Dodaj do ulubionych

Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen

13.11.09, 12:09
Witam,

wybieram sie z mezem na 10 dni do Kanady. Po raz pierwszy od 7 lat
tylko we dwoje, bez naszej coreczki :) Przylatujemy do Toronoto na 2
dni przed Nowym Rokiem. Planujemy wynajac samochod na czas pobytu, 3
dni spedzic w Toronto (juz zaklepalismy sobie noclegi), chcemy
zobaczyc fajerwerki nad Niagara i zwiedzic okolice, planujemy
dotrzec do Motrealu i zwiedzic Quebec. Nie wiemy na jaka pogode
mozemy liczyc wiec tez nie wiemy jeszcze jak to wszystko zaplanowac.
Moze ktos z Was moglby nam podpowiedziec, gdzie najlepiej wynajac
samochod, co najlepiej zwiedzic na poczatku stycznia, czy odbywaja
sie jakies fajne imprezy w 1 tygodniu stycznia w okolicach Toronto i
tez troche dalej. Myslelismy tez o spedzeniu 1 dnia w NY, ale we
wszystkich firmach oferujacych wynajem aut, ktore znalezlismy
uslyszelismy, ze wynajetym samochodem w Kanadzie mozemy sie poruszac
tylko po Kanadzie i nie mozemy przekraczac granicy. Czy cos wiecie
na ten temat?
Bylabym wdzieczna za jakies praktyczne rady!
Czy wiecie jak wyglada Sylwester nad Niagara? Czy zbiera sie tlum
ludzi? Czy jest bezpiecznie? Bardzo chcielibysmy spedzic Nowy Rok
wlasnie tutaj :)

Pozdrawiam, Beata
Obserwuj wątek
    • riviera_maya Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 13.11.09, 17:06
      Z pogoda w styczniu moze byc roznie. Moze byc OK ale moze tez spasc duzo sniegu
      co utrudni poruszanie sie samochodem. Zwiedzanie Kanady w styczniu przy tych
      mrozach? Jak dla mnie to nie jest dobra pora roku na taka wycieczke. Bylem nad
      Niagara w kwietniu i malo uszy mi nie odmarzly, a snieg jeszcze w wielu
      miejscach lezal.
      • ontarian no popatrz jaki ty mondrenki jestes 13.11.09, 18:05
        riviera_maya napisał:

        > Z pogoda w styczniu moze byc roznie.
        naprawde? czyli jak?
        moze byc zimno albo zimniej? hehe

        > Moze byc OK ale moze tez spasc duzo sniegu
        a dlaczego jak spadnie duzo sniegu, to ma nie byc o'k?

        > co utrudni poruszanie sie samochodem.
        a to dlaczego? byles ty tu kiedys jak snieg spadl?
        watpie

        > Zwiedzanie Kanady w styczniu przy tych mrozach?
        wiesz ty przynajmniej o jakich mrozach piszesz?
        przeciez oni sie nie wybieraja do nunavut czu yukon'u

        > Jak dla mnie to nie jest dobra pora roku na taka wycieczke.
        totez i nie ty sie wybierasz

        > Bylem nad Niagara w kwietniu i malo uszy mi nie odmarzly,
        moze trzeba bylo czapeczke zalozyc, nie sadzisz?
        bo ja bylem i w grudniu, i w styczniu
        i jakos nic mni nie odmarzlo

        > a snieg jeszcze w wielu miejscach lezal.
        no to faktycznie tragedia byla.
        czy ty masz jakas awersje do sniegu?
      • Gość: gosc Re: uszy czy czlonek IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 16.11.09, 00:49
        ...uszy jak uszy ale uwazaj na czlonka...jak odmrozisz to po
        sprawie...
    • ontarian ambitne plany jak na 10 dni 13.11.09, 17:58
      beatak napisała:

      > Myslelismy tez o spedzeniu 1 dnia w NY, ale we
      > wszystkich firmach oferujacych wynajem aut, ktore znalezlismy
      > uslyszelismy, ze wynajetym samochodem w Kanadzie mozemy sie
      > poruszac tylko po Kanadzie i nie mozemy przekraczac granicy. Czy
      > cos wiecie na ten temat?
      tak, wiemy. kompletna bzdura.
      co za patefon ci takich glupot naopowiadal?
      co zas samego pomyslu sie tyczy
      to nie wiem czy masz na mysli NY czy NYC
      bo jesli NYC, to chcialbym ci tylko zwrocic uwage
      ze z TO do NY samochodzikiem jedzie sie jakies 10 godzin.

      > Bylabym wdzieczna za jakies praktyczne rady!
      za duzo sobie zaplanowaliscie jak na 10 dni

      > Czy wiecie jak wyglada Sylwester nad Niagara?
      wiem

      > Czy zbiera sie tlum ludzi?
      zbiera

      > Czy jest bezpiecznie?
      jest

      > Bardzo chcielibysmy spedzic Nowy Rok wlasnie tutaj :)
      a ja nie :)

      > Pozdrawiam, Beata
      bez pozdrowienia, Pan Ontarian
      • beatak Re: ambitne plany jak na 10 dni 15.11.09, 22:25
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi Ontarian. Jestes prawdziwym idiotą. Super. Takich ludzi potrzeba na forach. Nie szkoda Ci czasu na jałowe wypowiedzi? Bo mi szkoda czasu takich bałwanów czytać.
        • Gość: barolo Re: ambitne plany jak na 10 dni IP: *.ists.pl 15.11.09, 23:06
          pewnie juz za pozno na zmiane planow ale zdecydowanie styczen to nie
          jest najlepsza pora na zwiedzanie Kanady, chyba, ze uwielbiasz mrozy.
          Bylam dwa lata temu wlasnie w styczniu w Toronto i przez dwa i pol
          tygodnia nie bylysmy w stanie z coreczka wyjsc na spacer. temperatury
          byly od 0 do -10 ale odczuwalne niestety duzo nizsze, ze wzgledu na
          jezioro. Niagara z pewnoscia wyglada pieknie w zimie, wiec to warto
          zobaczyc. Warto tez odwiedzic kilka winiarni (niagara on the lake),
          szczegolnie w zimie kiedy maja zbiory zmrozonych juz winogron, z
          ktorych robia swoje sztandarowe wino (icewine). Zreszta wlasnie ze
          wzgledu na coroczne mrozy Kanada jest czolowym producentem tych win
          (prawo winiarskie wymaga -8 stopni aby winogrona mogly byc zebrane
          jak sa zmrozone).
          Mnie normalnie snieg nie przeszkadza choc wolalabym, zeby w miescie
          go nie bylo a jedynie w gorach, natomiast jak bylysmy w kanadzie
          wlasnie dwa lata temu to dzien przed powrotem do Polski zaczal padac
          snieg i o maly wlos nie dojechalybysmy na lotnisko..oni w ogole nie
          odsniezaja w dzien (nie wiem o co chodzi z tym nieodsniezaniem),
          czekaja az przestanie padac bo jak pada to juz konkretnie wiec
          wychodza z zalozenia, ze za drogo by ich kosztowala ta syzyfowa praca
          i zaczynaja odsniezac jak przestaje padac. Gdybym tego nie widziala
          na wlasne oczy to bym nie uwierzyla..normalnie jak w trzecim swiecie,
          wiec nie zycze Wam opadów w trakcie pobytu.. w Quebec bedzie pewnie
          jeszcze zimniej :(
          • ratpole Re: ambitne plany jak na 10 dni 16.11.09, 02:49
            Gość portalu: barolo napisał(a):

            > normalnie jak w trzecim swiecie

            W 3 swiecie snieg przewaznie nie pada. A u was w pierwszym swiecie to pewnie tak
            odsniezaja, ze platek sniegu nie zdazy doleciec do ziemi?
            Pewnie dlatego, ze je topicie zarem slonca z obszarpanej polaczej doopy wam
            swiecacego hehe
          • Gość: gosc Re: barolo IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 16.11.09, 03:08
            ...a z jakiego ty "swiata" pochodzisz czy piszesz polska "bido
            rozczochrana" ?... woda (jezioro czy morze) temperature podwyzsza a
            nie obniza...
            ....a poza tym po co do "trzeciego swiata", nie ma to jak swoj (pod)
            swiatek dla przykladu lubartow...jako turystyczna ciekawostke mozna
            tam zaliczyc miejscowa synagoge...
          • wiedzma30 Re: ambitne plany jak na 10 dni 16.11.09, 16:44
            > wlasnie dwa lata temu to dzien przed powrotem do Polski zaczal padac
            > snieg i o maly wlos nie dojechalybysmy na lotnisko..oni w ogole nie
            > odsniezaja w dzien (nie wiem o co chodzi z tym nieodsniezaniem),

            Lepszych bzdur ostatnio nie czytalam ;)))
            Nie odsniezaja w dzien? hahaha! Ciekawe, ze jak zaczyna padac snieg (mam
            nadzieje, ze jak zacznie to co najmniej za miesiac, albo i pozniej) to od razu
            na drogach i chodnikach jest tlum solarek, plugow malych i duzych. I w niedlugim
            czasie drogi i chodniki sa czyste. Oczywiscie, jezeli od razu w ciagu kilku
            minut spadnie obfity snieg, to nie ma cudow :)
            I jeszcze ciekawostka - na szerokich drogach jezdzi po 3 plugi razem - zeby
            jeden nie musial jezdzic po kilka razy - od razu czyszcza cala szerokosc drogi.
            • Gość: gosc Re: banda polskich jolopow IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 16.11.09, 20:48
              ...tu nawet nie mozna z tymi halucynujacymi moronami
              rozmawiac...szkoda czasu ale przytym wstyd ze takich jolopow mamy
              jako pobratymcow...
            • Gość: bumtarian [...] IP: 188.33.12.* 17.11.09, 12:41
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • wiedzma30 Re: ambitne plany jak na 10 dni 16.11.09, 16:47
            >temperatury byly od 0 do -10 ale odczuwalne niestety duzo nizsze, ze wzgledu na
            jezioro.

            Gdzies dzwonia, ale nie widomo gdzie ;)
            Temperatura odczuwalna jest nizsza ze wzgledu na wiatr, a nie jezoro... woda
            ociepla :)
            Zreszta jezeli bylo "az" tak zimno 0 do -10, to odczuwalna mogla byc -1 do -15,
            -17. To co to za mroz hahaha!
            • Gość: gosc Re:polskie ulomki umyslowe - tragedia IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 16.11.09, 20:52
              ...juz pisalem o fizyce temperatur nad woda ale te kielbie maja
              swoje "teorie" i nie popuszcza chyba tylko w majtki...
              . a ten "trzeci swia" kto to o tym pisze...polskie bulwy po
              szkolach w lubarowie czy lomzy...
            • Gość: barolo Re: ambitne plany jak na 10 dni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.09, 11:18
              ojojoj, az mi Was szkoda...odechciewa sie czytac forum po
              przeczytaniu tych jadowitych postów. rozumiem, ze z niepowodzeniami
              zyciowymi mozna walczyc w rozny sposob i jednym z
              najpowszechniejszych jest "wypowiadanie" sie na forum ale moze blog
              bylby lepszym sposobem...bo forum sluzy do wymiany doswiadczen i
              poinii a nie do opluwania sie.
              napisalam o swoich doswiadczeniach a propos zapytania autora postu.
              nie jestem fizykiem ani polonista wiec nie bede dyskutowac z Wami,
              wielcy mysliciele, natomiast wiem, ze wilgotnosc jaka jest nad
              jeziorem wlasnie powoduje, ze zimy sa mniej przyjemne. Co do plugow
              to widzialam je owszem, na lotnisku i tam faktycznie bylo ich
              nagromadzenie...a mróz..,tak dla mnie zwiedzanie przy -5 nie nalezy
              do przyjemnosci i glownie chce mi sie wtedy siedziec w domu albo
              jezdzic na nartach ale pewnie zaraz i tak mnie ktos za to opluje...no
              i trudno
              • Gość: gosc Re: ambitne plany jak na 10 dni IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 17.11.09, 16:05
                .."przyjemnosc a odczyty temperatur" nie maja z soba nic
                wspolnego !!!!...
                ....badz logiczny i pamietaj nie trzeba byc ani fizykiem czy
                naukowcem by odrozniac "gowno od cytryny" poprostu sprobuj
                obydwa......
              • Gość: gosc Re: do beatki IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 17.11.09, 23:25
                ..Beatko gowno wiesz a tak sie wyzalasz...
          • beatak Re: ambitne plany jak na 10 dni 17.11.09, 22:46
            Barolo - juz za pozno na zmiane planow, ale wlasnie poniewaz bedzie zimno, lecimy sami, bez naszej coreczki, tak jak pisalam :)
            Dzieki za rady!
            • beatak Re: ambitne plany jak na 10 dni 17.11.09, 22:50
              W szoku jestem jacy niektorzy sa paskudni na tym forum, jakie wyzwiska tu leca... Jesli mamy taka pseudo "Polonie" w Kanadzie, to wspolczuje prawdziwej Polonii.
              Reszte informacji znajde sobie na forach anglojezycznych, bo widze, ze dla niektorych problemem jest odpowiedziec na zadane pytanie choc odpowiedz znaja, ale pelna satysfakcje maja jak kogos obrzucaja blotem...
            • Gość: gosc Re: tacy tu juz bywali czesto.... IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 17.11.09, 23:30
              ...pytali o hotele 5 - gwiazdkowe, motorhome'y , cen wykwintnych
              win, a nieco pozniej o adresy hosteli w SF area, by potem
              przypomniec sobie ze przede wszystkim nalezy miec wize....w droge
              panowie, wdroge rodacy...
        • Gość: gosc Re: beatko-blondynko IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 16.11.09, 01:05
          a ty cipko beatko jestes blondynka, prawda ?...czepiasz sie
          Ontarian'a a masz nasrane w tej typowo polskiej glowesi.....
        • ontarian Re: ambitne plany jak na 10 dni 16.11.09, 14:18
          beatak napisała:

          > Dzięki za wszystkie odpowiedzi Ontarian.
          a prosze bardzo

          > Jestes prawdziwym idiotą. Super.
          hehe, a ty zwykla menda ryza, i tez jest super

          > Takich ludzi potrzeba na forach.
          slusznie prawisz
          dlatego wlasnie tacy ludzie som
          bo takie niemoty jak ty ich potrzebujom

          > Nie szkoda Ci czasu na jałowe wypowiedzi?
          nie, na szczenscie to jest moj czas

          > Bo mi szkoda czasu takich bałwanów czytać.
          niby szkoda, a jednak czytasz

          a teraz idz w pisdu i dupy nie zawracaj
    • Gość: gosc Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen IP: *.187-72.tampabay.res.rr.com 16.11.09, 01:08
      ..tam sie zbiera tlum (no niezbyt wielki) niedoszlych topielcow...
      • Gość: rambo Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.09, 11:34
        Drogi gościu proponuję zabierać głos tylko wtedy kiedy masz
        cokolwiek konkretnego do powiedzenia. Twoja chamska wierszówke znamy
        od dawna .Zdobędź sie na wyżyby intelektualne i napisz choć jeden
        post bez rzucania inwektywami. Czyżby tylko wieści zasłyszane pod
        mordownia w której sie stolujesz i biesiadujesz utrwalaja sie w
        twojej maluczkiej głowce i tym starasz sie brylowac na forum /
    • Gość: frequentflyer Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen IP: 80.241.133.* 17.11.09, 19:35
      Nie rozumiem związku między wypożyczalniami a wypadem do nowego jorku.
      prawdopodobnie chodzi o to że wypożyczonego w kanadzie rzeczywiście nie możesz
      oddać w Stanach, ale przede wszystkim uświadom mi, na co Wam samochód w Nowym
      Jorku - żeby był kulą u nogi? gdzie go myślisz zaparkować i za ile? za parę
      dolarów wszędzie dojedziesz metrem i autobusami i nie musisz do niego parę razy
      w ciągu dnia wracać.
      Kup bilet lotniczy "open jaw" ["rozwarta japa"], czyli np warszawa-toronto, a
      powrót NY-WAW, bedzie kosztował tyle co pół biletu powrotnego do Toronto i pół
      takiegoż do NY. I do tego One-day pass na transport miejski za 8.25 USD. Z
      Toronto city center polecicie Porter airlines na Newark za stokilkadziesiąt
      kanadyjskich.
      A sezon rzeczywiście oryginalnie wybrany - tzn. to jest dobry sezon na narty czy
      to w kanadzie czy w niedalekim vermont/new hamshire/upstate New York (np. lake
      placid), wszędzie pełno możliwości, zarówno alpejskich jak i biegowych, ale na
      romantycznego sylwestra na zimno ja bym wybrał Islandię.
      • ontarian Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 17.11.09, 21:07
        Gość portalu: frequentflyer napisał(a):

        > Z Toronto city center
        a gdzie to jest?

        > polecicie Porter airlines na Newark za stokilkadziesiąt
        > kanadyjskich.
        watpie.
        chyba ze lotniom, hehe
        • Gość: frequentflyer Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen IP: *.chello.pl 17.11.09, 22:25
          sprawdz w necie, jeżeli masz dostęp.

          cenę sobie sprawdź na flyporter.com
          takie trudne?

          • ontarian kolejny dupek bulbonski 18.11.09, 13:59
            co to wszystko wie najlepiej

            Gość portalu: frequentflyer napisał(a):

            > sprawdz w necie, jeżeli masz dostęp.
            goovno mnie obchodzi jak sobie google "searches" robi
            ty mi gamoniu odpowiedz na pytanie jakie zadalem
            gdzie jest cos takiego jak :toronto city center"?
            bo ja cie mlocie zapewniam, ze czegos takiego to tutaj nie masz
            a to co ci gugiel znajduje, to jest
            toronto islands airport

            > cenę sobie sprawdź na flyporter.com
            > takie trudne?
            a wiesz, ze sie pofatygowalem i poszedlem na ta strone
            a to tylko dlatego, zeby takiemu bucowi jak ty
            udowodnic, ze za sto kilkadziesiat dolarow
            to ty mozesz sobie na drzwiach od stodoly polatac

            na dole tej strony masz wyraznie napisane
            "Fares are per person per direction and do not include taxes, fees
            or surcharges"
            tak sie dupku sklada, ze zdarzylo mi sie kilka razy
            leciec do NYC, ale nigdy nie znalazlem nic w cenie
            jaka ty jelopku podales

            nastepnym razem bulbonski buraku
            dobrze sprawdz co piszesz
            zanim zanegujesz to, co ktos mieszkajacy tu
            ponad 20 lat napisal
            i nie wqrwiaj porzondnych ludzi, hehe
            • Gość: frequentflyer Re: kolejny popis chamstwa i ignorancji Ontariana IP: 80.241.133.* 18.11.09, 14:19
              to se sprawdz chamie tu
              www.torontoport.com/contact_airport.asp
              port też nie wie jak sie nazywa?
              albo tu:
              www.flightstats.com/go/Airport/airportDetails.do?airportCode=YTZ
              Airport Name: (YTZ) Toronto City Centre Airport
              City: Toronto ON, CA
              z taksami i dopłatami też sie mylisz, gdybym tego dysklejmera nie czytał,
              napisałbym że 119 kanadyjskich, jak na flyporter na np. 8.01.2010. opłat jest
              ok. sześćdziesiąt USD. stokilkadziesiąt.
              • ontarian no dobra bulwiasty, wyjasnijmy to sobie 18.11.09, 15:19
                z tym toronto city centre airport
                niestety musze przyznac ci racje
                aczkolwiek
                "Billy Bishop Toronto City Airport (IATA: YTZ, ICAO: CYTZ), also
                known as Toronto City Centre Airport or, most commonly, Toronto
                Island Airport"
                pomimo, ze tu tyle mieszkam znalem tylko "most common" nazwe

                natomiast jesli chodzi o cene przelotu
                to te $119 jest "firm" cena i to tylko w jedna strone
                (ja mialem na mysli "roun trip")
                poza tym, jest jeszcze to
                "Porter cannot hold seats, guarantee fares"
                dalej w "terms and conditions"
                "You may travel with 2 pieces of checked baggage not exceeding 23kg
                (50lbs) combined weight. Overall dimensions for any one piece
                (total of length, width and height) may not exceed 158cm (62in). Any
                items exceeding these limits will be subject to applicable excess
                baggage charges"
                to w przypadku, gdyby chcieli (tak jak im radziles)
                do TO z NYC nie wracac, tylko od razu do bulby
                konia z rzendem ci dam, jesli nie musieliby nadbagazu placic

                dalej czytamy
                "Airline flights may be overbooked, and there is a slight chance
                that a seat will not be available on a flight for which a person has
                a confirmed reservation. If the flight is overbooked, no one will be
                denied a seat until airline personnel first ask for volunteers
                willing to give up their reservation in exchange for a payment of
                the airline's choosing"
                chyba tylko szaleniec na takie cos by sie zgodzil
                przylatujac tylko na 10 dni

                tak wiec przelot z TO do NYC za sto kilkadziesiat dolcow
                jest zwyklym "bullshit'em" dla kogos normalnego
      • beatak Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 17.11.09, 22:44

        Frequentflyer - z wypozyczalnia chodzilo o to, ze wypozyczonym autem w Kanadzie nie mozna przekroczyc granicy ze Stanami, tyle sie dowiedzielismy w 2 wypozyczalniach i stad moje pytanie pojawilo sie na forum. Chcialam to sprawdzic, czy faktycznei tak jest.
        CO do terminu - wybralismy taki bo tak nam pasowalo a Syklwestra mamy ochote spedzic wlasnie w Kanadzie w tym roku :)
        Mrozow sie nie boimy, inaczej nie lecielibysmy zima do Kanaday :))
        Ale dzieki za rady!
        • borasca0107 Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 18.11.09, 20:14
          beatak napisała:

          > Mrozow sie nie boimy, inaczej nie lecielibysmy zima do Kanaday :))

          W takim razie gorąco:)
          polecam hotel lodowy:)
          polożony w okolicach Quebec City,
          jeśli oczywiście będziecie mieć
          czas, aby dotrzeć w tamte strony.

          www.icehotel-canada.com/index.php
          • starypierdola Hmmmm... 19.11.09, 04:28
            A rowerem dadza rade pojezdzic??

            A propos: skad Cie tu przywialo?? Jakies ciekawe plany?

            Pozdr. trucker SP
            • borasca0107 Re: Hmmmm... 20.11.09, 00:51
              starypie... napisał:

              > A rowerem dadza rade pojezdzic??

              Ty mi tego roweru już tak na wieki wieków nie odpuścisz?:)

              > A propos: skad Cie tu przywialo??

              Jak to przywialo? Stąd mnie jeszcze przecież nie wywialo,
              tylko mam lenia upierdliwego i pisać mi się już nie chce.

              > Jakies ciekawe plany?

              yup...na tapecie ostatnio tylko zdrówkowe.

              > Pozdr. trucker SP

              :)))

              Chociaż tego 'truckera' móglbyś mi w tym stuleciu odpuścić :))

              Pozdrowionka.
              • starypierdola Nic Ci nie odpuszczam... 20.11.09, 05:00
                ... bo Cie lubię i idealizuje:))

                Nawet nie wiesz jak mi zaimponowałaś tym pedałowaniem do Morraine Lake i gdzie
                tam jeszcze.

                A być 'trucker' to moje skryte marzenie. Moze sie w koncu zdecydune i
                przekwalifikuje??

                Pozdr. SP
                • borasca0107 :))) 21.11.09, 21:31
                  nieladnie, oj nieladnie SP - to ja tu usilnie walczę z wlasnym
                  samouwielbieniem, a Ty tak bez pardonu mnie z powrotem w nie
                  wpędzasz... grrrr ;)))

                  Pozdrowionka:)
    • jot-23 Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 17.11.09, 20:01
      w tamtym roku bylismy w Quebec City na przelomie stycznia i
      lutego...w trakcie trwania znanego tam QC Winter Carnival (
      www.carnaval.qc.ca/home.html ) bylo fantastcznie, hehe 20-30
      stopniowe mrozy dodawaly tylko uroku, temu i tak pieknemu miastu.
      konkurs rzezb lodowych, kapiele na swiezym powietrzu, bary z lodu
      (na zewnatrz "normalnych" barow, otwarte do pozna w nocy... rozne
      uliczne atrakcje... majac hotel w starym miescie, mrozy nie
      straszna, duzo ludzi, wszystko otwarte do pozna w nocy...jest co
      robic caly czas
      • beatak Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 17.11.09, 22:41
        Dzieki jot-23 :) Juz stracilam nadzieje, na pozytywna odpowiedz :)
        O to nam wlasnie chodzilo, pozdrawiam!
        • starypierdola A znasz to powiedzenie: 18.11.09, 01:09
          "Tonący brzytwy się chwyta"?

          Jak nie jedziesz na jakas impreze/festiwal, jak nie bedziesz mieszkac w srodku
          miasta (i to nie "jakiegos tam" miasta jak np. Missisagua), jak nie masz kupy
          kasy (zeby czas spedzic w jakims shopping center wydajac ja), i jak nie lubisz
          spedzac czasu w kosciele na modlitwach (w kazdym wiekszym miescie jest jakis
          polski kosciol) to najprawdopodobniej bedzie to dla was straszne doswiadczenie.

          I już widzę ta litanie żalów pod adresem Kanady.

          No ale cuda sie zdazaja. Moze akurat nie bedzie buzy snieznej czy sniegu, nie
          bedzie srogich mrozow to moze uda sie Wam przezyc.

          Czego Wam zycze.

          Zyczliwy SP
    • corrina Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 20.12.09, 16:30
      styczen to nagorszy miesiac w quebeku,zimno i snieg,no i bardzo sie
      ciezko jezdzi autem ,lepiej przyjechac z toronto do montrealu pociagiem
      i tu wypozyczyc samochod,ale parking w montrealu jest drogi tak ze
      lepiej nic nie wypozyczac tylko brac taksowke albo po prostu metro i
      autobus,tu jest bardzo dobra komunikacja miejska
      • dr_pitcher Re: Kanada w 10 dni - Nowy Rok i styczen 29.12.09, 08:18
        1. Zamarznieta Niagara w sloncu - niesamowity widok
        2. Ottawa, Quebec City w sniegu - jak wyzej
        3. Georgian Bay w zimie - boskie

        Droga do NY (jak tylko jest slonce) - bajeczna
        Na ostre mrozy proponuje muzea - Royal Ontario Museum, Art Gallery of Ontario
        czy McMichael gallery (Toronto), National Gallery i War Museum w Ottawie.

        W dodatku lyzwy na Rideau Canal, narty w Quebecu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka