Dodaj do ulubionych

troche to przykre...

03.09.05, 20:08
kiedy czytam ze ktos ma naczyniaka o wielkosci 2-3 cm kwadratowych i
strasznie to przezywa...a moj obejmuje obszar calego policzka, ucha i kawalka
szyi...bylam juz w przeroznych klinikach, mialam wiele zabiegow laserowych
jednakze NIC mi to nie pomoglo...teraz czytam o laserze barwnikowym ale mam
rezerwe do tego i troche sceptycyzmu...czasem zastanawiam sie nawet nad
operacja plastyczna (przeszczep skory) ale bylo to mi odradzane przez
dermatologow... tylko kurcze...mam 22 lata i chce zaczac nowe zycie...mam
dosc tych spojrzen i szeptow za plecami...na prawde nikomu tego nie zycze,
nawet najgorszemu wrogowi...:(
Obserwuj wątek
    • monika_lwo Re: troche to przykre... 03.09.05, 21:09
      Dla jednych te 2-3 cm naczyniaka to też nie mało, skoro można nie mieć wcale.
      Powinnas poszukać lasera barwnikowego i spróbować usunąć naczyniaka. Teraz są
      naprawdę świetne metody i warto próbować. Jesteś młoda i całe życie przed Tobą!
      Zamiast się zamartwiać to zacznij działać. Trzymam kciuki za Twoją siłę!
      Powodzenia!
    • magdan_23 Re: troche to przykre... 03.09.05, 23:49
      Doskonale Cię rozumiem - jeśli chodzi o szepty za plecami. Teraz kiedy jest
      ciepło, też to przeżywam. Co prawda to nie ja mam naczyniaki, tylko moja córcia
      i ona jeszcze nie rozumie... A ja się martwię co będzie w przyszłości. Czy
      kiedykolwiek ludzie zrozumieją że każdy jest inny, a wszyscy są równi? Jedyne
      co mogę powiedzieć na pocieszenie (chociaż może to niewiele), to że jesteśmy z
      Tobą. I pamiętaj, że trzeba optymistycznie patrzeć na życie.
      Gorąco pozdrawiam.
      • olga326 Re: troche to przykre... 04.09.05, 08:36
        moja znajoma ma tez rozleglego naczyniaka. Miala juz 4 zabiegi laserowe laserem
        barwnikowym. Naczyniak nie znikl ale po 4 zabiegach jest znacznie jasniejszy,
        przestal juz byc bordowa plama. Ja wiem, ze takie usuwanie jest trudne i
        uciazliwe, u nas pokrywa lekarz naczyniaka w kilka minut u niej trwa to 2-3
        dni. Potem czas gojenia, kiedy nie mozna go niczym zatuszowac. Ale mysle, ze
        naprawde warto, masz 22 lata, laser barwnikowy zaczyna byc dostepny. Dlaczego
        nie sprobowac? A jezeli chodzi o zatuszowanie naczyniaka, moja znajoma uzywa
        specjalnego podkladu kupywanego w aptece. Jest to dosc gruby, ciezki podklad
        ale mysle, ze lepiej wyglada niz naczyniak.
        Pozdrawiam
    • marta3331 Re: troche to przykre... 15.10.05, 16:03
      ja tez mam naczyniaka na polowie twarzy..i tez troche smieje sie(chociaz nie
      wiem czy to dobrze okreslilam-raczej taki smiech przez lzy:) jak ktos opisze ze
      ma plamke na czole i strasznie mu to przeszkadza..eh eh...ale cóz zrobic..ja
      mam 20 lat i tez mi czasem ciezko..a moze jakis makijaz? ja sobie robie i nic
      nie widac...kosmetyki firmy janssen lub la-roche-possey..nie wiem czy dobrze
      napisalam nazwy..powie cos poprzekrecalam:) rozumiem Cie.. ale uszy do góry:)
      pozdrawiam:)
      • aja24 Re: troche to przykre... 15.10.05, 22:06
        Ja też mam naczyniaka na policzku, nosie, pod okiem i nad wargą. Też robię
        sobie makijaż, ale i tak go widać. Kosmetyki nie tuszują naczyniaka aż tak
        dobrze. Poza tym po kilku godzinach makijaż się "rozjeżdża", tzn. nie wygląda
        już tak jak świeżo zrobiony i skóra zaczyna się świecić, zwłaszcza jak jest
        ciepło. Wtedy bardziej widać naczyniaka. W ogóle żeby zatuszować naczyniaka
        trzeba zrobić na nim troszkę grubszy makijaż niż na normalnej skórze. Może to
        też zależy od odcienia koloru naczyniaka. Jedni mają ciemniejsze naczyniaki,
        inni jaśniejsze. Ja jakoś po zrobieniu makijażu nie czuję się dużo lepiej niż
        jak go nie mam, bo i tak widać naczyniaka. Niestety ale naczyniak to pewnego
        rodzaju dyskomfort.
        Pozdrawiam
        Ania
    • nina_q Re: troche to przykre... 23.10.05, 01:22
      Hej! W końcu zbiore sie na odwage i też coś napisze. Mam 21 lat i mam
      naczyniaki na całym ciele. Szczególnie wyraźne są na twarzy, nie jestem w
      stanie ukryć ich pod żadnym makijażem. Doskonale rozumiem co masz na myśli
      pisząc o spojrzeniach i szeptach. Ale najgorsze co mnie spotkało to pijany
      chłopak próbujący zrobić mi zjęcie (mieszkam w akademiku, mamy koedukacyjne
      łazienki, czekał aż wyjdę spod prysznica ze zmytym makijażem). Powiedział wtedy
      do kolegi "poluję na potwora". Słyszę to w głowie do tej pory. Dlaczego ludzie
      są tacy podli??
      znowu mi się chce płakać :(((((
      • olga326 Re: troche to przykre... 23.10.05, 16:37
        Witaj,
        nawet trudno to skomentować. I chyba dla każdej normalnej osoby jest jasne ,
        kto w tej sytuacji okazał się „potworem”. Wiem, ze to trudne ale najlepiej
        puszczać takie idiotyczne komentarze koło uszu i dalej żyć własnym życiem.
        Moja córka (3 latka) ma naczyniaka, mieszkam w Niemczech, jeździmy do Polski i
        niestety mam porównanie jeżeli chodzi o zachowanie ludzi. Tutaj nigdy nie było
        wymownych spojrzeń, nie słyszałam tez komentarzy na temat mojego dziecka. Ale w
        Polsce np. w piaskownicy co druga osoba pytała, co się stało, czy dziecko się
        oparzyło itd. Na ulicy podczas spaceru co któraś osoba patrzyła ze zdziwieniem
        na jej buzie. Dlatego dla mnie zawsze było jasne, ze musimy to usunąć.
        Wiedziałam, ze dopóki jest mała to nierozumnie tego wszystkiego co się wokół
        jej dzieje. Kiedyś pamiętam jak stanęła przed lustrem i pokazywała żeby zabrać
        jej to z buzi. Dlatego cieszę się, ze moja mała urodziła się w czasach kiedy są
        możliwości leczenia naczyniaka. Gdyby przyszła na świat kilka lat wcześniej ,
        nie mielibyśmy tej możliwości.
        Ty masz 21 lat, to naprawdę mało, skora na twarzy jest jeszcze młoda dlatego
        myślę, ze powinnaś pomyśleć o leczeniu. Po każdym zabiegu laserowym naczyniaki
        jaśnieją i po około 4 takich zabiegach pokryjesz je zwykłym makijażem. Wiem, ze
        ciężki jest okres po zabiegu kiedy rzeczywiście wygląda się tak jakby było po
        wypadku. Ten czas to przymusowe siedzenie w domu. Ale jak potem schodzi to
        wszystko z twarzy a naczyniak po prostu znika, masz ochotę na dalsze leczenie.
        Teraz natomiast możesz używać specjalnych kosmetyków. Tutaj na forum podawano
        ich nazwę.
        Życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka