Dodaj do ulubionych

zaśniad groniasty

    • karola231 Re: zaśniad groniasty 21.04.06, 22:02
      Witajcie dziewczyny.
      Bardzo się cieszę że u Was wszystko w porządku.Ja mam wyniki w normie, wszystko
      jest dobrze. Dziś wzięłam ostatnią tabletkę antykoncepcyjną(w sumie 2
      opakowania) i więcej już mi lekarz nie przepisał. Teraz mam odczekać dwa cykle i
      od lipca, jak tak dalej pójdzie, mam zielone światełkosmile
      Co do badań jakie robiłam to sprawdzałam tylko przeciwciała różyczki.No i 8 maja
      mam badania kariotypu, tak na wszelki wypadek,żebym się nie denerwowła w
      następnej ciążysmile
      Pzdrawiam Was dziewczynki i mam nadzieję że dla nas wszystkih zaśniad będzie
      niedługo tylko historią i urodzimy piękne i zdrowe dzieciątkasmilesmile
      Całuski, Karolina
      • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 23.04.06, 05:43
        Karolinko no to mi ladna wiadomosc!!!lipiec przeciez tuz,tuz...ja wezme jeszcze
        to trzecie opakowanie i potem nie chce juz brac ,bo sie zle czuje na tych
        tabletkach.no i oby te wyniki byly dalej w normie...ale jak moze byc inaczej no
        nie?w przyszlym roku o tej porze to ciezarowki bedziemy a moze juz mamuski ,kto
        wie?pozdrawiam
        kasia
    • anatewka Re: zaśniad groniasty 27.04.06, 21:04
      Pisalam tu kilka dni temu.
      Bylam wczoraj na usg. Z dzidziusiem jest wszystko w porzadku, rosnie, rusza sie
      , bije serduszko. Za to moja macica a raczej jej wielkosc zdziwila kolejnego
      lekarza. Miesniakow sie nie dopatrzyl. W trakcie badania zapytal mnie kiedy
      ostatnio bylo oznaczane Bhcg wiec ja po lekturze tego watku myslalam ze tam
      umre. Zasadniczo nie zauwazyl niczego niepokojacego. Po bad zapytalam go jeszcze
      o zasniad. Powiedzial ze nie bylo kompletnie nic widac co by moglo wskazywac na
      zasniad ale moge sobie jeszcze zrobic Bhcg dla pewnosci.
      Zrobilam i wyszlo mi 137000 a dla 12 tc norma jest 27800-210612 wiec wynik
      miesci sie w normie. Zadzwonilam jeszcze do mojego gina ktory powiedzial ze to
      na pewno nie jest zasniad i widocznie mialam juz przed ciaza przerost miesnia
      macicy i dlatego jest taka duza.
      Dzieki za odpowiedz i pocieszenie.
      Pozdrawiam serdecznie
    • padlinka24 Re: zaśniad groniasty 28.04.06, 10:12
      Witajcie wszystkie!

      Wpadlam do Was po dlugiej przerwie, zeby podniesc troszke na duchu, usmiechnac
      sie do Was i pozdrowic!!!!!!!!!!!

      Minal rok od zabiegu, rok od stwierdzenia zasniadu a ja dzisiaj jestem w 23
      tyg. zdrowej, prawidlowej ciazy! Planowanej!bo lekarz mowil w moim przypadku
      tylko o okolo 6-7 miesiacach czekania z nastepnym poczeciem (zasniad czesciowy,
      bety spadaly dobrze i po 7 tyg od zabiegu juz byly bardzo niskie)..
      MAm nadziej ze wam tez sie uda!!Życze zdrowia, wytrwalosci i spokoju!

      Paulina
      • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 29.04.06, 04:16
        Bardzo milo czytac takie wiadomosci!Gratuluje,a poniewaz przeczytalam ten watek
        caly to i Ciebie pamietam!Super ze wszystko u Ciebie ok.Niech dzidzia rosnie
        prawidlowo i urodzi sie zdrowiuska!!!
        przede mna jeszcze troche czekania .od zabiegu minelo prawie 4 miesiace,beta
        spadla do 6 tyg do normy,zasniad byl czesciowy,teraz mam pomiary bety co
        miesiac.wiec mam taka nadzieje ze juz niedlugo dostane zielone swiatelko...tak
        bardzo bym chcila by Michalkek mial rodzenstwo...
        pozdrawiam wszystkie towarzyszki wspolnej niedoli,te byle i te obecne...
        buzka.kasia
        • wodkasia Re: zaśniad groniasty 29.04.06, 14:03
          Cześć dziewczyny.Dawno mnie tu nie było ale jak zwykle odzywam się co jakiś
          czas.Cieszę się,że z waszymi dzidziusiami wszystko w porządku.Mnie chyba też
          spotkało szczęście. Jestem w 8 tyg. ciązy.Bardzo się boję.We wtorek idę na usg
          i boję się,że nie zobaczę bijącego serduszka jak to było wcześniej.Nie mogę
          pracować,bo zauważyłam nieznaczne plamienie,więc siedzę sobie w domu imartwię
          się.Miałam już jednousg 2 tyg.temu i lekarz stwierdził,że wszystko w
          porządku.Teraz mam przyjść,żeby zobaczyć wyrażnie bijące serduszko,bo wtedy
          było jeszcze za wcześnie,żeby dokładnie je zobaczyć.Tak bardzo chciałabym,żeby
          było OK.To moja trzecia ciąża i pierwsze dziecko tak bardzo
          upragnione.Trzymajcie za mnie kciuki.Odezwę się we wtorek.Pozdrawiam,Kasia.
          • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 30.04.06, 07:42
            No i prosze kolejna mila wiadomosc!!!a to bedzie sie rodzilo niedlugo malutkich
            dzieciaczkow!gratuluje Kasiu!wszystko bedzie dobrze!szybciutko sie
            uwineliscie...i teraz to juz musi byc dobrze!wiem ze mialas ok polowy
            grudnia "przygode" z zasniadem czyli miesiac przede mna (ja mailam 12 stycznia
            zabieg).i jestes w ciazy,super,to oznacza ,ze i ja byc moze niedlugo bede sie
            mogla starac...teraz zaczne od pon kolejne (mam nadzieje ostatnie)opakowanie
            tabletek antyk.i jak wyniki bety beda ok to poczekamy troszke i tez sie
            wezmiemy do dzialania hihi!daj znac co i jak we wtorek,ale wierze ze jest ok.
            pozdrawiam
            kasia
            • karola231 Re: zaśniad groniasty 30.04.06, 22:59
              Myszka cieszę się że u Ciebie wszystko dobrze. Skończ jak najszybciej to
              ostatnie opakowanie tabletek i niedługo zabieramy się do robotysmile Na forum
              zaśniadowym coraz więcej szczęśliwych ciężarnych. Mam nadzieję że niedługo do
              nich dołączymy!!
              Ja mam teraz bardzo duzo pracy i nawet nie mam kiedy pisac ale niedługo znowu
              się odezwę.
              Pozdrawiam Cię gorąco, Karolina
          • karola231 Re: zaśniad groniasty 30.04.06, 22:51
            Witaj Kasiu.
            Strasznie się ucieszyłam jak przeczytałam Twoją wiadomość. Dokladnie w zeszłym
            tygodniu myślałam sobie o Tobie i tym że zbliża się maj, a jak pisałaś, od maja
            miałaś zacząć starania. A Tu taka niespodzianka - dzidziuś już sobie u Ciebie
            mieszka!!
            Naprawdę baaardzo się cieszę i jestem pewna że tym razem będzie dobrzesmile
            Trzymaj się cieplutko i odpoczywaj. Odezwij się koniecznie po wtorkowej wizycie
            u lekarza.
            Pozdrawiam, Karolina
            • wodkasia Re: zaśniad groniasty 05.05.06, 18:28
              Cześć dziewczyny.Miałam odezwać się we wtorek ale jakoś tak mi zaszło,że mamy
              piątek.Ale wszystko jest OK.Dzidziuś rośnie i ma już 1,5cm.Serduszko bije i to
              mocno 162 uderzenia na minutę.Kamień spadłmi z serca.Oboje z mężem bardzo się
              cieszymy i wierzymy,że wszystko będzie dobrze.Teraz wszyscy jeszcze bardziej na
              mnie uważają i nic nie pozwalają mi robić.Jestem bardzo szczęśliwa.Trochę męczą
              mnie nudności ale wytrzymam to byle wszystko było w porządku. Wszystkim życzę
              szybkich spadków bety i pomyślnych starań o upragnione skarby.Odezwę się za
              jakiś czas.Za 5 tygodni mam kolejne usg.Lekarz chce być pewny,że dzidziuś nie
              ma wad genetycznych.Pozdrawiam,Pa.Kasia.
              • karola231 Re: zaśniad groniasty 05.05.06, 23:36
                Nareszcie się odezwałaś.Ja od wtorku zaglądan na forum i patrzę czy jest jakis
                post od Ciebie.Już się martwiłam że coś jest nie tak, ale mój mąż stwierdził ze
                pewnie jesteś tak szczęśliwa że wszystko w porządku że nawet nie masz czasu
                napisacsmile
                Jeszcze raz serdecznie Ci gratuluję i pozdrawiam.
                Napisz czasem co u Ciebie słychać.
                Pozdrawiam, Karolina
                • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 06.05.06, 23:23
                  Kasiu w koncu sie odezwalas!Ciesze sie wszystko ok!!!Ciesz sie kazdym dniem
                  tego blogoslowianego stanu ,bo to piekne chwile!!!zobaczysz jak szybko czas
                  leci i ani sie obejrzysz jak dzidzius zakreci Twoim swiatem!!!
                  Karolinko co u Ciebie ,zbliza sie tez nasz czas prob ponownych,super nie???
                  mierzysz ten hormon co miesiac czy juz masz nie mierzyc?ja biore 3 opakowanie
                  Yasmin i mam nadzieje ostatnie!!!
                  pozdrawiam Was dziewczynki!
                  kasia
                  • karola231 Re: zaśniad groniasty 07.05.06, 12:44
                    Ostatnio robiłam bhcg 20 kwietnia czyli 3 miesiące po zabiego. Wynik jest
                    poniżej 2 więc chyba już będzie dobrze. Mój lekarz twierdzi że już nie zacznie
                    rosnąć i jestem zdrowa i mam zapomnieć o zaśniadzie ale ja dla własnego spokoju
                    jeszcze zrobię badania w maju i czerwcu.
                    Jutro jadę na badanie kariotypu, wyniki będą za 3 tygodnie więc jeszcze się
                    przez chwilkę będę stresowaćsmile
                    Jeśli wszystko będzie dobrze, od lipca dostanę "zielone światełko"smile
                    Pozdrawiam Ciebie Kasiu i wszystkie zaśniadowe koleżanki
                    Karolina
              • misi100 Re: zaśniad groniasty 11.05.06, 11:57
                Gratulacje Kasiu! Dla mnie najtrudniejszy był początek. Teraz jestem w 28
                tygodniu i to chyba mój najspokojniejszy czas, taki szczęśliwy. Życzę Ci
                spokojnej ciąży, dużo uśmiechu i ślicznej dzidzi w ramionach! I wszystkim
                dziewczynom szybkich spadków i kreseczek i kopniaków i Maluszków po drugiej
                stronie brzuszka!
                Ania
    • maidil zielone światełko 09.05.06, 11:05
      Witam.
      Ile czasu po zaśniadzie musiałyście czekać na zielone światełko? Obecnie bety
      mam poniżej 4 (6 tyg. po zabiegu) i dowiedziałam się od lekarza, że po
      zaśniadzie czeka się na zezwolenie na zajście w ciążę 2 lata. Czy trzeba tyle
      czsu czekać?
      • piccola22 Re: zielone światełko 09.05.06, 17:15
        pierwsze słyszę. mi po chemii kazali czekać rok. ale dwa lata? nie sądzę. beta
        szybko ci spada więc myślę, że pół roku wystarczy. głowa do góry.
        a ja wczoraj byłam u lekarza i z dzidzią jest wszysko ok, czuję już jak się
        wierci. nie mogę się doczekać października.
        pozdrawiam. Ewa
      • misi100 Re: zielone światełko 11.05.06, 11:49
        witaj! opinia moich lekarzy była taka: po całkowitym zaśniadzie trzeba odczekac
        rok po prawidłowym spadku bety, po częściowym pół roku. Ja na szczęście musiałam
        czekać pół roku po dobrych wynikach. A opinia, że trzeba tyle czekać jest chyba
        stara, bo kiedyś tyle kazali...
        Trzymaj się!
        Ania
      • pola712 WITAM !!!! 11.05.06, 22:24
        Czesc Wam dziewczyny smile) długo nie pisałm...
        U mnie obecnie jest 28 tydzień ciąży smile)) Bardzo sie ciesze jak czytam
        kolejne wiadomości o kolejnych ciążach. Gratuluje Kasiu !!!!! Podobnie jak Ty
        jak szłam na pierwsze usg w 10 tc to umierałam ze strachu ze znowu usłysze ze
        ciąża jest obumarła . Jednak jak zobaczyłam na monitorze serduszko to łzy mi
        same leciały ze szczescia. Przyznam sie ze mimo iz ciąza przebiega prawidłowo to
        mam w sobie wiele obaw po poronieniu. Jedank staram sie myslec o tym jak
        najmniej ....

        Do Maidil : moim zdaniem masz bardzo ładny wynik bety w tak krótkim czasie od
        zabiegu. Ja osobicie przy ropzoznaniu hist-pat zasniad groniasty czesciowy
        odczekałam pół roku od wyniku bety < 2 ( taka miałam norme w labolatorium)

        Pozdrawiam i trzymam kciuki za Was. Oby bety spadały same i szybko.
        Pola
        • myszka7420 Re: WITAM !!!! 19.05.06, 15:12
          super i milo czytac ze u Ciebie wszystko w porzdaku.pozdrawiam.milego i
          spokojnego przebiegu ciazy do samego rozwiazania!
          kasia
          • kasiak78 niestety dołączam do wątku zaśniad :( 23.05.06, 12:24
            Witam! W marcu 2006 r. poroniłam pierwszą ciążę w ok. 6-7 tyg. Było to
            poronienie naturalne z dużą ilością skrzepów. Po wszystkim byłam na wizycie u
            mojej gin., która stwierdziła na usg, że wszystko się samo wyczyściło i
            że "czasem tak bywa" - w tak wczesnej ciąży ciężko szukać przyczyny, tym
            bardziej że poroniła się samoistnie.Pozwoliła mi sie starać już w następnym
            cyklu(!) Żadnych badań. Udało się i w nastepnym cyklu byłam w następnej ciąży -
            szczęśliwa i przerażona. Strasznie wydęło mi brzuch. w 5 tyg. 6 dniu była na
            usg : pęcherzyk 7,8 mm usadowiny bardzo nisko prawie przy ujsciu szyjki macicy-
            gin. stwierdziła że mam małe szanse na ta ciąże i może się skończyc jak
            poprzednio .Ok. 6-7 tyg.ciąży zaczęłam mocno krwawić, było też troche tych
            skrzepów, ale dużo mniej jak poprzednio. Myślałam, że skończył sie jak
            poprzednio. Krwawienie przeszło po 2 dniach potem troche plamiłam.(Przepraszam
            że pisze tak obrazowo, ale chciałabym abyście miały rzeczywisty obraz całej tej
            sytuacji). Pojechałam na wizytę, ale do innego lekarza, którego doradziła mi
            znajoma. Lekarz stwierdził na usg, że pecherzyk nadal jest(!!!) ma ok. 7,8 mm i
            dziwny kształt.Kazał mi zrobić beta hcg i stwierdził że ta ciąża nie rozwija
            się poprawnie zobaczył równierz na usg, że macica jest powiększona -są jakieś
            wypełnione przestrzenie czy cos takiego. Wynik ccg -8200 potwierdził jego
            podejrzenie zasniadu. Zabieg miałam 09.05.2006 przed zabiegiem w szpitalu inny
            lekarz potwierdził diagnozę.W tej chwili jestem równo 2 tyggodnie po zabiegu.
            Wynik badannia hist. - pat. :" decidua compacta et spongiosa. Brak kosmków
            uniemożliwia rozpoznanie zaśniadu". Dziś odebrałam wynik beta hcg (2 tyg. od
            zabiegu )wynosi 30 !!!! Przed zabiegiem 8200. Dziś ide z tym wszystkim na
            pierwszą konsultacje i nie wiem sama co o tym myśleć.Jeżeli brak jest kosmków
            to mozliwy był zaśniad? Wiem, że wiele z Was jest niestety doswiadczona w
            kwesti zaśniadu i może Wam coś sie nasunie na myśl. Jak to wszystko wygląda?
            Jeszcze nie moge się otrząstnąć z koszmaru pod tytułem zaśniad. Zyczę Wam
            kochanie wszystkiem dobrego a ten wątek bardzo mi pomógł w odróżnieniu od
            niaktóych stron o zaśniadzie gdzie piszą straszne rzeczy.A na tym wątku mimo
            wszystko znalazłam dużo optymizmu... choć temat taki smutny. Njagorsze jest dla
            mnie to, że straciłam tyle czasu i zdrowia u tej konowałki a nie lekarza gdzie
            chodziłam na wizyty od początku.Ten lekarzto naprawde specjalista z powołania
            jego opieka w szpitalu była bez zarzutu. Kto wie czy ta pierwsza ciąża to już
            nie był zaśniad, który potem rozwinął sie w drugiej ciązy. A ona nie widziała
            problemu.Tego się juz teraz nie dowiem. Szczerze-już nic nie wiem. Odpiszcie
            proszę. Pozdrawiam.
            • kasiak78 Re: niestety dołączam do wątku zaśniad :( 23.05.06, 12:27
              Acha dodam, ze na imię mi również Kasia jak wielu z Wassad (Czy to nie dziwne??)
              Jestem że Sląska mam 28 lat od roku jestem mężatką. Bardzo chciałabym mieć
              pierwsze dziecko a tu szlaban... na rok?
              • kate106 Re: niestety dołączam do wątku zaśniad :( 23.05.06, 12:35
                Witaj Kasiu
                Głowa do góry. Ja przeżyłam to co ty 7 miesięcy temu, teraz czekam na swoja
                dwugą szansę. Pociedzający jest u Ciebie bardzo niski poziom bety. I wierz mi,
                czasami lepiej poczekać rok i cieszyć się zdrową dzidzią, niż przeżywać stratę
                za każdym razem. Napisz co Ci powiedział lekarz i trzymaj się dzielnie.

                Pozdrawiam
                Kasia z W-wy.
                • kasiak78 Re: niestety dołączam do wątku zaśniad :( 23.05.06, 13:26
                  Witaj kate106! Widze że też Kasia?smile Dzięki za słowa otuchy . Wiem że musze
                  czekać. W tym wszystkim rzecz bardzo ważna -mam super lekarza (szkoda że
                  dopiero teraz sie znalazł). Napisz prosze jak u Ciebie spadała beta -jak
                  pamietasz i jak długo musisz czekać na następne starania? Pozdrawiam!
            • karola231 Re: niestety dołączam do wątku zaśniad :( 23.05.06, 13:42
              Witaj Kasiu.
              Niestety nasze grono powiększyło się o kolejną osobęsad
              Chciałabym Cę pocieszyć ale wiem z własnego doświadczenia że w takiej chwili
              ciężko jest nie myśleć o chorobie i stracie dzidziusia.
              W moim przypadku lekarka podczas wizyty od razu zobaczyła zaśniad i kazała na
              drugi dziń rano przyjść na zabieg. Mam do niej 100% zaufanie ale byłam tak
              zrozpaczona że poszłam do innego lekarza potwierdzić że moja kruszynka nie
              żyje. Dodam że był to ordynator, który po badaniu stwierdził, że dzidziuś nie
              żyje, ale on tam zaśniadu nie widzi i będę mogła się starać ponownie za 2
              miesiące. Powiedziałam o tym mojej lekarce która była pewna że to jest zaśniad.
              I dzięki Bogu bo inaczej pan ordynator nie wysłałby "wyskrobin" do badania ani
              nie zrobiłby badań bety, co mogłoby sie skończyć tragicznie gdybym ponownie
              zaszła w ciążę.
              Wynik badania histopatologicznego oczywiście potwierdził zaśniad.
              Jak sama widzisz Kasiu takich lekarzy-konowałów nie brakuje.
              Niestety nie potrafię odpowiedzić na pytanie czy brak kosmków świadczy o tym że
              zaśniadu u Ciebie nie było, ale wyniki Bhcg masz bardzo dobre także wszystko
              będzie dobrzesmile
              Trzymaj się i napisz co powiedział Twój lekarz.
              Pozdrawiam , Karolina.
              Ps.Twój wynik wyjściowy wydaje mi się że nie był taki wysoki. Ja w 12 tygodniu
              miałam 17400 i to też nie było tragicznie.
              • myszka7420 Re: niestety dołączam do wątku zaśniad :( 24.05.06, 01:21
                Witaj Kasiu!!!
                smutno czytac ze grona sie powieksza o kolejna osobe i to Kasie!!!tez czytajac
                kiedys myslalam ze to jakies fatum co do kasiek!!!
                napisze ci jakmi spadala Bhcg z wyjsciowego ok 30tys(zabieg w 10 tyg ciazy).dwa
                tyg po zabiegu 84,3 tyg po zab 25,4 tyg po 11,5 tyg po 7,6 tyg po zabiegu
                ponizej 5 czyli norma.i tak sie utrzymuje dzieki Bogu.mialam zasniad
                czesciowy.czekam teraz na zielone swiatelko.
                Bedzie dobrze,musi byc i u Ciebie i u nas wszystkich.zobacz ile dziewczyn juz
                oczekuje na dzieciatka a bylo w naszej sytuacji!
                napisz co powiedzaial ci lekarz po wizycie.
                pozdrawiam
                kasia z chicago.
                • kasiak78 Re: niestety dołączam do wątku zaśniad :( 24.05.06, 09:00
                  Witajcie!! Wczoraj zebrałam wszystkie usg, wyniki, i inne papiery i poszłam na
                  umówioną wizytę. Gin zrobił usg i stwierdził że wszystko wygląda prawidłowo
                  nawet torbieli nie ma na jajnikach tylko małe pęcherzyki o które mam sie nie
                  martwić. Na wyniku badania hist-pat było napisane::" decidua compacta et
                  spongiosa. Brak kosmków uniemożliwia rozpoznanie zaśniadu".Gin stwierdził że to
                  były dopiero lekkie początki zasniadu -taki wstęp. Dlatego taki wynik hist. -
                  pat. i dlatego beta spadła mi tak ładnie i tak szybko z 8200 przed zabiegiem do
                  30 2 tyg. po zabiegu. Powiedział, że juz nie musze robić kolejnego beta hcg bo
                  to napewno spadnie. Ale i tak zrobię "dla spokojności" gdzieś za miesiąc.Co do
                  starań to kazał zrobić przerwe na 5-6 miesięcy.Naprawde super lekarz. Następna
                  wizyta za ok 2 miesiące, chyba żeby mi coś dolegało. I dostałam kolejne L4 na
                  dwa tygodnie.Więc ta wzyta podniosła mnie na nogi. Wierze, że będzie już
                  dobrze. I fajnie się rano wstaje z takim przekonaniem - czego i Wam życzęsmile
                  Całuski i pozdrowionka dla Was!!Niedługo znów się odezwę.
              • myszka7420 Re: Karoliko! 24.05.06, 01:26
                czesc !Karolinko!co tam u Ciebie?skonczylas brac tabletki?ja sie zastanawiam na
                d ostatnim czyli czwartym opakowaniem.ide w czwartek na kolejny pomiar Bhcg.nie
                sadze ze spodoba sie lekarzowi jak mu powiem ze chce skonczyc brac Yasmine.w
                ogole czy znasz kogos kto nie czekal pol roku od zabiegu na ponowna probe.nam
                wypada pol roku na sierpien bo w lutym mialysmy norme Bcg i 6 mies od tego to
                sierpien a do sierpnia tak daleko...napisz jak sie miewasz.
                pozdrawiam
                kasia
                • mila1003 witam wszystkie dziewczyny 24.05.06, 07:29
                  nie bylo mnie tu bardzo dlugo,choc caly czas czytam ten watek,ale w koncu
                  postanowilam do Was napisac. Widze, ze grono niestety sie powieksza i to takze z
                  powodu niekompetentnych lekarzy. Ja na szczescie trafilam na dobrego lekarza,
                  choc tez nie od razu. Stracilam pierwsze dziecko w styczniu 2005, a rok pozniej,
                  w styczniu 2006 zaszlam w ciaze i teraz czekamy na przyjscie na swiat we
                  wrzesniu naszej corki. Juz kopie, robi fikolki w brzuchu, choc obawy i niepokoje
                  nie znikna dopoki nie bedzie juz z nami, to jednak w tej chwili jestem juz duzo
                  spokojniejsza niz na poczatku(dlatego tez nie pisalam). Dziewczyny na forum
                  naprawde jestescie bardzo pomocne i rozumiecie jak nikt inny co sie czuje w
                  takich chwilach. Mnie najbardziej pomogla misi100 za co Jej szczegolnie dziekuje
                  i czekam tez na Jej coreczke, ktora bedzie na swiecie 2 miesiace wczesniej niz
                  nasza. Wiec glowy do gory, na pewno sie uda i wszystko bedzie dobrze. Piszcie o
                  swoich doswiadczeniach, radosciach i smutkach, bo to pomaga nie tylko Wam, ale i
                  innym w podobnej sytuacji.Pozdrawiam, Wiola
                • karola231 Myszko! 25.05.06, 10:50
                  Ja już miesiąc nie biorę tabletek. Własnie wczoraj dostałam okres i w nastepnym
                  cyklu mam dostać zielone światełko. To wypada około 10 lipca czyli minie 5
                  miesiecy od zabiegu.Nie znam nikogo kto zaszedł w ciążę przed upływem 6
                  miesięcy ale ufam swojej lekarce.Narazie czekam jeszcze na wyniki badania
                  kariotypu.Poza tym nie sądzę żebym zaszła w pierwszym cyklu starań także może
                  sie zdecydujesmile
                  Wizytę u lekarza mam 6 czerwca i wtedy się okaże czy mogę już zachodzić czy nie.
                  Pozdrawiam Cię i odstaw jak najszybciej te tabletkismile
                • karola231 Myszko! 25.05.06, 10:53
                  Przecież Wodkasia zaszła w ciążę chyba po trzech miesiącach od zabiegu i z tego
                  co wiem to wszystko u niej dobrzesmile
                  U nas też będzie dobrze, zwłaszcza że brałyśmy tabletki antykoncepcyjne a one
                  przeciwdziałają zaśniadowi (już jedno opakowanie).
                  Trzymaj się i pisz czasem co u Ciebie słychac.
                  • myszka7420 Re: Myszko! 26.05.06, 05:24
                    czesc Karolinko!
                    bylam dzis u lekarza i powiedzialam ,ze przestaje brac tabletki bo sie
                    roztylam ,boli mnie glowa a zreszta bedzie juz 5 miesiecy od
                    zabiegu...Popatrzyl na mnie ,myslalam ze bede muziala sie wykazac wiekszymi
                    argumentami a on "ok",a ze bylam z synkiem mowie lekarzowi ze Michal by chcial
                    miec brata...dzis dalam tez krew na hormon i mam zrobic jeszcze raz za
                    miesiac.a od lipca moze juz cos zadzialamy razem co?w ogole podaje ci moj gg
                    1037483.odezwij sie bo tu zasmiecamy dziewczynom watek hihi!
                    aha!dlaczego napisalas ze tabl antyk przeciwdzialaja zasniadowi,czy to jakos
                    udowodnione jest i skad to wiesz?
                    a wodkasia no fakt miala zaczac od maja starania a tu juz szczesliwie
                    dzidziusia oczekuje...
                    pozdrawiam cie.pa
                    kasia
                    • pola712 trzymam kciuki za Was 26.05.06, 10:50
                      Wiem, ze po stracie dziecka jest bardzo cięzko i bardzo to boli , ale ciesze sie
                      jak czytam ze bety ładnie spadają i" zielone swiatełko" tuz tuz smile))

                      Bardzo mi przykro Kasiak85 ze i Ciebie to spotkało.Z tego co przeczytałam
                      naprawde masz ładne wyniki- zwłaszcza ze w hist-pacie nie było konkretnie
                      napisane mola hydatidosa. Bete wyjsciową miałas niską no i wartosc 30 2 tyg po
                      zabiegu to malusko. Zobaczysz ze nastepnym razem Ci sie uda ( a to juz niedługo)
                      smile))))

                      Trzymam kciuki i zycze zeby dwie kreseczki na tescie pojawiły jak najszybciej
                      smile)))
                      • pola712 Re: trzymam kciuki za Was 26.05.06, 10:51
                        przepraszam miało tam byc Kasiak78 smile))
                        • kasiak78 Re: trzymam kciuki za Was 26.05.06, 12:08
                          Dzięki pola712 za kciuki. Ja trzymam za Ciebie i Twoje maleństwo. Mam nadzieje,
                          że u mnie najgorsze dni są już przeszłoością. Teraz tylko przeczekać te 6
                          miesięcy i może sie uda i mniesmileW październiku zadziałamy jak gin pozwoli.Jak
                          fajnie sie czyta, że Wasze maleństwa i Wy macie się dobrze!!smilePozdrowienia!
                  • jvonka Re: Myszko! 22.02.08, 13:26
                    czy tabl antykoncepcyjne przeciwdziałaja zaśniadowi?nie słyszałam, mój lekarz mi nic nie wypisał, dosłownie nic, nawet antybiotyku.
    • asiara74 witam w klubie 02.06.06, 21:05
      Trafiłam na to forum wczoraj, zdrowo wystraszona bo 2 dni temu okazało się że
      jest ciąg dalszy koszmaru obumarłej i usuniętej w 7 tyg ciazy.Hasło mola.... nic
      mi nie powiedziało, nowotwór ciązy zabrzmiał strasznie. Na szczęście, wasze
      dziewczyny posty uspokoiły mnie troche, że to nie zaden wyrok. Dzisiaj robiłam
      pierwsze badania hcg w poniedzialek wyniki i troche sie boje chociaz moj lekarz
      twierdzi ze powinny byc dobre. Pozdrowienia
      • myszka7420 Re: witam w klubie 03.06.06, 05:05
        witaj,przykro mi ze i ciebie to spotkalo...
        tez trafilam na to forum drugiego dnia spanikowana po tym co uslyszalam u
        lekarza...przeczytalam ten watek wtedy od deski do deski...pomoglo i wiele sie
        dowiedzialam...
        trzymam kciuki za Twoje spadki bety.bedzie dobrze...pisz co u ciebie.pozdrawiam.
        kasia
        • asiara74 Re: witam w klubie 03.06.06, 14:43
          Dzieki za odzew Kasiu wciąż czekam na poniedziałek i wyniki. Dam znać co i jak i
          naprawdę super ze mozna wymienić myśli z kims kto zna temat. O tym co było
          przyczyna zabiegu wiem tylko ja moj lekarz i maż, nie mam ochoty wdawać sie w
          wyjasnienia. Dzisiaj spróbuje sie odstresowac i ide na grila ze znajomymi zycze
          wszystkim udanego weekendu pa
    • karola231 zielone światełko :) 06.06.06, 20:12
      Witajcie dziewczynki.
      Chciałam sie z Wami podzielić dobra wiadomością - dostałam od lipca "zielone
      światełko" smileJeszcze nie wiem czy się tak szybko zdecyduję ale cieszę sie
      ponieważ to oznacza że jestem zdrowa i pora zacząć zapominać o zaśniadzie.
      Pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo sił w walce z zaśniadem.
      Karolina
      • myszka7420 Re: zielone światełko :) 07.06.06, 04:59
        czesc Karolinko!
        no to super wiadomosc!!!ciesze sie bardzo!!!
        czekam na wiadomosci jak sie sprawy maja ...
        trzymam kciuki!
        pozdrawiam
        kasia
    • luna751 Re: zaśniad groniasty 07.06.06, 19:32
      Cześć dziewczyny. W lipcu miną 2 lata od zabiegu usunięcia obumarłej ciąży. W
      badaniu hist.pat. zaśniad. I teraz , kiedy miałam nadzieję, że mam to już za
      sobą, usłyszałam że to nie zaśniad spowodował obumarcie ciąży. Że on pojawił
      się póżniej. Do tej pory myślałam, że to jest przyczyna obumarcia ciąży. Teraz
      nie wiem co mam o tym myśleć i co robić. Agnieszka.
      • karola231 Re: zaśniad groniasty 08.06.06, 09:36
        Witaj Luna.Ja też ostatnio zastanawiałam się nad tym czy zaśniad przypadkiem
        nie pojawił się u mnie w następstwie obumarcia ciąży bo przeczytałam że tak
        często bywa. Ale nie wiedziałam że to można jakoś sprawdzić. A Ty jak się o tym
        dowiedziałaś?? Wydaje mi się że taka sytuacja jest mniej groźna niż zaśniad
        uwarunkowany genetycznie ale pewna nie jestem.
        W Twojej sytuacji to już i tak w aspekcie zdrowotnym nie ma znaczenia bo minęło
        tyle czasu od ciąży zaśniadowej że następnym razem będzie dobrze:]
        Pozdrawiam, Karolina
      • pola712 Re: zaśniad groniasty 08.06.06, 14:51
        Czesc!! Skoro na hist-pacie był wynik zaśniad to znaczy ze to była przyczyna
        obumarcia ciąży. Zaśniad rozwija sie z trofoblastu z którego potem powstaje
        łożysko. Ale trofoblast we wczesnej ciąży mimo ze nie tworzy jeszcze łożyska to
        spełnia funkcje łożyska - chodzi o wymiane tlenu i składników pokarmowych między
        zarodkiem z matką czyli o odżywianie zarodka.
        Należy zaczać od tego ze zaśniad rozwija jak dojdzie do zapłodnienia. Owszem
        moze pokazac sie kilka lat po ciąży ale nia ma takiej sytuacji zeby zasniad
        powstał jak kobieta nigdy nie bła w ciąży.
        W zaśniadzie kosmki trofoblastu są zwyrodniałe i nie spełniają swojej funkcji.
        Zarodek nie jest odżywiany i obumiera a trofoblast sie rozrasta ( bo jest
        patologiczny).
        Materiał do twojego badania hist-pat był pobrany podczas zabiegu usunięcia ciąży
        wiec w tym materiale stwierdzili zaśniad( zmiany zwyrodnieniowe trofoblasu),
        wiec był trofoblast zwyrodniały , wiec doprowadziło to do obumarcia zarodka. U
        mnie ciąża podobno obumarła w 8 tc- tak wynikało z usg w 12tc przy którym
        dopiero dowiedziałam sie ze ciąza jest obumarła.
        Nie wiem kto Ci powiedział ze to nie była przyczyna obumarcia ciązy. Jak
        histopatolog zauwazył zmiany i postawił rozpoznanie zasniad to znaczy ze miał do
        tego podstawy. Płod nie mógł prawidłowo sie rozwijać i rosnąć.
        Nic sie nie martw. 2 lata to spory kawał czasu. Zakładam ze miałas kontrolowaną
        bete i ze od dawna jest juz w normie. Spokojnie mozesz starac sie znowu o
        dziecko smile))
        Juz pisałam tutaj kilka razy ze mój lekarz pocieszał mnie kiedy wyłam jak bóbr
        ze mam sie cieszyc ze jest takie rozpoznanie na wyniku bo przynajmniej wiadomo
        jaka była przyczyna obumarcia ciąży.
        Pozdrawiam Cie mocno i powodznia smile)))))
    • luna751 Re: zaśniad groniasty 08.06.06, 18:29
      Przyznaję,że zaczęłam myśleć o dziecku, dlatego poszłam do innego ginekologa. I
      to on mi tak namieszał. Wróciły wszystkie wspomnienia, niepokoje. Rozumiecie,
      prawda? Bardzo dziękuję za ciepłe słowa i pocieszenie. Wczoraj zrobiłambadanie
      na listeriozę i chlamydię. Czekam i myślę. Jeszcze raz dziękuję Wam i
      pozdrawiam. Agnieszka.
      • pola712 Re: zaśniad groniasty 08.06.06, 20:21
        Bardzo dobrze Cie rozumiem Luna. Niestety nie obejdzie sie bez nerwów. To przez
        co przeszłysmy wywarło na nas wpływ i przy kazdej kolejnej ciazy beda obawy i
        niepokoje. Dobrze o Tobie swiadczy ze robisz sobie badania na listerioze i
        chlamydie. Zrób sobie jeszcze toxoplazmoze ( chyba ze robiłas wczesniej i miałas
        juz IgG +). Nie pisze tego zeby Cie straszyc ze cos moze byc nie tak, tylko jak
        juz bedziesz w ciazy ( wierze ze juz niedługo smile ) bedziesz miała czyste
        sumienie ze sie przebadałas. Ja osobiscie nie robiłam zadnych badań a potem jak
        juz zaszłam w druga ciąże to załowałam i bedac w ciązy wykonywałam rózne
        badania ( tak dla swiętego spokoju).
        Luna mysl teraz pozytywnie. Zaśniad był i juz jest po nim. W kolejnej ciąży
        zobaczysz ze bedzie wszystko dobrze. Po odebraniu wyników zacznij działac smile))
        Trzymam kciuki za Ciebie. Wiem ze sie boisz. Ja tez umierałam ze
        strachu. Zielone swiatełko miałam od sierpnia ale zdecydowałam sie podjąć
        kolejną próbe dopiero gdzies w litopadzie ( przełamywałam strach). Teraz jestem
        w 32 tc a ciąża przebiega jak najbardziej prawidłowo. POWODZENIA
    • luna751 Re: zaśniad groniasty 08.06.06, 20:40
      Pola, po tym co napisałaś chyba pozwolę sobie mieć nadzeję, że będzie dobrzesmile.
      Dzieciątko, które straciłam 2 lata temu było drugim. Pierwsza ciąża obumarła
      pół roku wcześniej ale wtedy w badaniu his.pat. nic nie wybadano. Nie zrobiłam
      żadnych badań bo ginekolog zapewniła mnie, że należy potraktować to
      jako "przypadek". Bardzo chciałam w to uwierzyć i uwierzyłam...Niestety
      sytuacja powtórzyła się. Badanie na Toxoplazmozę robiłam po 2 poronieniu i było
      w ok. Podobnie jak hormony tarczycy, cytologia i podstawowe badania z krwi.
      Niby wszystko w porządku a moje dzieci umierały...Teraz w miarę cierpliwie
      czekam na wyniki badań. Podobno ok. 10 dni. Cieszę się,że nie jestem sama (w
      sensie samotna) z moimi obawami. Pozdrawiam ciepło. Agnieszka.
      • justa791 Re: zaśniad groniasty 23.06.06, 20:00
        witam, miałam zabieg 10.05 po badaniach histopat. okazało się, że to zaśniad,
        dwa tygodnie po zabiegu miałam robione usg podobno obraz był prawidłowy, wczoraj
        robiłam badania bhcg (tj 6 tyg po zabiegu) dziś odebrałam wyniki ich poziom to
        3.25, wizytę u lekarza mam w następnym tygodniu 29 chciałabym się zapytać czy
        może wiecie coś o poziomach tych badań, czy mogę się już uspokoić czy nadal żyć
        w strachu. Proszę o odpowiedź.
        • pola712 Re: zaśniad groniasty 24.06.06, 17:26
          Witaj. Bardzo mi przykro ze i Ciebie to spatkało. Twoje wyniki sa bardzo ładne.
          Mozesz sie uspokoic smile Oczywiscie skontroluj sobie jeszcze za ok 3-4tyg i mysle
          ze juz powinny byc w normie. W moim labolatorium norma to < 2.00. Generalnie
          beta bardzo szybko spada na samym poczatku a potem przy nizszych poziomach
          spadki są wolniejsze. Ale 3.25 to juz bardzo niska wartosc smile)) Trzymaj sie
          mocno. Całuje .Pola
          • aniafirak gg z zaśniadem 28.06.06, 12:10
            Dziewczyny mam propozycje wymieńmy się swoimi numerami gg. Na forum czasem
            trudno doczekać sie na odpowiedz a na gg częściej ktoś zagląda.
            Moje gg : 790 90 84.
            Zapraszam chętnych do rozmowy.
            Pozdrawiam Ania
            • karola231 Re: gg z zaśniadem 28.06.06, 15:32
              Witajcie
              Chcę sie Wam pochwalić dobra wiadomością- dostałam nareszcie "zielone
              światełko"smileDosyć szybko bo od zabiegu minął niedawno 5 miesiąć. Nie zamierzam
              zwlekać z decyzją i od przyszłego tygodnia zabieram się do robotysmileNa szczęście
              moje wynki badań genetycznych są dobre więc mam nadzieję że tym razem się uda.
              Biorę cały czas kwas foliowy, dość duże dawki bo zaczynałam od 15 mg a teraz
              już zeszłam na 5 i wierzę że będzie dobrze.
              Życzę Wam dziewczynki duzo sił w walce z zaśniadem i trzymajcie za mnie kciuki:]

              Mój numer gg to 5956413
              Pozdrawiam, Karolina
              • aniafirak Re: gg z zaśniadem 28.06.06, 19:54
                A czy ogniskowy rozrost trofoblasty to zaśniad? Ze stanem zapalnym?
                Może któraś wie , prosze o porade. Ania
                • myszka7420 Re: gg z zaśniadem 29.06.06, 02:48
                  1037483 to moj nr gg.
                  Aniu ja mysle ze musisz zapytac lekarza,ja nie umiem ci pomoc i odp na pytanie.
                  KArolinko!super ,zabieraj sie do roboty!!!
                  ja tez bylam dzis u lekarza i tez dostalam "zielone swiatelko"!!!
                  wiec pewnie odezwe sie z czasem dajac znac co u nas!
                  zycze wam dziewczynki duzo sil w przetrwaniu zasniadowych chwil ,a czas szybko
                  leci...wiem to z wlasnego doswiadczenia...bedzie dobrze
                  pozdrawiam
                  kasia
                  • aniafirak Re: gg z zaśniadem 01.07.06, 15:06
                    Dziewczyny sorka że tu, ale nigdzie nie mogęznaleść pomocy. czy któraś wie moze
                    jak sie leczy toksoplazmoze? A dokładniej czym i jak długo. Jesli coś wiecie to
                    prosze napiszcie. Z góry dziękuje Ania.
    • wodkasia Re: zaśniad groniasty 13.08.06, 16:49
      Cześć Dziewczyny!Bardzo dawno mnie nie było.Szczerze powiedziawszy to byłam
      całkowicie pochłonięta ciążą.U mnie jest to już 24 tydzień.Dzidziuś ma się
      bardzo dobrze. Rośnie jak na drożdżach.Waży już ponad 0,5 kilo, bardzo się
      wierci i będzie to synek.Nie mogę się go doczekać. Mimo,że wszystko jest OK, to
      nadal mam obawy.Ostatnio wpadłam w panikę,gdy mały zrobił sobie przerwę w
      ruchach na cały dzień.Od razu zadzwoniłam do lekarza a ten kazał mi przyjechać
      na usg.Okazało się,że wszystko w porządku a mały pewnie wtedy odpoczywał.Lekarz
      zaczął się śmiać,że jak będzie tak dalej fikał to jeszcze mi się tych ruchów
      odechce (60 ruchów na minutę).Tydzień temu byłam na wizycie i okazało się,że
      mam drobną i delikatną szyjkę.Muszę uważać,nie przemęczać się i nie dopuścić do
      długiego nacisku na nią,bo może się otwierać.Dlatego skazana jestem raczej na
      leżenie.Jak za długo pochodzę po domu lub po mieście przy załatwianiu spraw to
      pojawiają się brązowe nitki śluzu na szczęście pojedyńcze,które znikają jak
      poleżę.Boję się,że poród zacznie się dużo za wcześnie.Lekarz uspokaja,że jeśli
      nie będę szaleć to nic takiego się nie stanie, bo szyjka jest odpowiedniej
      długości (32 mm)tylko delikatna.Jest zamknięta a to dobrze.Tylko,że jak się już
      straciło w moim przypadku dwie ciąże to człowiek boi się wszystkiego.Ale już
      tak daleko zaszłam,że musi być OK.Poza tym mały rozwija się prawidłowo i to
      najważniejsze.Ale się rozpisałam.Mąż mnie pogania,bo za długo już siedzę.Zatem
      do zobaczenia.Postaram się częściej zaglądać.Wszystkim życzę
      powodzenia.Pa,Kasia.
      • karola231 Re: zaśniad groniasty 16.08.06, 10:40
        Kasiu berdzo się cieszę Twoim szczęściem i życzę wszystkiego
        najlepszego.Odpoczywaj dużo bo jak się dzidziuś urodzi to już nie bedzie na to
        czasusmilesmile
        Ja jestem w trakcie strań, narazie bezskutecznych ale mam nadzieję ze niedługo
        się uda.Najważniejsze ze o zaśniadzie mogę już zapomnieć.
        Pozdrawiam i gorąco ćałuję Ciebie i Twojego syneczkasmile
        Karolina
        • kate106 Re: zaśniad groniasty 16.08.06, 12:04
          Cześć dziewczyny
          Oj długo była cisza na forum, ale dobrze że ktoś ja przerwał i to tak dobrą
          wiadomością. GRATULUJE.
          Ja w lipcu dostałam od mojego lekarza zielone światełko, ale mam jakąś
          psychiczną barierę żeby spróbować jeszcze raz. Może to zawcześnie, niewiem. Z
          jednej strony jestem szczęśliwa że mogę się starać z drugiej przerażona.
          A może któraś z Was moze mi powiedzieć jakie badania jeszcze warto zrobić, żeby
          mieć większą perwność że będzie OK. Mój lekarz powiedział że skoro od stycznia
          beta jest na niskim poziomie to nie potrzeba żadnych dodatkowych badań.
          • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 18.08.06, 04:07
            Czesc Dziewczyny!
            oj dlugo tu byla cisza!!!!Kasiu super ze sie odezwalas i to z taka dobra
            wiadomoscia!!!trzymam za pomyslne dobrniecie do 9 tego miesiaca!!!
            ja jestem po drugiej "pozasniadowej"(czyli od monementu zielonego swiatelka)
            probie staran,niestety i tym razem mnie bocian ominal...dran jeden...ale wierze
            ze moj synek Michalek bedzie mial rodzenstwo!!!
            pozdrawiam
            kasia
            kate106 nie napisze ze ja tez nie mialam obaw przed ponownym staraniem sie,bo
            mialam...ale ja widzisz minely i teraz juz nie mysle o zasniadzie tylko zeby
            ten bociek przyfrunal...
            owocnych staran !!!
          • wodkasia Re: zaśniad groniasty 19.08.06, 15:29
            Do Kate106.Twój lekarz ma rację.Nie potrzeba Ci więcej dodatkowych badań.Wyniki
            bety są najważniejsze.Jeśli spadły i nie podnoszą się to po chorobie nie ma
            śladu.Żeby wyeliminować jakiekolwiek zagrożenia w przyszłej ciąży do minimum
            możesz zrobić sobie badania na cytomegalię i toxoplazmozę jeśli ich dotąd nie
            robiłaś.Są to choroby odzwierzęce,które powodują wady płodu lub poronienia.Ja
            nie zdążyłam ich zrobić i jak widzisz wszystko jest OK.Mój synek rozwija się
            prawidłowo.Ja też po pierwszej stracie miałam taką barierę i nie mogłam zajść w
            ciąże mimo najszczerszych chęci.Synek począł się w sumie przez przypadek,bo
            miałam odczekać jeszcze 2 miesiące.A tu niespodzianka,stało się,bo o tym nie
            myślałam.Zrelaksuj się a wszystko będzie OK.Jestem tego pewna.Życzę
            powodzenia.Pa,Kasia.
            • kate106 Re: zaśniad groniasty 21.08.06, 09:32
              Dzieki za informację.
              Trzymam kciuki za Ciebie i twojego dzidziusia. Czekamy na kolejne dobre
              wiadomości smile
              • anmarija Re: zaśniad groniasty 21.08.06, 11:03
                Witajcie!!!
                od kilku miesięcy sledzę Wasze wpisy choć jakoś trudno było mi pisać o tym co mnie spotkało. Niestety również zaśniad. Właśnie minęło 4,5 miesiąca od zabiegu i lekarz powiedział, że wkrótce mogę się starać o dziecko, ale te obawy......
                Poczekam jeszcze miesiąc i .....ruszam....moje GG 7022158. Chętnie pogadam
                • pola712 11 sierpnia urodziłam córeczke :-))) 24.08.06, 12:43
                  Czesc dziewczyny!!
                  W piątek 2 tyg temu urodziłam sliczną, zdrową córeczke smile))) Jak sama
                  poroniłam z powodu zasniadu to nie wierzyłam ze bede mamą. Nie ukrywam ze sie
                  bałam, ze miałam duzo obaw, ze podjęcie decyzji o kolejnej próbie starań
                  kosztowało mnie wiele nerwów. Jednak stwierdziłam ze nigdy sie od tego nie
                  uwolnie jesli nie spróbuje. Udało mi sie zajsc w ciąże. Pierwsze tygodnie były
                  mieszaniną ogromnej radosci i wielkiego strachu. Potem coraz bardziej wierzyłam
                  ze sie uda , ale cały czas bałam sie ze moge stracic ciąże. Modliłam sie zeby
                  nie poronic a potem zeby nie było porodu przedwczesnego. Z tego wszystkiego tak
                  sie nakręciłam ze ciąża była przenoszona i 10 dni po terminie zrobili mi cesarke
                  z powodu braku postepu porodu smile))))Chyba mój organizm tak pokochał stan ciąży
                  ze nie chciała rozpoczac sie akcja porodowa mimo 2 prób wywoływania porodu.

                  Dziewczyny zycze Wam duzo wiary i siły. Bede trzymała za Was kciuki. Wiem ze
                  jest cięzko, ale jeszcze bedziecie Szczesliwymi Mamami !!!!
                  • karola231 Re: 11 sierpnia urodziłam córeczke :-))) 24.08.06, 15:13
                    Pola serdecznie Ci gratuluję!!! Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia. Ucałuj
                    odemnie małą kruszynkę.
                    Ja mam nadzieję że niedługo też zajdę w ciążę i będę szczęśliwą mamą jak Ty.
                    Napisz czasem co u Was.
                    Gorąco całuję i gratuluję!!!!
                    • patka2306 Re: 11 sierpnia urodziłam córeczke :-))) 24.08.06, 22:11
                      Cześć

                      Własnie "wpadłam" na to forum, bo tez jestem zaśniadowym przypadkiem z lutego
                      2006. Nie sledziłam wcześniejszych postów, więc wybacz za pytanie, ale jaką masz
                      przerwę od straty ciąży? Mi lekarz zalecił rok, a tu widzę , że próby są
                      poczyniane wcześniej

                      Pozdrawiam
                      Patrycja
                      • karola231 Re: 11 sierpnia urodziłam córeczke :-))) 24.08.06, 22:56
                        Ja miałam zabieg 20 stycznia 2006r. Lekarze w Gliwicach i Krakowie twierdzą że
                        wystarczy 6 miesięcy przerwy w moim przypadku (miałam II stopień zaśniadu). Od
                        lipca dostałam zielone światełko.
                        Pozdrawiam
                        • patka2306 Re: 11 sierpnia urodziłam córeczke :-))) 25.08.06, 09:00
                          Cześc,

                          U mnie nie okreslili stopnia, tylko "częściowy". Hcg od 3 miesięcy mam zero.
                          Może spytam na najbliższej wizycie o termin bliższy niż rok. Fak jest taki,ze
                          nie biore jeszcze kwasu foliowego, a to tez ważne - a jąką dawke bierzesz? Ja
                          mam sprzeczne zalecenie - jedni mówią, że folik wystarczy, a ostatnio jakiś dr
                          n. med przepisał mi większa dawkę...

                          Pzdr

                          patrycja
                          • karola231 zaśniad groniasty 25.08.06, 10:17
                            Witaj. Ja też miałam częściowy. Co do dawki kwasu foliowego to biorę 5 mg.
                            Lekarz twierdzi że folik to troszkę za mało. Zaraz po odstawieniu tabletek
                            dostałam nawet 15 mg bo tabletki zwiększają zapotrzebowanie na kwas foliowy.
                            Teraz biorę trzecie opakowanie 5 mg i tak do czasu gdy będę w ciąży.
                            Pozdrawiam, Karolina
                            • patka2306 Re: zaśniad groniasty 25.08.06, 12:43
                              Cześć, raz jeszcze - czyli mamy podobną sytauację - moze masz gg -to wieczorem
                              bym cos wklepała bardziej prv. Teraz nie za bardzo moge, bo pracuje.
                              Co ty na to??

                              Pat
                              • karola231 Re: zaśniad groniasty 25.08.06, 13:04
                                Ok, moje gg 5956413. Napisz jak będziesz mogła,postaram się byc wieczorkiemsmile
                  • myszka7420 Re: 11 sierpnia urodziłam córeczke :-))) 27.08.06, 03:43
                    Gratuluje z calego serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    urodzilas coreczke w dniu tego roku kiedy na swiat przyszla mojej kolezanki
                    coreczka Dominika ...slodkie macie maluszki...
                    mi smutno bo ja tez wlasnie na te dni mialam termin porodu z tej ciazy
                    zasniadowej...sad((
                    zycze ci mnostwo cierpliwosci w wychowywaniu dziela milosci...
                    pozdraiam
                    kasia
      • misi100 mam już córeczkę :) 29.08.06, 16:42
        Witajcie! rok temu o tej porze byłam smutna, bo jeszcze czekałam na zielone
        światełko. Teraz już widmo zaśniadu zostało daleko w tyle, 1 sierpnia urodziłam
        córeczkę. Ciąża bez zarzutu, córcia duża, 4 kg i 60 cm, 10 pkt.
        Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
        oraz udanych dzieciaczków!
        • karola231 Re: mam już córeczkę :) 29.08.06, 20:44
          Gratulacje Misi!! Bardzo , bardzo się cieszę że wszystko dobrze poszło i
          dziewczynka jest już na świecie. Mam nadzieje że za rok ja już też będę mamusiąsmile
          Życzę Wam wszystkiego dobrego.
          Pozdrawiam, Karolina
          P.S ja miałam termin na 3 sierpniasad
          Jeszcze raz gratuluję i dużo buziaczków przesyłam.
          • myszka7420 Re: mam już córeczkę :) 30.08.06, 04:25
            MIsi!!!!moje gratulacje!!!!!!!!ciesze sie Twoim szczesciem...zycze wszystkiego
            co najlepsze dla Twojej Rodzinki...
            ja tez jak Karolinka mam nadzieje ze za rok juz bede mama po raz drugi(mam
            prawie trzyletniego synka).
            ciesz sie Misi kazda chwila z zycia niemowlecego Twojej corci,to wzruszajace
            chwile...
            pozdrawiam...
            kasia
            • misi100 Re: mam już córeczkę :) 31.08.06, 10:04
              Dziekuję za życzenia!
              Karola, pamietam jak to dzien terminu byl bardzo smutny, ale zobacz, juz sie
              oddala i niedlugo bedzie tylko dalekim wspomnieniem a rzeczywistoscia bedzie
              slodki dzieciaczek, czego z calego serca Ci zyczę, Tobie i wszystkim dziewczynom
              z tego forum. Trzymajcie się!
              Ania
              • loniasb Re: mam już córeczkę :) 22.09.06, 11:51
                Hej dziewczyny
                piszę pierwszy raz, wcześniej tylko czytałam. Ja też przeszłam zaśniad
                groniasty 3 lata temu. U mnie był całkowity. Nawet nie wiedziałam, że nas jest
                a tyle.Po zabiegu od razu beta zaczęło spadać i ummnie skończyło się dobrze.
                Teraz już trzeci miesiąc staram się o drugie dziecko i trochę się boję. Przy
                zaśniadzie całkowitym jest prawdopodobieństwo, że to się powtórzy. Już bym tego
                nie przeżyła. Napiszcie mi, czy któraś z was miała taż całkowity i co z
                następnym potomstwem?
                • dana1809 Re: mam już córeczkę :) 24.09.06, 11:28
                  Hej nie bój się na pewno wszystko będzie dobrze.Wiem to z własnego
                  doświadczenia..Jeśli chcesz coś więcej wiedzieć to się odezwij.
                  Serdecznie pozdrawiam.
                  • loniasb Re: mam już córeczkę :) 28.09.06, 08:02
                    a ty też miałaś "to samo", tzn. całkowity?napisz jak się u ciebie skończyło.
                    Jestem bardzo ciekawa
                • misi100 Re: mam już córeczkę :) 28.09.06, 18:32
                  Witaj!
                  Lekarz, na moje pytanie czy spotkal sie z powtornym zasniadem powiedzial ze "o
                  tym czyta sie tylko w ksiazkach". ALe i tak sie balam, zreszta lek przed strata
                  byl ogromny, ale i lekarz mial normalne podejscie, powiedzial na samym poczatku,
                  ze bede sie bala i ze to normalne, zeby nie robic z tego halo, bo po stracie tak
                  jest. No i strasznie przezywalam ciaze do 3-go miesiaca, potem bylo juz duuuzo
                  lepiej. Balam sie, ze bede miec z tego powodu neurotyczne dziecko, a o dziwo,
                  mam bardzo spokojna i pogodna coreczke. Tak wiec glowa do gory i powodzenia!
                  • loniasb Re: mam już córeczkę :) 29.09.06, 08:00
                    dzięki, zrobiłam dzisiaj rano test i jestem w ciąży. Mam nadzieję, że wszystko
                    będzie ok., ale i tak się boję.
                    pozdrawiam
                    • dana1809 Re: mam już córeczkę :) 29.09.06, 17:54
                      Dziewczyny-więcej wiary ,że będzie dobrze .Musi być dobrze.A jak dopadnie Was
                      zwątpienie to pomyślcie o mniesmileJa przeszłam tego MOLA , w czasach gdy USG
                      wykonywano tylko wyjątkowo,a o Molu jako powikłaniu w ciązy w zasadzie się nie
                      mówiło.
                      Historia jest raczej koszmarna ... Przytrafiła mi się przy drugiej ciąży.Nie
                      będę WAs straszyć .Jedna z WAs ją zna i może potwierdzić moje słowa.
                      Musiałam odczekać ponad 3 lata (Zadnego leczenia nie było!!!).Później nikt mnie
                      nie traktował jako pacjętkę wysokiego ryzyka .Wszyscy zakładali ,że drugi raz
                      to nie wrócismileI NIE WRÓCIŁO (ODPUKAĆ 3 RAZY >>winkUrodziłam jeszcze 3 dzieci i
                      wszystko było OK.Ja musiałam czekać w strachu aż poczuję ruchy -WY macie
                      USG ,wię choć trochę mniej strachu .Do końca niestety nie da się go
                      wyeliminować .Taka to ludzka natura.Trzymam za WAS -wszystkie-Kciuki.
                      • loniasb Re: mam już córeczkę :) 02.10.06, 08:01
                        Dzięki za słowa pocieszenia. Ja też czekałam 3 lata no i teraz jestem w ciąży.
                        Wierzę, że wszystko będzie ok, ale strach i tak pozostaje. Teraz czekam na
                        pierwszą wizytę i pierwsze USG.
                        Jeszcze raz dziękuję za podtrzymanie na duchu.
                        Serdecznie pozdrawiam
                        • misi100 Re: mam już córeczkę :) 05.10.06, 17:19
                          Gratulacje!
                          Nie martw sie... hmm, a moze pogodz sie z tym, ze beda trudniejsze momenty, ze
                          nie jesteś siłączką i możesz się czasami martwić bardziej niż byś tego chciała.
                          Bo martwienie się martwieniem to już za dużo wink. I pisz co u Ciebie. Trzymaj
                          się cieplutko!
                          Ania
                        • pola712 gratulacje loniasb:-))) 06.10.06, 09:59
                          Gratuluje ciąży smile)) Pamietaj ze wszystko bedzie dobrze. Ciesz sie obecnym
                          stanem i staraj sie nie rozpamietywac zasniadu - to juz przeszłosc !! trzymam
                          kciuki
                          • piccola22 a ja mam syneczka 12.11.06, 17:34
                            cześć koleżanki, dawno mnie nie było na forum. 04 października urodziłam synka,
                            3250g, 51cm. Prawie wszystko było ok, tylko opieka w szpitalu nie bardzo bo
                            Kubuś dostał zapalenia płuc ale na szcęście jest już zdrowy i silny, jest
                            piękny i już całkowicie zawładną naszym życiem. Bardzo się cieszę, że jest już
                            na świecie mam nadzieję, że będzie rósł zdrowy i będzie dawał nam tyle
                            szczęścia co teraz. Pozdrawiam i życzę Wam, żebyście też miały takie szczęścia
                            jak ja.
                            • karola231 Re: a ja mam syneczka 12.11.06, 19:40
                              No to gratulacje dla mlodej mamusi!! To super że wszsytko w porządku i synio jet
                              zdrowy, a co do opieki w szpitalu to niestety są polskie realia.
                              Jeszcze tu nie pisalam ale nieśmiało się pochwalę że jestem w 12 tygodniu ciąży.
                              Narazie wszystko ok ale codziennie drżę ze strachu o maleństwo.
                              Jeszcze raz gratuluję i ucałuj syneczkasmile
                              Pozdrawiam, Karolina
                              • kate106 Re: a ja mam syneczka 13.11.06, 11:46
                                Witam. Ja tez coś ostatnio się nie odzywałam. Gratuluje Wam dziewczynki. chyba
                                wszystkie "stare" bywalczycie forum o zaśnidzie urodziły lub będa rodzić. Ja
                                jestem w 5 tygodniu ciąży , ale nie ma co się chwalić. Dzisiaj miałam robione
                                USG i lakrz pwoiedział że niewidzi w pęchcerzyku ciążowym zarodka. Przyczyna
                                moga być dwie:
                                - bardzo wczesna ciąża
                                - ciąża bez zarodka (ciagnący się za mną zaśniad)
                                Mam nadzieje że to raczej wczesna ciąża. Przedemną tydzień nerwów i strsów. W
                                następny poniedziałek będzie sądne USG. Co prawda lekarz mnie pociesza że
                                powtórny zaśniad w moim wieku (27 lat) to rzadkośc, ale jest taka możliwość.
                                • myszka7420 Re: a ja mam syneczka 15.11.06, 03:58
                                  piccola gratuluje synka!!!!niech rosnie zdrowo !!!
                                  karolinko ty wiesz ze ja wiem i ze trzymam kcieki!
                                  kate106 tak jak piszesz wszystkie stare bywalczynie cos sie rozszalalysmy i
                                  albo dzieciaki na swiecie albo w brzuszkach.ja naleze do tych drugich i tez
                                  jestem w 5 tygodniu,ale do lekarza sie nie wybieram bo troche za wczesnie...mam
                                  nadzieje ze za tydzien serducho twojej kruszynki bedzie bilo...
                                  pozdrawioam
                                  kasia
                                  • piccola22 Re: a ja mam syneczka 15.11.06, 20:36
                                    ja też mam nadzieję że serduszko będzie pukać w rytmie cza czasmile) nie martw się
                                    ja byłam u lekarza w ósmym tygodniu ciąży i lekarz też nie słyszał serduszka no
                                    a teraz jest już Kubuś. Głowa do góry!!!
                                    • kate106 Re: a ja mam syneczka 16.11.06, 17:26
                                      dziękuje za słowa pocieszenie. Może faktycznie się pospieszyłam z tą wizytą u
                                      lekarza, ale same rozumiecie dlaczego...
                                      Teraz czekam do poniedziałku.
                                      Pozdrawiam
                                      Kasia
                                      • aga1471 ponowne poronienie 18.11.06, 11:09
                                        Witam
                                        W 2005 roku dokladnie w sierpniu przeszłam zabieg, wynik zaśniad całkowity. Ale
                                        na szczescie wynik betahcg bardzo szybko osiagnął wynik zerowy, bardzo sie
                                        cieszyłam, nie mogłam sie doczekac kiedy minie rok i ponowne planowanie
                                        drugiego dziecka (mam czteroletnia córeczke). W zeszłym miesiacu dokladnie 5.
                                        X, bybłam u lkearza bo pojawiły sie bóle i plamienia, postawił diagnoze: ciąża
                                        pozamaciczna, zrobiłam badania krwi- wynik zerowy, wiec lekrz stawierdził ze to
                                        penwie zaburzenie hormonalne, pojechalam do innego lekarza dokladnei tydzień
                                        temu, powiedział ze wszytsko est o.k, ze niby tak cp to byo silne
                                        jajeczkowanie/.
                                        więc uspokoiłam sie do dnia wczorajszego, ponownie pojawiły sie bole i
                                        plamienia, najpierw zrobiłam badania betahcg - wynik 4415 (odpowiada to 6
                                        tygodniowi ciazy), pojechalam do lekarza, robiac mi usg dopochwowe w jedenj
                                        sekundzie sie ucieszył i powiedział faktycznie jest parwidlowo umiejscowiona
                                        ciaza wygladana to ze to 7 tyd. zabiło mi serce tak sie ucieszyłam, ale po 5
                                        minutach usłyszałam: jest problem nie widać zarodkasadsad
                                        nie musze chya pisac jak sie czuje, strach przed nastepna ciaza zaśniadowa
                                        Za tydzien kazał mi zrobic ponownie usg, bo chce byc na 100% pewien ze zarodek
                                        gzdies sie nie schował. Nie rozumiem tylko jednego napisał mi ze w pęcherzu
                                        jest echo pęcherzyka żółtkowego. Boje się potwornie, mam bole i plamienia.
                                        Dostałam skierowanie do szpitala, ale chce byc pewna ze napeno ta ciaza to
                                        tylko puste jajo płodowe.
                                        • kate106 Re: ponowne poronienie 21.11.06, 09:18
                                          witam
                                          Oj wiem co przeżywasz. Musisz być silna. Jestem w podobnej sytuacji jak ty.
                                          Tydzień temu (ok. 5 tygodnia ciąży) lekarz na USG powiedział że nie widzi
                                          zarodka. 20.11 miałam zrobić kolejne USG i sprawdzić czy jest wszystko OK, ale
                                          zabrakło mi odwagi. Nie byłam gotowa usłyszeć, że coś może być nie tak.
                                          Panicznie boje się iść do lekarza.
                                          Ja do lekarza wybieram się teraz dopiero na początku grudnia.
                                          Mąż mi cały czas powtarza, że najważniejsze jest pozytywne myslenie, więć myśle
                                          pozytywnie i ty też tak musisz.
                                          Pozdrawiam i koniecznie się odezwij po następnym USG.
                                          Kasia
                                          • aga1471 Re: ponowne poronienie 21.11.06, 17:05
                                            Kate nie masz pojecia jak sie boje jutrzejszego usg, od wczoraj cholernie boli
                                            mnie brzuch i mam krwawienia, najgorsze ze nie moge isc teraz do szpitala
                                            poniewaz jade ze swoja córeczka na zabieg i to w czwarteksad Musze być dla niej
                                            silna bo bedzie miała pod narkoza usuwany trzeci migdał (ma ucisk na trąbke
                                            słuchową), wiec staram sie teraz o sobie nie myśleć.
                                            Wiesz jak byłam na usg tydzień temu i jak zapytałam lekarza czy to moze byc
                                            znowu zaśniadowa ciąża, odpowiedział dziewczyno nie wyglupiaj sie nie mozesz
                                            tak myśleć, na opisie usg napisał mi cos takiego: nie stwietrdza się cech
                                            odklejania kosmówki (nie wiem jak to rozumieć)
                                            Porównując tą ciąże do ciąży w zeszłym roku, to teraz mam nasilone objawy
                                            jakie w ciązy mogą być (oprócz porannych mdłości). Drażnią mnie zapachy, ogorki
                                            kiszone to na kg bym jadła i zagryzała czekoladą, poza tym bardzo bola mnie
                                            piersi. Rok temu przy zaśniadowej ciąży tych objawów nie miałam.
                                            Mam jeszcze nadzieje, ze jutro zobacze pulsującą fasolkę, jesli tak nie będzie
                                            to chyba na dłuzej odpuszcze sobie planowanie nastepnego dziecka. Moj stan
                                            psychiczny jest kiepski a musze być silna dla coreczki ktora bardzo mnie
                                            potrzebuje.
                                            Trzymaj się, na pocieszenie: czytałam taki przypadek kiedy kobieta po 4
                                            poronieniach nie zgodziła sie na nastepny zabieg, w 5 tyg stwierdzono u niej
                                            brak zarodka, ona czekała do 8-go tyg i zobaczyła serduszko swojego maleństwa.
                                            Moj lekarz tez powiedział ze czasami zarodek tak sie chowa ze nalezy kilka razy
                                            wykonać usg.
                                            pozdrawiam
                                            • kate106 Re: ponowne poronienie 22.11.06, 09:58
                                              Aga. Mi lekarz przy USG tez powiedział że w moim wieku ponowny zaśniad to
                                              rzadkość. Ja czuje się dobrze nie mam plamień i brzuch też mnie nie boli.
                                              Pamiętem przy ciąży zaśniadowej całe 8 tygodni przechodiłam zmęczona, nie
                                              bolały mnie piersi nie miałam mdłości. Teraz jest zupełnie inaczej. Mam
                                              identyczne objawy jak Ty. Na moim USG też nie stwierdza się cech odlejania
                                              kosmówki. Z tego co lekarz mi wyjaśnił- to dobrze, bo ciąża nie jest zagrożona
                                              poronieniem.
                                              A jeżeli chodzi o zabieg twojej córeczki to nie mart się. Mój syn miał usuwany
                                              trzeci migdał w wieku dwóch lat. Strasznie to wyglądało, narkoza, szpital- ale
                                              okazało się zbawienne w skutkach. Po operacji przestał chorować, zupełnie inny
                                              chłopczyk.
                                              • aga1471 Re: ponowne poronienie 23.11.06, 15:52
                                                Kasia
                                                Wczoraj byłam na usg, zabiło serduszko mojemu maleństwu, czyli zarodek sie
                                                odnalazłsmile Lekarz powiedział ze czesto tak jest ze dochodzi do późniejszego
                                                zapłodnienia (nie wiem jak to tłumaczyć)Fakt ze ciąża zagrożonasad nakaz lezenia
                                                i leki na podtrzymanie
                                                Trzymam za Ciebie kciuki
                                                pozdrawiam
                                                • myszka7420 Re: do aga1471 26.11.06, 02:29
                                                  super wiadomosc ze zarodek sie odnalazl,,,bedzie dobrze...ty jak i Kasia
                                                  pisalyscie ze w tych ciazach zsniadowych nie czulyscie objawoow ciazowych ,ja
                                                  tez pamietam ze czulam sie jakbym nie byla w ciazy,nie bolaly mnie piersi,nie
                                                  mdlilo mnie...teraz jest inaczej...ciaza daje mi sie we znaki...ide do lekarza
                                                  w czwartek to dam znac...
                                                  pozdrawiam i dbaj o siebie,a jak coereczka po zabiegu???
                                                  kasia
                                                  • aga1471 Re: 26.11.06, 10:26
                                                    Cześć
                                                    Moja corcia jednak nie miała zabiegu, ponoc jakas infekcja oskrzeli i nie moga
                                                    jej podac narkozy, nastepny termin to 26 luty. Z jednej strony moze i dobrze bo
                                                    pojechalam z nia do szpitala (2 godz jazdy samochodem), w bolach jakos sie
                                                    trzymałam ale strasznie sie bałam ze nie dam rady z nia byc w tym szpitalu.
                                                    W piatek zaczełam troche krwawic ale doslownie to było takie jednorazowe, nadal
                                                    mam plamienia chociaz juz z dnia na dzien jakby mniej. Bole w krzyzu tez
                                                    ustepuja. Moja mama mi tłumaczy ze nie jestem juz 18-tka (30 minełasad ) wiec
                                                    pewnie bole moge miec silniejsze, tym bardziej ze 10 lat temu przeszłam
                                                    operacje jajnika (rozlany torbiel- zrosty i te sprawy), po porodzie córci ponoc
                                                    pękła mi szyjka macicy i lekarz nic z tym nie zrobił, wiec teraz moze cos mnie
                                                    pobolewac.
                                                    Nie wiem dokladnie na jakim etapie jest moja ciaza bo jak byłam 16-tego u
                                                    lekarza to niby wyliczył ze pecherz płodowy odpowida 7 tyg., teraz jak byłam po
                                                    tygodniu zeby sie upewnic u innego lekarza, zrobił mi tylko usg i powiedział ze
                                                    to wczesna ciąża, nie podajac tygodnia. Ale serduszko bije wiec myśle ze jetsem
                                                    tak w 7-8 tyg.
                                                    Teraz staram sie tylko lezec, nastepna wizyta 7 grudnia, mam nadzieje ze juz
                                                    nerwy mi troche puszcza.
                                                    pozdrawiam
                                                    aga
                                              • myszka7420 Re: ponowne poronienie 26.11.06, 02:24
                                                kate106 ja tez w tej utraconej ciazy z powodu mola czulam sie jak nie w ciazy
                                                tzn nie bolaly mnie piersi,nie bylo mi niedobrze...teraz tego doswiadczam ale
                                                boje sie...ide do lekarza w czwartek ,to bedzie okolo 7-8 tydz ciazy.a na jakim
                                                etapie ciazy Ty jestes?mialas juz usg?pozdrawiam
                                                kasia
                                                • kate106 Re: ponowne poronienie 29.11.06, 11:19
                                                  Witaj
                                                  Ja panicznie boje sie iść do lekarza, nie mówiąc juz o USG. Teraz jestem
                                                  umówiona na wizyte na 04 grudnia i wiem, że musze na nia iść. Jestem podobnie
                                                  jak ty ok. 7-8 tygodnia ciąży. Koniecznie odezwij sie po czwartku. Jak wszystko
                                                  będzie dobrze to może w tym samym czasie bedziemy rodzić- czego tobie i sobie
                                                  życze.
                                                  Pozdrawiam
                                                  Kasia
                                                  • aga1471 Re: ponowne poronienie 29.11.06, 16:54
                                                    Cześć
                                                    Staram sie mysleć pozytywnie, ale niestety bol jest tak dokuczliwy, ze zaczynam
                                                    wątpić. Ciągle leze, jak tylko wstaje czuje jakby wszystko do porodu sie
                                                    szykowało, czesto do toalety biegam (tzn ide zolwim tempem). Cieszyłam sie ze
                                                    jak ustąpiły plamienia to bedzie o.k, ale niestety bol podbrzusza i krzyza sa
                                                    potworne (jestem wytrzymała ogolnie na ból)
                                                    Jak tylko wrocisz od lekarza też sie odezwij. A jak Ty sie czujesz? Ja ogolnie
                                                    musze sie zmuszac do jedzeniasad
                                                    pozdrawiam
                                                    aga
                                                  • myszka7420 Re: ponowne poronienie 03.12.06, 01:19
                                                    bylam na wizycie w czwartek ,dostalam skierowanie na usg ,ktore mam miec w
                                                    poniedzialek 4 grudnia.odezwe sie jak bede po...nie musze pisac jak sie
                                                    denerwuje...a termin z okresu mam na 17 lipiec 2007.
                                                  • kate106 Re: ponowne poronienie 05.12.06, 14:19
                                                    witam dziewczyny
                                                    Co taka cisza. Co u Was słychać. Myszka miłaś USG? Jaki jest jego wynik?
                                                    A Aga co u Ciebie? Dajesz rade?
                                                    Ja byłam w poniedziałek u lekarza. Powiedział, że na tyle co mnie może zbadać
                                                    to jest OK. Kazał mi zrobić USG między 11-13 tygodniem, bo wtedy jest najlepiej
                                                    wszystko widać i najłatwiej wykryć pewne nieprawidłowości. USG mam 19 grudnia i
                                                    juz na samą myśl cała się trzęse. Termin porodu według ostatniej miesiączki
                                                    wyliczył na 04 lipca.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • aga1471 Re: ponowne poronienie 05.12.06, 17:01
                                                    Hej
                                                    U mnie w sumie bez zmian, czekam na wizyte w czwartek to dam znać.
                                                    Wczoraj w poludnie dostałam silnych skurczy juz prawie dzwoniłam po pogotowie a
                                                    ze byłam sama jakos przeczekałam i jakby przeszło. Mam nadzieje ze będzie o.k,
                                                    chociaz moje samopoczucie to jest w fatalnym stanie. Każdy ruch przypomina mi o
                                                    tym ze mam uwazać, że ciąża zagrożonasad Ja to nie wiem jak mi wylicza termin
                                                    porodu, mialam przeciez takie przygody z lekarzami... przeciez jeszcze 5
                                                    października miałam niby ciąże pozamaciczną z widoczna akcja serca (wizyta 200
                                                    zł)juz prawie lezałam na stole operacyjnym, po tygodniu niby to silne
                                                    jajeczkowanie było, a po misiacu ze jest prawidlowa ciąża.No niestety na
                                                    lekarza trzeba trafić a to wielkie szczęście
                                                    pozdrawiam
                                                    aga
                                                  • myszka7420 Re: ponowne poronienie 08.12.06, 02:46
                                                    czesc!mialam usg,poplakalam sie jak zobaczylam ta malenka istotke i bijace
                                                    serduszko!!!jestem tarez w 8 tyg i 3 dniu...termin na 17 lipiec 2007.i nadzieja
                                                    ze juz bedzie tylko dobrze!!!pozdrawiam
                                                  • aga1471 Re: ponowne poronienie 08.12.06, 13:02
                                                    To super!!!
                                                    Ja wczoraj tez byłam, moje malenstwo urosło z 6 mm do 14 mm, termin porodu mam
                                                    na 12 lipca, jest juz lepiej, leki musze nadal brac i lezec, mam za wysokie
                                                    cisnieniesad.Lekarz powiedział ze daje mi olbrzymie szanse ze bedzie o.k.
                                                    pozdrawiam
                                                    aga
    • pola712 witajcie 23.11.06, 23:02
      Czesc dziewczyny! Trzymam za Was wszystkie kciuki a Tobie Picolla gratuluje
      synka smile)) Wszystkiego dobrego.
      • piccola22 Re: witajcie 04.02.07, 21:14
        o kurcze ale się cisza na naszym forum zrobiła. Biorę to za dobry znak, wierzę
        że wszystko ok nie ma więcej dziewczyn z zaśniadem noi oczywiście nasze
        ciężarne dobrze się czują. Hmmm, dobrze mieć taką optymistyczną myśl. A mój
        syneczek dzisiaj skończył cztery miesiące, jest najkochańszy na świecie.
        Pozdrawiamy, Ewa i Kubuś
        • myszka7420 Re: witajcie 22.02.07, 05:28
          Ewa ja tu czasem zagladam i cisza byla dlugo...ucaluj syneczka od cioci
          forumowej....a ja juz jestem po polowie ciazy,bede miec synka...moj pierworodny
          sie cieszy ze bedzie mial brata...Maluszek juz kopniaczki mi wysyla i teraz to
          juz z gorki,oby do lipca...pozdrawiam
          kasia
          • pola712 Re: witajcie 02.03.07, 19:22
            czesc ! no rzeczywiscie forum zamarło - ale to chyba dobrze. Moja córa 11.03
            skończy 7 miesięcy smile) niedawno 25 lutego minęły 2 lata od poronienia
            związanego z zaśniadem - troche było mi smutno ale jedyny ale NAJWAZNIEJSZY i
            NAJKOCHANSZY plus to moja córeczka której by nie było gdybym urodziła piersze
            dziecko ( aniołka). Ona wynagradza mi wszystko co przeżyłam. Pozdrawiam
            i zycze duzo zdrówka !!! smile))))
            • dominka22 Re: witajcie 26.03.07, 11:30
              cześć jestem na forum po raz pierwszy jest mi bardzo żle żyjąc z myślą, ze już
              nigdy mogę nie mieć dzieci, chociaż tak bardzo chcę. Poroniłam 5 grudnia 2006
              roku, w 16 tygodniu ciąży. Po badaniu histop. okazało się, że jestem chora na
              zaśniad groniasty, częściowy. Po pierwszym badaniu wyszło mi 0,222. Następne
              0,111. A przy trzecim okazało się, że wzrosło do 0,256. Wiem, że to nie dużo,
              ale na pewno coś jest nie tak.
              • 09.10.2001m Re: witajcie 26.03.07, 15:52
                Cześć dominika, ja też mam zaśniad częściowy, zabieg miałam 09.02.2007 r.
                Przeczytałam cały ten wątek z tysiąc razy. Może nie będziemy się musiały zbyt
                długo z tym zaśniadem męczyć? Pozdrawiam.
                • karola231 Re: witajcie 27.03.07, 10:15
                  Witajcie dziewczyny i głowa do góry. Zaśniad wcale nie oznacza pozegnania z
                  macierzyństwem!!! Rok temu sama myslałam że nie będe miała dzieci, robiłam nawet
                  badania genetyczne. Teraz jestem w 31 tygodniu ciąży i zaśniad nie powtórzył się!!
                  Zaszłam w ciążę 8 miesięcy po zabiegu chociaż zielone światełko miałam już po 6
                  miesiącach. Doskonale rozumiem jak się czujecie ale same popatrzcie ile dziwczyn
                  po zaśniadzie ma juz zdrowe dzieci i ile kolejnych jest w ciąży. Jeszcze raz
                  głowa do góry bo bedzie dobrze.
                  Pozdrawiam, Karolina
                  • jvonka Re: witajcie 28.10.07, 19:09
                    takich listów potrzeba nam więęęęęęęęcej i więcej!!!!!!!!!!
                • dominka22 Re: witajcie 28.03.07, 08:34
                  cześć dziewczyny wczoraj byłam na badaniu bhcg wyszło 0 jestem tak szczęsliwa,
                  ze nie da się tego opisać słowami,
                  • 09.10.2001m Re: witajcie 28.03.07, 21:15
                    Moje gratulacje!!! Mój ostatni wynik poniżej jednego-podobno to laboratorium
                    nigdy nie wskazuje zera... W poniedziałek idę do innego i zobaczymy.
                    Daj znać, co Ci powiedział lekarz-kiedy będziesz mogła myśleć o starankach?
                    Pozdrawiam.
                    • piccola22 Re: witajcie 31.03.07, 12:05
                      więcej optymizmu, mi też wzrosła beta, odrósł mi zaśniad, brałam chemię a teraz
                      mój synek ma już prawie pół roku, więc dlaczego sądzicie że po zaśniadzie nie
                      można mieć dzieci? właśnie te nasze pozaśniadowe dzieciaczki są jeszcze
                      fajniejsze bo tak bardzo wyczekane. Pozdrawiam i życzę wszystkim WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
                      • 09.10.2001m Re: witajcie 01.04.07, 11:48
                        Gratuluję syneczka, też życzę wszystkiego naj...
    • dominka22 Re: zaśniad groniasty 04.04.07, 11:18
      Cześć dziewczyny z okazji nadchodzących świąt życzę wam dużo ZDROWIA ,szczęścia,
      radości oraz mokrego dyngusa.
      • 09.10.2001m Re: zaśniad groniasty 04.04.07, 20:39
        Dołączam sie do życzeń.
    • asiczka31 Re: zaśniad groniasty 16.04.07, 17:00
      witam, jestem tu po raz pierwszy choc miałam ten sam problem co wy.W styczniu
      2006 poronienie -zasniad groniasty częsciowy.I wydawało by się ze wszystko jest
      juz ok, hcg szybko spadło do poziomu prawie zerowego , tylko niestety nie moge
      zajśc w ciąże. szukam osób o podpobnym problemie.
      Asia
      • 09.10.2001m Re: zaśniad groniasty 17.04.07, 16:13
        Pozdrawiam Cię. Niestety nie odpowiem na Twoje pytanie. My jeszcze walczymy z
        zaśniadem.
      • pysiaczek28 Re: zaśniad groniasty 18.04.07, 22:40
        Cześć!!! Twoja historia bardzo mnie poruszyła,ponieważ ja mam ten sam
        problem.Dwa razy poroniłam,pierwszy raz w 2004,drugi w 2005.07.29,za drugim
        razem stwierdzono zaśniad groniasty,przez cały rok musiałam kontrolować beta
        HCG,na szczeście szybko mi spadło,ale niestety do dnia dzisiejszego nie mogę
        zajść w ciążę.Także nie jesteś sama,przykre to bardzo.
        Iwona
        • annisko Re: zaśniad groniasty 18.04.07, 23:17
          Dziewczyny! Przyczyny mogą być zupełnie inne, nie związane z zaśniadem. Po
          historii z zasniadem łykałam przez rok tabletki antykoncepcyjne. Po odstawieniu
          zainteresowałam się npr, żeby zaobserwować cykl, miałam plamienia tuż przed @.
          Dzięki mierzeniu temperatury stwierdziłam, że mam zdecydowanie za krótką fazę
          lutealną (8 dni, minimum powinno być 11), zrobiłam badania, okazało się, ze mam
          za wysoki poziom prolaktyny, dużo ponad normę i za niski progesteron. Od
          sierpnia 2006 łykam bromergon, wyniki po kilku miesiącach zdecydowanie się
          poprawiły (faza lutealna wydłuzyła się do 13 dni). Nie skupiajcie się na
          zaśniadzie, bo to juz historia, skoro beta spadła. Bardzo dużo dowiedziałam
          się tutaj forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14906 poczytajcie i
          zacznijcie obserwować cykle (dziewczyny mają ogromną wiedzę i pomogą w
          interpretacji), a potem mozna szukać dalej. I jeszcze jedno, po łyżeczkowaniu
          warto sprawdzić czy endometrium się odbudowało, czy nie jest za cienkie, ja mam
          teraz bardzo skąpe @ i zastanawiam się, czy łyżeczkowanie nie przyczyniiło sie
          do takiego stanu. Pozdrawiam serdecznie. Ania
          • piccola22 Re: zaśniad groniasty 19.04.07, 09:00
            hej dziewczyny, a może po prostu za bardzo chcecie tych dzieci. Ja dopiero jak
            poszłam "na żywioł" to zaszłam w ciążę. Może to psychika się zablokowała,
            polecam romantyczny wypad za miasto. pozdrawiam
            • dominka22 Re: zaśniad groniasty 19.04.07, 13:16
              Cześć dziewczyny, bardzo mi przykro z waszego powodu, ze nie możecie zajść w
              ciążę. Ja jeszcze nie wiem jak ze mną będzie, bo do końca tego roku mam brać
              tabletki antyk. a po 6 miesiącach mogę się starać o dzidziusia. Bardzo Wam
              współczuję i myślę, że w końcu się uda. Mam pytanie dlaczego My te co chcemy
              mieć dzieci nie możemy, a te, które nie chcą mają i zabijają lub robią inne
              okrutne rzeczy. Okropny jest ten świat. Ale myślę, że jak się w końcu UDA to te
              nasze będą najukochańszymi dzieciaczkami pod słońcem. Pozdrawiam gorąco.
              • pysiaczek28 Re: zaśniad groniasty 23.04.07, 23:34
                Cześć Wam!!!! co słychać???czy są na forum dziewczyn którym udało się zajść w
                ciążę bez problemu??? (po zaśniadzie,oczywiście)Pozdrawiam
          • asiczka31 Re: zaśniad groniasty 24.04.07, 18:44
            dziekuje za odpowiedz, Aniu masz rację co do zaśniadu, szkoda tylko że tak
            wszystko się później komplikuje.Ja staram sie juz o kolejna ( 3 ) ciąże od 10
            miesięcy.Jak na razie bez zadnych skutków.Ale łaskawie lekarze zaczeli robic mi
            badania dzisiaj je odebrałam prolatkyna 38,21 , a progeston w fazie lutealnej
            17,36 albo jest b. źle albo...w czwartek robie bhcg. Asia
            • annisko Re: zaśniad groniasty 24.04.07, 20:06
              Hej Asiu
              Prolaktynę można badać w dowolnym dniu cyklu, jeżeli masz wynik 38.21ng/ml to
              poziom prolaktyny jest za wysoki i to może być przyczyna Twoich kłopotów. Na
              ogół laboratoria podają , ze przy wyniku powyżej 20ng/ml zaczyna się już lekka
              hiperprolaktynemia (chociaż norma w moim laboratorium jest do 27), ja miałam
              35ng/ml i zaczęłam brać bromegon, po kilku miesiącach brania tego leku miałam
              wynik 10ng/mol. Jest to bardzo dobry wynik jeżeli planuje się ciążę, oczywiście
              przy wyższych poziomie prolaktyny ciąża jest również możliwa. Na szczęście
              prolaktynę łatwo "zbić" lekami, ja po 3 miesiącach miałam wynik 24ng/mol (biorę
              1 tabletkę dziennie). Warto też zbadać hormony tarczycy (TSH i ft4) , poczytaj
              tutaj www.poronienie.pl/bad_horm.html pozdrawiam serdecznie. Ania
              • asiczka31 Re: zaśniad groniasty 24.04.07, 20:27
                hej Aniu,
                ja ten wynik miałam w 22 dc,wiesz cos na temat fazy lutealnej?
                dziekuje za info,pozdrawiam asia
                ps. czy masz juz zielone swiatełko ?
                • annisko Re: zaśniad groniasty 24.04.07, 23:37
                  Asiu
                  wklejam wątek na temat krótkiej fazy lutealnej
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14906&w=59803220&a=59803220
                  i jeszcze trochę z medycznego punktu widzenia
                  "Prawidłowa faza lutealna jest rezultatem normalnego wzrostu pęcherzyków
                  jajnikowych i każdy czynnik, który zaburza dojrzewanie pęcherzyków wpływa na
                  stan fazy lutealnej. Okazuje się, że zwiększona sekrecja LH podczas
                  folikulogenezy ma niekorzystny wpływ na zapłodnienie, implantację i rozwój
                  wczesnej ciąży, tak więc niemożność zajścia w ciążę i poronienia nawracające
                  mogą być wywoływane tym samym czynnikiem.
                  Defekt fazy lutealnej może być wynikiem nie tylko niskiego stężenia
                  progesteronu, ale także nieprawidłowej odpowiedzi endometrium na progesteron."

                  jak jeszcze coś znajdę ciekawego to napiszę, mierzenie temperatury i obserwacja
                  śluzu może bardzo dużo wyjaśnić. Ania
                  • asiczka31 Re: zaśniad groniasty 30.05.07, 10:20
                    Czesc Aniu,
                    przepraszam ze tak długo sie nie odzywałam ale nie było mnie prawie miesiac
                    czasu.Dzieki za info.Jak na razie biore bromergon. Dzisiaj rano zrobiłam test
                    ciążowy i wyszedł pozytywny :- nie wiem które uczucie jest silniejsze radość
                    czy strach mam nadzieje ze zaśniad nie powróci.
                    Napisz co u Ciebie.
                    pa Asia
    • pysiaczek28 Re: zaśniad groniasty 29.05.07, 19:00
      Witam!!!Dziewczyny czy ktoś miał podobny przypadek????Miałam dostać 19.05
      okres,nie dostałam,po 3 dniach zrobiłam test,niestety wyszedł negatywny,do dnia
      dzisiajeszego nie mam okresu.Wczoraj byłam u lekarza i stwierdził że byc może
      to wczesna ciąża,ale jeszcze nie jest pewny przypisał mi duphaston,na wywołanie
      miesiączki,jeżeli jej po tygodniu nie dostanę to mam zrobić znowu test.Boję sie
      bardzo że sie znowu rozczaruję,co Wy na to????
    • goskum Re: czy to zaśniad groniasty 31.05.07, 00:10
      poroniłam 10 dni temu w 14tc. Wcześniej miałam robione USG w 6 tc(dopochwowe),
      które wykazało zarodek (20mm) z bijącym już serduszkiem. Drugie USG (brzucha)
      miałam robione w 13tc, które nie wykazało wogóle zarodka. Powiedzieli mi, że
      moja ciąża obumarła i mam puste jajo płodowe. Wiecie może po jakim czsie po
      poronieniu mogę zrobić test ciążowy na sikanie (HCG), tak że wynik powinnien
      być negatywny? Czy moja ciąża obumarła była zaśniadem częściowym, czy
      całkowitym? I czy wogóle mam powody by się tym martwić!!
      • 09.10.2001m Re: czy to zaśniad groniasty 31.05.07, 19:30
        Zaśniad potwierdza badanie histopatologiczne wykonane z materiału wyjętego z
        macicy po zabiegu.
        Nie wiem czy w Twojej sytuacji jest sens robienia testu "sikanego", chyba
        lepiej zrobić betaHCG z krwi-proponuję to badanie wykonać 2 tygodnie po zabiegu.
        Skąd Twój pomysł w zw z zaśniadem? Czy usg sugerowało zaśniad?
        • goskum Re: czy to zaśniad groniasty 01.06.07, 17:43
          Problem jest w tym, że ja przebywam w Anglii, a tu wszystko odbywa się bardzo
          dziwnie. ŻADNYCH BADAŃ MI NIE ROBILI (nawet na gupe krwi),żadnego zabiegu, a 2
          razy USG miałam robione przez pielęgniarke, lekarz tylko zobaczył jej opis, a
          nie zdjęcia. Po poronieniu wyszło mi że nadal coś mi zostało (pielęgniarka
          mówiła że jakiś skrzep) a lekarz napisał, że poronienie jest kompletne i mogę
          iść do domu, bez żadnych badań histopatologicznych, ani badań b-HCG. DOSŁOWNIE
          NIC!!!. Bardzo dużo zaczęłam czytać o ciążach obumarłych no i przyszedł mi do
          głowy ten żaśniad. chcę wykluczyć potencjalne zagrożenie! Do Polski jadę za
          półtora miesiąca i boję się tak długo czekać z lekarzem.CZY MAM POWODY BY SIĘ
          TYM PRZEJMOWAĆ??? Jak widziałam obraz USG po poronieniu wydawało mi się, że to
          jakaś bańka wypełniona śnieżkiem. CHYBA TU ZWARIUJĘ!!!!POMÓŻCIE!!!
          • 09.10.2001m Re: czy to zaśniad groniasty 01.06.07, 19:13
            Nie wiem czy pomogę, ale zrób jednak w odstępach co 2 tygodnie badanie na
            poziom betaHCG z krwi, będziesz miała wyniki porównawcze, zobaczysz czy ta beta
            jeszcze jest w Twoim organiźmie, jeśli tak to kolejne badania zobrazują jej
            spadek. Wiem, że pierwszym etapem leczenia zaśniadu jest łyżeczkowanie-a Ty
            tego nie miałaś.
            U mnie było tak: beta w tysiącach przed zabiegiem, 2 tygodnie po zabiegu 28
            jednostek, po kolejnych 2 tygodniach 3 jednostki, po kolejnych już w normie dla
            kobiet nie-ciężarnych. Ale ja miałam stwierdzony zaśniad. Myślę, że jeśli nawet
            zrobisz badania na własną rękę (chyba jest taka możliwość) z wynikiem (jak
            będzie wątpliwy) pójdziesz do lekarza, to się Tobą zainteresują.
            Jakieś 2 miesiące po zabiegu robiłam RTG klatki piersiowej, nadal badam betę
            (mam to robić przez pół roku po zabiegu-teraz laboratorium odwiedzam co
            miesiąc).
            Może jak będziesz w Polsce, to wybierz się do ginekologa, zrób usg-będziesz
            wtedy spokojna.
            Nie martw się, nie myśl o zaśniadzie. Pozdrawiam serdecznie.
            • goskum Re: czy to zaśniad groniasty 01.06.07, 19:49
              Dzięki za szybką odpowiedź i wsparcie! Niestety nie mam możliwości zrobienia
              sobie badań b-HCG krwi, tylko zwykły domowy test, który zrobię jutro z rana
              (minie 2 tyg od poronienia), choć nie wiem czy to coś da. Wybieram się również
              prywtnie do lekarza gin.(POLAKA) na kontrolne USG. Mam nadzieję że mnie trochę
              uspokoi. To badanie histopatologiczne nie wiem dokładnie na czym polega?. A
              orientujesz się czy w Polsce to badanie robi się przy każdej obumarłej ciąży ?
              W Polsce napewno zrobię sobie szczegółowe badania.
              • 09.10.2001m Re: czy to zaśniad groniasty 01.06.07, 21:31
                Badanie histopatologiczne jest wykonywane z materiału wyjętego z mcicy po
                zbiegu. Raczej zawsze, gdy jest łyżeczkowanie powinno być wykonane (na wynik
                czeka się ok. 2 tygodnie).
                Dobrze, że idziesz do ginekologa prywatnie, mam nadzieję że on Cię uspokoi.
                Wierzę, że w usg nic niepokojącego nie będzie smile
                Moim zdaniem test sikany można sobie odpuścić..., ale Ty decydujesz.
                Trzymaj się cieplutko, nie myśl juz o zaśniadzie.
                Pozdrawiam M.
      • 09.10.2001m Re: czy to zaśniad groniasty 31.05.07, 19:36
        Dlaczego myślisz o zaśniadzie? Jego obecność potwierdza wynik badania
        histopatologicznego wykonany po zabiegu.
        Zbadaj sobie betaHCG z krwi tak 2 tygodnie po zabiegu, nie rób
        testów "sikanych", bo jeśli jeszcze nie osiągniesz normy dla kobiet to nie
        będziesz mogła kontrolować wyników.
        Jeśli lekarze nie wspominali o zaśniadzie wcześniej, to o tym nie myśl.
        Pozdrawiam
        • lilkalej Re: czy to zaśniad groniasty 09.06.07, 08:38
          Cześć dziewczyny
          Jestem pierwszy na raz na forum i mogę być trochę " nieobyta".
          U mnie ciąża obumarła 10/8, zabieg wyłyżeczkowania 16 V 2007r., HCG mam teraz
          43,86mIU/ml ponad 3 tygodnie po zabiegu, to dużo czy mało bo już mam mętlik w
          głowie. Na USG wyszła torbiel tekaluteinowa lewego janika, miałyście też tak?
          Po jakim czasie miałyście oznaczane HCg drugi raz? Błagam na kolanach o szybką
          odpowiedź, bo psychicznie to ja jestem jak na sinusoidzie raz mysle ze wszystko
          bedzie wspaniale a za chwile ze umrę po licznych chemiach ze strasznymi
          przezutami, osierocę córkę (2,5roku) i na dodatek niewiele je po sobie zostawię
          Pozdrawiam
          PS jak na rzadką chorobę to sporo nas na tym forum
          • 09.10.2001m Re: czy to zaśniad groniasty 09.06.07, 10:44
            Początkowo oznaczałam bHCG co dwa tygodnie, tak robiła przez 2 miesięce. Gdy
            poziom miałam w graniach dla kobiet nie-ciężarnych (stało się to 6 tyg od
            zabigu) odpuściłam częste robienie bety i teraz sprawdzam jej poziom co miesiąc.
            Stwierdzono u mnie torbiel na jajniku-nie mam wiedzy czy jeszcze jest czy nie.
            Dodatkowo, dwa miesiące po zabigu, robiłam rtg klatki piersiowej.
            Pozdrawiam.
          • jvonka Re: czy to zaśniad groniasty 28.10.07, 19:03
            nie martw się aż tak!!!Ja tez z jajnikiem mam w pisane w wypis ze szpitala to samo, to wynik zasniadu, poodbno ma się w ciążgu pół roku wchłonąć, jestem z Tobą trzymajmy się!!!
    • dominka22 Re: zaśniad groniasty 14.06.07, 15:26
      Cześć dziewczyny, czy któraś z Was miała podobne wyniki jak moje przez pierwsze
      pół roku miałam poniżej 1 a teraz przy ostatnim badaniu wyszło 14,32. Proszę o
      szybką odpowiedz. Dzięki
      • lilkalej Re: zaśniad groniasty 21.06.07, 19:36
        Dominika niepokojące są ponoć wyniki przekraczajace 100, jak to zrobiłaś że
        miałaś poniżej 1 wink, przy tak niskim pozimomie HCG badali cie regularnie? co
        ile oznaczali poziom HCG?
        • dominka22 Re: zaśniad groniasty 22.06.07, 16:49
          Cześć ja robiłam badania co 2-3 tygodnie. Ostatnio wykonałam parę dni temu i
          wyszło mi Hcg-14,32. Zaczęłam porównywać wszystkie wyniki i dopatrzyłam się
          pewnej różnicy, przynajmniej jak dla mnie na wszystkich miałam B-hcg a na tym
          ostatnim Hcg. I to na pewno ta różnica w badaniu.Odpisz co o tym myślisz.Pozdrawiam.
          • wiola292 Re: zaśniad groniasty 24.06.07, 09:56
            U MNIE TEŻ WZROSŁO BHCG Z 0,6 DO 3,54 JEDNAK PO MIESIĄCU SPADŁO DO ZERA. TWÓJ
            WYNIK NIE POWINIEN CIĘ NIEPOKOIĆ, JEDNAK POWINNAŚ SOBIE GO POWTÓRZYĆ PO OK. 2
            TYGODNIACH.
          • lilkalej Re: zaśniad groniasty 25.06.07, 17:36
            Czesc Dominika. Wydaje mi się Bhcg i HCG to to samo, jak szukałam roznych
            aurtykołów na temat zasniadu ich autorzy uzywali tych pojec zamiennie, raz
            pisali HCG a raz BHCG. Dominka robilas te badanie sama czy panstwowo, na sluzbę
            zdrowia, bo ja dopiero jutro odbieram swoj drugi wynik; jakos mnie mniej
            intensywnie badaja czy co wink. Pozdrawiam i dzieki za szybkie odpowiedzi
            • 09.10.2001m Re: zaśniad groniasty 25.06.07, 17:58
              Ja cały czas badam betaHCG, z tego co mówił mi lekarz to przy zasniadzie
              częściowym poziom bety trzeba monitorować przez pół roku. Ja początkowo badanie
              robiłam co 2 tygodnie, teraz od dłuższego czasu co miesiąc. Moje laboratorium
              ma tak ustawione odczynniki, ze nigdy nie będzie 0-ja mam wpisywane poniżej 1.
              Badania robię sama, prywatnie. Pozdrawiam.
      • klara1913 Degenertio hydatiosa villorum- ratunku! 09.07.07, 12:56
        Witam! Niestety muszę do Was dołączyć. Najpierw napisze krótko o sobie, a potem
        o co pytam.......Generalnie jestem przerażona,bo w październiku 2006 urodziłam
        Synka w 38 tc i 4 dniu, ale niestety zmarł bo odkleiło się łożysko , lekarze
        zwlekali z cc kilka godzin sad Tak więc swoje przeszłam....Po pół roku od cc,
        licznych badaniach (Synek był zdrowy), ale pisze o badaniach typu chlamydia
        itp. czy nie ma przeciwskazań do kolejnej ciąży, i braniu kw.foliowego 5mg
        zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu starań, radość ogromna ale i
        strach.....Wszystko przebiegało ok.....ale 2 dni przed stwierdzeniem obumarłej
        ciąży ustąpiły mi objawy ciążowe i gdzieś w okolicach 5/6 tc. podplamiłam ale
        tylko raz....Potem było ok i brałam luteinę. W 9tc i 5 dniu wyrok- USG w
        szpitalu bo zobaczyłam małą brunatną plamkę i lekarz kazał jechać w razie czego
        na USG......dziecko za małe - czyli duże jak na 6tc i 5 dzień a tu powinno być
        9tc+5.......a beta wciąż rosła 11 czerwca wynosiła 85369- ale dziecko już nie
        żyło sad Zrobiono mi zabieg łyżeczkowania 3 dni później......Badanie
        histopatologiczne pokazało ten g......zaśniad: Degenertio hydatiosa
        villorum.....Byłam u lekarza - nic nie mówił o badaniu poziomu beta HCG- no
        chyba,że stan podgorączkowy który wciąż mam- 37,0 - 3 tyg. po zabiegu mi się
        wciąż utrzyma z 10 dni........i nie przyjdzie przez 8 tygodni od zabiegu
        okres....Jednak jak to wszystko przeczytałam co w tym wątku jest to jestem
        przerażona i już dziś poleciałam zrobić beta HCG.I mam pytanko, tak strasznie
        się boję- dziś poniedziałek a wyniki w czwartek dopiero będą.......w poprzedni
        czwartek minęły 3 tyg. od zabiegu - a dziś poniedziałek - jaka powinna być ta
        beta by było ok.......? i czy to co napisali mi w tym badaniu
        histopatologicznym- Degenertio hydatiosa villorum- to zaśniad częściowy czy
        całkowity- tam nic więcej nie ma..........a lekarz mi tylko powiedział,że
        nowotworu w tym nie stwierdzono.......Pomóżcie....
        • 09.10.2001m Re: Degenertio hydatiosa villorum- ratunku! 09.07.07, 13:16
          Dziewczyno spokojnie, zasniad ma inną nazwę niż ta, którą Ty nam tu napisałać-
          jest to Mola hydatidosa: completa (ten jest całkowity)lub partialis (ten jest
          częściowy). Czy lekarz wyraźnie powiedział Ci, że wynik Twojego badania to
          zaśniad? Zapytaj co znaczy ta łacińska nazwa.
          Dla pewności zrób beta HCG, powinnaś mieć tendencję spadkową (w stosunku do
          badania jeszcze w ciąży). Ile jednostek będzie-tego nie wiem, u mnie spodło po
          4-6 tygodniach od zabiegu, ostatnio coś znowy skoczyło, ale wynik mieścił się w
          normach dla nie-ciężarnych.
          Pozdrawiam
          • klara1913 Re: Degenertio hydatiosa villorum- ratunku! 09.07.07, 14:49
            Dziękuję Ci, ale doktorek powiedział,że to zaśniad- ta hydatiosa to ponoć
            oznacza .......tylko chyba częściowy bo było echo zarodka, Poczekam na tą betę i
            zobaczymy jak będzie wyglądała, może wtedy sie uspokoję.... Widziałam,że tak
            różnie wygląda to spadanie......u niektórych szybko u innych wolniej.....mam
            nadzieję,że będzie dobrze......Ten wątek jest nieoceniony, ile tu wiedzy, ale i
            nadziei- już kilka dzieciaczków po zaśniadzie sie urodziło..
            Odezwę się jak będę miała wynik bety HCG.....
            A Tobie życzę by nic nie skakało i było w normach dla nie-ciężarnych....no
            chyba,ze już będziesz w ciążysmile
            • klara1913 Re: Degeneratio hydatiosa villorum 09.07.07, 14:53
              No i jeszcze przekręciłam nazwę łac...ma być degeneratio a nie degenertio.....
              cokolwiek to dokł. znaczy i skoro to ten zaśniad to niech odejdzie w
              zapomnienie......specjalnie napisałam całą łac. nazwę z tego badania histop. bo
              widziałam że tu na forum to nazwa zaśniadu się różni od tego co mi tu
              napisali...... no ale doktorek mówił,że zaśniad.....
              • klara1913 Re: Degeneratio hydatiosa villorum 09.07.07, 15:04
                No i chyba to znaczy "kosmki zdegenerowane zaśniadowo".....pisze do Was bo chcę
                sie upewnić no i panikuję....doktorek powiedział tylko zaśniad.......już nawet
                nie wiem z tego wszystkiego czy wskazał na to łac. sformułowanie
                hydatiosa......ale wyraźnie powiedział- no tak zaśniad i uspokajał mnie,że w
                badaniu nie wyszły żadne komórki nowotworowe.......Bo ja jak tylko otrzymałam
                wynik histopato. to szperałam w necie i przerażona sformułowaniami typu rak
                kosmówki przy zaśniadzie zadzwoniłam do doktorka i ten kazał stawić się u niego
                w gabinecie z wynikami......Fakt wolałabym by to nie był zaśniad..ale skoro już
                ponoć był, to wolę panować nad draństwem, zwłaszcza,że jak żadna z nas nie chcę
                już kolejnych nieszczęść....
                Napiszę Ci jak odbiorę betę..bo jak znam siebie będę tak czy owak potrzebowała
                kilku życzliwych słów...a widzę,że tu na forum jest porządne wsparcie.....
                A Ty kiedy miałaś zabieg? Pewnie czytałam,ale w tym natłoku info nie pamiętam, i
                wstępnie co lekarz mówił o staraniach? Mi ze 6-12 mies.- zobaczymy.....
                • 09.10.2001m Re: Degeneratio hydatiosa villorum 09.07.07, 16:26
                  Ja zabieg miałam pół roku temu, napisz koniecznie jak odbierzesz wyniki.
                  Pozdrawiam
                  • klara1913 Re: Degeneratio hydatiosa villorum 09.07.07, 17:40
                    Odezwę się na pewno i idąc za Twoim przykładem będę prywatnie sobie to HCG
                    monitorowała........Maż gdzieś wyczytał,ze HCG potrafi wzrastać do poziomów nie
                    ciążowych przy jakichś zapaleniach np. zatok i innych infekcjach, więc też
                    myślę,że nie masz sie czego bać. Pozdrawiam, do napisania
                    • klara1913 Mój wynik bety 11.07.07, 18:36
                      Dziś środa,a jednak mam już wynik:Więc tak, po 3 tyg. i 4 dniach od zabiegu mam
                      63- więc chyba nie ma się czego bac prawda? smileA przed zabiegiem 85369....Jest
                      dobrze prawda?Napiszcie co myślicie o moim wyniku......
                      • 09.10.2001m Re: Mój wynik bety 11.07.07, 19:19
                        Wynik obiecujący, zrób kolejne badanie za 2 tygodnie i powinno być jeszcze
                        lepiej. Ciesze się, że spada.
                        Pozdrawiam
                        • klara1913 Mój wynik bety po 5 tyg. i 4 dniach od zabiegu 02.08.07, 17:44
                          beta HCG po 5 tygodniach i 4 dniach od zabiegu jest 7,19.......? ciekawe czy to
                          dobry wynik?
                          • 09.10.2001m Re: Mój wynik bety po 5 tyg. i 4 dniach od zabieg 02.08.07, 22:15
                            Cześć moim zdaniem nie jest źle, ale skonsultuj to z lekarzem.
                            Pozdrawiam
                            • klara1913 Co mówi doktorek........ 12.08.07, 21:22
                              Dzięki za odpowiedź. Lekarz mówi,że wyniki ok,ale po 2 tyg. od ostatniego
                              badania zrobię kolejne........Pozdrawiam serdecznie.
                              • 09.10.2001m Re: Co mówi doktorek........ 15.08.07, 19:33
                                Fajnie, że lekarz "pochwalił" Twój spadek. Daj znać, co się dalej
                                będzie działo.
                                Ja po 7 miesiącach mam zgodę na odpuszczenie dalszego badania bety!
                                Wreszcie.
                                Mnie kazali się kontrolować co miesiąc przez pół roku po zabiegu-w 5
                                miesiącu miałam podwyższenie, ale w nornie i wtedy kaszlałam -
                                pewnie to był powód. W kolejnym miesiący ponizej 1. Ufff
                                Pozdrawiam
    • m221pl wzrost hcg - pytanie 15.08.07, 11:26
      Dziewczyny, prosze o rade. Po zabiegu badanie his-pat wykazalo ogniskowy obrzek
      kosmkow - wskazana kontrola beta-hcg. Na poczatku ladnie spadalo. 10 dni po
      zabiegu - 97, tydzien pozniej 30, po kolejnych dwoch tygodniach 8. Sprawdzilam
      jeszcze trzy tygodnie pozniej liczac na to ze wynik bedzie w normie no i wyszlo
      12 - przyrost o 50% w trzy tygodnie! Czy to zasniad? Wszedzie czytam ze jak
      wszystko jest ok to hcg regularnie spada. No i ma to sens, bo skad mialoby sie
      to hcg wziac jezeli wszystko jest ok.
      Co o tym sadzicie? Jakies pomysly skad moze sie wziac wzrost hcg poza zasniadem
      i ciaza?
      A moze ktoras z was byla w podobnej sytuacji? Co sie wtedy okazalo?
      Wybieram sie oczywiscie w tej sprawie do lekarza, ale mam wizyte dopiero pod
      koniec sierpnia - strasznie dlugo a chcialabym oczywiscie jak najszybciej sie
      czegos dowiedziec.
      M.
      • 09.10.2001m Re: wzrost hcg - pytanie 15.08.07, 19:38
        A badanie robiłaś w tym samym laboratorium (mogą być różne
        odczynniki i tym samym różne wyniki-ja tak jeden raz zrobiłam dzień
        po dniu w różnych laboratoriach i wynik był zupełnie inny)?
        Może byłaś podziębiona (wtedy może to mieć wpływ na skok bety-tez
        tego doświadczyłam po kilku miesiacach poniżej 1, w tu nagle powyżej
        1)?
        Nie martw się na zapas-koniec sierpnia się zbliża, może zrób jeszcze
        przed wizytą u ginekologa kolejne badanie?
        Pozdrawiam
        • m221pl Re: wzrost hcg - pytanie 16.08.07, 18:41
          Robilam badania w tym samym laboratorium. Poszlam zrobic jeszcze raz dzisiaj,
          jutro wynik, nie moge sie go doczekac. Rozumiem ze u Ciebie skok hcg byl
          jednorazowy, a potem znowu spadlo?
          • 09.10.2001m Re: wzrost hcg - pytanie 16.08.07, 19:47
            Dokładnie tak!
            pozdrawiam
    • wodkasia Re: zaśniad groniasty 22.08.07, 22:54
      Cześć dziewczyny. Bardzo dawno mnie tu już nie było.Mam nadzieję,że
      chociaż pikola mnie pamięta.Ja też miałam problemy z zaśniadem.I w
      końcu trzecia ciąża okazała się szczęśliwa. Udało się 9 grudnia 2006
      roku urodziłam synka. Teraz ma on już 8-miesięcy.Jest zdrowym i
      rozkosznym malcem. Warto było uzbroić się w cierpliwość by teraz
      zobaczyć ten czarujący uśmiech.Karol, bo tak ma na imię to słodkie
      blond dziecko.Ma już jednego zęba a drugi już się wyrzyna. Jest
      zawsze uśmiechnięty i wszystkie kobiety traktuje jak dobre
      ciocie.Jestem wdzięczna losowi za tą szansę i wiem, że każda z nas
      ją ma. Trzeba tylko uzbroić się w cierpliwość.Życzę Wam wszystkim
      szybkich spadków bety i magicznych dwóch kreseczek, a za 9 miesięcy
      zdrowych bobasków. Pozdrawiam, pa. Kasia.
      • 09.10.2001m Re: zaśniad groniasty 27.08.07, 00:10
        Cudne jest to co piszesz-gratuluję pociechy smile
      • myszka7420 Re: wodkasiu! 27.08.07, 04:38
        czesc Kasiu!ja cie pamietam oczywiscie,to chyba my obie pisalysmy
        kiedys ze duzo kasiek na tym watku i to jakas zmora kasiek ten
        zasniad...ciesze sie ze twoje malenstwo jest uroczym zdrowym
        dzieciakiem!!!wszystkiego dobrego zycze!!!ja tez musze sie pochwalic
        ze 9 lipca 2007 urodzilam zdrowego cudnego synka Mateusza...tak to
        prawda ze doswiadczylysmy zsniadu ale to nie oznacza konca
        swiata,trzeba sie uzbroic w cierpliwosc i mocno wierzyc ze wszystko
        bedzie dobrze!!!zycze wam dziwczyny z calego serca szybkiego spadku
        bety i magicznych kresek dwoch na tescie a i po 9 miesiacach
        bobaska!!!!!!pozdrawiam.kasia
      • wodkasia Re: zaśniad groniasty 28.08.07, 12:07
        Witaj Kasiu.Serdecznie gratuluję synka.Dzieci to takie wielkie
        szczęście, że zapomina się bardzo szybko o tym co złe.Mnie tak
        pochłonęło macierzyństwo, że prawie zapomniałam o tym co mnie
        wcześniej spotkało.Cieszę się swoim maluchem, bo on tak szybko
        rośnie, że niedługo stanie się samodzielnym małym mężczyzną i nie da
        się tak przytulać jak teraz. A to takie miłe. Wiem, że wiele z Was
        przechodzi trudne chwile ale uwierzcie, że Was też czeka takie
        szczęście. Trzeba tylko w to uwierzyć i uzbroić się w cierpliwość.
        Mam rację Kasiu? Życzę wszystkim cierpliwości i szczęścia w
        staraniach o bobaski. Pa.
        • myszka7420 Re: zaśniad groniasty 31.08.07, 05:47
          Kasiu!
          dzieki za gratulacje!
          oj masz zupelna calkowita racje ze zapomina sie o tym co nas
          spotkalo...a wiara i cierpliwosc sa bardzo potrzebne...a czas tak
          szybko leci.oczywiscie latwo powiedziec ze szybko,teraz ,bo zaraz po
          zasniadzie wlokl sie niemilosiernie,ale trzeba zajac sie czyms,mi
          pomogl synek dwulatek,myslalam o tym co mnie wtedy spotkalo ale
          mialam jego...
          a teraz mam ich dwoch podobnych do siebie bardzo...moje cudenka dwa!
          i nie mam czasu na nic!
          a zasniad to juz tylko wspomnienie czego kazdej z Was z calego serca
          zycze!!!

          pozdrawiam
          kasia
    • biedroneczka078 Re: zaśniad groniasty 02.10.07, 03:32
      Witam,

      właśnie jestem w trakcie badania spadku bety po diagnozie zaśniadu
      groniastego częściowego a w wolnych chwilach czytam wszystko na ten
      temat w necie. Mój wynik w szóstym tygodniu po zabiegu to 7,6.
      Nie mieszkam w Polsce więc fachowa rozmowa z moim
      lekarzem sprawia mi dużo trudności.
      No i dlatego postanowiłam napisać do Was na tym forum...
      Jeśli tu ciągle zaglądacie, napiszcie jak skończyły się Wasze
      historie walki z zaśniadem, jak długo czekałyście na kolejne
      staranka, jak one się skończyły. Mam nadzieję, że szczęśliwie.
      Mam jeszcze jedno pytanie...
      jakie badania powinnam zrobić, na co zwracać uwagę, o co pytać
      lekarza bo jak narazie żadnych mi nie zlecił.
      Z góry wielkie dzięki za odpowiedzi i pomoc.
      Pozdrawionka.


      • keyti77 Re: zaśniad groniasty 04.10.07, 20:15
        Hmm...
        I ja dołączam niestety. I też jestem Kasia !!! ( może ktoś zrobi
        jakieś badania związku imienia z wystepowaniem zaśniadu).
        Zabieg miałam 21.09.2007, badanie hist-pat odebrałam przedwczoraj i
        nie ma w nim jasno stwierdzonego zaśniadu jest jednak infomacja o
        ogniskowej nieco wzmożonej aktywności trofoblastu. Wynik w dniu
        zabiegu 21 000, dziś ( 2 tyg po zabiegu )- 77. Tak więc coś jednak
        jest na rzeczy...
        • pola712 Re: zaśniad groniasty 04.10.07, 22:23
          przykro mi z powodu strat waszych ciąż. Ja przeszłam przez to 2.5 roku temu i
          teraz mam juz 14 miesięczną cudowną córę. Pamiętam ten strach jaki mi wtedy
          towarzyszył.Teraz z perspektywy czasu inaczej do tego podchodzę. Nigdy tego nie
          zapomnę ale całe szczęście koszmar tamtego czasu minął. Zarówno keyti jak i
          biedroneczka macie ładne wyniki bety. Trzeba tylko doprowadzić ją do niskich
          wartości <1 i skontrolować po paru miesiącach czy nie wzrasta. Mysle ze inne
          badania są zbędne - typu usg czy rtg. jeśli zaśniad by się rozrastał to beta by
          rosła. Teraz trzeba tylko troche czasu. Wiele dziewczyn po zaśniadzie zachodziło
          w ciąże i rodziło zdrowe dzieci. Trzymam za Was kciuki smile
          • keyti77 Re: zaśniad groniasty 04.10.07, 23:05
            Dziękuję za słowa otuchy smile))- dają nadzieję że wszystko będzie
            dobrze choć na dzień dzisiejszy jakoś trudno mi w to uwierzyć.
            Przestraszył mnie też lekarz bo stwierdził że jak diagnoza się
            potwierdzi to trzeba odczekać 2 lata!!! Przeczytałam cały watek i
            widzę że to nie do końca tak i że żelazną regułą jest min 6 miesięcy
            od normy bety. Tak naprawdę cały ten wątek jest pełen nadziei więc
            postanowiłam przestać się mazać wink
            • biedroneczka078 no wreszcie ktoś odpisał ;) 05.10.07, 02:19
            • biedroneczka078 no wreszcie ktoś się odezwał ;) 05.10.07, 02:31
              Witajcie,

              u mnie najgorszy nastrój już minął,
              na początku mój lekarz powiedział, że musimy odczekać rok a na
              ostatniej wizycie zmienił zakaz na 6 miesięcy bo beta pięknie spada,
              więc teraz optymistycznie patrzę w przyszłość i wiem, że będzie OK,

              keyti77 do zobaczenia na Promyczku smile))
              Pola712, kciuki zawsze się przydadzą, dzięki za słowa pocieszenia,

              pozdrawiam,
              • calineczka456 Re: no wreszcie ktoś się odezwał ;) 05.10.07, 23:00
                Witam.
                Piszę po raz pierwszy, choć czytam wszystko już od maja tego roku i
                przyznam,że ta lektura pomogła mi i wyjaśniła więcej niż lekarze.
                W skrócie:zabieg usunięcia pustego jaja płodowego: 5-05-07, wynik badania
                hist.-zaśniad groniasty częściowy,wynik HCG >39000. Obecnie na szczęście już
                cztery wyniki po kolei wskazują normę czyli 0,1 i kontrole już tylko co 2 m-ce
                w Instytucie Onkologii. Po drodze było mnóstwo strachu, lęk,że nie obejdzie
                się bez chemii(nagły skok HCG),ale na szczęscie jest OK-czego wszystkim
                niepokojącym się życzę.
              • calineczka456 Re: no wreszcie ktoś się odezwał ;) 05.10.07, 23:04
                Witam.
                Piszę po raz pierwszy, choć czytam wszystko już od maja tego roku i
                przyznam,że ta lektura pomogła mi i wyjaśniła więcej niż lekarze.
                W skrócie:zabieg usunięcia pustego jaja płodowego: 5-05-07, wynik badania
                hist.-zaśniad groniasty częściowy,wynik HCG >39000. Obecnie na szczęście już
                cztery wyniki po kolei wskazują normę czyli 0,1 i kontrole już tylko co 2 m-ce
                w Instytucie Onkologii. Po drodze było mnóstwo strachu, lęk,że nie obejdzie
                się bez chemii(nagły skok HCG),ale na szczęscie jest OK-czego wszystkim
                niepokojącym się życzę i pozdrawiam.
      • jvonka zaśniad groniasty 28.10.07, 18:46
        witajcie. kilka dni temu wróciłam ze szpitala, miałaś podejrzenie zasniadu- wyniki bedą w piatek. starciłam ciążę w 17 tygodniu, potem łyżeczkowanie, ale u mnie to miało ostry przebieg. Hormon Bhcg ponad 600 tysięcy!!! na 2 dni po zabiegu 89 tysięcy, 5 dni po ponad 7 tysięcy, teraz zrobię wynik we śwrodę. Leżałam w szpitalu, hormon BHCG rozregilował na maxa tarczycę i to z kolei podniosło ciśnienie do 185/110 i 112 puls- lekarze przerażeni, zbijali mi to cisnienie przez 9 dni, teraz w domu, brałam Metocrd po 1/4 tabl i odstawiłam, uregulowało się. miałam RTG płuc- w normie- strasznie sie bałam, USG tarczycy i jamy brzusznej, wszystko ok. Boje się kontroli, bo lekarz mówił, że możliwe, że bedzie potrzeba powtórnego łyżeczkowania, a nie chciałabym znowu szpital i tak dalej, boje sie wizyty. Przestałam już krwawić od przedwczoraj, może to dobry objaw.
        Jestem załamana tym, że tak się to dla mnie ułozyło i mam 30 lat, bardzo chcieliśmy mieć dziecko.
    • ahrl Re: zaśniad groniasty 19.10.07, 17:10
      Cześć dziewczyny. Ja też mam zasniad i dostałam skierowanie od
      mojego lekarza do kliniki na ulicy Polnej w Poznaniu. Chciałabym się
      dowiedzieć jak wygląda pierwsza wizyta, czego mogę się spodziewać,
      jak wygląda badanie. Wiem, że na pewno zbadają mi poziom Bhcg(teraz
      mam 432). I czy tylko tyle czy coś jeszcze i czy od razu będą
      przepisywać lek metatroxen(czy jakoś tak) i czy będę musiała zostać
      w szpitalu. Dzięki z góry za info - chciałabym coś wiedzieć, bo
      jestem strasznie załamana.
      • 09.10.2001m Re: zaśniad groniasty 19.10.07, 19:02
        Cześć nie piszesz, ile czasu jesteś po zabiegu-a to wazne przy
        kontroli spadku bety... Nie wiem jak jest w klinice w Poznaniu, ale
        jeśli zabieg miałaś niedawno, beta spada to nie sądzę aby ktoś tak z
        marszu wyskakiwał z chemioterapią...
        Kochana przede wszystkim głowa do góry, pewnie oglądną Cię poprzez
        usg, skieują na rtg klatki, pobiorą krew na betę-będę trzymała za
        Ciebie kciuki, nie martw się na zapas.
        Pozdrawiam
        • ahrl Re: zaśniad groniasty 19.10.07, 21:54
          Hej dzięki za odpowiedzi dziewczyny. Jestem 3 tygodnie po zabiegu i
          na razie tylko jeden pomiar bhcg, tak więc jeszcze nie wiem, czy
          spoada, choć mam taką nadzieję, wiem tylko, że jest za wysoki.
          Jeszcze nie miałam 1 miesiączki po. Pozdrawiam
      • betina99 Re: zaśniad groniasty 19.10.07, 19:05
        czesc,ja miałam zaśniad 2 lata temu i hcg dosc wolno schodziło tzn.
        nie zdazylo spasc ponizej 2 w 13 tygodni i przez rok wtedy nie mozna
        ponownie sie starac o dziecko. Na wizytach sprawdzaja tylko poziom
        hcg,nie ma żadnyc leków jesli schodzi w dół,tylko jesli w 16 tygodni
        nie zejdzie wtedy zastrzyki ale to podobno tylko u 15% osob sie
        zdarza. Radze wysłac partnera na badanie nasienia,bo ja juz teraz
        rok sie staram i nic,myslalalm ze po zasniadzie cos nie tak ze mną.
        Okazuje sie ze u partnera plemnikow troche malo i sporo
        nieprawidlowych a one mogły spowodowac ten zaśniad.Szkoda ze dopiero
        teraz mi ktos o tym powiedział.Tyle czasu stracone i to jest
        smutne... Pozdrawiam serdeczniesmile
        • biedroneczka078 witaj ahrl :) 20.10.07, 02:44
          szkoda, że spotykamy się w takich okolicznościach...
          Z mojej strony mogę tylko powiedzieć, że jest jeszcze stanowczo za
          wcześnie na decyzje o korzystaniu z leków.
          Mam nadzieję, że to Cię ominie bo beta będzie ładnie spadać.
          W moim przypadku lekarz dał pół roku na obserwowanie tego spadku i z
          tego co widzę to nie jest źle (7,6 w szóstym tygodniu po zabiegu,
          następne badanie mam w poniedziałek a ostatniego wyniku nie znam
          narazie).
          Ja też w pierwszej chwili byłam przerażona ale teraz jest naprawdę
          ok, przyzwyczaiłam się już do myśli, że ze starankami muszę czekac
          minimum 6 miesięcy, wszystko jest na dobrej drodze.
          Pozdrawiam Cię cieplutko i nie martw się bo wszystko będzie dobrze.
          Napisz jak się sprawy mają u Ciebie,
          razej będzie nam raźniej wink
          • biedroneczka078 mój ostatni wynik... 27.10.07, 17:56
            ...to 2,1 w dziewiątym tygodniu po,
            chyba nieźle, co nie?
            A ze starankami mam czekać pół roku od zadowalającej bety a nie od
            zabiegu.
            Kurcze blade, coś ostatnio piszę sama do siebie...
            Pozdrowionka.
            • jvonka Re: mój ostatni wynik... 28.10.07, 18:51
              bardzo dobry wyniczek, super, mozesz spać spokojnie, ja napiszę w piatek ile miałam, ale u mnie to dopiero bedzie 2 tyg po zabiegu.
              • jvonka Re: mój ostatni wynik... 04.11.07, 11:53
                witam, zabieg 16 go października badałam 3 listopada, czyli ok 2 tyg po, około 1000 ale wązne, że spada.pozdr
                • jvonka Re: mój ostatni wynik... 06.11.07, 12:57
                  wynik odebrałam dziś- ząsniad czesciowy, lekarz chce mnie zobaczyć za 2 tyg z betą i usg oraz mysli o skierowaniu do lekarza onkologa by określić co i jak dalej ze mną.
                  • 09.10.2001m Re: mój ostatni wynik... 07.11.07, 10:26
                    Trzymaj się i pamietaj, że musi być dobrze.
                    Pozdrawiam
                • misia53 Re: mój ostatni wynik... 07.11.07, 21:41
                  a mogę sie zapytac ile miałaś przed zabiegiem? Bo zabieg tez miała 15
                  pazdziernika ale mi tak ładnie nie spadło;-(
                  • jvonka Re: mój ostatni wynik... 10.11.07, 14:27
                    Zabieg miałam 16 X, przed zabiegiem miałam ponad 637 tysięcy!!!ost 1063, tydzien temu, ide w piatek przysżły, to zaobaczę.
                • misia53 Re: mój ostatni wynik... 07.11.07, 21:43
                  A ile miałas przed zabiegiem jesli moge zapytać?
                  • piccola22 hej dziewczyny 09.11.07, 22:50
                    Cześć Słoneczka jak mogłabym zapomnieć o moich zaśniadowych przyjaciółkach? mój
                    syneczek skończył już rok a ja wróciłam do pracy tak więc przepraszam was bardzo
                    ale nie było czasu na pisanie.
                    Przykro mi, że przybywa na forum nowych dziewczyn ale też cieszę się że
                    coraz więcej nosi pod sercem swój SKARB, a do tych które się martwią: głowa do
                    góry, nawet chemia nie jest w stanie nas zniszczyć. Wiem coś o tym!!!jeśli ktoś
                    miałby ochotę napisać na prywatny mail to zapraszam. piccola22@wp.pl Pozdrawiamy
                    Ewa i Kubuś.
                    • 09.10.2001m Re: hej dziewczyny 10.11.07, 21:33
                      Wszystkiego dobrego dla Ciebie i syneczka.
                      Całuski smile
                  • jvonka Re: mój ostatni wynik... 10.11.07, 14:32
                    przed zabiegiem miąłam podan 637 tysięcy!!! zabieg 16.X, teraz mam plamienia, wczoraj i dziś nawet taka malutka plamka krwii- nie wiem skąd. 2 ost tyg maiłam takie brązowawe plamienia i przrzoczyste żółtawe.
                    • misia53 Re: mój ostatni wynik... 10.11.07, 21:49
                      niestety, grozi mi chemia;-(( Powiedzcie dziewczyny jak to znosiłyscie? czy
                      dobrze sie czułyscie?
                      • jvonka Re: mój ostatni wynik... 13.11.07, 16:46
                        Nie martw się jeszcze nie widaomo, trzeba na to czasu, bądź dobrej mysli, nie poddawaj się nastawienie jest wazne.
                    • jvonka mój ostatni wynik... 13.11.07, 16:43
                      Odebrałam dzis wynik od zabiegu mieneły dokładnie 4 tyg wynik =500, przez tydzien spadło o połowe(tydz temu 1063).
                      • piccola22 głowa do góry 14.11.07, 21:45
                        hej misia. Pamiętaj, żeby się trzymać. Mam nadzieję że jednak obejdzie się bez
                        chemii ale gdyby jednak to nie martw się, najważniejsze żeby dbać o siebie, nie
                        przeziębić się bo wtedy leczenie się wydłuża. Jeśli obawiasz się np. wypadania
                        włosów to na szczęście omija nas to. Jeśli chcesz wiedzieć więcej napisz na
                        pryw. mail. Pozdrawiam, Ewa (Kubuś już śpismile)
                        • nadiny Zaśniad groniasty 15.11.07, 23:04
                          Cześć dziewczyny niestety dołanczam do waszego grona. 30.10.2007
                          miałam zabieg w 14 tyg.ciąży, wczoraj odebrałam wynik
                          histopatologiczny nie mam napisane, że jest to zaśniad groniasty
                          tylko pojedyńcze kosmki zwyrodniałe zaśniadowo.ja myślę,ze to
                          tosamo.Ale jeżeli się mylę a ktoś wie co to jest to proszę mi
                          napisać. Zaraz mi wypisano skierowanie na HCG i zaraz miałam
                          zrobione. po godzinie miałam wynik.jak poroniłam to miałam wynik
                          16999 a wczoraj dwa tygodnie po zabiegu HCG 4,69. Za dwa tygodnie
                          znowu na badanie HCG. Jezeli ktoś zna odpowiedż na moje pytanie to
                          proszę mi napisać bo niewiem co robić.Nadal mam krwawienia po
                          zabiegu, czy to normalne? Bardzo się boję co będzie dalej.


                          Pozdrawiam was wszystie dziewczyny.
                          • jvonka Re: Zaśniad groniasty 18.11.07, 17:52
                            zazdrioszcze Ci takich wyników, ja dzis odebrałam wyniki, z których się cieszę po 5 tyg (bez 3 dni)od zabiegu BHCG 241, to super, bo co tydzień sdpada o połowę, czyli idzie ku dobremu, dodam dla niewiedżacych, że wynik wyjściowy przed zabiegirem miałam ponad 637 tysięcy, w wyniku hist-pat, zasniad częściowy.
                            pozdr
                            krwawnienie powinnas mieć około 2 tyg lub krócej, jeśli się przedłuża to nalezy zrobić usg, to pokaże czy nie ma pozostałości po łozysku, ale nie martw się najwazniejsze, ze Betę masz już w normie, gratulacje.
                            • nadiny Re: Zaśniad groniasty 19.11.07, 00:00
                              Cześć jvonka dzięki za pocieszenie. To jest dla nas ważne po takich
                              przeżyciach nie dosyć, że straciłyśmy nasze aniołki a tu jeszcze
                              takie choróbsko sie przyplątało. Ciesze się,że Twoje BHCG spada. Usg
                              miałam zrobione trochę krwi zostało i może dlatego tak długo
                              krwawie,aż się to nie wyczyści.Pozdrawiam cię gorąco i życzę Ci aby
                              nadal ten wynik tak spadał.

                              dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki Dziewczyny za ten wątek. Dzisiaj
                              miałam czas i poczytałam kilka, wiele się dowiedziałam. Jak mi
                              lekarz powiedział, że to nowotwór ciąży to się przeraziłam. Ale
                              wasze informacje mnie uspokoiły. Mam nadzieję,że wszystkie z tego
                              wyjdziemy czego Wam i sobie z całego serca życzę.
                              • jvonka Re: Zaśniad groniasty 19.11.07, 11:05
                                Ja też dzięki temu wątkowi wiele się dowiedziałam, praktycznie to ogromna wiedza, serio. Dziś byłam na kontroli w szpitalu, pokazałam betę, 241, podobała się lekarzom, usg zrobili, jajniki się zmniejszyły z 7,5 do 5 cm, mówili, że to bardzo dobrze, ale że to trwa aż do pół roku znaim wórócą do swojej wielkości. Wyznaczyli wizytę dopiero za miesiąc!, i z czego się cieszę nie skierowali do onkologa, to znaczy, ze jest szansa na ok. Powiedzilie, że najważniejsze jest to, ze memy sznasę na dzieci!!!, że nie teraz ale za jakis czas jest możliwość!- to mnie uskrzydliło!Dzieki za ten watek!!!!
                                • nadiny Re: Zaśniad groniasty 19.11.07, 14:12
                                  Cześć jvonka cieszę się razem z Tobą. Najgorsze jest to czekanie,że
                                  to aż tak długo, ale myślę, że to szybko przeleci zwłaszcza gdy się
                                  wróci do pracy i codziennych zajęć, ani się obejzymy a będziemy
                                  miały zielone światło.Jeżeli mi beta spadnie to i tak pół roku będę
                                  musiała czekać,więc poczekamy razem. Nie piszesz czy badanie bhcg
                                  też dopiero będziesz miała za miesiąc, czy wcześniej. Ja idę na
                                  badanie bhcg 26.11 a do lekarza 28.11. Pozdrawiam cię gorą
                                  • akialka Re: Zaśniad inwazyjny 24.11.07, 00:37
                                    Cześć dziewczyny czy któraś z was miała zaśniad inwazyjny ? Czym on
                                    się różni od groniastego? Jeśli tak to napisz czy miałaś usówaną
                                    macicę i czy też ważne jest HCG. Będę wdzięczna jak ktoś mi napisze,
                                    ponieważ bardzo się boję. A bardzo chcę mieć jeszcze dziecko.
                                    Pozdrawiam was i czekam z niecierpliwością na jakąś wiadomość.
                                  • jvonka Re: Zaśniad groniasty 29.11.07, 11:47
                                    Od ost wizyty minęły prawie 2 tyg, teraz za 2 dni ide sprwadzić BHCH potem znowu za 2 tyg, akurat minie miesiąc. Wtedy znowu na kontrolę. badam co 2 tyg, potem może rzadziej bedzie trzeba, jesli bedzie dość dobrze. Od 2 dni mam plamienie, brązowe, nie wiem co to, wydaje mi się, że miesiączkę już miałam, a może znowu?Może to takie jeszcze plamienie po tym wszystkim, malitkie ale jest, a między miesiączkami się to zdarza niektórym.
                                    • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 20.12.07, 05:11
                                      Witam wszystkie Panie ...
                                      Do dzisiaj myślałam, że jestem w 22 tyg. ciąży i mój pierwszy kochany maluch ma
                                      się dobrze sad ... niestety, na wieczornej wizycie lekarz stwierdził zaśniad
                                      groniasty i obumarcie płodu, bobas miał już deformowaną główkę ... i ... sad
                                      koszmar. Za kilka godzin jadę do szpitala i może jeszcze dzisiaj bądź jutro będę
                                      miała zabieg łyżeczkowania macicy, czytałam Wasze wypowiedzi, mądre,
                                      pocieszające, dają nadzieję na przyszłość, już teraz dziękuję. Obecnie jestem z
                                      mężem zdruzgotana, mam wrażenie, że to jakiś zły sen, wiem, że teraz muszę
                                      myśleć tylko o swoim zdrowiu i być silna ... ciężka i może długa droga przede
                                      mną ale do pokonania. Trzymajcie również i za mnie kciuki. Pozdrawiam ciepło
                                      • nadiny Re: Zaśniad groniasty 28.12.07, 02:14
                                        Bardzo Ci współczuję basiuczek.
                                        Pewnie jesteś już po zabiegu i teraz masz ciężkie dni zwłaszcza, że
                                        były święta. Ból jaki przeżywamy w tych ciężkich dniach, nie da się
                                        opisać. Każda z nas zadaje sobie pytanie, dlaczego ja? Co zrobiłam
                                        nie tak? i.... nie ma żadnej odpowiedzi. Nie wiem jak cię pocieszyć,
                                        mi przynosi ulgę- myśl, że kończy się ten rok i przychodzi nowy,
                                        lepszy,przynosi nową nadzieję.Trzymaj się ciepło wszystko będzie
                                        dobrze. Życzę Ci tego.



                                        Życzę Wam i Waszym bliskim Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku oraz
                                        Zdrowia, Zdrówka i Zdrowieńka bo to jest najważniejsze.
                                      • jvonka Re: Zaśniad groniasty 08.01.08, 15:47
                                        Kochana nawet nie wiesz jak dobrze wiem, co czujesz!!!!!!!!My, tu piszące jedziemy na tym samym wózku.......Napisz jakie masz wyniki, czy dochodzisz do siebie, co mówilili lekarze na kontroli itp.Napisz jak tylko bedziesz mogła. Ja w tym tyg ide na krew ost wynik 37 3 tyg temu. Za każdym razem strasznie się boje.......napisze jak zbadam ile mam. Do lekarza ide na koniec stycznia, już prywatnie, ale do jednego ze szpitala, tak zalecili lekarze i ordynator, wole iśc do niego, bo zna mój przypadek bardzo dobrze.
                                        • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 10.01.08, 10:40
                                          Witam ponownie. Od dramatycznej wiadomości o stracie naszego ukochanego bobasa
                                          minęło 22 dni a od zabiegu 20 ... przerażający jest wewnętrzny smutek, który
                                          potrafi od środka powoli zjadać człowieka, dlatego robię wszystko, żeby się nie
                                          dać - mój kochany mąż zmobilizował mnie do realizacji mojego marzenia - nauki
                                          gry na fortepianie i to daje mi dużo siły, radości, satysfakcji, wiary, że
                                          będzie wszystko dobrze. Poza tym zapisałam się na kurs zawodowy ( z zakresu HR),
                                          żeby czegoś nowego się dowiedzieć, odświeżam angielski, czytając książki w tym
                                          języku, chodzę na spacery, gram w rzutki i przede wszystkim dużo, dużo
                                          rozmawiamy z mężem o tym co się wydarzyło, o uczuciach, o tym co jest, co będzie
                                          i jakbyśmy chcieli, żeby było, jak zwykle poświęcamy sobie mnóstwo czasu - nie
                                          możemy się zamykać, dusić tego w sobie, nie dajmy się emocjonalnie wypalić;
                                          chociaż wiadomo, że jesteśmy tylko ludźmi i dopadają nas chwile zwątpienia,
                                          słabości, strachu, niemocy ale to jest wszystko do przezwyciężenia, mam taką
                                          nadzieję ... W szpitalu było okropnie a na dodatek trafiłam tam 3 dni przed
                                          wigilią, nie było lekarzy, którzy mogliby się mną zająć, bałagan przedświąteczny
                                          ale najgorsze było to przedmiotowe traktowanie kobiety, która przeżywa jakiś
                                          życiowy dramat lecz kto by się tym w ogóle przejmował w naszej kochanej służbie
                                          zdrowia, dobrze, że wyszłam z tego cało (szczegółów zaoszczędzę). Przed
                                          zabiegiem HCG było na kosmicznie wysokim poziomie: 219492,82 mU/ml, 16 dni po
                                          zabiegu 522 mU/ml (ważne jest to, że usg po zabiegu nie wykryło żadnych
                                          pozostałości po zaśniadzie, żadnych zwyrodniałych kosmków, również mój ginekolog
                                          to potwierdził na swoim usg). Teraz czekam na wyniki badań histopatologicznych a
                                          za 2 tygodnie ponownie będę badać HCG (powinno spadać - zobaczymy). Do niedzieli
                                          (06.01) nadal miałam plamienia i w tym dniu tak specyficznie zaczął mnie boleć
                                          dół brzucha jak przy okresie i pojawiło się nagłe, nieobfite krwawienie, które
                                          trwa do dzisiaj, czyli 4 dni (może to sprawka bromergonu, który właśnie
                                          skończyłam przyjmować). U mnie po zabiegu niestety pojawił się jeszcze jeden
                                          problem - konflikt serologiczny - niestety w moim organizmie ujawniły się
                                          przeciwciała w stosunku do mojej grupy krwi Rh- (bobasek miał najwyraźniej Rh+
                                          po mężu). Jest to istotny problem przy następnej ewentualnej ciąży, którego nie
                                          można bagatelizować (dodatkowy stres dla mnie przy kolejnym oczekiwaniu na
                                          dzieciątko - trudno). W jutro idę zrobić testy na poziom tych antyciał w mojej
                                          krwi, poza tym rtg płuc a potem z tymi wszystkimi wynikami lecę do mojego
                                          ginekologa i wierzę, że będzie lepiej, muszę myśleć pozytywnie o zdrowiu swojego
                                          organizmu, bo to ma faktyczny wpływ na jego kondycję. Życzę dużo zdrowia Wam
                                          wszystkim i do usłyszenia, ciepło pozdrawiam!!!
                                          • jvonka Re: Zaśniad groniasty 10.01.08, 15:17
                                            to bardzo ładnie ci beta spada, to dobrze, ja jutro ide zbadać. Musimy być dobrej mysli, ja ajestem ponad 2 miesiace po zabiegu, pustka tez mnie dopada, ale może licze na to, że ten nowy 2008 rok coś dobrego przyniesie?Życze tego wszystkim, paaaaaaaaa
                                            • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 11.01.08, 13:45
                                              No to trzymam kciuki za niskie wyniki smile Widziałam, że Ty Iwona miałaś na początku jak z kosmosu wysoki wynik HCG ponad 600 tyś. - przerażające, dobrze, że już wszystko się normuje, oby do ciepłej i pachnącej wiosny smile
                                            • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 11.01.08, 13:46
                                              No to trzymam kciuki za niskie wyniki smile Widziałam, że Ty Iwona miałaś na
                                              początku jak z kosmosu wysoki wynik HCG ponad 600 tyś. - przerażające, dobrze,
                                              że już wszystko się normuje, oby do ciepłej i pachnącej wiosny smile
                                              • jvonka Re: Zaśniad groniasty 12.01.08, 20:16
                                                Tak miałam wynik, przedz abiegiem ponad 637 tysięcy!!!!Wczoraj robiłam badanie, po 3 miesiacach, tak bez tygodnia, wyszło 4.86. Czekam na zero!!!Za 2 tyg idę ponownie, potem do ginekologa żeby mnie znowy obejrzał, bo minął miesiać. Jajniki się zmniejszyły, są już w normie, na usg nic nie widać, jestem dobrej mysli i pozdrawiam.
                                                • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 13.01.08, 10:55
                                                  No to super smile moje gratulacje - bardzo dobry, niski wynik, za 2 tygodnie pewnie
                                                  będzie już zero i niech sie tak utrzymuje! U mnie jajniki jeszcze duże i
                                                  wypełnione licznymi torbielami ale i tak już się dużo zmniejszyły od zabiegu,
                                                  wtedy ich średnica to 12 cm i 9 cm, były jak wielkie bańki, które zaraz mają
                                                  wybuchnąć. Miałam iść do ginekologa za półtora tygodnia z dwoma wynikami HCG, z
                                                  rtg płuc i wynikami na poziom antyciał we krwi ale muszę udać się do niego
                                                  jutro, bo 4 dni po odstawieniu bromergonu moje piersi nagle zrobiły się wielkie
                                                  jak balony, mam potworny obrzęk i leci z nich niestety mleko, mam nadzieję, że
                                                  jeszcze nie zrobił się tam jakiś stan zapalny ale bolą niemiłosiernie, myślałam,
                                                  że będzie spokój ale nic z tego, trudno, trzeba od razu zareagować, żeby później
                                                  nie było większego problemu. Też jestem dobrej myśli ...Pozdrawiam!
                                                  • wodnikowa Re: Zaśniad groniasty 17.01.08, 10:15
                                                    witam wszystkie panie!
                                                    mam pytanie, na które nie mogę znaleźć odpowiedzi
                                                    jak szybko po zabiegu usunięcia obumarłej ciąży beta-hcg powinna
                                                    powrócić do wartości zero???
                                                    bardzo bardzo prosze o odpowiedź
                                                    dzięki
                                                  • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 17.01.08, 16:41
                                                    Witam
                                                    Obiegowo mówi się, że w przeciągu 3 miesięcy wynik powinien osiągnąć upragnione
                                                    tak przez nas 0, później to już ginekolog radzi co i jak, i czy w ogóle należy
                                                    coś dalej z tym robić, np. podawać chemię (ważne też są wyniki badań
                                                    histopatologicznych, kwalifikacja materiału po łyżeczkowaniu). Jeśli tendencja
                                                    jest spadkowa smile, to dobrze i wtedy jest to sprawa indywidualna i należy
                                                    wytrzymać jeszcze może tydzień, dwa aż spadnie do 0, nie ma co dramatyzować w
                                                    takiej sytuacji, tak radzi mi mój lekarz.
                                                  • wodnikowa Re: Zaśniad groniasty 17.01.08, 17:50
                                                    dziękuję za informację
                                                    boję sie bardzo - zresztą jak kazda z Was
                                                    histo mam odebrać dopiero we wtorek i chyba zejdę do tego czasu
                                                    a podejrzewam bo:
                                                    1.moja ciąża wg USG zanikała, malała a w tym czsie beta mi rosła!
                                                    ginka nie wiedziała dlaczego???
                                                    2.tydzień po zabiegu usunięcia dzidzi moja beta wyniosła prawie 400
                                                    a ginka twierdzi że powinna spaść do zera!!!
                                                    juz nie wiem co myśleć. wiem że niemądrze nadprognozować, ale nic w
                                                    tym wszystkim się nie zgadza
                                                    dziękuję za pomoc
                                                    proszę piszcie dalej
                                                  • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 17.01.08, 23:06
                                                    Jeśli tydzień po zabiegu miałaś hcg 400 to dobry wynik (jaki miałaś przed
                                                    zabiegiem?) A to, że beta rośnie mimo, że płód jest wchłaniany (zaśniad
                                                    częściowy), bądź jak w przypadku zaśniadu całkowitego - płodu nawet nie ma, to
                                                    jest to normalna sprawa w przypadku tego schorzenia. Dziwię się, że Twój
                                                    ginekolog Ci tego nie wytłumaczył i nie uspokoił, według mnie (chociaż mało
                                                    powiedziałaś o swoim przypadku), to nie masz co się teraz martwić ale
                                                    specjalistką w tej dziedzinie nie jestem tongue_out
                                                  • wodnikowa Re: Zaśniad groniasty 20.01.08, 16:29
                                                    basiuczek78
                                                    dziękuję za odpowiedź
                                                    przed zabiegiem miałam betę trochę ponad 18000
                                                    tydzień po 400, więc spada
                                                    zastanowiło mnie tylko to czy beta jest w stanie spaść do zera zaraz
                                                    po zabiegu i jak szybko to sie dzieje u kobiet bez zaśniadu
                                                    ja nie mam jeszcze 100% pewności, że zaśniad mam - narazie są
                                                    podejrzenia i dlatego chciałam cos ustalić
                                                    a lekarze tak tłumaczą, że się człowiek nic nie dowie...
                                                    dziękuje
                                                  • jvonka Re: Zaśniad groniasty 24.01.08, 12:03
                                                    Wodnikowa?ile tyg miała twoja ciąża?Mały wynik 18.000 to mało, ale 400 po to dobrze teraz bedzie spadać i psadać do 0 masz na to chyba ze 3 miesiace, choc u ciebie bedzie wczesniej bo mała wartość. Trzymaj się paaaaaaaaa
                                                  • wodnikowa Re: Zaśniad groniasty 25.01.08, 17:29
                                                    Gdy doszło do zabiegu był to początek 9 tygodnia.
                                                    Ale juz od 6 tygodnia cos było nie tak. Ciąża była za mała w
                                                    stosunku do ostatniej @. Nie było echa. w 7 tygodniu pojawiło się
                                                    echo i nadzieja. Po 2 tygodniach miałam potwierdzić, że ciąża jest
                                                    młoda...ale już nic z niej nie zostało...
                                                    W 6 tyg moje beta było 10000, po 2 dniach 12000. Mało przyrastało.
                                                    W 9 tygodniu zamiast spaść wzrosło do 18000.
                                                    Wciąż czekam na wyniki histopatologiczne, choć miały być w
                                                    poniedziałek...służba zdrowia...
                                                    Jvonka dzięki za odzew!
                                                    Potrzebuję dobrego słowa...dzięki
                                                  • basiuczek78 Re: Zaśniad groniasty 30.01.08, 14:34
                                                    No i jak tam wodnikowa Twoje wyniki histopatologiczne? Ja swoje odebrałam 2
                                                    tygodnie temu i okazało się, że ktoś popełnił błąd w sztuce i zbadał wycinek ze
                                                    zdrowego materiały, który został pobrany podczas łyżeczkowania, hehe to jest
                                                    służba zdrowia, ale ja i tak nie czekałam na te wyniki, bo one niczego by nie
                                                    zmieniły, przed zabiegiem robiło mi usg 2 lekarzy ginekologów-położników w tym
                                                    najlepszy w dziedzinie robienia i odczytu usg we Wrocławiu i obydwaj stwierdzili
                                                    bez żadnych wątpliwości, że jest to bardzo rzadki, bo 22 tygodniu ciąży, zaśniad
                                                    całkowity - wszystko było widać jak na dłoni. Teraz najważniejsze jest, że coraz
                                                    lepiej się czuję, jajniki wróciły do normy, beta po miesiącu spadła do 90 i
                                                    ogólnie fizycznie czuję się ok, tylko z tą psychiką bywa różnie ... ale czas
                                                    leczy rany, pozdrawiam ciepło!
                                                  • stukotek Basiuczek 31.01.08, 09:08
                                                    Witaj!
                                                    Bardzo, bardzo współczuję Ci straty dzieciątka.
                                                    Nie wiem czy ja dobrze doczytałam, że w szitalu po zabiegu nie
                                                    podano Ci immunoglobuliny - w związku z tym, że masz grupę krwi Rh-
                                                    ? To poważny błąd w sztuce lekarskiej. Powinnaś koniecznie to
                                                    zgłosić jeśli tak było.
                                                    Co do tego, że był to zaśniad całkowity to wydaje się to mało
                                                    prowdopodobne, bo z tego co wiem to zaśniad całkowity cechuje to ze
                                                    brak jest zarodka, że nie ma wogóle akcji serca. Chyba przez te 22
                                                    tygodnie ciązy miałaś robione USG? Nikt wcześniej nie zobaczył że
                                                    dzieciątko się nie rozwija?
                                                    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie
                                                    (ja też miałam zaśniad ale częściowy)
                                                  • basiuczek78 Re: Basiuczek 31.01.08, 20:50
                                                    Witaj Stukotek
                                                    Może ja się błędnie wyraziłam ale ja miałam częściowy zaśniad (bo właśnie przy
                                                    całkowitym nie ma płodu bądź brak echa serca), z dzieciątkiem jeszcze wszystko
                                                    było w porządku do ostatniego usg w 19 tygodniu ... a immunoglobuliny nie podano
                                                    mi, bo po 2 dniach po badaniu antyciał we krwi okazało sie, że takie
                                                    przeciwciała już mam, czyli z nimi już się pojawiłam w szpitalu (chociaż na
                                                    początku podejrzewałam ten parszywy szpital, że zwlekali z podaniem tej
                                                    immunoglobuliny, bo były braki tego w szpitalu ale w tak krótkim, ekspresowym
                                                    czasie - między porannym pobraniem krwi a popołudniowym pobraniem krwi już po
                                                    zabiegu - te antyciała pojawić sie nie mogły więc myślę, że w tej kwestii
                                                    lekarze byli ok chociaż ogólnie służbę zdrowia zmiotłabym z ziemi, żeby się na
                                                    nowo odrodziła bez tej wewnętrznej patologii jaka ją zżera od środka ...
                                                    Pozdrawiam ciepło
                                                  • jvonka Re: Basiuczek 03.02.08, 13:58
                                                    witam. byłam 2 dni temu na badaniu krwi i wynik BHCG już tylko 1.5, ciesze się, spada...
                                                    Moją ciążę straciłam w 19 tygodniu, był to zaśniad częściowy.
                                                    Myslę, że bez wyniku hist-pat nie można określic zasniadu, niestety on jest stwierdzany tylko na podst tego badania. Na usg może być widoczny ale jakby to ująć- to niczego nie dowodzi. Musi być wynik histpat.paaa
                                                  • jvonka dobre wieści 07.02.08, 11:41
                                                    Witam. Wczoraj byłam u lekarza, wszystko w normie. Mówił, że za kilka miesięcy, około pół roku, czyli na jesieni możemy się strać znowu. Miałam obawy i pytałam, czy sa jakieś badania genetyczne, żeby wykluczyc możliwość powtórzenia się tej sytuacji, ale niestety, raczej nie robi się badań, trzeba po prostu próbować. Zasniad raczej się nie powtarza, ale ryzyko jest. Jednak większość dzieci rodzi się zdrowymi. Także jestem dobrej mysli i bedziemy czekac na jesień oraz co miesiąc badać BHCG a za 3 mies wizyta. pozdr
                                                  • basiuczek78 Re: dobre wieści 08.02.08, 22:41
                                                    No to super, moje gratulacje!!! smile Życzę w takim razie powodzenia w przyszłych
                                                    próbach! U mnie też na razie wszystko ok ale z "próbami" musimy czekać aż do
                                                    grudnia 2008 (u nas jest jeszcze ten konflikt serologiczny i to nas tez trochę
                                                    martwi i lekko przeraża); wizytę następną mam umówioną wstępnie na wrzesień ale
                                                    w międzyczasie muszę robić przez najbliższe 3 miesiące poziom beta i co pól roku
                                                    rtg płuc ... Pozdrowienia dla Was smile
                                                    Basia
                                                  • jvonka Re: dobre wieści 09.02.08, 15:19
                                                    po co rtg płuc co pół roku?o tym nie słyszałam! To beta nie wystraczy?Myslałam, że tylko ona jest wskaźnikiem "złych"komórek. Jesli jest dobra, to bedzie ok.
                                                  • jvonka Re: dobre wieści 13.02.08, 17:33
                                                    Własnie!!!Napiszcie kiedy lekarz Wam pozwolił sie "starać"o dzidziusia i na jakich warunkach. Nam pozwolił za pół roku, czyli gdzies około 9 m cy od zabiegu.
                                                  • jvonka Re: dobre wieści 19.02.08, 18:48
                                                    Właściwie to nie rozumiem dlaczego trzeba czekac rok od żasniadu, skoro to pech, to znaczy, że pech. W takim razie nie wina plemnika ani komórki jajowej oraz jezeli tych komórek złych juz nie ma, to po co tyle czekac? Ćhyba że po to, żeby organizm się zregenerował. Ja może będę mogła zacząć starnka od jesieni, ale jeżeli odległość od poronienia im dłuższa daje możliwośc na zdrową ciążę to lepiej czekac dłużej. Chcicłabym poznac zleżność pomiędzy długościa czekania po zaśniadzie a zwiększaniem szans na zdrową ciążę.
                                                  • 02kaja Re: Basiuczek 13.02.08, 18:51
                                                    Witam, jestem tu nowa, ale niestety z takimi doświadczeniami jak Wy.
                                                    Moja historia jest długa i smutna, jak każdej z Was. Jestem po
                                                    zaśniadzie częściowym, miało byc tym razem ok, bo to już moja
                                                    trzecia strata. Pierwszy raz nie stwierdzono zarodka, rok później to
                                                    samo - wynik histo był ok, powodem była listerioza. Miałam zrobione
                                                    przeróżne badania: tokso, chlamydia, listerioza, hsg narządów,
                                                    poziom hormonów, wszystko co było do wyleczenia wyleczyłam. Mąż miał
                                                    badane nasienie - jest ok. Dostaliśmy zielone światło, ale
                                                    oczywiście przez stres nie udawało nam sie przez trzy cykle.
                                                    Na poczatku grudnia 07 w dzień urodzin lekarz oznajmił, że jestem w
                                                    ciąży - to był 3 tydzień.Co tydzień kontrola na usg, czy wszystko
                                                    jest ok, no i przed świętmi w 6 tc usłyszałam że ciąża za mała jak
                                                    na ten tydzień. Całe święta się martwiłam, po świętach decyzja o
                                                    szpitalu, konsultowało mnie 4 lekarzy, zarodek wyraźnie zanikał. W
                                                    sylwestra podjęli decyzję o łyżeczkowaniu.
                                                    Co przezywałam same wiecie, myślałam że tego nie przeżyję, że nie
                                                    dam już rady, na szczęście mój kochany mąż bardzo mnie wspierał,
                                                    chociaż wiem że cierpiał równie mocno.
                                                    Trzy tygodnie po zabiegu odebrałam wynik i okazało się że to zaśniad
                                                    częściowy.Bhcg wyniosło 56 (przed zabiegiem byo prawie 60 tys.),
                                                    tydzień później 23, za tydzień 12, a w poniedziałek było 6. Czyli
                                                    jest ok, Bhcg dalej będę miała kontrolowane.
                                                    Powiem Wam że dużo dowiedzialam się dzięki Wam i trochę uspokoiłam
                                                    bo te książkowe definicje są przerażające i spanikowałam.
                                                    Dla mnie to długie czekanie to wieczność, ale wiem że tak trzeba.
                                                    Do tego u mnie tez wystapił konflikt serologiczny, ale za każdym
                                                    razem miałam podawaną immonoglobulinę, niezaleznie od przeciwciał.
                                                    Nie rozumiem więc dlaczego w Twoim przypadku tak zwlekali.
                                                    Pozdrawiam i będę informować co u mnie dalej.
                                                  • jvonka Re: Basiuczek 17.02.08, 11:54
                                                    Witaj o2kaja!!!Ale rzeczywiście dużo przesząłaś, ale silna z ciebie kobieta!!!Dobrze, że beta spadła możesz byś spokojna, ale znowu czeka was czekanie, dacie radę. Musicie dać radę, co innego zrobić?!Każda z nas czeka, czekała, niektórym się udało. Napisz ile masz lat i kiedy lekarz dał zlecenie na badanie nasienia. Ja chciałam zrobic badania, ale mi odmówił, teraz mam stresa, mam 30 lat nie mogę czekac długo i kilka razy próbowac bo nie mam tyle czasu co dwudziestolatki. Chciąłbym więc wykluczyć wszystkie możliwości niepowodzenia.
                                                  • jvonka Re: Basiuczek 17.02.08, 11:57
                                                    czy listerioze robi się z krwi?czy mozna to zrobić na wałsne życzenie w laboratorium?
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 18.02.08, 11:43
                                                    Mam 28 lat, "przygoda" zaczęła się jak pisałam dwa lata temu, rok
                                                    temu mieliśmy zlecone te wszystkie badania. Listeriozę robi się z
                                                    krwi. Za jednym pobraniem zrobili mi wszystkie, robiłam to w
                                                    Instytucie Mikrobiologii w Krakowie, chociaż nie mam tam blisko, to
                                                    mój lekarz wyznaczył to laboratorium, jako pewne. Tam bardzo miłe
                                                    panie, które na co dzień zajmują się tymi paskudztwami wszystko nam
                                                    wytłumaczyły i one same zaleciły mi tą listeriozę. Badania robiłam
                                                    prywatnie, więc nie musisz się o nie prosić.Listerioza kosztuje
                                                    tylko 30 zł, a warto to oznaczyć.Warto tez wybrac dobre
                                                    laboratorium, a tam naprawdę znają się na rzeczy. Pierwszy raz
                                                    badania robiłam przez poradnię z NFZ i okazało się że wyniki nie są
                                                    miarodajne, że nie oznaczyli wszystkich czynników, więc były one
                                                    bezużyteczne. Za badanie nasienia tez dużo nie liczyli, to tez
                                                    zlecał nasz lekarz - prywatnie. Profesjonalnie podszedł do sprawy i
                                                    sprawdził dużo rzeczy, a dopiero później dostaliśmy zielone światło.
                                                    Tylko że jak twierdzi mój lekarz - miałam tym razem pecha.
                                                    Wierzę, ze następnym razem będzie lepiej. Kolejne Bhcg badam za
                                                    tydzień. Pozdrawiam.
                                                  • jvonka Re: zaśniad 19.02.08, 18:41
                                                    Dzieki! moi lekarze tez tak to ujęli: miałam pecha i tyle. Trzeba znowu próbować, to chyba był pech, chociaz ja się czasem dopatruje nie wiadomo czego. Ja badam BHCH na pocz marca za 2 tyg.
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 27.02.08, 15:09
                                                    Dziś moje Bhcg wynosi troszkę ponad 3. Jestem 8,5 tygodnia po
                                                    zabiegu - to chyba dobrze.Nie wiem czy mam traktować dwudniowe
                                                    krwawienie, które wystąpiło 29 dni po zabiegu jak miesiączkę czy też
                                                    nie. Od tamtego krwawienia minęło kolejne 29 i czuję się jak przed
                                                    okresem (tak jak poprzednio)... Nie wiem jak liczyć swoje cykle, na
                                                    razie moja metoda termiczno-objawowa jest niepewna.Czuję się jakbym
                                                    na nowo poznawała swój organizm.
                                                  • jvonka Re: zaśniad 28.02.08, 12:03
                                                    o2kaja to super wynik!!!Ja też się czuję jakbym poznawała swój organizm, wszystko przebiega inaczej. Mam inne miesiączki, pierwsza taka prawdziwa 3 mies po zabiegu była baaardzo obfita, druga już mniej i trawała dłużej, ale masakra, wszystko się zmienia. Po zabiegu 25 dni po miałam krwawienie ale to było raczej plamnienie i tak 2 razy, bałam się, teraz wiem, ze tak mój organizm dochodził do siebie.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 28.02.08, 12:43
                                                    Witam wszystkie po dłuższej nieobecności
                                                    Jvonka, jeśli chodzi o sensowność robienia rtg i beta hcg na przestrzeni roku po
                                                    zabiegu, to lekarz tłumaczy to tym: ludzka gonadotropina kosmówkowa (hCG) po
                                                    zaśniadzie ma znamiona komórek rakowych i nawet niski poziom tego hormonu, który
                                                    w różnych laboratoriach jest uważany za normę (0-5), może nagle wzrosnąć i może
                                                    to świadczyć o tym, że następują jakieś nowotworowe zwyrodnienia komórek w
                                                    narządach rodnych a zwyrodnienia te mogą polaryzować, przechodzić na inne
                                                    narządy, np na płuca (zresztą rtg bezpośrednio po zaśniadzie jest konieczne ale
                                                    to wszystkie wiemy). Z tym wszystkim powiązany jest długi okres wstrzymywania
                                                    się z planowaniem następnej ciąży, bo każdy kolejna miesiączka ma na celu nie
                                                    tylko ponowne wyregulowanie cykli ale właśnie chodzi o oczyszczenie organizmu.
                                                    do mnie taka argumentacja przemawia smile Mi lekarz zalecił wstrzymanie się z ciążą
                                                    do roku, czyli we wrześniu będziemy wykonywać ewentualne jakieś badania
                                                    hormonalne (jeśli jakieś będą potrzebne do przeprowadzenia) a od grudnia
                                                    startujemy ze staraniem się. Jutro odbieram wynik hcg (2 miesiące po zabiegu),
                                                    zobaczymy, jestem dobrej mysli smile Pozdrawiam ciepło
                                                  • jvonka Re: zaśniad 02.03.08, 10:59
                                                    Dzieki!wiem, że rtg płuc jest konieczne, miałam robione w szpitalu po zabiegu. Wyjasniłas mi troszkę, ale czy to oznacza że tylko BHCG pokzauje te komórki?Mozliwe jest że w macicy wszystko bedzie ok, ale to gdzies indziej się może ujawnić?np. płuca otp?Bo wtedy chyba BHCG tego nie wykryje?
                                                    Ja miałam zabieg w połowie pażdziernika ale już nie moge się doczekać starań o dzidziusia, strasznie bym już chciała, a wiem że nie mogę i bede czekać. Tak sobie pomyslałam, że może 11 mcy od zabiegu może być?Czyli wrzesień? Czy lepiej czekać na pażdziernik lub grudzuień?Lekarz mówił, że w sierpniu mi chyba pozwoli czyli byłoby to 9 miesiecy ale na kiedy wyznaczy "start"to nie wiem.Czekam niecierpliwie.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 05.03.08, 23:07
                                                    Hej
                                                    hCG jest związkiem produkowanym wyłącznie przez komórki trofoblastu w ciąży oraz
                                                    przez komórki nowotworu złośliwego. Z wyjątkiem okresu ciąży obecność hCG jest
                                                    bardzo pewnym wskaźnikiem raka aż na trzy lata przed ujawnieniem się objawów
                                                    klinicznych. Jest o tym mnóstwo na necie ale nie czytajmy o tym, bo TO NAS NIE
                                                    DOTYCZY smile drogie Panie tongue_out Róbmy badania, kontrolujmy ale nie przejmujmy się tym
                                                    dosłownie, myślmy pozytywnie tylko o tym, że za kilka miesięcy znowu może
                                                    pojawić się w nas ziarenko smile
                                                    W piątek odebrałam BhCH po 2 miesiącach od zabiegu: 12,3 jest na dobrej drodze smile
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 05.03.08, 23:08
                                                    Hej
                                                    hCG jest związkiem produkowanym wyłącznie przez komórki trofoblastu w ciąży oraz
                                                    przez komórki nowotworu złośliwego. Z wyjątkiem okresu ciąży obecność hCG jest
                                                    bardzo pewnym wskaźnikiem raka aż na trzy lata przed ujawnieniem się objawów
                                                    klinicznych. Jest o tym mnóstwo na necie ale nie czytajmy o tym, bo TO NAS NIE
                                                    DOTYCZY smile drogie Panie tongue_out Róbmy badania, kontrolujmy ale nie przejmujmy się tym
                                                    dosłownie, myślmy pozytywnie tylko o tym, że za kilka miesięcy znowu może
                                                    pojawić się w nas ziarenko smile
                                                    W piątek odebrałam BhCH po 2 miesiącach od zabiegu: 12,3 jest na dobrej drodze smile
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 06.03.08, 17:12
                                                    Dostałam dziś wynik - 2,04 po 9 tygodniach od zabiegu (czyli super),
                                                    po @ mam się zgłosić na badanie. O rtg nic na razie lekarz nie
                                                    mówił. Pozdrawiam.
                                                  • anka417 Re: zaśniad 08.03.08, 21:11
                                                    czesc dziewczyny!
                                                    witam w waszym zasniadowym gronie. Tydzien temu mialam zabieg
                                                    lyzeczkowania. Wiem ze 2 dni przed zabiegiem hcg bylo okolo 15000, 4
                                                    dni po zabiegu 461. Mam nadzieje ze bedzie nadal spadac. Trzymam za
                                                    nas wszystkie kciuki zebysmy w przyszlosci doczekaly sie
                                                    upragnionych bobaskow. Czytajac wszystkie posty wiem ze wielu
                                                    dziewczyna juz sie udalo. W przypadku zasniadu nie dosc ze
                                                    stracilysmy ciaze to jeszcze musimy sie martwic zeby sie to
                                                    chorobsko nie rozwinelo, wiele ludzi tego nie rozumie. Ale coz glowa
                                                    do gory bedzie dobrze, musi byc. Pzdr ANIA.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 10.03.08, 15:27
                                                    No to "niestety" witamy Cię Aniu na liście zaśniadowych ... Miałaś niski poziom
                                                    BhCG, który to był tydzień ciąży i jaki typ zaśniadu? Jak się teraz fizycznie
                                                    czujesz? Bo o psychikę nawet nie pytam, domyślam się, że było i jest ciężko
                                                    przełknąć taką niesprawiedliwość ... ale tak to już jest, nikt tutaj nie zawinił
                                                    ... będzie jeszcze dobrze smile Pozdrawiam ciepło!
                                                  • jvonka Re: zaśniad 12.03.08, 18:45
                                                    Witam. U mnie wyniczek po 5 miesiacach od zabiegu 0.46. Cieszę się, że tak mało. wyjasniłas mi troszke o tym bhcg. Ciekawe czy to w dalekiej przyszłości może dać jakieś skutki?
                                                    pozdrawiam, trzymajcie się
                                                  • anka417 Re: zaśniad 13.03.08, 02:59
                                                    Byl to 9 tydzien ciazy i prawdopodobnie zasniad calkowity, bo na
                                                    usg nie bylo widac zarodka. Dzis po 10 dniach od zabiegu HCG
                                                    wynosi 54. Dobrze ze spada ale i tak sie denerwuje za kazdym razem
                                                    jak dzwonie po wyniki. Fizycznie czuje sie calkiem dobrze tak jakby
                                                    nic sie nie stalo. Psychicznie z kazdym dniem lepiej, ale te kilka
                                                    dni przed i po zabiegu to tak jakby to wszystko mi sie snilo, nie
                                                    moglam uwiezyc. Dzieki za slowa otuchy i pozdrawiam.
                                                  • ahrl Re: zaśniad 13.03.08, 20:46
                                                    Na pocieszenie chciałam Ci powiedzieć, że taki wynik po 10 dniach -
                                                    so super wynik (może to jednak zasniad częściowy - na histopacie
                                                    powinno być wtedy napisane "mola hydatidosa partialis". U mnie po 10
                                                    dniach bylo 342 (częściowy zaśniad), a wynik 2-cyfrowy to dopiero
                                                    po ladnych kilku tygodniach mialam. Teraz, po 5 miesiącach, mam hcg
                                                    0,5 i planuję staranka na czerwiec ale bardzo się boję powtórki.
                                                    Pozdrawiam gorąco - będzie dobrze. Czytaj to forum, wejdź na
                                                    PROMYCZEK, a na pewno lapiej się poczujesz psychicznie.
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 14.03.08, 00:24
                                                    Cześć, Aniu... jesteśmy na tym samym wózku, trzymaj się - bądź
                                                    dobrej myśli, ja miałam zabieg 31.12.07 to był 9tc. Teraz moje bhcg
                                                    wynosi 1,06. Jestem po badaniu usg - lekarz stwierdził że jest
                                                    wszystko w porzadku i jeśli będzie tak przy kolejnym badaniu to
                                                    możemy sie za pół roku starać.
                                                    Dla mnie to dobra nowina, ale boję się powtórki...(trzy poronienia
                                                    to jak na jedną kobietę za dużo), ale wierzę że Bóg pozwoli nam w
                                                    końcu zostać rodzicami. Trzymam za nas wszystkie kciuki. Pozdrawiam.
                                                  • anka417 Re: zaśniad 14.03.08, 03:22
                                                    Witam dziewczynki.
                                                    02Kaja wlasnie sie zastanawialam jak radza sobie z tym wszystkim
                                                    dziewczyny, ktore sa juz po kilku poronieniach. Podziwiam was. To
                                                    byla moja pierwsza ciaza. Zycze powodzenia i tym razem napewno sie
                                                    uda.
                                                    Ahrl. Jezeli chodzi o moje wyniki histop. to ich jeszcze nie mam.
                                                    Lekarze mowili ze to zasniad, ale czy calkowity lub czesciwy to nic
                                                    takiego. Sama sobie wystawilam diagnoze ze calkowity bo nie bylo
                                                    dzidziusia, a dookola "snizna zamiec" na zdjeciu z usg.
                                                    Moze jak tak ladnie bedzie hcg spadac to nie bede musiala czekac
                                                    rok, ale boje sie o tym myslec bo nie chce zapeszyc.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 14.03.08, 10:50
                                                    Podziwiam kobiety, które mają tak jak Wy tyle zaparcia, że jeszcze po 3
                                                    poronieniu nadal próbują!!! W moim przypadku była to pierwsza ciążą, zakończona
                                                    zaśniadem częściowym w 22 tygodniu, nie wyobrażam sobie abym była w stanie
                                                    przejść psychicznie kolejne straty, kiedy widziało się niewinnie uroczego bobas
                                                    jak pląsa sobie w brzuszku, jak ładnie skręca się już jego kręgosłup, te urocze
                                                    machające rączki i nóżki... to nie dla mnie taka kolejna powtórka dramatu,
                                                    podziwiam Was dziewczyny!!!
                                                  • jvonka Re: zaśniad 14.03.08, 17:39
                                                    to była moja pierwsza ciąża zakonczona w 19 tygodniu. chce próbować dalej, boje się, jak i wy, ale nie ma wyjścia, trzeba spórbowac ponownie. Trzymajmy się bądxmy dobrej mysli, a wszystko bedzie dobrze.
                                                  • ahrl Re: zaśniad 14.03.08, 19:13
                                                    Witam dziewczyny. To też była moja pierwsz, co do miesiąca
                                                    zaplanowana, ciąża. Tydzień 8.5, zasniad częściowy, zabieg wrzesień
                                                    2007. Załamałam się totalnie, musialam brac psychotropy. Ale teraz
                                                    się ocknęłam, żę przecież jak chcę rozpocząć znowu starania, to mi
                                                    nie wolno. Tydzień temu z miejsca odstawilam (podobno tak nie wolno,
                                                    ale ja nie mam jakiegos skutki ubocznego po odstawieniu).Teraz hcg
                                                    0,5. No i teraz to się znowu boję, że za 3 miesiące to nie zasniad
                                                    właśnie może mi grozić tylko pozostalości po tych antydepresantach.
                                                    Może poproszę w aptece, żeby mi dali coś na odtrucie organizmu. Juz
                                                    teraz lykam folik, biorę witaminy, jem zdrowo i chodzę z mężem na
                                                    psychoterapię (zamiast leków), bo ja nerwowa jestem okropnie i drę
                                                    się na męża czasem chyba bez powodu zupelnie (a czasem sobie
                                                    zasłuży). Czy wy tez tak z mężami macie?
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 15.03.08, 11:12
                                                    Wydaje mi się, że branie psychotropów w kontekście przyszłej, drugiej ciąży
                                                    trzeba było również skonsultować z lekarzem ginekologiem, bo to z pewnością może
                                                    mieć wpływ na płód ... Teraz to lepiej z jakimś lekarzem profesjonalistą
                                                    porozmawiaj, jaki detox rozpocząć po tych psychotropach a nie jak wspominasz
                                                    konsultacje w aptece, to chyba trochę niepoważne ... Rozumiem, że każda z nas
                                                    radzi sobie z psychicznymi huśtawkami w ramach swojego progu nerwowej
                                                    wytrzymałości: jednym wystarczy zewnętrzne wsparcie, innym sesje u psychologa a
                                                    inni wspierają się farmakologicznie, ważne, by jeszcze bardziej sobie nie
                                                    zaszkodzić i nie zarażać swoim nerwowym nastawieniem sprzyjającego nam otoczenia
                                                    - mam tutaj na myśli Twojego męża, w końcu on tez po swojemu przeżył tę stratę
                                                    przyszłego potomka. Wiem po sobie, że ten dramat jaki się nam - kobietom -
                                                    przytrafił nastawia nas w taki egocentryczny sposób, jakbyśmy to tylko my tak
                                                    dogłębnie przeżywały ale to nie prawda, mężowie, mężczyźni mogą to nawet
                                                    drastyczniej przechodzić ale INACZEJ dlatego, nie wydzierajmy się na nich, DUŻO
                                                    rozmawiajmy z nimi, próbujmy rozumieć ich punkt widzenia, niech nasze cierpienie
                                                    nie przysłania nam reszty świata, niech nasze może uzasadnione humory nie
                                                    przesłaniają nam otwartości i jasności przyswajania innych perspektyw myślenia
                                                    oraz odczuwaniach, mimo naszego wewnętrznego dramatu nie odsuwajmy się od
                                                    naszych ukochanych partnerów ... przecież oni chcą nam i sobie pomóc smile
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 15.03.08, 14:56
                                                    Basiuczek78! Całkowicie się z Tobą zgadzam, musimy być silne, żeby
                                                    same nie zwariować, a nasi mężowie bardzo to przeżywają. Nie czują
                                                    bólu fizycznego, pustki w brzuchu, ale przecież cieszyli się że
                                                    zostaną tatusiami, a teraz ktoś im tę radość odebrał, a na dodatek
                                                    nie wiedzą jak ukoić nasz ból. Mój mąż bardzo mnie wspierał i ja
                                                    jego też - szukaliśmy pocieszenia w Bogu, oparcia w rodzinie
                                                    (rodziców i rodzeństwo mamy cudowne) i przyjaciołach. Mój mąż nie
                                                    mówi o tym dużo z innymi - woli ze mną rozmawiać, ja natomist szukam
                                                    czasem bratniej duszy, żeby się nie martwił, kiedy ja się martwię.
                                                    On to rozumie. Ktoś mi nawet kiedyś proponował psychologa, ale nie
                                                    wydawało mi się to potrzebne. Chęć posiadania gromadki dzieci
                                                    wystarcza, żeby mysleć o kolejnych ciążach.
                                                    Oczywiście boję się bardzo, ale czy mam jakieś inne wyjście, skoro
                                                    chcę byc mamą. Chyba nie. Trzymajmy się dzielnie, razem ze swoją
                                                    drugą połówką stawiajmy czoło problemom, wtedy wydają się mniejsze.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • ahrl Re: zaśniad 16.03.08, 00:11
                                                    No, Basiuczek, trafiłaś w samo sedno. dzisiaj to wszystko właśnie
                                                    uswiadamiala nam nasza pani psycholog. wiem, choc tak wczesniej nie
                                                    wydawało mi się, że mąż też przeżywa to wszystko na swój sposob.
                                                    A co do antydepresantów, to już zasięgnęłam porady lekarza i wiem,
                                                    że 3 miesiące wystarczą w zupelności na oczyszczenie organizmu. Bo
                                                    ja po wrzesniowym częściowym zaśniadzie planuję staranka na
                                                    czerwiec.Dziś się nie rozpisuję, bo muszę rano wstać. Dzięki i
                                                    pozdrawiam
                                                  • anka417 Re: zaśniad 16.03.08, 03:03
                                                    Wiem ze moj facet tez to ciezko przezyl, ale on potrafi sie
                                                    wylaczyc i zajac innymi rzeczami, a ja tylko mysle co by bylo
                                                    gdyby.... Raz przyszedl i mowi ze ma tego dosyc bo wszyscy znajomi
                                                    pytaja sie caly czas jak ja sie czuje, a on przeciez tez stracil
                                                    dziecko.
                                                  • anka417 Re: zaśniad 20.03.08, 02:57
                                                    Dwa i pol tygodnia po zabiegu i moje hcg wynosi 9! Dosyc szybko
                                                    spada i chyba jest sie z czego cieszyc. Kazdy mijajacy dzien
                                                    przybliza mnie do nastepnych staran o dziecko. Teraz czekam na
                                                    pierwsza @ . Pozdrawiam.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 20.03.08, 08:38
                                                    No to ładnie idzie w dół smile
                                                    A Twój lekarz kiedy zezwolił ci na pierwsze próby? Po pół roku czy po roku od
                                                    zabiegu?
                                                  • grochalcia Re: zaśniad 20.03.08, 20:12
                                                    witajciesmile

                                                    mi lekarkai dwie powiedzialy to samo-pol roku po zabiegu. mimo, ze beta u mnie
                                                    byla mniejsza niz 1 dopiero 3 miesiace po zabiegusmile

                                                    porobialm szereg badan, wyszlo, ze zdrowa babka jestem. jeszcze tylko 2 miesiacesmile))

                                                    pozdrawiam serdecznie
                                                    Kasia
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 21.03.08, 13:12
                                                    Mój lekarz powiedział, że mam odczekać rok, bo to jest pewne, że wtedy mój
                                                    organizm unormuje się w pełni. Może też dlatego, że to był zaśniad częściowy w
                                                    22 tygodniu ciąży, może przy całkowitym nie trzeba czekać aż rok, nie wiem ale
                                                    wolę przeczekać do grudnia 2008 smile
                                                  • anka417 Re: zaśniad 21.03.08, 21:52
                                                    Z moim lekarzem widzialam sie kilka dni po zabiegu i mowil ze
                                                    trzeba czekac rok. (teraz to tylko troszke ponad 11 miesiecy hihi.)
                                                    Moze nie wiedzial ze moje hcg bedzie szybko spadac. Z tego co wiem
                                                    to nie ma znaczenia czy zasniad calkowity czy czesciowy zwylke
                                                    lekarze daja rok do nastepnych staran. Nie wiem tylko czy podczas
                                                    tego czasu jest wieksza mozliwosc powtorki zasniadu, czy lekarze nie
                                                    chca byc zmyleni wzrostem hcg z powodu ciazy lub rozwoju choroby.
                                                  • jvonka Re: zaśniad 22.03.08, 14:15
                                                    Wedle tych, tu, na forum naszych obliczeń trzeba czekać na ponowne zajście w ciażę około roku od zabiegu lub pół roku od bety wynoszącej około zera. Cieszę się, gdy czytam, że my wszystkie czekamy na to strasznie. Moje obawy są ogromne ale czytając nasze forum czuje sie lepiej- dzięki Wam. Piszmy tak dalej a łatwiej nam będzie tenm okres przeczekać z dobra myslą gdzies tam w głowie. Dotychczas, do niedawna bałam się marzyć o ciaży, o szczęściu, bo zycie dało mi takiego kopniaka, że myslałam że na nic dobrego już nie zasługuje i nic dobrego mnie nie spotka. Teraz częściej zatapiam się na chwilkę w marzeniu o zdrowej ciaży i o tym, że wszystko jeszcze może być dobrze....., że to nie koniec możliwości itp.
                                                  • anka417 Re: zaśniad 22.03.08, 18:12
                                                    Zycze wam dziewczyny zdrowych i wesolych Swiat Wielkanocnych i
                                                    rowniez zycze nam wszystkim zebysmy za rok o tej same porze byly w
                                                    zdrowej ciazy a co niektore nawet mialy juz zdrowe dzidziusie.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 22.03.08, 20:21
                                                    Dzięki i również z okazji świąt życzę wszystkiego dobrego, dużo spokoju,
                                                    wyciszenie i zrozumienia smile
                                                  • anka417 Re: zaśniad 27.03.08, 02:29
                                                    Witam. Dzisiaj odebralam wyniki i moje hcg po niespelna 4 tygodniach
                                                    od zabiegu wynosi 3. Norma w moim lab. jest 5 czyli jak narazie jest
                                                    super. Za miesiac mam isc powtorzyc badanie i zrobic cytologie.
                                                    Ciekawa jestem czy lekarz pozwoli mi sie starac wczeniej bo narazie
                                                    przepisal mi tabletki antykoncepcyjne na caly rok.
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 05.04.08, 10:50
                                                    Aniu, czy jesteś pewna że te tabletki antykoncepcyjne to dobra rzecz.
                                                    Ja kiedyś myślałam, że to jest super, bo nie muszę się martwić, ale
                                                    nie mam dziś pewności czy to że je brałam przez kilka lat nie miało
                                                    negatywnego wpływu na mój organizm - w końcu to faszerowanie jakąś
                                                    chemią. A nic nie jest obojętne dla organizmu. Dziś jestem
                                                    przeciwniczką takiej metody antykoncepcyjnej, oczywiście jestem
                                                    mężatką, mam wyrozumiałego męża i razem zaczęliśmy stosować metodę
                                                    objawowo-termiczną i myślę że tego da się nauczyć a ile da Ci przy
                                                    okazji wiadomości na temat własnego ciała. Warto przynajmniej
                                                    spróbować się obserwować, a dla pewności używać np. prezerwatyw.
                                                    Pomyśl o tym, że po odstawieniu tabletek znowu będziesz musiała
                                                    odczekać conajmniej trzy miesiące, żeby organizm sie oczyścił. Ja
                                                    wiem że lekarze różnie się wypowiadają, ale nie idź na łatwiznę.
                                                    Takie jest moje zdanie i mówię Ci o tym z dobrego serca.

                                                    A poza tym u mnie wynik bHcg wynosił 3 tygodnie temu 1.6, wszytsko u
                                                    mnie jest ok, parę dni temu lekarz robił mi usg i powiedział że
                                                    możemy już się starać, wystąpiła samoistna owulacja - co odczułam.
                                                    Doszliśmy z mężem do wniosku, że jeśli nie ma przeszkód medycznych
                                                    to będziemy próbować. Jestem zdrowa, a psychicznie chyba też się
                                                    przygotowałam. Im dłużej będę zwlekać tym chyba gorzej dla mnie.
                                                    Oczywiście czekałam najpierw na decyzję lekarza.
                                                    Trzymajcie kciuki dziewczyny, bo chcę zostać mamą smile
                                                  • anka417 Re: zaśniad 07.04.08, 20:27
                                                    Rowniez jestem przeciwna tabletka antykoncepcyjnym, tym bardziej ze
                                                    ich nigdy nie bralam. Mam teraz opakowanie w domu i zastanawiam sie
                                                    czy je brac, chyba jednak sie nie zdecyduje. Dzieki Kaju za tego
                                                    posta bo sie wachalam. Z tego co rozumiem to tu juz sie mozesz
                                                    starac, dosyc szybko, moj lekarz upiera sie przy roku. Trzymam
                                                    kciuki.
                                                  • jola.76 Re: zaśniad 13.04.08, 21:11
                                                    cześć dziewczyny witam was gorąco, postanowiłam podzielić się z wami moją
                                                    historią w zeszłym roku na kontrolnej wizycie u ginekologa usłyszałam diagnozę
                                                    martwa ciąża była to moja druga ciąża 9tydz.wcześniejsze wizyty nie wskazywały
                                                    nic niepokojącego tymbardziej że czułam się dość dobrze, natychmiast dostałam
                                                    skierowanie do szpitala, 2 tyg po zabiegu odebrałam wynik - zaśniad groniasty
                                                    badanie immunologiczne było nieprawidłowe.załamałam się wiem co przeżyła każda z
                                                    Was jak trudno pogodzić się z utratą dziecka.Zanim wróciłam do pracy minęło
                                                    trochę czasu.Miesiąc po zabiegu dostałam miesiączkę i lekarz przepisał mi
                                                    tabletki antykoncepcyjne informując ze nie mogę zajść w ciąże przez min 6 m-cy
                                                    za miesiąc po następnej wizycie
                                                    lekarz poinformował mnie że ze względu na wiek a mam 32 lata nie powinnam zbyt
                                                    długo czekać a najlepiej rozpocząć starania od razu to było dla mnie sygnałem
                                                    aby skonsultować się z innym specjalistą mój kolega lekarz
                                                    polecił mi specjalistę z kliniki z innego miasta trafiłam na bardzo miłego i
                                                    kompetentnego specjalistę który udzielił mi odpowiedzi na wszystkie nurtujące
                                                    mnie pytania.zalecił mi odczekać około roku przed planowaniem ciąży jest to
                                                    okres potrzebny do uregulowania gospodarki hormonalnej organizmu i wyciszeniu po
                                                    zaśniadzie.bardzo zachęcam was do wykonania badania na przeciw ciała
                                                    kardiolipidowe badanie to wykaże czy w jamie macicy nie zostały pozostałości po
                                                    zaśniadzie badanie kosztuje ok 70 zł, zdarza się czasem że hormony wracają do
                                                    normy a komórki rakowe pozostają.
                                                    miałam również wątpliwości co do tabletek antykoncepcyjnych i zdecydowałam że
                                                    nie będę ich stosować wiele moich znajomych miało problemy z zajściem w ciąże po
                                                    ich stosowaniu, jutro idę do ginekologa z kompletem wyników boję się tej wizyty
                                                    a zwłaszcza tego że powie mi coś czego nie chciałabym usłyszeć już tyle razy
                                                    słyszałam że nie jestem pierwszej młodości że w tym wieku jest duże ryzyko jak
                                                    na pierwsze dziecko.trzymajcie za mnie kciuki ja również trzymam kciuki za Was
                                                    że w niedługim czasie będziemy szczęśliwymi mamusiami pozdrawiam was gorąco
                                                    jeśli macie ochotę na kontakt zemną będzie mi miło pa


                                                  • mariola197335 Re: zaśniad 22.04.08, 17:28

                                                  • 02kaja Re: zaśniad 28.04.08, 19:33
                                                    Witam Cię Mariolu, musisz być silna, masz córkę dla której musisz
                                                    żyć, wierzę że uda Ci się, ja też wierzę, to jedyna nasza droga. Mam
                                                    za sobą trzy niepowodzenia i tak jak Ty myślałam, że już nie dam
                                                    rady. Mam 28 lat a chciałabym mieć kilkoro dzieci. Czy Bóg nam
                                                    pozwoli? Wierzę, że tak. To On pomógł mi wyjść z dołka psychicznego,
                                                    lekarz daje nam zielone światło, więc próbujemy, do skutku.
                                                    Cieszę się, że masz zdrową córeczkę, to jeszcze bardziej utwierdza
                                                    mnie w przekonaniu, że mam szansę.
                                                    Trzymam za nas kciuki. Pozdrawiam.
                                                  • mariola197335 Re: zaśniad 20.05.08, 23:43

                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 07.04.08, 12:28
                                                    Hej, po 3 miesiącach od zabiegu wynik Bhcg - 3,94, także tendencja spadkowa i to
                                                    cieszy, za miesiąc powinno być wymarzone 0, pozdrawiam smile
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 07.04.08, 18:22
                                                    Mój ostatni wynik Bhcg - 3 miesiące po zabiegu - 3,94, także tendencja spadkowa,
                                                    za miesiąc mam nadzieje, że osiągnę wymarzone 0, pozdrawiam ciepło!
                                                  • anka417 Re: zaśniad 13.04.08, 23:32
                                                    Witam Cie Jolu. Przykro mi z powodu twojej straty. Roznie to bywa z
                                                    tym zasniadem moj lekarz mowi ze nie mam na to reguly. Jest tu na
                                                    forum dziewczyna ktora zaszla w ciaze trzy tygodnie po ciazy
                                                    zasniadowej i jak narazie wszystko jest ok a to chyba juz 20-sty
                                                    ktorys tydzien. Chyba wszystkie trzymamy za nia kciuki bo to dla nas
                                                    wielka nadzieja. Ja ostanie wyniki mialam w normie, ale znowu sie
                                                    denerwuje bo nie dostalam jeszcze okresu a to juz 6 tygodni po
                                                    zabiegu, za tydzien ide do lekarza. Trzymam za ciebie kciuki i daj
                                                    znac jak tam po wizycie z twoim lekarzem. Jak dlugo jestes po
                                                    zasniadzie? Pozdrawiam.
                                                  • jola.76 Re: zaśniad 14.04.08, 22:48
                                                    Witam Cię Aniu.Cieszę się bardzo że napisałaś do mnie.To super że Twoje wyniki
                                                    są w normie. Martwisz się że nie dostałaś jeszcze miesiączki ale nie denerwuj
                                                    się ja dostałam miesiączkę 5 tyg po zabiegu ale pamiętam jak lekarz tłumaczył mi
                                                    że pierwsza miesiączka po zabiegu może być opózniona i bolesna twój organizm
                                                    musi się wyciszyć, po poronieniu minie kilka tygodni zanim organizm wróci
                                                    całkowicie do normy wiem to sama po sobie .Ja miałam zabieg pół roku temu minęło
                                                    już trochę czasu mój organizm wrócił do normy ale emocjonalne skutki poronienia
                                                    pozostały trudno dać sobie radę z poczuciem żalu ,pustki. ważna jest wtedy
                                                    obecność bliskich ci osób. twój lekarz Aniu sugerował aby odczekać teraz rok
                                                    ponieważ pracuję w służbie zdrowia zasięgałam opinii kilku lekarzy i wszyscy
                                                    też sugerowali żeby jednak odczekać około roku wiem że to długo wiele razy z
                                                    mężem zastanawialiśmy się czy nie skrócić tego okresu ale bałam się moja kuzynka
                                                    też miała zaśniad i lekarz kategorycznie zaznaczył jej rok przerwy.ale tak do
                                                    końca to nie ma na to chyba reguły.niestety nie udało mi się dzisiaj spotkać z
                                                    moim lekarzem miał pilne wezwanie do szpitala .Idę do niego w tą środę i
                                                    kolejne dwa dni będę się denerwowała.Trzymam za Ciebie Aniu kciuki zobaczysz
                                                    wszystko będzie dobrze .Pozdrawiam Ciebie i wszystkie nasze koleżanki trzymajcie
                                                    się ciepło.
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 15.04.08, 10:29
                                                    Witam Cię Jolu w tym naszym gronie, przykro, że w takich nieprzyjemnych
                                                    okolicznościach ale my mamy wielkie pokłady wiary, że "teraz" będzie już tylko
                                                    dobrze smile Pisałaś, że to była Twoja druga ciążą (ta zakończona zaśniadem), a
                                                    jaki finał miała pierwsza?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • jola.76 Re: zaśniad 15.04.08, 20:52
                                                    Witaj basiuczek78.szkoda że poznajemy się w tak smutnych dla nas okolicznościach
                                                    ,niestety życie pisze nam czasem nieprzewidziane scenariusze ale wierze że
                                                    wkrótce los się do nas wszystkich uśmiechnie.Pytałaś o moją pierwszą ciąże-
                                                    poroniłam 3lata temu to był 10tydzień - diagnoza cytomegalia.nie sądziłam że
                                                    spotka mnie to jeszcze raz.to prawda że czas leczy rany ale mała rysa na sercu
                                                    pozostaje.jutro mam decydująco wizytę u ginekologa aż boję się iść.Życzę Wam
                                                    koleżanki aby nasze marzenie bycia mamą spełniło się jak najszybciej pozdrawiam
                                                    i trzymam kciuki za Was dzięki basiuczek78 za wiadomość
                                                  • 02kaja Re: zaśniad 16.04.08, 20:03
                                                    Witam Cię Jolu, jak zauważyłaś w smutnych okolicznościach. Trzymam
                                                    za Ciebie kciuki, zadziwiające jest to że jesteśmy wciąż silne -
                                                    mimo tylu przeciwności losu. Ale wiara czyni cuda. Pozdrawiam
                                                  • jola.76 Re: zaśniad 17.04.08, 16:07
                                                    Witam cię serdecznie 02kaja.Przykro mi bardzo że ta smutna i ciężka dla nas
                                                    wszystkich sytuacja dotknęła również i Ciebie.Wierzę że już wkrótce każda z
                                                    nas cieszyć będzie się macierzyństwem bo czyż jest coś piękniejszego dla kobiety
                                                    jak nosić w sobie nowe życie? tego z całego serca życzę Tobie i wszystkim naszym
                                                    koleżankom.dziewczyny musimy być silne,i pamiętajmy że wiara przenosi
                                                    góry.Pozdrawiam.
                                                  • anka417 Re: zaśniad 30.04.08, 22:19
                                                    Czesc dziewczyny. Wczoraj bylam u lekarza i wkoncu mialam okazje
                                                    zapytac sie o wynik histopatologiczny. Lekarz powiedzial ze patolog
                                                    nie znalazl sladow zarodka, ale badanie tez nie potwierdzilo
                                                    zasniadu calkowitego. Czyli maialam cos pomiedzy. Chyba jakis trzeci
                                                    rodzaj zasniadu dobre co. Mowie mu ze moje wyniki sa jak narazie
                                                    dobre beta hcg 3 w ciagu niecalych 4 tygodni i czy jak tak dalej
                                                    pojdzie to czy moge sie starac juz za 4 miesiace czyli pol roku po
                                                    zabiegu. On powiedzial ze nie ma znaczenia czy zasniad calkowity czy
                                                    czesciowy i ze wyniki sa ok, bo po zasniadzie i tak trzeba czekac
                                                    rok bo tak mowi protokol. Kaze mi brac tabletki antykoncepcyjne ,
                                                    ale ja sobie je daruje. Jade wlasnie na badanie krwi. POzdrawiam.
                                                  • grochalcia Re: zaśniad 01.05.08, 09:43
                                                    hmmm.,
                                                    widocznie różni lekarze maja różne protokoly...

                                                    ja tez jestem po zasniadzie. i na onkologii powiedzieli-pol roku i to samo
                                                    uslyszalam od mojej lekraki co mnie prowadzi po tym zasniadzie. minelo 5
                                                    miesiecy, beta mniej niz 1 i ja sie staram...
                                                    tabletek tez nie bralam-genetyk zabronil...
                                                  • jola.76 Re: zaśniad 01.05.08, 21:59
                                                    cześć dziewczyny, lekarz zlecił mi badanie poziomu hormonów prolaktyny i
                                                    progesteronu .Wyniki wyszły fatalnie mam za dużo prolaktyny i za mało
                                                    progesteronu .badania mam powtórzyć za 2 tyg i w zależności od wyników lekarz
                                                    ustali dalsze leczenie .Podobno te hormony odgrywają istotną rolę by utrzymać
                                                    ciąże.Czy Wy również miałyście robione takie badania,czy wiecie coś na ten temat
                                                    ? już miałam nadzieję że może tym razem usłyszę dobre wieści no ale chyba nie
                                                    prędko. Gorąco Was pozdrawiam i proszę o odpowiedz
                                                  • grochalcia Re: zaśniad 02.05.08, 09:08
                                                    ja sobie zrobilam prolaktyne w 2dc. mi wyszla dobra. za wysoka hamuje owulacje.
                                                    a poziom progesteronu jest odpowiedzialny za utrzymania ciąży. musisz sobie to
                                                    unormowac.
                                                    badania hormonow byly jenymi z pierwszych badan, ktore zrobilam. i
                                                    najtansze...ale ja jestem po 2 poronieniach, wiec musialam sobie sporo badan
                                                    zrobic..

                                                    trzymam kciuki za Twoje hormony
                                                  • jola.76 Re: zaśniad 02.05.08, 16:52
                                                    Dziękuje za odpowiedz,ja też jestem po dwóch poronieniach, niestety takiego
                                                    badania nie miałam wcześniej robionego dopiero teraz- wyniki nie były
                                                    optymistyczne dziękuje za ciepłe słowa i trzymam również kciuki za was
                                                    wszystkie pozdrawiam.
                                                  • sylwinka1 Re: zaśniad 02.05.08, 15:27
                                                    Witajcie Dziewczyny

                                                    ja też jestem po ciąży zaśniadowej, po 6 m-ch β-hCG spadło,
                                                    kontrolowane było oczywiście kolejne 6 miesięcy, w kwietniu 2008
                                                    roku wszystko miało być ok, a tu okazało się, że w piesiach pojawiło
                                                    mi się samoistnie mleko (tzw. mlekotok), a do tego w lewej piersi po
                                                    usg wyszło, że jest jeszcze kilka guzków, mało tego hormony też
                                                    wyszły źle, prolaktyną jest 2,5 razy wyższa niż górna norma,
                                                    dostałam od lekarki Bromocorn - mam brać ten lek przez 4 m-ce, czuję
                                                    się po nim fatalnie. Chciałam Was zapytać czy któraś z was przez coś
                                                    takiego przechodziła i jakie leki zapisali Wam wasi lekarze i czy to
                                                    wszystko się w końcu unormowało i udało się Wam urodzić zdrowe
                                                    pociechy.

                                                    Pozdrawiam Sylwia
                                                  • basiuczek78 Re: zaśniad 05.05.08, 23:14
                                                    Witam

                                                    4 miesiące od zabiegu i wynik Bhcg 0 smile Bardzo mnie to cieszy smile teraz czekam do
                                                    grudnia 2008 (doradzony przez lekarza prowadzącego rok od zabiegu) a w miedzy
                                                    czasie ok. września będę robić badania na prolaktynę i progesteron (czy się
                                                    wszystko unormowało przez te kilka miesięcy - to bardzo ważne badania) ... u
                                                    mnie jest niestety konflikt serologiczny więc będzie dodatkowy problem przy
                                                    następnej ciąży ale mam nadzieję, że jakoś pozytywnie się wszystko ułoży (będzie
                                                    trzeba w 12 a potem 21 tygodniu kontrolować poziom antyciał we krwi) ... już się
                                                    nie mogę doczekać razem z moim mężem smile Pozdrawiam ciepło!!!
                                                  • jvonka Re: zaśniad 10.05.08, 17:24
                                                    Cześć. Mam ostatni wynik 0.444, ale przedostatni miałam 0.226 z tym, że robiłam kilka dni temu w czasie misiączki, więc sądzę, że jest "wyższy"właśnie daltego. W czasie miesączki bhcg się podnosi. Jest norma także za 2 tyg zbadam ponownie.
                                                    Czuje się dobrze, mineło od zabiegu 7 miesięcy. Idę na dniach do lekarza zobaczyć czy jest dobrze i jakie są rokowania. Mam 30 lat i czuje się młodo ale jak czytam jola76 to mnie ogarnia złość. 30 lat i 32 lata to normalny wiek. Niektórzy co prawda chcą w tym wieku mieć już drugie dziecko, ale ja nie mam jakichś obiekcji z tym zwiazanych. Mam bardzo dużo znajomych, koleżanek, które rok temu dopiero męża znalazały i są w ciąży lub będą lub niedawno były. Jeszcze kilka lat mamy i do 40 stki można się starać.
                                                    Mój lekarz nie zlecił mi żadnych badań a obiecywałam sobie, że zanim bedziemy się starć znowu, to sie dokumentnie przebadam. Zapytam podczas wizyty. W sumie sama nie wiem jakie badania by sie przydały.
                                                    pozdr
                                                  • biedroneczka078 Re: zaśniad 11.05.08, 06:23
                                                    Witajcie dziewczyny...
                                                    ja też jestem po zaśniadzie (zabieg 3.08.2007)i nadal czekam na
                                                    zielone światełko na starania.
                                                    Pisałam troszeczkę tutaj jakichś parę stron temu a teraz to tylko
                                                    Was podczytuję.
                                                    U mnie już nie ma śladu po tym nieszczęsnym zaśniadzie,
                                                    beta "wyzerowana", endometrium odbudowane - 9,2 mm, jajniki w
                                                    porządku, cykle wróciły do normy sprzed zabiegu bo zaraz po były o
                                                    wiele dłuższe.
                                                    Tylko, że ostatnio z badań wyszła mi niewielka nadczynność tarczycy
                                                    i teraz tym będę musiała się zająć.
                                                    Jak nie urok to...
                                                    Ech...

                                                    Pozdrawiam Was dziewczyny i trzymam kciuki, żeby mimo wszystko udało
                                                    nam się zajść w zdrową ciążę.
                                                    Jeśli będę mieć nowe wieści, napiszę a narazie codzienni sprawdzam
                                                    co u Was nowego.
                                                    Buziaki.

                                                  • sylwinka1 Pytanie ??? 12.05.08, 11:09
                                                    Witajcie

                                                    Mam pytanie do dziewczyn które po zaśniadzie miały dalsze problemy.

                                                    U mnie po roku od zaśniadu pojawiło mi się:
                                                    1/ mleko w piersiach (tzw. mlekotok),
                                                    2/ i mam za wysoką prolaktynę – wynik 54

                                                    dostałam Bromocorn.

                                                    Mam pytanie jakie badania zlecili wam wasi lekarze, aby przygotować
                                                    was do ciąży ?

                                                    Czy wystąpiły u was jakieś dalsze problemy w związku z zaśniadem
                                                    oprócz oczywiście tego najgorszego tj. chemi ???

                                                    Wczoraj nastraszyła mnie internistka twierdząć że jeśli prolaktyna
                                                    jest wysoka to prowadzi do bezpłodności.

                                                    Proszę o odpowiedź na moje pytania jak powyżej.

                                                    Z góry dziękuję i pozdrawiam

                                                    Pozdrawiam
                                                  • basiuczek78 Re: Pytanie ??? 12.05.08, 14:31
                                                    Witam

                                                    Po zaśniadzie, jakieś półtora miesiąca od zabiegu miałam ponowne pojawienie się
                                                    mleka w piersiach, lekarz przepisał kolejną dawkę Bromergonu i zrobił mi
                                                    zastrzyk z Testosteronu, jeśli nie byłoby poprawy to po tygodniu miałam przyjść
                                                    na kolejny zastrzyk, ale obrzęk piersi zanikał z dnia na dzień a Bromergon
                                                    wybrałam do końca przez cały miesiąc (on reguluje prolaktynę, której nadmiar w
                                                    organizmie kobiety wywołuje laktację o hamuje jajeczkowanie, czyli możliwość
                                                    zajścia w ciążę) i problem zniknął do dzisiaj mam spokój (ale zaśniadowe
                                                    rozchwianie może się odnowić dlatego lekarze nalegają na roczny odpoczynek od
                                                    starań, żeby cała gospodarka hormonalna się unormowała). Mój ginekolog zaleca
                                                    przed zaczęciem starań (ok. 9 miesięcy po zabiegu) sprawdzenie poziomu
                                                    prolaktyny i progesteronu (progesteron wzrasta po owulacji, którą znowu reguluje
                                                    prolaktyna, a nadmiar prolaktyny może nawet być odpowiedzialny za bezpłodność).
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • sylwinka1 Re: Pytanie ??? 12.05.08, 21:14
                                                    Dziękuję Ci za informację

                                                    jednak jestem zaniepokojona gdyż u mnie mleko w piersiach pojawiło
                                                    się po okresie 12 miesięcy od zabiegu a miało być wszystko ok i po
                                                    tym okresie mieliśmy już przygotowywać się z mężem do kolejnej ciąży,
                                                    a tu okazało się że jest problem z tą prolaktyną i teraz zastanawiam
                                                    się kiedy to się wszystko unormuję i ta niepewność mnie przerasta...

                                                    Mam pytanie co może jeszcze po tym zaśniadzie wystąpić ?

                                                  • basiuczek78 Re: Pytanie ??? 13.05.08, 20:38
                                                    W moim przypadku ponowne pojawienie się laktacji było na 99% spowodowane moją
                                                    psychiką (wydawało mi się po zabiegu, że nadal noszę w sobie dziecko, nie mogłam
                                                    się długo z tym pogodzić, jak pewnie każda z nas), która mocno wpływała na
                                                    przysadkę mózgowa, produkującą prolaktynę. Kiedy kobieta przeżyła taki dramat
                                                    jak my i bardzo pragnie mieć dziecko, to te psychiczne bodźce(w Twoim przypadku
                                                    zbliżający się moment na ponowne rozpoczęcie starań o bobasa) silnie pobudzają
                                                    produkcję hormonów (to jest zupełnie tak jak z urojonymi ciążami u suczek
                                                    piesków, wiem, bo mam bokserkę, która przed sterylizacją miała regularnie co pół
                                                    roku takie psychiczne zachwiania i patologiczną laktację).
                                                  • sylwinka1 Re: Pytanie ??? 14.05.08, 16:01
                                                    Witaj

                                                    z tą psychiką to możesz mieć rację, gdyż faktycznie w marcu zaczyłam
                                                    ponownie myśleć o zajściu w ciążę i wtedy dostałam tego mlekotoku.
                                                    02/06/08 mam wizytę u dr. Niksińskiego Dariusza spec. od mlekotoku
                                                    porozmawiam z nim być może on da mi wskazówki co mam robić dalej.
                                                    Jeśli możesz to napisz jakie badania dalej zlecił ci twój lekarz,
                                                    nie chcę już więcej komlikacji ciałabym wszystkiego dopilnować, a
                                                    wiadomo, że lekarzy też trzeba kontrolować, przekonałam się właśnie
                                                    o tym w przypadku mojej sytuacji lekarz badający mnie na USG
                                                    twierdził, że nie ma ciąży tylko jest puste jajo płodowe i kazał
                                                    czekać mi na samoistne poronienie, dobrze że go nie posłuchałam.
                                                  • sylwia822-822 Re: Pytanie ??? 16.05.08, 21:50
                                                    witam jestem tu pierwszy raz i mam okropny metlik w głowie jestem 8
                                                    dni po zabiegu(zaśniad groniasty) i tylko czytam becze i czytam za 4
                                                    dni mam pierwszą wizytę u lekarza w warszawie o mieszkam w suwałkach
                                                    w moim mieście takim jak ja wycina sie macice i po problemie a ja
                                                    mam dopiero 26l a nie do cholery 50!!!! i cholernir chcemy z mężem
                                                    dziecko dostalam tylko wynik po zabiegu i jeden lekarz wyslał mnie
                                                    dyskretnie do warszawy bo u nas........ jak twierdzi nie ma na kogo
                                                    liczyc bo nikt tego sie nie podejmnie to mnie do końca zwalilo z nog
                                                    ok pojade bo to jedyna szansa ale o co mam pytac??? wiem ze trzeba
                                                    czasu i stałej kontroli i przede wszystkim cierpliwości napiszcie mi
                                                    jak długo mogę być na zwolnieniu bo w tej chwili jestem jak to moja
                                                    siostra mowi wariat nie człowiek i chyba nie jestem w stanie
                                                    psychicznie wrocic do pracy a tez nie chcę z niej całkowicie
                                                    zrezygnowac tylko potrzebuję trochę czasu jak dlugo może utrzymywac
                                                    sie to cholernie obfite krwawienie??? i kiedy mozna ponownie wspolzyc
                                                    (o antykoncepcji wiem) pozdrawiam cieplutko
                                                  • anka417 Re: Pytanie ??? 16.05.08, 23:22
                                                    Witaj Sylwia strasznie mi przykro ze caly czas dolaczaja tu nowe
                                                    dziewczyny. Ja jestem dwa i pol miesiaca po zabiegu i jest juz
                                                    troche latwiej. Jezeli chodzi o zwolnienie to nie wiem jak dlugo na
                                                    nim mozna byc , nie mieszkam w Polsce. Ja bylam w domu jakes trzy
                                                    dni dobrze sie czulam fizycznie a jezeli chodzi o psychike to
                                                    chcialam sie czym zajac. W szpitalu mi powiedzieli ze krwawienie
                                                    moze trwac tydzien - do 10 dni. Ja po dwoch dniach milalam juz
                                                    tylkko lekkie plamienie tak do tygodnia. Jezeli chodzi o wspolzycie
                                                    to musisz odczekac dwa tygodnie ja czekalam troszke dluzej bo
                                                    jeszcze nie bylalm gotowa. Trzymaj sie mocno i pisz tu czasem bo to
                                                    zawsze latwiej wiedzac ze ktos przeszedl przez to co ty.
                                                  • sylwinka1 Re: Pytanie ??? 17.05.08, 22:00
                                                    Aniu

                                                    współczuję Ci tego co teraz przechodzisz. Ja po zabiegu jestem już
                                                    rok i 2 miesiące i to co piszesz o sobie też przeszłam i dałam radę
                                                    i ty też dasz.

                                                    Ja jednak podłamałam się dopiero teraz tym, że miało być po roku ok.
                                                    a nie jest, dostałam tego okropnego mlekotoku i mam zawysoką
                                                    prolaktynę, co oznacza, że nie mogę zajść w ciąże i to jest dla mnie
                                                    takie straszne, że po tym roku miałam być w ciąży a teraz to już nie
                                                    wiem co Ci lekarze dalej wymyślą - narazie mam brać przez 4 miesiące
                                                    bromocorn i zobaczymy. Ta niepewność mnie przerasta, chyba
                                                    wyczerpały się u mnie pokłady optymizmu.

                                                    Pozdrawiam Sylwia



                                                    rozumiem, że nie jest łatwo, ale dla Ciebie najważniejsze jest teraz
                                                    żeby beta spadało i pamięta kontroluj je miesiąc.

                                                  • basiuczek78 Re: Pytanie ??? 20.05.08, 08:48
                                                    Witam Sylwia na naszym forum, mam nadzieje, że my również pomożemy Ci jakoś to
                                                    przejść, czas sam leczy rany. Radzę Ci jak najszybciej iść do tego lekarza
                                                    ginekologa, dobrego, podpytaj, poczytaj na necie kto jakiego lekarza poleca.
                                                    Ginekolog sam da Ci zwolnienia tyle ile potrzebujesz (oczywiście w granicach
                                                    rozsądku), jeśli będziesz potrzebowała więcej zwolnienia , to zgłoś się do
                                                    psychologa w rejonowej przychodni. Ja po zabiegu byłam na zwolnieniu 2 miesiące,
                                                    tyle domagała się moja psychika, a w miedzy czasie, siedząc w domu, wieloma
                                                    sprawami się zajmowałam, żeby odciągnąć myśli od tragicznych wydarzeń. Jestem
                                                    pewna, że wszystko się ułoży i za kilka miesięcy mimo wszystko z uśmiechem
                                                    będziesz podchodzić do życia, bo takie dramatyczne sytuacje bardzo wzmacniają
                                                    kobiety, z czasem pojawi się nadzieja na przyszłe rodzicielstwo. Pozdrawiam
                                                    ciepło!!!
                                                  • 02kaja Re: Pytanie ??? 20.05.08, 09:09
                                                    Droga Sylwio!!! Bardzo mi przykro, że też przez to przechodzisz, jak
                                                    czytam co teraz czujesz to przypomina mi się przez co sama
                                                    przeszłam, (dwie pierwsze ciąże - listerioza - źle byłam prowadzona
                                                    przez lekarza, trafiłam do innego, ale trzecia ciąża zakończona
                                                    zaśniadem, do tego konflikt serologiczny) zupełnie mnie rozwaliło
                                                    psychicznie, beczałam non stop, do pracy nie chciałam wracać,
                                                    naszczęście mój dyrektor, który o wszystkim wie (informowałam go o
                                                    każdej ciąży, żeby być pod ochroną) powiedział, że mam wrócić do
                                                    pracy jak będę na to gotowa,że drzwi mam otwarte, to bardzo mi
                                                    pomogło, bo nie musiałam się zastanawiać czy czasem za długo nie
                                                    jestem na zwolnieniu. Wszystki wiemy, że trzeba czasu by dojść do
                                                    siebie, więc jeśli nie czujesz się na siłach wrócić teraz do pracy,
                                                    to nie musisz. Ja wróciłam po 2 tygodniach, ale wpadłam w taki wir
                                                    pracy, tak wszystko odsunęłam od sibie, że nagle poczułam, że
                                                    wszystko przez co przeszłam jakby nie dotyczyło mnie tylko kogoś
                                                    innego, jakby wszystko o czym opowiadam było czyjąś historią a nie
                                                    moją. Załamałam się wtedy drugi raz - miałam urlop i wszystko
                                                    odżyło, za dużo myślałam. Gdyby nie rodzina, mąż i Bóg pewnie dalej
                                                    byłabym strzępkiem nerwów.
                                                    Fizycznie czułam się dobrze juz po trzech dniach. Krwawienie
                                                    ustąpiło szybko, cykle wróciły do normy, bhcg spadała w miarę
                                                    szybko, hormony ok, lekarz dał na zielone światło juz po trzech
                                                    miesiącach. Mam 28 lat i chcę mieć dzieci, staramy się, ale mam
                                                    jakąś blokadę, bo przez dwa cykle się nie udało. Moja mama urodziła
                                                    czwókę dzieci - w wieku 26, 28, 38 i 40 lat, wszyscy jesteśmy
                                                    zdrowi, moja mama jest przykładem tego że można mieć nawet w późnym
                                                    wieku zdrowe dzieci. I chciałabym iść w jej ślady. Trzymam za nas
                                                    kciuki. Pisz kiedy tylko będziesz chciała czegoś się dowiedzieć,
                                                    albo kiedy będzie Ci smutno, tu są naprawdę świetne dziewczyny, dużo
                                                    się od nich dowiedziałam (czasem więcej niż od lekarzy) i dużo
                                                    ciepłych słów przeczytałam. Pozdrawiam Cię serdecznie.
                                                  • jvonka Re: Pytanie ??? 08.07.08, 18:30
                                                    czy badania prolaktyny można sobie zrobić bez skierowania?prywatnie?
                                                    ja każde badanie krwii robię prywatnie i może mogę sama zażadać
                                                    prolaktyny i progesteronu?
                                                  • basiuczek78 Re: Pytanie ??? 09.07.08, 12:58
                                                    Hej, z tego co ja wiem, to takie badania można wykonać prywatnie bez skierowania
                                                    specjalisty - w tym wypadku ginekologa, ale wyniki, to już chyba lepiej z nim
                                                    skonsultować smile Tutaj masz cennik takich badań www.dolmed.pl/?go=cennik
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • just2just Re: Pytanie ??? 27.07.08, 00:52
                                                    Witam w tak nie miłych okolicznościach losu. Ja także muszę do Was dołączyć.
                                                    Swoją historię zacznę od początku.
                                                    Mam 28 lat, z mężem stwierdziliśmy, że nadszedł ten czas. Po wielu
                                                    konsultacjach, z wieloma gin. potwierdziliśmy, iż najlepiej odstawić pigułki i
                                                    zajść w ciążę w pierwszych 3 miesiącach po odstawieniu. Nadszedł dzień bez
                                                    pierwszej pigułki i pomysleliśmy, że co ma być to będzie. Wcześniej oczywiście
                                                    zrobiłam wszystkie badania i toxo i cytomegalia wykluczona. Nawet zdążyłam się
                                                    zaszczepić przeciw WZW a i b. W trakcie pierwszego cyklu bez hormonów
                                                    wyjechaliśmy na tygodniowe wakacje, ktore cudem przeżyliśmy oboje, ale to inna
                                                    historia. Na pewno bylam wystawiona na silny stres. Po powrocie stwierdziłam, że
                                                    mam jakieś zapalenie pochwy, swędziało, piekło i bolało. Zapisałam się do
                                                    lekarza, wizytę miałam za około 4 dni. W tym czasie nastąpiły bardzo silne bóle
                                                    brzucha, jak przed okresem tyle że 20 krotnie silniejsze. Myślałam, że zbliża
                                                    się @, typowy objaw przed. Wcześniej robiłam testy, ale nic nie wyszło. 2 dni
                                                    przed wizytą, w trakcie zapalenia, którego objawy ustępowały zrobiłam test i
                                                    wyszedł pozytywny! OGROMNE SZCZĘŚCIE!
                                                    Na szczęście miałam wizytę za 2 dni. Lekarz potwierdził ciążę, nie stwierdził
                                                    żadnego zapalenia - dbaj o siebie, drobne badania przepisał i za miesiąc
                                                    zaprosił na wizytę. Po dwóch tygodniach miałam drobne brunatne plamienie -
                                                    jednorazowe, gin stwierdził, że czasem się zdarza, wróc za dwa tygodnie zrobimy
                                                    usg. Wrociłam za tydzień z powtórnym plamieniem, zrobił usg - stwierdził
                                                    podejrzenie zaśniadu groniastego. Dalej to juz skierowanie do szpitala,
                                                    potwierdzili, na następny dzień już miałam zabieg! OKROPNY BÓL!
                                                    Byłam w 7 tyg ciąży.
                                                    Badania histopatologiczne potwierdziły - zaśniad groniasty całkowity.
                                                    W dzień zabiegu bhcg wynosiło 76 tyś, dzień po 11 tyś., tydzień po 1 100, a dwa
                                                    tyg. po 302. Mam nadzieję, że obędzie się bez chemii i że za pół roku będę mogła
                                                    starać się ponownie.
                                                    Proszę napiszcie czy powinnam zrobić jakieś badania genetyczne, jeśli tak to
                                                    jakie? co to za badanie kariotypu? co ono określa i jak się wykonuje?
                                                    W pierwszym dniu @ mam przyjąć pierwszą pigułkę. Wiem, że zdania są podzielone,
                                                    czy pigułki pomagają w zaśniadzie czy wręcz przeciwnie? Dodam tylko, że jestem
                                                    uczulona na lateks, więc prezerwatywy odpadają!
                                                    Będę wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.
                                                  • grochalcia Re: Pytanie ??? 27.07.08, 12:44
                                                    ja sie nie zgodzilam łykac pigulki. pierwsze badanie genetyka, u ktorego bylismy
                                                    po zasniadzie bylo"brala Pani pigulki przed ciążą"???

                                                    więc potem ich nie bralam.

                                                    ja akurat zrobilam badanie kariotypu, ale dlatego, ze mam juz 2 poronienie na
                                                    koncie. Ja robilam na NFZ, wiec nie placilam. jakbys sie zdecydowala to
                                                    podpowiem gdzie i jaksmile

                                                    pozwolenie na zajscie w ciaze dostaalm po 5 miesiacach i od razu w nia zaszlam.
                                                    skad jestes??? mnie prowadzila dr Jerzak(przyjmuje w stolicy i w lublinie), dala
                                                    mi przed zajsciewm w ciaze zestaw witamin i sie udalosmile jutro zaczynam 15tc.

                                                    jakbys potrzebowala jakichkolwoeik informacji to jestem na watku ciąża po
                                                    zasnaidzie groniastymsmile jestesmy tam we 3 dziewczyny-jedna zaszla w ciaze w
                                                    pierwszym cyklu po zadsniadzie i niedlugo rodzi, ja po 5 miesiacach i zaczynam
                                                    15t i Ania, ktora zaszla 7 miesiecy i jak na razie jest tez oksmile

                                                    zasniad to przykry przypadek, ale do przejścia. Beta Ci ladnie spada, to pięknie!!!!

                                                    pozdrawiam. Kasia
                                                  • basiuczek78 Re: Pytanie ??? 28.07.08, 11:19
                                                    Witam

                                                    Mój lekarz tez odradzał branie tabletek, organizm musi sie po takim wydarzeniu
                                                    unormować, gospodarka hormonalna sama musi sie wyrównać, pigułki hormonalne
                                                    pewnie by to przyśpieszyły ale jeśli za 6 miesięcy planujesz ponownie próbować,
                                                    to w zasadzie przez 3 miesiące pobierzesz pigułki i znowu będziesz je odkładać,
                                                    wtedy na nowo organizm sam będzie musiał się wyrównywać, po co sponsorować mu
                                                    takie huśtawki. Ja musiałam odczekać aż rok do kolejnych starań (zostało nam
                                                    jeszcze 5 miesięcy czekania) i w tym czasie w zasadzie nie zabezpieczamy się
                                                    prezerwatywami (uczulona na lateks co prawda nie jestem, bardzo uważamy z mężem,
                                                    jak się dobrze znają nawzajem partnerzy to nie stanowi to żadnego stresu).
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • just2just Re: Pytanie ??? 28.07.08, 21:19
                                                    Dziękuję dziewczyny za odpowiedzi.
                                                    Jestem ze stolicy, proszę podpowiedz z tym kariotypem i NFZ.
                                                    Dziś dostałam skierowanie do poradni onkologicznej, wizytę mam w czwartek i
                                                    strasznie się boję tego co usłyszę. Czy Wy też byłyście u onkologa?
                                                    Z tymi pigułkami to ciężka sprawa bo na prawdę nie chciałabym teraz ponownie
                                                    zajść w ciążę i znów mieć zabieg. Zadecydujemy z gin. Zresztą nie wiem czy za
                                                    pół roku dostanę zielone światełko.
                                                    Z tego co czytałam to po całkowity minimum rok się czeka.
                                                  • 02kaja Re: Pytanie ??? 28.07.08, 22:35
                                                    Witam Cię serdecznie, przykro mi że Ciebie tez to spotkało. Moja
                                                    trzecia ciąża skończyła się niestety zaśniadem (9tc). Beta ładnie
                                                    spadała, po trzech miesiącach dostałam zielone światło od
                                                    ginekologa, przed poznaniem przyczyny tego trzeciego poronienia
                                                    wpomniał o badaniach genetycznych i immunologicznych ale to z powodu
                                                    moich dwóch wcześniejszych poronień. Po zaśniadzie odradził mi to,
                                                    oczywiście decyzję zostawił nam, ale powiedzial że w tym przypadku
                                                    badania genetyczne niczego nie wyjaśnią, bo to nie jest z tym
                                                    związane. Stwierdził, że niepotrzebnie się będę denerwować. Badanie
                                                    giekologiczne wykazało że jestem zdrowa, dlatego możemy się juz
                                                    starać. O onkologii nawet nie wspomniał. To dobry lekarz, słucham
                                                    się go. Wprawdzie czwarty cykl sie staramy (7 miesięcy po
                                                    zaśniadzie) i narazie nic, ale to może nawet dobrze, bo im większa
                                                    przerwa tym lepiej. Mam znajomą, która swoją pierwszą ciążę miała
                                                    zaśniadową (jest ginekologiem endokrynologiem), po roku zaszła w
                                                    ciążę i ma zdrowego synka. Sama więcej jako lekarz się nie
                                                    dowiedziała na temat dodatkowych badań czy przyczyn. Myślę że tu
                                                    znajdziesz dużo cennych wskazówek, nie ma co za dużo szukać bo można
                                                    zwariować. Aha a co do tabletek to odradzam, ja brałam kilka lat i z
                                                    pesrpektywy czasu żałuję że tak ingerowałam w swój organizm, bo może
                                                    sama sobie zrobiłam krzywdę. Mam wspaniałego męża - stosujemy tylko
                                                    metodę objawowo -termiczną i to wystarcza. Trzeba dobrze jednak
                                                    poznać swój organizm a to nie jest trudne. Pozdrawiam
                                                  • just2just Re: Pytanie ??? 05.08.08, 15:05
                                                    Dzięki za informacje, zrobiło mi się trochę lżej.
                                                    Wynik BHCG po prawie miesiącu od zabiegu wynosi 57, nie wiem czy to
                                                    wystarczająco, ale spada.
                                                    Wizyta u onkologa trochę mnie przeraziła bo powoiedział, ze to jego 2 przypadek
                                                    i wolałby żebym zgłosiła się do onkologii w Klinice na Ursynowie, tak też
                                                    zrobiłam i wizytę mam 12 sierpnia, oby do niej wytrwać. Boję się tej chemii, a
                                                    oni mają o niej zadecydować w razie czego. Fakt faktem BHCG spada więc może się
                                                    obejdzie bez tego. Mam Nadzieję, jestem Optymistką!
                                                    Co do tabletek, onkolog nie umiał mi odpowiedzieć na pytanie co z tabletkami
                                                    hormonalnymi, stwierdził tylko, że "fakt zaśniad ma podłoże hormonalne" i kazał
                                                    konsultować się dalej z innymi onkologami i ginekologią. Ginekolog mówi, brać!
                                                    mniejsze zło! żebyś teraz w ciążę nie zaszła!
                                                    Nie wiem, chyba póki co daruję sobie te pigułki, a teraz czekam na @, dziś jest
                                                    26 dzień po zabiegu, objawów zbliżającej @ BRAK, ciekawe kiedy przyjdzie...
                                                  • 02kaja Re: Pytanie ??? 06.08.08, 20:20
                                                    Just2just!
                                                    Wydaje mi się że branie tabletek tylko po to żeby nie zajść w ciążę
                                                    to nie jest dobry pomysł - co to za hasło lekarza "mniejsze zło". Po
                                                    co faszerować się chemią - hormonami, skoro nie ma to medycznego
                                                    uzasadnienia. Przed ciążą mozna się inaczej zabezpieczać. Nie
                                                    powinnaś chyba bardziej katować organizmu-daj mu się wyciszyć. Co
                                                    innego gdyby to miało pomóc w leczeniu. Nie bój się chemii,
                                                    najważniejsza jest beta. Jak spadnie i się utrzyma to jest ok. Ale
                                                    dobrze że masz konsultację u onkologa. Sama jestem ciekawa co Ci
                                                    powie. Jak to wygląda z jego punktu widzenia. Ja nie byłam na takiej
                                                    konsultacji i mam nadzieję że nigdy nie będę musiała.
                                                    Jestem teraz w drugiej połowie cyklu i mam nadzieję, że tym razem
                                                    nie dostanę @.
                                                    Czekam na wieści.
                                                  • basiuczek78 Re: Pytanie ??? 07.08.08, 08:26
                                                    Zastanawiam się czemu lekarze tam straszą kobiety, które właśnie co przeszły
                                                    dramat ... po co myśleć i wysyłać nas do onkologa, skoro od zabiegu minęło
                                                    dopiero miesiąc a na pełne oczyszczenie się organizmu mamy ok. 3 miesięcy i
                                                    jeśli po tym czasie wskaźnik beta nadal utrzymuje sie na jakimś dodatnim
                                                    poziomie, to wtedy należy myśleć o onkologu, przede wszystkim polecam znaleźć
                                                    sposób na wyciszenie się a organizm sam dojdzie do normy (przypadki onkologiczne
                                                    po zaśniadzie to totalna rzadkość). Teraz idę zrobić sobie rtg płuc a za miesiąc
                                                    wybieram się na pierwszą wizytę u ginekologa (9 miesięcy od zabiegu), obada,
                                                    skieruje na badania hormonalne i jak wszystko będzie ok, to w grudniu zaczynamy
                                                    próbować, pozdrawiam ciepło!
                                                    Basia
                                                  • just2just Re: Pytanie ??? 08.08.08, 14:16
                                                    Hejka dziewczyny,

                                                    dzięki za opinie i informacje.
                                                    Miesiąc po zabiegu beta wynosi 57, okresu brak, podobno mój organizm nadal
                                                    "myśli" że jest w ciąży i prawdopodobnie dostanę @ jak beta spadnie do zera.
                                                    Przypomnę, że na lateks jestem uczulona i nie mogę stosować tego typu
                                                    zabezpieczenia, a skoro nie wiadomo co z @ to nici z metody termiczno-objawowej,
                                                    dlatego gin. i onkolog zastanawiają się nad tabletkami, bo innej formy oprócz
                                                    wstrzemięźliwości nie mogę zastosować crying przynajmniej w tym momencie, a mam
                                                    ZAKAZ zachodzenia w ciążę póki co crying
                                                    Ja osobiście o pigułkach zapomniałam i raczej już nie będę się faszerowała,
                                                    trudno będziemy uważać i ufać Bogu, bo losu i tak nie oszukamy, ale teraz jestem
                                                    ciekawa co oni (czytaj: lekarze) wymyślą na ten temat, może dzięki temu dowiem
                                                    się coś więcej o tym całym zaśniadzie, bo póki co nie do końca rozumiem tego, że
                                                    zaśniad ma podłoże hormonalne ?!?!
                                                    W najbliższy wtorek mam tą konsultację w klinice onkologii, napiszę Wam co mi
                                                    powiedzieli.

                                                    Justyna

                                                    P.S. Trzymam kciuki aby Twoja @ nie przyszła za 2 tygodnie, pracuj dzielnie!
                                                  • jvonka Re: Zaśniad groniasty 07.05.11, 23:13
                                                    jest na to pół roku
                                                    U mnie z wartości ponad 637 tysięcy spadło własnie po około 5 miesiacach.
    • majkabialek23 Re: zaśniad groniasty 07.08.08, 21:59
      witam!! ja również miałam zasniad,było to już wszakże 3 lata temu,ale
      było.wykryto go u mnie w 16 tyg ciąży>przeszłam zabieg,wyniki były dobre a po
      roku postaraliśmy się z mężem o dzidziusia.Byłam po ściślejszą kontrolą i
      urodziłam zdrowe dziecko.dziś ma juz 1,5 rokusmile
      • jvonka Re: zaśniad groniasty 08.08.08, 14:11
        majkabialek23
        takich listów nam trzeba.
        Ja jestem już 9 misiecy po, obserwuję sie niemiłosiernie jakby mi to
        miało w czyms pomóc. Misiączki są rózne czasem 6 dni, czasem 4, sama
        nie wiem, czy to wahania hormonów?!pytałam lekarza, ale podobno to
        zalezy od wielu czynników, nie mam się tym przejmowac, nie myslec.
        Chcemy spróbowac ale caly czas się waham. W sumie można już, lekarz
        powiedział, że miał przypadek, że dziewczyna była w ciąży 5 mies po
        zaśniadzie i było ok.
        I chcę i się boję. Nie łykam witamin ani kwasu foliowego. Może co
        ma byc to będzie, ale boję się tak myslec. Z drugiej strony...w
        sumie badania mam zrobione, jest ok. tylko po tym wszystkim
        przyjmuję żelazo, bo jest za mało, tarczyca ok.
        Podziwiam Was kochane za odwagę.
        ps to forum bardzo mi pomaga, dzieki
        • 3.madziula Re: zaśniad groniasty 11.08.08, 14:24
          hej, ja miałam zabieg pod koniec czerwca. Teraz chodze do onkologa
          co 2 tygodnie i badam bhcg, byłam tam już 2 razy i hormon ciągle
          spada, ale i tak przed każdą wizytą się denerwuje..Ostatnie bhcg to
          5,11 i 22 sierpnia kolejne badanie bo musi spaść do zera..mam
          pytanie czy któraś z Was dziewczyny musiała zrobić jeszcze jakieś
          inne badania??cała ta sytuacja mnie stresuje, ale czytająć te
          wszystkie posty podnosze się na duchu, dzięki
          • just2just Re: zaśniad groniasty 11.08.08, 16:41
            cześć 3.madziula!

            ja jestem 32 dzień po zabiegu, jutro mam pierwszą wizytę w Klinice Onkologii w
            Warszawie na Ursynowie. Moje ostatnie bhcg to 57. Powiedz na czym polega ta
            kontrola onkologa. Ja już byłam u jednego ale odesłał mnie bo miał za małe
            doświadczenie z zaśniadem. Czy coś więcej nam możesz napisać na ten temat?
            To była moja pierwsza ciąża a Twoja?
            • 3.madziula Re: zaśniad groniasty 12.08.08, 08:19
              Cześć just2just..
              Jak ja pytałam swojego onkologa to powiedział mi ,że oni głównie
              kierują się tym bhcg i że to jest ich wyznacznik czy coś się
              dzieje..jak spada to super, ale musi spaść do zera.Ja jak miałam
              poprzednio bhcg 14,52 to mi powiedziała że na razie jest dobrze. I w
              sumie to nic więcej się nie dowiedziałam od swojego lekarza. Byłam
              na takiej kontroli dopiero 2 razy, może przy kolejnych wizytach
              dostane skierowanie na jakieś jeszcze badanie, zobaczymy.
              To miało być moje drugie dziecko, pierwszego mam 3-latka Arka.
              Daj znać po wizycie, trzymam kciuki
          • nadzieja05 Re: zaśniad groniasty 11.08.08, 17:43
            czesc dziewczyny,
            ja jestem po zabiegu w lipcu, beta spada.
            Ze wzgledu ze nie jestem w PL, mam troche problemow z lekarzami.
            Prosze podpowiedzice mi jakie badania powinnam zrobic, po
            podejrzeniach zasniadu.
            Wielkie dzieki za pomoc.
            • 3.madziula Re: zaśniad groniasty 12.08.08, 08:21
              mój onkolog kieruje mnie tylko na bhcg co 2 tygodnie, jak spada to
              dobrze..
              • 3.madziula Re: zaśniad groniasty 12.08.08, 17:44
                podaje nr swojego gg jakby któraś z Was chciała pogadać
                3878804 Magda
                • just2just Re: zaśniad groniasty 13.08.08, 08:55
                  Cześć, jak obiecałam się odzywam po wizycie u onkologa (czekałam 6 godzin w
                  klinice zanim mnie przyjęli jakiś obłęd!!!!).
                  Dostałam skierowanie na rentgen klatki piersiowej i cytologię, pobrali mi krew
                  na zbadanie hcg. Za dwa tygodnie mam powtórną wizytę i dopóki beta nie spadnie
                  będę musiała się z nimi widywać co 2 tygodnie.
                  w sprawie tabletek hormonalnych: onkolog powiedziała, że tabletki nie mają
                  żadnego wpływu i powinnam je nadal stosować. Mam mieszane uczucia i pewnie na
                  razie zrezygnuję z tej formy zabezpieczeń.
                  Co do innych badań to tak jak wcześniej jest napisane, ze to tylko kontrola hcg,
                  jeśli się zatrzyma bądź wzrośnie czeka nas chemioterapia, na pocieszenie ta
                  lżejsza, po której włosy nie wypadają!
                  W sumie nic nowego się nie dowiedziałam i czekam do 26 sierpnia na kolejną
                  wizytę. Mam nadzieję, że do tej pory dostanę już @.
                  DZiewczyny kiedy po zabiegu po zaśniadzie dostałyście @?
                  • 3.madziula Re: zaśniad groniasty 13.08.08, 11:18
                    Ja dostałam @ po ponad miesiącu po zabiegu...
                    • anka417 Re: zaśniad groniasty 13.08.08, 16:26
                      witam, ja musialam czekac ponad siedem tygodni. wogole po
                      lyzeczkowaniu cykle mi sie troche wydluzylu, ale to pewnie
                      indywidualna sprawa.
                      • 02kaja Re: zaśniad groniasty 15.08.08, 19:35
                        Ja dostałam @ po około 5 tygodniach, po mniej więcej 3 miesiącach
                        beta spadła całkowicie, narządy w porządku - lekarz dał nam zielone
                        światło. Nie udawało się aż do dzisiaj - zobaczyłam dwie kreski smile
                        Ciesze się tak po cichu, bardziej się chyba boję niż zwykle. Do
                        lekarza pójdę w poniedziałek, wiem że muszę, chociaż dopóki nie
                        usłyszę, że wszystko jest wporządku będę się bać.
                        • just2just Re: zaśniad groniasty 18.08.08, 22:36
                          GRATULACJE!!!! Najszczersze z całego serca smile)) Trzymam gorąco i mocno kciuki i
                          wierzę, że ta kruszynka będzie zdrowa i ty również! Będziesz naszym
                          natchnieniem, a na pewno moim wink
                          Bardzo się cieszę, informuj nas na bieżąco! proszę

                          Ja dziś jestem 39 dzień od zabiegu, @ brak i zaczynam się martwić. W tym
                          tygodniu czekam mnie rentgen klatki i inne badania, przez ten długi weekand nie
                          odebrałam wyników bety i jeszcze nie wiem jak teraz wygląda. Lekarz wstępnie
                          mówi że rok od zabiegu mam odczekać, ojjj
                          • biedroneczka078 Re: zaśniad groniasty 19.08.08, 18:25
                            Hej...

                            3 sierpnia minął rok od zabiegu.
                            Miesiączkę dostałam 34 dnia po.
                            Po zabiegu moje cykle wydłużyły się o parę dni.
                            Beta spadała ok. 3 miesięcy.
                            Nie miałam zleconych żadnych innych badań.
                            W marcu zrobiłam tylko usg i ponownie betę - jest wszystko w
                            porządku jak się okazało.
                            Mi też lekarz zalecił roczną przerwę.
                            Aktualnie mogę się już ponownie starać...zobaczymy co z tego wyjdzie.
                            Trzymam kciuki żeby i u Was dziewczyny wszystko poukładało się jak
                            najlepiej.
                            Pozdrowionka.
                          • 02kaja Re: zaśniad groniasty 20.08.08, 09:36
                            Dzięki dziewczyny, czuję że mam Wasze wsparcie. Robiłam betę wyszła
                            436 czyli 3tc, wg OM 5tc. Idę jeszcze w piątek, na razie czuję się
                            dobrze, boli mnie troszkę podbrzusze, częściej z prawej strony, ale
                            lekarz mówi że to normalne, no i martwi mnie troszkę ciemniejszy
                            sluz, nie jest to krew, dostałam zastrzyk z kaprogestu, a od piątku
                            chyba będę brać duphasto - tak zalecił mój lekarz, niestety jest na
                            urlopie, więc zobaczy mnie dopiero 2 września. Ale w razie czego mam
                            się konsultowac z innym. W sobote jadę z mężem na urlop - Mazury,
                            mam zamiar się relaksować i dobrze wypocząć.
                            Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz!!!
                            • basiuczek78 Re: zaśniad groniasty 20.08.08, 18:12
                              Moje gratulacje!!! Cieszę się razem z Tobą, mam nadzieję, że do końca wszystko
                              będzie w jak najlepszym porządku i bez problemów - życzę relaksującego urlopu na
                              Mazurach! Pozdrawiam!
                          • misia53 Re: zaśniad groniasty 23.08.08, 20:37
                            Nie martw sie just , jak są złe wyniki odrazu dzwonią na komóre
    • grochalcia kochane dziewczynki:) 22.08.08, 08:24
      miałam zaśniad w listopadzie zeszlego roku. dzis koncze 18tc. zaszlam w ciaze 5
      miesiecy po zasniadzie częściowym, za pozwoleniem lekarki, po zrobieniu masy
      badan, z ktorych wyszlo, ze ze mna wszystko oksmile ta ciaza trudna od
      poczatku-krwiaki, krwawienia, szpital dwa razy, ale wczoraj cudny widok na usg....
      wiem, ze to dopiero 28tc, ale dwa ostatnie arze doszlam tylko do 10, wiec ten 18
      to dla mnie olbrzymi sukcessmile

      tak-musimy sie wspierac i miec nadzieje, ze sie uda. ja nie chcialam czekac
      roku, bo jak powiedziala onkolog nie ma gwarancji, ze za rok zasniad tez sie nie
      powtorzy...dzis sie ciesze z tej decyzji.
      dzidzius fika radosnie w brzuszku, kopie juz tak, ze boli-bedzie Kajtuś-drugi
      syneksmile

      sciskam was mocno. wspierajmy sie i potrzebujemy jak najwiecej przykladow, ze
      sie uda..bo sie uda...
      • basiuczek78 Re: kochane dziewczynki:) 22.08.08, 13:19
        Moje najszczersze gratulacje!!! smile Mam nadzieję, że teraz do końca będzie już
        wszystko ok, u mnie zaśniad częściowy ujawnił się dopiero w 20 tc i z tego co
        wiem, to po 22 tc to już takie zmiany nie powinny się pojawić. Ciekawa jest
        czemu twój lekarz zezwolił na kolejne próby już po 5 miesiącu od zabiegu a mój
        każe czekać cały rok ( teraz po 9 miesiącach od zabiegu idę pierwszy raz na
        wizytę i może zezwoli na wcześniejszy start)???
        Pozdrawiam
        Basia
        • grochalcia Basiu 22.08.08, 14:48
          no to mnie nie pocieszylas..a myslalam, ze najgorsze juz za mną...
          powiedz mi a czy Ty przed tym 22 tc miaals usg genetyczne??? nic lekarz nie
          podejrzewal???
          wiesz, ja w 13tc bylam w Lodzi u super genetyka na usg. wg niego synek jest
          zdrowiutenki i jakby mial byc zasniad to juz by cos bylo widac... a tu wsyztskie
          parametry super, wszystkie narzady idealne...

          dlatego jak przeczytalam, ze u Ciebie dopiero w 22tc wykryto to mnie ciarki
          przeszly..usg mam srednio co 2 tygodnie. jak dotad wszystko jest pięknie...
          ale sie teraz bojesad((

          ps. jestesmy z tego samego rocznikasmile78, tak?
          • just2just Re: Basiu 22.08.08, 23:14
            Grochalcia! Na pewno wszystko będzie dobrze!!!! Skoro dzidziuś ma wszystkie
            narządy w porządku to już nic złego się nie stanie. Nie martw się, tylko dbaj o
            siebie i o małego Kajtusia smile))) tak apropo - słodkie imię dla chłopczyka smile)
            Trzymam mocne kciuki za Was i mam nadzieję, że za 11 miesięcy, jak Ty już
            będziesz tuliła maleństwo do piersi, ja będę swoje nosiła pod serduszkiem smile
            • grochalcia Re: Basiu 25.08.08, 21:12
              dziekuje bardzo za ciepłe slowasmile

              a widzisz-rzadko komu kajtus sie podoba...
              moje starsze dziecko ze żłobka przynosi juz teksty"kajtek bez majtek"...ech...
          • basiuczek78 Re: Basiu 23.08.08, 19:42
            Cześć Grocholcia!
            W sumie nie wiem, w którym jesteś tygodniu ciąży (raz napisałaś, że w 18tc a
            raz, że w 28 tc) Jeśli chodzi o mój przypadek (zaśniad częściowy), to do 18 tc
            miałam robione co miesiąc usg a ok. 20 tc już pojawił się zaśniad, wcześniej nie
            robiłam żadnych badań genetycznych ale z tego co lekarz mówił na podstawie usg
            wszystko rozwijało się poprawnie (zresztą, jeśli w którymś momencie komórki
            kosmówki zaczną się nieprawidłowo pomnażać - kariotyp płodu jest triploidalny,
            to i tak nie można zmienić biegu dalszych dramatycznych wydarzeń). Dlatego tez
            myślę, że po wykonanych przez ciebie badań genetycznych możesz być spokojna, bo
            wszystko rozwija się w jak najlepszym porządku (gdyby było coś nie tak, to te
            badania wykryłyby ewentualne nieprawidłowości w rozwoju płodu czy kosmówki).
            Bądź spokojna, teraz to już tylko z górki a Kajtuś z pewnością będzie zdrowym
            chłopcem smile Ja w sumie już nie obawiam się zaśniadu częściowego, bo to
            prawidłowo rzecz ujmując jest naturalna selekcja, która zdarza się rzadko (a dwa
            razy tej samej kobiecie, to chyba raczej byłby totalny pech). Dlatego teraz
            czekam aż ponownie będę mogła podjąć próby zajścia w ciążę, mam natomiast inny
            problem - konflikt serologiczny - ale to już temat, który dotyczy innego forum
            ... Pozdrawiam ciepło i życzę dużo, zdrowia, cierpliwości i spokoju ... wszystko
            się dobrze skończy!!! smile
            • basiuczek78 Re: Basiu 23.08.08, 19:42
              Tak, jesteśmy z tego samego rocznika smile
              • grochalcia Re: Basiu 25.08.08, 21:11
                hejsmile

                pomylilam sie-jestem w 18tc`(od jutra juz 19) a nie w 28...tak sie pocieszam, ze
                skoro na usg genetycznym, takim dokladnym robionym przez genetyka na super
                sprzecie wszystko wyszlo dobrze to moze faktycznie tak bedzie. ale nie
                powiem-Twoja historia mnie troche zmroziła....

                a ja sobie odpoczywam teraz nad morzemsmile
                dokladnie za tydzien mam w Lodzi usg połówkowe..juz sie boje...
                • basiuczek78 Re: Basiu 26.08.08, 09:11
                  Grocholcia, odpoczywaj, relaksuj się i nie myśl o rzeczach, które Ciebie nie
                  dotyczą smile Nie jestem żadną alfą i omegą w sprawie zaśniadu ale nie słyszałam
                  jeszcze o przypadku, żeby jakiejś kobiecie przytrafił się zaśniad częściowy
                  dwukrotnie, co innego z zaśniadem całkowitym - są tutaj na forum osoby, które
                  ten dramat przeżywały parę razy, niestety ... Także myśl pozytywnie, masz w
                  brzuszku zdrowego bobaska, co jest poparte usg genetycznym i tylko to się
                  liczy!!! Pozdrawiam!
                  Basia
                  • just2just HURRA!!! 01.09.08, 11:29
                    Witam,

                    nadeszła ta chwila, że w 52 dniu cyklu dostałam @. Boli strasznie, nigdy tak
                    obfitej nie miałam, ale cieszę się bo może mo organizm wreszcie "wie" że nie
                    jest w ciąży. Widocznie beta na tyle spadła wink Mój ostatni wynik to 27. Na
                    rentgenie klatki piersiowej nie ma żadnych zmian smile Wszystko na dobrej drodze.
                    Doktor onkolog powiedział mi ostatnio, że to przez facetów to znaczy, że "zły"
                    plemnik zapłodnił moją komórkę.
                    Więc tak się zastawiam, sokor zły plemnik zapłodnił, to dlaczego mam czekać aż
                    rok czasu na ponowne zapłodnienie????
                    Wiem, że należy poczekać do spadku bety do 0, ale potem aż rok czekać???
                    Wiem, że niektóre z was dostały wcześniej zielone światełko, ale moi lekarze
                    póki co wydają się by niezmienni!!!

                    Pozdrawiam!
                    • jvonka Re: HURRA!!! 02.09.08, 20:48
                      nie do konca zły plemnik, czytałam fachowe opinie, może byc tak, że po zapłodnieniu nastapił zły podział komórki, kilka dni po zapłodnieniu i źle sie ciąża zaczeła rozijać, wtedy jest zasniad częściowy, zróznicowany, tzw, mozaikowatość. Może wtedy byc żywy płód. Jeżeli płodu brak lub umiera na poczatku ciąży jest to zasniad spowodowany wniknięciem dwu plemników do komórki jajowej i wymazanie z niej jej materiału genetycznego lub zapłodnienie przez plemnik jajeczka bez jadra z materiałaem genetycznym wtedy się roziwja zasniad całkowity. Tak to w starsznym skrócie można opisac. Ogolnie przyczyny nie sa znane.
        • jvonka Re: kochane dziewczynki:) 02.09.08, 20:52
          mój zasniad objawił sie opuchlizna płodu w 13 tygodniu ciąży, lekarze zauwazyli pierwsze zmiany w łozysku w 15 tyg ciąży, ale nie byli pewni w 18 tyg ciąży widac było już dość dobrze, znalzałam się wtedy w szpitalu.
          • grochalcia Re: kochane dziewczynki:) 03.09.08, 08:31
            jakos wierze, ze tym razem u mnie bedzie dobrze..leci 20tc..dwa dni temu bylam
            na usg połówkowym u genetyka w Lodzi..jechalam specjalnie, bo musze miec
            pewnosc, ze synek jest zdrowy..wyglada na to, ze jest..fika w brzuszku, czuje
            kopniaczki...od poczatku ciąży prosze sw. Dominika, zeby mial nas w swojej
            opiece. na razie jest niezawodny...
            • 3.madziula Re: kochane dziewczynki:) 05.09.08, 17:49
              cześć grochalcia...bądź dobrej myśli, na pewno będzie wszystko
              dobrze i urodzisz zdrowego synusia...
              Ja byłam dzisiaj na kontroli moje bety to 1,78 po ponad 2
              miesiącach..lekarce się bardzo podobały i następna wizyta dopiero za
              miesiąc...uspokoiłam się troche...
              • just2just witam 09.09.08, 14:27
                2 miesiące po zabiegu mój wynik bety to 11,80 jak uważacie dobrze? Mnie jak
                zwykle dawkowano poziom informacji, kazali znów wrócić za dwa tygodnie (w onkologii)
                Czas z zajściem w ciążę liczyłyście od spadku bety czy od zabiegu?

                Pozdrawiam serdecznie, Justyna
                • grochalcia Re: witam 09.09.08, 16:02
                  u mnie od zabiegu. ale moja beta spadla szybko bardzo. no i wogole wyjatkiem
                  jestem, bo ja juz 5 miesiecy po zabiegu w ciazy znowu bylamsmile
                  • annobr Re: witam 09.09.08, 20:14
                    Grochalciu, trzymam za Was kciuki! I za resztę dziewczyn również!
                    • just2just wiadomosci 18.09.08, 17:06
                      Grochalcia i inne dziewczyny w stanie błogosławionym, napiszcie co u was??? bo
                      ostatnio coś mało piszecie.
                      Trzymam mocno kciuki za was!

                      Moja beta jeszcze do normy nie wróciła crying
                      Lekarz mnie dziś skrzyczał, że nie zaczęłam brać pigułek.

                      Powiem szczerze, że trądzik młodzieńczy mnie dopadł i lekarz w czasie badania
                      usg stwierdził, że moje jajniki produkują dużo testosteronu. Wiecie coś na ten
                      temat? Czy to źle?

                      We wtorek mam kolejną wizytę w onkologii i mam nadzieję, że już beta spadnie.

                      Pozdrawiam gorąco!
                      • akalinka102 Re: wiadomosci 18.09.08, 21:46
                        U mnie na przykład dobrze, bo to już 20 tydzień i mała/y kopie -
                        piekne uczucie.
                        Ale smutno z powodu poronienia 02Kaji - po raz 4 się nie udało. Jak
                        ją pocieszyć?
                        A poza tym dopadło mnie straszne przeziebienie i biorę tylko witC,
                        bo nie mam pojecia, co w ciąży wolno brać. No cóż, taki okres. Ale
                        mam nadzieję, że na tym etapie, to katar dziecku nie zaszkodzi za
                        bardzo. Pozdrawiam
                        • basiuczek78 Re: wiadomosci 19.09.08, 09:04
                          02kaja - BARDZO MI PRZYKRO Z POWODU STRATY CIĄŻY, nawet nie wiem jak Ciebie
                          pocieszyć ... jaki był powód utraty ciąży??? Może należy zmienić lekarza ...
                          Trzymaj się mocno, ciepło pozdrawiam!!!
                          • 02kaja Ile człowiek jest w stanie znieść bólu? 19.09.08, 19:20
                            Niestety na razie nikt nic mi nie powiedział.Mój lekarz (zmieniłam
                            pierwszego po dwóch pierwszych stratach) ma świetną opinię, wiele
                            kobiet z problemami ma teraz zdrowe dzieci.Wiem, bo moja mama
                            pracuje jako pielęgniarka na oddziale noworodkowym w tym samym
                            szpitalu, gdzie mój lekarz jest ordynatorem.
                            Ale właściwie co z tego skoro mnie nie pomógł w dwóch kolejnych
                            ciążach.Ok, zrobił mi dużo badań, zaśniad to nie jego wina, ale tym
                            razem nic na to raczej nie wskazuje, więc co jeszcze??? Czemu
                            odradzał mi badania immunologiczne i genetyczne? Przecież jak teraz
                            je zrobię i coś z nich wyjdzie, to jak mam sobie darować, że go
                            posłuchaliśmy?

                            Nie chce mi się nawet w ten sposób myśleć. Mam nadzieję, że nic nie
                            wyjdzie. Chcę powtórzyć wszystkie badania jeszcze raz i skonsultowac
                            to z innym lekarzem - szukam kogos dobrego na Śląsku. Może któraś z
                            Was coś może mi podpowiedzieć?
                      • basiuczek78 Re: wiadomosci 19.09.08, 09:19
                        just2just - czy masz regularne miesiączki (czy w ogóle miesiączkujesz) i czy
                        lekarz stwierdził jakieś torbiele na jajnikach? Nadmierna produkcja testosteronu
                        przez jajniki powoduje pojawienie się torbieli, hamuje owulację, pojawia się
                        również wtedy trądzik? A lekarz nic Ci nie mówił na ten temat, tylko stwierdził
                        wysoki poziom testosteronu?
                        • just2just Re: wiadomosci 22.09.08, 14:08
                          Basiuczku 78. Od czasu zabiegu 10 lipca 2008 r. miałam jak na razie tylko jedną
                          miesiączke, która pojawiła się w 52 dniu po zabiegu. Teraz jestem niby w 23 dniu
                          cyklu i czekam.
                          Na obrazie usg nie wyszły żadne torbiele, tylko takie korale, dużo korali, na
                          tej podstawie lekarz stwierdził, że jajniki produkują dużo testosteronu.
                          Co powinnam zrobić?
                          • basiuczek78 Re: wiadomosci 22.09.08, 15:40
                            Nie wiem co ten lekarz Twój mówił, bo równie dobrze to wzrost prolaktyny może
                            hamować owulację (tak było w moim przypadku i wtedy zjadłam dwa opakowania
                            Bromergonu i dostałam domięśniowo zastrzyk z testosteronem). Ale trochę
                            poczytałam o tym testosteronie na internecie, w czasie moich problemów i wtedy
                            znalazłam coś takiego
                            pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_wielotorbielowatych_jajnik%C3%B3w
                            Jest tam opis objawów na jakie wskazujesz a odnośnie jajników to piszą: "liczne
                            torbiele w jajnikach, które w badaniu ultrasonograficznym mogą wyglądać jak
                            sznur pereł" (wspominane przez Ciebie koraliki). Nie wiem ... ten lekarz zalecił
                            ci zrobienie jakiś hormonalnych badań?
                            • just2just Re: wiadomosci 22.09.08, 23:14
                              Basiuczku, dzięki za informacje. Lekarz nie zlecił mi żadnych dodatkowych badań
                              crying mój obraz usg wygląda jak w linku podanym rzez ciebie crying Niestety, ale na
                              szczęście jutro rano mam wizytę u onkologa-ginekologa, pokażę mu to na pewno!
                              Więc bardzo dziękuję za czujność. Jeśli ten lekarz nie zleci mi badań, to sama
                              je zrobię i sprawdzę poziom testosteronu. Przestraszyłam się trochę, ale
                              dziękuję ci bardzo!!!! Jutro napiszę co mi lekarz powiedział

                              Pozdrawiam,
                              • just2just Re: wiadomosci 23.09.08, 13:36
                                Wizyta u onkologa mnie tylko wkurzyła:
                                1. beta nadal nie spadło do normy, przedostatni wynik to 11,80 a teraz 6,90,
                                może za dwa tygodnie już będzie o.k.
                                2. Pan doktor powiedział na temat mojego usg, że na razie pilnujemy mojej bety,
                                jak spadnie to zajmiemy się innymi sprawami i tylko powiedział, że taki obraz
                                usg jest typowy dla kobiet w wieku rozrodczym, ale może to być również zespół
                                policystycznych jajników.

                                Nie wiem już sama co i jak.
                                Na własną rękę na pewno zrobię badania hormonalne, ale może rzeczywiście jak
                                beta spadnie, może poziom bhcg to wszystko sprawia. Jeśli ktoś ma jakieś
                                pomysły, to proszę o info.

                                Pozdrawiam
                                • basiuczek78 Re: wiadomosci 24.09.08, 08:52
                                  Jeśli chodzi o mnie, to beta spadła do 0 po ok. 3 miesiącach od zabiegu (trochę
                                  może nawet krócej). Ja miałam po zabiegu bardzo wysoki poziom prolaktyny,
                                  organizm a raczej moja psychika, cały czas myślał, że jestem w ciąży, miałam
                                  bardzo dużo mleka, piersi urosły o dwa numery, całe obolałe i nabrzmiałe od
                                  mleka, wtedy mój lekarz (lekko przerażony widokiem moich piersi) od razu zrobił
                                  zastrzyk z testosteronu i przepisał kolejna dawkę 30 pigułek Bromergonu,
                                  organizm zareagował natychmiast i po miesięcznej kuracji było już wszystko w
                                  normie. Mój lekarz również powiedział, że jeśli spadnie beta, wszystko wróci do
                                  normy i z jajnikami i z hormonami, i z regularnymi miesiączkami, wszystko się
                                  sprawdziło. 3 miesiące od zabiegu to jest taki czas kiedy wszystko ma się
                                  uregulować - pewnie w Twoim przypadku też tak będzie. Moje jajniki przed
                                  zabiegiem miały wielkość 11 i 9 cm, na pierwszej wizycie u ginekologa już 9 i 6
                                  cm - w miarę jak beta spadał znikały torbiele, których miałam pełno, teraz
                                  wszystko mam uregulowane, czuję się świetnie, za miesiąc po półrocznej przerwie
                                  idę do ginekologa - zobaczymy, co powie. Myślę, że z Tobą będzie podobnie - beta
                                  osiągnie 0 i będziesz zdrowa smile Bądź cierpliwa i spróbuj wyciszyć emocje, bo to
                                  tez wpływa na stan zdrowia, pozdrawiam ciepło!
                                  Basia
                                  • just2just Re: wiadomosci 25.09.08, 10:21
                                    Dzięki za wytłumaczenie.
                                    Zatem poczekam aż beta spadnie i wtedy zobaczymy.

                                    Pozdrawiam
                                    • just2just Re: wiadomosci 30.09.08, 11:03
                                      Dziewczyny strasznie się boję i mam nadzieję, że bezpodstawnie.
                                      Ostatnia moja beta to ponad 6, zrobili mi nowe badania, ale nie znam jeszcze
                                      wyniku, odbiorę je dopiero w nast. wtorek w trakcie wizyty w onkologii. Pigułek
                                      nie biorę, metody naturalnej się dopiero uczę, na lateks jestem uczulona, choć
                                      stosujemy to zabezpieczenie.
                                      Ostatniej soboty z mężem trochę zaszaleliśmy, nie zakończyliśmy ale kochaliśmy
                                      się częściowo bez zabezpieczenia, ale to był 28 dzień cyklu więc myślę, że
                                      bezpiecznie.
                                      Od wczoraj się trochę dziwnie czuję, podobnie jak ostatnio jak nie wiedziałam
                                      jeszcze, że jestem w ciąży. Temperatura mi nie wzrosła dziś 36,15. Ale i taj
                                      jakoś dziwnie. Kwasu foliowego od zabiegu nie biorę, witamin nie biorę - bo
                                      powiedzieli, żeby nie dokarmiać nowotworu.
                                      Boję się, że jestem w ciąży, a to dopiero 2,5 miesiąca od zabiegu, za mną tylko
                                      jedna @, no i beta jeszcze nie unormowana, więc nawet testu nie powinnam robić.
                                      Modlę, się by to nie było to.
                                      Nikomu nie powiedziałam o podejrzeniach...tylko wam.
                                      • basiuczek78 Re: wiadomosci 01.10.08, 15:05
                                        A kiedy miałaś ostatni raz wizytę u ginekologa?
                                        • basiuczek78 Re: wiadomosci 01.10.08, 15:18
                                          Właśnie prześledziłam Twoje posty i chyba u onkologa-ginekologa byłaś niedawno,
                                          jakieś 2 tyg. temu (badał Cie wtedy lekarz). Wątpię, żebyś była w ciąży skoro
                                          uważacie z mężem i nie dopuszczacie do 'ostatecznej' sytuacji ... myślę, że dla
                                          Ciebie sprawa jest jeszcze na tyle świeża, że kłębowisko myśli, znaków zapytań
                                          wpływa na Twoją psychikę i ogólne samopoczucie ... a może pozwolisz sobie na
                                          jakieś wakacje smile
                                          • just2just Re: wiadomosci 02.10.08, 10:04
                                            Basiuczku dzięki za słowa prawdy...
                                            Rzeczywiście czas pomyśleć o wakacjach i przestać się zamartwiać, bo jestem
                                            przeczulona już na tym punkcie. @ dostałam wink
                                            Dziś szczęśliwa zadzwoniłam sprawdzić moje wyniki beta i tak. 2 tyg. temu były
                                            ponad 6 a po dwóch tygodniach 5,7. Bardzo mały spadek, bardzo.
                                            Ale nic, nie myślę o tym. We wtorek mam wizytę w onkologii, sami powiedzą co i jak.

                                            Pozdrawiam,
                                            Justyna

                                            • basiuczek78 Re: wiadomosci 02.10.08, 10:36
                                              No to już chyba trochę się uspokoiłaś, Justynka smile a jeśli idzie o betę to
                                              końcówka bardzo powoli spada, mój lekarz zalecił mi sprawdzać poziom co miesiąc,
                                              wtedy jest wyraźniejszy ogląd, poza tym zabieg miałaś pod koniec lipca więc masz
                                              jeszcze ok. miesiąca na pozbycie się gonadotropiny kosmówkowej, biorąc pod uwagę
                                              umowne 3 miesiące oczyszczania się z tego hormonu, także głowa do góry - już
                                              mało brakuje do 0 smile
                                              Pozdrawiam
                                              Basia
                                              • just2just Re: wiadomosci 02.10.08, 13:37
                                                Tak uspokoiłam się smile
                                                Zabieg miałam 10 lipca, więc do 3 miesięcy zostało mi zaledwie 7 dni, zobaczymy.
                                                Pozdrawiam
                                                • senti83 Re: wiadomosci 08.10.08, 07:07
                                                  witam.czy któraś z was leczyła się na Polnej? Jestem przypadkiem z
                                                  września 2008, jak na razie muszę co tydzień badać betę w poznaniu (
                                                  dojeżdżam 150 km ). niestety nie mam swojego lekarza od tych spraw -
                                                  i nie mam pojecia do kogo sie zgłosić. moja beta po 3 tygodniach to
                                                  43,1 nie wiem czy to dobrze? poradżcie coś u kogo się leczycie,
                                                  jakie wskazówki dali wam wasi lekarze ( mi każą czekać 2 lata na
                                                  dzidzię) chyba oszaleję sad
                                                  • enka-76 witam 08.10.08, 11:17
                                                    Witam wszystkie dziewczyny. Dołączam do Was, bo tez jestem po zasniadzie. Zabieg miałam w marcu. Wczoraj znalazłam temat "ciaza po zaśniadzie" i tam tez się pojawiłam, a dzisiaj tutaj. CZytając wpisy dziewczyn, które są w ciaży lub juz urodziły, mozna poprawić sobie nastrój. Ale u mnie również zwiekszyły cheć na dzidzię i teraz brak mi cierpliwości.
                                                  • basiuczek78 Re: witam 08.10.08, 12:07
                                                    Witam Cię Enka
                                                    U mnie też ciężko z cierpliwością tym bardziej, że z września musiałam przełożyć
                                                    wizytę u ginekologa na 30 października - zdecydowałam się na zmianę lekarza, a
                                                    do tego nowego trzeba czekać aż miesiąc (dr Jarosz we Wrocławiu). Chyba mam
                                                    jakąś depresję - pierwsza rocznica od zeszłorocznej straty zbliża się i to mnie
                                                    tak dołuje, czy tym razem się uda? Nadmienię, że mam uaktywniony konflikt
                                                    serologiczny a to jest dla mnie dodatkowe psychiczne obciążenie, czy się
                                                    wszystko powiedzie i będę miała małego, ZDROWEGO bobaska?)
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia

                                                  • enka-76 Re: witam 08.10.08, 15:22
                                                    Basiuczku, na pewno będziesz miała wspaniałego, zdrowego dzieciaczka. Grunt to pozytywne nastawienie. Tylko fakt, z tą cierpliwoscia gorzej. Ale damy radę smile. Ja też chodze we Wrocławiu do lekarza. Jak Ty do Jarosza prywatnie, to pewnie do Mediconceptu. Ja tez tam, tylko do dr Halamy smile
                                                  • 3.madziula Re: witam 08.10.08, 15:52
                                                    Basiuczku wszystko na pewno pójdzie po Twojej mysli, trzeba
                                                    pozytywnie myśleć i nie zamartwiać się (ale wiem że to trudne).

                                                    Do Senti83: ja też lecze się na Polnej (mój przypadek z czerwca 2008)
                                                    u takiej lekarki, blondynki(nie pamiętam nazwiska), chyba tylko ona
                                                    tam przyjmuje, ale nie jestem pewna.Od samego początku chodziłam co
                                                    2 tygodnie, ale jak poziom BHCG spadł do normy(czyli poniżej 5)
                                                    kazała mi przyjść po miesiącu. I właśnie tą wizyte mam w piątek, i
                                                    jak zwykle się denerwuje.
                                                  • enka-76 Re: witam 08.10.08, 16:55
                                                    Bo to sie chyba tak nie da bez denerwowania. Od marca juz sporo czasu minęło, a ja każde wyniki bety odbieram z mocno bijącym sercem. Ale potem ta chwila ulgi - wynik OK. Oby tak dalej. Ale na poczatku byłam przerażona. Te badania co dwa tygodnie, czekanie na wyniki. Cos okropnego. Całe szczęście juz bliżej niż dalej. Wg opinii lekarzy niektórych z Was, to w sumie mogłabym sie już starac, bo pół roku minęło. Ale mój lekarz jest stanowczy i mówi rok. I jestem rozdarta, bo mam do niego zaufanie, ale zdrugiej strony tak już chcę byc w ciaży
                                                  • 3.madziula Re: witam 08.10.08, 19:11
                                                    Zupełnie jakbyś pisała o mnie...ide w piątek na wizyte a od wczoraj
                                                    już się denerwuje i martwie się co będzie.Mam tylko nadzieje, że
                                                    nadal będzie dobrze! ale zobaczymy w piątek!
                                                    Ja na razie nie myśle o następnym dziecku, chociaż też bardzo bym
                                                    chciała..Wole odczekać żeby było na sto procent wiadomo że tego
                                                    świństwa już we mnie nie ma..Wtedy będe spokojniejsza...
                                                  • senti83 Re: witam 10.10.08, 07:02

                                                    witaj madziula sad
                                                    jak w przychodni to napewno u tej samej. ( tak troszkę zimna
                                                    kobieta )daj znać jaki wynik i nie denerwuj się tak musi być dobrze.
                                                    ja jadę we wtorek. w zeszły piątek było 43,1 - chciałabym zobaczyć
                                                    już 0. kiedy możesz zacząć starania? co ci powiedziała. leczysz się
                                                    gdzies prywatnie czy ufasz tej kobiecie? Pozdrowionka
                                                  • akalinka102 Re: witam 10.10.08, 19:35
                                                    Senti
                                                    Przeczytaj moją odpowiedź na twojego posta w wątku "ciąża
                                                    monitorowana na polnej w Poznaniu", Pozdrawiam
                                                  • akalinka102 Re: witam 10.10.08, 23:48
                                                    Chodziło mi oczwiście o wątek "zaśniad groniasty monitorowany na
                                                    Polnej w Poznaniu", a nie "ciąża monitorowana...". No cóz -
                                                    zdekoncentrowana jestem, bo jestem w ciąży. Podobno w tym stanie to
                                                    normalne.
                                                  • 3.madziula Re: witam 10.10.08, 21:02
                                                    Hej, już jestem po, wynik 0,287, odetchnełamsmile Kolejna wizyta za
                                                    miesiąc...Lekarka nazywa się Kolasa-Guglas..chodze tylko do niej bo
                                                    mój gin mnie tam wysłała bo stwierdziła, że ona nie może się
                                                    zajmować sprawami nowotworowymi. Nie wiem czy ufam ale słucham
                                                    jej.Nie pytałam kiedy moge zacząć starania (na razie nie planuje bo
                                                    się troche boje, więc pewnie poczekam ten rok tak jak tu dziewczyny
                                                    piszą). Tylko mi powiedziała że na razie nie wolno mi zajść w ciąże
                                                    i zapisała pigułkismile Myśle że jak już będzie wszystko ok, to wtedy
                                                    mnie poinformuje, że już można się starać...Na końcówce wolno spada,
                                                    ale na pewno doczekasz się upragnionego zerasmile Norma w tym
                                                    laboratorium jest do 5.
                                                    Pozdrowienia smile
                                                  • senti83 Re: witam 13.10.08, 06:56
                                                    no to superkowa wiadomość !! więc jeździmy do tej samej Pani doktor.
                                                    Ja jadę jutro na badania i chciałabym żeby było poniżej 5,ale
                                                    zobaczymy. PAPA
                                                  • enka-76 Re: witam 15.10.08, 11:44
                                                    Czesć Dziewczyny. odebrałam dzisiaj wyniki bety. Wszystko w porzadku smile. Oby tak dalej, to niedługo zaczynam starania o dzidziusia.
                                                  • enka-76 Re: witam 15.10.08, 11:50
                                                    Coś nie działa mi internet dzisiaj. Przed chwilą napisałam posta i gdzieś wcięło. A pisałam, że wszystkie Dziewczyny pozdrawiam i ze odebrałam dzisiaj wyniki bety i są w porządku smile. I bardzo sie z tego cieszęsmile
                                                  • 3.madziula Re: witam 15.10.08, 18:07
                                                    Ciesze się, że Twoje (i moje) wyniki są w porządku.Oby tak dalejsmile
                                                    Pozdrowienia!!!
                                                  • iva30 Re: witam 21.10.08, 16:01
                                                    Witam i ja. Szkoda, że poznajemy sie w tak smutnych okolicznościach.
                                                    Mój wynik HCG po 3 tygodniach od zabiegu to 4,1. To chyba bardzo
                                                    dobry wynik?
                                                  • basiuczek78 Re: witam 21.10.08, 18:01
                                                    Witam iva, to bardzo dobry wynik ... a czy miałaś zaśniad całkowity czy
                                                    częściowy, i która to była Twoja ciąża, co mówili Ci lekarze? Może opowiedz coś
                                                    o swoim przypadku.
                                                    Pozdrawiam ciepło
                                                    Basia
                                                  • iva30 Re: witam 21.10.08, 20:29
                                                    Basiuczek, zaśniad raczej częściowy, ale tego nie ma na wyniku histopatologii.
                                                    To mój wniosek. Dzień przed poronieniem byłam na usg w szpitalu, bo miałam
                                                    plamienia i lekarz widział płód "o nieregularnych kształtach". Nie powiedział
                                                    mi, że to zaśniad, a jedynie że jego zdaniem martwa ciąża, ale może się myli i
                                                    jeżeli w ciągu 3 dni nie poronię mam się zgłosić na zabieg. następnego dnia
                                                    poroniłam. Lekarka powiedziała mi po łyżeczkowaniu, że histopatologia to
                                                    formalność i nic się z niej nie dowiem, poza tym, że to wyskrobiny z macicy itp.
                                                    Jak widać jest duży problem z rozpoznaniem tego zaśniadu. Wczoraj zrobiłam sobie
                                                    prywatnie hcg i jest bardzo dobrze, bo 4,1. Mam 3 letnią córeczkę. Poprzednia
                                                    ciąża zagrożona bo miałam przedwczesne skurcze, ale urodziłam w 38 tyg. i było
                                                    wszystko super. Przed badaniem weekend miałam marny. Już zastanawiałam się kto
                                                    będzie wychowywał moją córeczkę, jaką żonę znajdzie sobie mój mąż, że córeczka
                                                    nie będzie mnie pamiętać itp. Teraz widzę, że to jednak dosyć dobrze wygląda.
                                                    Czasem dobrze z takiej perspektywy spojrzeć na swoje życie, wtedy widać co jest
                                                    ważne. Dzięki Wam i temu forum wiem dużo więcej i jestem spokojniejsza.
                                                  • iva30 Re: witam 21.10.08, 21:38
                                                    Acha, zabieg miałam w 8 tyg. ciąży.
                                                    Chciałam Was jeszcze podpytać, bo wreszcie doczytałam smile, że część chodzi do
                                                    Instytutu Onkologii w Warszawie. Wizytę mam 5 listopada, mam się zgłosić w
                                                    gabinecie nr 7 o 9 rano. Nie chcę nic w pracy mówić o moich problemach, a muszę
                                                    się zwolnić. Jak wygląda ta pierwsza wizyta? Czy jak jestem umówiona na 9, to w
                                                    okolicach tej 9 wejdę do lekarza, czy potrwa to dłużej? Czy badania zrobię tam
                                                    tego samego dnia czy muszę ze skierowaniem przyjeżdżać później? Czy powinnam iść
                                                    na tę wizytę na czczo licząc, że zrobią mi od razy hcg?
                                                  • sylwinka1 Re: witam 21.10.08, 23:12
                                                    Witam Dziewczyny

                                                    pisałam już na forum o moich przejściach z zaśniadem. Od tamtej pory
                                                    minęły 2 lata i cały czas nie mogę zajść w ciąże, pierwszy rok
                                                    upłynął na kontroli Bthcg, a kolejny na leczeniu mlekotoku. Obecnie
                                                    biorę dostyminex, drugie opakowanie mam skończyć w listopadzie.
                                                    Prowadzi mnie dr. Pękala z patologi ciąży z Karowej i mówi, że w
                                                    grudniu będzie już dobrze i będzie można próbować zajść w ciążę, ale
                                                    mówiła tak już 2 lata temu i nic się nie zmieniło.

                                                    Mam pytanie do Wszystkich z Was które miały po zaśniadzie podobne
                                                    objawy, napiszcie jak się to skończyło czy jest jakaś nadzieją, że
                                                    zajdę w ciążę. Nie wiem już co robić, podzielcie się waszymi
                                                    doświadczeniami.

                                                    Pozdrawiam Sylwia
                                                  • basiuczek78 Re: witam 22.10.08, 08:55
                                                    Sylwia,
                                                    bezpośrednio przez 2 miesiące po zabiegu miałam problemy z laktacją ale mój
                                                    lekarz zalecił mi dłuższą kurację z Bromergonem i zrobił zastrzyk z
                                                    Testosteronu, bo ten mlekotok był symptomem zaburzeń wydzielania się prolaktyny.
                                                    W Twoim przypadku ten okres mlekotoku się mocno przedłużył, czy lekarka zaleciła
                                                    Ci zrobienie jakiś badań hormonalnych? Nie mogę znaleźć na internecie żadnej
                                                    informacji o leku, na który wskazałaś ... Proponuję Ci skonsultować swój problem
                                                    u innego lekarza, to nie zaszkodzi inna opinia smile.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • basiuczek78 Re: witam 22.10.08, 11:13
                                                    I jeszcze jedno Sylwia, zadziwiająco niski jest Twój wynik Bhcg po 3 tygodniach
                                                    od zabiegu, czy to w ogóle był zaśniad? Wyniki po 3 tygodniach utrzymują się
                                                    raczej w grubych tysiącach a Twój poziom raczej wskazuje na to, że po porostu
                                                    byłaś w ciąży i z jakiś nieznanych przyczyn poroniłaś, może się mylę ... Co było
                                                    w opisie badania histopatologicznego???
                                                  • 02kaja Do: Basiuczek78 09.10.08, 07:29
                                                    Powiedz mi Basiuczek co Ci mówią lekarze na konflikt serologiczny,
                                                    my tez tak mamy z mężem, w trakcie ciąży przeciwciał nie wytwarzam,
                                                    za każdym razem po łyczeżkowaniu mam podawana immunoglobulinę.
                                                    Pytałam o to swojego lekarza, ale on twierdzi, że nic z tym nie
                                                    robimy. W prawdzie moje ciąże kończyły się dosyć wcześnie i może to
                                                    na tym etapie nic się nie robi, ale trochę mnie to gryzie, bo wiem,
                                                    że to ma znaczenie. Może Ty wiesz coś więcej na ten temat?
                                                  • basiuczek78 Re: Do: Basiuczek78 09.10.08, 09:42
                                                    12kaja - do lekarza po ponad półrocznej przerwie idę pierwszy raz 30
                                                    października i wtedy zapytam o wszelkie szczegóły związane z ciążą z konfliktem
                                                    serologicznym, to opowiem Ci co i jak. W Twoim przypadku na razie wszystko jest
                                                    w porządku, rozumiem, że konflikt grup krwi macie z mężem ale do teraz nie
                                                    uaktywnił się, na szczęście, bo mądrzy i wyczuleni lekarze zawsze w takiej
                                                    konieczności podawali Ci immunoglobulinę w pierwszych 72 godzinach od zetknięcia
                                                    się krwi płodu z Twoją krwią (łyżeczkowanie). Zawsze się tego domagaj, bo to
                                                    jest obowiązek lekarzy i wręcz rutynowe postępowanie, wydawałoby się, natomiast
                                                    mi, mimo przypominania się, nie podali immunoglobuliny i już teraz jest za późno
                                                    - konflikt jest i to jest znaczący problem (polecam forum o konflikcie
                                                    serologicznym forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=79157544&s=2
                                                    chociaż obecnie Ciebie ten problem nie dotyczy smile i niech tak zostanie smile )
                                                  • iva30 Re: witam 22.10.08, 20:05
                                                    Dziś byłam wreszcie prywatnie u mojej kochanej pani ginekolog Dworczyńskiej i
                                                    wiem z czego wynika mój mały wynik hcg. Ja nie mam zaśniadu, ale stan
                                                    przedzaśniadowy. W wyniku histopatologii mam "zwyrodnienie zaśniadowe kosmków
                                                    łożyskowych z rozrostem trofoblasta". Pani doktor jako pierwsza, mimo, że
                                                    rozmawiałam z wieloma ginekologami w szpitalu, powiedziała mi, że to oznacza
                                                    stan przednowotworowy, czyli, że zaśniad jeszcze się nie rozwinął. Dlatego,
                                                    jakkolwiek to zabrzmi, dobrze,że tak wcześnie poroniłam, zanim zaśniad się nie
                                                    rozwinął. Pytałam ją też o przyczynę. Powiedziała, że jest wiele teorii, ale
                                                    żadna niepotwierdzona. Tak naprawdę medycyna nie wie czemu tak się dzieje.
                                                    Natomiast prawdopodobieństwo drugiego zaśniadu jest takie, jak tego, że wygram w
                                                    totka. Kazała mi nie zachodzić w ciążę przez pół roku i potwierdziła, że dobrze,
                                                    żebym się profilaktycznie zgłosiła do Instytutu Onkologii.Powiedziała mi też, że
                                                    mogą chcieć ode mnie szkiełka z badania histopatologicznego, bo często sami
                                                    sprawdzają wynik. Ale wtedy dostanę od nich coś na piśmie i z tym mam jechać do
                                                    szpitala, w którym miałam zabieg.
                                                    Tak się ucieszyłam, że tak lekko ta choroba się ze mną obchodzi.
                                                  • jvonka Re: witam 25.10.08, 08:59
                                                    cześć iva30, czy nazywasz sie Iwona i masz 30 lat?Ja rok temu, gdy
                                                    dowiedziałam się o swoim zasniadzie też miałam 30 lat i nazywam sie
                                                    Iwona.
                                                    Teraz zaczynam starania o dzidzie i czekam na miesiączkę oraz mam
                                                    straszna infekcję pęcherza, męczę się, bo nie chce brać leków
                                                    silnych np. Furagin, ale nie wiem.
                                                    Cieszę się, że wszytsko jest ok.
                                                    U mnie zaśniad odkryli tzn odkrywali od 12 do 18 tygodnia ciąży(nie
                                                    było wiadomo)- aż!, bo nigdy przed poronieniem nie ma pewności aż do
                                                    badania histpat. 18 tydzien to koniec mojej ciąży i niebezpieczna
                                                    sytuacja, ale na razie jest ok, minała włąsnie rok. Trzymam za
                                                    wszytskie nas kciuki!!!
                                                  • iva30 Re: witam 25.10.08, 16:09
                                                    Iwonka, mam na imię Ewa smile. 18 tydz. ciąży u Ciebie, to już prawie połowa. To
                                                    jeszcze boleśniejsze, gdy traci się dziecko w tak zaawansowanej ciąży. Mam
                                                    nadzieję, że już nigdy nas to nie spotka. Powodzenia w staraniach smile. Wiem, co
                                                    to zapalenie pęcherza, współczuję, jeśli nie możesz brać furaginu. Teraz jestem
                                                    przewrażliwiona, ale może zapytaj swojego lekarza co brać w takiej sytuacji.
                                                    Infekcje bakteryjne, też przecież są niebezpieczne dla dziecka. Ja chyba nie
                                                    wytrzymam nawet pół roku ze staraniami, tym bardziej, że potem plany życiowe tak
                                                    mi się komplikują, że jak nie zajdę w ciążę za 3-4 miesiące, to będę musiała
                                                    odłożyć starania i poczekać jeszcze za 3-4 lata. W zasadzie nie wiem co gorsze.
                                                    Nigdy nie ma idealnych rozwiązań. Miałam zwyrodnienie zaśniadowe, a nie zaśniad,
                                                    niskie wyniki hcg. Zobaczymy jak będzie mi spadać hcg i co na to onkolog.
                                                  • just2just Re: witam 31.10.08, 14:03
                                                    Dziewczyny, moje beta spadło do 0,1 jak pisałam wcześniej, ale zauważyłam u
                                                    siebie straszny wzrost apetytu, jem na potęgę. Póki beta była podwyższona, nie
                                                    miałam w ogóle apetytu, schudłam i w ogóle, a teraz...? nie wiem czy organizm
                                                    tak odreagowuje czy co?
                                                    Dziś jest 31 dzień cyklu, temperatura raz w górę raz w dół (od miesiąca mierzę i
                                                    mój cykl jest strasznie rozregulowany, a od zabiegu ponad 3 miesiące). Ciekawe
                                                    jak to dalej pójdzie? Miałyście takie objawy?
                                                  • just2just Re: witam 31.10.08, 14:08
                                                    Dziewczyny, moja beta spadła do 0,1, jak pisałam wcześniej ale zauważyłam
                                                    straszny wzrost apetytu!!! Jem na potęgę!!! Ciągle chodzę głodna. Póki moja beta
                                                    była podwyższona miałam wstręt do jedzenia, nie chciało mi się w ogóle jeść.
                                                    Musiałam się zmuszać do jedzenia. Nie wiem czy to jest zależne, jednak tak to
                                                    odczuwam.
                                                    W dodatku dziś jest 31 dzień cyklu. Temperatura mi skacze raz w górę raz w dół.
                                                    Mierzę ją od początku cyklu i wyszło że mam wszystko rozregulowane! A od zabiegu
                                                    jest już prawie 4 miesiące! Nic kupy się nie trzyma, że tak to nazwę.
                                                    Czy miałyście takie objawy i przypadłości?
                                                    Wynik kolejnej bety dopiero we wtorek, mam nadzieję, że się utrzymał wink
                                                  • iva30 Re: witam 31.10.08, 14:50
                                                    Gratuluję, śliczny wynik smile. Może to niejedzenie nie miało związku
                                                    z betą, ale ze stresem, przygnębieniem. Ja jak mam jakieś stany
                                                    depresyjne, to wtedy tracę apetyt. Może teraz już czas trochę
                                                    zaleczył rany i po prostu wraca Ci apetyt. Ja temperatury nie
                                                    mierzę, więc Ci nie pomogę. Nie mam pojęcia jak to u mnie jest.
                                                  • basiuczek78 Do: 02kaja 31.10.08, 15:48
                                                    02 kaja
                                                    Obiecałam, że po wizycie u ginekologa opowiem Ci co się dowiedziałam odnośnie
                                                    konfliktu serologicznego. Przypomnę, że jestem z Wrocławia i tym razem zmieniłam
                                                    lekarza z Kocyłowskiego na bardzo
                                                    znanego Jarosza, chciałam mieć jeszcze inną opinię. Okazało się, że na szczęście
                                                    jestem okazem zdrowia i nawet widziałam pęcherzyk Graffa, który dzisiaj albo
                                                    jutro ma sobie pęknąć ale nic z tego, najpierw muszę zrobić badania na miano
                                                    przeciwciał (czyli ilość przeciwciał w surowicy krwi). Z tymi wynikami dr Jarosz
                                                    radził mi skonsultować się z
                                                    doktorem Dębskim bądź Roszkowskim w Warszawie, bo dr Jarosz ostatni raz zetknął
                                                    się z przypadkiem konfliktu serologicznego w 1994 roku, mówiąc, że teraz to jest
                                                    bardzo rzadki problem, marginesowy i dlatego jedyną placówką, która jest w tym
                                                    temacie to Klinika Ginekologii i Położnictwa CMKP w Warszawie. Mówił, że teraz
                                                    służba zdrowia stara się zapobiegać temu problemowi (immunoglobulina- hehe,
                                                    niestety nie zawsze podawana w odpowiedniej chwili) i dlatego nie ma w Polsce
                                                    wielu placówek ze specjalistami z zakresy konfliktu serologicznego. On uważa, że
                                                    Dębski i Roszkowski może znają jakieś nowe metody, które niwelują bądź
                                                    ograniczają skutki konfliktu serologicznego, hahaha, dzięki forum o konflikcie
                                                    serologicznym wiem więcej o tym problemie niz doktor Jarosz, bo żadnego
                                                    cudownego specyfiku czy metody na juz uaktywniony konflikt serologiczny nie ma.
                                                    Także postanowiłam z wynikami miana przeciwciał
                                                    powrócić do mojego lekarza Kocyłowskiego (on wie, że konflikt serologiczny
                                                    uaktywnił się u mnie i nie widział w tym jakiejś wielkiej tragedii, ogromnego
                                                    problemu nie do przeskoczenia, zobaczymy co on teraz na to).

                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • just2just Re: witam 31.10.08, 16:40
                                                    Dodam jeszcze jedno do mojej poprzedniej wiadomości: miewam w tym cyklu
                                                    uderzenia gorąca. Mam 27 lat, więc raczej to nie menopauza. Czy po spadku bety
                                                    miałyście takie objawy jak ten i wyżej opisane?

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Justyna
                                                  • basiuczek78 Re: witam 03.11.08, 10:30
                                                    just2just - nie miałam objawów po spadku bety, jakie ty opisujesz ale na twoim
                                                    miejscu poradziłabym się swojego ginekologa, czy nie należy zrobić jakiś badań
                                                    hormonalnych.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • just2just Re: witam 03.11.08, 11:40
                                                    Jutro mam wizytę kontrolną i na pewno się zapytam.
                                                    Dzięki Basiuczku, a co u Ciebie?
                                                  • basiuczek78 Re: witam 03.11.08, 12:00
                                                    A u mnie jest dobrze, zrobiłam sobie badania na poziom przeciwciał anty D
                                                    (przypomnę, że mam aktywny konflikt serologiczny) i na szczęście poziom jest tak
                                                    niski, że nie wykrywalny w związku z tym jest bezpiecznie i mogę zachodzić w
                                                    ciążę. Zaśniadu się nie obawiam, częściowy (taki mi się przydarzył w 22tc)
                                                    bardzo, bardzo rzadko może się powtórzyć, co innego niestety z całkowitym ale od
                                                    czego to zależy, to nawet lekarze nie wiedzą. Dlatego też jedyną moja obawą jest
                                                    problem z przeciwciałami w stosunku do grupy krwi Rh+ (jestem pilną słuchaczką
                                                    forum o konflikcie serologicznym). W tym tygodniu mam zamiar odwiedzić swojego
                                                    ginekologa i porozmawiać o nowym stracie czego i wam życzę smile Zawsze warto próbować!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                    Pozdrawiam
                                                  • just2just Re: witam 04.11.08, 17:22
                                                    Dziś miałam ponowną kontrolę. Beta nadal na poziomie 0,1 - bez zmiana od
                                                    ostatniego razu. Powiedziałam pani doktor, że mam objawy w postaci uderzeń
                                                    gorąca, wzrostu apetytu - zrobiła oczy! przynajmniej tak mi się wydaje, chciała
                                                    mnie zbadać, no ale jestem w trakcie @. Zatem powiedziała, żebym na kontroli za
                                                    dwa tygodnie jej przypomniała te objawy i zobaczymy.
                                                    Kurcze, przestraszyłam się. Wróciłam i w googlach wpisałam zaśniad
                                                    nowotwór+uderzenia gorąca...i trochę się wystraszyłam crying(( znów nie dość że
                                                    czekanie na kolejną wizytę to oczekiwanie na diagnozę.
                                                    Z chęcią wybrałabym się w warszawie do ginekologa-onkologa, czy ktoś ma takie
                                                    doświadczenia? chciałabym może wykonać jakiś dodatkowe badania czy cokolwiek.
                                                    Jak macie jakieś namiary będę wdzięczna.

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • basiuczek78 Re: witam 04.11.08, 19:33
                                                    just2just - najważniejsze, że poziom bety utrzymuje się na zerowym poziomie, na
                                                    kolejnej wizycie u twojej ginekolog na pewno się czegoś więcej dowiesz (tak jak
                                                    wspomniałam - moim zdaniem to jakieś hormonalne wahania), spróbuj się trochę
                                                    uspokoić, wyciszyć ...
                                                    Daj znać jak już coś się dowiesz, trzymam kciuki i pozdrawiam.
                                                    Basia
                                                  • just2just Re: witam 04.11.08, 21:20
                                                    Dzięki Basiu, na pewno to jakieś nie ważne wahania hormonlane. Muszę
                                                    zmienić podejście do sprawy, dzięki smile
                                                    Daj znać po wizycie u gin. i życzę powodzenia, abyś szybko
                                                    wystartowała wink)
                                                    Pozdrawiam, Justyna
                                                  • iva30 Re: witam 06.11.08, 10:42
                                                    Moja beta to poniżej 2 (5 tyg. od zabiegu), ale robiłam prywatnie.
                                                    Wczoraj miałam pobieraną krew w Instytucie Onkologii, ale na wynik
                                                    jeszcze muszę poczekać. Do tego mam jeszcze stan zapalny. W
                                                    Instytucie nie chcieli mi wypisać recepty w związku z tym moim
                                                    stanem zapalnym, kazali mi z tym iść do rejonu. Jakoś lekarz się
                                                    ugiął i mi jednak wypisał, ale mam już dość tego wiecznego
                                                    odsyłania. Zwalniam się z pracy na wizyty do ginekologa - onkologa,
                                                    żeby pójść do ginekologa też muszę się zwolnić z pracy. Nie mówiłam
                                                    ani o ciąży, ani o poronieniu, więc nadal nie mówię nic o
                                                    konieczności wizyt w instytucie onkologii. Muszę wymyślać jakieś
                                                    preteksty do zwolnień z pracy, ale limit logicznych już mi się
                                                    wyczerpał sad. Na to chorowanie to trzeba mieć dużo wolnego czasu.
                                                  • basiuczek78 Re: witam 06.11.08, 13:25
                                                    iva30 - spokojnie, czy masz jednego prowadzącego ginekologa, bo to jest bardzo
                                                    ważne, ja po zabiegu miałam przez swoje jasno wszystko rozpisane, cały terminarz
                                                    badań i stosowałam się do niego. Nigdy nie skierował mnie do poradni
                                                    onkologicznej, nigdy nie byłam u onkologa w kontekście zaśniadu, bo mój
                                                    ginekolog powiedział, że najważniejsze jest osiągnąć 0 przy badaniu bety a potem
                                                    jeszcze skontrolować to po 6 miesięcy od zabiegu, w między czasie robiłam rtg
                                                    klatki piersiowej, i wszystko do dzisiaj jest OK. Istotny jest spokój,
                                                    wyciszenie, bo to wszystko wpływa na hormony dlatego może daj sobie spokój z tym
                                                    lataniem po lekarzach, niech organizm sam się uspokoi, dojdzie do siebie,
                                                    kontroluj tylko co miesiąc betę i jak będzie wzrastać, bądź nie spadnie do 0 po
                                                    3 miesiącach od zabiegu, to wtedy skonfrontuj się z onkologiem. Ale jestem
                                                    pewna, że będzie w porządku.
                                                    Pozdrawiam ciepło
                                                    Basia
                                                  • iva30 Re: witam 06.11.08, 14:23
                                                    Basiu, dzięki smile. Tak nerwowo to u mnie nie jest smile, chcę tylko
                                                    wylać swoje żale. Swojego ginekologa oczywiście mam, ale żeby do
                                                    niej pójść muszę się zwalniać z pracy, więc jak byłam w Instytucie
                                                    na kontroli bety i okazało się, że mam stan zapalny, było dla mnie
                                                    oczywistym, że coś mi na to przepisze lekarz, jest przecież
                                                    ginekologiem. A jednak był z tym problem. Moja ginekolog kazała mi
                                                    iść do Instytutu Onkologii. Żadnych badań mi nie zleciła, mówiła
                                                    tylko o rtg klatki piersiowej, który już zrobiłam. Na razie zatem
                                                    muszę co 2 tyg. zwalniać się z pracy na wizyty w IO. Następnym razem
                                                    poproszę, żeby wizytę wyznaczyli mi na za miesiąc. Mam nadzieję, że
                                                    nie będzie z tym problemu.
                                                    Wychodzę z domu do pracy o 8 rano, a wracam o 19, więc nie jestem w
                                                    stanie nic załatwić ani przed, ani po pracy. Ale tak źle nie jest u
                                                    mnie smile, w każdym razie dziękuję za miłe słowa smile
                                                  • basiuczek78 Re: witam 06.11.08, 21:09
                                                    Badania bety robiłam w prywatnym laboratorium (za 30 zł), dla mnie tak było
                                                    wygodniej, bo jeździłam na te badania kiedy miałam na to czas, nie musiałam
                                                    zrywać się z pracy - nie wiem czy w Instytucie Onkologi są bezpłatne badania,
                                                    czy oni wyznaczają termin, czy też pracują w takich godzinach, że musisz się
                                                    zrywać???
                                                    Tak się zastanawiam czy jest lepiej dla Twojej psychiki, że ukrywasz w pracy
                                                    stratę ciąży, czy też nie byłoby lepiej, dla Ciebie oczywiście, powiedzieć o
                                                    prywatnej tragedii (tylko najbardziej zaufanym koleżankom), zawsze miałabyś
                                                    jakieś dodatkowe wsparcie i zrozumienie w miejscu, gdzie aż tyle spędzasz czasu,
                                                    tak tylko sobie gdybam smile
                                                    Tak czy siak teraz z pewnością będzie już tylko lepiej, to zapalenie wkrótce
                                                    załagodzisz z pomocą Twojej pani ginekolog, trzymam kciuki!
                                                    Obecnie czekam na wynik cytologii (mają pocztą mi przesłać) i z całym plikiem
                                                    różnych innych wyników idę do swojego "starego" ginekologa, który najlepiej mi
                                                    doradzi, co dalej w kontekście mojego konflikt serologicznego, bo już bardzo
                                                    chciałbym mieć ładny brzuszek tongue_out
                                                    Basia
                                                  • iva30 Re: witam 07.11.08, 14:47
                                                    Basiu, to życzę szybko tego brzuszka smile.
                                                    Wiesz, w pracy nie powiem o ciąży i tym co było dalej, bo moją
                                                    jedyną koleżanką jest moja szefowa smile, której nie zamierzam o tym
                                                    informować. Ja w ogóle powiedziałam tylko najbliższym i i tak
                                                    naraziłam się tym na głupie, niedelikatne pocieszenia np. mąż mojej
                                                    przyjaciółki pogartulował mi, że jestem w ciąży, gdy powiedziałam,
                                                    że poroniłam roześmiał się i powiedział, że i tak gratuluje ... bo
                                                    na pewno będę. Betę robię w Instytucie w czasie wizyty, na której
                                                    badają ginekologicznie i robią USG, ostatnio byłam umówiona na 9, a
                                                    weszłam o 12, więc zdecydowanie muszę się zwalniać z pracy. Chodzę
                                                    do tego IO, bo takie jest zalecenie mojej pani ginekolog, że ona nie
                                                    zna się na tym i woli odesłać do specjalistów. Ale rzeczywiście w
                                                    zasadzie sprowadza się to do badania bety, no chyba, że na badaniu
                                                    USG coś by wyszło. Ja koło siebie betę robiłam po 50 zł. i tak jest
                                                    mi wygodniej, bo mogę to zrobić przed 8 rano. Z drugiej strony,
                                                    skoro skierowali mnie ze szpitala i moja ginekolog do IO, to będę
                                                    chodzić tam, spróbuję tylko ograniczyć liczbę wizyt, nie raz na 2
                                                    tyg., ale raz w miesiącu, jeśli się zgodzą.
                                                    Fajnie, że już wkrótce możesz zacząć się starać smile, mam nadzieję,
                                                    że u mnie też szybko ta beta spadnie i jak wszystko będzie ok, to
                                                    nie będę czekać pół roku. No chyba, że nie spadnie w tym czasie .
                                                    Pozdrawiam
                                                  • misia53 Re: witam 19.11.08, 19:39
                                                    Iva, wiem co przezywasz. ja juz cały rok chodze do IO i mam dosc tych bab!!
                                                    Zawsz wpisywali mnie na 8 a wchodziłam o 13tej- a to karta zginie, a to system
                                                    siadzie i nie ma wyników badań, zrobiłam im awanture ze nie moge wiecznie sie
                                                    zwalniac, tym bardziej ze na poczatku chodziłam co 2 tygodnie, teraz zapisuja
                                                    mnie na 13ta , bo chyba tak kończa robote i wchodze z marszu, ale ile mnie to
                                                    nerwów kosztowało. A powiedz mi do kogo tam trafiłas?, ja chodze go gab. 107 ale
                                                    tam rózni lekarze sie trafiaja. Wiekszosc niesympatycznych, jak sie pytam czy
                                                    trzba sie jakos przebadac przed kolejną ciaza to patrza na mnie jak na wariatke,
                                                    szkoda ze nie ma takich prawdziwy lakarzy którzy by wyjasnili . Boje sie ze
                                                    kolejny raz moze sie to zdarzyc , a wiadomo ze człowiek chce sie upewnic czy
                                                    jest całkiem zdrowy a nie tylko beta badac. Zlecaja Ci jakies usg czy cos??
                                                  • iva30 Re: witam 19.11.08, 21:25
                                                    Misia, ja chodzę do gab. 103. Tam też różni przyjmują. Miałam tylko usg robione
                                                    i oczywiście hcg. Szybko u mnie spadło do normy, w zasadzie to już po 3 tyg.
                                                    pierwsze badanie można uznać za normę (4,1 - tak mi powiedział onkolog), teraz
                                                    po 6 tyg. miałam 0,3. Na drugiej wizycie lekarz powiedział mi żebym usiadła i
                                                    chwilkę ze mną porozmawiał. Powiedział, żeby odczekać pół roku od prawidłowego
                                                    wyniku i można zachodzić w ciążę. Alę tę ciążę trzeba monitorować. Tak sobie
                                                    dziś czytam jakieś prace onkologów. Piszą tylko o ryzyku ponownego nowotworu. Na
                                                    107 badanych przypadków w latach 1973-97 nowotwór rozwinął się tylko u tych,
                                                    które miały zaśniad całkowity. Też się zastanawiam już jakie inne badania
                                                    zrobić. Ale nie chcę znowu przesadzać, pewnie zrobię usg, cytologię,
                                                    przeciwciała kardiolipidowe czy coś takiego. Na razie czytam smile. Oczywiście w
                                                    IO żadnych badań dodatkowych mi nie zlecali, ale raz miałam USG. Sama zrobiłam
                                                    też prześwietlenie klatki piersiowej. Lekarz długo robił mi to usg i trochę się
                                                    przy tym przyglądał temu co widzi, ale w końcu nic mi nie powiedział. Tak
                                                    naprawdę to tam tylko badają pod kątem ryzyka nowego nowotworu. Hcg nie jest
                                                    100% przydatne w wykrywaniu tego nowego nowotworu. Ech, dobrze, że to już za
                                                    nami smile. Ja teraz już mocno myślę o nowej ciąży smile
                                                  • jvonka Re: witam 07.11.08, 19:21
                                                    Witam. Gdy moja beta spadała bardzo bolała mnie głowa, kilka razy w tygodniu, bóle ustały gdy spadła na poziomie o, także to były objawy moje, ale każda z nas może to róznie przechodzić, mysle, że taka burza hormonów w organizmie może wywołać uderzenia goraca.
                                                  • just2just dolegliwości po... 09.11.08, 23:47
                                                    Kochane, ja na prawdę chyba wariuję, ale już nie wiem co o tym mam
                                                    myślęć. Po raz kolejny @ i 5 dni ok, a potem 1 dzień przerwy i
                                                    pojawiają się takie brunatne skrzepy, śluz, nitki. Nie wiem jak to
                                                    opisać. Wiem jedno, że jak byłam w ciąży to przez takie objawy
                                                    trafiłam do lekarza i wtedy okazał się zaśniad. Niby beta 0,1 ale to
                                                    może nie ujawnia się tylko tak. Na prawdę zwariuję.
                                                    Chyba jutro dorwę jakiegoś lekarza z usg i poproszę o badanie (mój
                                                    gin na ulopie a w onkologi kontrola za tydzień, a im nie ufam, bo
                                                    taśmowo załatwiają sprawy, jak w szablonie).
                                                    Mam tylko jeszcze nadzieję, że jakiejś innej dziewczynie coś takiego
                                                    się działo po i to można zaliczyć do normalnych objawów i nic mi nie
                                                    dolega.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • jvonka Re: witam 24.11.08, 22:55
                                                    witam.
                                                    Ja od 2 miesięcy zaczelam sie starc o dzidzie. Bety nie badałam 2
                                                    miesiace bo myslama ze zbadam gdy beda podejrzenia co do ciąży.
                                                    Teraz zbadam na poczatku grudnia, od kwietnia miałam normę. Na razie
                                                    mam jakies dzwine plaminie zamiast @ w ogole brzuch mnie wciaz
                                                    pobolewa i nie wiem co sie dzieje. Może to normalna @ aja wymyslam,
                                                    ale jest to bardziej plamienie niż@. Nie chce sie nakrecac. Test nic
                                                    nie wykazał. Po takim plamienie za nic nie bede wiedziała kiedy są
                                                    dni płodne. smile)pozdrawiam.
                                                  • basiuczek78 Re: witam 30.11.08, 18:22
                                                    A ja byłam u swojego lekarza i on radzi mi, żeby zrobiła sobie z mężem badania
                                                    genetyczne, które wykluczą jakieś niezgodności między nami, bo po pierwsze
                                                    pierwsza ciąża zakończyła się w 22 tc częściowym zaśniadem groniastym (który
                                                    rozwinął się w ekspresowym tempie 3 tygodni i urósł do niewyobrażalnych
                                                    rozmiarów), a po drugie mamy z mężem aktywny konflikt serologiczny. I znowu
                                                    badania, znowu czekanie a ja już tak bardzo chciałbym być w ciąży, bo przecież
                                                    jestem zdrowa, mam regularne okresy, pod względem ginekologicznym wszystko ok,
                                                    złamałam się sad
                                                  • iva30 Re: witam 01.12.08, 20:39
                                                    Basiu, a te badania genetyczne to prywatnie czy z NFZ będziecie robić? Wiesz, ja
                                                    nie zrobię bo prywatnie bardzo drogo, a z NFZ trzeba długo czekać, ale jeżeli to
                                                    byłoby już drugie moje poronienie zrobiłabym. Wiem co czujesz, też bym chciała
                                                    móc już się starać, ale trzeba czekać.
                                                  • basiuczek78 Re: witam 01.12.08, 21:50
                                                    iva30 - jeśli jest skierowanie na wstępny wywiad genetyczny i potem ewentualne
                                                    dalsze badania genetyczne od lekarza pierwszego kontaktu, bądź ginekologa z POZ,
                                                    to wtedy jest to bezpłatnie. Domyślam się, że wtedy też na takie badania czeka
                                                    się ok. kilku miesięcy, prywatnie, czyli za dużą kasę, o wiele szybciej to
                                                    idzie. Jeszcze się nie dowiadywałam szczegółów ale ogólnie podchodzę do tego z
                                                    przymrużeniem oka, bo to był drugi lekarz, który w zasadzie czymś innym (tym
                                                    razem genetyką)próbował mnie zbyć, dowiedziawszy się, że mam konflikt
                                                    serologiczny i jestem po zaśniadzie groniastym częściowym w 22 tc. Teraz
                                                    poszukuję we Wrocławiu lekarza, który w ogóle miał styczność w swojej praktyce z
                                                    konfliktem serologicznym, bo tylko taki będzie wiedzieć jak mnie prowadzić. Musi
                                                    to być lekarz z Dyrekcyjnej, bo to jest jedyny ośrodek na dolnośląskim, który
                                                    zajmuje się tak problematycznymi przypadkami i umie odpowiednio zareagować. Czy
                                                    może któraś z Was zna dr Tomasz Fuchsa???
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • 02kaja Do: Iva i Basiuczek 03.12.08, 20:33
                                                    Dziewczyny, jeśli jesteście zdecydowane na badania genetyczne to nie
                                                    zastanawiajcie się długo. Ja żałuję, że dopiero teraz (po 4
                                                    poronieniach) zdecydowałam się na to. Wcześniej odradzał mi to
                                                    lekarz, bo stwierdził, że to i tak nic nie wniesie. Ale ja wolę
                                                    wiedzieć jakie mamy szanse w kolejnej ciąży. A jeśli wyjdzie
                                                    wszystko dobrze, to będę lepiej nastawiona do kolejnej próby
                                                    wiedząc, że genetycznie jesteśmy zdrowi. Jeśli wyjdzie coś nie tak ,
                                                    wtedy będziemy się zastanawiać co dalej. Moim zdaniem to wiele może
                                                    wyjaśnić lub rozwiać.
                                                    A co do terminów, to ja nie czekałam długo. Od momentu kiedy
                                                    dostałam skierowanie (w dwa tygodnie po zabiegu od lekarza z NFZ -
                                                    wcale nie musi być ten który prowadzi, może to być nawet rodzinny,
                                                    musi tylko mieć wgląd w historię, żeby mieć podstawy do skierowania)
                                                    zadzwoniłam od razu do Genomu w Rudzie Śl. i umówiłam się na
                                                    pierwszą wolną wizytę (porada genetyczna) - miesiąc później z czego
                                                    miałam do wyboru aż trzy terminy - tydzień po tygodniu. Po poradzie
                                                    wyznaczono mi termin na koniec grudnia (trzeba odczekać 3 miesiące
                                                    od zabiegu), a dostałam telefon że już 5 grudnia możemy przyjechać
                                                    na pobranie krwi. Na wyniki czeka się około 3 - 4 tygodni. Ja pewnie
                                                    dostanę je po Nowym Roku.
                                                    Same widzicie, że w sumie czekałam bardzo długo i gdyby nie to że
                                                    musiałam odczekać swoje po zabiegu - żeby organizm się odbudował to
                                                    byłoby pewnie jeszcze szybciej.

                                                    Jak będę znała wyniki to się odezwę. Pozdrawiam
                                                  • iva30 Re: Do: Iva i Basiuczek 04.12.08, 11:49
                                                    Kaju, ja na razie się nie zdecyduję na te badania. Po pierwsze mam 3
                                                    letnią córeczkę i w tamtej ciąży w zasadzie było wszystko ok,
                                                    ostatnie 2 mies. leżałam z powodu przedwczesnych skurczy. Przyczynę
                                                    poronienia znam - zaśniad. Porobiłam już trochę badań i wszystko
                                                    wychodzi mi prawidłowo. Teraz walczę z bakteriami. Jak się z tym
                                                    uporam, będziemy się starać ponownie. Lekarka też mi odradza,
                                                    robienie innych badań. Wiem, że po Twoich doświadczeniach zrozumiałe
                                                    jest, że teraz z perspektywy zrobiłabyś te badania wcześniej. Ale ja
                                                    osiągnęłam teraz spokój, mam wytyczony plan działania i nie chcę
                                                    sobie wprowadzać dodatkowego zamętu.
                                                    Trzymam kciuki z Twoje badania. To daj znać jakie wyniki.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • just2just wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 04.12.08, 19:21
                                                    Witam was kochane,
                                                    Piszę bo właśnie jestem po wizycie u gina i ponownie zadałam pytanie
                                                    kiedy mogę zajść w ciążę? Standardowo usłyszałam rok, ale tym razem
                                                    nie odpuściłam i poprosiłam o wyjaśnienie, dlaczego właśnie rok i
                                                    to, że odkąd miałam zabieg słyszę rok, a od zabiegu już minęło 5
                                                    miesięcy! Dodam, że beta spadła mi do 0,1 po 3 miesiącach.
                                                    I oto wyjaśnienie lekarza: w organiżmie komórki zapamiętują pewne
                                                    procesy i chodzi tylko o to, żeby upłynęło trochę czasu od zaśniadu,
                                                    żeby w komórkach ta pamięć się wykasowała. Jeśli zajdę wcześniej,
                                                    istnieje prawdopodobieństwo powtórki.
                                                    Co Wy na to? Usłyszałyście kiedykolwiek takie wyjasnienie?
                                                    Dodam, że miałam zaśniad całkowity, zdiagnozowany w 9 tc.
                                                    Prawdę mówiąc chciałam od następnego cyklu próbować - szczególnie po
                                                    tym jak czytałam wypowiedzi innych dziewczyn, których ciąże, w które
                                                    zaszły wcześniej zakończyły się zdrowo i szczęśliwie.
                                                    Tak bardzo bym chciała....
                                                    Czekam na wasze opinie i dziękuję z góry
                                                  • iva30 Re: wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 05.12.08, 10:19
                                                    Super, że zapytałaś, mnie właśnie nurtowało to pytanie. Z tym, że
                                                    mnie lekarze mówią o 6 mies. od prawidłowego wyniku (Instytut
                                                    Onkologii w Warszawie)lub 6 - 5 mies. od zabiegu(moja ginekolog). Ja
                                                    też już wcześniej pytałam Was czy chodzi o ryzyko ponownego
                                                    zaśniadu, nowotworu itp. Według mnie lekarze bazują na
                                                    opiniach "specjalistów" którzy wskazali na taki tryb postępowania.
                                                    Odczekać rok, 2 lata, pół roku, zależy do kogo się trafi. Ryzyko
                                                    ponownego zaśniadu, jest większe po przebytym zaśniadzie i tyle. U
                                                    mnie minęły 2 mies. od zabiegu, już pierwsza beta była ok, cykle mam
                                                    takie jak przed ciążą. Porobiłam sobie dodatkowe badania i wszystko
                                                    jest ok. Z tym, że teraz walczę ze stanem zapalnym, jak go pokonam,
                                                    to będziemy się starać. Jeśli nie zajdę w ciążę w ciągu
                                                    najbliższych 2 mies., to chyba będę musiała odłożyć starania o
                                                    następne 3 lata, bo sobie nie poradzę z dodatkowymi obowiązkami,
                                                    które na mnie spadną w styczniu 2009 r. Moja decyzja jest ryzykowna,
                                                    ale skoro są lekarze, którzy każą czekać 2 lata, to znaczy, że jeśli
                                                    nawet poczekam te pół roku, to moja ciąża też będzie ryzykowana.
                                                    Moim zdaniem te wszystkie zalecenia są wyłącznie wynikiem jakichś
                                                    statystyk, a w ogóle nie bierze się pod uwagę konkretnego przypadku.
                                                    Jak już tym statystykom się tak podporządkowują, to powinni też brać
                                                    pod uwagę statystyczne możliwości innych powikłań ciąży, które
                                                    wzrastają z wiekiem. Teoretycznie rzeczywiście można odczekać, ale w
                                                    praktyce nie zawsze można sobie na to pozwolić. Z badań bety, cykli
                                                    wynika, że mój organizm wrócił do normy, żadnych innych badań się
                                                    nie prowadzi, żeby sprawdzić czy wszystko się uregulowało, ja nie
                                                    będę czekać tych 6 mies.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • just2just Re: wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 05.12.08, 11:49
                                                    dzięki iva!
                                                    Właśnie też tak myślę! i nie chcę czekać. U mnie też jest wszystko o.k. i czuje
                                                    się dobrze i monitoruj sobie sama cykl i w ogóle czuję się gotowa.
                                                    Jeśli się powtórzy lub coś innego to potem poczekam. Też jestem w takiej
                                                    sytuacji życiowej, że albo teraz ciąża albo będę musiała te myśli odgonić na
                                                    boczny tor.
                                                    Chcę tylko jeszcze sprawdzić nasienie męża i jeśli będzie o.k. to do dzieła wink

                                                    Justyna
                                                  • iva30 Re: wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 06.12.08, 14:03
                                                    Justynko, to będziemy się wspierać, bo pewnie w tym samym czasie zaczniemy
                                                    starania smile. Gorąco pozdrawiam
                                                    Ewa
                                                  • just2just Re: wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 08.12.08, 09:45
                                                    Iva, to trzymam kciuki za wyplewienie bakterii, ja też obecnie kończę leczenie
                                                    stanu zapalnego. Napisz kiedy u Ciebie będzie czas-START wink
                                                    Postaram się dołączyć smile)))

                                                    Pozdrawiam cieplutko!
                                                  • iva30 Re: wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 08.12.08, 14:18
                                                    Ok, dam znać smile. Pozdrawiam
                                                  • jvonka Re: wyjaśnienie lekarza co do planowania ciąży 18.01.09, 19:24
                                                    U mnie niestety sie pokomplikowało. Od 4 miesiecy się staramy o dziecko i nic, do lekarza poleciałam, żeby sie dowiedzieć kiedy mam owu i dni płodne, bo nic nie wychodzi, a on mnie zmartwił. Mówił, że w tym mies chyba nic nie wyjdzie, bo kom jajowa jest za mała, powinna mieć co najmniej 15 mm a ma 11 i nie może dojść do zapłodnienia, coś się zbalokowało, jajniki nie pracują zbyt dobrze, nakazał się starać i od przyszłego miesiąca Clostilbegyt, hormon na prace jajników o zaburzeniach z róznych przyczyn, jestem zmartwiona. Myślałam, ze po tym nieszcześciu jakim był zasniad i utrata ciąży w 18 tyg nie spotkają mnie nastepne problemy tyle się słyszy o pozytywnych zakończeniach takich historiismile)
                                                  • basiuczek78 Re: Do: Iva i Basiuczek 09.12.08, 09:00
                                                    02kaja - a czy do Poradni Genetycznej trzeba mieć jakiś specjalny wzór
                                                    skierowania od lekarza pierwszego kontaktu, który można otrzymać bezpośrednio z
                                                    Przychodni genetycznej? Zdecydowałam z mężem spróbować dostać się do tej
                                                    poradni, bo ja mam jeszcze dodatkowo niezgodność grupy krwi z mężem, i może nie
                                                    wykluczone, że genetycznie coś jest na rzeczy miedzy nami. 07.01.2009 jestem
                                                    umówiona na wizytkę u ginekologa i ostatecznie po tej wizycie będę decydować o
                                                    zachodzeniu. Mam nadzieje, że ten lekarz będzie chciał się podjąć prowadzić moja
                                                    ciążę obarczoną konfliktem serologicznym, oby ...
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • 02kaja Do:Basiuczek 10.01.09, 21:51
                                                    Basiuczek!
                                                    Wybacz, że dopiero teraz Ci odpisuję, ale nie mam dostępu do
                                                    internetu już jakiś czas. Co do Twojego pytania o skierowanie, to
                                                    nie słyszałam o żadnych wzorach. W poradni genetycznej powiedzieli
                                                    mi tylko, że musi to być na żółtym kuponie (drukowanym z karty NFZ)
                                                    z pieczątką lekarza i koniecznie poradni. Ja miałam z poradni
                                                    ginekologicznej - dla mnie i męża osobno (ale może być podobno na
                                                    jednym razem). Musi być napisane, że prosi o poradę genetyczną
                                                    dla... nazwisko i imię Twoje i męża, adnotoacja o poronieniach (w
                                                    moim przypadku napisali "po 4 poronieniach". I to wszystko. Jesteśmy
                                                    już po wywiadzie genetycznym (z którego nic nie wynika - tzn. w
                                                    historii rodziny nie było nic niepokojącego jeśli chodzi o
                                                    poronienia, choroby itd., ale jak nam powiedział genetyk my możemy
                                                    być pierwsi).Na początku roku mamy dostać wynik, czyli właściwie
                                                    lada moment. Nie dzwonię, bo się boję. Powiedzieli, że jak coś
                                                    będzie nie tak to zadzwonią, żeby umówić się na wizytę, a jeśli
                                                    będzie ok, to wynik wyślą pocztą. Powiem szczerze - czekam aż
                                                    przyjdzie pocztą. Tak strasznie się boję tego wyniku, stres mnie
                                                    zżera. Nie daję sobie już z tym rady i co chwilę się załamuję.
                                                    Modlę się do Boga o siły i o to by wszystko było dobrze, o jeszcze
                                                    jedną szansę.
                                                    Pozdrawiam.Kasia
                                                  • ilva38 Re: Do: Basiuczek 14.01.09, 12:28
                                                    Witam
                                                    Nie chcę się wtracać, ale zastanawiam się dlaczego zakładasz,że
                                                    Twoja ciąża będzie konfliktowa? To,ze macie niezgodność serolog.
                                                    jeszcze o niczy nie świadczy. Moja mama mając konflikt z ojcem
                                                    urodziła czworo dzieci, przy dwójce wystąpił konflit, a dwoje
                                                    odziedziczyło krew matki i nie było konfliktu. Nadmienić należy iż
                                                    bylo to ponad 30 lat temu i wszyscy żyjemy i mamy się dobrze. Moja
                                                    siostra z RH ujemnym (również konflikt) urodziła dwoje zdrowych
                                                    dzieci, tylko,że w trakcie trwania ciąż była pod ścisłą kontrolą.
                                                    Uważam,że z konflikt serolog. jest nadmiernie wyolbrzymiany.
                                                    Oczywiście pamiętać należy, aby po ewentualnych poronieniach do 72
                                                    godz. dostać zastrzyk z immunoglobuliny - to chroni kolejne dziecko!
                                                    Nie zadręczaj się jednak zawczasu, bo w Waszym przypadku wcale nie
                                                    musi dojść do konfliktu. Co do lekarza, to dziś chyba kazdy gin.
                                                    radzi sobie z konfliktem serolog.

                                                    Za dwa miesiące będę miała już 39 lat, nie mam dziecisad przeszłam
                                                    trzy poronienia. Pierwsze 11 lat temu, kolejne w czerwcu 2008 - moje
                                                    dziecko umarło około 8 tyg., A w tym roku z początkiem stycznia
                                                    wylądowałam na fotelu z kolejną, tym razem 6-cio tygodniową ciążą a
                                                    diagnoza brzmiała: "podejzenie zasniadu".
                                                    Bardzo martwi mnie to, iż w momencie gdy to już ostatnia dzwonki na
                                                    dziecko mnie czekają miesiące, albo lata leczenia.
                                                    Czy mogła bym prosić o informacje jak kształtowały się poziomy b-hcg
                                                    przed zabiegiem? U mnie w 6,5 tyg.c. było prawie 48000 jednostek i
                                                    ordynator stwierdził,że to baaardzo dużo. Jednak w int. znalazłam
                                                    skale przawiodlowo rozwijających się ciąż i widzę,że jestem w
                                                    normie. Jestem załamana; w prawdzie nie mam jeszcze wyn. histo., ale
                                                    przebieg ciąży (od3.5 tyg brunatne krwawienia,hcg, zaśnieżony obraz
                                                    usg, oraz pęcherzyk ciążowy bez widocznego płodu) wskazuje na
                                                    zaśniad.
                                                    Wszystkim życzę rychłego zajścia i pomyślnego rozwiązania smile
                                                    ilva
                                                  • ilva38 Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 14.01.09, 13:01
                                                    Przepraszam, ale dopiero teraz przeczytałam,że masz aktywny
                                                    konflikt, a ja Ci takie naiwo - oczywiste informacje przekazuję sad
                                                    Mam nadzieję,że mimo wszystko Wam się uda. Chętnie pośledzęTwoją
                                                    historię, aby móc Ci za jakiś czas szczerze pogratulować smile
                                                  • 3.madziula Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 14.01.09, 13:15
                                                    Witam Was Dziewczyny!
                                                    Dawno nie pisałam. Przeszłam zaśniad w czerwcu 2008. Zabieg miałam w 8 tyg ciąży
                                                    i z tego co mi powiedział lekarz to moje bhcg w dniu zabiegu wynosiło ponad
                                                    90000. Ale na szczęście po zabiegu bardzo szybko spadało i od dawna moje wyniki
                                                    są w normie..
                                                    Pozdrawiam
                                                  • maja.01 Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 04.02.09, 14:57
                                                    Cześć
                                                    nigdy jeszcze nie byłam na tym forum cieszę się ze twoje bhcg jest w normie ale
                                                    co to znaczy.Ja miałam zabieg 8.09.2008 to już prawie pięć miesięcy temu,zabieg
                                                    w 12 tygodniu ciąży wtedy bhcg wynosiło 407433 od trzech msc utrzymuje mi się
                                                    poniżej 1 lekarz mówi że to dobrze ale nie chce powiedzieć jaki ma być końcowy
                                                    wynik 0?Do trzech msc miałam badaną krwi co tydzień a teraz co msc i tak do
                                                    kwietnia,ze staraniami o o następne dziecko karze jeszcze poczekać. Nie wiem co
                                                    robić boję się że przy następnej ciąży będzie tak samo.
                                                  • 3.madziula Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 06.02.09, 17:10
                                                    Hej, jestem po kolejnej wizycie. Wynik 0,1 następne badanie pod koniec marca. Z
                                                    kolejną ciążą muszę poczekać 2 lata. Na dzień dzisiejszy będę tyle czekać, ale
                                                    czas pokaże co będzie...Pytałam moją lekarkę do jakiego poziomu musi spaść i
                                                    powiedziała mi że to nie musi być równe 0.I że moje wyniki są ok. Jeśli Ty masz
                                                    poniżej 1 to też dobrze bo norma np. w moim laboratorium to do 5.A jak jest
                                                    norma w Twoim?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • basiuczek78 Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 06.02.09, 18:43
                                                    Witam Dziewczyny
                                                    Oczywiście, że nie trzeba osiągać 0, tak jak mówiła Madzia, każde laboratorium
                                                    ma swoją normę, która wskazuję na brak gonadotropiny ludzkiej w Twojej surowicy
                                                    - w moim przypadku to było poniżej 1. U mnie po 3 miesiącach od zabiegu było już
                                                    czysto (zaśniad częściowy zakończony w 22 tg ciąży), a kontrolowałam bhcg przez
                                                    8 miesięcy od zabiegu. Czekać aż 2 lata po zaśniadzie z kolejną ciążą, to chyba
                                                    jakaś paranoja, chyba że są do tego jakieś dodatkowe fizjologiczne wskazania.
                                                    Często bywa tak, że kobietom po zaśniadzie całkowitym (statystycznie wnioskując
                                                    z tego forum), który kończy ciążę w pierwszych 10 tygodniach, zezwala się na
                                                    zachodzenie po pół roku od zabiegu, przypadki bardziej złożone, kiedy ciąża była
                                                    już bardziej zaawansowana, bądź zaśniady się powtarzały, wskazuje się dłuższą,
                                                    roczną przerwę. Ale jak to bywa w naszej służbie zdrowia, każdy lekarz to inna
                                                    opinia.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • dotunia Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 22.03.09, 18:56
                                                    Witam wszystkich!
                                                    Ja 5.03.2009r. miałam zabieg usunięcia martwej ciązy - zaśniad
                                                    groniasty częściowy. Jutro idę na pierwszy pomiar hcg. Strasznie się
                                                    boję. Czytając Wasze historie jakoś lepiej na duchu mi się robi, bo
                                                    widzę, że nie jestem sama. Wszystkie przeżywacie to tak jak ja.
                                                    Modlę się żeby jak najszybciej wrócić do zdrowia i rozpocząć
                                                    starania o nowego, zdrowego dzidziusia. Trzymajcie dziewczyny proszę
                                                    jutro za mnie kciuki. Jestem dobrej myśli, bo kiedyś muszą skończyć
                                                    się te złe informacje.
                                                    Pozdrawiam - Doti.
                                                  • 3.madziula Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 23.03.09, 11:53
                                                    Witam!
                                                    Będę trzymała za Ciebie kciuki, będzie dobrze zobaczysz. Wiem, że teraz łatwo mi
                                                    mówić ale przeżywałam to samo (tylko ja miałam zaśniad całkowity) w czerwcu
                                                    będzie rok od zabiegu. Wyniki mam w normie ale przed każdą wizytą i tak bardzo
                                                    się stresuje. A teraz idę w czwartek, i już myślę co będzie.
                                                    Trzymaj się, pozdrawiam Magda
                                                    Odezwij się po badaniu...
                                                  • dotunia Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 23.03.09, 12:08
                                                    Dzieki Madziulka smile
                                                    Ja już po pobieraniu krwi i zrobiłam prześwietlenie płuc. W środę
                                                    mam mieć wynik hcg. Trzeba czekać. Następnym razem zrobie wyniki w
                                                    Jeleniej to będę miała odpowiedź w ten sam dzień.
                                                    Teraz mam nadzieję, że już będziesz mogła pomalutku przygotowywać
                                                    się do nowej ciąży. Również trzymam za Ciebie kciuki.
                                                  • basiuczek78 Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 24.03.09, 10:59
                                                    Część Doti smile
                                                    Wierz mi wszystko będzie dobrze, teraz te koszmarne informacje jakie ogarniają
                                                    Cię na temat zaśniadu są na szczęście tylko tymczasowe. Teraz kiedy od zabiegu
                                                    minęło rok i 3 miesiące, to jestem mądrzejsza o tę wiedzę, że zupełnie nie ma
                                                    się co stresować okresem wyczekiwania bezpośrednio po tragicznej stracie w
                                                    wyniku zaśniadu, bo to dodatkowo rozregulowuje organizm kobiety, jej psychika
                                                    powoduje dodatkowe zamieszanie w gospodarce hormonalnej i cały proces
                                                    dochodzenia do siebie, do zdrowia się wydłuża. Łatwo jest mi mówić ale uwierz mi
                                                    Doti, że już najgorsze jest za Tobą - strata wyczekiwanego dziecka - teraz w
                                                    naturalny sposób organizm będzie dochodzić do siebie, oczyszczać się o to
                                                    wyczekiwanie na kolejne wyniki bhcg tylko napędza niezdrowego stracha, sieje
                                                    niepotrzebny zamęt i wzmaga niepokój, który i tak jest bardzo wzmożony po
                                                    stracie ciąży. Spróbuj mieć do tego zdrowe podejście, spróbuj traktować badani
                                                    krwi i rtg klatki piersiowej jako rutynowe badania, bo wszystko na 100 będzie w
                                                    normie już po 3-4 miesiącach. Lekarze potwornie straszą, opierając się na
                                                    książkowych sloganach, nad wyraz chcą uświadamiać pacjentki, zupełnie moim
                                                    zdaniem nie potrzebnie, bo te drastyczne przypadki, o których nam mówią w
                                                    zasadzie się nie zdarzają, nie słyszałam i nie czytałam o taki przypadku kobiety
                                                    po zaśniadzie z objawami raka. Także postaraj się wymazać te czarne informacje,
                                                    zajmij umysł sprawami dnia codziennego, a za jakieś 8-9 miesięcy, jak wszystko
                                                    się ureguluje (miesiączka, ogólne samopoczucie) zacznij działać. Ja staram się
                                                    od 4 miesięcy ale ciężko, trzymam kciuki!
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • basiuczek78 Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 24.03.09, 11:01
                                                    A powiedz mi jeszcze, w którym tc byłaś, kiedy okazało się, że ciąża jest martwa
                                                    i lekarz stwierdził zaśniad częściowy, co Ci mówił lekarz na temat zaśniadu,
                                                    czym tłumaczył pojawienie się zaśniadu, skąd jesteś, Doti?
                                                  • dotunia Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 25.03.09, 13:55
                                                    Ja już po badaniach. Fotka zrobiona ale czekam na opis. Hormonik na
                                                    szczęście nie jest taki wysoki, bo mam 58,1 a minęły 2 tyg. i 4 dni
                                                    od zabiegu w chwili gdy pobierali mi krew.
                                                    Basiuczku drogi ja byłam w końcówce 13 tc (pechowego jak widać)
                                                    kiedy dowiedziałam się, że dzidziuś nie żyje. O tym co przeżywałam
                                                    nie będę pisała, bo doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. 5 marca
                                                    miałam zabieg. Potem czekałam prawie 2 tyg. na wyniki z
                                                    histopatologii. Ginekolog wspomniała mi wtedy o zaśniadzie, ale
                                                    powiedziała, żeby jeszcze o nim nie myśleć , bo trzeba poczekać na
                                                    wyniki. Jak się potem okazało przy odbiorze wyników, że informacje
                                                    miłe nie były - obraz zaśniadu groniastego. To skąd się zaśniad
                                                    wziął nie dowiedziałam się, bo ponoć było to niemożliwe. Że był on
                                                    częściowy, to sama wywnioskowałam, bo przecież płód był na USG
                                                    widoczny (co potwierdziła moja gin.). Dowiedziałam się, że
                                                    najszybciej to po wakacjach będziemy mogli starać się o nowego
                                                    dzidziusia, więc chyba jakoś dotrwam. Przed chwilą dzwoniłam do gin.
                                                    która powiedziała, że wyniki są faktycznie obiecujące. Za 10 dni
                                                    znowu mam powtórzyć bhcg i niby powinnam dostać teraz miesiączkę,
                                                    ale czuję,że ona szybko nie nadejdzie, bo to dopiero 3 tyg. od
                                                    zabiegu, a moje wcześniejsze cykle trwały po jakieś 35 dni. No nie
                                                    ma co gdybać. Trzeba poczekać.
                                                    Basiuczku ja jestem z Karpacza. Powiedz mi kiedy dostałaś pierwszą
                                                    miesiączkę po zabiegu? Jeszcze jesdno pytanko, bo zapomniałam spytać
                                                    mojego lekarza, kiedy po zabiegu można rozpocząć współżycie nie w
                                                    celach rozrodczych? smile
                                                    Pozdrawiam serdecznie. Jestem dobrej myśli i to jest najważniejsze smile
                                                  • basiuczek78 Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 26.03.09, 09:58
                                                    Pierwszy okres nastąpił 61 dni od zabiegu i bardzo szybko wszystko wróciło do
                                                    normy (regularność miesiączek).
                                                    Jeśli chodzi o współżycie, to lekarze zalecają poczekać 6 tygodni ale
                                                    zaznaczają, że jest to sprawa indywidualna: kwestia samopoczucia psychicznego i
                                                    fizycznego (ja nie czekałam aż tak długo); oczywiście trzeba trochę odczekać po
                                                    zabiegu.
                                                    Na wyniki histopatologiczne czekałam chyba z 4 tygodnie, żeby dowiedzieć się, że
                                                    ktoś źle pobrał próbkę, bo niczego nie wykryto, a 3 profesorów stwierdziło
                                                    wspólnie, że to zaśniad groniasty częściowy w 22 tc, robiąc badanie usg i widząc
                                                    przerażający rozrost warstwy trofoblastu. Było minęło, jestem z tym pogodzona,
                                                    to była naturalna selekcja. Teraz jestem zdeterminowana i wierze, że przede mną
                                                    jeszcze kilka udanych ciąż mimo aktywnego konfliktu serologicznego smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • dotunia Re: Do: Basiuczek !!!!!!!!!!!!!! 26.03.09, 10:50
                                                    No to długo czekałaś na miesiączkę. Mi lekarz powiedział, że minimum
                                                    3 tygodnie od czasu zabiegu nie mogę współżyć, tyle że jeszcze wtedy
                                                    nie wiedzieli, że to był zaśniad, albo tylko podejrzewali go. Z
                                                    badaniem faktycznie miałaś fart. Nie dość, że 4 tygodnie czekałaś,
                                                    to jeszcze w laboratorium coś pomieszali. No ale co zrobić, tak
                                                    bywa. Powiem Ci, że miałaś dużo gorzej, skoro dowiedziałaś sie w 22
                                                    tc. Moim zdaniem im później tym gorzej, bo bardziej byłaś już
                                                    przywiązana do swojego dzidziusia. Najważniejsze, że już masz
                                                    wszystko za sobą i pogodziłaś się ze wszystkim. Teraz czas na nowe
                                                    maleństwo, a na konflikt serologiczny też są przecież sposoby, więc
                                                    nie ma co się martwić. Trzymam kciuki za owocne próby smile
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • misia53 Re: witam 27.03.09, 20:17
                                                    dziewczynki, a powiedzcie mi jeszcze jedno, jak juz zaszłyscie w ciaze to nadal
                                                    chodzi sie na onkologie na kontole hcg?
                                                    Tak sie boje ponownej ciązy;-( Mam juz niby zezwolenie , bo kazdy lekarz mówi co
                                                    innego ale juz ponad rok mam przerwy i mysle ze to najwyzsza pora
                                                  • basiuczek78 Re: witam 30.03.09, 09:31
                                                    Jak się już zajdzie w ciążę, to nie ma potrzeby badania bhcg, bo wtedy wynik
                                                    tego badania będzie wysoki, gdyż ludzka gonadotropina kosmówkowa (hCG)jest
                                                    hormonem wytwarzanym przez łożysko i jego wykrywanie stanowi podstawę
                                                    standardowych testów ciążowych. Zatem takie badanie wykażę tylko, w którym
                                                    tygodniu ciąży się znajdujesz w zależności od stężenia hormonu we krwi.
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
                                                  • misia53 Re: witam 30.03.09, 20:45
                                                    Tak, wiem ze rośnie ale przy zasniadzie rosnie w tempie przerazajacym! Przy
                                                    normalnej nie ma az takiej rozbieżnosci, stad tez moje pytanie
                                                  • basiuczek78 Re: witam 31.03.09, 12:07
                                                    Jeśli w ciągu roku czy też dłuższej przerwy od zabiegu kolejne badania bhcg były
                                                    zerowe, czyli wykazywały, że organizm wyczyścił się z zdegenerowanych komórek
                                                    kosmówki, to oznacza, że jesteś zdrowa. Jednakże zaśniad całkowity czasami lubi
                                                    się powtarzać (u 20 % kobiet, które już miały tę wredną przypadłość), są
                                                    kobiety, które mają do tego jakieś genetyczne tendencje i lekarze za bardzo nie
                                                    potrafią tego wytłumaczyć. Nawet na tym forum były przypadki powtarzającego się
                                                    zaśniadu ale nie ma co o tym myśleć, tylko odważnie stratować smile
                                                    Pozdrawiam
                                                    Basia
    • misia53 Re: zaśniad groniasty 15.08.09, 18:24
      Mam pytanie do dziewczyn które chodza na kontolę HCG, czy znacie lekarza w
      warszawie który zleca inne badania przegd kolejna ciaza? Dla mnie to bardzo
      wazne bo to juz mój drugi zasniad;-( NIESTETY
      • geea Re: zaśniad groniasty 02.10.09, 14:47
        nie ma badań, które by znalazły przyczynę zaśniadu, niestety z każdym kolejnym
        ryzyko powtórzenia się wzrasta. Czytałam ostatnio w książce o ciąży napisanej
        przez Amerykanów, że aby zapobiec zaśniadowi należy dostarczyć organizmowi dużo
        białka zwierzęcego i witaminy A - bo niedobór tego też może powodować zaśniad.
        NO i oczywiście kwas foliowy. Ale do końca tego nie zbadano.
    • 3iga3 Re: zaśniad groniasty 07.09.09, 16:37
      czy Beta-hcg po poronieniu jest tylko przy zaśniadzie? Ja miałam zabieg (9tc
      ciążą obumarła) 5 tygodni temu. krwawiłam i plamiłam długo, bo prawie 3
      tygoadnie. W zeszłym tygodniu znowu. W usg nie widać żadnych resztek, wszystko
      wygląda dobrze, żadnych torbieli, zmian. Beta 4 tygodnie po zabiegu - 140, 5
      tygodni po zabiegu (dziś) -85. W badaniu histopatologicznycm nie ma zaśnadu.
      Tylko doczesna i kosmki. Jak czytam o wysokiej becie po poronieniu to tylko przy
      zaśnaidzie. Lekarz karze powtórzyć betę za klika dni. Jestem bardzo, bardzo
      przerażona. czy Beta-hcg po poronieniu jest tylko przy zaśniadzie? Czy są jakieś
      bardziej optymistyczne scenariusze?
      • aknytsuj79 Re: zaśniad groniasty 11.12.09, 10:29
        Witam,
        i ja niestety dołączyłam do grona zaśniadowców. Jakiś czas temu
        okazało się że mam najprawdopodobniej puste jajeczko, potem po
        zrobieniu 2 razy hcg ( 85 000, 150 000) podejrzenie zaśniadu.za
        chwile miłam zabieg (próżniowe odessanie zawartości macicy)przy hcg
        powyżej 200 000 i po 2 tygodniach wynik zaśniad groniasty chyba
        częściowy bo incompleta.
        Dzień po zabiegu hcg spadło do 50 000, tydzień po 6 700. Niestety 2
        tygodnie po zabiegu hcg wzrosło do 7500 a 3 tygodnie po już 11 000.
        Teraz czekam na następny poniedziałek bo mam zrobić hcg i mam się
        zameldować u lekarza.
        Nie wiem co teraz, praktycznie wszystkim na forum hcg po zabiegu
        maleje, a mi..., no i co teraz wyślą mnie na chemioteriapię, kolejny
        zabieg, czy ktoś miał podobnie?
        Mógłby ktoś polecić może dobrego ginekologa ale onkologa we Wrocławiu
        troche mnie przeraża już to wszystko sad
        • misia53 Re: zaśniad groniasty 25.01.10, 19:03
          Niestety ja to przechodziłam, rosło i od razu dostałam chemię! Az dziwne ze u
          Ciebie tak zwlekaja. Na szczescie nie była to taka mocna chemia włosy nie
          wypadły nie bój sie o to ale troche pocierpiałam;-(
          Trzymaj sie i mysl pozytywnie!
          • 3.madziula Re: zaśniad groniasty 01.03.10, 19:23
            Mam takie pytanie w jakich przypadkach przejście zaśniadu może dać przerzuty do
            innych narządów, tzn kiedy zaśniad może dać przerzut?
            • misia53 Re: zaśniad groniasty 11.05.10, 19:43
              Pewnie nie leczony
        • piccola22 Re: zaśniad groniasty 30.08.12, 14:43
          We Wrocławiu polecam Pana prof. Mariana Grybosia, przyjmuje w klinice na Chałubińskiego. Prowadził moje leczenie (chemię).
          tak było 7 lat temu.
          A tak poza tym (jeśli ktoś czytał post od początku) u mnie wszystko jak najlepiej, mój pozaśniadowy synek ma już 6 lat i jest cudowny.
          Pamiętajcie dziewczyny, że zaśniad to nie koniec świata.
          • misia53 Re: zaśniad groniasty 27.09.12, 22:49
            Wlasnie dziewczyny!! Chcialam Was pocieszyc ze po 2 zasniadach urodzilam zdowego chlopaka, niestety kolejna ciaza sie nie powiodla znow z innego powodu! Ale zasniad pokonany pomino ze lekarze twierdzili ze to zdarza sie raz
            Badzcie dobraj mysli
            Pozdrawiam
    • gazetams Re:ciąża po zaśniadzie groniastym 08.08.11, 14:52
      2008 rok ciąża pozamaciczna (strata lewego jajowodu) po niej: maj 2009 badanie na drożność drugiego jajowodu, który na szczęście okazał się drożny.sierpień - ciąża, niestety zarodek się nie rozwijał, a po badaniu histopatologicznym okazało się, że miałam zaśniad groniasty częściowy. Po tym nakaz częstego badania B hcg czekania roku ze staraniem się o dziecko. Wrzesień 2010 - II kreski na teście, Maj 2011 mój synek przyszedł na świat duży, zdrowy i silny. Piszę to wszystko, by osoby, które to czytają były dobrej myśli, że wszystko uda się przezwyciężyć. Rozumiem ból i żal po stratach, sama już byłam bliska załamania, ale do końca wierzyłam, że urodzę upragnione maleństwo i będę mogła zapisać się na tą listę szczęśliwychsmile Teraz mój synek słodko śpi w łóżeczkusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka