Dodaj do ulubionych

kierowca ciezarowki

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.08.01, 14:40
Lubie samotnosc i kino drogi,chcialbym zostac kierowca ciezarowki w Stanach,
jak to zrobic i gdzie sie zglosic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Re: kierowca ciezarowki IP: *.union1.nj.home.com 12.08.01, 18:43
      Fajny pomysl, to w Stanach rzeczywiscie dosyc dobra praca - jest
      zapotrzebowanie, mozna zarobic. Jako wlasciciel ciagnika (~ $100000 za nowy lub
      prawie nowy) jak sie przylozysz to i $8 tys./mies. zarobisz. Kupa forsy...
      (Poszukaj pod http://polityka.onet.pl - tam kilka miesiecy temu byl duzy
      reportaz o tym).
      Nie piszesz skad piszesz pytajac gdzie sie zglosic. Jesli z Polski - to
      najpierw musisz sie zglosic do USA. Jesli ze Stanow, to w niedobrym miejscu
      pytasz i najpierw zainteresuj sie n.p. DV-2003 . Wejdz pod www.google i wpisz
      to w okienko...
      Powodzenia.
      • Gość: URSUS Re: kierowca ciezarowki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 00:39
        jedz do Chicago lub gdziekolwiek indziej, kup polska gazete (wydanie najlepiej
        piatkowe), a dalej Ci nie pisze bo sam zobaczysz...Tysiace ogloszen "na traki",
        prawa jazdy USA itd...Nie martw sie prace zbajdziesz
        ps. Zastanow sie czy Ci to pasuje. Mialem kiedys kumpla, jechal na trucku do
        Kaliforni z Chicago. W pewnej chwili zobaczyl na autostradzie konia. Ok, jedzie
        dalej - 2 konie , ok jedzire dalej - cale stado. zahamowal i konie zniknely.
        byl troche zmeczony i mial juz wizje. :( To nie jest smieszne
        • Gość: NJ Re: kierowca ciezarowki IP: 148.106.128.* 15.08.01, 08:33
          Gość portalu: URSUS napisał(a):

          > jedz do Chicago lub gdziekolwiek indziej, kup polska gazete (wydanie najlepiej
          > piatkowe), a dalej Ci nie pisze bo sam zobaczysz...Tysiace ogloszen "na traki",
          >
          > prawa jazdy USA itd...Nie martw sie prace zbajdziesz
          > ps. Zastanow sie czy Ci to pasuje. Mialem kiedys kumpla, jechal na trucku do
          > Kaliforni z Chicago. W pewnej chwili zobaczyl na autostradzie konia. Ok, jedzie
          >
          > dalej - 2 konie , ok jedzire dalej - cale stado. zahamowal i konie zniknely.
          > byl troche zmeczony i mial juz wizje. :( To nie jest smieszne


          - niezle .... ja kiedys jechalem z Pensacoli do Nowego Yorku (nie ciezarowka
          bynajmniej) i tak przy wjezdzie do NJ zdziwil mnie fakt ze ludzie siedz na
          znakach informacyjnych.. ooo ciekawe o co im chodzi... po chwili sie
          zorientowalem ze czas sie przespac:-))))

          poz

          Nj
        • Gość: Ursus Re: kierowca ciezarowki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.01, 23:49
          do nj:
          kiedys moj kumpel- student (nie kontraktowiec:) jechal we 2 osoby ciezarowka.
          Kolega spal w tej kabinie nad budka szofera, a on jechal. Pamieta jak wyjezdzal
          z Chicago, a potem obudzil sie w Indianie...jak sie obudzil to patrzy, jedzie
          na barierke. Hamuje i sie wywalil. takim 16 tonowym truckiem pelnym zelaza. Nic
          mu sie nie stalo, tylko polozyl na boku ciezarowke. Kumpel ( ten z gory)
          krzyczy do niego: "O kurwa, czemu ja stoje?" A ten najspokojniej w
          swiecie : "Marek, bo my lezymy..."
          pzdr:)
          • Gość: NJ Re: kierowca ciezarowki IP: 148.106.128.* 20.08.01, 15:08
            Gość portalu: Ursus napisał(a):

            > do nj:
            > kiedys moj kumpel- student (nie kontraktowiec:) jechal we 2 osoby ciezarowka.
            > Kolega spal w tej kabinie nad budka szofera, a on jechal. Pamieta jak wyjezdzal
            >
            > z Chicago, a potem obudzil sie w Indianie...jak sie obudzil to patrzy, jedzie
            > na barierke. Hamuje i sie wywalil. takim 16 tonowym truckiem pelnym zelaza. Nic
            >
            > mu sie nie stalo, tylko polozyl na boku ciezarowke. Kumpel ( ten z gory)
            > krzyczy do niego: "O kurwa, czemu ja stoje?" A ten najspokojniej w
            > swiecie : "Marek, bo my lezymy..."
            > pzdr:)


            przynajmniej nie stracil poczucia humoru...:-))))

            poz
            NJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka