Dodaj do ulubionych

WYCIECZKI FAKULTATYWNE /PARALIA/

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.03, 11:53
Chcę poruszyć bardzo istotny problem, jakim są wycieczki fakultatywne. W
sierpniu wybieram się do Parali z biura TRAMP TRAVEL i wacham się, czy
wykupywać wycieczkę u rezydenta za pośrednictwem biura, czy wykupić na
miejscu w Parali w lokalnych biurach. Proszę o poradę w tej sprawie, moze
ktoś kożystal z uslug miejscowych biur i może na temat cen i jakości uslug
coś powiedzieć.
Z góry dziękuję za opinie w tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: nina Re: WYCIECZKI FAKULTATYWNE /PARALIA/ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 10:42
      z tego co się orientuję u rezydenta się bardziej oplaca gdyz ceny są takie same
      a masz pewność z kim jedziesz
      • Gość: Szef Gówno prawda IP: 195.136.122.* 07.08.03, 11:07
        W Paralii sa biura podrozy polskie tez kupujac u nich wycieczke na 1 dzien
        przed wyjazdem placisz polowe ceny rezydenta.
    • Gość: janna Re: WYCIECZKI FAKULTATYWNE /PARALIA/ IP: *.promax.media.pl / 192.168.1.* 07.08.03, 17:40
      Gość portalu: ziemba napisał(a):

      > Chcę poruszyć bardzo istotny problem, jakim są wycieczki fakultatywne. W
      > sierpniu wybieram się do Parali z biura TRAMP TRAVEL i wacham się, czy
      > wykupywać wycieczkę u rezydenta za pośrednictwem biura, czy wykupić na
      > miejscu w Parali w lokalnych biurach. Proszę o poradę w tej sprawie, moze
      > ktoś kożystal z uslug miejscowych biur i może na temat cen i jakości uslug
      > coś powiedzieć.
      > Z góry dziękuję za opinie w tej sprawie.


      Wycieczki fakultatywne to rzeczywiście problem i wcale nie chodzi o to, gdzie
      je lepiej wykupywać. Na miejscu można przebierać jak w ulęgałkach, również w
      ofercie biura podróży.
      Radzę jednak pamiętać, że taka wycieczka jest jednym z głównych źródeł dochodu
      dla biur podróży (nieważne jakich). Najczęściej ich aktywność ogranicza się do
      zapewnienia przejazdu. Wszelkie inne opłaty (przewodnicy, wstępy, wyżywienie)
      trzeba opłacać dodatkowo. Dlatego niekiedy warto rozważyć możliwość
      wypożyczenia samochodu. Warunek: niezbyt odległa wycieczka i pięć osób.
      Wypożyczenie auta kosztuje w Paraliii ok 50 euro, wycieczka fakultatywna dla
      trzech osób około 60 euro (do Meteorów).
      Inna rzecz, że biura podróży wykorzystują taki wyjazd do naciągania turystów.
      Na przykład Triada (mówię bo wiem) w trakcie wycieczki do Meteorów zawozi
      również do tzw. manufaktury ikon po tylko, abyśmy kupili tam owe wyroby
      rękodzieła po cenach zresztą dużo wyższych niż gdzie indziej, choć
      reklamowanych jako promocyjne (na przykład ikona z Matką Boską
      Częstochowską ????? kosztuje Polaków jedyne 13 euro - tylko jaki związek jest
      między ikoną a wizerunkiem Matki Boskiej?)Turyści najczęściej rzucają się na te
      obrazki (w końcu firma zgrabnie zachęca objaśniając w języku polskim na czym
      polega proces "produkcji" ikony i jakimi technikami się ją postarza), a potem,
      gdy dostrzegą, że takich manufaktur jest w tej okolicy i nie tylko w tej pełno,
      zaczynają rozumieć, że zostali zrobieni w konia.
      Warto zawczasu pytać się, jakiego rodzaju usługi mieszczą się w opłacie za
      wycieczkę. Może się okazać, że zostaniemy zmuszeni do zapłacenia dodatkowo np.
      za usługę przewodnika (to nie to samo co pilot), który mówi łamaną
      angielszczyzną, tłumaczoną przez pilota.
      Turysta w Paralii ma również możliwośćwzięcia udziału w tzw. Wieczorze greckim.
      Ten organizowany przez Triadę - to niewypał, od razu ostrzegam. Impreza polega
      na tym, że uczestnicy zostają zawiezieni do jakiejś dyskoteki, na miejscu
      oczekuje na nich beczka wina oraz tzw. potrawy greckiej kuchni (zimne szaszłyki
      i "tradycyjna grecka" kiełbasa z grilla oraz nasza ukochana kapusta bez sosu.
      Całości imprezy dopełnia grecki zespół folklorystyczny, który prezentuje
      lokalną muzykę i taniec, zachęcając gości do nauki buzuki. Gdy wino wypite :)
      przebieranie nogami idzie lepiej. W sumie żadna to porządna zabawa, trochę
      greckiej muzyki i prób z tańcem, beczka retsiny no i to nieszczęsne zimne i
      niedobre jedzenie. To już lepiej iśćdo knajpy i zamówić sobie to co Grecji
      zwykle jedzą. Wtedy jest to naprawdę pyszne.
      Tak naprawdę wycieczki fakultatywne dają nam tylko złudzenie, że coś
      zobaczyliśmy i że jakoś poznaliśmy ten kraj. Figa z makiem. To tylko sposób
      spędzenia czasu.
      Jestem ździebko rozgoryczony, bo dałem się nabrać na te wycieczki fakultatywne.
      Do Grecji trzeba tak naprawdę jecha własnym samochodem albo mieć kasę na
      wypożyczanie aut i gnać ile tchu z dala od takich turystycznych kombinatów jak
      Paralia czy cała Riwiera. Peloponez na nas czeka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka