Dodaj do ulubionych

O jedzeniu na Krecie

26.03.08, 16:28
Chciałbym abyście podzielili się ze mną uwagami i wskazówkami na
temat szerokiego tematu jakim jest jedzenie.
Na Krecie będę pierwszy raz, w hotelu mam wykupione śniadania i
kolacje, więc obiady muszę sobie zapewnić we własnym zakresie.

Interesowałyby mnie informacje na temat cen, posiłków godnych
polecenia, napiwków, zwyczajów typowo "greckich" itp. No i
oczywiście gdzie najlepiej jadać: restauracje, bary, tawerny?
Chciałbym się zmieścić w kwocie 15 euro za obiad dla 2 osób. Czy w
tej cenie można się smacznie najeść?

Podobno warto spróbować:
Kotopulo avgolemono - zupa cytrynowa z mięsem z kurczaka
Spanakopita- rożki z ciasta z farszem z fety i szpinaku
Mussaka - mięsko mielone w sosie pomidorowym oraz bakłażany zapiekane
Dolmadakia- gołąbki w liściach winogron z ryżem i rodzynkami,
podawane na zimno
Arni kleftiko - jagnięcina z warzywami i fetą pieczona w pergaminie
Baklavas - deser z ciasta filo, miodu, orzechów i migdałów

Jakie jest wasze zdanie na temat tych potraw? Co warto jeszcze
spróbować?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nisia Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.chello.pl 27.03.08, 16:16
      Zerknij na www.ocenyhoteli.pl-forum.Pozdrawiam:)
    • jot.be Re: O jedzeniu na Krecie 27.03.08, 16:27


      > Chciałbym się zmieścić w kwocie 15 euro za obiad dla 2 osób. Czy w
      > tej cenie można się smacznie najeść?

      Można.
      Jeśli zrezygnujesz ze świeżych ryb i świeżych owoców morza.
      Mięsne danie można spokojnie zjeść za 4-7 eur.
      Rybne (ale z mrożonek) jakieś 1-2 eur więcej.
      Świeża ryba nawet kilkadziesiąt eur za kilogram.
      Duuuużo zależy jeszcze od tego GDZIE będziesz jadł...
      Najlepsze rybne żarcie na Krecie jadłem w barze w hali
      targowej w Chanii.

      Pozdr
      • jacek1f mmm, tu masz z ABC: 27.03.08, 17:28

        Kretenskie jedzenie jest proste przez co doskonale, z dobrych
        produktow
        wyrastajacych pod najpiekniejszym sloncem.
        1 czesc.
        Same mezedes (przekaski) moga zrobic uczte: dolma (golabeczki z
        lisci winogron
        z ryzem i dodatkami, nadziewane kwiaty cukini, nadziewane pomidory,
        papryki,
        cukinie i baklazany...Oliwki i sery - klasyka, tzatziki do kazdego
        posilku, w
        kazdej tavernie troche inaczej doprawione, taramasalata, fava, czyli
        dipowe
        rzeczy do cieplego pieczywka, keftedes - male kuleczki z mielonego
        miesa
        kuminem pachnace i czasem cynamonem, mnostwo malenkich i srednich
        rybek prosto
        z patelni:-) Osmiornica z grilla lub z wina, mmm. kalamaraki -
        pierscionki z
        kalamarow panierowane... Keftedes w sosie pomidorowym, zapiekane
        potrawy pod
        feta - od krewetek po karczochy...
        Sałaty oczywiscie - no bo z takich pomidorow i ogorkow i cebuli, to
        zawse
        pyszne, a polane ichnią oliwa domowa i ich octem winnym...No i
        saganaki - ser
        feta lub kefalotiri (grawiera ich) smazona w panierce. Do
        wszystkiego duzo
        cytryn do skrapiania.

        Przerwa po przystawkach.:-) Nie ku[puje sie rozlewanej raki w
        sklepikach, jak
        sie nie zna czlowieka. Najlepiej po 2-3 wizytach zaprzyjażnic sie z
        wlascicielm
        taverny i z nim gadac o zakupie roznych domowych rzeczy do Polski.
        Drogie zdecydowanie, ale ryby warto zamawiac najprostsze - swieza
        dorada tylko
        z grilla z sosem cytrynowo-oliwnym rozpływa sie w ustach zawsze i
        moze byc
        smialo posilkiem dla dwoch osob. Mozna, a nawet nalezy, poprosic
        wlasciciela
        taverny, zeby pokazal nam ryby i samemu wybrac odpowiednia -
        zaprowadzi wtedy
        na zaplecze (jesli nie ma gabloty) i bedzie zadowolony.

        Jezeli w karcie figuruja krewetki świeze, to tez warto obejrzec.
        Przewaznie
        jednak sa juz na morzu gleboko mrozone - i jest bezpiecznie.

        Kretenczycy nie maja wysokiej "kultury mięsa", bo zawsze to byl
        luksus... wiec
        ze smutkiem spogladam zawsze na Niemcow, ktorzy koniecznie zamawiaja
        sznycle:-(
        Podobnie z gyros i suvlakami - nie nalezy spodziewac sie najwyzszej
        rozkoszy...
        Ale juz potrawy z krolika - w sosie cytrynowym, lub pomdorowo-
        cynamonowym -
        mmmm.
        Jagniecina - tylko polecam kotleciki, im mniejsze tym pewniej ze z
        jagniecia, a
        nie z baranka:-(
        Ale jak jest w karcie kozina - zawsze mloda! - to koniecznie trzeba
        sprobowac.
        Grecy specjalnie przemierzaja wyspa do wioski Archanes (okreg
        Iraklio) na mloda
        koze i sluynne "czarne" wino z Archanes do niej!
        Stifado - cielece kawalki w aromatycznym sosie - zawsze bezpieczne i
        zawsze
        smaczne. Jest tez przesmaczna wersja makaronowa - makaron "grizo"
        podany z
        tymże.
        Kurczak cytrynowy - wart grzechu, szczegolnie gdy podaja z
        ziemniakami
        zrobionymi razem z nim w tym sosie.
        Musaka - rzeczywiscie - tylko wtedy, gdy widzimy, ze jest podawana
        zapieczona w
        glinianych miseczkach, a nie w blaszkach lub luzem na talerzu.
        Do wszystkiego dostaniemy zawsze ziemniaki - "greckie frytki",
        robione od
        wiekow tak jak u nas dawniej domowe sie robilo - duze kawalki dobrze
        podsmazone..
        Warto sprobowac miejscowej pizzy - ktoraa wg Grekow jest ich
        wynalazkiem i
        tocza odwieczne spory z Wlochami:-))

        w karcie jest po angielsku tez:-)

        Keftedes - małe pachnące z mielonego;
        pastitsio czyli zapiekanka makaronowa
        arni me giaourti/ - jagniecina w jogucie
        kurczak cytrynowy - kotopulo lemonato
        Baklazany serowe = Melitzana me tiri
        Gardides saganaki – zapiekane krewetki
        Melitzanosalata – pasta z bakłażanów
        Spinakopita – szpinak w ciescie zapiekany
        maschori stifado – stifado cielęce
        Saganaki – smażony, panierowany ser
        Choriatiki – salatka grecka...
        koza - katziki
        tzatziki - tzatziki
        patates - ziemniaki - zawsze w takiej formie "frytkowej"

        desery warte sprobowania:
        kadaifi
        baklava
        giourti me meli - jogurt z miodem

        kafedes - kawa (warta grzechu):
        skieto - bez cukru
        metrio - lekko slodka
        gliko - bardzo slodka
        uffffff :-)
        //////////

        i zajrzyj tambo i o tavernach jest i w ogole...:-)
        • mali_na Re: mmm, tu masz z ABC: 27.03.08, 19:03
          A ja chciałabym zauważyć,że musisz zrewidować swój stosunek do pory posiłków.
          Grecy jadają śniadanie i obfitą kolacje.
          W tawernach zjawiają się najwcześniej ok.20
          W południe w wielu miejscowościach wszystko jest zamknięte, prawdopodobnie Grecy
          odpoczywają.
          Ja przyjmuję będąc w Grecji ich sposób życia. Zresztą nie sposób jest w
          największy upał iść i zjeść obiad (taki w naszym pojęciu)
          Często jem tylko sałatkę w południe
    • tolon_2 Re: O jedzeniu na Krecie 27.03.08, 23:39
      Panierowane kalmary , oliwki , białe wino.
      Dużo białego wina....
      • Gość: Aga Re: O jedzeniu na Krecie IP: 77.223.200.* 29.03.08, 10:58
        Na pewno te kolacje to obiadokolacje, więc w południe nie trzeba się
        objadać. Ceny zależne od miejsca np w górach posiłek z kurczaka w
        sosie pomidorowym z frytkami i sałatką(wszystko świeżuteńkie)
        kosztował 4 euro. W tawernach są duże porcje . Jedna sałatka grecka
        zawsze z pieczywem czy grzankami starcza na 2 osoby , podobnie małe
        smażone rybki. W ogóle przekąski są świetne -cukinia smażona ,
        pomidory faszerowane,pierożki ze szpinakiem -polecam. Pyszne są
        kalary i ośmiorniczki z grilla.Zawsze zmieścilismuy się w granicach
        20 euro na 2 osoby( w tym wino), a mam wykupione tylko śniadania ,po
        to żeby korzystać z miejscowej kuchni. Niespecjalnie smakowały mi
        dolmadakia i nie przepadam za musaką.Och, narobiliście smaku a do
        wakacji jeszcze tyle czasu.
    • mali_na Re: O jedzeniu na Krecie 29.03.08, 11:55
      No i weź pod uwagę,że ceny rosną a porcje maleją gdy siadasz do posiłku
      w bardziej turystycznym miejscu.
      W Kissamos płaciliśmy za posiłek na osobę ok.10e. a gdy pojechaliśmy na
      wycieczkę do Chanii i usiedliśmy w knajpie tuż przy morzu porcja była o
      1/3 mniejsza i 0 1/3 droższa:(
      • nuta15 Re: O jedzeniu na Krecie 29.03.08, 12:50
        Wybierajcie tawerny, w których siedzą miejscowi goście, to najlepsza
        rekomendacja dobrej i taniej kuchni.
    • Gość: Ewka Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.lublin.mm.pl 29.03.08, 19:36
      Z potraw przez ciebie wymienionych próbowałam:
      Mussaka - smaczna ale wolę zrobioną po swojemu (za dużo dają
      beszamelu)
      Arni kleftiko - rewelacja!
      Baklavas - pycha

      Mogę jeszcze polecić:
      Stifado- rewelacyjne mięsko z szalotkami w sosie
      Boureki - pycha, cukinie zapiekane z serem
      Lamb ala Greek - wspaniale doprawiona jagnięcina z jakimś zielonym
      glonem, smakuje wspaniale!
      Pastisio -zapiekanka mięsno-makaronowa
      I koniecznie tzatziki na śniadanie

      Nieco mniej smakował mi kurczak w sosie cytrynowym i souvlaki
      (szaszłyk), dania z drobiu niezbyt dobrze im wychodzą, może dlatego
      że przesadzają z solą. Poza tym wszystko rewelacyjnie smakuje.
      Polecę jeszcze deser zrobiony własnoręcznie - grecki jogurt zmieszać
      z 2 łyżkami miodu tymiankowego - to smak raju :-)

    • Gość: jeff Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.08, 00:23
      Za 15 euro bedzie trudno,ale jak dobrze poszukac.
      Generalnie jak najdalej od traktow turystycznych,aczkolwiek trudno ukryc ze
      akurat tam chce sie najbardziej ucztowac bo i widoczki najladniejsze i na
      dziewczyny mozna popatrzec miedzy jednym kesem a drugim.
      Potrawy opisano powyzej,jednak co knajpa to sa jakies niuanse smakowe
      Stwierdzilismy ze im bardziej prosta,by nie rzecz podla knajpa tym zarcie lepsze
      i to sprawdza sie tak w Grecji jak i w Bangkoku w 90 %.
      Wyjazdy w czasach komuny przezywalismy na tzatikach i porcji frytek
      na kolacje + salami wegierskie wraz z lokalnym pieczywem i dodatkami
      w ciagu dnia,no i oczywiscie jakis deserek,a slodkosci maja tam pyszne.Zona do
      dzisiaj wspomina ciastka miodowo cynamomowe ktore jadla na Patmos,i ktorych
      nigdzie i nigdy juz potem nie spotkalismy.
      Teraz zjadamy troche wiecej,ale generalnie Grecja to nie jest miejsc gdzie by
      sie chcialo specjalnie duzo jesc,aczkolwiek bylismy ostatnio ze znajomymi i
      okazalo sie iz jednak nie wszyscy podzielaja to zdnaie.
      • Gość: biomj Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.biology.univ.gda.pl 07.05.08, 10:06
        Ktos na forum nie mogl znalezc tego watku wiec podbijam
        • beb.e Re: O jedzeniu na Krecie 08.05.08, 23:02
          i jeszcze raz
          • Gość: maui Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.08, 21:35
            Dziękuję bardzo :-)


            pozdrawiam serdecznie
            • Gość: Ewa Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.08, 19:20
              podbijm bo równiez jestem zainteresowana wyzywieniem w Grecji,jade
              na tydz,wykupiłam sniadania i obiadokolacje a teraz sie martwie czy
              głodni chodic nie bedziemy bo ja nie znam jezyków i zastanawiam sie
              czy bede umiała cokolwiek w knajpce zamówic.
              Moe jednak warto dopłacic do all inclusive.Poradzcie
              • Gość: Adi Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.13, 18:03
                Nie przejmuj się, Grecy też nie znają języków, a z gościem każdej narodowości się dogadają - szczególnie w restauracjach. Język migowy znany jest na całym świecie ;)

                Ceny w tawernach z końca czerwca br.: najdroższe danie 8E jakies pieczone mięsiwo - wyglądało apetycznie. Tzatziki 2E, wszelkiej maści sałatki (ogromne porcje) 4-5E, mussaka 5E, suvlaki 6E, większość dań głównych 6-7E, pyszny grilowany chlebek gratis, a po jedzeniu częstują jeszcze schłodzonym arbuzem i raki :)
                • Gość: Lolo Re: O jedzeniu na Krecie IP: *.ip.netia.com.pl 09.07.13, 07:49
                  Gratuluję udzielenia odpowiedzi na temat z 2008 r. :))
    • w_isienka Re: O jedzeniu na Krecie 08.07.13, 19:27
      Nie wiem czy przy Greckich letnich temperaturach będziecie mieli ochotę na ciepły obiad. Nam wystarczały w tym czasie owoce, lody etc., a "obiad" w polskim rozumieniu jedliśmy na kolację :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka