Dodaj do ulubionych

LORET DE MAR porażka

IP: *.home.aster.pl 05.08.12, 14:54
Zaczne od tego, ze ITAKA nie umieszcza opinii swoich klientow na stronie (widnieje - zaden klient nie dodal jeszcze opinii) wprowadzili nas w blad co do hotelu i jak samej miejscowosci. Dodatkowo w samym Loret jak i w internecie jest sporo naganiania, pseudoopinii, miejsce jest bardzo srednie i drogie na to co oferuje, walczy wszelkimi sposobami.

W Loret de Mar turysci to rodziny z dziecmi (glownie Rosjanie lub biedniejsi Francuzi), osoby starsze, oraz obozy mlodziezowe ze zrednia wieku 17 (glownie Niemcy, Holendrzy). Nie jest to miejsce dla osob 21+, w dyskotekach bawia sie same dzieci w wieku 17 lat, muzyka jak na szkolnej dyskotece. Poza plaza to w zasadzie nie ma atrakcji, mozna sie zanudzic, typowe miejsce z masowa turystyka. Obowiazuja kary za chodzenie bez koszulki i picie alko na ulicy. Na glownej ulicy dyskotekowej wieczorem jest sporo policji, chodza po 4 z beretami na glowie, wszedzie radiowozy. Policja unika kontaktu wzrokowego, zrozumialem dlaczego w 2011 strzelali gumowymi kulami do nastolatkow podczas zamieszek w tym miescie (po tym jak klub wylaczyl swiatlo i wyrzucil swoich klientow z oplaconym wejsciem) - filmiki sa na youtube kto nie wierzy.

Lokalna potrawa to mala patelnia ryzu z groszkiem i krewetka, kto szczesliwy dostanie troche miesa w krewetce. Jest to specjalnosc tego zbankrutowanego regionu tzw paella i kosztuje srednio 10 euro. W knajpach naciaganie, np filet z kurczaka w menu to pozniej sie okazuje udko kurczaka z rozna. W miescie rzadzi kebab i pizza. Ciezko dobrze zjesc. W Loret dobrze prosperuja macdonald i 3 burger kingi.

W miescie sa kluby dla Rosjan, Szwajcarow, ogolnie wstep do dyskotek 10-20 euro (drink lub dwa w cenie), wszedzie podobnie pod klientele 17 lat, leja malo alkoholu, muzyka dyskotekowa dla nastolatkow. Przed klubami zaczepiaja naganiacze, ciezko przejsc normalnie, jako naganiacze jest zatrudnionych sporo Polakow, Hindusow. Na ulicach mozna spotkac transwescytow. Murzyni swobodnie handluja narkotykami na glownej ulicy, jednak sa mili i nienachalni. Uwaga na ludzi sprzedajacych roze (gangi marokanskie i bulgarskie), wyciagasz portfel i tracisz kase, okradaja pary i rodziny glownie. Wszystkie dyskoteki maja chyba jednego wlasciciela. W pubach dla starszych jest niewiele osob, przewaga pijanych mezczyzn roznych narodowsci i tluste kobiety, ktore moga poczuc sie jak ksiezniczki - nie przypomina to klimatu kurortu, a przecietna polska mordownie, meline.

Hiszpanie to opie...cze, mozna wyczuc klimat marazmu, beznadziei, widac biede bezrobocie, brak inicjatywy, poludniowa mentalnosc - placac za cos nie oczekuj jakosci. Polacy nie sa traktowani powaznie przez Hiszpanow, bo utarlo sie ze nie znaja jezykow, maja mniejsze portfele i nie postawia sie, gdy probuje sie ich oszukac, naciagnac. Z opinii innych osob, cale wybrzeze hiszpanskie w okolicach Barcelony jest podobne. Ogolnie Loret to miejscowka dla osob z nizszym budzetem, jednak jest realtywnie bardzo drogo do jakosci hoteli, uslug, atrakcji, jedzenia. Budynki wydaja sie byc jakby z poprzedniej dekady, widac sporo niedokonczonych, porzuconych budow, np wylany cement z filarami zaadaptowany na parking. Hiszpanki maja nadwage i nie powalaja uroda (jednak to rzecz gustu). Polakow w Loret nie ma tak duzo, wydaje sie ze to ulubione miejsce Rosjan.

Na dyskotekach najbardziej poszukiwane sa Polki i Rosjanki, gdyz sa latwym niskobudzetowym łupem dla murzynow i polnocnych afrykanczykow, ktorzy podaja sie za Wlochow i Francuzow.

Sam hotel Rosamar i Spa stary, obskurny, mimo ze po renowacji, Spa to 5 rowerkow, sauna i jacuzzi. Maja spore przebicie wlaczajac w to polskie biuro podrozy. 99% to rodziny z dziecmi (glownie Rosjanie) starsze osoby. Dzieci okupuja baseny caly dzien, lezaki pozajmowane od rana. Lokalizacja w gorszej czesci miasta przy plaza, lepsza Fenals. Polakow kwateruja w gorszej czesci hotelu (smierdzaca klima, male pokoje, widok na porzucona budowe okna w okna), po 15 min dyskusji przeniesli do normalnych pokoi. Jedzenie roznorodne, zawsze mozna sobie cos wydziobac, dominuje ryz, makaron, ryba zawsze przyrzadzona tak samo, wieprzowina, ktora znacznie rozni sie jakoscia od polskiej i poprostu smierdzi. Latwo zlapac biegunke i ciezko stwierdzic od czego, czy to od polsurowych jajek z porannego grilla, omletow podpiekanych z jednej strony, czy z niemytych pojemnikow na soki. W kazdym badz razie prosto po posilku trzeba udac sie na kibel.

Wydaje sie, ze ogolnie jest bezpiecznie, ale poza glowna ulica po 23 miasto wyludnia sie. Nie warto jechac do waterworld, wstep 27 euro za 4 zjezdzalnie do ktorych sa kolejki. Plus to Plaza, jest fajna z drobnym zwirkiem, nie duzymi kamieniami jak w Chorwacji, czy piachem ktory brudzi jak np na Cyprze.

Mam nadzieje ze moja opinia bedzie pomocna, gdyz o Hiszpanii krazy wiele mitycznych opinii, pseudoopini i kryptoreklamy, takze w jezyku polskim na zachodnich portalach. Sami zainteresowani dbaja o swoj biznes.
Obserwuj wątek
    • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 05.08.12, 17:40
      :)Opinia na pewno pomocna,ale dla pseudo-egipto-turko-turystów takich jak ty:)!Przeciez ogónie wiadomo(chociazby z Polsatu)ze Loret de mar jak i wiekszosc kurortów to badziew!a ty myslales ze co pojedziesz i kazdy ci sie bedzie klanial w pas???I mowil prosze ksiaze,dzien dobry ksiaze,przepraszam ksiaze....Wybrales "chlew"i byles w "chlewie"Na przyszlosc zasiegnij opinii gdzie sie wybierasz i nie bedzie zalu!Ja od 4 lat jezdze do Hiszpanii i jestem zadowolony!Tylko ze zawsze na wlasna rękę i nie do badziewnych kurortów!Sevilla,Barcelona,Madryt,Cadiz,Granada,Toledo,Segovia,Malaga.....ale ty tego nie pojmiesz,bo musisz mieć darmowe drinki z palemką i magiczny napis "All inclusive"Ciesze sie ze jednego idioty w Hiszpanii mniej,zakladam ze juz nie pojedziesz!Pozdro!!!!
      • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.home.aster.pl 05.08.12, 18:56
        Nie chodzi o zal tylko obieg informacji o tym jak i gdzie jest. Jak nie masz nic konstruktywnego do zaoferowania, zadnej ciekawej informacji to umilknij.

        " "Mam nadzieje ze moja opinia bedzie pomocna, gdyz o Hiszpanii krazy wiele mitycznych opinii, pseudoopini i kryptoreklamy, takze w jezyku polskim na zachodnich portalach. Sami zainteresowani dbaja o swoj biznes" "

        O Loret de Mar mozna znalezc duzo pozytywnych opinii, ktore sa nieprawda.
        • Gość: mala Re: LORET DE MAR porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.12, 19:42
          tommy myślisz , że jesteś lepszy bo jeździsz w inne miejsca?
          • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 05.08.12, 20:33
            Moze cie zaskocze,ale....tak:)Tam gdzie jezdze,nie ma pijanych nastoletnich niemców,ruskich i chamstwa!A wiesz dlaczego??Bo nie jezdze lezec tylko plackiem na plazy i popijac darmowe drinki,a chce zobaczyc jak najwiecej!Muzea,koscioly,architekture,kulture szerokopojetą...nie zrozumiesz tego!Dlatego dziwia mnie posty goscia ktory,jedzie w miejsca gdzie nie mozna sie spodziewac nic innego poza pijanstwem,kur...twem i chamstwem a potem wylewa swoje zale.Ale co tam i tak jezyk sobie strzępie.
            • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.home.aster.pl 05.08.12, 22:41

              Glownie chodzi o +++dezinformacje biura podrozy ITAKA+++ i powszechna dezinformacje na wielu portalach oceniajacych miejsca, hotele, co sie uzupelnia, moje wlasne odczucia sa tutaj mniej istotne. Podalem wiele ciekawych informacji, o ktorych nikt nie bedzie mial pojecia dopoki sam nie pojedzie..

              Natomiast hotel w ktorym bylem jest oceniany jako nr 1 w 2011, a wczasy w tym hotelu itaka sprzedaje jako hit tygodnia... Costa brava to pozatym drugie najczesciej odwiedzane miejsce po Barcelonie.

              To w jaki sposob prowadzisz dyskusje swiadczy o twoim niewiarygodnym poziomie chamstwa (no ale muzea, koscioly, architektura, szerokopojeta kultura w wyszukanych miejscach czeka na takich jak ty ludzi z Bialegostoku), prawdopodobnie pracujesz dla Itaki, za dobrze siedziesz w temacie, skoro uznales to za oczywiste ze Loret to badziewie..
              • voyager747 Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 00:03
                a ja wybrałem Costa Dorada z Itaki i nie narzekam, z tego co czytałem w necie, to jakoś Costa Brava mnie nie przekonało. Ludzie, którzy z nami wracali z Barcelony też nie byli zachwyceni Costa Brava.
              • dociekliwy_0 Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 07:36
                > Glownie chodzi o +++dezinformacje biura podrozy ITAKA+++

                Biura podróży dezinformują bo jest to w ich interesie, tak samo jak inni organizatorzy i producenci.

                Jednakże średnio rozgarnięta osoba jeżdząca gdziekolwiek na wakacje zagranicę wie doskonale co to jest Lloret de Mar i czego tam można oczekiwać, wystarczyłoby abyś użył wyszukiwarki choćby na tym forum i już mógłbyś się zastanowić. Niestety choć to brutalna prawda, to za brak Twojej wiedzy o Lloret odpowiadasz tylko Ty a nie biuro podróży.

                ps. jak zamawiasz filet z kurczaka a dostaniesz udko to po prostu zwracasz do kuchni danie (tak się robi na całym świecie), a nie piszesz o tym na forum, chyba że nie do końca zrozumiałeś nazwę potrawy a wiadomo, że pollo to pollo ;)
                • Gość: katka Re: LORET DE MAR porażka IP: 31.187.12.* 06.08.12, 09:01
                  "Biura podróży dezinformują bo jest to w ich interesie, tak samo jak inni organi
                  zatorzy i producenci".
                  Dlatego dobrze, że są na forum relacje ludzi, którzy byli i widzieli.
                  Wtedy można porównać. Nie dokuczajcie założycielowi wątku.
              • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 06.08.12, 17:15
                Widzisz "Brudny Henryku",to nie jest tylko moje zdanie,odnosnie twoje wycieczki.Ale dobrze ze sie tak stalo.Zostaw Hiszpanie i ruszaj do Egiptu,Tunezji i Turcji...tam bedziesz miał super!Sandaly biale skarpetki,drink w rączce i na plaze:)A pro po jak to napisales "..powszechnej dezinformacji.."to byles chyba jedynym(no moze jest was 5-ciu)zdezinformowanym!A wystarczylo wpisac w wyszukiwarke:Loret de mar opinie,ale po co?Lepiej spytać w biurze:)I to na dodatek z którego sie wyjeżżda!!!!Próbowałem,ale nie moglem sie powstrzymać...idiota!
                • Gość: melon Re: LORET DE MAR porażka IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.12, 19:56
                  tommy - "Muzea,koscioly,architekture,kulture szerokopojetą...nie zrozumiesz tego"..to twój cytat. I co z tego ? Jakie korzyści wynosisz z obcowania z tak szeroko pojęta kultura skoro brak ci całkowicie kultury osobistej, kultury dyskusji i wypowiedzi. Obrażasz faceta, który napisał sfrustrowany swoją opinię o mieście, o wakacjach, miał do tego prawo . Ty masz prawo nie zgodzić się z nim, masz prawo zerwać boki ze śmiechu czytając jego bluzgi. Nie masz jednak prawa go wielokrotnie - w każdym swoim poście obrażać.Wydaje ci się, że jesteś kimś lepszym od tych z drinkiem w garści ( i nie darmowym bo za wszystko zapłacili) , bardziej obytym w świecie, gardzisz tłuszczą spod palm .Spójrz w lustro....Jesteś dokładnie taki sam jak inni, których krytykujesz, obrażasz i wyśmiewasz...Żałosne :(
                  • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.12, 20:12
                    To że nazywa się idiotę idiotą świadczy o tym, że samemu jest się idiotą? Ciekawe.;)
            • Gość: mob-os Re: LORET DE MAR porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.12, 21:38
              Po pierwsze nie masz nic...za darmo nawet DRINKÓW. a po drugie napisz gdzie tak jezdzisz!
      • sid_sid Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 16:40
        Tommy - nic dodać, nic ująć. Niestety autor wątku pewnie nawet nie załapie o co chodzi, bo wygląda na osobę, która myśli kategoriami: kurort, hotel, drinki, basen, plaża. I nic więcej.
    • aviel Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 09:06
      troche w tym prawdy co pisza powyzej, sama umiescilam na tym forum kilka opinii na temat Llorett. Moze sie zdziwicie ale to miasto wyglada zupelnie inaczej po sezonie. Duzo spokojniej, zero malolatow, garstka ludzi, ciagle jednak sporo ruskich. Nie jest tak tragicznie jak w sezonie.
      • Gość: aga Re: LORET DE MAR porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 14:46
        A ja uważam, że Hiszpania jest rewelacyjna. Uwielbiamy tam jeździć, ludzie są uprzejmi i serdeczni. Nie zgodzę się z opinią, że Polacy są źle odbierani przez Hiszpanów, to jakaś bzdura. Wybrałeś po prostu złe miejsce na wypoczynek. W Loret nie byłam i raczej nie będę, ale zanim gdzieś się wybiorę szukam opinii na temat danego miasta w necie, jest ich sporo, a w szczególności o Loret. Jesteś sam sobie winien. Pozdrawiam i polecam inne miejsca w Hiszpanii, bo warto.
        P.S. Co do cen, to uważam, że w restauracjach jest podobnie jak w Polsce. W sklepach zresztą tez.
    • chicarica Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 15:03
      Jak już słusznie ktoś zauważył, pojechałeś do chlewu i natrafiłeś na świnie. Było zapytać, to bym Ci napisała gdzie warto do Hiszpanii.
      Zresztą, trudno się dziwić, bo pojechałeś tam po tanią konsumpcję i to właśnie dostałeś.
      Jestem wielką miłośniczką Hiszpanii, zjeździłam dotąd jej połowę i do Lloret się nie wybieram. Zrobiłbyś lepiej, gdybyś pojechał chociażby do Tossy czy Blanes.
      PS. Nie piszesz o Hiszpanach, tylko w najlepszym wypadku o Katalończykach, a i to niesłusznie, bo Katalonii nawet nie widziałeś.
    • sid_sid Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 16:37
      Pojechałeś do Lloret, turystycznego molochu i na podstawie tego oceniasz Hiszpanię i Hiszpanów? Nie wspominając już o tym, że byłeś w Katalonii, czego pewnie nawet nie zauważyłeś. Śmiech na sali.
    • jaari_65 Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 17:00
      Niestety, jesteś typowym przykładem rodaka, który jest przekonany, że biuro podróży za te 1500-2000 zł zawiezie go do wakacyjnego raju. Raju, w którym wszyscy będą wokoło niego skakać a opcja all inclusive będzie nie do przejedzenia, przygotowywana conajmniej przez Okrasę/Pascala czy inną Gessler...
      Obudź się, bo jak już tutaj napisano - Hiszpania jest przepięknym krajem z niezliczoną ilością zabytków, ale również i cudnych plaż. Wystarczy zorientować się przed wyjazdem gdzie się jedzie i czego można tam oczekiwać. Lektura forum nie boli.
      Zadziwiające jak bardzo wymagający, ale też i naiwni są ludzie, wykupujący w biurach podróży wakacje typu: last minute 2 tygodnie w Hiszpanii+all inclusive za jakieś śmieszne pieniądze.

      World In My Eyes - zdjęcia z podróży i... nie tylko

      Zapraszam !!!
      • Gość: mala Re: LORET DE MAR porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 17:36
        Co Wy się tak nakrecacie? Każdy ma prawo wyrazić opinię. Tylko nie zlinczujcie autora wątku, przecież reprezentujecie : tu cytat z tommego " kulture szerokopojetą..." no i nie jezdzicie do Egiptu i Tunezji.
        • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 06.08.12, 17:53
          A i na lotnisku w Barcelonie toalety smierdzace jak nigdzie na swiecie, no ale to przeciez nie wina biednych Hiszpanow, ze wszedzie indziej dbaja o czystosc na lotniskach.

          Za to zamontowali pojemniki na zuzyte igly, ale to pewnie przez potencjalnie wysokie odszkodowania.
        • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 06.08.12, 18:03
          W kazdym badz razie nie chcialem wywolac dyskusji miedzy tymi, ktorzy lubia, a ktorzy nie lubia Hiszpanii, podalem swoja opinie na temat konkretnego miejsca, kraju, biura podrozy i calej otoczki.
          • sid_sid Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 18:18
            Raczej tylko miejsca, bo o kraju gucio wiesz.
        • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 06.08.12, 18:07
          Moje informacje maja pomoc tym, ktorzy ewentualnie mogliby powielic moj blad, wiec tych ktorzy swietnie wiedza, ze to bylo badziewie.. prosze o cisze.

          Inaczej bede musial uznac, ze jestescie samymi zainteresowanymi, ktorzy wysylaja tam samoloty i autokary z polskimi turystami.
          • sid_sid Re: LORET DE MAR porażka 06.08.12, 18:17
            Lol... A ściany dziwnie nie patrzą?
            • Gość: sisi Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.12, 18:52
              Dlatego ja wybrałam La Vinuela z Itaki-fly and drive. Hotel nad jeziorem w górach Sierra Tejeda, 15 km od morza. Sporo zwiedziłam-przecudne miejsca- Antequera, El Torcal, Alhama da Grenada, małe białe miasteczka na trasie mudejar i pojechałam w góry Sierra Nevada. No i oczywiscie Granada, Rhonda-perelki Andaluzji. A plaże niezbyt ciekawe, przy nich hotele-blokowiska. Ale jadąc tam -wiedziałam to wszystko.
              • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 06.08.12, 19:01
                Sisi - czyzby to delikatna kryptoreklama :)Henry juz do Itaki nie wróci!:)
                • Gość: sisi Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.12, 19:16
                  Nic z tego. Ostatnio był sp SKY a za 2 tyg Sun Fun. Natomiast rzeczywiscie ta Vinuela była szczegolna-wypasiony hotel , przedziwne jedzenie i CISZA!!! Ale tanie to nie bylo.
      • Gość: scottia Re: LORET DE MAR porażka IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 22:21
        jaari_65- wiem, że to nie a propos tematu, ale "Lanscapes"...- piękne zdjęcia!
        • jaari_65 Re: LORET DE MAR porażka 08.08.12, 17:19
          Dziękuję :) Niedługo dojdzie Cypr...
    • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 06.08.12, 18:48
      Ok.drogi Henry.Moze mnie troche ponioslo,ale przeanalizuj swoj post!To ja moze w skrócie:Polki to kur..wy(sa łupem na dyskotekach),hiszpanie to opie...cze,Itaka to zlodzieje,bieda,bezrobocie,hiszpanki to tłuste baby(kto choc raz byl w hiszpanii to wie ze to bzdura nie z tej ziemi)Paella,to dla ciebie ryz z groszkiem i krewetka(pewnie nawet nie wiesz ze czyta sie "Paeja")tak samo mozna powiedziec,ze nasz bigos to smierdzaca kapusta z dodanymi odpadkami kielbasy z przed tygodnia,nie mozna chodzic bez koszulki(to chyba normalne)policja chodzi z beretami na glowie(ze to niby obciach czy co?)w drinkach malo alkoholu(noooo...to przeciez najwazniesze na wakacjach),na ulicach mozna spotkac tranwestytów(no niestety to europa,a nie PIS-owski Eden),do tego murzyni(pierwszy raz widzialeś?)To raczej ty jestes frustratem a nie ja!A wystarczylo napisac(chociaz i tak wiekszość o tym wie)"...Bylem w Loret de Mar i nie podobalo mi sie i nie polecam..."Tym bardziej ze wiekszosc osob na tym forum fascynuje sie tym krajem.Teraz rozumiesz???
      • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 06.08.12, 19:27
        W pierwszym poscie nazwales mnie idiota, a w kolejnym frustratem.

        Kazdy ma prawo do wlasnego zdania, wiecej - kazdy moze widziec te same rzeczy inaczej.

        Twoje podejscie do tematu mnie nie dziwi i swietnie sie wpisuje w klimat Hiszpanii i zachwycania sie tym czyms zwanym Hiszpania, jeszcze raz czlowieku to nie post do ciebie, daj mi spokoj. Jestes zmanierowanym polinteligentem, kazda opinie odmienna od swojej przyjmujesz jako atak na siebie. Nie odwazylbys sie mnie obrazic bedac ze mna oko w oko. Dobra koniec. Wystarczajaco spustoszylem itake i loret.

        Dla mnie kraj w szerokopojetej zapasci i obszczane ulice dla ciebie szerokopojeta kultura i raj na ziemii.
        • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.12, 19:55
          Tak czytam ten wątek i nie mogę - koleś, ty naprawdę jesteś tak mało błyskotliwy, że nie wiesz, iż spędzając tydzień/dwa w kurorcie dla niezamożnych, nie poznaje się danego kraju? Ty w ogóle nie wiesz, czym jest Hiszpania, bo byleś w jednym, typowo turystycznym miejscu. Czy jakbyś pojechał do Krynicy Morskiej, to na podstawie tej miejscowości wydawałbyś sądy o całej Polsce? Ja się wcale nie dziwię, że ktoś tu nazwał cię idiotą, bo ciężko ciebie poważnie traktować. I z każdym postem brniesz.
          • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 06.08.12, 20:12
            Tommy vel Shirley

            Nie polecam Itaki
            Nie polecam Loret de Mar

            Teraz lepiej ?
            • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.12, 20:18
              Detektyw z ciebie taki sam jak intelektualista, czyli marny.
              Pisza tu ludzie, którzy znają Hiszpanię lepiej niż ty. Niektórzy być może zjeździli kraj wzdłuż i wszerz. A nagle ty, osoba która spędziła tydzień w Lloret pierdząc w leżak, przychodzisz i twierdzisz, ze Hiszpania jest be. Wiem, że i tak nie zrozumiesz o co nam chodzi, bo na wakacjach nie było porządnej dyskoteki i hotel miałeś kiepski, więc co jacyś ludzie o jakiejś tam Hiszpanii piszą.
            • Gość: korolowa0 Re: LORET DE MAR porażka IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 21:14
              ale dlaczego Itaki nie polecasz? zawsze jeżdżę z tego biura,ale nigdy nie kupuje w biurze stacjonarnym, szukam na forach opinii o hotelach, miejscowości które wydają i się interesujące i jeszcze nigdy się nie zawiodłam,ale nie kupuje kota w worku tylko czytam wcześniej bardzo dużo opinii, przeglądam zdjęcia i na tej podstawie dopiero wykupuje wczasy.
              Co do tego,co mówią w biurach....cóż, nie wiem gdzie Ty pracujesz, ale jakbyś pracował w usługach to czy byś mówił źle o swoim produkcie? Pewnie nie, byś raczej zachwalał i chciał sprzedać, dlatego nie rozumiem opierania się na opinii pracownika biura.......

              co do Loret ..byłam tam jakieś 4 lata temu,ale wiedziałam czego się mogę spodziewać, korzystałam z ładnej plaży na uboczu, wycieczki do Tossy oddalonej zaledwie o 20 minut jazdy, do tego Barcelona, Girona...dało się przeżyć .
          • Gość: melon Re: porażką są komentarze.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.12, 20:13
            chyba jesteś przed miesiączką ,bo czepiasz się chłopaka jakby popełnił jakieś przestępstwo. Musiałaś mu dowalić ? Ulżyło ci ? Masz prawo do swojej oceny i swoich poglądów ale zachowaj umiar - nie obrażaj. Już wystarczająco poprzednicy mu dowalili , więc mogłaś sobie podarować wzburzony ton i cytat tommyego. Kultura forum i netykieta nadal obowiązuje...
            • Gość: shirley Re: porażką są komentarze.... IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.12, 20:19
              A tobie chyba żona nie dała, ze pojadę twoją retoryką, dżentelmenie i panie kulturalny.
              • Gość: melon Re: porażką są komentarze.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.12, 20:33
                ośmieszasz się...nie bądź żałosna.
                • Gość: shirley Re: porażką są komentarze.... IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.12, 20:34
                  :DDD
            • Gość: tommy Re: porażką są komentarze.... IP: *.bialystok.vectranet.pl 06.08.12, 20:24
              Za tydzien jade ogladać "obszczane ulice północnej Hiszpanii" :)To ostatni mó post w tym temacie,bo z kretynem sie nie dyskutuje!
              • Gość: melon Re: porażką są komentarze.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.08.12, 20:31
                pominąłeś chyba post z godz 19.56 (?) czy po prostu słoma z papci wyłazi ?
      • Gość: Kalafior Re: LORET DE MAR porażka IP: *.Red-79-146-70.dynamicIP.rima-tde.net 10.08.12, 10:09
        Obśmiałam się jak stonka :D

        Genialne :)

        P.S: o tę obszczaną północ Hiszpanii chciałam zapytać, dokąd się wybierasz?
        • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 10.08.12, 18:13
          La coruna,Vigo,Santiago de compostela:)
          • Gość: Kalafior Re: LORET DE MAR porażka IP: *.Red-79-146-70.dynamicIP.rima-tde.net 10.08.12, 18:19
            Oo, fajne rejony i pogoda znośna (bo teraz nawet na prawie całej północy jest nieznośna).
            • Gość: tommy Re: LORET DE MAR porażka IP: *.bialystok.vectranet.pl 10.08.12, 18:52
              Califlower:)No,wydaje mi sie ze to dosć "ambitne"rejony Hiszpanii:)Henry by sie tam zanudzil,bo niewiadomo czy bedzie pogoda....a w biurze pewnie by powiedzieli,ze bedzie:),a ja sobie troche pomoknę!Pozdrawiam wszystkich "Hiszpanskich Troli"!
              • Gość: Kalafior Re: LORET DE MAR porażka IP: *.Red-79-146-70.dynamicIP.rima-tde.net 10.08.12, 21:07
                No ale przynajmniej tam policja nie chodzi w beretach :D Za to świństwa takie jedzą, jakieś pełzające skorupiaki i w dodatku wino piją z miseczek, dzikusy ;)
    • Gość: ss Re: LORET DE MAR porażka IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 01:19
      skąd się biorą takie zakompleksione typy jak t o m m y którzy hiszpanie znają z travel chanel

      polecam tossę ; www.holidaycheck.pl/city-filmy_Tossa+de+Mar-ch_rv-oid_2455.html?action=detail&mediaId=25311
    • Gość: Playa Re: LORET DE MAR porażka IP: *.infocoig.pl 07.08.12, 10:04
      A wychyliłes swoje szanowne "dups.." poza Lloret??? chłopie kazdy głupi wie jak jest w Lloret a ty wywalasz tu swoje żale i uogólniasz cała Hiszpanie, Lloret to jeden wielki "Bur..." Hiszpani, jest mase przepieknych urokliwych spokojnych miejscowosci, ale Ty masz zal do Itaki bo wysłali cie do Lloret - nie osmieszaj sie!
      • Gość: awera Re: LORET DE MAR porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.12, 17:34
        Czytając wypowiedź autora, mam przed oczami koleżankę, która swego czasu wykupiła wczasy w Itace do Turcji. Po powrocie mina skwaszona...Turcja beee. Po zapytaniu co zwiedziła i widziała?padło -NIC. A wspomnienia z wyprawy to tylko fotki typu: balkon, leżak, basen, pokój.
        I jak tu ocenić konkretne miasto, czy państwo jak nie ma się ochoty ruszyć tyłka i coś pozwiedzać zobaczyć? Ok wypowiedziałeś się na temat Loret i tu przyznam ci rację, ale mylisz się co do innych kwestii związanych z Hiszpanią. A co do polek dających dupy...no cóż pewnie chodzi tu o to, że zostałeś olany przez jedną z nich, a po to właśnie tam pojechałeś.
        • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 07.08.12, 18:01
          Co do Polek to mnie nic nie boli, ciebie boli prawda.

          Dobra, moze sie myle co do Hiszp. ogolnie, ale pisze o Loret i Hiszp z punktu tego co widzialem, a tego co mialem sie spodziewac, taki dysonans i tu nie pomylilem sie nic. Pozatym Loret jest w Hiszpanii czy nie?

          Mysle jednak, ze ta furia na forum jest spowodowana tym co napisalem o Itace.
          • Gość: monikas Re: LORET DE MAR porażka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.12, 21:50
            Nie, furia jest spowodowana tym co napisałeś o Hiszpanii, której tak naprawdę nie poznałeś. Ja nie jeżdżę z biurem podróży, tylko sama od podstaw organizuję wyjazd i na 4 wyjazdy do Hiszpanii zero negatywów z mojej strony. Przykład: w zeszłym roku byliśmy we Włoszech koło Wenecji, ogólnie nie spodobało nam się to co zobaczyliśmy w tym rejonie, ocena ogólna na 3+, ale obstawiam, że inne rejony Włoszech są warte zobaczenia i puki co nie skreślam ich i ty tez powinieneś dać szansę Hiszpanii, ale nie z biurem podróży, które aby sprzedać wczasy, będzie chwalić nawet slamsy. Ale na własną rękę. Wybierz region, poczytaj opinie i do dzieła, a gwarantuję, że odkryjesz Hiszpanię na nowo. Inną niż tym razem. Dla nas Hiszpania to miejsce na ziemi, kiedyś chciałabym tam zostać na zawsze. Ale to chyba dopiero na emeryturze. Pozdrawiam
            • Gość: melon Re: i to by było na tyle... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.12, 22:51
              kolega w emocjach świeżo po podróży ulał żółci zbyt emocjonalnie i to wywołało cyklon na forum.W rezultacie walnął się w piersi i cytuję ..."Nie polecam Itaki
              Nie polecam Loret de Mar. Teraz lepiej ? " koniec cytatu.
              . No więc zakończmy ten watek bo to nie ma sensu. Ja znam to miasto od podszewki , spędziłam tam kilka miesięcy, znam Katalonię, częściowo Hiszpanię ale ani jednego posta nie napisałam a propos...Jest tyle innych tematów, wątków do dyskusji. Była to dla niego lekcja życia, podróżowania, jest młody, wyciągnie wnioski, nauczy się i jeszcze innym będzie doradzał...
              • Gość: DirtyHenry Re: i to by było na tyle... IP: *.home.aster.pl 07.08.12, 23:17
                I tak dalej uwazam ze Loret to miejscowosc nie warta odwiedzenia + ze Itaka zachowuje sie nieuczciwie i nieprofesjonalnie.
                • dociekliwy_0 Re: i to by było na tyle... 08.08.12, 07:54
                  Gość portalu: DirtyHenry napisał(a):

                  > I tak dalej uwazam ze Loret to miejscowosc nie warta odwiedzenia + ze Itaka zac
                  > howuje sie nieuczciwie i nieprofesjonalnie.

                  ze zdaniem "Loret to miejscowosc nie warta odwiedzenia" w pełni się zgodzę ale już
                  "że Itaka zachowuje sie nieuczciwie"

                  to już nie rozumiem Twojego żalu, mógłbyś napisać dlaczego, dlatego, że kupiłeś wyjazd do Lloret i nie wiedziałeś gdzie jedziesz? Na czym ta nieuczciwość Itaki polega? Nie dowieźli Cię tam, zmienili rangę hotelu?
                  To nie jest tak, że BP jest winne za niewiedzę uczestnika gdzie jedzie i jego wyimaginowane oczekiwania.
                  • Gość: onn Re: i to by było na tyle... IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.12, 11:39
                    Przyznam że takiego chamstwa, cynizmu, obłudy, braku chęci pomocy na pytania ludzi nie spotkałem na żadnym innym forum turystycznym? Wielu z Was ma strasznie wyolbrzymione ego uważając jednoznacznie za "gorszych" tych którzy jadą do Lloret. tych którzy nie mają smaku i gustu. W internecie równie wiele możecie wyczytać dobrych opinii na temat tej miejscowości więc prawda jak zawsze stoi po środku. Poza tym zrozumcie ludzie o wyolbrzymionym ego że niektórzy po całym roku pracy nie mają ochoty na wakacje objeżdżać nawet najpiękniejsze miasta typu Barcelona bo chcą po prostu odpocząć i nie jechać od swojego jednego hałasu miejskiego do tego w Barcelonie czy innym mieście. Chcą po prostu poleżeć na plaży i zapewniam Was że wielu ludzi będąc w Lloret odpoczęło tam - zapewniam was ludzie o wyolbrzymionym ego!
                    • Gość: kasia Re: i to by było na tyle... IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.12, 13:12
                      uważam, że tommy miał racje!! ale poza tym wątkiem, to uważam, że są ludzie którzy celowo wybierają takie miejsca, bo szukają takiej właśnie rozrywki i pozwólmy każdemu wybrać co lubi!!! jeden szuka dyskotek z łatwymi panienkami, a inny chce zobaczyć ciekawą architekturę czy muzeum. Problem pojawia się, kiedy ktoś jedzie do jakiegoś miejsca i ma o nim inne wyobrażenie niż jest w rzeczywistości!! dlatego należy szukać opinii nie w biurze podróży czy na jakichś wakacyjnych forach tylko "dalej". bo pamiętajmy, iż są osoby dla których jakość wyżywienia hotelowego określa atrakcyjność całego miasta. niestety...
                      • Gość: Anula Re: i to by było na tyle... IP: *.ostc-pl.com 08.08.12, 13:16
                        Anula 2012-06-19, z portalu wakacje pl

                        Niewątpliwym atutem tego hotelu, jest jego położenie przy samej plaży (niestety żwirowa), w bardzo dogodnym miejscu komunikacyjnym (blisko dworca kolejowego). Pokoje przyzwoite (czyste), jednak Polacy są głównie kwaterowani z widokiem na ulicę (tory kolejowe) bądź niezbyt pięknie pachnący kanał. W pokojach nie ma lodówki, suszarki ani innych gadżetów. Ręczniki zmieniane są codziennie, ale w bardzo kiepskim stanie i śmierdzą chlorem. Jedzenie monotonne i raczej niesmaczne (bardzo mało owoców, sałatek i ciast). Na stołówce lodówka z budyniami i jogurtami, na śniadaniu zamknięta jest na kłódkę, otwierana jest dopiero na obiadokolację. Jedynym urozmaiceniem śniadań jest zmiana między: jajkiem na twardo, sadzonym i jajecznicą. Santa Susanna to bezpłciowa miejscowość z hotelami i deptakiem. Nie jest to z pewnością miejsce dla tych, którzy lubią urokliwe nadmorskie miasteczka - brak klimatu. Miejsce i hotel polecam osobom niewymagającym, które chcą zwiedzać Barcelonę i okoliczne miasteczka, które naprawdę warto zobaczyć, aby poczuć klimat Hiszpanii :) Odradzam zakup wycieczki przez ITAKE ? OSZUŚCI I NACIĄGACZE!!! Wybraliśmy ich ofertę o 200 zł. droższą za os. ze względu na godzinę wylotu - miała być o 14:50 (w sobotę). Dzień przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, że jest zmiana i przesunięto nam wylot na 23:40. Na domiar złego, samolot miał opóźnienie, wystartowaliśmy ok. godz. 01:00. Po transferze z Barcelony, byliśmy w hotelu ok. godz. 06:00. Straciliśmy obiadokolację z dnia poprzedniego. Niedziela była praktycznie zmarnowana, ponieważ byliśmy zmęczeni i niewyspani. Wylot powrotny zamiast godz. 18:30 był o 11:05 (z hotelu wyjechaliśmy już po 07:00, tak więc na śniadanie też się nie załapaliśmy). ITAKA urwała nam cały dzień z wczasów! Zamiast 7 dni, byliśmy tylko 6!
                        • Gość: onn Re: i to by było na tyle... IP: 78.8.106.* 08.08.12, 13:59
                          Dziewczyno nie uogółniaj że wszyscy którzy jadą do Lloret szukają dyskotek z łatwymi panienkami. To jest właśnie stawianie na zasadzie: oni są "gorsi", mniej obyci bo jadą do Lloret.
                          Na internecie znajdziecie tysiące dobrych opinii o tej miejscowości nie tylko od ludzi którzy szukają tutaj łatwych dziewczyn - wystarczy poszukać!
                          • Gość: kasia Re: i to by było na tyle... IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.12, 14:14
                            nie chciałam uogólniać... sama była w Lloret i ukryć sie nie da, że możliwości tego typu to miejsce posiada (jak wiele innych). Więc nawet jak ktoś szuka innej rozrywki to jednak nie ominie go widok tego lub owego. Różnica polega na tym, że osoba która ma tego świadomość nie jest tym aż tak bardzo zszokowana. Sama mam dobre wspomnienia z tamtych wakacji chociaż nie odwiedziłam dyskoteki ani razu i musiałam wieczorami omijać wymiotujących turystów. Uważam, że dyskoteki i wszystko co się z nimi wiąże nie są kwintesencją tego regionu, ale istnieją i nie mam nic przeciwko tym, którzy z tego korzystają, a tym bardziej nie uważam ich za gorszych. Mnie nikt nie zmusił do korzystania, a ja nie bede nikogo odwodzić od tego pomysłu. trzeba poprostu mieć świadomość, że są dwie strony medalu.
                          • Gość: turysta Re: i to by było na tyle... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.12, 15:02
                            ty chyba jedziesz do klubów z techno, tak piszesz w innym miejscu Bartek
                            • Gość: kasia Re: i to by było na tyle... IP: *.dynamic.chello.pl 08.08.12, 15:17
                              dla Twojej informacji tu pisze po raz pierwszy i trafiłam przez przypadek poszukując informacji. Klub techno czy dyskoteka niczym się dla mnie nie różnią i choćbym słuchała wyłącznie Bacha to nic Ci do tego... poza tym ktoś wspomniał tu o niskim poziomie tego forum i chyba miał racje:) ponieważ mam wrażenie, że masz 15 lat to koniec tej dyskusji z mojej strony. miłego dnia
                    • Gość: turysta Re: i to by było na tyle... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.12, 15:01
                      Bartek ?
                    • Gość: shirley Re: i to by było na tyle... IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.12, 17:39
                      Ależ w naszym "czepianiu się" nie chodzi o to, że koleś pojechał do Lloret i mu się nie podobało, czy też o to, że wolał leżeć na plaży niż zwiedzać. Tylko o to, że chrzani jak potłuczony.
                • Gość: melon Re: do Dirty-ego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.12, 15:31
                  otóż Dirtyhenry - cały czas próbuje złagodzić kłótnie i ostudzić emocje tego wątku, właściwie stanęłam po twojej stronie co w poprzednim poście wyraźnie dałam do zrozumienia i miałam nadzieję, że zrozumiesz to, co napisałam. Ty jesteś niereformowalny, nie kumasz zamiast zakończyć dyskusje ty znów swoje....Kurna, wyluzuj, zostaw tę Itakę - zmusili cie do wyjazdu czy świadomie sie zgodziłeś ? Nie konsultowałeś propozycji, łyknąłeś w ciemno , trudno.Czy tylko same negatywy nękały cię tam ? Widziałeś to, co chciałeś widzieć.Szukałeś sensacji, haków,pewnie i woda była za mało mokra...Poszedłbyś do knajpki na Cala Banys i byłbyś w raju.Poszedłbyś klifem w stronę Tossy, miałbyś inne widoki niż Murzynów i policję, Pojechałbyś busem do Tossy, pochodził po starówce i wywiózł zupełnie inne wrażenia.Jak mało to jeszcze sa ogrody w Blanes, mogłeś skoczyc do Barcelony. Na plaży jakich oczekujesz rozrywek ? Nie podoba ci się główna, szukasz malutkiej wśród skał.Chyba jednak najbardziej szkoda ci ...kasy wydanej.Kupę forsy zapłaciłeś w sezonie za te spa.Może jak zmądrzejesz i dorośniesz - sam sobie będziesz wybierał świadomie i miejscowości i hotele i za 1 wyjazd z biurem zorganizujesz sobie 3.Ale do kogo wtedy bedziesz miał żale i pretensje ? I to by było na tyle...
                  • Gość: shirley Re: do Dirty-ego IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.12, 17:34
                    O widzisz, nawet ty nie wytrzymałeś. :)
                    To wręcz niewiarygodne, jak niekumaty jest ten koleś.
                  • Gość: Playa Re: do Dirty-ego IP: *.infocoig.pl 09.08.12, 09:28
                    Polać %%% Melonowi - dobrze gada:)))) a co do autora wątku mam pytanie a wodę z kranu piłeś? smakowała czy nie? :))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.12, 17:33
            Chciałabym zauważyć, że jedyną osoba, którą wspomina o jakiejś tam Itace jesteś ty, autorze wątku.
            Poza tym szkoda klawiatury na kogoś, kto nie rozumie tekstu pisanego.
            • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 08.08.12, 18:17
              To teraz pytanie do was klakierzy - czy mam prawo wyrazic opinie na temat nieudanego hotelu na stronie Itaki - mam.

              Czemu wiec Itaka na stronie pod hotelem wyswietla cytuje 'ZADEN KLIENT NIE WYRAZIL OPINII' - jest to nieprawda, bo tych opinii ITAKA nie wyswietla swiadomie.

              Itaka ukrywa opinie i walczy tez tu z czarnym PR na forum, bo zarabia na sprzedazy badziewia!!! Sami sobie strzelacie w kolano rozbudowujac ten watek.
              • Gość: melon Re: do Dirty-ego IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.08.12, 19:42
                idź do biura Itaka, w którym kupiłeś wczasy, nabluzgaj kolesiowi czy panience co ci leży na wątrobie i skończ swe żale tu na forum.Masz prawo złożyć pisemną skargę na usługę do biura i opinię o hotelu a także o miejscowości i swoim niezadowoleniu ,wtedy oni są zobowiązani tobie w ciągu 14 dni się do niej ustosunkować.
                Nie pamiętam, by kiedykolwiek ktoś tak namolnie pierniczył na okrągło to samo przez kilka dni :(
                kochani forumowicze, nie ciągnijcie dalej tego wątku....Do jesieni nie odpuści :(
                • Gość: shirley Re: do Dirty-ego IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.12, 20:26
                  Masz rację, już nawet zabawnie przestało być, a zaczęło robić się nudno.
              • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 08.08.12, 20:25
                Są dwa wyjścia - jesteś naprawdę, naprawdę głupi, albo jesteś z konkurencyjnego biura. Jeśli to drugie, to powinni cię zwolnic, bo you do it wrong.
                • Gość: Sef Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ostc-pl.com 09.08.12, 19:43
                  Lewaki z Itaki.
                  • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 09.08.12, 21:29
                    Zmartwię cię, ale IP nie zmienia się tak łatwo jak nicka. :DDD
                    • Gość: DirtyHenry Re: LORET DE MAR porażka IP: *.home.aster.pl 09.08.12, 22:47
                      tuman
                      • Gość: sisi Re: LORET DE MAR porażka IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.12, 09:06
                        Żenada po polsku. Jak brakuje merytorycznych argumentów to leca inwektywy. Od razu zaznaczam ,ze nie pracuje dla żadnego biura bo na emeryturze jestem. Ha.
                      • Gość: shirley Re: LORET DE MAR porażka IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.12, 17:51
                        Nareszcie zdobyłeś się na autorefleksję! :D
              • voyager747 Re: LORET DE MAR porażka 09.08.12, 20:27
                a sprawdzałeś opinie na innych stronach, np. na holidaychecku ?
    • capraia Re: LORET DE MAR porażka 08.08.12, 18:20
      A ja byłam dawno temu w Lloret de Mar, w kiepskim hotelu a raczej w "apartamentos" bez wyżywienia i myślę tam jeszcze wrócić bo mi się podobało, a także by pozwiedzać bliższe i dalsze okolice!
      Byłam we wrześniu, po 23 pełno było ludzi na ulicach. Dyskoteki niespecjalnie mnie interesowały.
      Murzyni sprzedający haszysz to już chyba lokalny koloryt. Wtedy policji nie było widać...
      • aka10 Re: LORET DE MAR porażka 10.08.12, 10:50
        www.tripadvisor.se/Hotel_Review-g494960-d574828-Reviews-Rosamar_Spa-Lloret_de_Mar_Costa_Brava_Province_of_Girona_Catalonia.html
        • aka10 Re: LORET DE MAR porażka 10.08.12, 10:52
          pl.tripadvisor.com/Hotel_Review-g494960-d574828-Reviews-Rosamar_Spa-Lloret_de_Mar_Costa_Brava_Province_of_Girona_Catalonia.html
          Mial byc ten link.
          • Gość: DirtyHenry shirley tommy melon IP: *.ostc-pl.com 10.08.12, 18:28
            Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.

            Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.

            Typowe miejsca działania trolli to grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe, czaty itp. Trollowanie jest złamaniem jednej z podstawowych zasad netykiety. Jego efektem jest dezorganizacja danego miejsca w Internecie[3], w którym prowadzi się dyskusję i skupienie uwagi na trollującej osobie.

            Osoba stosująca trollowanie zwykle reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia dyskusji, jak i agresywne reagowanie na jego zaczepki, merytoryczna zawartość dyskusji ma zaś dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w dyskutantach negatywne emocje i przyczynia się do kontynuowania sporu. Sprawia to zazwyczaj takie wrażenie, jakby troll sycił się nimi. Najczęściej im więcej osób wpadnie w jego sidła i odpowie na jego post, tym bardziej wydaje się zadowolony. Znużenie dyskutantów objawiające się kończeniem dyskusji (patrz: EOT) lub też wrzuceniem go do killfile'a interpretuje jako odniesienie zwycięstwa.

            Nieraz też autor podaje linki do stron z obrzydliwą zawartością, najczęściej tak zamaskowane, że niczego nieświadomy użytkownik widzi nagle zdjęcia zmasakrowanych zwłok, wypróżniających się ludzi itd. (zobacz: goatse.cx). Inną metodą trollowania jest podawanie linków do screamerów bez ostrzeżenia.

            Część trolli rzadziej lub częściej zmienia swoje dane (np. adres poczty elektronicznej), aby znaleźć się poza killfile'ami innych osób[2].

            Trollowanie czasem bywa stosowane przez lamera – osobę, która podkreślając swoje doświadczenie i wiedzę w danym temacie (a w praktyce jest ona bardzo niewielka), próbuje wypowiedzieć się na temat wad czegoś/kogoś, próbuje na siłę pomóc komuś w problemie etc. Kiedy dochodzi do polemiki z osobami bardziej doświadczonymi w temacie, lamer może zareagować śmiesznymi i bezsensownymi argumentami. Kończy się to w wielu przypadkach interwencją ze strony administratora lub moderatorów serwisu. Czasami jednak trollowanie jest stosowane wobec lamerów, aby zniechęcić ich do dalszego udziału w dyskusji.

            Symptomami trollowania mogą być poniższe sposoby zachowania w dyskusjach:

            bezgraniczne podporządkowanie się jakiejś idei (np. Ten system operacyjny jest najlepszy!) i bronienie jej do końca (często wbrew rzeczywistości) – jest to kryterium kontrowersyjne, ponieważ samo fanatyczne przywiązanie do określonej idei nie oznacza trollowania;
            prosta do zauważenia sztuczna nieznajomość podstaw tematu danego forum (np. na forum o zaletach systemów komputerowych, troll zapyta, czym jest system komputerowy.);
            częste zadawanie tych samych pytań, na które odpowiedź została już udzielona – celem trolla jest w tym przypadku zapętlenie dyskusji i wprowadzenie dodatkowego zamieszania;
            nieumiejętność przyznania się do błędu – troll nie powie, że nie miał racji, a także wyjątkowo będzie milczał; najczęściej albo zacznie próbować udowadniać, że od początku uważał inaczej, niż pisał, a tylko nie został właściwie zrozumiany albo zacznie bagatelizować znaczenie swego błędu; w przypadku gdy te sposoby zawiodą troll może być agresywny w stosunku do osób, które wykazały jego błąd;
            brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom i opiniom;
            chętne używanie argumentów ad personam – atakujących osoby lub ich cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z tematem dyskusji, a często przy użyciu słów wytrychów, w niektórych przypadkach troll posuwa się do wyzwisk i gróźb[2];
            skrajny stosunek do netykiety (wybrane zasady) lub ortografii – albo atakowanie wszystkich za najdrobniejsze literówki, albo demonstracyjne łamanie zasad;
            skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób – jest to bardzo charakterystyczna cecha trolli, która prowadzi prędzej czy później do ich wyobcowania, bo nawet osoby pierwotnie sympatyzujące z trollem lub odnoszące się doń neutralnie zrażają się do niego z powodu takich zachowań przejawianych wobec nich;
            częste nazywanie innych dyskutantów trollami internetowymi;
            wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby, przedstawianie siebie jako ofiary (np. moderatorów, współdyskuntantów etc.) także w sytuacjach niezwiązanych z danym forum[2];
            konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji społecznej bądź doświadczeń życiowych – celem trolla jest tutaj nadanie większego znaczenia swoim wypowiedziom, jako pochodzącym od specjalisty, osoby, która coś zna z autopsji, etc.;
            próby utrudniania innym wypowiedzi w dyskusji poprzez środki techniczne dostępne w danym forum (np. w Usenecie może dochodzić do prób zmieniania lub usuwania wypowiedzi współdyskutantów, ponieważ protokół nie pozwala na sprawdzenie, czy post z żądaniem usunięcia innego posta pochodzi od autora usuwanego posta) – działania takie jednak są rzadkie, ponieważ zazwyczaj wiążą się z naruszeniem regulaminu danego forum i tym powodują zdecydowaną reakcję administratorów, więc troll często ich unika, żeby nie utracić dostępu do danego forum;
            za każdym razem rozpoczynanie wypowiedzi od tego samego zwrotu – powitania, często obraźliwego, prowokacyjnego[2];
            ceremonialne używanie filtrów (np. killfile'a) – troll uroczyście obwieszcza, że jego oponent ma znaleźć się w filtrze trolla, przy czym bardzo często i tak tego nie robi i dalej czyta wypowiedzi oponenta (czasem tylko próbuje udawać, że je filtruje);
            regularne ogłaszanie swojego definitywnego odejścia z forum lub grupy dyskusyjnej i za każdym razem, po jakimś czasie, powracanie – troll tłumaczy się tutaj różnego rodzaju obowiązkiem, otrzymaniem kilkuset maili zachęcających do powrotu etc.;
            zmienianie własnych danych, które może polegać albo na drobnych zmianach tych danych (np. Troll może zmienić się w Troola lub Trrola etc.) albo na poważnych zmianach takich danych (np. Troll staje się „Uczestnikiem”) – celem trolla jest spowodowanie, aby inni uczestnicy forum nie mogli filtrować wypowiedzi trolla lub ich ignorować bez czytania;
            tworzenie klonów (np. Troll może także występować w tym samym okresie także jako Uczestnik1 i Uczestnik2), których wypowiedzi składają się z wyrazów poparcia wypowiedzi trolla występującego pod własnymi danymi oraz ataków na oponentów tego trolla – troll w ten sposób próbuje wykazać, że nie jest izolowany i cieszy się poparciem na danym forum.

            Najskuteczniejszą obroną przed trollowaniem jest całkowite zignorowanie wszelkich zaczepek trolla, w momencie gdy się zorientujemy, że mamy z nim do czynienia. O ile istnieje taka możliwość, administratorzy lub moderatorzy powinni blokować możliwość publikowania wiadomości, które można uznać za trollowanie i odpowiadania na nie. Kasowanie cudzych wiadomości wywołuje konflikt, gdyż jest powodem oskarżenia o cenzurowanie wypowiedzi, jest dodatkowym argumentem do podtrzymania konfliktu[2].

            Zazwyczaj konsekwentne ignorowanie trolla skutkuje jego zniechęceniem i przeniesieniem się w inne miejsce lub całkowitym zaprzestaniem działalności. W praktyce jednak rzadko do tego dochodzi, ponieważ na forum bardzo często znajdą się jakieś osoby, które będą jednak z trollem dyskutowały i tym samym zachęcały do kontynuacji działalności. Dodatkowo niektóre trolle potrafią stworzyć wokół siebie krąg osób, które ich wspierają, chronią przed oponentami, podsycają dyskusję z udziałem trolla etc. – na
            • Gość: shirley Re: shirley tommy melon IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.12, 20:25
              To miło, że tak obszernie się przedstawiasz, tylko w sumie po co?
              Nie dość, żeś bystry jak woda z kranu, to jeszcze nudny jak flaki z olejem.
            • Gość: pol Re: shirley tommy melon IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.12, 00:37
              ale żenujący typ .
              tak tak ty tommy !!!
              • Gość: pol Re: shirley tommy melon IP: *.dynamic.chello.pl 11.08.12, 00:38
                sorry chodziło mi o DirtyHenry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka