Dodaj do ulubionych

Kochane wróciliśmy

01.12.04, 08:17
Kochane wróciliśmy wczoraj do domku. Trochę długo to trwało , bo Piotruś
stracił dużo na wadze, ale jak pojawiłsię pokarm to nadrobił w tempie
expresowym. Jesteście bardzo kochane. Bei moja droga forumowa przyjaciólko
dziękuję Tobie szczególnie za wzruszającego sms a Wam kochane dziewczyny na
słowa wsparcia i otuchy. To jest niesamowite uczucie jak widzi się i SŁYSZY
swojego wymarzonego chłopczyka po raz pierwszy i te najdłuższe gdy czeka się
na opis badania maluszka. Bardzo się bałam. A później te chwile
niewyobrażalnej radości , że Piotruś jest ogólnie zdrowy. Czeka nas jednak
rehabilitacja Piotrusia. Ma szpotawą stópkę. Był zle ułożony w macicy. Ale
myślę że szybko to wyrównamy. Jak będę miała chwilę czasu to postaram się
umieścić w necie zdjęcia Piotrusia. Jest rozkoszny. ma czarne włoski i jest
taki maleńki....Kochane moje czekające mamy pamiętajcie, ze to forum jest
szczególne i już niedługo też będziecie dzielić się tutaj tak radosnymi
wiadomościami. Całuję Was gorąco Beata i mój Piotruś
Obserwuj wątek
    • kura17 Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 09:04
      Rybko i Piotrusiu smile cudnie, ze jestescie w domu! zazdroszcze... smile ja jeszcze
      sporo czasu mam, a juz bardzo sie nieciepliwie, zeby zobaczyc i uslyszec
      malenstwo...
      dobrze, ze jestescie zdrowi i Piotrus grubnie smile) stopka sie nie martw, na pewno
      ladnie sie zrehabilituje, zycze szybkich postepow!
      rozumiem, ze masz mleko i sama czujesz sie dobrze? wszystkiego dobrego kochana!
      to takie wzruszajace czytac o naszych forumowych dzieciach smile)) buziaki i nie
      opuszczaj nas... smile
    • agnesm1 Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 09:18
      Gratuluje wink Miło czytać takie dobre wieści i oby ich tu było jak najwięcej wink
      Wracaj szybko do formy...
      a Piotrusia ucałuj mocno wink
      Ja też juz marze, żeby zobaczyć mojego małego wiercipiętkę z brzuszka wink
      Trzymajcie sie cieplutko winkAgnesm i 30 tyg, Dominik
      • sula_i_komary Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 09:25
        Nie przejmuj się stópką....sama taką posiadam i nie uważam tego za wielką tragedię smile.Najważniejsze,ze Piotrus jest zdrowy i będzie się pewnie świetnie chował.Dużo zdrówka życzę smile
        pozdrawiam
        sula i chłopaki
        26t6d
    • zonka9 Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 09:24
      Rybciu!!!
      Bardzo sie ciesze, ze juz jestescie w domku, ciesze sie, ze z Malym Piotrusiem
      wszystko w porzadku.Cieszcie sie soba i uwieczniajcie chwile na fotkach, a
      pozniej wyslijcie je forumowym ciociom smile))
      Emi i Macius
    • perissa Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 11:18
      Gratulacje!! I ucałowania dla maleńkiego chłopczyka smile) Oby rósł przy cycu
      zdrowo smile
      Forumowa ciotka -
      Perissa.
      • hop_angel Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 17:02
        Rybciu, bardzo się cieszę jeszcze raz gratuluję maluszka, przesyłam całuski i
        uściski - Hopek.
        • mejdejka Re: Kochane wróciliśmy 01.12.04, 21:19
          rybcia gratuluje CI !!!!
          cieszę się i życzę WAM dużo zdrówka i wielu cudownych chwil!!!

          P.S Piękne imię wybraliście ! u nas też będzie PIOTRUŚ !

          A jak TY się teraz czujesz?
          Jak poród ? - czekam na relacje

          pozdrawiam i ściskam CIĘ MOCNO
    • bei Rybciu:) 01.12.04, 16:26
      Cieszę się, że jestescie w domku....że wszystko dobrze....nożka- to tylko
      kosmetyka- u mnie w rodzinie ze strony taty- to częsta nóżka- i widziałam, jak
      bez operacji tylko zakładajac na noc aparat korekcyjny dzieciaczki szybcoutko
      korygowaly przygode z brzuszka...
      Cieszę się, że synuś zaczął doceniać frykasy z mamusinego barku....:0o mam
      gości!!! pozdrawiam imienniczkosmilesmilesmilesmile i jeszcze raz CIESZĘ SIĘ!
      • bei Re: Rybciu:) 02.12.04, 11:57
        Rybciu.........ciągle sie cieszęsmilesmile- zaglądam tu szybko- i jeszcze raz sobie
        czytam.....och...zyczę szybkiego powrotu do sprawnosci- mnie jeszcze ciągle cos
        pobolewa.....ale biegam po domu....tak- bezefektywniesmile....
        pozdrawiamsmile
    • annjan Re: Kochane wróciliśmy 02.12.04, 11:28
      Kochana.........milion całusków dla Ciebie i Twojej Rodzinki.....gratuluję
      serdecznie..dobrze że kolejnej forumowiczce się udało... Bravosmile
      • misiabella Re: Kochane wróciliśmy 02.12.04, 12:56
        Ja też serdecznie gratuluję wspaniałego skarbka i udanego powrotu do
        domku.Uściski dla Waszej rodzinki!
    • rybka002 Re: Kochane wróciliśmy 02.12.04, 15:41
      Jesteście kochane!!!! Dziękujemy Wam bardzo za słowa pełne miłości. Już możecie
      nas oglądać:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18224791
      Całuję Was mocno
      • aska1972 Re: Kochane wróciliśmy 02.12.04, 15:57
        Jakie CUDO!!!!! Ogromne gratulacje!!!!!
        Cieszę się, że wszystko się tak super udało. Życzę Wam samych szczęśliwych dni!
        Pozdrawiam smile))))
        • hop_angel Re: Kochane wróciliśmy 02.12.04, 16:38
          CUDNY, życzę samych szczęśliwości.
      • alice1 Re: Kochane wróciliśmy 03.12.04, 15:05
        Jest śliczniutkismile))))
      • agnesm1 Re: Kochane wróciliśmy 03.12.04, 21:25
        wink Jeszcze raz gratuluje ślicznego syneczka wink
        Agnesm i Dominiczek w brzuszku wink
    • rybka002 Re: Kochane wróciliśmy 09.12.04, 15:03
      Dziewczyny kochane składam relację z mojej 3cc;
      Byłam umówiona na 8 rano a o 10 miałam zaplanowany zabieg. Ja
      miałam znieczulenie podpajęczynkowe, kłucie w kręgosłup. Niestety
      anestezjolog miał problemy z wkłuciem się w kręgosłup. Męczył się
      10 minut po czym zawołał ortopedę, który dokonał zamiany mojej
      drugiej połowy od pasa w dół w marmur. Wpuszczono Lenka -to mój mąż-, który
      bawił se w fotoreportera. Mamy zdjęcia maleńkiego zaraz po
      wyciągnięciu z brzucha. To niesamowite uczucie widzieć i SŁYSZEĆ
      swojego dzidziusia. Pediatra zaraz go zabrała na badanie.Po czy przyszła i
      powiedziała, że wszystko ok ufff.To były chyba najdłuższe minuty w moim życiu.
      Lenek był cały czas w gotowości do pstrykania zdjęć. Po zszyciu mi
      brzucha przewieżli mnie na sale pooperacyjną i po 5 minutach
      przyniesiono małego.Pielęgniarka uczyła Piotrusia ssać pierś. Mały okazał sie
      bardzo pojętnym uczniem od razu załapal o co biegasmilesmilesmile Lenek został ze mną do
      17 i malutki był cały czas ze mną. Później dostałam dolargan a Lenek wrócił do
      dzieci.
      Zabrano mi Piotrusia. Dostałam go rano po uruchomieniu i
      praktycznie był ze mną cały czas. Spadł dużo na wadze bo pokarm
      dostałam dopiero w niedzielę więc zostawili nas do wtorku.Ale
      braki w wadze nadrobił w tempie expresowym. Nauczyłam się spać na
      siedząco .))))Teraz na szczęście już się unormowało ale zdaję sobie sprawę że
      pewno kryzys laktacyjny nas nie minie.Andrzejek mój 9 letni synek jest
      zachwycony braciszkiem, co 10 minut przybiega i ogląda miny Piotrusia. A
      wszkole powiedział wszyskim że na mikołaja dostał braciszka i jest to cudowny
      prezent. Jestem już po zdjęciu szwów i po wizycie kontrolnej u pediatry.
      Mamy ćwiczenia do wykonywania.Razem z moim mężem wykonujemy je kilka razy w
      ciągu dnia. To jednak nie szpotawość tylko stópka żle przywiedziona. Sprawa
      mięśni nie kości.Jeszcze raz Kochane dziękuję za ciepło bijące od Waszych
      postów. Jest to najcieplejsze forum . Wielkie podziękowania dla Was Wszystkich
      a największe dla założycielki Anuteczka.!!!Dzisiaj mija 2 tygodnie od przejścia
      na drugą stronę brzuszka...Jak ten czas szybko mija...Całuję Was Wszystkie mocno
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka