NYC - dowod osobisty

14.09.07, 17:18
dwa tygodnie temu, w piatek moj kumpel ze swoim kumplem pili sobie piwko (nie
wiem czy z torebki czy z golego szkla) na schodach swojego domu na north
wiliamsburgu. podjechali policjanci i poprosili o ID. kolesie nie mieli, ale
powiedzieli, ze mieszkaja w tym budynku i moga pojsc na gore i wziac.
policjanci odmowili i zabrali ich na posterunek na greenponcie. tam tez
spedzili caly weekend, bez mozliwosci wykonania telefonu i ze sporym
utrudnieniem skorzystania jak to sie wyrazil z tamtejszych policjantow -
bathroom privileges.
wyszli w niedziele wieczorem. tak to wydarzenie wstrzasnelo moim kumplem, ze
po prawie 20stu latach pobytu tutaj, wraca do polski. no moze nie do konca do
polski ale gdzies do europy.

ot tak. ku przestrodze i wyciagnieciu wnioskow. <rs>
    • pozi Re: NYC - dowod osobisty 17.09.07, 21:41
      moze po prostu nie powinien pic piwa na ulicy...
      co to za roznica, czy w torebce czy bez? czy jak owiniesz puszke
      piwa torebka, to przestanie byc piwem?
      niedawno widzialem kolesia z cala rodzina na Times Square, ktory
      saczyl piwo owiniete w torebke, skonczylo sie zatrzymaniem
      • eres666 Re: NYC - dowod osobisty 18.09.07, 00:16
        > moze po prostu nie powinien pic piwa na ulicy...
        > co to za roznica, czy w torebce czy bez? czy jak owiniesz puszke
        > piwa torebka, to przestanie byc piwem?

        spytaj tych, ktorzy pija piwo z papierowych torebek. jesli by nie bylo roznicy
        to po co by to robili?

        > niedawno widzialem kolesia z cala rodzina na Times Square, ktory
        > saczyl piwo owiniete w torebke, skonczylo sie zatrzymaniem

        jesli byly tam malolaty, to sie, nie dziwie.
        pare tygodni temu na g-poincie na india, tuz przy rzece, pokazywalismy znajomemu
        jak wyglada manhattan od b-klynskiej strony.
        po lewo byli czterech polonusow pijacych tyskie bez owijania. po prawej byla
        czworka white trashy, pijaca wodke z papiera.
        zgadnij kto mandat dostal? <rs>
        • jwojciec Re: NYC - dowod osobisty 18.09.07, 21:42
          > spytaj tych, ktorzy pija piwo z papierowych torebek. jesli by nie
          bylo roznicy
          > to po co by to robili?

          A przyszlo do glowy, ze piwo, podobnie jak kazdy napoj alkoholowy
          musi byc zawijany w nieprzezroczyste opakowanie bo tak mowi prawo, a
          nie dla tego, by mozna bylo spozywac w miejscach publicznych?

          > po lewo byli czterech polonusow pijacych tyskie bez owijania. po
          prawej byla
          > czworka white trashy, pijaca wodke z papiera.

          Czym sie rozni "polonus" od "white trash"? Pytam bo nie wiem.

          Jacek
          • eres666 Re: NYC - dowod osobisty 18.09.07, 23:19
            > A przyszlo do glowy, ze piwo, podobnie jak kazdy napoj alkoholowy
            > musi byc zawijany w nieprzezroczyste opakowanie bo tak mowi prawo, a
            > nie dla tego, by mozna bylo spozywac w miejscach publicznych?

            nie, nie przyszlo. kawe tez mi do torebli pakuja, i bulke z maslem tez. piwa w
            supermarkecie nie pakuja do nieprzezroczystych torebek. wiec jest jakas podstawa
            tego prawa, czy wysales je z palca?

            > Czym sie rozni "polonus" od "white trash"? Pytam bo nie wiem.

            spytaj sie white thrasha, ktory nie jest polonusem. on ci prawde powie. <rs>
            • jwojciec Re: NYC - dowod osobisty 19.09.07, 01:20
              > nie, nie przyszlo.

              To niech przyjdzie.

              > wiec jest jakas podstaw
              > a
              > tego prawa, czy wysales je z palca?

              Tak mowi prawo, podobnie jak zabrania defekacji w miejscach publicznych, czy
              jazdy po pijanemu. Jak chcesz znac paragraf to zaptaj pierwszego lepszego
              kierownika w sklepie "monopolowym".

              > > Czym sie rozni "polonus" od "white trash"? Pytam bo nie wiem.
              >
              > spytaj sie white thrasha, ktory nie jest polonusem. on ci prawde pow

              W moim otoczeniu nie ma polonusow. Nie wiem tez kto to jest white trash. Chodzi
              ci o nielegalnych?

              Jacek
              • eres666 Re: NYC - dowod osobisty 19.09.07, 01:57
                > Tak mowi prawo, podobnie jak zabrania defekacji w miejscach publicznych, czy
                jazdy po pijanemu. Jak chcesz znac paragraf to zaptaj pierwszego lepszego
                kierownika w sklepie "monopolowym".

                nie bede pytal w monopolowym, bo kumpel kupil piwo w deli, wiec niby dlaczego
                mialbym cos kombinowac z monopolowym. ja pytam sie ciebie, skoro powolujesz sie
                na takie prawo, to powinienes znac jego zrodlo. nie zwyklem wierzyc na slowo.

                > W moim otoczeniu nie ma polonusow.

                jestes pewien?

                >Nie wiem tez kto to jest white trash. Chodzi ci o nielegalnych?

                no wiec dobrze. polonus to polonus. jaki jest kazdy widzi. ty tez jestes
                polonus. i ja tez. moze ci sie z polmosem pomylilo.
                white trash to taki troche lepszy bum (wiesz kto to bum jest?) tylko ze z
                definicji caucasian. kolesie z reguly maja mieszkania, domy. czasami calkiem
                neizle. pija, cpaja wygladaja dosc okropnie, ale maja sie chyba dobrze. przezyja
                nas wszystkich. <rs>
                • leosi to samo piwo w Szczecinie 23.09.07, 02:23
                  Bylem na The Tall Ships' Races 2007 Szczecin - przechodze obok
                  szkoly morskiej w Szczecinie i widze 3 mlodych studentow usiedli z
                  piwkiem na lawce
                  - podeszli policjanci i poprostu ich sprawdzili
                  - ze piwo pite na lawce pijalni piwa jest dozowlone
                  - ale 20 m dalej na parkowej lawce jest do zaplacenia madatu
                  - nie wiem czy ich zabrali do izby wytrzezwien czy tylko mandat
                  - ale sytuacja taka sama ja piwko pite nw NYC
                  • eres666 Re: to samo piwo w Szczecinie 23.09.07, 07:12
                    > - ale sytuacja taka sama ja piwko pite nw NYC

                    w szczecinie jak przechodzisz na skuske przez ulice to tez mandat dostaniesz
                    jak sie policjant napatoczy, nie? wychodzi na to, ze to jedyna roznica miedzy
                    tymi miastami. <rs>
                    • lucy58 Re: to samo piwo w Szczecinie 25.09.07, 07:04
                      White trash - biale homo sapiens, bez stalego zrodla dochodu.
                      Glownie ze szczepow anglo-saskich. Ale zdarzaja sie czasami osobniki
                      pochodzenia slowianskiego. Ci pierwsi - egzystuja dzieki sportowej
                      sylwetce i chuciom seksualnym. Ci drudzy - dzieki puszkom po piwie i
                      demolejkom. White trash w NY ma przerypane. Spi w subwayach lub
                      kartonach pod mostami. Zywi sie odpadkami z garbeciowych lub
                      restauracyjnych pojemnikow. Podczas zimy - makabra. Ci z Florydy - w
                      porownaniu- maja sie jak w niebie. Codziennie rano sniadanko-lunch w
                      soup kitchen. W weekendy parkow do wyboru- do koloru. Parkow, gdzie
                      bogate paniusie z roznych kosciolkow proponuje dosc duze menu dla
                      rozgrzeszenia wlasnych grzeszkow. Ze spaniem tez wlasciwie nie ma
                      problemu. Skorpionow ani wielkich tarantul miedzy drzewami w parku
                      sie nie spotyka. Ale musisz, czleku, spac spokojnie. I bez
                      chrapania.Ale lepsze to niz spanie w namiocie. Ostatnio policja
                      porznela okolo 70 namiotow w parku dla bezdomnych. Ale dzieki
                      niektorym lokalnym stacjom radiowym i telewizyjnych sprawa zostala
                      naglosniona - i police department ODKUPIL wszystkie zniszczone
                      namioty. Ale tu w sumie nie chodzi o namioty. Tylko dlaczego Ci
                      ludzie musza zyc w NAMIOTACH? W najbogatszym panstwie na swiecie.?
                      • eres666 Re: to samo piwo w Szczecinie 25.09.07, 18:06
                        lucy58 napisała:

                        > White trash - biale homo sapiens, bez stalego zrodla dochodu.
                        > Glownie ze szczepow anglo-saskich. Ale zdarzaja sie czasami osobniki
                        > pochodzenia slowianskiego. Ci pierwsi - egzystuja dzieki sportowej
                        > sylwetce i chuciom seksualnym. Ci drudzy - dzieki puszkom po piwie i
                        > demolejkom. White trash w NY ma przerypane. Spi w subwayach lub
                        > kartonach pod mostami. Zywi sie odpadkami z garbeciowych lub
                        > restauracyjnych pojemnikow. Podczas zimy - makabra.

                        tu wlasnie mylisz whte trash'a z bumem. white trashe moga miec domy. moga
                        wynajmowac innym. moga miec staly przychod. white trash to raczej mentalnosc,
                        niz koniecznosc zyciowa. to taki odpowiednik poludniowego rednecka. ale tego
                        najgorszego sortu.

                        >Ci z Florydy - w
                        > porownaniu- maja sie jak w niebie. Codziennie rano sniadanko-lunch w
                        > soup kitchen. W weekendy parkow do wyboru- do koloru. Parkow, gdzie
                        > bogate paniusie z roznych kosciolkow proponuje dosc duze menu dla
                        > rozgrzeszenia wlasnych grzeszkow. Ze spaniem tez wlasciwie nie ma
                        > problemu. Skorpionow ani wielkich tarantul miedzy drzewami w parku
                        > sie nie spotyka. Ale musisz, czleku, spac spokojnie. I bez
                        > chrapania.Ale lepsze to niz spanie w namiocie. Ostatnio policja
                        > porznela okolo 70 namiotow w parku dla bezdomnych. Ale dzieki
                        > niektorym lokalnym stacjom radiowym i telewizyjnych sprawa zostala
                        > naglosniona - i police department ODKUPIL wszystkie zniszczone
                        > namioty. Ale tu w sumie nie chodzi o namioty. Tylko dlaczego Ci
                        > ludzie musza zyc w NAMIOTACH? W najbogatszym panstwie na swiecie.?

                        jakie najbogatsze? co w tym kraju jest to najbogatsze korporacje. jaka mamy
                        dziure budzetowa? jaki dlug zagraniczny? juz nawet nie chce mi sie tych grubych
                        trylionow (amerykanskich) sprawdzac. jesli chodzi o sprawe ubezpieczen i
                        swiadczen socjalnych to jestemy na rowni z krajami trzeciego swiata.
                        ale to w sumie nic dziwnego. im bogaci sa bogatsi tym biedni staja sie
                        biedniejsi. czasami z wlasnej winy, czasami z niezaleznych od nich okolicznosci.
                        tak bylo zawsze. <rs>
Pełna wersja