Dodaj do ulubionych

Wróciłam z Korfu

25.08.05, 10:26
Właśnie wróciłam z 2-tygodniowego pobytu na Korfu. Byłam w hotelu Alkyon
beach w Agios Georgios (tym na północy). Jakby kogoś interesowały moje
wrażenia (a mam ich sporo) to prosze zadawac pytania. Chętnie odpowiem.
Pierwsze i najbardziej wstrząsajace wrażenie: zimne morze!!! I chłodne
wieczory!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: Wróciłam z Korfu IP: 62.233.204.* 25.08.05, 10:45
      Z jakim biurem byłaś? Dużo zostało powiedziane na tym forum o Korfu ale napisz
      proszę swoje wrażenia. Czy podobały Ci się widoki (wypożyczałaś samochód?), czy
      byłaś na wschodnim wybrzeżu (jaka tam jest woda, słyszałam, że z każdej strony
      jest inna temperatura morza...). Czy kupowałaś może ten słynny likier (nie
      pamiętam jak się nazywa)? Ile kosztuje? I jeszcze jedno pytanie czy alkohol
      bardziej opłaca się kupić w sklepach czy na lotnisku? Oczywiście nie jadę na
      Korfu specjalnie po alkohol ale przy okazji jakąś buteleczkę planuję zakupić :)
      • kocio22 Re: Wróciłam z Korfu 25.08.05, 18:54
        Byłam z Neckermannem. Wynajełam w Alkyon Beach tzw. studio, czyli pokój z
        aneksem kuchennym. Nie chciałam bowiem korzystac z wykupionego jedzenia zrażona
        wcześniejszymi doświadczeniami. Korzystałam jedynie ze śniadań. o Alkyonie
        napiszę osobno, bo to cała historia. Na samym początku skorzystałam się z
        oferowanej przez Neckermanna wycieczki autokarowej po najciekawszych miejscach
        wyspy i wyjątkowo nie żałuję. miedzy innymi bylismy w wytwórni tego likieru, o
        którym wspominasz, czyli z owoców kumkwatu (to takie mini pomarańczki. likier
        wyjątkowo słodki, więc nie dla mnie, ale to sprawa gustu. sprzedaja go w
        butelkach o róznych smiesznych kształatach (byka, delfina, wiezy Eiffla), co ma
        zwabic nabywców. Nie daj się nabrać, że likier jest tańszy w tej firmie, bo to
        nieprawda. W sklepach jest podobnie, jeżeli nie taniej. Ceny od 5 do 10-12 euro
        w zalezności od pojemności. Poza tym w sklepach ouzo (nie znoszę!) i miejscowa
        wódeczka czyli raki vel tsipouri (coś w rodzaju grappy. Poza tym wino, a z
        niego najlepsza chyba retsina, bo miejscowe wina raczej kwachowate. Inne
        alkohole importowane, więc raczej droższe. Niestety skończyła się dla nas
        strefa wolnocłowa, więc i na lotnisku alkohole juz nie takie tanie, ale na
        pewno wybór większy. Tyle chyba o napitkach. Wracając do wycieczki to odebrała
        mi ona natomiast ochotę do wypożyczania auta (55 euro za dzień). Drogi bardzo
        kręte (góry) i wąziutkie, takie na jedne samochód, więc jak spotkasz
        naprzeciwko np. autobus, to kiepsko, któres musi się wycofać, a raczje nie
        bedzie to autobus. Ponieważ w rodzinie to ja prowadzę, więc taka wycieczka to
        jedynie produkcja adrenaliny. Widoków żadnych nie widzisz, bo patrzysz się cały
        czas przed siebie, poza tym 30 km pokonujesz średnio w godzinę. Zamiast
        wypozyczania samochodu wybrałam się więc miejscowym autobusem do stolicy czyli
        Korfu, która jest absolutnie urocza. Plątanina wąskich uliczek, jak w Wenecji,
        tylko, że bez kanałów. Ceny jedynie wyższe niż w innych zakątkach wyspy, ale
        tak jest w każdej stolicy.
        Jeśli chodzi o morze to rzeczywiscie zaskoczyła mnie jego temperatura, która
        zbliżona jest do tej bałtyckiej. Jest tak podobno jedynie na zachodnim wybrzeżu
        i to w północnej jego części (jakies prądy), ale za inne rejony nie daje
        gwarancji, bo nie maczałam nóg. W ogóle nie ma takiego skwaru, jak np. na
        Krecie.Ma to swoje dobre strony, bo skóra nie rogowacieje. Cały czas wiaterki,
        czasem nawet popaduje. nie znaczy to,że nie można się wygrzać, wręcz
        przeciwnie, ale na wieczór lepiej zabrać jakies małe wdzianko. Ciekawe, że w
        ogóle sie tam nie pociłam. Skórę cały czas miała przyjemnie suchą, a od powrotu
        do kraju jestem cały czas lepka. We wrześniu i październiku, jak twierdziła
        nasza rezydentka, jest już zimno i leje, więc nie polecam. Może też ze względu
        na ostrzejszy klimat, ludzie nie są tam tacy radosni jak w innych rejonach
        Grecji, a moge to powiedzieć, bo zjeździłam już prawie całą Grecję. Jacyś tacy
        nadęci i ponurzy, jakby na niczym im nie zależało. W innych miejscach Grecy
        jakos szybko się fraternizują, zagadują, żartują, a tu nic poza zdawkowymi
        uprzejmościami. Dziwne. Resztę opisze póxniej, bo nie chcę zalewać was
        nadmiarem informacji naraz. Wszystkie ceny mam jeszcze w głowie, więc tez mogę
        odpowiedziec na jakieś konkretne pytania.
        • ozlem Re: Wróciłam z Korfu 26.08.05, 08:14
          > Jeśli chodzi o morze to rzeczywiscie zaskoczyła mnie jego temperatura, która
          > zbliżona jest do tej bałtyckiej. Jest tak podobno jedynie na zachodnim wybrzeżu
          >
          > i to w północnej jego części (jakies prądy), ale za inne rejony nie daje
          > gwarancji, bo nie maczałam nóg.

          Ja byłam w wiekszosci czasu na wschodnim wybrzezu (Moratika-Messonghi) i woda tez byla zimna, pod koniec sierpnia, wprost trudno mi bylo uwierzyc
          • Gość: ms Re: Wróciłam z Korfu IP: *.citibank.com 26.08.05, 09:11
            Jakie wrazenia z Moraitiki? Bo wybieram sie tam na poczatku wrzesnia?
        • Gość: Aga Re: Wróciłam z Korfu IP: 62.233.204.* 26.08.05, 10:18
          Kurcze zaskoczyłaś mnie, bo czytałam na forum wakacje.pl wypowiedź rezydenta z
          Korfu, że we wrześniu jest cudowna pogoda i najlepiej właśnie w tym okresie
          jechać... No trudno wycieczkę mam już dawno wykupioną, bardzo się cieszę, że
          zobaczę tą wyspę, a jak bedzie padało to trudno :) Pozdrawiam serdecznie. Jak
          będę miała jeszcze jakieś pytania to się odezwę.
    • Gość: eva_walter Re: Wróciłam z Korfu IP: 217.153.18.* 25.08.05, 10:55
      oj pisz pisz wszystko:-) ja w tym roku bardzo chcialam tam poleciec ale
      niestety urlop, jesli w ogole, dopiero w pazdzierniku. pisz co widzialas, jak
      zwiedzalas (samochod, skuter?)i wszystko co wydaje Ci sie wazne:-))) bo KOrfu
      planuje na pewno, moze za rok mi sie uda dostac urlop w jakims letnim
      miesiacu....
      • Gość: tom Re: Wróciłam z Korfu IP: 195.94.210.* 25.08.05, 12:50
        Ja równiez poprosze o wrazenia:) Hotel Alkion biore powaznie pod uwage w moich
        planach wyjazdowych na Korfu.Warto sie w nim zatrzymac? Czy jest w nim cisza i
        spokój?(bo tego oczekuje:) Jak z czystościa i pokojami? Czy jest lodówka w
        pokoju? No i oczywiście wszelkie wrazenia z samego AG.Pozdrawiam
        • kocio22 Re: Wróciłam z Korfu 31.08.05, 13:04
          Hotel dość skromny. Pokoiki malutkie, więc właściwie tylko dla dwóch osób.
          Jeżeli przewidujesz dostawkę dla dziecka, to raczej wybierz inny hotel. Ja
          mieszkałam w tzw. studio (szumnie mówiąc), czyli pokoju z aneksem kuchennym.
          Pokoje te znajdują się, jak pisze Neckermann, w osobnym pawilonie, a naprawdę
          są nad sklepem. Początkowo wcisnięto nas dla studia nr 5 (ostrzegam!), które
          nie dośc, że wielkości znaczka pocztowego, to jeszcze z uroczym widokiem na
          smietnik sklepowy. Dopiero po interwencji pilotki zmieniono nam, ale dopiero po
          tygodniu, na inny (nr 1), w którym uprzednio mieszkali Niemcy, w którym
          nareszcie dało się mieszkać w trzy osoby. Poza tym położenie hotelu dobre, z
          hałasami trudno powiedzieć, bo zdarza się owszem w nocy jakiś szalony
          motocyklista. Nam zagłuszała spokój jedynie nocne dostawy do hotelu (jedzenie,
          pralnia itp.), ale to wszystko zależy od położenia pokoju. Miejscowość
          spokojniutka, więc o innych hałasach raczej nie ma mowy. Wszystko chodzi spać
          przed północą (!) co jak na Grecję jest ewenementem. Życia nocnego tam
          właściwie nie ma. Nawet wieczorami restauracje świeca pustkami. Chyba po prostu
          zbiorowe żywienie w hotelach zabiera im klientów. Polecam swoją drogą
          restaurację Moonlight (typowo grecka nazwa). Dobre jedzenie i miła obsługa. w
          środy wieczorem są tam występy greckiego zespołu, tance, muzyka, więc stolik
          trzeba zająć ok. 20., bo wtedy rzeczywiście tłok. Jezeli cos jeszcze chcesz się
          dowiedzieć, daj znać. Pozdrawiam!
    • Gość: wczasowiczka Re: Wróciłam z Korfu IP: *.net-serwis.pl 26.08.05, 21:13
      ja lece na pozatku wrzesnia. wystraszyliscie mnie z tym zimnym morzem. wszedzie
      pisza ze ma 23 stopnie. mam nadzieje ze pogoda bedzie jakas normalna...
      • Gość: Rezydent z Korfu Re: Wróciłam z Korfu IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 27.08.05, 10:21
      • Gość: Rezydent z Korfu Re: Wróciłam z Korfu IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 27.08.05, 10:31
        Oczywiscie,ze to totalne bzdury.Nie wiem kto tam pracuje w tym roku dla
        Neckermana ale jest to napewno osoba ktora o Korfu ma pojecie mierne.Osobiscie
        bylem kilka sezonow we wrzesniu do polowy pazdziernika i pogoda byla
        super.Anomalie zdarzaja sie wszedzie.Zatoka AG ma to do siebie ,ze cojakis czas
        wplywa w nia zimny prad i utrzymuje sie przez dwa dni.Woda wtedy ma ok 20
        stopni.Wrazenie jest ogromne bo przy 40 stopniach powietrza wydaje sie ze woda
        nie ma wiecej jak 17.Zdarzaja sie tez we wrzesniu dwa trzy dni chlodniejsze ale
        tez nie ma zasady.W zeszlym roku kompalem sie w morzu 12 listopada.Wodz miala
        21 stopni(jak Baltyk w szczycie sezonu),a powietrze 25 stopni.Sezn moim zdaniem
        trwa do 15 pazdziernika.Nie sluchajcie wiec bzdur bo nie warto.Pozdrawiam
    • Gość: David Re: Wróciłam z Korfu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 16:26
      Dziwię się, że nie znalazłeś tańszej wypożyczalni samochodów. Ja pozyczałem za
      35 euro z klimatyzacja, a na kilka dni znajomi utargowali do 30. Przesadzasz
      też z drogami. Oczywiście, ze są czasem wąskie i strome ale zapewniam cię, że w
      wielu miejscach Europy czy na wyspach greckich jest "gorzej". To jest cały urok
      podróży. Nie ma mowy o porządnym zwiedzeniu wyspy bez samochodu.
      • kocio22 Re: Wróciłam z Korfu 31.08.05, 12:52
        Może dlatego nie znalazłem, bo na miejscu były tylko dwie i pewnie dlatego
        żerowąły na tym cenowo. Drogi na pewno nie wszędzie są wąskie (ale akurat tam
        takie były) Nna pewno też wszystko tez lepiej się zwiedzi samochodem, ale
        akurat tłuczenie się autem przez cały dzien nie nalezy do mojego ulubionego
        spędzania czasu
        • Gość: Marcin Re: Wróciłam z Korfu IP: *.zvid.net 07.09.05, 09:43
          Tez byłem w AG pod koniec sierpnia 19.9-1.09 i kilka spostrzezen.

          1. Co do slonca to bym sie nie zgodzil, ze nie przypieka. Dla mnie jeden tylko
          spacer do Arilas (mimo zastosowania filtrow) skonczyl sie skora spieczona do
          tego stopnia, ze chrzescila. Podobnie ma sie sprawa z wyjsciem na slonce bez
          jakiejkolwiek ochrony. Nie mija nawet nascie sekund, a juz czlowiek czuje
          autentycznie przypiekanie... Moze to kwestia cery (ja mam dosyc blada), ale to
          nie prawda, ze nie grzeje i to ze nie grzeje mocno. Radze wiec bardzo uwazac i
          stosowac filtry...

          2. Drogi sa faktycznie waskie (a dokladnie drogi inne niz glowne sa waskie) i
          osobiscie nie zdecydowalbym sie jezdzic tam samochodem. Smialo zas mozna smigac
          skuterkiem. Co do widokow to nie zgodze sie. Pokonywalismy kilkakrotnie trase z
          AG do Kerkiry green busem (lub innym autobusem) i tam gdzie mozna cos
          popodziwiac sa powiedzmy, ze pobocza lub zatoczki, gdzie mozna przystanac
          samochodem (widzialem, ze to mozliwe na wlasne oczy). Szczegolnie swietne
          widoki sa w okolicach Arkadanes, tuż przy wjeździe na główną drogę (wyjazd z AG
          przez Prinilas, Pagi itd.). Tak czy siak jezdzic (chociazby rowerem) po wyspie
          warto (lub spacerowac) na tyle na ile tylko starczy czasu i mozliwosci. Sa
          miejsca gdzie po prostu dech zapiera i tyle...

          3. Zimna woda w AG. Zgodze sie tu z rezydentem. Bywa dokladnie tak, ze jednego
          dnia woda jest bardzo ciepla, a innego chlodna. Przed wyjazdem czytalem o
          pradach w Paleokastricy. Jako, ze jest to stosunkowo blisko, calkiem mozliwe ze
          witaja i do zatoki AG. Poza tym slonce na Korfu jest naprawde mocne i nalezy
          pamietac, ze tak jak mowil rezydent przy znacznej temperaturze powietrza nawet
          stosunkowo ciepla woda wydaje sie lodowata. Szczegolnie jak ktos jest bardzo
          wrazliwy na takie roznice temperatur (ja np. jestem).

          4. Co do hotelu to mieszkalismy w Belle Helene i moge z czystym sumieniem
          polecic tamtejsze jedzonko. Oczywiscie, ze warto podjesc tez cos u Grekow
          (szczegolnie pity w stolicy - najlepsze (o zgrozo:) ) obok MC Donalda czy
          Sandwiche w snack barze kolo Heleny (uwaga! bardzo duze). Milo zas dowiedziec
          sie czegos o Alykionie. Zgaduje zatem, ze Athena miala bardzo zblizone warunki.

          5. Widoki, okolice itd. to cos naprawde pieknego. To byla nasza pierwsza wizyta
          w obszarze Wysp Jonskich i z tego co mi juz wiadomo o Korfu i innych wyspach to
          prawdopodobnie raj na Ziemi znacznie blizszy Europejczykowi niz Dominikana,
          Karaiby, czy nawet Teneryfa. Nie wspomne juz tez o tym, ze jest tam duzo
          mniejszy kontrast pomiedzy bieda tubylcow, a bogactwem turystow. Na dobra
          sprawe tego kontrastu nie ma i imo warto tez takie cos brac pod uwage jadac
          gdzies. No chyba, ze kogos to calkiem nie rusza...

          6. Co do uprzejmosci i goscinnosci Grekow to sie nie zgodze. Jakos nie
          zauwazylem zeby byli nieuprzejmi, smutni lub cos z tych rzeczy. Wrecz
          przeciwnie. Wiekszosci zazdroscilem sielskiego zycia. Oczywiscie sa ci, ktorzy
          ciezko pracuja, ale znaczna czesc naprawde zyje wolniej. Doswiadczylem tego na
          wlasnej skorze w Kerkirze kiedy wlasciciel warzywniaka zaproponowal mi zebysmy
          razem obejrzeli jego ulubiony serial (wlasnie ogladal), a potem mnie skasuje:D

          Reasumujac. Jestem w Polsce od kilku dni i pozostaje tesknic za zapachem zycia
          z Korfu, przynajmniej przez nastepne iles miesiecy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka