bea_mama 24.04.06, 17:27 Poradzcie. Moja 2,5 letnia Zuzia to totalny niejadek,a do tego mega alergik:( Znacie moze jakies srodki na pobudzenie apetytu? Czy powinnam poprosic pediatre o jakis lek, czy moze jest on dostepny bez recepty? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dorotairadek Re: na apetyt dla niejadka 25.04.06, 22:25 Czesc Bea! Ja tez jestem mama 2,5-latka (10 listopada 2003), ktory byl okropnym niejadkiem. Przezylam to bardzo, na szczescie jak na razie mamy to za soba. Pomogly witaminy z Polski Multisanostol w syropie. Michas niemal od razu zaczal lepiej jesc, podaje mu codziennie mala lyzeczke, syrop ma w miare dobry smak, chociaz musze go troche namawiac zeby to zjadl. Ale jesc zaczal na prawde pieknie! Polecam bardzo! dorota Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: na apetyt dla niejadka 26.04.06, 22:48 dorotairadek napisała: > Czesc Bea! Ja tez jestem mama 2,5-latka (10 listopada 2003) Ale fajnie:) to sa rowiesnikami z prawie identyczna data urodzenia:) > Pomogly witaminy z Polski Multisanostol w syropie. Michas niemal od razu zaczal epiej jesc To sa tylko witaminy czy polaczone z jakims srodkiem pobudzajacym apetyt? Odpowiedz Link Zgłoś
cyborgus Re: na apetyt dla niejadka 25.04.06, 22:42 no ale poza tym sa problemy? nie rosnie, nie ma energii? bo jak wszystko w porzadku, to moze taki Zuzi urok, ze jej wiele nie trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: na apetyt dla niejadka 26.04.06, 21:24 cyborgus napisała: > no ale poza tym sa problemy? nie rosnie, nie ma energii? bo jak wszystko w > porzadku, to moze taki Zuzi urok, ze jej wiele nie trzeba? Rosnie, energii ma za dwoch i ma sie dobrze, ale... wazy 11 kg przy wzroscie 91 cm. Z waga jest na 3 centylu, ze wzrostem na 50 centylu. Porownujac wage do wzrostu wypada zupelnie z siatki:( Je tragicznie malo. Rano i wieczorem kaszka ryzowa na mleku, a w ciagu dnia zjada zaledwie kilka lyzek ryzu, marchewke, pare chrupkow kukurydzianych. Nie daje jej soczkow, pije glownie wode i herbate. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na apetyt dla niejadka 25.04.06, 23:08 Moj Natan tez niejadek. Potrafi dwa dni nic nie jesc. Zdarzylo sie, odmawial zjedzenia obiadu przez miesiac. Jak zje sniadanie - nie zje obiadu; a jak nie zje sniadania - zje obiad. Kolacji nie chce jesc. Nie zmuszam do jedzenia i nie martwie sie, bo syn jest zdrowym dzieckiem. Mial robione badania. Wszystko w porzadku. Waga w normie i rosnie jak n adrozdzach. Taki jego urok po prostu. Choc nie ukrywam, ze irytuje mnie, kiedy poraz kolaejny porcja obiadu laduje w koszu. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: na apetyt dla niejadka 26.04.06, 22:44 nanuk24 napisała: > Mial robione badania. Wszystko w porzadku. Waga w normie i rosnie jak n adrozdzach. Jakie badania? Chodzi ci o krew? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 00:18 Tak - krew, czy nie ma anemii. Badane mial tez nerki, poniewaz niepokoily mnie jego wiecznie podkrazone oczy no i strasznie blady jest:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kashunda Re: na apetyt dla niejadka 26.04.06, 22:51 Moja Angela tez jest niejadkiem ,jeszcze chyba nigdy nie zjadla pelnego posilku,troszeczke podlubie i to calejej jedzenie.Bylam z nia u lekarza ,ale on stwierdzil ze dziecko jest zdrowe,prawidlowo sie rozwija i nie ma co sie niepotrzebnie stresowac.Ciagle mam problemy z zakupem spodni dla niej bo jak dobre w pasie to za krotkie nogawki. Odpowiedz Link Zgłoś
bea_mama Re: na apetyt dla niejadka 26.04.06, 23:17 kashunda napisała: > Ciagle mam problemy z zakupem spodni dla niej bo jak > dobre w pasie to za krotkie nogawki. Mam ten sam problem... ja zaszywam spodnie po bokach po 1 cm i nie spadaja:) Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 01:47 Bea, moja Zuza jest straszliwym niejadkiem, wlasnie ja zwazylam 26lbs, czyli 11,79kg i 88 cm. do po poludnia potrafi nie zjesc nic, pije natomiast bardzo duzo, przede wszytskim soku jablkowego- staram sie ograniczyc co wywoluje protest. z normalnego jedzenia lubi kurzyne, ryz i ziemniaki..... waski ma reperturar co? jedyna radosc ma z tego pies, ktory zajada dokarmiany przez Zuzke. a ja musze pilnowac bo czasami nie wiem kto zjadl, ona czy suczydlo? Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 00:18 Mam ten sam problem:-( Wszystkie portki z tylka spadaja:-( Odpowiedz Link Zgłoś
happy_woman Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 01:29 Wiem co to znaczy miec niejadka.MOj syn ma 9 lat i bardzo malo je od samego poczatku.Ma swoje ulubione potrawy i wszystko bada na"zapach".Jesli cos mu "nie ladnie " pachnie to chocby bylo zlotem pokryte ,to nie ruszy.Ale jest zdrowy,badania krwi bardzo dobre a energii ma za trzech. Jak byl mlodszy mama przysylala mi wspomniany juz "Multisanostol".To sa witaminy plus jakis dodatek na apetyt.NIe wiem czy masz dostep do polskich aptek,ja kupowalam ten preparat w Chicago.Nie jest najtanszy ,ale skuteczny.Mysle ze taka jest juz uroda Twojego dziecka a alergia na pewno to poteguje.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewap_mama_alexa Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 02:40 No to mozemy zalozyc klub mam niejadkow. Alex tez je malo, ale chyba mu to wystarcza. Gorzej ze repertuar ma waski i namowienie go do sprobowania czegos nowego graniczy z cudem. Makarony je chetnie, lubi ryz (na ogol). Ziemniakow nie ruszy, jak mu uswiadomilam ze frytki robi sie z ziemniakow, to prawie nie uwierzyl. W ogole wszelkie warzywo w zeby kluje, kiedys lubil brokuly ale mu przeszlo. Z owocow - truskawki, jablka. Kurczak - na ogol moze byc (najlepiej zeby domowe chicken nuggets). Ketchup! Sos pomidorowy na szczescie tez. Od czasu do czasu lososia pieczonego. No i praktycznie zawsze i wszedzie - nalesniki z bialym serem, pierogi z bialym serem, leniwe. Ja na robienie pierogow sie nie porywam, wiec smaze te nalesniki na okraglo. A pierogami objada sie w Polsce, bo zawsze jakas dobra ciocia zrobi, a i kupne nie sa zle. Dobrze ze ulubionym napojem jest woda. Zeby bylo smieszniej - w przedszkolu nic nie je, na szczescie maja tylko snack, na lunch jest juz w domu. Nie je, bo: nie lubi tego co akurat daja, nie jest glodny, nie lubi jesc w przedszkolu itp. Z przerazeniem mysle co bedzie po wakacjach jak pojdzie do kindergarten, gdzie lunch moze sobie przyniesc z domu, ale zjesc musi, bo bedzie tam do 3pm. Przeciez mu nalesnikow nie dam! Odpowiedz Link Zgłoś
cyborgus Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 03:13 Probuje zrozumiec jaki sens w Twoim wypadku mialby ten srodek na apetyt? Na pewno nie poprawa zdrowia, skoro Zuzia jest zdrowa i sie dobrze rozwija, wiec co? jedzenie samo w sobie? Na pewno lepiej sie poczujesz jak mala zmiecie troche wiecej z talerza, ale czy warto z tego powodu ladowac w nia jakas chemie, czy cokolwiek tam jest w tym preparacie? Nie probuje sie wymadrzac, ale osobiscie strasznie nie lubie ladowac ani w siebie, ani w coreczke zadnych srodkow o ile to nie jest konieczne. Z drugiej strony, nie mam wielkich problemow z karmieniem mojej Sary, wiec moze powinnam cicho siedziec... ale za to potrafi byc wybredna:):) mleka nie chce pic, jakies rady? Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamnicka Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 05:10 ja sie dopisze Filip ma 13 miesiecy zyje mlekiem :( wszelkie moje proby podania pokarmw stalych koncza sie odmowa krzykiem zamknieciem buzi na 4 spusty ze stalych pokarmow jedynie wsuwa jakies biszkopciki raz na kilka dni jestem natomiast w stanie stwierdzic kiedy nastapil zwrot maly mial ok szesciu miesiecy kiedy zaczelam mu podawac jabluszko bananki warzywa etc pierwsze jedzonko przymowal z entuzjazmem w 7 byl szczepiony po tej szczepince przestal jesc przez tydzien bylo tragicznie 15 oz mleka na dzien - lekarz stwierdzil ze tak moze sie dziac przez jakis czas - do mleka wrocil ale nic innego nie je :( ostatnio zjadl pol truskawki a ja wylam jak glupia z radosci Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 12:05 Drogie Mamy! A nie pamietacie przypadkiem jak Wam, jako dzieciom wmuszano jedzenie? Ja do tej pory mam przed oczami jakas wstretna mamalyge, ktora musialam zjesc, bo inaczej nie moglam odejsc od stolu. Pewnie, ze dziecko z apetytem jest mniejszym problemem dla rodzicow. Ale poki dziecko rosnie i jest zdrowe, dajcie mu po prostu "nie jesc" - przyjdzie czas, ze maluch sie rozje :). Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamnicka Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 21:13 wiesz naprawde lawto mowic ja swojemu malemu nie wmuszam i nigdy nie wmuszalam!!! nie chce i juz koniec kropka - pogodzic sie z tym jest mi trudno Odpowiedz Link Zgłoś
jolkapolka1 Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 16:29 Bea_mama, napisze ze tez mialam problem z synkiem niejadkiem i tez megaalergikiem. Inaczej jak dziecko moze wszystko jesc a jest niejadkiem, a inaczej jak alergik. Musimy uwazac co dajemy jesc, czasem brak pomyslow, a jak sie juz cos wymysli to i tak kreci noskiem...Moj synek ma 4 lata, a do dwoch lat jadl malo, zyl na mleku sojowym, jogurcie sojowym, ryzu, rosolku....Najgorzej bylo jak pojechalismy do Polski i zaczelo sie'jedz bo nie bedziesz mial sily biegac"sto razy na dzien. Zakazalam calej rodzinie wymawiania tego zdania. Nie chcialam zeby dziecko od poczatku myslalo o sobie, ze jest bezsilny. Widzialam problem, bo niestety kazdy mowi co chce, ale dziecko niejedzace czesto ma humorki, napady zlosci itd i nawet wrecz za duzo energii. Tak bylo w naszym przypadku. Po pierwsze za rada lekarza zaczelam systematycznie podawac probiotyki( Whole Foods) w proszku bez dodatkow mleka, wsypywalam lyzeczke do mleka sojowego lub ryzowego do butelki i dawaj. zaczelam widziec efekty po dwoch-trzech tygodniach. Co u nas tez podzialalo to spotykalam sie z kolezanka czesto, ktorej dziewczynka tez byla alergikiem(ale jadkiem:-) i razem robilysmy lunch i Marcus widzac ze Jackie zajada tez probowal i bez namawiania:-) Dawalam i daje mu codziennie witaminy i wapno. Poza tym zakupilam ksiazke kucharska z przepisami dla alergikow i razem zaczelismy robic muffins, nalesniki i to z produktow podstawowych a nie paczkowanych. Uwielbial to kucharzenie, a do tego tata zacvhwalal jaie dobre i Marcus sam robil..... Nie wiem na co Zuzia jest uczulona, ale moge przeslac Ci kilka przepisow. Ja zauwazylam ze wszystko mu smakuje co latwo sie polyka:) Nigdy wczesniej nie spedzilam tyle czasu w kuchni, uczac sie na wlasnych bledach, ale sa efekty. Maly zajada kasze gryczana, makarony, klopsy, zrazy, kurczaki i ciagle prosi o polska kielbase:-) Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 22:18 polecam poczytac cos wiecej o niejadkach tutaj: www.askdrsears.com/html/3/T030800.asp i wogole "the family nutrition book" jest rewelacyjna. duzo mozna sie dowiedziec o prawidlowym odzywianiu nie tylko dzieci ale i doroslych. zapomnialamnicka, czy konsultowalas sie z lekarzem? czy karmisz swoje dziecko piersia czy formula? bo jesli piersia to mozesz zadzwonic do La leache oni sa bardzo, bardzo pomocni we wszelkich sprawach dotyczacych karmienia i wdrazania pokarmow stalych. dobrze jest probowac podawac pokarmy stale tak koncowka palca nie lyzeczka bo jest to zbyt obce dla dziecka. poza tym im bardziej wodniste tym lepsze na poczatek. ja, unikalabym podawania truskawek bo to moze spowodowac alergie i klopoty z brzuszkiem i znowu dziecko poczuje ze lepiej unikac wszystkiego co obce i nowe. i koniecznie jak przy wszysrkim nie stresuj sie i usmiechaj sie duzo do dziecka, mowiac mniam mniam. i jeszce jedno, im mniej jedzenia dziecko widzi tym lepiej je. zawsze mozna dorzucic troszke gdy ma apetyt na wiecej. czasami ilosc do zjedzenia przeraza malego czlowieczka. powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
zapomnialamnicka Re: na apetyt dla niejadka 27.04.06, 22:37 lekarz powiedzial mi dokladnie to samo o podawaniu palcem lub dawaniu nawet na jakiejs podstawce na podlodze zeby samo jadlo - wezmnie do buzi jak kazdy dzieciak i nie zje truskawki to sama nie bardzo toleruje plulam sobie w brode ze malemu dalam ale wszystkie ksiazki mowia zeby dawac proste warzywa owoce jak dziecko chce zaryzykowalam, zjadl tylko raz i to byl koniec :( przygody z truskawkami np gotuje marchewke sadzam go w krzeselko siadam na przeciwko i camie na glos on powtarza dzwieki dobrze sie bawi ale konczy sie na tym ze ja zjem troche marchewki a on nic i tak sie to zwykle konczy codziennie przed snem leze w lozku i zachodze w glowe jak go przekonac poza tym lekarz obiecal mi sprawdzic czy moze sa jakis publikacje n/t zwiazku szczepienia z pozniejszym "niejadzctwem" dzieki za link Odpowiedz Link Zgłoś
hannamay Re: na apetyt dla niejadka 28.04.06, 03:50 moj atez pluje i rzuca na ziemie marhcewke i groszek i wszystkie kolorowe warzywa, za to je bardzo gladkie zupy warzywne. nie ma mowy zeby cos trzeba bylo gryzc, zupki musza byc zmiksowane i jeszce przetarte. dziecko w wieku jednego roku powinno zjesc 5 lyzek warzyw - 5 razy warzywa na dzien ( 1 porcja warzyw to lyzka na roknp. majac 2 latka powinno zjesc 10 lyzek). stresowalam sie ze nei je warzyw, ta informacja pozwolila mi sie odstresowac. do gotowania zupek zawsze dodaje troche ziol np tymianku, bazylii zeby bylo smaczne. dzieci nie lubia bezsmakowych rzeczy z pewnoscia! poza tym sprobuj z makaronem - ugotuj makaron i rzuc na miejsce gdzie dziecko sie bawi. czesto to skutkuje. jogurt tak aby moglo zobie samo lyzeczka dlubac, duzo bedziesz maial sprzatania ale moze sie zainteresuje jedzeniem. truskawki to owoc ktorego polecaja unikac bo bardzo alergiczny, chyba ze to organiczny. truskawki, czekolada - nie dla naszych maluchow jeszcze! Odpowiedz Link Zgłoś
jolkapolka1 Re: na apetyt dla niejadka 28.04.06, 03:53 Hannamay, swietny link. Uwielbiam Dr. Sears'a i ciesze sie ze moj post jest zgodny z jego opiniami. Poza tym duzo mozna wyczytac o alergiach....Dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
aniutek Re: na apetyt dla niejadka 29.04.06, 00:29 Jolka :) ciekawe, sprobuje z probiotykami. nas nie ma zadnej alergii na szczescie ale Zuzia zjada malutko, nie zmuszam jej, podkladam rozne rzeczy, czasami nie tknie nic innym razem zje wszystko - jak wczoraj pol steka z sea bassa z pieca, bardzo jej ta ryba smakowala. a mnie sie przypomnialo, ze jak bylam mala dziewczynka podczas pobytow nad morzem nic nie chcialam jesc na wczasowej stolowce i zylam tylko na halibucie ze smazalni :) stresujace jest kiedy caly obiad laduje w psiej misce ale jak cieszy kiedy jest wsuwany garsciami chociaz bylby to bialy ryz. nie wiem czy juz pisalam,moja Zuza bardzo lubi omlet grzybek z owocami- jablko wkrojone, truskawki ( jej nie uczulaja i lubi b.) gruszka, banan je to z odrobina borowek poki co hit! Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: na apetyt dla niejadka 29.04.06, 04:46 Moj syn znowoz za owocami nie bardzo, za to uwielbia szpinak:-) Na sniadanie omlet z pomidorami i szpinakiem, na obiad zupa szpinakowa lub makaron ze szpinakiem:-) Szpinak, brokuly lub groszek zielony wyjada z talerza. Odpowiedz Link Zgłoś