Może ktoś miał podobną przypadłość i coś doradzi.Próbowałam umówić się do
dermatologa,ale państwowo to można zapomnieć(wcześniej urodzę

),a prywatnie
najwcześniej w piątek.Więc do tego czasu mam duży problem.A mianowicie -
pierwszy raz w życiu mam coś takiego:dostałam czerwonych plam na twarzy,skóra
spuchła,jest gruba i łuszczy się, a wszystko razem jeszcze lekko piecze.Przy
stosowaniu jakiegokolwiek preparatu,nawet wody mineralnej szczypie jak diabli.
Chyba to jakieś uczulenie (może na nowy krem,który zresztą zaraz odstawiłam)?
Najgorsze jest to,że to coś postępuje.
Biorę wapno i zyrtec,ale efekty mizerne.Smaruję kremem dla alergików.Jak
dotrwać do wizyty??
Spotkałyście się z czymś takim?