Dodaj do ulubionych

Boje sie leciec po katastrofie air france :(

08.06.09, 20:20
06.16 mamy z Zosia wykupiony lot do Polski.Mam pietra jak nigdy-
pewnie dlatego ze ciagle czytam na forach o tym air france.Nawet nie
chce mi sie pakowac!!! Zawsze zaczynalam juz 2 tyg przed
odlotem.Zaczynam popadac w paranoje.Moim zdaniem samolot zostal
zestrzelony.Nie wierze w awarie.Nie ma spojnosci w wypowiedziach
fachowcow.W czasach takiej techniki nic nie moga( czyt. nie chca)
podac bo ktos na tym zarabia ogromne pieiadze a my jestesmy tylko
pionkami w grze.Ci ludzie znalzli sie przez przypadek na szachownicy
podczas rozgrywek gigantow.Strasznie sie boje naprawde, nie nie o
siebie o Zosie najbardziej.Oka nie zmrurze napewno- wiem ze to w
nuczym nie pomoze ( w razie czego ) nie zmrurze ze stresu a nie daj
Boze jakichs turbulencji zawal serca murowany. Mozecie mi jakos
dodac otuchy??!!! ja wiem ze przeznaczenie ,ze nie uciekniesz itd.
boje sie nieilosiernie pomocy!!!
Obserwuj wątek
    • bozena73 Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 08.06.09, 22:21
      Rozumiem Cie doskonale, tez wysylam mego synka z moja siostra..leci
      za 3 tygodnie, boje sie okrutnie..chyba nie bede spala tej nocy, to
      wszystko wlasnie sie zaczelo po tej katastrofie, sledze na biezaco
      wsyzstkie aktualne wiadomosci dotyczace tej katastrofy i dostaje
      paranoi..szczegolnie gdy sobie pomysle o tych biednych ludziach
      ktorzy wiedza ze ich bliscy leza gdzies na dnie oceanu..
      ale wiesz, po prostu nie dajmy sie zwariowac, przestanmy o tym
      myslec, tylko czy tak sie da?
      • magdamajewski Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 08.06.09, 22:52
        Ja lece juz na dniach, wprawdzie nie daleko bo FL ale lece, staram
        sie o tym nie myslec i tyle.
        • jaga_nj Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 08.06.09, 23:31
          W lipcu i sierpniu mam w planie szesc lotow. Nie mysle o tym wogole,
          co ma byc i tak bedzie. Podobnie mozna myslec wsiadajac codziennie
          do samochodu. Samolot w dalszym ciagu pozostaje najbezpieczniejsza
          forma lokomocji.




          If you want to borrow money, borrow it from the pesimist.
          They don't expect it back.
          • marcysiaw1 Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 02:10
            a ja wlasnie slyszalam wypowiedz jakiegos fizyka z uniwersytety w
            jakims stanie, ze to jednak pociag jest najbezpieczniejsza forma
            podrozowania a nie samolot, ja sie boje latac okrutnie ale jak
            dziewczyny pisza co ma byc to bedzie. Co Ci pisane! Pomodl sie,
            przezegnaj i lec spokojnie!
    • edytkus Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 01:10
      wiklimuszkiback napisała:
      >Zaczynam popadac w paranoje.Moim zdaniem samolot zostal
      > zestrzelony.

      a to nie byly ufoludki w trojkacie bermudzkim? jak ktos sie uprze to
      utworzy teorie konpsiracji nawet co do pogody. A prawda to juz tez
      bylo ;))
      • marcysiaw1 Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 02:11
        szczerze mowiac ja wczoraj wlasnie slyszalam, ze podekrzewaja, ze
        Korea testowala jakas rakiete i wlasnie zestrzelila samolot - niby
        przez przypadek! Nie dowiemy sie jak bylo naprawde
    • alutkama Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 01:32
      ja sie nie boje, co ma byc to bedzie. Lece sama z dzieciakami. Pewnie
      jakbym miala puscic je same z kims , to tak samo jak Bozenna
      umieralabym ze strachu, obgryzjac paznokcie. Ale ze lece z nimi, bede
      ich ochraniac na tyle ile bede mogla.
      • edytkus Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 04:51
        alutkama napisała:
        > Ale ze lece z nimi, bede
        > ich ochraniac na tyle ile bede mogla.

        nie rozsadniej byloby sie rozdzielic? wieksze szanse ze ktores
        przezyje. Sorry ale wypisujecie tu jakies bzdety ktorymi pogarszacie
        wlasne samopoczucie. Po co? Po co wypisywac takie rzeczy, dopatrywac
        sie "jedna baba drugiej babie", po co w ogole latac i sie stresowac?
        Ja sie boje latac samolotem i moja noga w zadnym od dziewieciu lat
        nie stanela i stanac nie zamierza. Pociag wlasnie bym do podrozy
        wybrala ;)
        • majenkir Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 14:13
          edytkus napisała:
          > nie rozsadniej byloby sie rozdzielic? wieksze szanse ze ktores
          > przezyje

          Hehe, Mr. President i Vice juz dawno na to wpadli ;)).


          > Sorry ale wypisujecie tu jakies bzdety ktorymi pogarszacie
          > wlasne samopoczucie.

          Tyz prawda :P. Wiecie, ile samolotow, od czasu tego nieszczesnego
          wypadku, juz wystartowalo i wyladowalo?
    • lilazw Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 05:06
      Lecisz przeciez z corka wiec nie ma czego sie bac. Kilka lat temu
      lecialam z rodzina na Floryde. Samolot wpadl w dosc mocne
      turbulencje. Ludzie zaczeli panikowac a moj maz nie mogl sie
      nadziwic, ze jestem taka spokojna. Wytlumaczylam mu wtedy, ze
      przeciez jestesmy razem: ja, on i nasze dzieci wiec czego mam sie
      obawiac? Ale nagle uswiadomilam sobie, ze dwa rzedy dalej siedzi
      moja tesciowa ktora zabralismy na wakacje. Wtedy oblal mnie blady
      strach!!! Wakacje z tesciowa moge przezyc ale wiecznosc!!! :)
      • wiklimuszkiback Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 05:22
        Lece z Zosia sama maz doleci na ostatnie 10 dni naszych wakacji.Boje
        sie najbardziej o Mala.Mnie juz tam w zyciu za wiele nie czeka ,wiec
        sie mozna pogodzic-ale Ona ma cale zycie przed soba.Obejrzalam
        jeszcze a you tube "wezwanie do przebudzenia" 16 odcinkowy i popadam
        w histerie.Ktos napisze to po co lece ,moge przeciz zrezygnowac.Chce
        tam leciec i to bardzo spotkac sie z Rodzicami ,Siostra jej
        Dziecmi,Szwagrem, kolezankami.widzimy sie raz w roku,mamy pozatym
        wesele Brata-W sumie dlatego lecimy.ok postaram sie podejsc do tego
        tak jak radzicie co bedzie to bedzie,ale latwo nie bedzie :( a jak
        juz dolecimy to bede pewnie schizowala o powrocie.Powiedzilam
        siostrze o tych obawch ,a ona na to ze wieksze prawdopodobienstwo
        jest takie ze wypadek mozna miec wracajac z lotniska 4 godz niz to
        ze cos nie tak z samolotem.dzieki jak zawsze pomocne dodlyscie mi
        odrobinke otuchy dziekuje raz jeszcze!!! odezwe sie juz z Polski !!!
        • marcysiaw1 Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 05:59
          wiklimuszki kochana, lec do tej Polski, idz na to wesele, wypij
          nasze zdrowie i baw sie dobrze. Nie schizuj, przezyjecie i bedzie
          ok. Pomysl, ze na JFK co 2 minuty laduje samolot - podkresle LADUJE
          wiec jest ok. Powodzenia w POlandzie
          • jaga_nj Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 20:37
            Wiklimuszki wez ty se kochana wychlej dobrze przed podroza, usniesz
            i obudzisz sie juz na miejscu. W zyciu jej juz wiele nie czeka...mam
            nadzieje, ze twoj chlop i dzieci nie musza tych bzdetow wysluchiwac.
            Ja tez lece sama z dziecmi i wiele innych osob wiec nie ty jedna.
            Nie martw sie...dolecimy wszystkie, cale i zdrowe:)
            • wiklimuszkiback Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 20:46
              jaga_nj jak mam se wychlac a kto dziecka bedzie pilnowal ?:) Moj
              chlop ma juz dosc sluchania mojej gadaniny :) bo ja codziennie cos
              nowego wymyslam a to ... a tamto... powoli mi przechodzi podchodze
              do tego co bedzie to bedzie.dziekuje Wam serdecznie za wszystkie
              posty kazdy mnie tam jakos podniosl na duchu. I lece juz
              zdecydowalam :) mam zamiar wypoczac i naladowac baterie czego Wam
              rowniez zycze.
              • jaga_nj Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 20:51
                Twoj chlop to napewno caly szczesliwy ze wreszcie cie nie bedzie;).
                Nie martw sie ja tez mojemu zrzedze tyle, ze na inne tematy. Ok
                Wiklimuszki, nie ma kto dzieci pilnowac to na to konto chlejemy w
                Polsce;). Tam sie zawsze jakas ciotka do bawienia znajdzie.
            • ewap_mama_alexa Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 20:53
              A moze przestan sie nakrecac, przestan czytac o tym wypadku, ogladac itp. Co ma byc to bedzie, nie masz na to wielkiego wplywu. Ja lecialam w zeszly poniedzialek, czyli zaraz po katastrofie. Maz tylko mi powiedzial, zebym nie sluchala wiadomosci, rowniez dlatego, zeby syn przypadkiem nie uslyszal. Wiec nie znalam zadnych szczegolow i momentami bylo nieswojo, ale leciec musialam i tyle. Zajmij sie czym innym, np. rozsadnym pakowaniem, zebys nie wyladowala tutaj jak ja :) Dowod osobisty i karty bankowe zostaly w Stanach, a dla syna zamiast nowych spodni (tez szlismy na wesele) zabralam takie same, tylko uprzednio noszone przez prawie rok do szkoly. I za krotkie. I po pol pizamy z dwoch zestawow, dobrze chociaz ze podobne. Wiec skoncentruj sie na zawartosci walizek, wszystko bedzie dobrze.
              • wiklimuszkiback Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 09.06.09, 22:57
                jeszcze raz dzieki stokrotne no coz.... zabieram sie w takim razie
                za walizy powoli bede cos dorzucac bo w szfie juz zakupiona duza
                wiekszosc i na azdej polce jak to moj M mowi
                torebka ,torebeczka,torebunia :) pozdrawiam i napisze z Polandu :)
                • jan_ka77 Re: Boje sie leciec po katastrofie air france :( 10.06.09, 17:33
                  ja wlasnie wczoraj kupilam bilety do Polski. na 14 lipca. staralam sie nie
                  przejmowac ta katastrofa. az do momentu jak zobaczylam,ze lece Airbusem.......
                  na razie o tym nie mysle, ale pewnie mi sie wlaczy na kilka dni przed wylotem....
    • edytkus Final destination 13.06.09, 05:42
      Slyszalyscie o tej kobiecie, ktora wraz z mezem spoznila sie na lot
      z Brazylii? Wrocili do kraju lotem na drugi dzien a w drodze z
      lotniska mieli wypadek. Ona zginela na miejscu a on jest w stanie
      krytycznym. Zupelnie jak w tym filmie Final Destination - co komu
      pisane to go nie ominie, brrr.

      PS. Tak pesymistycznego watka chyba jeszcze nie bylo :O
      • marcysiaw1 Re: Final destination 13.06.09, 06:48
        ale numer a ja myslalam, ze wlasnie oni mieli zyc skoro sie spoznili
        na lamolot, ale jaja - szok! Jak przyjdzie na nas pora to niestety
        nasza swieczka zgasnie - tak mawia moja babcia. a swoja droga to
        faktycznie pesymistyczny ten watek sie zrobil ahhahaha
        • kobraluca Re: Final destination 14.06.09, 19:45
          mam dobra rade - przestancie ogladac wiadomosci :)

          od jakiegos czasu juz tak robie, czytam wiadomosci raz na pare dni
          na onecie i jestem o wiele mniej zestresowana, powaznie. O swinskiej
          grypie dowiedzialam sie od kumpeli wielce zdegustowanej tym,ze nie
          ogladam newsow, o samolocie od meza, ktoremu kumpel w pracy
          powiedzial :0
          Dzieki temu nie panikuje, nie nakrecam sie i tak mi dobrze . Poza
          tym mam wiecej czasu na czytanie ksiazek:)
      • bea_mama Re: Final destination 15.06.09, 05:02
        tez o tym czytalam... niezle...
        skonczcie juz z tym pesymizmem, bo moj maz wlasnie do Europy
        polecial i w srode wraca...

        I co to sie w ogole porobilo z ta pogoda... u nas w CO jakies
        tornada? syreny ostatnio wyly zeby w basemant pozostac... dwa dni
        temu gradobicie, wczoraj znowu grad (caly ogrod mi znoszczylo),
        codziennie burze i wali tak ze az dzieci mi ze strachu placza... i
        jak tu sie nie bac latac?...
        • edytkus Re: Final destination 15.06.09, 15:56
          bea_mama napisała:


          > I co to sie w ogole porobilo z ta pogoda... u nas w CO jakies
          > tornada? syreny ostatnio wyly zeby w basemant pozostac... dwa dni
          > temu gradobicie, wczoraj znowu grad (caly ogrod mi znoszczylo),
          > codziennie burze i wali tak ze az dzieci mi ze strachu placza... i
          > jak tu sie nie bac latac?...

          u nas tez nieciekawie, niemal non stop leje, juz nawet trawa zaczyna
          gnic i zarasta grzybami. Za tydzien szkolne wakacje, powinnismy
          narzekac na fale upalow a tu slonca jak na lekarstwo i temperatury
          po dwadziescia stopni. Jedyna zaleta to niska wilgotnosc powietrza.
          Jeszcze w tym roku ani razu nie musielismy uzywac AC.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka