Floryda latem?

19.02.04, 13:25
Witajcie!

Chcialabym zabrac rodzine do Orlando i Maiami latem
tego roku.
Wiem ze jest tam wiele atrakcji dla moich milusinskich.

Tylko jak z pogoda?

Slyszalam ze wlasciwie maj jest ostatnim "rozsadnym"
miesiacem do wyjazdu. Potem podobno jest goraco i burzowo.

Czy ktos z was wie jak to lato tam wyglada?

pozdr.
p_m
    • Gość: polonus Re: Floryda latem? IP: 198.138.227.* 19.02.04, 15:33
      w USA (to naprawde goracy kraj) sie mowi "you cannot stand the heat do not go
      to Florida on summer", powiem ci ze lato w Pennsylvani jest piekielne,
      tegoroczne rekordy temperatur we Wloszech wciaz byly 3-4C ponizej tego co for
      granted masz w lipcu w Philadelphii czy NY, jako bonus jest wilgotnosc ktorej
      nie ma w Europie (ktora jest gorsza od temp.). Wiec latem na Floryde, albo
      crazy musialbys byc albo mocno nie dogrzany (odczuwalnosc z wilgocia siega 45C
      i wiecej).
      Bylem latem w Richmond VA, rok temu starczy mi, na Floryde tylko wczesna wiosna.
      • ertes1 Buahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.04, 16:33
        "you cannot stand the heat do not go
        to Florida on summer"

        Co to mialo byc ??????????????????
        To jest po angielsku moze???????
        Bo ja tu widze conajmniej 3 bledy, durniu. Uzywaj tylko polskiego, tam tez
        sadzisz byki ale sie przynajmniej nie osmieszsz jak IDIOTA SKONCZONY.

        Dziekuje z gory ( Thanks from the mountain) buahahahaha!!!!
        • Gość: polonus Re: Buahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 198.138.227.* 19.02.04, 16:45
          > Bo ja tu widze conajmniej 3 bledy, durniu
          no "mistrzu" oswiec mnie, chetnie sie od ciebie naucze ?
          • ertes1 Re: Buahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 19.02.04, 17:12
            > Bo ja tu widze conajmniej 3 bledy, durniu
            >no "mistrzu" oswiec mnie, chetnie sie od ciebie naucze ?


            Nie nauczysz sie. Brak ci potencjalu.

            "If you cannot stand the heat, do not go to Florida in the Summer."

            Przeprasza: 5 bledow ! Jedno zdanko !

            Oto zrodlo twego polamanego zycia. Rzuciles sie z motyka na slonce. Wybrales
            emigracje do kraju, ktorego mowy nie potrafisz opanowac w pelni.
            Zawsze bedziesz czul sie wyszydzany i dyskryminowany. I slusznie.
            Troszke wyzej od polskich wiejskich roboli pracujacych na budowach
            plastykowych domkow by wymienic dach w stodole w lomzynskiem,ale duzo nizej
            od zwyklego autochtona po high school.
            To nie wina Ameryki, ze jestes biednym glupkiem, to wina braku edukacji i
            uzdolnien. Ani tu, ani tam. Jebac taki los.
            • Gość: polonus citizen zmiana nicka to takie niskie IP: 198.138.227.* 19.02.04, 17:26

              > Przeprasza: 5 bledow ! Jedno zdanko !
              gdzie te bledy ??? citizen pod nowym nickiem ???
              zawsze miales problemy z merytoryka
              > Zawsze bedziesz czul sie wyszydzany i dyskryminowany.
              ???? ciekawe,
              > wina braku edukacji i uzdolnien
              ani jednego ani drugiego w przeciwienstwie do ciebie citizen mi nie brakuje

              PS. Nie pisz mi ze zrobilem 7 bledow :)
              • ertes1 Re: citizen zmiana nicka to takie niskie 19.02.04, 17:34
                Nie widzisz swych bledow nawet? masz tez problemy ze wzrokiem?

                Niska to jest twoja inteligencja, o edukacji wstyd mowic. Moze do szkoly bylo z
                twej wsi za daleko ? To cie nieco tlumaczy, ale nie do konca. Byly przeciez
                zbiorcze szkoly gminne, nie?
                Idz do szkolki niedzielnej na angielski, w soboty rano chociaz.

                Zegnam, ja nie dam sie tobie wciagnac w slowna szarpanine. Za glupi dla mnie
                jestes.
                • Gość: polonus wstydz sie citizen IP: 198.138.227.* 19.02.04, 19:11
                  i tak zawsze twoj "styl" i poziom cie zawsze zdradzi
                  > ja nie dam sie tobie wciagnac w slowna szarpanine.
                  ale przeciez ty nic innego nie umiesz robic biedaku,
                  poza nartami upstate NY nigdzie nie byles, do tej pory zaczym cie uswiadomilem
                  citizenku nawet nie zdawals sobie sprawe ze mieszkasz w stodole ktora jeszcze
                  bedziesz splacal 20 lat :(, ze jesz najtoksyczniejsza zywnosc na swiecie, w USA
                  szkole konczyles czy co ?
                  rzniesz koles madrego, a jestes tylko citizen nic mniej nic wiecej,

                  wiec nie praw frazesow nie kompromituj sie wiecej tylko pokaz mi moje 5 bledow,
                  umieram z ciekawosci, bo jak na razie, mowiac twoim jezykiem:
                  "ze swojej geby dupe robisz"
                  zarzucasz innym podszywanie sie pod inne nicki, podczas gdy robisz to sam,
                  wstydz sie
                  • ertes1 Lubisz jak boli, co? 19.02.04, 19:39
                    No dobra, masz tu:

                    "you cannot stand the heat do not go to Florida on summer",

                    Blad 1-to nie zdanie, to fragment. Nie zawiera na poczatku warunku :"if"

                    Blad 2-miedzy zdaniem podrzednym i nadrzednym powinien byc przecinek.

                    Blad 3-"on summer" ? On- to ty jestes. On-nanista.
                    "In the Summer", slonce ty moje Oregonu.

                    Blad 4- brak "the". Tu juz nawet nie wiem jak tlumaczyc, no bo chyba zaden
                    idiota nie napisalby "on the summer". Za duzo bykow w zbyt malej przestrzeni.
                    Nawet byki sie buntuja.

                    Blad 5 -"Summer," nie "summer".
                    • Gość: polonus Re: Lubisz jak boli, co? IP: 198.138.227.* 19.02.04, 20:58
                      > Blad 1-to nie zdanie, to fragment. Nie zawiera na poczatku warunku :"if"
                      w mowie potocznej czesto sie if opuszcza, rowniez w literaturze (poczytaj
                      troche ksiazek),
                      > Blad 2-miedzy zdaniem podrzednym i nadrzednym powinien byc przecinek.
                      he he
                      > Blad 3-"on summer" ? On- to ty jestes. On-nanista.
                      > "In the Summer", slonce ty moje Oregonu.
                      jak juz to in summer
                      ze slownika:
                      "latem lub w lecie in (the) summer"
                      duza litera i "the" zbedne, domorosly specjalisto od ortografii

                      Wiec tworzysz z igly widly, a mertorycznie watek byl o lecie na Fl...

                      specjalnie dla ciebie zatem:
                      cannot you stand the heat, do not go to Florida in summer :)
                      • ertes69 Re: Lubisz jak boli, co? 19.02.04, 21:05
                        In summer? In dupa chyba.
                        Przestan juz wbijac sobie gwozdzie w glowe, glupi byles, jestes i bedziesz.
                        Masochista.
                        Szoruj do miotly i nie podskakuj.
                      • Gość: Lookin Hey, Lookout, IP: *.proxy.aol.com 20.02.04, 04:03
                        Naprawde jestes taki chujowy z tego angielskiego?????????
                        Pewnie to wina tego zarcia w USA,to ta trucizna tak pada na leb i niczego sie
                        nauczyc nie ""idzie"", he he he !!
                        Ty kolku glupi ty.Wstud !
                        Podobno w polsce dzieciaki w podstawowce swietnie juz klapia po angielsku
                        teraz. To chyba dlatego, ze jedzenia zatrutego nie wpierdalaja .
    • Gość: Grodek Bez problemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 16:14
      Byłem na Florydzie na przełomie lipca i sierpnia. Istotnie jest gorąco, ale nie
      przesadzałbym z tymi twierdzeniami, że nie do zniesienia. Czasem na południu
      Europy też trafiają się takie upały. Oczywiście jeżeli ktoś jest starszy, ma
      kłopoty zdrowotne to nie jest wskazane wybieranie się na Florydę w środku lata.
      Natomiast jeżeli ktoś jest zdrowy i w miarę dobrze znosi upały moim zdaniem nie
      będzie miał problemów.
      • Gość: polonus Re: Bez problemu IP: 198.138.227.* 19.02.04, 16:49
        > Europy też trafiają się takie upały.
        bylem latem na "objazdowce" we Wloszech nie da sie tego porownac do lata w USA,
        zreszta NY ma szerokosc geograficzna Neapolu,
        no i we Wloszech rosna winogrona w East Coast USA nie z powodu wilgoci.
        > w miarę dobrze znosi upały moim zdaniem nie będzie miał problemów.
        mysle ze o to sie wszytko rozbija, ja osobiscie dobrze znosze zimno, a wilgoci
        nie znosze...
    • krolewna.sniezka Re: Floryda latem? 19.02.04, 16:23
      platek_mydlany napisała:

      > Witajcie!
      >
      > Chcialabym zabrac rodzine do Orlando i Maiami latem
      > tego roku.

      Ja bylam latem na Florydzie, na przelomie lipca i sierpnia, czyli w samym
      srodku lata. Maz zostal wyslany z pracy, wiec co mi tam, polecialam z nim i na
      dodatek namowilam kolezanke, no bo przeciez maz w pracy a w dzien nie bede sie
      sama nudzic. Upal byl straszny to przyznaje, ale na wschodnim wybrzezu usa
      latem upal jest straszny niezaleznie czy jestes w Maine czy na Florydzie.
      Oczywiscie chodzic w dzien po ulicy sie nie dalo, samochod musi miec "heavy
      duty" klimatyzacje, ale tam sa fajne parki wodne (np. Typhoon Lagoon), mozesz
      spedzic fantastycznie dzien z dziecmi i pogoda ci nie powinna dokuczyc.
      Poniewaz my bylismy kolo Orlando, wiec oprocz latania po parkach wodnych
      oczywiscie poszlismy do epcot, sea world, itp. Ja pilam niesamowite ilosci
      zimnej wody, i raz na jakis czas przezywalam "kryzys" i musialam usiasc na
      godzinke w chlodzonym pomieszczeniu i po prostu "ostudzic sie". Ogolnie jest
      bardzo goraco i duszno w dzien, duzo jest ludzi z pld. ameryki, bo im upal tak
      nie przeszkadza, ale da sie wytrzymac mimo ze nie jest to najlepsza pora na
      odwiedziny.
    • platek_mydlany Dzieki Polonusowi i Agnieszce 20.02.04, 12:17
      Chyba bardziej aktualna bedzie Foryda wiosna!!

      Upalow nie lubie i 25 C jest moja ulubiona
      tempertatura.
      Pozatym szkoda mi dzieci.

      Moze druga polowa maja bedzie lepsza.

      pozdr. p_m
      • Gość: bruner Re: Dzieki Polonusowi i Agnieszce IP: *.att.com 20.02.04, 16:14
        Nie jest az tak zle. Zgodze sie ze wiosna na Florydzie znacznie lepsza niz
        lato. Ale kazdy o tym wie. Caly swiat. Dlatego wtedy ceny sa wygorowane,
        kolejki najdluzsze. Nawet i latem, mimo tych upalow, sciaga tutaj ogrom ludzi.
        Sam mieszkam w Orlando i chetnie udziele rady. Kontakt email:
        brunertyswinio@yahoo.com

        pozdrawiaki
        • Gość: lulka Re: Dzieki Polonusowi i Agnieszce IP: *.proxy.aol.com 01.03.04, 21:02
          tak woisna jest lepsza ale nie jest tak zle,ja mieszkam w Miami.
          Przeciez nie chodzisz caly dzien po goracych ulicach,masz baseny w
          hotelach .ocean i wiele roznych ciekawostek gdzie nie bedziesz czul upalu a
          dzieciaki beda uwielbiac taka pogode,pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja