Dodaj do ulubionych

Pierwsze dni w przedszkolu

28.08.07, 17:24
Maksiu jest drugi dzien w przedszkolu, nawet znosi dobrze, tylko
dzis rano chcial isc ale ze mna. Ladnie wola siusiu, mowi ze chce
pic, bawi sie czasem pyta gdzie mama, ale kompletnie pierwszego dnia
nic nie zjadl. Byl w przedszkolu od 8.30 do 3.30, nawet spal 2
godzinki, ale napiszcie co mam zrobic z tym jedzeniem, ze nic nie
je. czy u was tez bylo podobnie??
Dzis jeszcze nie dzwonilam ale boje sie ze znow nic nie zje, ma
dopeiro 2,5 roku...podpowiedzcie cos...

pozdrawaim
Obserwuj wątek
    • dagst Re: Pierwsze dni w przedszkolu 28.08.07, 17:40
      Huraaa wlasnie dzwonilam, Maksiu zjadl slicznie sniadanie......samo
      przyszlo...

      pozdrawiam
      • marcysiaw1 Re: Pierwsze dni w przedszkolu 29.08.07, 01:52
        Zuch chlopak chyba na jaks nagrode zasluzyl??? chyba go wysciskam -
        prawdziwy przedszkolak! Brawo!!!!!
        Buziaki
        Marta
        • aniutek Re: Pierwsze dni w przedszkolu 29.08.07, 05:08
          dzielny jest !
          dziwn po dniu bedzie coraz lepiej, trzeba mu dac troche czasu i nie
          zmuszac.
    • bozena73 Re: Pierwsze dni w przedszkolu 29.08.07, 15:05
      Nam zajelo troche wiecej czasu aby sie przyzwyczaic do
      przedszkola..Patrys dopiero od niedawna chodzi tam z przyjemnoscia i
      nic nie marudzi..z jedzeniem tez nie ma problemow..ale wczoraj go z
      rana oddawalam i slyszalam przerazliwy krzyk malutkiego dziecka (ma
      chyba 18 miesiecy, jest dopiero w przedszkolu kilka dni) On tak
      krzyczal ze caly dzien pozniej mialam to w pamieci...rano go rodzice
      oddali okolo 7mej, on byl tam w tej sali sam jeszcze, tak sobie
      pomyslalam ze przeciez Patrys tez pewnie tak plakal jak mnie nie
      bylo..chociaz przedszkolanka mowila ze bylo OK..ale dopiero niedawno
      mi sie przyznala ze Patrys dopiero teraz gotowy jest do przedszkola,
      rok temu bylo troche za wczesnie...
      • dagst Re: Pierwsze dni w przedszkolu 30.08.07, 01:23
        Dzisiaj byl nasz 3 dzien, wiec rano byl przerazliwy placz w
        przedszkolu, wrecz mi go pani przedszkolanka "wyrwala" z rak..bo tak
        sie mnie "uczepil", lzy mialam w oczach, ale wyszlam szybko z
        przedszkola, pozniej zadzownilam i juz bylo ok, slicznie je, wola
        siku, nie nosi wogole pampersa no i zagaduje ich strasznie, poza tym
        ma takie hasla ze panie zapisuja :-)dzisiaj caly czas mowil ze cale
        przedszkole jedzie po mame...car serwisem....:-))))spi tez ladnie na
        lezakowaniu wiec ogolnie jest ok, najgorsze sa poranki. Poza tym
        Maksiu wszystko mowi chociaz dopeiro w sierpniu skonczyl 2,5 wiec
        wszystko mi poznije opowiada i wiem ze jesli czegos che lub nie to
        powie o tym pania czego chce...

        mam nadzieje ze z dnia na dzien bedzie lepiej, chociaz obawiam sie
        ze po weekendzie bedzie znow placz....

        pozdarawiamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka