Dodaj do ulubionych

Lesbos 2007

28.09.07, 18:18
Witam, przed każdym wyjazdem korzystam z informacji zgromadzonych na
tym forum, więc tym razem chciałbym wnieść parę słów z własnych
doświadczeń zdobytych podczas ostatniego wyjazdu do Grecji.
Właśnie wróciłem z wyspy Lesbos. Przez dwa tygodnie za kółkiem.
Jeśli ktoś miałby pytania, to postaram się na nie odpowiedzieć.
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: Lesbos 2007 28.09.07, 20:13
      Cześć Camyku:-)
      Lesbos obiecuję sobie od lat i jakoś.. wciąż mi nie po drodze, no
      ale może kiedyś w końcu... :)
      Co do zasady zamierzam się na nią zasadzić na dwa tygodnie - toż
      jest olbrzymia i tydzień to raczej nieporozumienie (choć rzecz
      gustu). Powiedz mi: żeby ją tak w miarę sensownie, nie w ramach
      wyścigów, obejrzeć - może ma sens podział na 2 x 2 tygodnie i
      powiedzmy: północ + południe czy inaczej? Czy w zupełności
      wystarczy jeden wyjazd, ale tak z możliwością wypicia frapki w
      kafenionie, podelektowania się widokami, pozaglądania tu i tam... ?
      Jak Ci poszło: jeździłeś codziennie? A jak z chatką: czy w jednym
      miejscu (ale chyba zbyt wielka wyspa) czy też zmiany powiedzmy (o,
      jak ja na Kefalonii) 3 razy?
      Sam byłeś? I jak: z Pireusu prom - ten sam, który na Chios bo
      następna za nią Lesbos przecież, czy inaczej się pchałeś, z północy
      bardziej? Piszesz jakieś tzw relacje ze swoich podrózy ? Znajdę
      gdzieś z Lesbos czy tylko tyle co na forum?
      A czy w wolnych chwilach (jak już odsapniesz) wrzucisz jakieś fotki
      na fotoforum o Grecji czy gdzieś indziej? Nie jest to pilne ofkors -
      ja tam dopiero swój sierpień wrzucam.. toż nikt nie pogania:-)
      Uściski wielkie
      B.
      • camyk Re: Lesbos 2007 29.09.07, 00:47
        Cześć,
        wiem, że nie byłaś Betaki na Lesbos, bo szukałem informacji również
        na Twojej stronie jeszcze przed wyjazdem.

        Kupiłem bilety bezpośrednie z W-wy na Lesbos (Mitilini) w biurze
        ITAKA (480 PLN - Centralwings).
        Samochód wynająłem i przed powrotem do Polski zdałem na lotnisku
        Mitilini (35Euro/ doba – Suzuki Jimny).
        Ta wyspa jest naprawdę spora, trzecia pod względem wielkości w
        Grecji. Podzielona na dwie strefy klimatyczne. We wschodniej części
        jest wyjątkowo zielono. Oprócz drzew oliwnych, figowych są bujne
        lasy sosnowe, rosną też akacje i dęby (zdecydowanie mniejsze niż w
        Polsce). Zachodnia część jest kompletnie sucha i przypomina Cyklady
        we wrześniu, oczywiście pomijając architekturę. Dwa masywy górskie
        Lepetymnos i szczególnie Olymbos (byłem na szczycie) skutecznie
        blokował pierwszą, wrześniową falę wiatru Meltemi. Nadeszła z
        północnego wschodu 21-IX z krótkim ale ulewnym deszczem w Molyvos i
        okolicy. Wiatr szalał przez trzy dni. Przed wiatrem i zachmurzeniem
        przy ww. warunkach można uciec na południowe plaże (w obydwie strony
        ok. 120km). Szczególnie polecam dziką plażę Ligounari (ostatni
        odcinek szutrem). Przykro o tym wspominać ale od dawna nie była
        sprzątana ze skarbów’, których morze nie chciało przyjąć;) Wywiozłem
        stamtąd duży worek drobnych śmieci. Skoro już o plażach, to miło
        było wracać na Kambos. Długa plaża piaskowa z wydmami. Na środku,
        jest prysznic ze słodką i nawet ciepłą wodą.

        Przez dziesięć dni mieszkałem w apartamencie nr 1 - Molivos Castle
        pomiędzy Molivos a Petrą (2-2km). Zdecydowałem się, bo obiekt został
        oddany dwa lata temu. Mieszkanie jest duże. Okna z oryginalnie
        zainstalowaną moskitierą. Pokój dzienny z aneksem kuchennym
        umeblowanym i w pełni wyposażonym (kuchenka, piekarnik, czajnik,
        zaparzacz do kawy, mikrofalówka, duża lodówka i pralka) + sypialnia
        + duży taras z meblami. Robiłem śniadania takie, jakie lubię.
        Zrobiłem też jagnięcinę i owoce morza kupione w dość dobrze
        zaopatrzonym markecie w Anaxos. Jest mały basen i wystarczająco dużo
        miejsc parkingowych.
        Obsługa jest wyjątkowo dyskretna i nie wymagała okazania dokumentu
        tożsamości.

        Pozostałe dni też w Molivos ale w Akropol Studios ze śniadaniem.
        Szkoda słów. W żadnym wypadku nie polecam.

        Niechętnie chodzę po muzeach, ale tym razem spore wrażenie zrobiło
        na mnie nowoczesne muzeum skamieniałego lasu w miejscowości Sigri
        (Museum of Natural History of the Petrified Forest of Lesvos).

        Przez dwa tygodnie jeździłem po wyspie z 2-3 godzinną przerwą na
        plażowanie. Myślę Betaki, że bez samochodu lub skutera to i 2 x 2
        tygodnie mogłoby być mało na porządne poznanie tej wyspy.

        Zdjęcia rzecz jasna wrzucę do mojej galerii zdjęć
        www.voulgaris.eu/Wyspy.html , jak również wrzucę na link na
        fotoforum o Grecji.
      • camyk Przepraszam Cię Bebiak za poprzedni zwrot 29.09.07, 00:56
    • camyk Galeria Zdjęć 01.10.07, 21:29
      www.voulgaris.eu/lesbos1.html
      • arwena Re: Galeria Zdjęć 02.10.07, 08:49
        a ile placiles za ten fajny apartament?
        my w tym roku mielismy porazkowy nocleg, trzeba cenic fajne
        miejscowki
        pozdr
        • bebiak Re: Galeria Zdjęć 02.10.07, 11:55
          arwena napisała:

          > my w tym roku mielismy porazkowy nocleg, trzeba cenic fajne
          > miejscowki

          Arwenko <cmok>, co to znaczy "porażkowy"? Skrobnij cos bliżej [nawet
          mailowo jesli nie chcesz na forum]. Drogo (kurde, ja zawsze płacę
          cholernie drogo) czy też z innych przyczyn porażka?
          Ściskam Cię mocno
          B.
        • camyk Molivos Castle 02.10.07, 13:30
          50€ / doba. Nie radzę decydować się w ostatniej chwili, gdyż obiekt
          cieszy się ogromnym powodzeniem szczególnie wśród gości z Holandii.
          Rezerwując 2 tyg. przed wylotem, otrzymałem mieszkanie tylko na 10
          dni.

          Zalety apartamentu nr 1: duże pokoje, komfortowo wyposażona kuchnia,
          duży taras z drewnianymi meblami (żaden plastyk), moskitiery w
          oknach, basen ze słodką wodą, nie brakuje miejsc do parkowania,
          codziennie zmieniana nowa, pachnąca pościel i ręczniki. Piszę o
          takich szczegółach, bo różnie bywało.

          Wady: bez skutera lub samochodu będzie ciężko. Odległość do tawern
          Molyvos lub Petry to ok. 2km.
    • bebiak Re: Lesbos 2007 02.10.07, 12:12
      Echhh, dzięki Petradaki moy* - wiem prawie prawie wszystko i w
      zasadzie mogę wyruszać, kiedy tylko czas i kasa (z tym drugim
      jeszcze gorzej niż z pierwszym, z którym też nie lekko).
      Co do zasady myślę, że nie będę się na nią rzucać bez autka: duża,
      zbyt duża [już na Chios było mi ciężkawo a ta znacznie przecież
      większa]. Nie, tutaj rozważam dwa nawet wyjazdy, 2 x 2 tygodnie ale
      i tak z autkiem i w sumie jak czytam wcale to nie takie bardzo z
      księżyca:-)
      Dzięki Camyku - obejrzenie Twoich fotek będzie wielką dla mnie ucztą
      i w najbliższej wolnej chwili wybieram się na Lesbos [póki co
      wirtualnie] właśnie dzięki Tobie:))))
      Uściski i pozdrowienia. B.
      *) petradaki mou - kamyczku mój (po grecku)
      • camyk Re: Lesbos 2007 02.10.07, 13:39
        Petradaki, fajnie;)
        Następną destynacją będzie: Ios i Paros, bo już brakuje mi
        bajecznych Cyklad od których moja przygoda z Grecją się zaczęła.

        PS. nie wiem jak się pisze Bebiak po Grecku.

        Pozdrawiam
        • arwena Re: Lesbos 2007 02.10.07, 15:58
          chyba Betaki ;-)))

          Fajnie piszesz, napisz wiecej. Cena 50EUR - skadinad sluszna za taki
          standard chyba, dla mnie jest zbyt wysoka. To juz zreszta kwestia
          indywidualna, kazdy zalatwia po swojemu, choc mnie ciekawily ceny na
          wyspach.
          Czekam na cd ;-) dzieki za fajna relacje, pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka