misiabella
07.07.04, 21:10
Byłam dziś u gina.Dostałam skierowanie do szpitala,więc trochę mnie tu nie
będzie.Gin uważa,że trzeba pewne sprawy wyjaśnić,kontrolować na bieżąco.
Martwię się i jestem zła,ale siła wyższa.Widać tak będzie lepiej.Trzymajcie
kciuki,żebym wróciła 2 w 1...Boję się,bo idę do tego samego szpitala,gdzie
ostatnio poroniłam.Ale to znacznie lepszy szpital,niż ten w którym byłam
2tyg.temu.No trudno,zaczynam się pakować,bo rano odjazd.Pa dziewczyny!