tatus kategorycznie zabronil mi nazwac corke Mia, wiec kompromisem okazala sie
Milla..

uwielbiam to imie, chociazby przez zdrobnienia jakie mozna tworzyc:
Milunia Miluśka, Milka, a nasze ulubione to Miluśki,dodam rowniez ze
dodalismy drugie"l" gdyz nie mieszkamy w Polsce i chcemy aby nie bylo
"niedomowien" w wymowie

pozdrawiam