basia_31
15.09.04, 23:07
Na dwóch urządzeniach USG potwierdzona została diagnoza: brak akcji serca.
Maluszek nie żyje nawet od kilku dni. Coś niedobrego działo się z łożyskiem.
Lekarz podejrzewał zaśniad groniasty. Ale to mogą potwierdzić tylko badania.
Nie chcę się zgodzić na brutalny zabieg jaki mi chciano zrobić jeszcze
dzisiaj. Chciałabym aby poród martwego Maluszka wywołać farmakologicznie aby
mi szyjki nie pouszkadzali za bardzo a łyżeczkowanie tylko ewentualnych
pozostałości. Szyjka jest długa i ujście wew. nadal zamknięte. Nie krwawię
tylko pobolewa mnie w krzyżu. Psychicznie jestem zdruzgotana. Mam dość.