20.08.09, 18:05
Od ponad roku mieszkam w Niemczu i jestem bardzo zadowolona, jednak
czasami pewne zjawiska bardzo mnie irytują, a już jedno szczególnie
i ponieważ nie mam wpływu na jego zmianę to spróbuję je chociaż
opisać. Mieszka w Niemczu osobnik, którego nazywam szkodnikiem i to
ten szkodnik jest często źródłem moich irytacji. Szkodnik pali w
swoim piecu odpadami chemicznymi i przy niesprzyjającym wietrze ten
chemiczny, szkodliwy dym dostaje się przez otwarte okna do mojego
domu. Szkodnik wylewa /pompuje nocą/ nieczystości na swoje pole i
ich ohydny fetor również dostaje się do mojego domu. Szkodnik ma
kilka ciężarówek i koparek i te naprawia i myje przy swoim domu
zanieczyszczając smarami, olejami i paliwem nasze środowisko.
Wozi /przywozi i wywozi/tymi ciężarówkami ziemię, nieraz
kilkadziesiąt wywrotek dziennie, składuje tę ziemię pod swoim domem,
niszcząc nową drogę asfaltową i zanieczyszczając ją piaskiem w suche
dni i wzbijając tumany kurzu osiadające na elewacjach budynków, a
błotem w deszczowe dni powodując zagrożenie bezpieczeństwa na
drodze. Ma szkodnik na sumieniu jeszcze inne grzechy, ale już nie
chce mi się o nich pisać. Pytam: kto zabroni szkodnikowi
szkodzić? Pytam: iluż takich lub podobnych szkodników żyje pośród
nas? Każdemu z nich wydaje się, że postępuje właściwie tylko inni
się czepiają. A ci inni pozwalają takim szkodnikom szkodzić.
Zbuntujmy się, głośno protestujmy, a o ileż nasze życie stanie się
mniej uciążliwe, a przy tym lepsze dla nas i innych. STOP
SZKODNIKOM.
Obserwuj wątek
    • zniemcza Re: szkodnik 20.08.09, 21:32
      Na spalenie niedozwolonych materialow i na wylewanie gnojowicy jest Straz Gminna.
      A ilu z nas bralo od tego 'Szkodnika' ta ziemie i jak oko sie cieszylo jak w tumanach kurzu jechala do nas czym predzej pelna ciezarowa ziemi. I jeszcze jedna, i jeszcze jedna, i jeszcze jedna... itd.
      Tak to juz jest, ze w czasie budowy taki koparkowy to taki 'niezbednik', a pozniej to 'szkodnik'. Wspolczuje, bo w bloku tez mialem namiastke takiego szkodnika i byl on glownym impulsem do przeprowadzki, a nawet decyzji o budowie domu, zeby zminimalizowac liczbe sasiadow.
    • sx3 Re: szkodnik 21.08.09, 14:45
      Popieram autora wątku "szkodnik".Wszyscy powinniśmy reagować na
      przejawy zakłócania i utrudniania sobie życia.Machanie ręką i
      zamykanie oczu to przyczyna coraz bardziej uciążliwego naszego
      otoczenia.Próbowałem wcześniej podjąć ten wątek ale proszę zobaczyć,
      że od razu ponosi się wrzawa,że wolnoć Tomku w swoim domku.To gdzie
      się teraz wyprowadzić jeżeli uciekło się z bloku aby spokojniej żyć.
      Przecież Niemcz przypomina coraz bardziej wesołe ogródki POD.Kto
      zabroni naszym milusim sąsiadom utrzymywać psy ujadające na
      wszystkich całodobowo, kosić trawę wszelakim hałasującym sprzętem
      najlepiej w sobotę pod wieczór lub w niedzielę/najlepiej kiedy
      sąsiad zaprosi gości na taras/,gnać pełną prędkością na polnych
      drogach-niech sąsiada szlak trafi w tumanach kurzu, itd, itd.
      Społeczeństwem obywatelskim to my będziemy może za 50 lat.Pewnie że
      trzeba wozić ziemię, ale czy tak niechlujnie.Ciekawe co powie
      obrońca szkodnika jak wpadnie w poślizg na na zabłoconym asfalcie.To
      jest nasza mała ojczyzna chociaż brzmi to patetycznie.Piszmy o
      szkodnikach napiętnujmy ich, ponieważ nie są sami na tym
      świecie.Najlepsze są te rady - od tego jest policja i straż.Mieszkam
      tu już pięć lat i pod tym względem jest coraz trudniej.Tak niewiele
      trzeba aby nasze otoczenie gdzie mieszkamy i gdzie mnamy wypocząć
      stało się oazą spokoju, na przekór wszystkiemu.Spójrzmy na siebie
      krytycznym okiem przed rozpoczęciem działania, które może szkodzić
      innym, nawet jeżeli gwiżdżemy na policję i straż.Wiem, że to walka z
      wiatrakami ale nie zniechęcajmy się.To jest jedno z miejsc gdzie
      można protestować.Zachęcam do dyskusji.Może to forum trochę ożyje.A
      może pozostałym-milczącym to pasuje.
      • prawdziwy_klakier Re: szkodnik 21.08.09, 22:23
        mam działkę 5000 m2 i mi żaden sąsiad nie przeszkadza, z każdym żyje w zgodzie.
        • blue_marianna Re: szkodnik 24.08.09, 09:20
          chocbys mial 20.000 to jesli ktos pali syf w piecu dym przeleci
          przez twoja dzialke i dzialki kolejnych 50 sasiadow..
          Nie wolno pozostawac obojetnym. Skonczmy z wiecznym obchodzeniem
          przepisow, byle taniej, byle prosciej i oczywiscie bez
          konsekwencji.. Inni musza stosowac sie do regul , niech zacznie i
          szkodnik. to jak ten swiat wyglada zalezy od nas..
          Do autora: jesli zauwazysz , ze szkodnik myje swoje autka przed
          domem zglos to odpowiednim sluzbom, to wbrew ustawie o ochronie
          srodowiska..
          a najlepiej obfotografowac szkodnia za dnia i w nocy i wylozyc kawe
          na lawe..
          pzdr.
          m.
        • osielsko_skinhead Re: szkodnik 15.08.10, 17:10
          Gratuluje [i]'dobrych Sąsiadów'[/b] - to znikoma rzadkość!
    • dziwny22 Re: szkodnik 09.08.10, 02:32
      Niedawno szkodnik zaczął wreszcie podłączać się do kanalizacji /po
      dwóch latach od wybudowania sieci/ i, być może zacznie mniej
      śmierdzieć w nocy. Ale pozostałe sprawy bez zmian, a nawet nasilają
      się, szczególnie niszczenie i zanieczyszczanie dróg i niszczenie
      środowiska.
      • osielsko_skinhead Re: szkodnik 15.08.10, 17:11
        Są sposoby na takich ludzi...
    • osielsko_skinhead Re: szkodnik 15.08.10, 17:09
      Nie jest to odosobniony przypadek!
      Dobrze, że jeszcze 'po sąsiedzku' nie kradnie - bo taką ma złodziejską
      mentalność, albo wyniszcza, bo wszak mu wszystko wolno i zazdrość zżera, więc
      lepiej coś zniszczyć...

      Sądzę, że najlepszą obroną jest atak i utrudnianie takiemu 'Szkodnikowi' życia!
      Oko za oko! Ząb za ząb!
      Do rozsądku nie ma co dochodzić, bo nigdy się nie dotrze!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka