Dodaj do ulubionych

wieczorne mdłości:(

03.08.04, 11:00
Jeszcze u Was się zapytam
Dzis proszę Was o radę w sprawie mojej koleżanki,
jest w 6-7 tc i ma straszne mdłości ale dopiero popołudniowym wieczorem,
mówi ze jak coś zje to zaczyna jej być niedobrze i czasem wita sie z toaletą.

Czy jest to normalne, czy mdłości mogą występować wieczorem. zawsze słyszałam
o porannych mdłościach, z takim czymś sie nie spotakałam.

Napiszcie jeśli miałyście podobnie, zebym mogła ją uspokoić.
dzięki Kasia
Obserwuj wątek
    • agnesm1 Re: wieczorne mdłości:( 03.08.04, 11:15
      Ja osobiscie nie mialam takich problemów, ale z tego co czytałam na forach
      zdarza sie, że dziewczyny ta przykra dolegliwosc dopada wieczorami... chyba nie
      ma co do tego zasady...
      Może warto popytac lekarza, czy nie można jakoś osłabić te dolegliwosci...
      czytalam o kilku metodach, ale niestety szczegolow nie pamietam...

      Pozdrawiam
      Agnesm
      • rendziak Re: wieczorne mdłości:( 03.08.04, 11:22
        ja jestem przykładem wieczornych mdłości..od samego rana czułam się wspaniale -
        popołudniu natomiast (czasem jeszcze jak byłam w pracy ) zaczynało mnie
        mdlić...i tak do wieczora.......koszmar.......jest to jak najbardziej
        normalne...ja sobie tłumaczę to tym, że moja dzidzia była dla mnie bardzo
        wyrozumiała i pozwoliła mi popracować:smile)))
        to naprawde nic strasznegosmile
        aga
    • kura17 Re: wieczorne mdłości:( 03.08.04, 11:24
      nazwa "poranne mdlosci" jest bardzo mylaca! mdlosci, wymioty itp moga wystepowac
      w ciagu calego dnia, czasami krotko, czasami dlugo, czasami caly czas... ja na
      poczatku miewalam mdlosci caly dzien - zaczynalam rano, konczylam zasypiajac...
      teraz jest troche lepiej, czuje sie zle kolo poludnia i wieczorem... nie ma
      reguly!
      czytalam "dowcip", ze nazwe "poranne mdlosci" wymyslili mezczyzni, poniewaz
      widza swoje zony, zmaltretowane dolegliwosciami, tylko rano, przed wyjsciem do
      pracy...
      ... potem ich nie widza (nie slysza marudzenia), wiec uznaja, ze wszystko jest
      dobrze... wink

      mysle, ze kolezanka absolutnie nie powinna sie martwic, ze ma mdlosci wieczorem.
      jesli nie ma niedowagi oraz sie nie odwadnia, nie powinna sie tez martwic, ze
      czasami wymiotuje. nie wiem, czy sa "sprawdzone" sposoby na mdlosci, mi malo co
      pomaga sad ale moze sprobowac - najlepiej szukac samemu jedzenia, ktore lagodzi
      objawy...
      ... i byc cierpliwym smile
    • bei calodzienne mdłości... 03.08.04, 12:02
      a nawet calodobowe.....brrr- dobrze, że one kiedys zanikajasmile Z pierwszym
      dzieckiem- dopiero po porodzie zauważyłam...że już mnie nie mdlismilesmilesmile
      Tak statystycznie...to jeszcze kilka tygodni- i ci powinny przejsc...ja jeszcze
      teraz jak zjem po 16-17 stej mam takie uczucie sytości...przepelnienia- że
      jeszcze niekiedy mnie pogoni do toalety....trudno.........to nie trwa
      wiecznie...podgryzaj migdalki.....troche pomagają...smilesmile Pozdrawiam
      • kattrin1 Re: calodzienne mdłości... 03.08.04, 13:25
        Dziewczynki Kochane jesteście!!!smile))))
        Pozdrawiam Kasia
        • kattrin1 dzięki wielkie... 03.08.04, 13:26
          od mojej ciężarówki koleżankismile)))
    • malomi Re: wieczorne mdłości:( 03.08.04, 16:18
      Ja też przy pierwszej ciąży miałam mdłości całodobowe. Musiałam zapomnieć o
      spacerach, zakupach itd, bo kiedyś złapało mnie na dziale rybnymsmile Mój M
      zrobił się nagle bardzo samodzielny.
      jest lek na mdłości, przepisała mi go moja ginka, nazywa się Torecan i jest w
      czopkach. niech może Twoja koleżanka podpyta się o niego swojego gina.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka