Dodaj do ulubionych

Polska szkola w NJ

13.01.12, 21:00
W okolicach Clifton, Garfield i Wallington jest kilka polskich szkol. Ktora ma najwyzszy poziom? Polecacie albo odradzacie ktoras? Z jakich podrecznikow w nich ucza?
Kolezanka skarzyla mi sie, ze niedawno w szkole jej dziecina Greenpoincie wprowadzona fonetyczna nauke czytania (chyba na wzor amerykanski). Podobno dzieci sabie z nia nie radza a protesty rodzicow nic nie daja bo dyrektora idzie w zaparte. Na taka szkole nie chcialabym trafic.
Obserwuj wątek
    • aneta05 Re: Polska szkola w NJ 17.01.12, 15:36
      Klaudona,

      Ja stoje przed podobnym dylematem bo chcialabym poslac moja Zosie do szkoly od wrzesnia (wtedy tez zacznie kindergarten) ale ona w soboty rano ma balet ktory uwielbia i zal mi go przerwac. Z rugiej strony babcia nas powiesi jak dziecko do polskiej szkoly nie bedzie chodzic:)

      W kazdym badz razie z mojego wstepnego rozeznania wiem, ze szkola w Clifton na Van Hauten jest beznadzejna bo panie same dobrze po polsku nie mowia - opinia mojej kolezanki ktora zabrala stamtad dziecko.
      Podobno dobra jest szkola w Lyndhurst przy kosciele sw Michala (chyba) ale jeszcze tam nie bylam i nie "googlowalam".
      Moja kolezanka wozi do Clark - podobno rewelacja, to taka preznie dzialajaca szkola przy Uni czy jakims centrum polskim ale to troche daleko, ext 130 (chyba) z Garden State na poludnie, ode mnie to jakies 20 min bez korkow.

      Wszystkie te szkoly maja open house gdzies wiosna czy w czerwcu wiec mozna sie przejechac i zobaczyc.

      Nic wiecej nie wiem, jak sie jeszcze czegos dowiem to napisze ale moze znajdzie sie tu jeszcze jakas mama z wiadomosciami na ten temat.

      Dzieki.
      • klaudona Re: Polska szkola w NJ 17.01.12, 17:16
        Clark zdecydowanie odpada. Nie bede sie telepala tak daleko z dziecmi. Lynhurst nie bralam pod uwage, bo ma nadzieje, ze ktoras z blize mnie bedzie dobra. Slyszalas opinie o niezalaznej czyli nie przyparafialnej szkole, na pamietam jej nazwy.

        Moze sie zdarzyc, ze nasze dzieci beda w tej samem klase ;-)
      • klaudona Aneta 17.01.12, 17:21
        Masz pomysl gdzie jeszcze mozna szukac opinii o szkolach? Moze sa inne fora, gdzie bywaja Polacy? Mialam nadzieje, ze bedzie wiekszy odzew tutaj. Trudno wybierac szkole na odleglosc nie znajac praktycznie nikogo w okolicy a wolalabym uniknac niewypalu i nie zmieniac dzieciom szkoly w srodku roku szkolnego.
        • aneta05 Re: Aneta 17.01.12, 19:24
          Niestety, nie mam zupelnie pomyslu gdzie szukac sprawdzonych info, wszysto co wiem to od innych matek albo "znajomych matek" ktorzy cos slyszeli etc. itp. Nic co mozna sprawdzic jakos porzadnie.
          Mnie by najbardziej pasowal Clifton na Van Hauten bo najblizej no ale moja dobra kolezanka zabrala stamtad dziecko ale tez wiem ze jedna osoba posyla tam malucha i podobno jest "OK".

          Tu jest strona z lista szkol
          www.centralapolskichszkol.org/index.php/
          jak pojdziesz na NJ to jest wykaz, zdziwilam sie, ze np w Passaicu sa 3!!!
          Jest tam tez ta z Lyndhurst i z Harrison - tam akurat znam proboszcza i mowil, ze ta szkola jest nowa, dopiero pierwszy rok otwarta.
          MOja znajoma wysyla 4 latka do Garfild i mowi, ze na razie ucza sie "dzien dobry", "prosze", "dziekuje" i tego typu bzdety.

          Zapytam jeszcze jedna znajoma tu z okolicy czy wie cos na temat innych szkol, ale ona wozi do Clark i jest bardzo zadowolona.
          Mnie sie tez nie chce tak daleko jezdzic.

          Niektore szkoly maja strony internetowe ale niektore tylko email do dyrektora wiec nawet poczytac sie nie da:)


          • klaudona Re: Aneta 17.01.12, 20:59
            A mnie najbardziej pasowalaby szkola w Garfield. Moze ktos z Twoich znajomych slyszal o niej?
            Tutaj jest tez troche informacji o szkolach ale nie wiem na ile aktualne:
            Szkoly
            • jasti Re: Aneta 17.01.12, 22:38
              Ja woze juz drugi rok corke do Lyndhurst. Jak na razie jestem zadowolona, wybralam ta szkole wlasnie ze wzgledu na to ze jest w piatek oraz dyrektorka tej szkoly byla moja sasiadka. O ile sie nie myle to wlasnie w tej chwili jest dyrektorka w Harrison, bardzo chwali ta szkole ale jak dla mnie to juz jest za daleko. Z tego co slyszalam od kolezanek mam to szkola w Garfield nie za fajna, wiekszosc rodzicow przepisalo dzieci do Passaic.
              • jasti Re: Aneta 17.01.12, 22:45
                www.polskaszkolalyndhurst.com/
                • edytkus Re: Aneta 18.01.12, 02:00
                  oh man, nie powinnam sie nigdy byla wyprowadzac z Lyndhurst. Raz jeden bylam na polskiej mszy w tym kosciele (nawet z mezem :O), bylo OK, nie tak dretwo jak u nas. Na pewno nie polecam szkoly w Bayonne, o szkole w Jersey City tez nie slyszalam nic pochlebnego oprocz tego ze nie jest "az tak zla jak szkola w Bayonne." Klaudona, dlaczego nie bierzesz pod uwage szkoly przy konsulacie? Ta ma najlepsze opinie, a dyplom rowna sie credits w college'u. Do Lyndhurst dojazd zajmie forever! Ja tam jezdze do dentysty i jeszcze nigdy nie zajechalam na czas, chociazbym nie wiem jak wczesnie wyjechala. Poza tym bedziesz musiala czekac pare godzin na dziecko a w Lyndhurst nie ma co robic. Latem mozna skoczyc do parku ale gdy pada albo zima tylko supermarket zostaje, i TJ Maxx.


                  PS. Przeprowadzilas sie juz ze szukasz w NJ?
                  • klaudona Re: Aneta 18.01.12, 03:12
                    edytkus napisała:

                    > Klaudona, dlaczego nie bierzesz pod uwage szkoly przy konsulacie? Ta ma najl
                    > epsze opinie, a dyplom rowna sie credits w college'u.
                    Z Bergen na Brooklyn do szkoly przy konsulacie jest na pewno znacznie dalej.

                    Do Lyndhurst dojazd zajm
                    > ie forever! Ja tam jezdze do dentysty i jeszcze nigdy nie zajechalam na czas, c
                    > hociazbym nie wiem jak wczesnie wyjechala. Poza tym bedziesz musiala czekac par
                    > e godzin na dziecko a w Lyndhurst nie ma co robic. Latem mozna skoczyc do parku
                    > ale gdy pada albo zima tylko supermarket zostaje, i TJ Maxx.
                    Raczej nie bede brala pod uwage tej szkoly, bo jednak za daleko. Poza tym mam nadzieje, ze w poblizu beda polskie sklepy i bede mogla przy okazji zaopatrzyc sie w zarcie.
                    >
                    >
                    > PS. Przeprowadzilas sie juz ze szukasz w NJ?
                    Przeprowadze sie niedlugo przed rozpoczeciem roku szkolnegom, wiec bedzie wtedy za pozno na szukanie. Tesciowe boja sie, ze im sie wnuki za bardzo zamerykanizuja w tym barbazynskim NJ z dala od polskich kosciolow i szkol, wiec chce im pokazac, ze i tam polska cywilizacja dotarla ;-)
              • klaudona Re: Aneta 18.01.12, 01:54
                Dlaczego uwazaja ja za "niefajna"?

                Zajzalam na strone szkoly z Lyndhurst i dojzalam, ze obecny dyrektor i przewodniczaca komitetu rodzicielskiego maja takie same nazwisko - malzentwo?
                • jasti Re: Aneta 18.01.12, 14:08
                  Przyklad ze szkoly w Garfield, kolezanka zostawila dziecko 4-letnie w grupie przedszkolnej, w trakcie zajec zajrzala do klasy a w klasie nie bylo nauczycielki tylko mloda (okolo12 lat) dziewczynka pilnujaca dzieci, pani tlumaczyla sie ze musiala zjesc lunch.
                  W Lyndhurst dyr. jest p. Artur Lalik, zastepcy w tej chwili nie maja, nie znam kobiety o takim nazwisku pracujacej w tej szkole.
                  • aneta05 Jasti 18.01.12, 15:35
                    Mnie ta szkola w Lyndhurst by pasowala bo ma zajecia w piatek a nie w sobote ale zauwazylam, ze koniec roku maja juz w polowie maja. Faktycznie tak jest? To dosyc wczesnie porownujac do innych szkol.
                    Jestes ogolnie zadowolona? Twoje dzieci czegos sie tam nauczyly? (ja nie pokladam wielkich nadziei w tych polskich szkolach i zdaje sobie sprawe, ze polonistow z naszych dzieci tam nie zrobia:) ) Nauczycielki jakies sensowne i wiedza co robia?
                    To jest szkola bez religii, tak?
                    Pisalas tez o szkole w Passaic, a o ktorej dokladnie (bo sa tam chyba 3)

                    dzieki za odpowiedzi
                    • edytkus Re: Jasti 18.01.12, 17:30
                      aneta05 napisała:

                      > Mnie ta szkola w Lyndhurst by pasowala bo ma zajecia w piatek a nie w sobote al
                      > e zauwazylam, ze koniec roku maja juz w polowie maja. Faktycznie tak jest? To
                      > dosyc wczesnie porownujac do innych szkol.

                      w Bayonne tez koncza w polowie maja, ale za czerwiec zaplacic trzeba :O
                      • klaudona Re: Jasti 18.01.12, 18:43
                        Zastanawia mnie ile w takim razie czasu na faktyczna nauka. Zajecia sa tylko raz w tygodniu. Nie ma ich, gdy sa swieta, i pewnie rowniez gdy pasowanie na ucznia, Jaselka i inne. Rok szkolny w niektorych szkolach koncza juz w maju. Ciekawa jestem ile tych sobotnich lekcji faktycznie jest.
                        • jasti Re: Jasti 18.01.12, 18:59
                          klaudona, Uwazam ze tak samo dyrektor szkoly jak i komitet rodzicielski powinni dbac o dobro dziecka. Dyrektor szkoly to wspanialy czlowiek, jesli chodzi o komitet to nie mam pojecia nie chodze na zebrania, nie wiem nawet kto jest mama klasowa. Ale masz racje wydaje mi sie ze dyrektor i przewodniczaca to malzenstwo. ( nie dam za to glowy)
                          Jesli chodzi o zajecia to faktycznie te 3 godziny tygodniowo to jest bardzo malo, ale to jest szkola doksztalcajaca. Wydaje mi sie ze sam kontakt z grupa polskich dzieci, poznawanie polskich tradycji, obchodzenie polskich swiat, to juz jest jakis plus. Jesli chodzi o kalendarz szkolny to dzieci nie maja zajec w halloween, thanksgiving, choinka i wielki piatek.
                        • edytkus Re: Jasti 18.01.12, 19:06
                          klaudona napisała:

                          > Zastanawia mnie ile w takim razie czasu na faktyczna nauka. Zajecia sa tylko ra
                          > z w tygodniu. Nie ma ich, gdy sa swieta, i pewnie rowniez gdy pasowanie na uczn
                          > ia, Jaselka i inne. Rok szkolny w niektorych szkolach koncza juz w maju. Ciekaw
                          > a jestem ile tych sobotnich lekcji faktycznie jest.

                          a polowa zajec jest przeznaczona na proby do jaselek, akademii na dzien matki itp. Poza tym podreczniki z ktorych korzystala np. moja corka, napisane z mysla o dzieciach polonijnych sa bez sensu, w ogole nie maja odniesienia do tutejszego dnia codziennego, nie mowiac juz o archaicznym slownictwie, np. cos w tym stylu*: dzieci po przyjsciu do szkoly zmieniaja w szatni cizemki na bambosze, albo moja ojczyzna to Polska, jestem dumny z warszawskiej syrenki. Przeciez tu nie ma szatni, w cizemkach nawet w Polsce od wiekow nikt nie chodzi, Polska to ojczyzna rodzicow a syrenki wiekszosc i tak nie widziala na oczy. Nawet zadnych polskich legend nie ma w tych ksiazkach. Czy nie mozna napisac tekstu odzwierciedlajacego tutejsza rzeczywistosc?! Elementarz byl fajny, ale te polonijne dyrdymaly - tragedia.


                          *z braku podrecznika pod reka teksty zmyslilam, ale wpelni oddaja istote materialu
                          • jasti Re: Jasti 18.01.12, 19:14
                            edytkus, ksiazki sa zmienione, wlasnie z odniesieniem do rzeczywistosci tutaj. Nie wiem czy w kazdej szkole ale w Lyndhurst tak. Jesli chodzi o przygotowanie do przedstawien i akademii to tez jest to forma nauki. To wszystko zalezy z jakim nastawieniem zpisujemy dziecko do polskiej szkoly. Wiekszosc wiedzy jesli tego oczywiscie chcemy dziecko powinno wyniesc z domu. Trudno oczekiwac od dziecka zeby mowilo po polsku jesli rodzice miedzy soba i do dziecka mowia po angielsku.
                            • edytkus Re: Jasti 18.01.12, 19:50
                              jasti napisała:

                              > edytkus, ksiazki sa zmienione, wlasnie z odniesieniem do rzeczywistosci tutaj.
                              > Nie wiem czy w kazdej szkole ale w Lyndhurst tak.


                              ja mialam na mysli ta ksiazke:
                              [img]https://www.szkolanatrojcowie.com/uploads/images/pages/podreczniki/2_Asy_z_II_klasy_czytanka.jpg[/img]



                              Jesli chodzi o przygotowanie
                              > do przedstawien i akademii to tez jest to forma nauki.

                              a co to za nauka gdy dzieciaki lataja po sali jedzac pizze czy hot dogi zapijane cola porozumiewajac sie miedzy soba po angielsku?



                              To wszystko zalezy z jak
                              > im nastawieniem zpisujemy dziecko do polskiej szkoly. Wiekszosc wiedzy jesli te
                              > go oczywiscie chcemy dziecko powinno wyniesc z domu.

                              moje wrazenia sa takie ze dziecko idac do polskiej szkoly musi idealnie mowic po polsku, a przede wszystkim miec ogromny zasob slownictwa. Najlepiej radza sobie te dzieci ktorych rodzice nie potrafia porozumiec sie po angielsku a tym samym obracaja tylko i wylacznie w polskim srodowisku. Ale takim dzieciom szkola tak naprawde nie jest potrzebna.
                              • jasti Re: Jasti 18.01.12, 20:12
                                Przygotowanie do akademii, to przede wszystkim nauka wierszykow i piosenek na pamiec.

                                a co to za nauka gdy dzieciaki lataja po sali jedzac pizze czy hot dogi zapijan
                                > e cola porozumiewajac sie miedzy soba po angielsku?
                                nie wiem gdzie tak jest ale na pewno nie w szkole w Lynhurst ;)

                                Moja corka nie mowi idealnie po polsku, ciagle przypominam jej ze w domu mowimy po polsku, zasob slownictwa ma duzy, czytam swoim dzieciom po polsku i w domu przewaza jezyk polski. Duzo zalezy od dziecka, kazde dziecko jest inne, jednym latwiej i szybciej przychodzi zapamietywanie czy uczenie sie. Uogolniac nie mozna znam rodziow polskich (urodzonych w Polsce) ktorych dzieci nie mowia bo nie chca mowic po polsku i nikt na to nie naciska, znam rodziny mieszane gdzie jedno z rodzicow mowi po polsku i dzieciaki smigaja po polsku pieknie, mama sie uparla ze dzieciaki musza mowic po polsku. Kazda rodzina jest inna.
                                • jasti Re: Jasti 18.01.12, 20:15
                                  aneta, gdzie sie przeprowadzacie?
                                  • aneta05 Re: Jasti 18.01.12, 20:28
                                    jasti napisała:

                                    > aneta, gdzie sie przeprowadzacie?

                                    ja nigdzie (na razie:)) to Klaudona przenosi sie do NJ z NY

                                    ja jestem w Montclair wiec do Lynhurst mam chyba 7 mil ale jak beda korki na RT 3 to kto wie ile mi to czasu zajmie:)
                                    • jasti Re: Jasti 18.01.12, 20:31
                                      ok, mi dojazd zajmuje okolo 20min, z Elmwood Park.
                                      • aneta05 Re: Jasti 18.01.12, 20:45
                                        jasti napisała:

                                        > ok, mi dojazd zajmuje okolo 20min, z Elmwood Park.

                                        a jedziesz 21 i 3?
                                        • jasti Re: Jasti 18.01.12, 20:57
                                          jade 21 i zjezdzam na Union Ave w Rutherford, w prawo na Riverside Ave, w lewo na Page Ave i dojezdzam do skrzyzowania Page z Ridge (szkola jest na rogu) omijam w ten sposob traffic na 3.
                                          • aneta05 Re: Jasti 18.01.12, 22:05
                                            jasti napisała:

                                            > jade 21 i zjezdzam na Union Ave w Rutherford, w prawo na Riverside Ave, w lewo
                                            > na Page Ave i dojezdzam do skrzyzowania Page z Ridge (szkola jest na rogu) omij
                                            > am w ten sposob traffic na 3.

                                            sorka za wscibskosc ale co robisz w czasie lekcji? wracasz do domu czy czekasz?
                                            • jasti Re: Jasti 18.01.12, 22:40
                                              wracam do domu
                              • aneta05 Re: Jasti 18.01.12, 20:56
                                edytkus napisała:


                                Najlepiej radza sobie te dzieci ktorych rodzice nie potrafia porozumiec sie po angielsku a tym sam
                                > ym obracaja tylko i wylacznie w polskim srodowisku. Ale takim dzieciom szkola t
                                > ak naprawde nie jest potrzebna.

                                Nie do konca, moze naucza sie czytac i pisac w polskiej szkole? Nie kazdemu rodzicowi chce sie uczyc pisac i czytac po polsku, umiejetnosc mowienia to sporo ale nie wszystko.
                    • jasti Re: Jasti 18.01.12, 18:48
                      Aneta, Zgadza sie koniec roku jest pod koniec maja. Ja jestem zadowolona, poniewaz dziecie moje jest zadowolone i jak na razie chce chodzic. Jesli chodzi o poziom nauki to porownania nie mam, corka w pierwszej klasie uczy sie pisac i czytac, na czytanie jest najwiekszy nacisk, maja zadania domowe, Karolinie zabiera to doslownie 15 min. Maja duzo akademii, dzieciaki recytuja wiersze i spiewaja piosenki. Nauczyla sie spiewac hymn polski :) W tej szkole nie ma religii, moje znajome mamy maja dzieciaki w Passaic przy Kosciele Matki Bozej Rozancowej, chwala sobie ze religia jest polaczona z polska szkola i nie musza wozic dzieci dodatkowo na religie w niedziele.
                      • aneta05 Re: Jasti 18.01.12, 19:22
                        jasti napisała:

                        > Aneta, Zgadza sie koniec roku jest pod koniec maja. Ja jestem zadowolona, ponie
                        > waz dziecie moje jest zadowolone i jak na razie chce chodzic. Jesli chodzi o po
                        > ziom nauki to porownania nie mam, corka w pierwszej klasie uczy sie pisac i czy
                        > tac, na czytanie jest najwiekszy nacisk, maja zadania domowe, Karolinie zabiera
                        > to doslownie 15 min. Maja duzo akademii, dzieciaki recytuja wiersze i spiewaja
                        > piosenki. Nauczyla sie spiewac hymn polski :) W tej szkole nie ma religii, moj
                        > e znajome mamy maja dzieciaki w Passaic przy Kosciele Matki Bozej Rozancowej, c
                        > hwala sobie ze religia jest polaczona z polska szkola i nie musza wozic dzieci
                        > dodatkowo na religie w niedziele.

                        dzieki za odp.

                        Mnie interesuje szkola bez religii bo nalezymy do amerykanskiego kosciola blisko domu i tak juz zostanie.
                        A pamietasz co Twoja corka robila w zerowce (jesli chodzila). Moja skonczy 5 lat w sierpniu wiec bedzie w zerowce w amerykanskiej szkole i tu (chyba???) Jak liczne sa klasy?
                        Zaczelam sie tez zastanawiac czy piatek wieczor to nie jest jednak za duzo dla dziecka? Nie wydaje Ci sie ze corka jest bardzo zmeczona, bo to jednak po calym dniu w amerykanskiej szkole?
                        Jeszcze jedno, czy ta szkola organizuje open house gdzies wiosna? Wiem , ze niektore maja taki dzien i zainteresowani rodzice moga przyjsc i zobaczyc co i jak.

                        • jasti Re: Jasti 18.01.12, 19:45
                          W zerowce bylo cwiczenie pisania, duzo slaczkow, liteki, cyferki, cwiczenia typu dzielenie wyrazow na sylaby, rozroznianie samoglosek i spolglosek, rebusy oraz proste czytanie, ogrom wierszykow i piosenek. Karolina zaczela polska zerowka rownolegle z ang. kinergarten. W zerowce bylo okolo 25 dzieci, teraz jest 20 (1 klasa). Tez myslalm o calym dniu w szkole i to do tego w piatek, ale bardziej to zmeczona jestem ja :) niz moje dzieci. Corka bardzo lubi ta szkole, chetnie chodzi nie widze po niej zmeczenia. Dzieciom oferowana jest pizza w trakcie przerwy, wiec przynajmniej cos cieplego wrzuca na zoladek. Dodatkowo oczywiscie trzeba za nia zaplacic. O open house nie wiem, moge zapytac jak bede w piatek, ale z tego co sie orientuje to mozna przyjsc zawsze w trakcie zajec zobaczyc jak to wszystko wyglada, dyrektor bardzo fajny czlowiek, na pewno tez mozna sie z Nim skontaktowac.
                  • klaudona Re: Aneta 18.01.12, 17:20
                    To nie o nauczycielke chodzilo a o przewodniczaca komitetu rodzicielskiego. Czy to nie konflikt interesow? Rodzice powinni pilnowac, aby zarzad szkoly dbal o dzieci i ich nauke a jak to jest mozliwe, jesli dwa stolki sa obsadzone przez te sama rodzine? Ty tylko moje trzy grosze, bo ta szkola i tak odpada dla mnie ze wzgledu na lokalizacje.

                    Mam nadzieje, ze Twoja kolezanka zrobila awanture zanim zabrala dziecko ze szkoly w Garfield?
                    • bella41 Re: Aneta 20.01.12, 03:16
                      szkola w Cliftonie jest mala, mam znajomych, ktorzy lubia, mam takich, ktorzy nie lubia, zalezy, jaki sie trafi nauczyciel, a ci zmieniaja sie co roku, tzn. pani X ma klasy "0", a pani Y klasy 1
                      bylam tez w szkole w Passaicu, to prawie w Garfield, tak blisko, jest duza, religia jest nieobowiazkowa chyba, robi wrazenie, i wiem, ze ida trudnym programem (imo trudny program nie gwarantuje wysokiego poziomu), w Clifton program zerowki jest dostosowany do wieku, tzn teraz zaczynaja czytac, w Passaicu dzieci w tym wieku chyba chodza do 1 kl i juz maja powazne rzeczy do czytania, ale jak sobie radza i czy nadarzaja za programem, nie wiem
                      w kazdym badz razie, szkola w Passaicu wyglada dosyc imponujaco, jest duza i wyglada na bardzo zorganizowana

                      Aneta, moglabys wyprobowac szkole z Clifton, pani ze starszego przedszkola( tam bylaby twoja corka) jest bardzo fajna, wiem to z wlasnego doswiadczenia, potem mozesz szkole zmienic, jesli nie polubisz
                      do szkoly w Garfield zaczal chodzic kolega mojega syna, chyba jest OK
                      w Clark, z tego co slyszalam jest jedyny w okolicy ogolniak, tez slyszalam, ze jest dobra, no, ale strasznie daleko

                      na zdrowy rozsadek, ile ludzi tyle opinii, wydaje mi sie, ze trzeba samemu sprobowac, zeby wyrobic sobie opinie
                      w kazdym razie powodzenia
                      • aneta05 Bella 20.01.12, 15:38
                        Dzieki, mialam nadzieje, ze sie odezwiesz bo Ty zdaje sie masz tam syna, tak?
                        Jesli tak, to jakie sa Twoje wrazenia?
                        Mnie ta szkola odpowiada bo jest najblizej no ale znowu piatke pod wieczor bardziej by mi pasowal godzinowo...zwariowac mozna z tymi zajeciami i logistyka:)
                        Mysle, ze pojade tu i tu i wtedy postaram sie podjac jakas madra decyzje:)

                        A jak oceniasz grono pedagogiczne, nauczycielki sie staraja i "wiedza co robia"?
                        Nie wiesz czy oni tam maja jakis open house/day?
                        • bella41 Re: Bella 23.01.12, 02:22
                          Aneta, mysle, ze powinnas wybrac te szkole, ktora ci odpowiada najbardziej pod wzgledem godzinowym
                          w szkole w Clifton mialam doczynienia z dwiema nauczycielkami, jedna byla bardzo dobra, druga mocno srednia pod wzgledem komunikacji z rodzicami
                          jakie one sa z dziecmi, trudno mi ocenic, moj syn ma tylko dwie odpowiedzi, jak pytam o szkole-"OK" i "I dont know/remember"
                          ogolnie o nauczycielkach slyszalam tylko dobrze

                          nie wiem, czy maja open house, ale maja webside, jest tam # do dyrektorki szkoly to mozesz zadzwonic i zapytac,
                          szkola jest od 10am do 1pm, obok jest dobry polski sklep,no i w sumie niedaleko ciebie, ale mi szkoda byloby tych lekcji baletu, no i jest pytanie, czy rezygnacja z baletu nie wplynie na akceptacje polskiej szkoly przez twoja corke
                          z drugiej strony rt 3E jest zapchana popoludniami, ale moze znajdziesz inna droge
                          nie masz latwej decyzji:)
                          • aneta05 Re: Bella 23.01.12, 17:21
                            bella41 napisała:

                            > Aneta, mysle, ze powinnas wybrac te szkole, ktora ci odpowiada najbardziej pod
                            > wzgledem godzinowym
                            > w szkole w Clifton mialam doczynienia z dwiema nauczycielkami, jedna byla bardz
                            > o dobra, druga mocno srednia pod wzgledem komunikacji z rodzicami
                            > jakie one sa z dziecmi, trudno mi ocenic, moj syn ma tylko dwie odpowiedzi, jak
                            > pytam o szkole-"OK" i "I dont know/remember"
                            > ogolnie o nauczycielkach slyszalam tylko dobrze
                            >
                            > nie wiem, czy maja open house, ale maja webside, jest tam # do dyrektorki szkol
                            > y to mozesz zadzwonic i zapytac,
                            > szkola jest od 10am do 1pm, obok jest dobry polski sklep,no i w sumie niedaleko
                            > ciebie, ale mi szkoda byloby tych lekcji baletu, no i jest pytanie, czy rezygn
                            > acja z baletu nie wplynie na akceptacje polskiej szkoly przez twoja corke
                            > z drugiej strony rt 3E jest zapchana popoludniami, ale moze znajdziesz inna dro
                            > ge
                            > nie masz latwej decyzji:)

                            no nie mam, nie mam:) a Ty czujesz ze Twoj syn wynosi cos z tej szkoly, uczy sie czegos?
                            Moja Zosia konczy 5 lat w sierpniu to znaczy, ze nie bedzie w zerowce polskiej tylko jeszcze w przedszkolu?


                            • bella41 Re: Bella 23.01.12, 17:44
                              czy cos wynosi? na pewno, samemu trzeba tez sporo cwiczyc w domu, bo 3 godziny to nie jest duzo
                              mi zalezy na tych akademiach, przygotowaniach do swiat itd, bo to czesc naszej kultury
                              z moim synem jest taki problem, ze
                              A) poszedl wczesnie do przedszkola
                              B) ma tylko nas mowiacych po polsku i okazyjnie naszych znajomych
                              C)mielismy speech terapy ze wzgledu na opoznienie mowy
                              i w rezultacie on nie mowi po polsku, w szkole troche sie otworzyl, poznal kolory, liczby po polsku, troszeczke zaczal tez mowic po polsku, ale to wszystko tak nie smialo bardzo
                              czasem sie troche buntuje, czemu jego koledzy nie chodza do poskiej szkoly, czemu jego kolumbijski przyjaciel nie chodzi na hiszpanski w sobote:))) i

                              dodam jeszcze, ze nauka nie przychodzi mu slabiej, a naszym jezykiem w domu jest polski:)))
                              po prostu kazda sytuacja jest inna
                              a ja jestem bardzo dumna, ze mimo dwujezycznosci ( a wlasciwie i trzy, bo jak sie w pierwszym jego przedszkolu w praniu okazalo, panie slabiutko mowily po angielsku) i opoznienia w mowie zrobil duze postepy
                        • klaudona Re: Aneta 23.01.12, 15:24
                          Moze przyda Ci sie ta informacja: Dowiedzialam sie niedawno, ze szkola w Clifton nie jest przyparafialna, wiec nie ma religii. Plus taki, ze dzieci spedzaja wiecej czasu na nauce polskiego (religia zabiera godzine) a minus, ze trzeba dziecko gdzie indziej zabierac na religie, jesli zalezy Ci na wychowaniu dziecka w katolicyzmie.
                          • aneta05 Update 23.01.12, 16:12
                            klaudona napisała:

                            > Moze przyda Ci sie ta informacja: Dowiedzialam sie niedawno, ze szkola w Clifto
                            > n nie jest przyparafialna, wiec nie ma religii. Plus taki, ze dzieci spedzaja w
                            > iecej czasu na nauce polskiego (religia zabiera godzine) a minus, ze trzeba dzi
                            > ecko gdzie indziej zabierac na religie, jesli zalezy Ci na wychowaniu dziecka w
                            > katolicyzmie.

                            tak wiem, to szkola ktora wynajmuje sale w zwyklej amerykanskiej szkole ale ja myslalam, ze nawet jak sa szkoly przy parafiach to i tak nie ma obowiazku zapisac na religie...3 godziny to lekcje polskiego a religia jeszcze dodatkowo...nie jest tak? Lyndhurst to szkola przy parafii ale mnie religia tam nie interesuje, tylko polska szkola.

                            Dowiedzialam sie od kolezanki, ze ona miala dzieci w szkolach w Mahwah (jakos tak ta miejscowosc sie nazywa, to jest jeszcze w NY na granicy z NJ) - zabrali dzieci bo kiepsko, w Clark super ale za daleko a ze slyszenia wie, ze Lyndhurst jest OK a Garfield tez slaba....i badz tu madrym:)
                            • klaudona Re: Update 23.01.12, 19:01
                              aneta05 napisała:
                              >
                              > tak wiem, to szkola ktora wynajmuje sale w zwyklej amerykanskiej szkole ale ja
                              > myslalam, ze nawet jak sa szkoly przy parafiach to i tak nie ma obowiazku zapis
                              > ac na religie...3 godziny to lekcje polskiego a religia jeszcze dodatkowo...nie
                              > jest tak?

                              Jak sama wiesz jestem w temacie tak samo zielona jak i Ty. Moj znajomy podal to jako argument za Clifton, bo maja wiecej polskiego. Wiec moze w innych szkolach jesli nie chcesz religii, nauka konczy sie po dwoch godzinach zamiast po trzech i do domu?
                              • aneta05 Re: Update 23.01.12, 19:43
                                klaudona napisała:


                                > Jak sama wiesz jestem w temacie tak samo zielona jak i Ty. Moj znajomy podal to
                                > jako argument za Clifton, bo maja wiecej polskiego. Wiec moze w innych szkolac
                                > h jesli nie chcesz religii, nauka konczy sie po dwoch godzinach zamiast po trze
                                > ch i do domu?

                                to jednak chyba jest 3 godziny szkoly i dopiero potem religia, przynjamniej tak to rozumiem na podstawie roznych stron internetowych
                                • jasti Re: Update 24.01.12, 02:14
                                  Polska szkola (kazda) trwa 3 godziny, religia jest dodatkowo. W Lyndhurst szkola dziala przy kosciele ale religia nie jest obowiazkowa. Nie wiem na 100% ale religie maja chyba w niedziele.
                      • klaudona Re: Aneta 20.01.12, 17:03
                        Bella, dzieki za informacje. A jakie podreczniki uzywaja w Clifton? Czy mialabys zapytac sie rodzicow kolegi syna, co mysla o szkole w Garfield i czy zadowoleni sa z wyboru?
                        O ktorej szkole w Passaic piszesz, bo tam chyba sa dwie?
                        • bella41 Re: Aneta 23.01.12, 02:27
                          ze szkoly w Garfield sa zadowoleni
                          pisalam o szkole przy Rozancowej,
                          w Clifton uzywaja podrecznika "kubus idzie do szkoly", dzieci ida systemem polskim, tzn. szesciolatki sa w zerowce

                          w jakim miescie bedziesz mieszkala?
                          • klaudona Re: Aneta 23.01.12, 15:26
                            Bella, czy to znaczy, ze moj 5-latek poszedlby do przedszkola od wrzesnia i dopiero za rok zaczalby nauke pisania i czytania?
                            • bella41 Re: Aneta 23.01.12, 17:32
                              moj jako pieciolatek poszedl do tzw starszego przedszkola, mieli ksiazke, ale czytac sie nie uczyli
      • woda011 Re: Polska szkola w NJ 19.10.12, 05:04
        Jest tez swietna szkola w Newarku przy parafii sw. Kazimierza. 91 Pulaski St. Grupy sa male i nauczyciele maja czas aby podejsc do indywidualnych potrzeb dziecka. Do tego kadra jest swietnie przygotowana.
    • edytkus Szkola w Piainfield 24.01.12, 06:06
      www.dziennik.com/publicystyka/artykul/szkola-z-indywidualnym-trybem-nauczania
      • xeriusek Re: 25.01.12, 23:08
        Moje chodza od samego poczatku do East Rutherford ( wczesniej byla w Passaic przy parafii Rozancowej) i jestem bardzo zadowolona. Nie mam najmniejszego powodu do narzekania, teraz jeszcze sie zapisaly na kolko teatralne, za ktorym przepadaja, zwlaszcza starsza. W ogole lubia tam chodzic.
        Polecam :)
        • piksi.dixi Re: 23.07.12, 21:37
          podbijam stary watek :-)

          czy ktos ma wiecej informacji o szkole w Mahwah? Jest ode mnie najblizej chyba, i do tego nie jade w strone NYC, wiec chyba latwiej.
          przejrzalam strone szkoly, w pierwszej klasie tylko 6 dzieci.
          do tego chyba 4 nauczycieli dolaczylo do szkoly w 2011 roku - wiec moze cos sie zmienilo odkad kolezanka kolezanki wyciagnela dzieci z Mahwah???

          jesli nie mahwah to chyba Clifton pozostaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka