niemcz44
20.08.09, 18:05
Od ponad roku mieszkam w Niemczu i jestem bardzo zadowolona, jednak
czasami pewne zjawiska bardzo mnie irytują, a już jedno szczególnie
i ponieważ nie mam wpływu na jego zmianę to spróbuję je chociaż
opisać. Mieszka w Niemczu osobnik, którego nazywam szkodnikiem i to
ten szkodnik jest często źródłem moich irytacji. Szkodnik pali w
swoim piecu odpadami chemicznymi i przy niesprzyjającym wietrze ten
chemiczny, szkodliwy dym dostaje się przez otwarte okna do mojego
domu. Szkodnik wylewa /pompuje nocą/ nieczystości na swoje pole i
ich ohydny fetor również dostaje się do mojego domu. Szkodnik ma
kilka ciężarówek i koparek i te naprawia i myje przy swoim domu
zanieczyszczając smarami, olejami i paliwem nasze środowisko.
Wozi /przywozi i wywozi/tymi ciężarówkami ziemię, nieraz
kilkadziesiąt wywrotek dziennie, składuje tę ziemię pod swoim domem,
niszcząc nową drogę asfaltową i zanieczyszczając ją piaskiem w suche
dni i wzbijając tumany kurzu osiadające na elewacjach budynków, a
błotem w deszczowe dni powodując zagrożenie bezpieczeństwa na
drodze. Ma szkodnik na sumieniu jeszcze inne grzechy, ale już nie
chce mi się o nich pisać. Pytam: kto zabroni szkodnikowi
szkodzić? Pytam: iluż takich lub podobnych szkodników żyje pośród
nas? Każdemu z nich wydaje się, że postępuje właściwie tylko inni
się czepiają. A ci inni pozwalają takim szkodnikom szkodzić.
Zbuntujmy się, głośno protestujmy, a o ileż nasze życie stanie się
mniej uciążliwe, a przy tym lepsze dla nas i innych. STOP
SZKODNIKOM.