Picie niewiele mi pomoże....ale piję dużo....kazano mi moczyć brzuszek 3 razy
po poł godziny w tempce 38...leżałam godzinę i 20 min....do wieczora jeszcze
dwie randki z wodą.......obejrzalam dietę..poprawilam menu...wedlinka, jajko,
ser żółty, mleko, owoce, porcja kurczka, surówka, kawałek czekolady....jejku-
tyle zaplanowałam na dzisiejszy dzionek....napycham żołądek...
dla ducha- rozmawialam z Perisską- Boże- dzięki ci za nią


W srodę okaże sie- czy moje wzmożone sily zmienią na korzystniejsze wymiary
Artusia...staram sie...staram- jak nigdy.....
Już przetrawilam wiadomosć o ewentualnym nawodnieniu z zewnątrz....niech
robią wszystko- byle by tylko pomogło...