gdotb
22.04.05, 22:56
Jechalem sobie ostatnio 10 mil ponad dozwolony limit (bylo 25/h na glownej
ulicy, jechalem ok. 33/h) i mily pan w mundurze wlepil mi mandat.
Jechalem ze szwagierka i jej dziadkiem, samochod nalezy do szwagierki, ale tak
wyszlo, ze to akurat ja prowadzilem. Szwagierka nie miala przy sobie
ubezpieczenia, wiec dodatkowo policjant machnal o tym notke. Powiedzial mi, ze
kiedy pokaze ubezpieczenie, zarzut zostanie cofniety.
I takie pytanie mam. Mieszkam tu w sumie krotko i nie orientuje sie, a slysze
rozne opinie.
W jakiej wysokosci moge sie spodziewac tego mandatu? Slysze tez, ze raczej na
pewno zawitam w 'szkole jazdy' z uwagi na mandat. Jak to bedzie wygladalo?
Dzieki za informacje i opinie.
Pozdrawiam.
Grzegorz