Dodaj do ulubionych

karany? jak sprawdzić

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 11:05
9 lat temu popełniłem drobne wykroczenie,ale zrobiono mi odciski i zdjecia.
Dostałem 200 $grzywny. Teraz chcę się starać o obywatelstwo i muszę wiedzieć
czy jesem notowany a problem w tym że nie pamiętam w jakim to było sądzie -
ta kara grzywny.Czu mogę to szybko jakoś sprawdzić
Obserwuj wątek
    • Gość: piotrek naprawdę nik nic nie wie????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 11:29
      "Starzy amerykanie" co drugi z was napewno był notowany choćiażby za jazdę po
      spożyciu i naprawdę nikt nic nie wie???????????. Jak długo jest się notowanym i
      co ztym zrobić?
      • Gość: Joe Re: naprawdę nik nic nie wie????? IP: *.cable.mindspring.com 06.11.04, 23:51
        A moze dokladniej powiesz co zrobiles? Bo jesli zeczywiscie zostales zanotowany
        za jakies przestempstwo - to masz kartoteke i to juz na cale zycie. No chyba
        ze byles nieletnim to wtedy sa zamkniete - i do specjalnego wgladu.
        • Gość: piotrek Re: naprawdę nik nic nie wie????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:48
          Polska agencja wstawiła mi jakiś (jak sie okazało fałszywy) stempelek w
          paszporcie i powiedziała że z tym mogę zrobić legalne prawo jazdy
          • Gość: Joe Re: naprawdę nik nic nie wie????? IP: *.cable.mindspring.com 10.11.04, 00:35
            Troche malo info podajesz aby wyczuc jakiej powagi bylo to przekroczenie...
            Rozumie ze byla wpadka z tym stemplem - i co potem zrobiono? czy sprawa poszla
            przed sad? jesli jak to jaki byl tego wynik? jesli nie to jaka kara byla?
            Druga sprawa to kto nakryl lokalna Policja czy Federalna? Podaj troche wiecej
            info ...
            • Gość: dAJsPOKOJ Re: naprawdę nik nic nie wie????? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.11.04, 02:34
              poczytaj jego pozostale posty, gosciu konfabuluje i zmysla jak idiota , nie
              wiadomo w jakim celu
    • Gość: sylwek Re: karany? jak sprawdzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.04, 16:57
      a jaki byl Twoj status jak popelniles to wykroczenie(przestepstwo)?z tego co
      napisales to nie miales green card......
      • visa_nazi Karalnosc- Wyjasnienie dla Piotrka. 08.11.04, 18:12
        Ty czytasz posty na tym forum, zalapujesz troche z tego a potem zamieszczasz
        podobny post i czekasz , az ktos ci na to idiotyzmy odpowie. Widocznie masz
        duzo czasu- siedzisz w wiezieniu, w szitalu przykuty do lozka, w psychiatryku
        moze ? ja nie mam z tym problemu- rozpoznakje cie od razu po twym IP, widze ze
        jestes w Polsce, i nie bede na te idityzmy odpowiadal, natomias zastanawia
        mnie jedno- po co ty to robisz ??????????????
        PS
        Polskie agencje nikomu nic nie wbijaja do paszportow, ty matolku. Zadnych
        stempli. Polskie agencje nie sa organem upowaznionym do dokonywania takich
        czynnosci i zaden polski "agent" nie jest taki glupi, by sie pchac
        prokuratorowi w lapska. To gwoli wyjasnienia w twojej "sprawie".

        • Gość: Lotrek Re: Karalnosc- Wyjasnienie dla Piotrka. IP: 70.18.12.* 09.11.04, 01:31
          Zaniemowil, je..y. Cale szczescie....
        • Gość: Piotrek Re: wyjaśnienia dla visa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 15:29
          A ty gdzie pracujesz - FBI? - bo dokonałeś przełomowego odkrycia, że piszę z
          Polski - zmierzyłeś już swój IQ, może byś się jeszcze bardziej dowartościował.
          Sytuacja opisywana dotyczy roku 1992, kiedy to nagminnie wszyscy Polacy
          kombinowali z fałszywymi dokumentami (SS albo fałszywymi wizami) bo inaczej nie
          było szansy na prawo jazdy - ale ty mądralo wtedy byłeś w krasnalach czy w
          starszakach?. Oczywiście na pieczątkach nie było napisane że zostały zrobione w
          Marynia Travel Agency w I.... (skoro jesteś z FBI to zgadnij gdzie) -
          najbardziej mnie ubawiłeś stwierdzeniem że agencje nie są "organem upoważnionym
          do dokonywania takich czynności" - a czy murzyni teraz na rogach ulic sprzedają
          narkotyki z "upoważnieniami do dokonyania takich czynności" - koń by się
          uśmiał - za moich czasów a (wróciłem ze Stanów 9 lat temu) to takich
          upoważniennie nie mieli a zapytanie slę w imieniu kolegi, prosił mnie o
          przysługę. Pozdraiam i dzięki za szczere chęci
          • visa_nazi Re: wyjaśnienia dla visa 09.11.04, 15:54
            Tak, tak na pewno masz racje. Nawiasemn mowiac, to gdzie ty widziales Murzyna
            sprzedajacego drugs na rogu ulicy? Chyba w Polsce,albo na filmie? Bo ja przez
            18 lat w USA nie widzialem takiego "obrazka" jeszcze ani razu. A bywalem w
            wielu miastach, w wielu roznych miejscach.
            Moze tobie sie realia myla troche z tym co widziales na filmach o Ameryce? To
            dosc prawdopodobne, w zestawieniu np z ty, co piszesz o "obywatelstwie, wizach
            i prawach jazdy".

            No nic,dzis mam troche czasu, wiec skopie cie do konca, moze wreszcie
            zrezygnujesz?

            1.W 1992 roku wystarczylo isc do SSA Office, wziac list ze danemu osobnikowi
            nie przysluguje numer SS i z tym w Motor Vehicle mozna juz bylo wziac prawo
            jazdy.

            2. Jeli ktos nie mial juz waznej wizy, to niektorzy lewi "agenci" podrabiali
            lub przerabiali I-94 ,ale to nie byl stempel do paszportu tylko swistek
            papieru przydczepiony do paszportu. Nawet najbardziej pijany lewy agent nie
            ostemplowal by nikomu paszportu podrobionym stemplem, chociazby dlatego, ze nie
            bylo takiej potrzeby.

            3. Jesli klienta zlapano by z takim czyms, to nie dostalby $200.00 mandatu
            tylko poszedlby siedziec a w najlepszym razie deportowano by go ekspresowo do
            macierzy

            4. 1992 rok byl 12 lat temu, nie 9.

            5. Podobno starasz sie o obywatelstwo USA. Ze Stanow wrociles 9 lat temu- czy
            ty chlopie w ogole wiesz, co ty piszesz ?!! Czy ty masz chociaz cien pojecia o
            wymaganiach, jakie musi spelnic aplikujacy o obywatelstwo???!!!!!
            • Gość: piotrek Re: wyjaśnienia dla visa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:22
              O informacje pytam dla kolegi - prosił mnie o to. Ze Stanów wróciłem 9 lat
              temu po 5 letnim pobycie i więcej moja noga tam dobrowolnie nie postąpi, żeby
              nie spotakać tam takiego buraka jak ty. Mieszkałem niestety w NJ a nie w Santa
              monica i widziałem ich na pęczki - ale rzeczywiście nigdy takiego nie
              zaczepiłem i nie zapytałem czy ma stosowne pozwolenie na handel - sorry może
              miał - przejedź się do Irvington albo lepiej do West Orange a najlepiej do
              Newarku - to może spotkasz jakiegos czarnego jak jeszcze nie spotkałeś.
              A czy to był stempelek w paszport czy we wklejoną w niego karkę to wielkiej
              różnicy najwyraźniej sędzia nie widział - aha kolega nie był pewny czy było to
              200 czy 250 $ tej kary - współczuje ci.
              • visa_nazi Re: wyjaśnienia dla visa 09.11.04, 16:30
                Heheheheee:)
                Ubawiles mnie, burku, kolega teraz :)
                Pezstan sobie "kolega" buzie wycierac, bo to nieladnie. A moze nawet i bez
                wielkiej roznicy, bo watpie czy takie inywiduum jak ty ma jakiegos "kolege", no
                chyba ze spod budki z piwem.
                W ladnych to sie widze kregach obracales ( ty, a moze kolega?) bo NJ troche
                znam, a drug dealera w zyciu na ulicy nie widzialem....
                • waldek.usa Ale ci sie trafil egzemplarz 09.11.04, 18:38
                  Murzyniaki sprzedajacy drugs na kornerze, buahahahaha...
                  Szkoda ze tak nie robia, bo by ich wylapali w jeden dzien, hehehe.
                  Ten gosciu moze i byl w US, ale w letargu, bo nic nie wie.
                  • visa_nazi Re: Ale ci sie trafil egzemplarz 09.11.04, 19:01
                    Tak, ale juz chyba zalatwilem licealiste, pewnie ma dosc na razie , moze
                    jeszcze pierdnie kiedys, ale lekko :)
                    "Murzyni na rogach" , ha ha ha ha !!!!!
                    • Gość: Piotrek Re:dzięki za pomoc - zawsze można liczyć na Polaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 12:46
                      Czy ja mam pecha czy was tam wiecej chorujących - zadałem pytanie - nie
                      interesuje cię to nie zabieraj głosu, jeśli uważasz się, że to poniżej twojej
                      godności odpowiadać na takie pytania to nie odpowiadaj obowiązku nie ma. Swoje
                      mądrości zachowaj dla swoich dzieci, może one będą chciały tego słuchać. Cóż
                      lata "bywania " w różnych rejonach Stanów zrobiły swoje u ciebie - szczególnie
                      jeśli to "bywanie" ograniczyło sie do czyszczenia budynków z azbestu.
                      Pozdrawiam.
                      Ps w przeciwieństwie do ciebie skończyłem nie tylko liceum ale i studia na
                      które za kilka lat poójdą moje dzieci - twoje w ramach awansu za to będa
                      sprzątać domy bogatym Żydom
                      • visa_nazi Re:dzięki za pomoc - zawsze można liczyć na Polak 10.11.04, 13:49
                        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

                        > Ps w przeciwieństwie do ciebie skończyłem nie tylko liceum ale i studia


                        Nic dziwnego, ze najlepszy polski uniwersytet jest w czwartej setce w swiatowym
                        rankingu szkol wyzszych.
                        • Gość: piotrek Re:dzięki za pomoc - zawsze można liczyć na Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:14
                          Z ciekawości zapytam - jaki uniwersytet i w czyim rankingu?
                          • visa_nazi Re:dzięki za pomoc - zawsze można liczyć na Polak 10.11.04, 16:34
                            serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2264803.html
                            Aha, ten ranking, potocznie zwany "chinskim", jest wyjatkowo "uprzejmy" dla
                            Polski- gdzie indziej widzialem Jagiellonke na 800 miejscu a np. Angole w ogole
                            nie umiescili zadnej polskiej szkoly wyzszej w pierwszym 1000.
                            • waldek.usa Buahahahahahahahahaha... ale uparty...n/t 10.11.04, 16:49

          • waldek.usa ...skoro jesteś z FBI to zgadnij gdzie... 10.11.04, 17:07
            Gość portalu: Piotrek napisał(a):

            > A ty gdzie pracujesz - FBI? - bo dokonałeś przełomowego odkrycia, że piszę z
            > Polski - zmierzyłeś już swój IQ, może byś się jeszcze bardziej dowartościował.
            > Sytuacja opisywana dotyczy roku 1992, kiedy to nagminnie wszyscy Polacy
            > kombinowali z fałszywymi dokumentami (SS albo fałszywymi wizami) bo inaczej
            >nie było szansy na prawo jazdy - ale ty mądralo wtedy byłeś w krasnalach czy w
            > starszakach?. Oczywiście na pieczątkach nie było napisane że zostały zrobione
            w Marynia Travel Agency w I....


            MARYNIA TRAVEL AGENCY
            769 Irvington Ave.,
            Maplewood, NJ 07040
            (201) 761 1670


            (skoro jesteś z FBI to zgadnij gdzie) -
            > najbardziej mnie ubawiłeś stwierdzeniem że agencje nie są "organem
            >upoważnionym do dokonywania takich czynności" - a czy murzyni teraz na rogach
            >ulic sprzedają narkotyki z "upoważnieniami do dokonyania takich czynności" -
            >koń by się uśmiał - za moich czasów a (wróciłem ze Stanów 9 lat temu) to takich
            > upoważniennie nie mieli a zapytanie slę w imieniu kolegi, prosił mnie o
            > przysługę. Pozdraiam i dzięki za szczere chęci

            ► serdeczne pozdrowienia od konia, hehehe.
            • Gość: piotrek Re: ...skoro jesteś z FBI to zgadnij gdzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 17:24
              Szkoda twojej fatygi, ale jak wiesz dawno juz jestem w Polsce i nie planuję
              korzystać z polskich agencji wysyłając rodzinie hojnym gestem starych szmat
              kupionych na garage sale.pozdrawiam uprzejmych panów
              • visa_nazi Sluszna racja 10.11.04, 17:33
                W koncu mozna na miejscu ze smietnika wybrac.

                "Setki białostoczan żywią się odpadkami z miejskich targowisk. Wczoraj
                sprawdziliśmy to. O kawałek świńskiej skóry czy krowie kości proszą nie tylko
                bezdomni. Coraz częściej sprzedawcy litują się nad samotnymi matkami i
                głodnymi dziećmi.

                Każdego dnia na bazarach pojawiają się mieszkańcy miasta, którzy proszą o
                mięsne odpadki, zgniłe warzywa i owoce oraz suchy chleb. Czasami twierdzą, że
                zbierają jedzenie dla psów czy kotów, ale każdy z handlarzy wie, że odpadki
                są dla nich samych.
                - Codziennie przewija się tutaj kilkadziesiąt osób proszących o jedzenie -
                twierdzi pani Beata, sprzedająca wędlinę na bazarze przy ul. Jurowieckiej. -
                Trudno odmówić skrawków wędliny młodemu mężczyźnie, który twierdzi, że nie ma
                za co żyć, bo pracodawca nie wypłacił mu wynagrodzenia.
                Handlowcy nie wyrzucają odpadków. Nie ma potrzeby. Na wszystko znajdą się
                chętni.
                - Przychodzą nawet dzieci, które proszą o jakieś skórki na zupę - opowiada
                pani Dorota, pracująca na hali mięsnej przy ul. Bema. - Matki z dziećmi na
                rękach błagają o kości.
                - Z kości się nie rozliczam, więc daję, jak ktoś poprosi - podsumowuje rosły
                mężczyzna z hali. - Jednak teraz każdemu jest ciężko. Klienci mniej
                zarabiają, mniej kupują, a my opłaty mamy coraz większe.
                Głodnych mieszkańców Białegostoku przez cały dzień można spotkać na bazarach.
                Nie kryją swoich twarzy, nie czują wstydu. Czekają na resztki, proszą o nie.
                Są też dzieci krążące wokół budek z wędliną i chlebem, obserwujące
                sprzedawców i czekające na gest, po którym dostają porcję jedzenia. Jednak
                większość przychodzi po południu, gdy rynek już zamiera, sprzedawcy wiedzą,
                że już nic nie sprzedadzą i bez wyrzutów sumienia oddają niesprzedany towar.
                - Dla nas ci ludzie, którzy przychodzą po jedzenie, są bardzo grzeczni -
                powiedział młody mężczyzna, którego spotkaliśmy przy ul. Jurowieckiej. Jednak
                zdarza się, że po odejściu od budki z jedzeniem zaczynają się awanturować.
                Prośby o jedzenie to normalka. Decyduje się na nie wiele osób. Ci bardziej
                zdesperowani, aby zaspokoić głód, wybierają odpadki z bazarowych śmietników."

                Gazeta Wspolczesna
                Katarzyna Michałowska
                09. Listopada 2004 19:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka