Dodaj do ulubionych

Second-Handy w Hiszpanii - są takowe??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.06, 21:44
Witajcie :)
Czy ktoś z mieszkających lub bywających w Hiszpanii mógłby mi powiedzieć, czy
są tam second-handy (coś podobnego do charity shops w UK)?
Wybieram sie tam właśnie i zastanawiam się czy tam takie sklepy sa wogóle
popularne? Czy jest ich stosunkowo dużo czy cięzko znależć? Jak wylądają w
nich ceny? Czy oprócz odzieży są też książki, płyty itp (jak w UK)?
Dziękuje i pozdrawiam ciepło :)
Obserwuj wątek
    • Gość: af-bcn b.freland segunda mano w Hiszpanii - są , ale,,, IP: 80.102.191.* 23.09.06, 22:41
      w Barcelonie są , ale nie powiedziaLbym Ze takie sklepy są
      popularne.(w GB/UK nie byLem)
      np www.cashconverters.com
      ceny raczej nie zacheciLy mnie do powrotu
      odzieZ - humana i maLe sklepiki (Raval)

      na ulicy Tallers muzyka
      ?
      • icaro Re: segunda mano w Hiszpanii - są , ale,,, 23.09.06, 23:43
        nie sa popularne. to nie w stylu hiszpanskim kupowac uzywane rzeczy. bo po co??
        jesli chcesz koszule czy spodnie idziesz do normalnego
        sklepu(massimo,cortefiel,zara,springfield,mango,don algodon,h&m czy lokalnych
        butikow)
        • af-bcn co do hiszp. stylu bycia 24.09.06, 08:47
          "nie sa popularne. to nie w stylu hiszpanskim kupowac uzywane rzeczy"
          to prawda.
          CHoc w Barnie moZna by ubrac maLe miasteczko z rzeczy ktore sa wyrzucane -
          czasem na ulice, obok smietnikow.
          CZesc moZe trafia do CZerwonego KrzyZa - i raczej jest przeznaczona do biednych
          krajow.
          Mam wraZenie ze H. bardzo lubia zmiany, i to szybkie.
          inna rzecz , Ze to co kupisz w MNG, SGF, etc rzadko wytrzeymuje rok noszenia(i
          nie mowie tu o modzie).
          btw, magda-magda, o jakie miasto Ci chodzi?
          H. jest duZa (wieksza od P.)
          • Gość: magda-magda Re: co do hiszp. stylu bycia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.06, 09:52
            af-bcn napisał:
            > btw, magda-magda, o jakie miasto Ci chodzi?
            > H. jest duZa (wieksza od P.)

            Wiem, że jest duża i róznorodna :))
            Chodzi mi o Andaluzję, a konkretnie o Sevillę (ew. Cordobę) bo w tych miastach
            będę pewnie majwięcej.

            Jadę tam na rok albo i dłużej. I nie chodzi o to, że z kasą krucho, ale ja po
            prostu bardzo lubię zakupy w second-handach. Wciągnęłam sie w nie w UK i chyba
            mi ich będzie brakować w Hiszpanii, skoro cięzko tam o takie sklepy... W UK są
            baaardzo popularne :)

            Dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka