu na Rodos, z hotelu, pysznego greckiego jedzenia (w wersji w i poza hotelem), cudownych widoków, biura podróży, mojego męża w klapeczkach i bez, mojego cudownego dziecka, które nie kopie i nie wrzeszczy i już planuję kolejny wyjazd:))
          • Gość: psycho bubble Re: masakra IP: *.warszawa.vectranet.pl 20.06.11, 14:04
            histeryczny post i w sumei niewiem dlaczego przyczepilas sie czarterow - każdy trzezwo myslacy czlowiek potwierdzi, ze czartery SĄ DUZO BARDZIEJ uciazliwe niż normalne rejsy, natomiast jesli twierdzisz, ze latanie czartermai czyni z ciebie gorszy gatunek czlowieka, to pewnie tak jest - a to juz sprawa dla psychologa
          • voyager747 Re: masakra 20.06.11, 15:23
            Cóż mogę napisać ? Dzięki wielkie. Ja latam sporo, w zeszłym roku byliśmy na wakacjach 5 razy, 4 razy z biurem, raz sam załatwiałem. Od 2008 roku też latam wszędzie z dzieckiem, ale nie uważam się za zmanierowanego ojca, staram się, aby nasz syn nikomu nie przeszkadzał.
            Nie latam w klapeczkach i z moherem na klacie na wierzchu, ale nie zakładam też garnituru ze ślubu na podróż samolotem :) Nawet jak lecimy z biurem, to i tak wypożyczamy samochód na 3-4 dni i jeździmy, zwiedzamy, robimy zdjęcia ile się da. Czy jesteśmy gorszymi turystami niż ci co sami załatwiali lot i kwaterę ? Ja tego tak jakoś nie odczuwam, zresztą co mi tam.
            Ostatnio ktoś na forum napisał, że Hongkong to ja widziałem tylko w atlasie, a przecież nie trudno kliknąć w linki w podpisie, ale niech sobie piszą co chcą :)
            To, że leciałem też 40 razy samolotami rejsowymi nie stawia mnie jakoś wyżej od tych co latają tylko czarterami. Ja nie sądzę, aby to był powód do wywyższania się.
            Niech każdy robi to co lubi i nie ocenia z góry innych, szkoda na to czasu, lepiej podziwiać greckie ( i inne) widoki i zabytki.
            Pozdrawiam
            • Gość: aniko Re: masakra IP: 193.109.212.* 21.06.11, 09:36
              A ja myślę, że w tych zapamiętałych "zwiedzaczach" zaliczających bez wytchnienia zabytki, muzea, kościoły i punkty widokowe telepie się postkomunistyczna dusza, wpływ czasów kiedy to wyjazd do Grecji, Włoch czy Egiptu był "podróżą życia", która nie ma szans się powtórzyć i trzeba zaliczać, łapać co się da. Te czasu już minęły i sporo ludzi wybierających czartery podróżuje bardzo dużo, przede wszystkim służbowo. Naoglądali się już mnóstwo i nazwiedzali przy najróżniejszych okazjach. Zagraniczny wyjazd nie jest więc dla nich "teraz albo nigdy" ale jest okazją, żeby pobyć wreszcie, niespiesznie z rodziną. I większą wartością jest oglądanie nurkujących dzieci w basenie, bawiących się swobodnie na plaży czy też zawierających nowe znajomości niż planowanie z mapą i przewodnikiem w ręku najbardziej słusznej destynacji, spędzanie czasu w wypożyczalniach samochodów i przewożenie tychże dzieci przypiętych w fotelikach samochodowych w klimatyzowanym autku co by mogły jak najwiącej wybrzeża zjechać.
              • voyager747 Re: masakra 21.06.11, 09:59
                Czyli jak ktoś zwiedza to też źle ?
              • Gość: piter01 Re: masakra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.11, 11:02
                De gustibus non est disputandum jak mawiali ojcowie naszej cywilizacji. Dla jednego Pan w klapeczkach to przysłowiowy " burak ", dla drugiego national geographic man w sandałach ecco na oddychającej podeszwie to " nowobogacki zadzierający nosa ". I ta dyskusja o ossich i wessich, parę razy zdarzyło mi się być poza granicami naszego pięknego kraju, służbowo, handlowo, turystycznie, może nie 40 - 50 razy, ale zawsze, parę razy lecieć samolotem i rejsowym i czarterem i każda sytuacja była inna. Spotkałem bardzo sympatycznych, kulturalnych ossich i z Czech i z Rosji czy też z Polski, i " bardzo " kulturalnych " wessi -Angoli, którzy po wychłeptaniu kilkunastu piw w hotelowym barze , wcale nie w tawernie, uczcili zakończenie imprezy zespołowym wysikaniem się do hotelowego basenu, wessi - Niemców nie zostawiających nigdy napiwków, ponieważ im się należy, itp. itd. A o do podroży życia, w tym roku wybieram się po raz pierwszy na Kretę i Santorini i pomimo, że wyjeżdżam poza granice Kraju kilka razy w roku i zawsze poza sprawami służbowymi, staram się zaczerpnąć trochę z miejscowej kultury, kulinariów itp, oraz pomimo że turystycznie widziałem już parę miejsc, także w Grecji, traktuję wyjazd jako podróż życia, przynajmniej dotychczasowego. Nie widzę w tym nic ujmującego. jeśli ktoś wyjeżdża do Grecji tylko dla słońca, basenu, alla w barze to jego sprawa i jego pieniądze, byleby nie sikał do basenu. A tak na marginesie zawsze można połączyć jedno z drugim, jeśli ma się oczywiście ochotę. Live and let live.
                • voyager747 Re: masakra 21.06.11, 12:31
                  Swoją drogą, jeśli miałbym siedzieć tylko w hotelu na ALL, to nie wybrałbym Grecji. Taka Turcja jest tańsza, hotele lepsze i ALL dużo lepszy, w Grecji to tak trochę oszczędzają na wszystkim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka