Dodaj do ulubionych

Pytanie odnosnie chrztu...

05.08.06, 03:04
Jestem w takiej sytuacji ze mamy z mezem tylko slub cywilny ktory wzielismy w
Polsce nie zalezy nam na slubie koscielnym, zreszta w mojej rodzinie jest
jakas klatwa bo kazdy kto wezmie slub koscielny to konczy sie to rozwodem,
chcielibysmy ochrzcic corke ale nie wiemy czy tutaj mozna to zrobic bez slubu
koscielnego w okolicy nie mamy kosciola polskiego wiec nie wiemy czy ksiadz
amerykanski :) wyrazi na to zgode... czy ktos jest obyty w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Pytanie odnosnie chrztu... 05.08.06, 03:14
      olensia napisała:

      > nie wiemy czy ksiadz
      > amerykanski :) wyrazi na to zgode... czy ktos jest obyty w tym temacie?

      z wlasnego doswiadczenia napisze Ci ze ksiedzu wszystko jedno czy masz slub i jaki, idzcie normalnie
      do sekretariatu zalatwic formalnosci
      • jasti Re: Pytanie odnosnie chrztu... 05.08.06, 03:23
        My tez nie mamy slubu koscielnego i jak bylismy zamawiac chrzciny, w polskim
        kosciele, ksiadz sie pytal czy mamy slub koscielny, ale powiedzielismy ze
        jeszcze nie, bo chcemy slub koscielny brac w Polsce, i w sumie nie bylo
        problemu. Ale za to potrzebowal zaswiadczenie od chrzstych ze sa wiary
        katolickiej. Ale slyszalam ze amerykanskie koscioly nie sa az tak wymagajace.
        pozdrawiam
    • cyborgus Re: Pytanie odnosnie chrztu... 05.08.06, 05:31
      my tez nie mamy slubu koscielnego, i nie robiono nam z tego powodu zadnych
      problemow w amerykanskim kosciele katolickim. Bardzo sie cieszyli ze chcemy w
      ogole dziecko ochrzcic, i zapraszali na mala ceremonie zaslubin, kiedy tylko
      mamy na to ochote. Nawet dali nam kopie skryptu mszy z chrztem, bo sie balismy
      ze nie bedziemy wiedzieli kiedy i co mowic:))))
    • nanuk24 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 05.08.06, 16:47
      ksiadz nie ma prawa odmowic chrztu, jesli rodzice nie maja slubu.
      • cyborgus Re: Pytanie odnosnie chrztu... 05.08.06, 19:52
        z tego co wiem, to w Polsce roznie z tym jest:))
        • olensia Re: Pytanie odnosnie chrztu... 06.08.06, 00:12
          No wlasnie w Polscez tym jest tragicznie moja znajoma urodzila syna 4 lata temu
          ksiadz robil straszne problemy bo nie mieli slubu koscielnego. W koncu sie
          zgodzil ale chrzest odbyl sie o 5 rano zeby nikt nie wiedzial o tym ze chrzczono
          dziecko kroego rdzice nie maja slubu koscielnego... paranoja!!!
          • marcysiaw1 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 09.08.06, 18:58
            My tez tylko po slubie cywilnym i znalezlismy ksiedza, ktory o nic nie pytal -
            ochrzcil dziecko bez problemu naprawde kasiadz z powolania, zadnych papierkow,
            zbednych pytan i formalnosci. Jesli mieszkaszw w NY moge Ci pomoc!
            Pozdrawiam
            Marta
          • marcysiaw1 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 09.08.06, 18:58
            Acha yw juz po chrzcie! Nie doczytalam do konca! Ale kretyn z tego ksiedza
            naprawde! idiota!
          • nanuk24 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 09.08.06, 20:28
            > No wlasnie w Polscez tym jest tragicznie

            Chcialm Ci tylko przypomniec, ze w Polsce nie jestes:-)
            Nawet w polskich kosciolach na terenie USA problemow nie robia, bo nie maja
            takiego prawa.
    • olensia Re: Pytanie odnosnie chrztu... 10.08.06, 00:27
      Ja jeszcze nie chrzcilam dziecka mam zamiar to uczynicz w listopadzie a ten
      przypadek z Polski to byl o mojej znajomej... dzieki za odpowiedzi bardzo mnie
      ucieszyly :)
      • marcysiaw1 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 10.08.06, 17:46
        Chyba zartujesz ze w polskich kosciolach w usa nie robia problemow????Wlasnie w
        polskich je robia! My chrzcilismy w amerykanskiej parafi gdzie byl polski
        kasiadz i nie bylo problemow. Ale jak probowalismy w polskiej parafi - zapomnij
        zeby Ciochrzcili dziecko. A prawo mowi,z e przy pierwszym dziecku nie powinni
        robic zadnych problemow!
        pozdrawiam
        Marta
        • nanuk24 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 10.08.06, 18:17
          Sluchaj, ja akurat dziecka nie chrzcilam, ale gdybym poszla do ksiedza a ten by
          mi chrztu odmowil, to bym machnela przed nosem prawem kanonicznym(dostepny w
          internecie - mozna sobie wydrukowac) i przeczytala na glos odpowiednie
          paragrafy. jezeli by nie poskutkowalo, napisalabym skarge do wyzszej instancji,
          a gdyby to nie pomogla napisalabym do samego papieza;-)) ja mam wieksza morde
          niz dupe. Chyba moim jedynym sensem zycia, to skladanie skarg na rozna osoby,
          ktore mi podpadly;-) Ale ja ksiezy nie cierpie i jestem na nich cieta.
          • marcysiaw1 Re: Pytanie odnosnie chrztu... 10.08.06, 18:42
            zgodze sie z Toba, ze ksieza to kretyni i czesto zapominaja po co w ogole sa! A
            prawo kanoniczne prawem kanonicznym i podejrzewam, ze wiekszosc z ksiazy nie ma
            bladego pojecia o co w nim chodzi. Ale skoro sprawia Ci przyjemnosc donoszenie
            na roznych ludzi to ok moze to twoj sposob na zycie ja w kazdym razie juz nie
            chcialabym z Toba zadzierac ale uwazaj bo moze kiedys ktos i na Ciebie gdzie
            zakapuje!
            Pozdrawiam goraco
            MArta
            • nanuk24 Marcysiu:-) 10.08.06, 19:21
              To nie tak:-)
              jestem osoba sympatyczna, przyjaznie nastawiona do ludzi, zawsze usmiechnieta:-)
              Nie jestem jakas tam dewota, ktorej wszystko wokol przeszkadza:-) Nie
              przeszkadzaja mi sasiedzi, ktorzy imprezuja, sluchaja glosna muzyki czy
              remontuja mieszkania, ktorzy rozmawiaja glosna po 10 pm, jezdza po parkingu z
              piskiem opon etc. Natomiast jezeli trafie na niekompetenta, nieuprzejma,
              arogancka urzedniczke - skarge na nia zloze, bo wspolpraca z taka osoba jest
              utrudniona, na ksedza niekompetentnego tez bym zlozyla; a sprzedawczyni
              gburowatej i nieprzyjemnej najpierw zwroce uwage, zeby byla brdziej uprzejma,
              jesli nie poskutkuje - zloze na nia skarge. jesli w sasiedztwie podejrzewam, ze
              dziecko jest maltretowane - zadzwonie na policje. jesli widzialabym na drodze
              pijanego kierowce, ktory jedzie ulicami zygzakiem - zadzwonilabym na policje -
              dlatego, ze jest zagrozeniem zycia mojego i mojego dziecka. Jezeli trafie na
              niemilego lekarza, po prostu lekarza zmieniam. Jezeli lezac w szpitalu trafi mi
              sie wyjatkowo niedelikatna i niemila pielegniarka, po prostu prosze o zmiane
              tejze. Ostanio moj maz lezac poltora tygodnia w szpitalu trafil na zolze -
              pielegniarke, ktora sprawiala mu przeogromny bol(a maz lezal z polamanymi
              zebrami i peknietym kregoslupem)po prostu poprosil o zmiane pielegniarki nie
              podajac przyczyny.
              Czy w takich sytuacjach nic bys nie zrobila?

              Przeczytaj sobie na Polki w Stanach watek o "sympatycznych" urzedniczkach:-)

              Ogolnie jestem osoba nieklopotliwa, ktora bardzo ciezko wyprowadzic z rownowagi.

              A po zdaniu "donoszenie jest czescia mojego zycia" pojawil sie ";-)" - wiec
              chyba nie uwierzylas w powage tych slow:-)
              • olensia Re: Marcysiu:-) 10.08.06, 20:43
                Ja tak pytam o ten chrzest poniewaz my z mezem jestesmy szczesliwi i nie
                potrzeba nam slubu koscielnego ale tesciowa jak sie dowiedziala ze nie chcemy
                slubu to myslalam ze nas zje, wydarla sie na nas... i powiedziala ze zaden
                ksiadz na to sie pojdzie zeby ochrzcic bez slubu... dlatego dzieki za odpowiedzi
                bo mnie pocieszylyscie z mezem zalatwimy chrzest a ona niech sie zajmie swoimi
                sprawami...
    • kashunda Re: Pytanie odnosnie chrztu... 10.08.06, 22:50
      A ja nie widze problemu ,jak dobrze "posmarujecie" to nik nie zauwazy ze nie
      macie slubu koscielnego.A tak na powaznie to chrzcilismy corke w polskim
      kosciele w Chicago i wymagano od nas aktu urodzenia corki i danych osobowych
      rodzicow chrzestnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka