Dodaj do ulubionych

Do Bebiaka - Karpathos

IP: 194.213.204.* 09.01.06, 08:54
Witam,
z zainteresowaniem przeczytałam Twoje wspomnienia z Karpathos. Będę bardzo
widzięczna jeśli udzielisz mi kilku rad związanych z dostaniem się na tę
wyspę.
Gdzieś tu, na forum znalazłam Twoją informację o promach a także o przelotach
z Rodhos. Czy znasz jakies strony www, przy pomocy których można dokładnie
zorientować się w warunkach (terminach/cenach) tych przepraw? Czy
rezerwowałaś wszystko wcześniej czy może była to podróż trochę "w ciemno"?
Wstępnie wybrałam na miejsce stałego pobytu Diafani. Ponieważ byłaś i tam
ośmielam się zadać pytanie jak oceniasz to miejsce?
Zamierzam troszkę się polenić ale także objechać wyspę korzystając z
samochodu. Nie zależy mi bardzo na dostępności komunikacji autobusowej. Wolę
ominąć turystyczny zgiełk.

Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
Serdecznie dziękuję, pozdrawiam
miga
Obserwuj wątek
    • Gość: karola Re: Do Bebiaka - Karpathos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 11:02
      ja też sie dołączam do prośby ;), co prawda wiele informacji znalazlam w
      archiwum, łacznie bodajże z linkiem do pensjonatu ;]tylko sie zastanawiam czy
      taki laik jak ja ,co raz byl na rodos, znajdzie ten prom, miejsce z ktorego
      odplywa itp. Pozdrawiam!
      • bebiak Re: O Karpathos 09.01.06, 11:25
        Cześć,
        obiecuję, że postaram się napisać Wam w szczegółach wszystko, o czym
        powinnyście wiedzieć, ale teraz jestem w pracy i brak możliwości, niestety:(
        Wrócę tu do Was, wrócę na pewno:-)
        Pozdrowienia. B.
        • Gość: miga Re: O Karpathos IP: 194.213.204.* 09.01.06, 11:42
          Serdecznie dzięki,
          czekam / czekamy ;)

          Pozdrawiam

          • bebiak Jak znalazłam się na Karpathos 09.01.06, 21:21
            Wyjazd wypadł mi w ostatniej chwili - po prostu nagły przypływ gotówki, chwila
            wolna w biurze (tydzień), no to JUŻ:)
            Dodam (ale to wiecie), że Karpathos była w czołówce moich marzeń, zatem skoro
            pojawiła się możliwość wyjazdu - brałam ją pod uwagę przede wszystkim (choć
            nie tylko).

            Straszny problem miałam ze znalezieniem przelotu - był początek lipca a ja
            mogłam wyjechać 15-go lub 16-go (potem już nie).
            Znalazłam w Ecco Holiday w miarę tani przelot na Rodos (jakaś Fortuna czy coś
            takiego). Za niewielką różnicą w cenie mogłam mieć również hotel. Nie
            dopłacałam do jedynki - po prostu uznałam, że skoro hotel na Rodos jest mi
            potrzebny tylko dla wzięcia prysznica i lekkiego odprężenia, a nadto na jedną
            noc po procie z Karpathos - mogłam go dzielić z kimś.
            Błagałam miłą panią z Ecco tylko o jedno: hotel mógł być przy ruchliwej ulicy,
            hektar od plaży, z widokiem na magazyny czy cokolwiek, ale niech będzie w
            mieście Rodos, bo tam mam port. Oczywiście powiedziałam po co go potrzebuję -
            na 6 dni oddawałam pokój i nie interesowało mnie co się z nim stanie.
            Udało się: hotel stał w samym porcie:-)))

            Tu dodam, że wakacje swoje traktuję dość luźno - do cudownych Greków i ich
            informacji mam mocno ograniczone zaufanie, stąd nigdy nie planuję niczego tak,
            że jeśli nie wyjdzie (bo Grek pomyli środę z piątkiem) - popadnę w wielkie
            przygnębienie. To są wakacje a te muszą być udane:-)
            Miałam zatem dwie wyspy w planach z tj Rodos (i stosowne materiały w walizce):
            - Karpathos jako nr 1 (moje marzenie od 4 lat);
            - Patmos jako nr 2.
            Założyłam, że już po przylocie pójdę do portu i tam się dowiem gdzie mam jakie
            połączenia i dokąd lepsze.

            Bardzo sprzyjało mi szczęście jeśli chodzi o rejs na Karpathos: byłam na Rodos
            ok. południa w sobotę a prom odpływał o 4.30 w nocy z soboty na niedzielę.
            To OK, gorzej było z powrotem: nie lubię w ostatniej chwili wracać z wyspy, bo
            sie denerwuję: prom odwołają, bo będzie wiało, Grek się zagapi na mecz i straci
            poczucie rzeczywistości a mnie samolot odleci. Chciałam spłynąć z Karpathos w
            czwartek wieczorem (samolot w sobotę rano), ale niestety: promów nie było tego
            dnia. Samoloty też mi nie pasowały.
            Hmm, podumałam i zaryzykowałam (nieczęsto mi się to zdarza aby tak ryzykować) -
            kupiłam bilet na powrotny prom na piątkowe popołudnie.
            Wyszłam z pozytywnego założenia, że meczu tym razem nie będzie, a te dwa promy
            (Ierapetra i Kornaros) są takie wielkie, że meltemi nie da im rady.

            Wszystko było w porządku i w jedną i drugą stronę, ale przyznam Wam uczciwie,
            że trochę się stresowałam tym powrotnym promem (tylko trochę - wszak to
            wakacje) - dopiero jak go ujrzałam na horyzoncie to odsapnęłam (ale ja panikuję
            czasami!!!).
            Wykorzystałam zatem czas na boskiej Karpathos do maksimum, co mnie ofkors
            cieszyło.
            Tutaj link do i promów i samolotów Rodos - Karpathos - Rodos:

            www.gogreece.com/travel/Transportation.asp?CityID=113
            Uczulam na samoloty z/na Karpathos (może o tym pisałam w tym ubiegłorocznym
            wątku): to są malutkie samolociki i niezmiernie trudno na nie się załapać.
            Jak tam byłam to węszyłam tak dla informacji, może jakieś kaiki czy inne
            wodoloty - nic takiego w ubiegłym roku na tej trasie nie pływało (tylko te
            promy linii LANE).
            I link do linii LANE:
            www.lane.gr
            • bebiak Re: Chatki na Karpathos 09.01.06, 21:37
              Nie, nie rezerwowałam, aczkolwiek miałam pojęcie o hotelach typu gdzie są i
              jaka mniej więcej cena (szperałam w internecie).
              Nie rezerwowałam, bo tam nic specjalnie taniego nie znalazłam stąd trochę
              liczyłam na to, że pewnie tambylcy będą stać w porcie kiedy przypłynie prom
              (zazwyczaj stoją).
              Tu się przeliczyłam he he, bo nikt nie stał:-)

              Jak wiecie (czytałyście) mam swoje wymagania: muszę mieć dworzec a nie autobus
              jeden na dzień (nie jeżdżę autem) stąd musiałam mieszkać w stolicy (Pigadia).
              Przypomniałam sobie jeden z hoteli, o którym czytałam w internecie, ba, nawet
              tam wysłałam zapytanie o cenę (mailem). Tam się właśnie udałam. Zagrałam tam
              trochę nieładnie, ale naprawdę bałam się, że nie będzie pokoju i co bym
              zrobiła? Tak się w tym hotelu przywitałam jakbym miała rezerwację zrobioną, coś
              w stylu: "Dzień dobry, nazywam się Bebiak, no i jestem zgodnie z zapowiedzią
              mailową". Pani w recepcji uśmiechnęła się równie szeroko i przyjaźnie pytając,
              czy ja mam rezerwację u nich, na co ja równie przyjaźnie: "No tak, pisałam w
              mailu kiedy przyjadę".
              Fakt, pisałam o terminie pobytu pytając o cenę, ale potem się już nie
              odezwałam. Pani zaczęła narzekać na miejscowy internet w nim upatrując
              przyczynę niedojścia dotąd mojego potwierdzenia, była nieco zmieszana i takie
              tam, ale zaczęła szukać pokoju - i znalazła:-)

              Acha, dodam, że kiedy szłam do tego hotelu to zatrzymał mi się jakiś samochód z
              samotnym Grekiem oferujący mi pokój o 10 euro tańszy, ale ja go oczywiście
              sympatycznie zbyłam - nie wsiadam do aut samotnych Greków kiedy jestem sama (co
              najwyżej w sytuacjach skrajnych pakuję się na skrzynię pick up'a a to pick up
              nie był).

              Dla potomnych nabyłam książkę o Karpathos.. nie, dwie książki. Jedna to typowa,
              Toubis'a, ze slicznymi ilustracjami i opisem wielu, wielu miejsc, a druga to
              taka za chyba 2 czy 3 euro gdzie hoteli, pensjonatów itp. chatek od licha -
              spis z różnych miejsc wyspy (z telefonami ofkors).
              Jak ją znajdę to ofkors mogę zajrzeć i coś donieść, ale pewnie na maila.
      • bebiak Re: Karpathos - do Karoli 09.01.06, 22:22
        Gość portalu: karola napisał(a):

        > ja też sie dołączam do prośby ;), co prawda wiele informacji znalazlam w
        > archiwum, łacznie bodajże z linkiem do pensjonatu ;]tylko sie zastanawiam czy
        > taki laik jak ja ,co raz byl na rodos, znajdzie ten prom, miejsce z ktorego
        > odplywa itp. Pozdrawiam!

        Port w mieście Rodos jest spory - to fakt.
        Promy pasażerskie odpływają jednak niejako z jednego miejsca i nie trzeba po
        tym porcie ganiać jak dziki:-) Obok portu można kupować bilety na promy.
        Uczulam, że to spory kawałek od tego miejsca gdzie jest Akwarium na przykład,
        ale można dojść: bez przesady, tylko trzeba sobie założyć odpowiednią ilość
        czasu.
        Łatwo tam trafić!
        Jak coś to napisz do mnie na pocztę gazetową - powinnam znaleźć jakiś planik
        portu (tak myślę, że powinnam znaleźć). Wiesz, ja wszystko mam tj. wiele rzeczy
        mam tylko wciąż tonę w bałaganie - twórczym:-)
        Poza tym jeśli znasz angielski to doprawdy nie sposób się w takim mieście jak
        Rodos nie porozumieć - każdy Ci pokaże drogę (przy czym jeśli chodzi o
        sympatycznych Greków to lepiej się upewnić u następnego). Ja uwielbiam Greków
        ale doprawdy mam do nich ograniczone zaufanie jeśli chodzi o precyzyjne
        informacje.

        A na Karpathos są dwa porty: pierwszy (patrząc od strony Rodos) w Diafani, a
        drugi w stolicy - Pigadia (Karpathos).
        Tu musisz się zdecydować gdzie zamieszkać i w odpowienim porcie wyjść z promu.
        Diafani dla mnie troszkę odizolowane, z Pigadii jakoś wszędzie blisko, choć
        oczywiście zależy jakie kto czyni plany na wakacje. No i Pigadia znacznie
        większa oczywiście (Diafani taka większa wioska).
        Jak coś to pytaj ofkors.
        I odwagi - po Grecji naprawdę fajnie się włóczyć, tylko z takim luzem
        wewnętrznym troszeczkę:-)
        Pozdrowienia. B.
        • Gość: karola Re: Karpathos - do Karoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 08:08
          Dzięki wielkie! jak juz będę wiedziała, kiedy jadę, to oczywiście zgloszę się
          po dalsze instrukcje ;) ja kombinowałam, żeby lecieć na 2 tyg, tydzien na rodos
          spedzic, rozejrzec się, sprawdzic promy itp a potem na spokojnie płynąć dalej,
          może się uda ;) ps. a na Karpathos można się poruszać skuterami? są
          wypozyczalnie? bo przyznam, że po zeszłorocznym pobycie na Zakynthos bardzo mi
          sie podoba ten sposb zwiedzania wyspy. Pozdrawiam serdecznie!
          • bebiak Re: Karpathos - do Karoli 10.01.06, 09:51
            Gość portalu: karola napisał(a):

            > Dzięki wielkie! jak juz będę wiedziała, kiedy jadę, to oczywiście zgloszę się
            > po dalsze instrukcje ;) ja kombinowałam, żeby lecieć na 2 tyg, tydzien na
            >rodos spedzic, rozejrzec się, sprawdzic promy itp a potem na spokojnie płynąć
            >dalej, może się uda ;)

            To od razu z mego doświadczenia proponuję Ci inaczej: jeśli samolot na Rodos to
            wkrótce po przybyciu udaj się na Karpathos tak, żeby na spokojnie z niej
            spłynąć - a nie w ostatniej chwili, tuż przed odlotem. Miej w zapasie kilka dni
            (2-3). Pisałam Ci o moich obawach, no ale zawsze dodaję, że ja trochę
            panikuję:)

            >ps. a na Karpathos można się poruszać skuterami? są wypozyczalnie? bo
            >przyznam, że po zeszłorocznym pobycie na Zakynthos bardzo mi
            > sie podoba ten sposb zwiedzania wyspy.

            Widziałam wypożyczalnie w stolicy - Pigadii. Szczegółów nie znam ofkors bo nie
            jeżdżę ale wypożyczalnie widziałam na pewno. W innych miejscach (poza stolicą)
            jakoś wypożyczalni nie zauważyłam, co wcale nie oznacza, że nie ma (po prostu
            jakoś nie zauważyłam, ale i nie szukałam).

            >Pozdrawiam serdecznie!

            Ja oczywiscie też. W razie czego - pisz, a ja w ramach mym możliwości i wiedzy
            coś może podpowiem.
            Powodzenia - gratuluję pomysłu: wyspa prześliczna i jeszcze nie tak bardzo
            zadeptana:-)
            B.
    • Gość: miga Re: Do Bebiaka - Karpathos IP: 194.213.204.* 10.01.06, 10:48
      Serdecznie dzięki za opisy.
      Chcę sprawnie dostać się na Karpathos i dlatego pytałam o samoloty/promy.
      Jeszcze tylko jedno. Ile trwa podróż promem?

      Pozdrawiam
      m.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka