Dodaj do ulubionych

no i po.....:(

24.08.04, 01:50
...ech....w prawej nerce kamyk....w obu piasek...mocz pomimo siusiania i
picia na okragło mocno zagęszczony...ujścia moczowodów troszkę
rozciągnięte....
no i w recepcji powiastka od ginki- ze coś wyszło z rozmazu z posiewu ( z
pochwy)....teraz czuję się grypowo....i chyba mam zapalenie jamy ustnej....no-
tyle antybiotyku- biorę dodatkowo osłaniające cuda z pałeczkami kwasu
mlekowego ...ale...jakoś chyba wysiadam....i radiolog- zauważyl te łożysko-
ze przoduje i leży na ujściu- wiem o tym- ale miał minę taką współczującą....
Obserwuj wątek
    • dwa_wiatry Re: no i po.....:( 24.08.04, 08:34
      Ehh Bei, musisz jakoś przetrwać do końca. Już masz bliżej niz dalej. A te
      dolegliwości, chociaz napewno dokuczliwe i wnerwiające jak się domyslam, po
      ciąży możesz chyba ostrzej podleczyć?? A posiew, dobrze, ze go zrobiłaś.
      Bakterie moga być bardzo podstepne, z tego co czytam tu na forum. Sama chce
      zrobić na prywatnej wizycie. Czekam na pensję tylko i idę. Jeśli w ogóle jest
      jeszcze po co. Łożysko przodujące też miałam, paskudne jest. Współczuję Ci, ale
      wiem, ze wytrzymaszbig_grin
      Pozdrowionka
      • tarka77 Re: no i po.....:( 24.08.04, 08:40
        Trudna ta Twoja ciaża, oj trudna... Ale przytakiej dozie optymizmu, która
        dysponujesz n apewno sobie poradzisz smile)No i trzeba bedzie po ciązy troszke
        podreperowac organizm ( mam na mysli walke i upierdliwymi kamykami )Trzymaj sie
        cieplutko, na pewno wszystko bedzie dobrze, musi byc, prawda ?
        Magda i 32 tyg.Malenstwo smile)
    • marzek2 Re: no i po.....:( 24.08.04, 09:39
      No i.. poniekąd dobrze, bo wykryli w końcu coś w nerkach... Pamiętam na pewno,
      że ta dziewczyna, z którą leżałam na patologii coś dostawała na wypłukanie tego
      piasku, więc coś się tam da zażyć (a była w podobnym wieku ciążowym co Ty, Bei).
      Wiesz co, a może troszeczkę piwa, naprawdę, to podobno dobrze płuka nerki...
      Bei, po urodzeniu Artusia powinnaś zostać forumowym ekspertem na Trudnej ciązy,
      od problemów zdrowotnych i umiejętości zachowywania dobrego myślenia w tym
      wszystkim. Czego Ci baardzo życzę, ja w Ciebie wierzę, wiem, że jesteś silna!
      • bei no i po.....:):) 24.08.04, 10:35
        pora zacząć walczyć z kolejnymi przeciwnościamismilesmile
        Wczoraj mój A zabrał mnie Empiku- kupiliśmy troszkę jazziku...później włoska
        knajpka z kolacją...rynek o pólnocy tak żywy i żywiołowysmile jak ten jazzik....A
        wpatrzony we mnie z ręką na brzuszku.....kochany.....brała mnie juz
        temperaturka- a tam tego nie czułam....w domku tabletki...zastrzyki...nowe
        terminy wizyt- stary młynek spraw....Jędrek czekał zaniepokojony- zobaczyłam
        janpiękniejszy uśmiech powitalnysmile...no tak......z nerkami do urologa...z
        dziąsłami do stomatologa....i do ginki...z wieściami- nastrojami do WAS....i
        już uśmiechsmilesmilesmile Kochanesmile cmok cmok cmoksmile
        • mgg1 Re: no i po.....:):) 24.08.04, 11:59
          widze, ze nastrojowo super - ciesze sie bardzo, dbaj o siebie teraz szczegolnie
          (wiem cos o kamyku) i trzymaj sie cieplunio
          usciski mgg
          p.s.zagladnij do poczty









          • pimienta Re: no i po.....:):) 24.08.04, 14:20
            Bei, niech te Twoje cholerne nerki dadzą Ci spokój do porodu! Mój brat właśnie
            miał wyciągany kamień przez cewkę moczową w znieczuleniu zzo. Zabieg się udał,
            tyle, że to średnio przyjemne. Mam nadzieję, że Twój kamień nie będzie się
            przemieszczał i robił kłopotów. Trzymaj się smile
        • anuteczek1 Do roboty :) 24.08.04, 20:36
          Bei Kochany Dinozaurze smile
          Nie marudaj i nie jęcz jak stara babcia, tylko weź się za siebie smile.
          Wyślij chłopa na zakupy - ma kupić: wodę Jan (leczniczą z Krynicy Zdroju-
          opakowanie 5l do kupienia w marketach, mniejsze 1,5 i 0,3 w sklepach
          zielarskich), sok żurawinowy (lub żurawiny prawdziwe z których ugotujesz sobie
          kisiel)-codziennie, liść borówki brusznicy - z którego zrobisz sobie napar
          zdodnie z przepisem na opakowaniu, napar będziesz pić dwa razy dziennie po pół
          szklanki. Wodę Jana 3 razy 1 szklanka co najmniej godzinę przed jedzeniem i
          godzinę po. Wodę trzeba podgrzać - aż zaczną podnosić się bąbelki.
          Może to nie jest najsmaczniejsza kuracja, ale skutecznasmile
          serio serio
          andzia
    • ewa.analityk1 Re: no i po.....:( 24.08.04, 15:27
      jeżeli będziesz potrzebować info na temat łożyska ja to przeszłam smile moge pomóc
      wytłumaczyć
      • bei Ewciu..... 24.08.04, 16:04
        pewnie, że chce wiedziec jeszcze więcej....smile Przeszłam kiedys inaczej- tzn
        łożysko było tylko brzeżne i poszło do góry....teraz wybudowało się jednak na
        ujściu- każde usg pokazuje- ze mu coraz lepiej w takim dolesmile........a Artuś
        układa się nad nim w poprzek- bo mu tak wygodnie????? Znam termin cc....i
        uwierzyłam- że do niego doczekam...i nie mam zamiaru pozwolic- by mialo sie ono
        odkleić....ma trzymać.....nie plamie już...i nie krwawiłam już długo....tzn-
        jest lepiej....nie będę dźwigać...i stresować sie- to łożysko ma komforto ze
        mnąsmilesmile a tak...poza żartami- to napisz mi Ewuniu ......napisz- czy donosiłaś
        ciąże do optymalnych warunków dla maluszka....ile on ważył...bo boję sie- że
        jak cieższe- i większe dziecie- to bardziej prze na dolną czesć macicy- i ona
        sie wówczas rozciąga...i łożysko może sie oderwac.....och napisz ..proszę
        • ewa.analityk1 Re: Ewciu..... 25.08.04, 10:59
          zaczęłam krwawić w 32 tc pędem do szpitala, leżałam miesiąc bez ruchu na
          basenie i modliłam się o każdy dzień. Udało się dotrzymać skończonego 36
          tygodnia, Asia ważyła 2200 i 47 cm smile niestety akcja porodowa zaczęła się 3 dni
          przed spodziewaną cesara i wykrwawiłam się strasznie zanim mnie cięli. Miałam
          przetaczaną krew i inne sensacje, ale nie chcę cię straszyć.
          Mam nadzieję, ze doczekasz, a na kiedy cesarka, na który tydzień
          • bei Re: Ewciu..... 25.08.04, 12:25
            Termin porodu miałam na 03 12....a cc na 19 11...więc chyba 37 i trochę-
            niepełne 38........a czy kojarzysz Ewuniu- dlaczego zaczęłaś plamić- czy
            dxwignęłas cos...czy może inny wysiłek....
            pozdrawiam
            • bei Re: Ewciu..... 25.08.04, 12:27
              ...toczenia krwi- to się nie boję- przez ostatnie 10 lat wzięłam dziesiatki
              litrów....boję się tylko o zycie dziecka...o jego kondycję...wiem- że mam sie
              oszczędzać...staram się...- przy moim aktywnym charakterku- to ciężkiesmile
            • ewa.analityk1 Re: Ewciu..... 25.08.04, 16:36
              byłam kretynką i poszłam na szkołę rodzenia, na ćwiczenia sad nie mogę sobie
              darować, ale łożysko na poprzednim USG (miesiąc wcześniej) było nisko schodzące
              tylko. Asia jest super zdrowym dzieckiem nie chorowała na katar nawet już rok,
              za rączkę chodziła w wieku 9 miesięcy, trochę nie chce gadać. Obecnie ma 3 lata
              i jest naszym skarbem. Mimo wszystko zdecydowałam się na MAćka, ma 2 miesiące,
              ciąża była super bez żadnych sensacji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka