Dodaj do ulubionych

Jakie jest znaczenie leżenia...

08.07.04, 19:54
Jestem po łyżeczkowaniu. Miałam leżeć i przeleżałam 3 tygodnie mimo iż nic
mnie generalnie nie bolał, trochę "brudziałam", trochę bolał mnie brzuch,
dalej gin stwierdził brak echa ...dalej wiecie.
Moja ciąża obumarła, ale czy leżąc w szpitalu mogłabym ją uratować. Czy
leżenie jest czasem "na wszelki wypadek"?
Mam niedoczyność terczycy i moja endokr. też mówiła o leczeniu nie znając
jeszcze badań ginekologicznych. Jeśli uda mi się jeszcze raz spróbować to
chciałabym wiedzieć więcej na temat leżenia.
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: Jakie jest znaczenie leżenia... 08.07.04, 20:06
      Trudno jest określić wszytskie przyczyny poronienia dlatego zazwyczaj lekarz
      wiedząc że coś złego się dzieje zaleca zazwyczaj oszczedzanie się, czasem
      leżenie - podczas leżenia nie przeciążasz się, poza tym jeśli coś jest nie tak
      w kwestii zagnieżdzenia to jest szansa żeby wszystko się znormalizowało...
      poza tym krwawienie zazwyczaj jest wtedy słabsze... itd.
      siedząc i chodząc można tylko przyspieszyć to wszystko... choc fakt, że czasem
      leżenie i tak nic nie pomoże... niestety
      Trzymaj sie cieplo i smutno, że Ty też musiałaś przez to przejść...
      Agnesm
    • perissa Re: Jakie jest znaczenie leżenia... 08.07.04, 20:16
      Tak, masz trochę racji w tym, że leżenie bywa "na wszelki wypadek". Zdarza się
      to zazwyczaj w pierwszych tygodniach ciąży, gdy nikt nie jest w stanie określić
      przyczyn plamienia (które jest zawsze oznaką zagrożenia wczesnej ciąży)lub
      lekkich bóli. Leżenie nie pomoże jednak, gdy zarodek ma wadę genetyczną, lub
      został uszkodzony infekcją wirusową lub środkami farmakologicznymi lub innymi
      toksynami. Lub np. tokspolazmozą. Wtedy i tak musi obumrzeć. Jeżeli jednak
      przyczyną plamienia jest lekko odklejony trofoblast, to leżenie jest wskazaniem
      oczywistym - wypoczynek i brak wstrząsów pomoże. Takie odklejenie jednak wyszło
      mi na USG dopiero w 8 tyg.c., a plamiłam od 4. I od 4 tyg zalecono mi leżenie.
      Okazało się, że słusznie! Leżenie jest więc wskazane gdy pojawiają się kłopoty
      a nie można ustalić przyczyny - nie zawsze pomaga (nie na wszystko) a jednak w
      niektórych przypadkach jest zbawienne.. Moim zdaniem warto zaryzykować
      leżakowanie - zawsze można być tym przypadkiem, gdy leżenie uratuje ciążę. W
      późniejszej ciąży zazwyczaj wskazania do leżenia są już bardziej jasne: np.
      przedwczesna czynność skurczowa macicy, odklejenie łożyska itp. A bardzo
      wczesna ciąża z problemami to trochę ruletka..
      pozdrawiam.
      • bei leżenie.. 09.07.04, 10:26
        ...leżenie...już niejeden gin mi powiedział, że leżenie to 80 %
        sukcesu....byłam w ciąży, w której medycyna nie dawała mi szans na
        doprowadzenie do konca.... ale naoglądałam sie też- jak leżące dziewczyny też
        ciąże tracily....tylko jak spojrzec na to głębiej- to one dosc czesto wstawały
        na papieroska- i może nikotyna też miala swój udzial...niezbadane są wyroki
        losu- boskie......nie zadręczaj się.... życze pomyślności...jeszcze zaświeci Ci
        słoneczko- takie- jakiego sobie życzyszsmile Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka