Dodaj do ulubionych

jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie?

04.05.06, 00:03
witam ciepło wszytskich.
na począku czerwca chcielibyśmy z mężem zwiedzić Grecję.
Proszę o pomoc "bywalców"...
Jedziemy we dwoje - młodzi ludzie pragnący pozwiedzać trochę fajnych,
niecodziennych miejsc (historycznych).
Chcielibyśmy zakwaterować się w hotelu w miarę małym, śniadnka
wykupimy..reszta do zastanowienia.
Chcemy z biurem podrózy na 7 ewentualnie 14 dni....zależy od ceny (max 2000
za osobę)
Nie lubimy biernego wypoczynku...chcialibyśmy wypożyczyć skuterki i zwiedzać
a wieczory odpoczywać na plaży .

Proszę o pomoc z znalezieniu miejsca skąd bedzie nam łatwo dojechać do
interesujących miejsc.
Proszę o pomoc w znalezieniu biura podróży(nie chcę aby po dojechaniu na
miejsce hotel okazał się paskudny i z karaluchami...)
Doradźcie ile mogę wydać rozsądnie?!


bedę bardzo wdzięczna - to moja 1sza "taka" podróż ....
agnieszka
Obserwuj wątek
    • Gość: El Greco Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: *.echostar.pl 11.05.06, 12:40
      Niemal wszystkie biura zaproponują Wam miejsce wypoczynku na pn Grecji z
      mozliwością wykupienia fakultetów. Jesli chcecie uniknąć podróżowania całymi
      godzinami w autokarze(np. z Riviery Olimpijskiej do Aten-prawie 500km),
      wybierzcie mejsce wypadowe na Peloponezie. To tam zlokalizowana jest cała
      kolebka kultuy antycznej, jest to doskonałe miejsce na wypd do Aten, Myken,
      Olompii, Delf, Epidauros...itp. Trudno polecić Wam jedno miejsce, gdyż
      najdogodniej jest się przemieszcać w obrębie Peloponezu. Jesli faktycznie
      chcecie zwiedzać...zastanówcie się nad organizacją na własną rekę, zadne biuro
      Wam nie zapewni zobaczenia wszystkiego...chyba, że znajdziecie dobrą
      objazdówkę z wycieczkami w cenie, na fakultetach z jednego miejsca wypadowego
      zbankrutujecie. Miłęgo zwiedzania i wypoczynku w czerwcu!
    • amigo50 Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? 11.05.06, 19:34
      Przypuszczam, że wyczytaliście już wszystko pod tym linkiem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=203&w=41089817
      ale że temat bardzo podobny, to tak na wszelki wypadek go przypominam.
      ...a co polecę? Wyspy, kochani, wyspy!
      ...a która? Naxos, kochani, Naxos!
      ...hotelik? "Agia Anna" w Agia Anna. Cicho, spokojnie, tanio i czysto!
      • Gość: aero Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: 217.153.86.* 12.05.06, 13:31
        Korfu - przepiekna, romantyczna...(pólnocny-wschód)
        Kreta - wielka, dzika i piekna... (wschód lub zachód)
        • Gość: gość Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: *.chello.pl 12.05.06, 23:33
          ale na Korfu to chyba nie ma co zwiedzać, a napisali,że chcą zwiedzać.
          • Gość: pawel hehehehehhe IP: *.dyn.sprint-hsd.net 12.05.06, 23:48
            zakochani jada i chca zwiedzac-to zapraszam do Paryza albo Rzymu albo Londynu-
            zapewniam zwiedzania pod dostatkiem na min 2-3 tyd a na wyspy greckie sie
            jezdzi kochani zeby ze soba pobyc i odpoczac i..............:)))) wylegiwac sie
            w sloneczku.

            Pozdrawiam
            • Gość: WŁAŚNIE.... Re: hehehehehhe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.06, 12:16

    • Gość: ID Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: 195.250.37.* 18.05.06, 11:44
      HEJ! do grecji jezdze juz od wielu lat. polecilabym wam jakos wyspe-bo tam
      zawsze jest cos ciekawego do zobaczenia i mozna przemieszczac sie skurerkiem
      bez problemu.
      mysle ze Zakintos to swietne miejsce na romantic wypad. bylam tam teraz( w
      maju) z chopakiem.wyopzyczylismy skuterki (ok 15euro dzien)i smigalismy po
      wyspie, duzo pieknym miejsc.wyspa jeszcze stosunkowo nie turystyczna wiec mozna
      zobaczyc kawalek prawdziwej grecji.my jechalismy w biura triada za mala kaske
      (ok 1000 na tydzien na osobe), mieszkalismy w apartamentach blue waves w
      miejscowosci laganas.
      polecam na prawde fajny wyjazd.
      • Gość: mmm Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 13:35
        A mogłabyś napisać o Zante coś więcej, bo jadę tam w sierpniu. Gdzie warto
        pojechać, co zobaczyć. Będę mieszkać w pobliżu Tsilivi.
    • Gość: Kagan Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: *.cytanet.com.cy 19.05.06, 10:14
      Odradzam. Skuterki wam ukradna, jak mnie w Nikozji, karaluchy sa
      zagwarantowane, podobnie jak chamstwo Grekow. Polecam za to turcka, polnocna
      czesc Cypru.
      • amigo50 Bardziej do Kagana niż do zakochanych 19.05.06, 22:56
        Nie wiem gdzie obraca się Kagan, ale wygląda na to, że włóczy się po
        śmietnikach i tam przychodzi mu obcować z tymi "zagwarantowanymi karaluchami".
        Chyba jest przy tym mocno pechowy, bo to już chyba nasty skuterek mu ukradli.
        Już tyle razy o tym pisał, że to na pewno nie chodzi o jeden i ten sam skuterek.
        Bidula!!!
        Gdzie to się w świat wybiera? Jak taki nieudaczny, to może lepiej niech w domu
        siedzi?
        ...a może ma coś wspólnego z takim jednym co to głównie o karaluchach na tym
        forum pisał?
        Może wyda się Kaganowi dziwne to co napiszę, ale widziałem już trochę Cypru,
        Grecji kawałek też zobaczyłem, ale jakoś z karaluchami nie miałem przyjemności
        i skuterka mi nie ukradli. Pewnie dlatego, że na wyspach wypożyczałem auto i
        jak naiwny jakiś zostawiałem je z pootwieranymi oknami na noc a w ciągu dnia
        często z kluczykami w stacyjce. Widziałem, że tak robią Grecy, więc dlaczego ja
        miałbym robić inaczej.
        Kilkakrotnie mieszkałem w różnych hotelach i pensjonatach i nie miałem powodów,
        aby narzekać na czystość.
        Pościel i ręczniki, które zawsze dostawałem na jacht były nie tylko wyprane,
        ale także pachnące, co na jachcie nie jest takie oczywiste.
        Nie chcę przez to powiedzieć, że w Grecji jest tylko pięknie i czysto, że tam
        nie ma złodziei (choć Kaganowi skuter to skubnięto na Cyprze a nie w Grecji),
        ale czy potraficie mi pokazać kraj, w którym wszystko byłoby idealne?

        Kagan! Nie wal głową w ścianę i nie próbuj przekonywać tych wszystkich, którzy
        byli w Grecji i trochę zobaczyli i dzielą się tutaj, na tym forum swoimi
        spostrzeżeniami i pozytywnymi wrażeniami, że wypisują jakieś fantasmagorie. Nie
        podoba Ci się? - Nie jedź tam więcej i nie wypisuj głupot. Przenieś się może
        raczej na forum dla malkontentów i skuterkowców.
        • Gość: Kagan Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych IP: *.cytanet.com.cy 20.05.06, 12:32
          Widac, ze w Grecji nie byles. Jedyny twoj argument to obrazanie mnie. Ja
          pracuje jako nauczyciel akademicki w Nikozji od roku, wiec cos wiem na temat
          Grecji i Cypr (Grecje odwiedzilem kilka razy). Ateny to jeden wielki smietnik,
          Nikozja podobnie. Miales przyslowiowe szczescie glupiego. Teraz w Nikozji
          skutery zamyka sie na lancuchy, ale tez je kradna. Podjezdzaja mala
          polciezarowka, laduja skuter czy motor do skrzyni, a blokady zdejmuja u siebie
          w garazu... I czemu mam nie pisac prawdy o Grecji i Cyprze?
          • mediterraneo1978 Różne sprawy 20.05.06, 14:48
            Rodos bardziej kameralne od Krety. Po drugie, nierzadko faktycznie jest tak, że
            Turcy sa sympatyczniejsi od Grekow, maja lepsze hotele, bardziej dbaja o
            turystow i jest do tego tam taniej (tak jak Tunezyjczycy mowia w 4 - 5
            jezykach, a na Sycylii to tylko po wlosku). Ja tu obserwuje na tym forum, nie
            obrazajac nikogo, pewne takie zapatrzenie na Grecje, tak jak nierzadko na
            forum.wakacje.pl druga skrajnosc - zapatrzenie na Turcje i Tunezje. A ja lubie
            i Grecje i Turcje. Jestem zdania ze Kreta jest mniej wiecej tak atrakcyjna jak
            Alanya, a najladniej jest na styku Grecji i Turcji (Dodekanez i Wybrzeze
            Egejskie i Likijskie) - moze pomyslcie nad tydzien Fethiye (jak pieknie jest na
            Oludeniz) i tydzien Rodos ? A do dyskusji Kagana i amigo 50, np. na Krecie
            lepiej nie wybierac w Hersonissos w hotelu pokoju na parterze - nierzadko
            okradaja turystow. Z tym ze nie kloccie sie, panowie, bo obaj macie duza
            wiedze. Kagan nie atakuje Grecji jako takiej, bo chyba pamietam jak krytykowal
            Turcje, ze nie wszedzie wpuszczaja, nie wszystko mozna zwiedzic.
            • Gość: Kagan Re: Różne sprawy IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:16
              Pisze prawde. Problemem Turcji jest rzad (de facto wojskowa dyktatura), problem
              Grecji sa sami Grecy. Analogia do Rosji i Niemiec: Rosjanie sa OK, maja tylko
              fatalne rzady, zas Niemcom nwet i dobry rzad (np. Brandta) nie pomoze, taka
              maja paskudna nature...
          • bebiak Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych 20.05.06, 16:00
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Widac, ze w Grecji nie byles.

            No i doczekałeś się Amigo mou: kurcze... takie świetne fotomontaże mi
            podsyłasz? Ech, nie podejrzewałam Cię o to - myślałam, że to autentyczne
            zdjęcia z Hellady a Ty taki jesteś... :-((
            Wiesz co.. myślę cholercia, że ja też w Grecji jeszcze nie byłam, bo jak dotąd
            cholernie mi dobrze było w czasie wakacji ... hmm, to pewnie nie mogła być
            Grecja zatem.
            W jakim świecie my żyjemy Amigo mou? O czym tak ciągle rozprawiamy i tu i tam?
            A ten mój bilet na 21-szy lot do Grecji co robi w mojej szufladzie? Słuchaj, a
            może to wcale nie greckie Ateny tylko te w Stanach na przykład?
            Oj, a ja tak chciałam znowu polecieć do Grecji a tu taki numer...
            Oszałałam..:(

            >Miales przyslowiowe szczescie glupiego.

            Cholercia... zawsze coś... lepiej niż nic:-)))
            Kagan... wyluzuj chłopie, wyluzuj... życie jest zbyt krótkie:-)
            Pozdrowienia. B.

            betaki.friko.pl ---> moje wędrówki poGrecji

            • Gość: evulevu Re: Gdzie ? Rodos IP: *.chello.pl 20.05.06, 16:11
              My byliśmy pod urokiem Rodos- a kilka wysepek i kawałek lądu greckiego już
              objechaliśmy, właśnie na skuterze. Idealnie na 2 tygodnie- można zwiedzić całą
              wyspę i odpocząć na pięknych plażach, mnóstwo romantycznych miejsc-m.in. Rodos,
              Lindos. A propos kradzieży- nigdy nam się to nie zdarzyło - nawet gdy
              zapomnieniśmy wyjąć kluczyk ze stacyjki :) Cypr to Cypr a Grecja to Grecja, a
              kradną tylko turyści, przynajmniej na wyspach, na lądzie trochę gorzej. W
              porównaniu z Polską jest super bezpiecznie.
              • amigo50 Re: Gdzie ? Rodos - nie, Tilos! 20.05.06, 20:16
                Tilos - bardzo romantycznie, spokojnie, bardzo niwiele ludzi. Zwiedzania tak na
                dwa, trzy dni. Resztę czasu można poświęcić na...
                ...no przecież nie będę pisał zakochanym na co.
                ...i samochodów tam nie kradną. Pani z wypożyczalni powiedziała nam, żebyśmy
                zostawili autko na przystani z dokumentami i kluczykami w stacyjce, bo ona
                pracuje od 8.00 do 20.00 a my chcieliśmy wypłynąć o 04.00...
                ...cholerny świat, ale miałem sen!
              • Gość: Kagan Re: Gdzie ? Rodos IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:17
                Ile czasu byliscie? Tydzien? Ja wsrod Grekow spedzilem prawie rok...
                • Gość: evulevu Re: Gdzie ? Rodos IP: *.chello.pl 21.05.06, 14:25
                  Faktycznie Kagan masz duże doświadczenie w życiu codziennym wśród Greków. Ja
                  zaliczam tylko 2 tygodniowe wakacje, ale suma sumarum pół roku by się uzbierało-
                  nie tylko Cypr ale różne zakątki Grecji. Jeżdżę by odpocząć i nie liczę na to
                  by każdy Grek kłaniał mi się w pas tylko dlatego że jestem turystą. Oni po
                  prostu z nas żyją. A Polaków i w ogóle obcokrajowców, którzy tam pracują
                  traktują jako zło konieczne. Niestety Turcy / a w Turcji też miałam okazję
                  bywać/ wcale nie są lepsi od Greków, chociaż- a propos kradzieży mają bardziej
                  restrykcyjne prawo. A czy my Polacy, nie jesteśmy ksenofobami i czy u nas jest
                  tak bardzo bezpiecznie?
                  • Gość: Kaganowski Grecja i Cypr IP: *.cytanet.com.cy 22.05.06, 13:55
                    1. Jesli Grecy zyja z turystow, to powinni sie im klaniac w pas, a nie gryzc
                    reki, ktora ich karmi.
                    2. Bez gastarbajterow i turystow, sczegolnie zas bez ruskich mafiozow, Cypr
                    bylby do dzis brudna, biedna azjatycka wysepka a Grecja bez turystow byla by
                    kamienistym pastwiskiem dla koz...
                    3. W Turcji mniej kradna, bowiem:
                    PRIMO Turcy sa bardziej uczciwi z natury
                    SECUNDO Policja turecka jest o wiele sprawniejsza niz grecka i mniej
                    skorumpowana, jsli chodzi o sprawy kryminalne
                    TERTIO rzeczywiscie Turcja ma ostrzejsze prawo, ale to ma tylko znaczenie, jak
                    jest ono egzekwowane...
                    4. Kazdy jest mniej lub bardziej rasista i ksenofobem, Polacy tez. Tyle, ze
                    Grecy sa mistrzami Europy w rasizmie i ksenofobii (w Azji i na swiecie mistrzami
                    w tej 'dyscyplinie' sa Japonczycy).
                    5. W Polsce jest teraz bezpieczniej niz kilka lat temu. Warszawa jest ogolnie
                    rzecz biorac bezpieczniejsza niz Ateny. Nikozja to zas dziura gdzie wszyscy
                    tubylcy sie znaja, stad do niedawna bylo tam malo kadziezy. Ale to sie, jak
                    widac zmienia, i to na gorsze...
                    Pozdr. ! :)
                    • Gość: ja Re: Grecja i Cypr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 00:03
                      No, dzięki Ci Kaganowski za te wszystkie informacje. Teraz już wiem! Nigdzie
                      nie warto wyjeżdżać. Raz jeszcze dzięki!
                      Tylko po jaką jasną cholerę Ty się tak narażasz!?
                      Jeździsz po tych wszystkich śmierdząco-cuchnących i skorumpowanych krajach,
                      narażasz na szwank swoją cenną głowę, wchodzisz zapewne w niebezpieczne układy
                      z rosyjskimi mafiozami. Wychodzisz na pewno w nocy na ulice Aten, gdzie jest
                      tak strasznie niebezpiecznie! Nie to co w kochanej warszawce, gdzie o każdej
                      porze dnia czy nocy mozna wybrać się w najbardziej niebezpieczne zakątki -
                      cholera, chyba się zagalopowałem! Przecież w Warszawie nie ma niebezpiecznych
                      zakątków!
                      Czy Ty jeździsz tak dlatego aby Cypr nie był brudną i biedną azjatycką wyspą?
                      Czy Ty jeździsz tak dlatego aby Grecja nie była kamiennym pastwiskiem dla kóz?
                      I rzeczywiście takiemu dobremu człowiekowi Grecy nie kłaniają się w pas?
                      I jeszcze po rękach Cię gryzą?

                      Stary! To Ty Jesteś aż tak głupi???
            • Gość: ??? Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:17
              ???
          • Gość: ewa Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych IP: *.brzesko.net.pl / *.brzesko.net.pl 20.05.06, 16:54
            Oj,Kagan,Kagan...ile ty masz chłopie lat,bo z twoich postow wynika,ze byłeś na
            całym świecie,a w niektórych miejscach mieszkaleś po 20 lat...? Od kiedy to
            pracujesz w Nikozji,bo dopiero co pracowałeś w Australii? Przelatujesz
            codziennie te drobne kilkanaście tysięcy km samolotem?(businesss class,bo
            wszystkie inne to kicha i do wc dostać się nie można,jak sam
            opisywałeś...).Nikt już nie chce z tobą się kłócic na forum świat,więc
            przerzuciłeś się na Grecję? Atakujesz wszystkich,wszędzie i za
            wszystko.Wypowiadasz krytyczne sądy o polityce,medycynie,turystyce...Parę
            miesięcy temu trąbiłeś,zeby do krajów muzulmanskich nie jeżdzic,teraz Turcję
            zalecasz? Człowieku-bez urazy-naprawdę powinienieś się leczyć.
            • amigo50 Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych 20.05.06, 20:11
              No cóż, stało się, Kagan mnie zdemaskował.
              Nie widziałem Cypru, nie widziałem Grecji,tych dwadzieścia kilka rejsów po
              greckich wyspach przyśniło mi się albo jest moim fantasmagorycznym wymysłem.
              Przykro mi Bebiaczku, że te pracowicie przeze mnie wytwarzane fotomontaże zdały
              się psu na budę. Ka gan zapewne ma rację, bo przecież nie upierałby się tak
              poważny pracownik naukowy czego to? uniwersytetu w Nikozji?...
              Hmmm...
              Ja byłem na Cyprze na pewno nie tak długo jak Kagan, ale szybko dotarło do
              mnie, że stolica Cypru to Lefkosia a nie Nikozja oraz to, że nie ma tam
              uniwersytetu (informacja z roku 2003), ale pewnie mi się to sniło, bo przecież
              Kagan tam już tak dawno pracuje i nawet skuterka się dorobił.
              Wiem również z wieloletniej praktyki jako pilot wycieczek po byłej Jugosławi,
              że miejscowa ludność jest bardzo wrażliwa na pewne postawy, ktore świadczą o
              akceptowaniu przez przybyszy ich tradycji, ich osiągnięć, ich kultury.
              Przejawem takiej akceptującej postawy jest między innymi używanie nazw
              miejscowości używanych przez miejscową ludność. W Jugosławi, gdzie te konflikty
              narodowościowe, choć mocno skrywane to jednak były mocno widoczne nauczyłem się
              tego szybko. W moim śnie o Cyprze szybko nauczyłem się, że stolicą Cypru jest
              jednak Lefkosia a nie Nikozja.
              Jeśli ktoś chciałby mi tu zrobić wykład o brytyjskiej okupacji Cypru,
              Makariosie III, o roku 1960, 1964, 1970, 1971, 1974, 1976 i ich znaczeniu dla
              historii Cypru, o jego podziale, o tureckiej interwencji i roli Chruszczowa -
              może sobie darować.
              ...że co? że ktoś nie nadąża? Trudno, Kagan na pewno nadąża i wie o co mi
              chodzi, a to on jest przecież tutaj Primus Inter Pares...
              ... to byłoby chyba na razie na tyle i wracam do pracy nad kolejnymi
              fotomontażami - może uda mi się jeszcze kogoś zbajerować.;-((
              • Gość: Kagan Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:31
                1) Stolica Cypru ma wiele nazw. Po polsku (z wloskiego) Nikozja, po turecku
                Lefkosa. Nawet jak zajrzysz na oficjalna strone:
                www.nicosia.org.cy/english/lefkosia_istoria.shtm
                to zobaczysz "Nicosia municipality"...
                Zerknij tez na www.stwing.upenn.edu/~durduran/drnic1.html
                2) Uniwerytet w Nikozji - patrz oficjalna strona instyucji zwanej "The
                University of Cyprus": www.ucy.ac.cy
                3) Solica Cypru POLUDNIOWEGO jest Lefkosia, Cypru POLNOCNEGO Lefkosa. Stad
                najlepiej uzywac nazwy Nicosia/Nizkozja, ktora nie obraza ani Grekow, ani
                Turkow cypryjskich. Wiesz tragicznie malo na temat skomplikowanych stosunkow
                narodowosciowych na Cyprze...
                4) Cypr jest podzielony, bowiem cypryjscy Grecy podniesli reke na prezydenta
                Makariosa, obalili go i chcieli polaczyc CALY Cypr z Grecja. Na to sie nie
                zgodzila W. Brytania, i pozwolila Turkom zajac cala, zamieszkala glownie przez
                Turkow, polnoc Cypru, co oni skrzetnie wykonali. Grecy cypryjscy sa winni sami
                sobie...


            • Gość: Kagan Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:19
              To nie jest forum o Kaganie, a o Grecji i Cyprze. Co do Turcji to odradzalem
              Kurdystan, z wiadomych wzgledow. Czytaj uwaznie i ze zrozumieniem!
            • Gość: Kagan Re: Bardziej do Kagana niż do zakochanych IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:20
              PS: Jesli jestes lekarzem, to nie psuj biznesu kolegom i kolezankom po fachu
              dajac bezplatne porady. A jak nim nie jestes, to ci ich dawac nie wolno...
    • Gość: FORBES Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:37
      Much of it unclean. The Russian mafia controlled as much as 70% to 80% of all
      business in the motherland during the mid-1990s, according to a report by
      Izvestiia. Sending money to havens like Cyprus kept it safe from tax
      collectors, on-the- take bureaucrats, creditors, other gangsters and shaky
      Russian banks. The now imprisoned Mikhail Khodorkovsky owned his shares in
      Yukos through a complex structure of offshore companies in Cyprus and
      elsewhere.

      Sometimes violence followed the money. In one case two years ago three Russians
      were bludgeoned to death in a villa in the resort town of Paphos, in western
      Cyprus. Today Russian crime has a different face in Cyprus, where a thriving
      sex trade draws women from former Soviet states. In 2001 Cyprus' immigration
      chief was reportedly jailed for 20 months after being found guilty of accepting
      bribes to issue work permits for foreign women to work in so-called cabarets
      with names like White Girls Nightclub and Frolix. By 2003 some 2,000 women per
      year arrived in Cyprus to work in these clubs, often under duress, helping to
      generate $70 million per year in prostitution revenue--plus fees for pimps who
      work in the women's home countries and broker the traffic.

      While the government has made headway in cracking down on the problem, a recent
      U.S. State Department report says trafficking is still a problem and tells a
      fairly typical story of an 18-year-old Ukrainian woman who spoke no English but
      responded last year to an Internet ad for a waitress job in Cyprus. Instead she
      landed at a cabaret in a rural area, where the owner withheld her travel
      documents and forced her to have sex with customers. One purchased her for the
      night, took her to his farm, had sex with her and then forced her to clean his
      barn. In a case cited by sex trafficking researchers at Johns Hopkins
      University, a young Russian cabaret worker was held captive in a Nicosia
      apartment and tried to escape by tying bed sheets together and climbing down
      the balcony. The sheets slipped apart and she fell to her death.

      Cyprus has also gained notoriety, thanks in part to geography, as a hub for the
      trade in small arms and ammunition. Year after year, reports the annual Small
      Arms Survey, produced by the Graduate Institute of International Studies in
      Geneva, Cyprus imports these goods in quantities that vastly exceed the amount
      its citizens or military could reasonably use. In 2003 the nation imported an
      estimated $185 million worth of revolvers, military rifles and machine guns,
      putting it second after the U.S. Incomplete data from 2004 put Cyprus up there
      with Germany, France and the U.K.

      The single biggest supplier of arms: Russia. Yet the bulk of goods come from
      unspecified nations, and it is unclear if the guns ever make it ashore--or are
      simply invoiced through Cypriot front companies. No one seems to know where the
      guns go.

      Cypriot officials assert that the nation complies with all international arms-
      trade regulations and protocols. While the survey information comes directly
      from Cyprus customs records, researchers are befuddled by the lack of
      transparency. "This stuff kind of appears from nowhere and then disappears to
      nowhere," says Nicholas Marsh, a researcher at the International Peace Research
      Institute, in Oslo, which compiled the data.

      If you want dirty business, look at the Turk-occupied north, say Cypriot
      authorities. A potentially charming tourist destination, this slice of the
      island has been racked by embargoes and years of ethnic anger, making it all
      but impossible for sizable investment to take root. A visitor notices the
      abundance of half-finished construction projects--launched when the island's
      divisions seemed at an end--and a dearth of upscale hotels, Western banks and
      amenities. The void is filled by casinos, some two dozen of them, owned by
      Turkish mainlanders and essentially unregulated. Some 500 "finance
      institutions" that give loans are also unregulated, and a 2004 U.S. State
      Department report says northern Cyprus has become a conduit for narcotics trade
      between Turkey and Britain as well as a destination for money launderers.

      One finance institution, First Merchant Bank OSH, was a conduit for funds
      transferred between organized crime rings and corrupt politicians, according to
      the U.S. Treasury Department. The department also reports allegations that one
      of the bank's original shareholders, Vladimir Kobarel, was a former KGB
      employee who used First Merchant to transfer "underground" money to Russian
      banks. Another partner, Tarik Umit, served in Turkish intelligence, and is
      believed to have been killed in connection with a Turkish investigation into
      links among intelligence, right-wing politicians and the mafia. A third
      founder, Hakki Yaman Namli, was convicted along with the bank for laundering
      $450 million. The conviction was overturned, but at the trial he insisted First
      Merchant was owned by one Charles Ewert, a onetime executive at Austrian gun
      manufacturer Glock later sentenced to 20 years in a Luxembourg prison for
      attempting to murder the company founder. Namli is now running from another
      U.S. federal court indictment alleging wire fraud.

      Stories like this make the occupied area an easy target for Cypriot
      officials. "There are some very, very serious problems regarding illegal action
      in the occupied areas of Cyprus," says Doros Theodorou, minister of justice, as
      one cigarette after another burns slowly in the ashtray in front of him. "And
      I'm not speaking only about money laundering. I'm speaking about every illegal
      action."

      But such politicians are part of the problem because they refuse to deal with
      leaders of the occupied areas. Rather than cracking down on criminals wherever
      they live on an island, the government's political energy is channeled almost
      exclusively into etching deeper divisions--three decades after the invasion. In
      January the Cypriot president refused to meet with Jack Straw after the British
      foreign minister had the gall to seek a solution to the division by meeting
      with the leader of the northern entity in his presidential palace. The Turkish
      side behaves no better.

      For all that, the campaign to lure outside corporations seems to be working.
      Big multinationals like Oracle (nasdaq: ORCL - news - people ) and Microsoft
      (nasdaq: MSFT - news - people ) already have representatives on the island or
      regional offices for sales into the rest of the Mediterranean and Middle East.
      Chinese companies have recently expressed interest in sending thousands of
      workers over to set up clothing and soft toy factories there for easier access
      to these markets. But Antis Nathanael, director of trade at the Cyprus Chamber
      of Commerce & Industry, says Cyprus is too small to accommodate this kind of
      large-scale industry. "We're only 700,000 people," he says. "Where are we going
      to house 50,000 Chinese?"

      A bigger benefit would come from creating more holding companies, boosting a
      financial services industry that along with tourism already accounts for three-
      quarters of the country's $17 billion economy. Marketing materials play up the
      fact that Cyprus follows the same regulations as other nations in the EU--but
      has lower taxes. "Taxwise, Cyprus is probably in the best position in the
      European Union," says Charilaos G. Stavrakis, deputy chief executive at the
      Bank of Cyprus Group.

      Setting up a holding company involves paying $4,000 or so to a lawyer or an
      accounting firm like PWC, which will help select an approvable company name,
      write up articles of association and appoint shareholders and directors. The
      process takes a few weeks, and most larger firms will require various forms of
      identification, as well as reference letters from a prior bank.

      A small Nicosia outfit called Vishnu Ente
    • Gość: Forbes Re: jedziemy do GRECJI -dwoje zakochanych/gdzie? IP: *.logos.cy.net 21.05.06, 11:40
      www.forbes.com/archive/forbes/2006/0424/090.html
      Money laundering, gun-running, sex slavery. Is tiny Cyprus your company's next
      tax haven?
      When Slobodan Milosevic died in his jail cell in March, he left behind an $800
      million mystery. Between 1992 and 2000 the Serbian strongman spirited at least
      that amount, much of it in cash, out of the former Yugoslavia, according to
      papers filed at the war crimes tribunal in The Hague, Netherlands. The money
      was loaded onto an airplane and flown 1,000 miles to a small airport in
      Larnaca, Cyprus. Why there? Because, says an alleged co-conspirator and
      courier, the tiny Mediterranean island was "a passage to the world."

      Where did the money go from there? Court papers say Milosevic and co-
      conspirators set up eight Cypriot front companies, including one registered by
      the law firm of Tassos Papadopoulos, the nation's current president. (Pambos
      Ioannides, head of Tassos Papadopoulos & Co., admits the firm opened a holding
      company called Southmed but strenuously denies it was set up on behalf of
      Milosevic or his regime.) These outfits allegedly set up some 250 bank accounts
      in Cyprus and Greece, and funneled money to more than 50 countries, including
      Liechtenstein, Luxembourg and Switzerland. Much of it was used for purchases
      from military supply businesses in the U.S., Russia and Israel; at least $3.5
      million went to a company called Aviatrend, run by reputed Russian arms dealer
      Valeri Tchernyi. What happened to the rest is anyone's guess.


      Click here to see The Cyprus Connection in pictures.
      Once part of the Byzantine Empire, Cyprus is a great place to make things
      disappear. This nation, population 740,000, has long been a way station for
      rogues and scoundrels, where officials have traditionally been willing to look
      the other way. Just 150 miles from Beirut, closer to the Middle East than to
      Europe, Cyprus has been a mecca for cigarette smuggling, money laundering, arms
      trading--even terror financing, according to a post-Sept. 11 congressional
      hearing. The site of secret meetings between Israelis and Palestinians, it has
      also been a refuge for Russians transporting wealth of immense size and dubious
      provenance.

      • 33agnieszka2 wróciliśmy z Grecji 27.05.06, 13:56
        ....przed wyjazdem nie wiedziałam do końca "gdzie wylądujemy"
        Wybralismy Kretę - Chersonisou.
        Bardzo nam się podobało - prawie cały czas jezdzilismy po wyspie.
        Bylismy taż na Santorini...pięknie.
        Szczęśliwie bylismy tam jeszcze przed sezonem więc nie było tłoku - temperatury
        super...mało turystów.
        Jestem zakochana w Grecji - Krecie...
        ...już szukam kolejnej atrakcyjnej oferty biura podróży...
        ...mieszkać tam bym nie chciała - ale gdyby mnie było na to stac spedzała bym
        tam conajmniej co 2gi wekkend.
        Pozdrawiam ciepło
        • zorbathegreek Re: wróciliśmy z Grecji 27.05.06, 14:12
          mieszkać tam bym nie chciała - to wyjasnie wszystko!
          • 33agnieszka2 mieszkać nie - ale bywac owszem! 31.05.06, 14:40
            mieszkac nie - zbyt ciepło jak dla mnie...ot i co!
            zbyt mało trawy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka