Dodaj do ulubionych

Place zabaw :-)

14.07.05, 03:57
Dziewczyny,
Znowu pewnie to temat bedzie kontrowersyjny ale dzisiaj dostalam zdjecia od
swojej siostry ktora mieszka w nowym osiedlu w nieduzym polskim miescie gdzie
widac jak sie bawi z mala na placu zabaw kolo ich bloku..Patrzylam na te
zdjecia jak oniemieniala..takiego placu zabaw tu nigdy nie widzialam. Piekne
kolorowe, przerozne zabawy, zjezdzalnie, piekne hustawki, wszystko schludne,
estetyczne..No i od razu biore sie do porownywania..Dlaczego tutejsze place
zabaw sa takie same i takie nudne??? Gdziekolwiek ide do parku, place zabaw
wygladaja identycznie, czesto jest tez tak ze jest brudno i zalosnie..
Moze juz po tylu latach pobytu w Stanach powinnam sie przyzwyczaic do
tutejszej kultury ale ciagle brak mi tego co jest w Polsce, tych ladnych
estetycznych kafejek, placow zabaw, parkow.. Jako przyklad podam ze kolo mnie
otworzyli kafejke, i gdy weszlam tak do srodka to az mnie odrzucilo. Bure
wnetrze, ponuro, zelazne krzesla i kilka smetnych balonow. Akurat czytalam w
Twoim Stylu jakie powstaja kafejki w Polsce..chcialam dac wlascicielce aby
przeczytala, moze cos ja by natchnelo..szkoda tylko ze nie umiala po polsku...
A wiec kafejka narazie pusta, zero gosci, chociaz Amerykanie przyzwyczajeni
sa do brzydoty...moze jednak nie bedzie tak zle..
Obserwuj wątek
    • amj02 Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 16:06
      Bozenko zapraszam na nasz plac zabaw. Jest naprawde fantastyczny. Zabawki,
      hustawki ,slizgawki i nie tylko dla dzieci w roznym wieku. Najlepsza jest
      piaskownica (ogromna). Zainstalowane sa tam rozne zabawki do
      kopania/przekopywania + podlaczona jest do nich woda. Dzieciaki maja
      fantastyczna zabawe. Przy tym wszystko jest b.kolorowe, wesole. Powiem ci ,ze
      nie spotkalam sie wczesniej z takim placem zabaw. Nasze polskie nie umywaja sie
      do tego.
      • bozena73 Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 16:21

        A moge wiedziec skad piszesz? Bo chyba nie z Nowego Jorku? :-)))

        Nowe zdjecia Patryka
        • amj02 Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 17:31
          Mieszkamy w Illinois. Ten plac zabaw jest w Gurnee.
          • amj02 Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 17:35
            Ps. na naszym osiedlu mamy 2 place zabaw (kazdy inny). Sa b.zadbane i
            kolorowe.Kazdym placem zabaw opiekuje sie Park District z miasta.
      • edytkus Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 16:29
        Bozena, naprawde przesadzasz. Gdzie mieszka Twoja siostra? Wiesz, raz na forum dalam zdjecia
        Alexandry na tutejszym placu zabaw i dziewczyny pisaly niemal slowo w slowo to samo co Ty ;)))
        Zazdroscily natryskow, a ktoras napisala ze nowa wioske indianska z drewnianych bali ktos w jedna noc
        rozebral i ukradl (Polak potrafi!)?! I tu i tam sa fajne place zabaw, i tu i tam sa niezbyt zadbane chociaz
        tutaj nigdy nie spotkalam sie ze zdewastowanym a w Polsce i owszem.

        Tu moja wypowiedz, dziewczyny nie daly mi wiary :))
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=22635398&a=22671393
        • edytkus Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 16:31
          Tak mi sie przypomianlo ze w mojej miejscowosci wlasnie otwarto "plac zabaw" dla psow, ma water
          fountains i repliki hydrantow :))))
          • edytais Re: Place zabaw :-) 14.07.05, 20:50
            Edytkus, Zazdroszcze miasta.
            Porownanie samej wielkosci to jednak nie jest dobre porownanie. Ja mieszkalam w
            2 miastach takiej samej wielkosci ok 60-70 tys. a roznia sie soba jak niebo i
            ziemia!
            Grand Forks: nic tam sie nie dzieje, nic dla dzieci, chociaz jest pare fajnych
            placow zabaw, ktore moga byc w uzytku 4 miesiace w roku. Snieg tam pada juz we
            wrzesniu i nie topi sie do kwietnia lub nawet maja. Duzo kozystalismy z indoor
            playground. W takim miescie jest tylko jedno, reszta to male w McDonaldach i
            BurgerKing. Dla dzieci ponizej 3 lat prawie nic nie moglam znalezc jesli chodzi
            o zajecia, tance itp. Jedynie co mi sie udalo to gimnastyka. Do plywania
            kupilismy ksiazke z instrukcjami. Nudy nudy nudy!!! Zycie kulturowe zadne.
            Potem przeprowadzilismy sie do 60 tys. miasta w Indianie: Bloomington.
            Roznica ogromna i jesli maz albo ja tam dostaniemy dobrze platna prace to wiecej
            niz sekunde nie bedziemy sie zastanawiac czy wracac. Tam jest duzo zajec dla
            dzieci darmowych w bibliotece (w Grand Forks nic za darmo) teatrzyk, ladne
            parki, sporty. Wiecej wyboru co do przedszkola.
            W Grand Forks malo tez bylo sklepow. Jak otworzyli Super Target to byl wielki
            Hit. Ja tez jestem maniak jesli chodzi o zdrowa zywnosc i staram sie o 100%
            jedzenia w domu z polek organicznych. W Grand Forks to bylo niemozliwe.
            Jezdzilam do 3 sklepow, zeby co tydzien wszystko nazbierac, a i tak wszystkich
            podstawowych produktow nie moglam kupic. W Bloomington sa 2 sklepy z zywnoscia
            organiczna, i jeden jest wielkosci najwiekszego sklepu spozywczego w Grand
            Forks. Tam bylam w raju. Do sklepu tego mialam 10 min jazdy i moglam tam kupic
            wszystko co tylko chcialam i nie chcialam!
            Wydaje mi sie, ze Edytkus miala szczescie i nie koniecznie przesadza. Ja
            naprawde zazdroszcze jej fajnego miasta i wiem, ze takie istnieja. Mam
            nadzieje, ze za pare lat uda nam sie z Arkansas wyrwac wlasnie do jakiegos
            schludnego, niezbyt duzego, ale z atrakcjami miasta.
            Teraz mieszkam w beznadziejnej miescinie w Arkansas. W Stanach mieszkam od 1994
            roku i trafilam na sam poczatek do fajnego miejsca (springfield Missouri).
            Gdybym trafila do Arkansas tutaj na samym poczatku to w zyciu nie chcialabym
            mieszkac w USA a napewno nie wychowywac tu dzieci. To jest miasto zacofane,
            ludzie bardzo ograniczeni kulturowo, oraz bardzo nietolerancyjni. Nie chce
            nikogo obrazac, ale ktos mi podpowiedzial, ze tak jest bo wiekszosc jest tu
            baptystow. Jesli ktos jest takiej wiary to prosze sie nie obrazac, moze jest
            roznica miedzy malomiasteczkowym baptysta a takim co to bywa w swiecie....
            Wyboru szkoly nie ma. Jest tylko jedna szkola panstwowa, ktorej budynek powinni
            rozebrac bo jest w tak oplakanym stanie, zupelna rudera! Prywatnych jest bardzo
            malo,moze w okolicy 2-3, z bardzo ograniczonym programem i bez sportu bo nawet
            sali gimnastycznej nie maja i oczywiscie te prywatne szkoly sa religijne.
            Znajoma dzieci tam wysyla i dziewczynkom nie wolno nosic szortow przed kolana,
            przesada! W USA szorty za kolana sa tylko chlopiece. Wymagania tez maja
            dziwne. Kina nie ma wcale bo jakis tam minister babtystow byl wlascicielem i
            pokazywane byly filmy tylko PG, wiec kino padlo. Sa 2 fajne place zabaw
            nalezace do szkol podstawowych (elementary school i middle school). Dla tych z
            Polski (zeby nie wyszlo, ze klamie i jest tylko jedna szkola) elementary school
            i middle school to szkola podstawowa podzielona na mlodsza grupe i starsza.
            Park tutaj to 3 drzewa, slizgawka i pare hustawek. Zal tylko patrzec a na
            spacer to na pewno sie nie wybrac nie mozna. Dobry byl spacer tam dla rocznego
            dziecka uczacego sie chodzic bo akurat jest szansa, ze sie zmeczy te kilka
            metrow idac z jednego konca na drugi. A nazwa tego parku jest fajna: Central
            Park LOL!
            Fajnie jest poczytac o ciekawych miasteczkam. Kto wie, moze za pare lat tam
            bedziemy szukac nowego miejsca zamieszkania. Na razie musimy sie tu meczyc
            dopoki nie bedzie zielona karta w kieszeni. Wtedy zaczniemy znowu szukac pracy
            tym razem bez pospiechu i dotad az znajdziemy nasz wlasny raj w USA.
            Pozdrowienia z dziury.
            Edyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka